[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest wt wrz 19, 2017 21:38

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Jaki zespół Niemena uważasz za najlepszy ?
Niemen i Akwarele 4%  4%  [ 2 ]
Niemen Enigmatic '69-70 (z Namysłowskim) 13%  13%  [ 6 ]
Niemen Enigmatic '71 (z okresu Czerwonego albumu) 4%  4%  [ 2 ]
Grupa Niemen 38%  38%  [ 18 ]
Niemen Aerolit (z Błędowskim, z okresu 41 Potencjometrów Pana Jana) 2%  2%  [ 1 ]
Niemen Aerolit ( z okresu albumu Niemen Aerolit) 25%  25%  [ 12 ]
Mourner's Rhapsody (Abercrombie, Laird, Hammer) 0%  0%  [ 0 ]
Niemen AE. z okresu Idee fixe (Radziejewski,.J.Dziemski, Kasprzyk) 8%  8%  [ 4 ]
Niemen z okresu przed LP Postscriptum (Czaj-dr,.J.Dziemski, Radziejewski) 0%  0%  [ 0 ]
Niemen z Robotestrą :) 6%  6%  [ 3 ]
Liczba głosów : 48
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn sie 16, 2010 20:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 13, 2008 20:04
Posty: 125
Lokalizacja: Nysa
Stach pisze:
Jak to dobrze, że o tym napisałeś, bo niektórzy "jakbyfani" czują sie jakby na ... giełdzie lub aukcji.

Nie rozumiem jaki problem masz Stachu... są muzycy grający lepiej i Ci, których umiejętności są mniejsze. Ale chyba wszyscy tutaj wiemy, co w muzyce jest ważne a co ważniejsze. Co z tego, że Niemen nie miał wielkich technicznych umiejętności instrumentalnych? Co z tego, że popełniał błędy na koncertach (które przecież zdarzają się nawet najlepszym), co z tego, że czasami śpiewał fatalnie pod względem technicznym? Był artystą, którego muzyka urzekła mnie, nie znam piękniejszej muzyki. Ba! Nie znam nawet muzyki podobnej do tej z Terry Defloraty i Idee Fixe. Sfera techniczna muzyki jednak ma dla mnie także duże znaczenie, jest dla mnie również ciekawa. Lubię muzyków-popisywaczy, którzy mają ogromne możliwości i potrafią w efektowny sposób je zaprezentować. Ale to nie technika ma dla mnie największe znaczenie, a coś, co niektórzy nazywają wizjonerstwem. Mimo wszystko umiejętności muzyków Niemena i jego samego bardzo mnie interesują. A gloryfikowanie Niemena jako muzyka i człowieka sprawia, że jakakolwiek dyskusja traci sens ("bo Niemen był najlepszy, najmądrzejszy, nieomylny, a każdy kto sądzi inaczej jest przekupką na targu itp"). Owszem, Niemen w moim przekonaniu był najlepszym muzykiem jakiego widział świat, choć wiele mu brakowało i była cała masa muzyków grających i śpiewających znacznie lepiej od strony technicznej (także w jego zespołach). A kto sądzi, że i w tym względzie Niemen był najlepszy, temu na ucho nadepnął słoń :D

_________________
"Do tych, co mają tak za tak - nie za nie - Bez światło-cienia..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sie 16, 2010 20:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
Muzycy jak ognia unikają porównań, a przecież tak jak w dyscyplinach sportowych (gimnastyka artystyczna, łyżwiarstwo figurowe, skoki narciarskie) podlegają ocenie publiczności i krytyków. I podobnie jak sportowcy również muzycy bywają w życiowej formie, by innym razem znaleźć się w beznadziejnej dyspozycji.

W jednym składzie się odnajdują, by za jakiś czas pogubić się w innym. Ileż ja się naczytałem na forum o SBB, jacy to okropni byli muzycy, że ich płyty należało porzucić na dnie kopalni... Ile trzeba było przekonywać Stacha, że bez udziału tych muzyków nie powstałyby albumy Niemen vol.I i II. A tu proszę - Grupa N. na czele stawki 8)

Cóż - każdy ma prawo do własnej oceny, byle oparta była o jakąś sensowną argumentację i fakty a nie peany.
Jest wiele miejsca w sieci, gdzie można uprawiać kult Jednostki - zwłaszcza tak wybitnej jak Cz.Niemen.
Oczywiście uzyskawszy wcześniej zgodę ... :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt sie 17, 2010 6:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Ja nie uważam, że wszystko mu się udawało. Tak jak każdy, poszukujący artysta błądził, wpadając czasem w ślepą uliczkę, ale to naturalne, gdy się szuka. Czesław wycofał się z rynku muzycznego i tylko sporadycznie powracał na scenę przecież to i z jego formą było różnie, nic dziwnego. Owszem muzycy podlegają ocenie i różnie jest z ich formą (trzeba ogromnej siły). Czas jednych bardziej nadgryza, drugich mniej, albo prawie wcale, tym niemniej muzyka, w ogóle cały przekaz wraz z tekstem to jest coś więcej, niż sport. Owszem też podlega ocenie nas słuchaczy, bo albo nam się coś podoba, albo nie. A co do ocen to jak widać po przytoczonych tu przez was przykładach, ludzie ciągle chlapią jęzorem na prawo i lewo, nie mając szerszego pojęcia o temacie. No, ale cóż? ...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr sie 18, 2010 19:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
A co ze składem grupy Niemen Aerolit, który zagrał na Jazz Jambore'75, czyli Niemen, Piwowar, Radziejewski, Kasprzyk. To było grubo przed "Idee Fixe", jeszcze bez Namysłowskiego i J. Dziemskiego.. Ładnie tam jazz-rockowo zasuwają!
Z początku myślałem, że ta gęsta perka to jeszcze śp. Piotr Dziemski a to Kasprzyk! Mile mnie zaskoczył, eksponując swą ekspresyjną grę!:). Niby to ten sam skład, ale jego początki, chyba?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 13, 2010 17:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
Sławkomuzykant pisze:
A co ze składem grupy Niemen Aerolit, który zagrał na Jazz Jamboree'75, czyli :
Niemen, Piwowar, Radziejewski, Kasprzyk ?

Oczywiście i ten zespół zasługuje na uznanie, które proponuję przelać na bliźniaczo podobny band: albo z okresu Idee fixe, albo z występu w Sopocie '79 (z M. Czajem). Też były w dechę!*.

Tak się porobiło z ankietą, że nie mogę zmienić raz wyrażonego głosu. A miałbym właśnie ochotę zagłosować na skład z okresu czerwonego albumu (artykuł w => LIZARD). Stylowy, acz mocno niedoceniony zespół :

Niemen, Mikuła, Jaśkiewicz, Zieliński (Ogonek), Bartkowski- zastąpiony przez Stefańskiego, a potem A.Tylca.

I jeszcze żeński chórek wokalny (z Prońko na czele). Gość specjalny- Namysłowski. Zapowiadał - Materna.


* Młodym należy się wyjaśnienie czerstwego określenia sprzed lat : w dechę - znaczy tyle co zNAkomitE 8)


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw cze 16, 2011 13:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 31, 2011 9:34
Posty: 103
Lokalizacja: Kołobrzeg
Ja mam kilka. Najlepsze są chyba (moim zdaniem) Niemen Aerolit za Idee Fixe, Grupa Niemen, Niemen z Robotestrą oraz Enigmatic. Nie znoszę okresu Niebiesko - czarnych i Akwareli.

_________________
"Czemu
kiedy
idąc
padam"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 07, 2011 20:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
Jak łatwo się przekonać wertując różne wątki na tym forum- okresy współpracy Niemena z N-Czarnymi, a następnie z Akwarelami nie cieszą się jakąś specjalną estymą piszących tu niemenowych fanów. Czyżby dlatego, że efektem tej współpracy była komunikatywna muzyka rozrywkowa, która do dziś cieszy się uznaniem widowni..? A może trochę ze snobizmu wolimy późniejsze zespoły i Niemena- solistę z elektronicznie wykreowaną orkiestrą ?

Niektórzy niemal od początku artystycznej drogi Czesława widzą w nim artystę samodzielnego i wizjonera. Zapominają często o odkrywcy jego talentu i o muzykach, którzy pomogli młodemu Wydrzyckiemu zmienić się z barda o sentymentalnych inklinacjach w Niemena-herosa muzyki progresywnej.

Przypomnę zatem, że w N-Czarnych Czesław Juliusz Wydrzycki tylko przez krótki czas okres był wokalistą numer "1", a kierownictwo muzyczne sprawowali tam m.in Włodek Wander i Zbigniew Podgajny, nie mówiąc już o wiodącej roli menażera i animatora tego zespołu piszącego teksty jako Jacek Grań...

Franciszek Walicki pomagając Niemenowi utworzyć zespół Akwarele doradził mu przyjmowanie po kolei muzyków zespołu Chochoły, co pomogło już na starcie ustalić model: szef i jego zespół. W tym składzie chcę wyróżnić pianistę Mariana Zimińskiego i równie twórczego muzyka, jakim był już wówczas gitarzysta Tomasz Jaśkiewicz. Akwarelową orkiestrę napędzała sekcja rytmiczna z perkusistą Tomaszem Buttowtem i zmieniającymi się basistami, wśród których najbardziej chyba wryli się w pamięć Paweł Brodowski i Tadeusz Gogosz. Gdy doszła sekcja dęta z trębaczem Ryszardem Podgórskim to mieliśmy naprawdę niezłą maszynkę koncertową. Nagrania studyjne nie oddają pożaru młodych serc, jaki zespół wzniecał na koncertach :D

W formacji pod nazwą Niemen Enigmatic co nazwisko- to ręce same składają się do oklasków. Bardzo skromnie wspomina swoją rolę w tym zespole Zbigniew Namysłowski, który jako saksofonista miał wsparcie znanego jeszcze z Akwarel Zbigniewa Sztyca. Ale trzeba też uważnie posłuchać gry Bartkowskiego, Zielińskiego i Jaśkiewicza na albumie z Rapsodem oraz organowe popisy Mikuły na czerwonym albumie, żeby docenić inwencję tych muzyków.
O współkształtowaniu stylu Grupy Niemen przez Helmuta Nadolskiego i muzyków Silesian Blues Bandu z Józefem Skrzekiem na czele nie muszę znawców przekonywać, tak jak o sprawności muzyków KRZAKA zaangażowanych przez Niemena do następnego etapu- jazzrockowego.
-Pan Radziejowski ciągle mi radzi- mawiał z przekąsem Czesław o koledze, przekręcając jego nazwisko, ale te rady częstokroć wychodziły mu na dobre.

Do połowy lat 70. Niemen ze swoją muzyka pojawiał się tam, gdzie był spodziewany, gdzie młodzież oczekiwała na kolejną odsłonę jego ewoluującej sztuki. Muzyka Niemena na przełomie lat 80. i 90. przestała ewoluować. Zmieniała się już tylko technika nagraniowa i modele instrumentów. Utwory z dwóch ostatnich albumów pasują do siebie tak dobrze jak piosenki z trzech akwarelowych płyt nagranych w ciągu 2 lat. Tylko że wspomniane solowe dokonania dzieli przecież lat kilkanaście...

Gdy już nie było wokół Niemena kolegów i doradców, to i czas i miejsca wybierane na prezentacje jego sztuki (oraz ich kontekst) nie zawsze były akceptowane nawet przez wierną publiczność. Występując w roku 1980 jako laureat festiwalu w Sopocie Niemen (z towarzyszeniem orkiestry i podkładu z taśmy) jeszcze się wybronił prezentując zarówno stare przeboje, jak i fragment większej formy (Hymn do Matki Z.), ale już występ na tymże festiwalu w roku 1992 z muzyką ilustracyjną ze sztuki Księga Krzysztofa Kolumba był nieporozumieniem.
Warto pamiętać, że ta sama muzyka podczas plenerowego spektaklu na Wybrzeżu (w tym samym roku) była dobrze odebrana przez publiczność, a widowisko zostało zarejestrowane i wkrótce pokazane przez TVP 2 o bardzo przyzwoitej porze- podobnie jak ów nieszczęsny festiwalowy występ. A więc chyba jednak nie media i nie publiczność były winne festiwalowej klapie AD 1992..?

PS 1 Ewa miała ostatnio okazję spotkać akwarelowych muzyków - może coś więcej o nich..?

PS 2 A może ktoś z Was był w latach 60. na koncercie Niemena i Akwarel.. ?

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Ostatnio zmieniony pn sie 08, 2011 12:08 przez Markovitz, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sie 08, 2011 8:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 437
Lokalizacja: Jelenia Góra
Jesl idzie o twórczośc Niemena i nie tylko zresztą jego to istnieje taki dziwny stereotyp.Otóż tę wcześniejszą fazę jego działalności,z lat powiedzmy 1964-68 zwykło się okreslać jako tę mniej skomplikowaną i w gruncie rzeczy gorszą .Nie trudno jednak zauważyć,że własnie w tych latach Niemen miał największe przeboje/Wspomnienie,Sen o Warszawie,Pod Paugami/.Oczyswiście "prawdziwi "fani Niemena ,a przynajmniej ich częśc zżyma się,gdy Niemena utożasamia się głównie w z tym wcześniejszym okresem.A tymczasem np wsród moich znajomych wielu jest takich,którzy najbardziej lubią te jego wczesne piosenki.Niedawno rozmawiałem na ten temat z moim szwagrem,prawdziwym fanem rocka,który ,powiedział,że dla niego Niemen skończył się na Czerwonym Albumie.Podobny pogląd ,może jeszcze bardziej radykalny wyznaje mój kumpel,który jest zagorzałym fanem jazzu.On najbardziej lubi Niemena z płyty "Czy mnie jeszcze pamiętasz".Myślę,że podobne zdanie ma wiele ludzi starszego pokolenia,takiego jeszcze przedrockowego,a wychowanego raczej np na piosence francuskiej czy też amerykanskiej w rodzaju Franka Sinatry.Zresztą podobnie sprawa wygląda z twórczością Skaldów.Czytałem kiedyś,że sam Zygmunt Konieczny chwalił bardzo właśnie ich wczesne piosenki.To samo jest z Grechutą.Największą popularnością cieszą się jego dwie pierwsze płyty.Albo weżmy na przykład kogoś z zagranicy.Oglądałem ostatnio na youtube fragmenty koncertów Jaroslawa Śmietany,ktory wespół z W.Karolakiem i paroma innymi muzykami wykonuje niesmiertelne hity Jimiego Hendrixa,wśród których prym wiodą nagrania z jego pierwszego albumu,a takim hitem numer jeden jest oczywiście "Hey joe".Jest to z całą pewnością największy przebój Hendria a zarazem chyba jeden z najlepszych kawałków w historii rocka.A przecież tą piosenką Hendrix zaczynał swoją karierę.Dlaczego ja to wszystko piszę?Otóż moim zdaniem nie jest tak,a przynajmniej nie zawsze jest tak,że to, co jest proste i bardzo popularne jest od razu gorsze,mniej wartościowe i jakby przeznaczone dla mniej wyrobionego słuchacza.Słynna kolysanka Komedy z filmu "Rosemarys Baby"jest przykładem najbardziej wyrafinowanej prosototy jaką udało mię w życiu uslyszeć .Równie urzekajace swoją prostotą sa niektóre piosenki Beatlesów.Takich przykładów można by pewnie mnożyć.Co do Niemena to ja też lubię jego wczesne piosenki/no może nie w rodzaju "Mama,nasza mamo/,choć oczywiście nie tylko.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw paź 11, 2012 10:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 183
Napiszę w tym temacie, bo byłem na koncercie we Wrocławiu, w Hali Ludowej , wystapili Zbigniew Namysłowski ze swoim zespołem ze swoim repertuarem , potem Czesław Niemen ze swoim repertuarem. Kiedy był ten koncert, w listopadzie lub grudniu 1980 . Zbigniew Namysłowski z zespołem wystapili grając wszystko na żywo,świetnie. Czesław Niemen część na żywo, część z taśmy , to jest między innymi "Legenda scytyjska". Mnóstwo ludzi przybyło na ten koncert. Czyli współpracownicy , Zbigniew Namysłowski i Czesław Niemen sprzed około 10. lat , bo wtedy razem nagrali płytę "Niemen Enigmatic" zdecydowali się wystąpić na jednym koncercie , ale odrębnie , przedstawiając swoje kompozycje. Wrażenie moje , będąc na tym koncercie , muzycy zagrali to , co przygotowali na ten koncert, i organizatorzy tego koncertu nie ogrzali wogóle sali , było zimno , co utrudniało odbiór tej muzyki.
Pozdrawiam
Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt paź 12, 2012 6:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 22, 2012 11:37
Posty: 220
Lokalizacja: Wrocław
minimoog pisze:
Ja mam kilka. Najlepsze są chyba (moim zdaniem) Niemen Aerolit za Idee Fixe, Grupa Niemen, Niemen z Robotestrą oraz Enigmatic. Nie znoszę okresu Niebiesko - czarnych i Akwareli.

Podpisuję się pod tym. Jedyna różnica, że lubię Akwarele i Niebiesko-Czarnych. Ale Grupa Niemen i Aerolit wraz z okresem Idee Fixe - to już wg mnie majstersztyk w dziejach Niemena.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 28, 2012 14:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Dziwuję się strasznie, gdy widzę wpisy w stylu "nie znoszę okresu Niebiesko - czarnych i Akwareli". Swoją drogą, ciekawi mnie też, z czego to wynika.

Osobiście poznawałem muzykę Niemena mniej lub bardziej chronologicznie. Już tłumaczę, co mam na myśli ;-) Otóż pierwsze utwory ściągnąłem z sieci. Tytuły popularnych utworów pozyskałem od członków rodziny, pozostałe wybierałem metodą chybił-trafił - ot, padło na przypadkowe piosenki, które akurat były dostępne w sieci p2p. Siłą rzeczy zapoznałem się najpierw z najbardziej znanymi utworami Niemena, głównie z okresu współpracy z Niebiesko-Czarnymi i Akwarelami. Wśród tych kilkunastu plików były też takie tytuły, jak "Kamyk", "Spokojnym krokiem", "Proroctwo Wernyhory"*, "Marionetki" i w końcu "Bema pamięci żałobny rapsod".

Już w przypadku tych czterech pierwszych czułem, że są one w jakiś sposób szczególne - absolutnie nie przystawały do tego, do czego się zdążyłem przyzwyczaić. Mało tego, dopóki w "Bema pamięci..." nie rozległ się głos Niemena, myślałem, że to jakiś błąd i ktoś popełnił błąd przy wpisywaniu autora piosenki! Wyobraźcie sobie zdziwienie piętnastolatka (coś w stylu: :shock: ), który właśnie wysłuchał "Domku bez adresu" i trafia nagle na tak podniosłą kompozycję.

Mniej więcej w tamtym czasie postanowiłem zagłębić się w muzyczne dokonania Niemena, płyta po płycie. Musiałem uporządkować moją wiedzę na temat jego twórczości i osoby. Jakiś czas potem odkryłem niniejsze forum :)

Wracając do myśli z początku tego postu - uważam, że dokonania Niemena i Akwareli czy Niebiesko-Czarnych to w znacznej mierze świetne piosenki! Owszem, przeżywałem okres pewnego rodzaju zażenowania, że to jednak archaiczny pop i w ogóle nic nadzwyczajnego w porównaniu do późniejszych dokonań :N:, ale dziś chętnie przypominam sobie tamte utwory. Znalazłem w muzyce Niemena coś, co absolutnie odpowiada moim oczekiwaniom względem treści i formy artystycznego przekazu. Nie dyskwalifikuje to jednak tych prostych acz serdecznych piosneczek z początku jego kariery. "Coś prostego" nie jest synonimem "czegoś głupiego". Znam miłośników Niemena, którzy nie mogą słuchać jego bardziej skomplikowanych kompozycji w stylu "Czterech ścian świata", ale wcale nie czyni ich to gorszymi.

* ów utwór okazał się być "Pieśnią Wernyhory", o czym dowiedziałem się jakiś czas później...

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt sty 22, 2013 0:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 13, 2008 20:04
Posty: 125
Lokalizacja: Nysa
Domin, nie ma co się dziwić, że ktoś nie znosi Akwareli. Oprócz głosu Niemena, wszystko na późniejszych albumach było diametralnie inne. Ja np. nie lubię "spodchmurykapelusza" (poza dwoma lub trzema piosenkami z płyty). Ciężko mi się tego słucha, nie lubię i już.

Ostatnio wszedłem w jakiś okres buntu wobec skomplikowanej muzyki. Jak sobie puszczam fusion, czy progrocka, zaczyna boleć mnie głowa. Po poznaniu dyskografii Gentle Giant nastąpiło u mnie jakieś sprzężenie i nawróciłem się na Niebiesko-Czarnych i Akwarele. Z pomocą przyszedł też "John Lennon/Plastic Ono Band" - zachęciła mnie recenzja z ostatniego Lizarda - fantastyczna muza, polecam gorąco!

Uważam, że Niemenowi całkiem wyszły te trzy pierwsze płyty i dobrze się ich słucha. Przekonałem się też do składanki "Pamiętam ten dzień". Ogólnie jestem na tak, ale niektóre fragmenty omijam, np. te z orkiestrą. Problem z pierwszymi zespołami Niemena jest taki, że bardzo szybko się one nudzą i nie można ich słuchać zbyt często. Wynika to pewnie z prostoty tej muzyki. No ale każda muzyka zaczyna nużyć po pewnym czasie, nawet takie "totalne odwrócenie do góry nogami!" ;)

Rozbawił mnie ten Twój okres zażenowania Niemenem, ale rozumiem, że w kręgu gangsta-raperów z Obornik muzyka Czesia z pierwszego okresu mogła być wstydliwą pasją ;D Ja pamiętam, że będąc psychofanem Niemena przekonywałem mój (szkolno-muzyczny) zespół do tego, żebyśmy grali te kawałki, argumentując, że przecież linia basu jest tam bardzo zróżnicowana! :D

_________________
"Do tych, co mają tak za tak - nie za nie - Bez światło-cienia..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr sty 23, 2013 20:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 200
Lokalizacja: Sosnowiec
Piekarz pisze:
Z pomocą przyszedł też "John Lennon/Plastic Ono Band" - zachęciła mnie recenzja z ostatniego Lizarda - fantastyczna muza, polecam gorąco!


Cieszę się, że tekst się komuś "przydał". Rzeczywiście ten album jest dobrą odtrutką na zbyt dużą ilość ambitnego grania :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt kwie 30, 2013 6:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 183
W fimie pod tytułem "Czesław Niemen" , widziałem w Telewizji Polonia 27.4.2013 roku, zostało powiedziane zdanie " Czesław Niemen rozwiazał zespół Akwarele". Jak to było, to Czesław Niemen przyszedł do zespołu Chochoły, zespoł ten współpracował z Rene Glanou . I Czesław Niemen , swoim uczesaniem , wygladem upodobniony do Rene Glanou, zajmuje miejsce Rene Glanou, zespół Chochoły zmienia nazwę na Akwarele, Czesław Niemen i Akwarele zmieniają swój wygląd, uczesanie, ubiór i współpracują , odnoszą sukcesy. Czytałem wypowiedż Krzysztofa Pendereckiego, w latach swojej młodości ubierał się kolorowo. Dzisiaj okazuje się , piosenki Czesława Niemena i Akwareli , to właśnie najlepsze, najlepsze, najlepsze . Czesław Niemen "rozwija się" , modne w tamtych latach stwierdzenie, tłumaczące różne zagrywki, decyzje. Zastanowiłem się skąd wtedy sie wzięło w Polsce takie myślenie, muzyk rozwija się , tworzac coraz bardziej skomplikowane konstrukcje muzyczne, a muzycy , którzy tego nie robią , stojąc w miejscu , cofają sie , I dowiedziałem sie o Henryku Warsie. Henryk Wars zaczynał komponować takie przeboje jak "Panie Janie" , "Ach, jak przyjemnie" a potem komponował pełne symfonie na pełną orkiestrę symfoniczną , i to gdzie, w Stanach Zjednoczonych Ameryki.Wzór godny naśladowania, i takim tropem zostało ukierunkowane myślenie , wtedy w Polsce, tropem Henryka Warsa.
I decyzja , Czesław Niemen po prostu rozwiązuje zespół Akwarele. Nawiązuje współpracę z jazzmanem Zbigniewem Namysłowskim, wtedy mówiło sie o jazzmanach , elita muzyczna, współpracują. Na początku lat osiemdziesiątych byłem na koncercie , grają Zbigniew Namysłowski ze swoim zespołem oddzielnie , i samotny Czesław Niemen z muzyką z taśmy, jak wyłączał taśmę , trochę mówił do publiczności, koncert w Hali Ludowej we Wrocławiu. Po współpracy z Akwarelami, Zbigniewem Namysłowskim, SBB, Aerolit , Czesław Niemen samotnie koncertuje z taśmy.
Na koncercie w Sopocie z okazji rocznicy Solidarności Czesław Niemen zdecydował się wykonać jedną piosenkę, w której pierwotnie śpiewa chórek żeński, a na tym koncercie śpiewa Czesław Niemen w zastępstwie chórku żeńskiego. Czesław Niemen samotnie koncertuje, nie zaprosił zespołu instrumentalistów, chórku żeńskiego , i samotnie wykonuje produkcje muzyczne.
Jak środowisko muzyczne oceniło fakt " Czesław Niemen rozwiązał zespół Akwarele". I co dalej, a co , nie wiodło im się, coś niedobrze było, przecież było OK. Świetny zespół, a przybył taki ktoś jak Czesław Niemen i rozwiazał zespół. W swoim życiu spotkałem ludzi przekonanych , robią dobrze, a robią tak; przychodza do zakładu pracy , obejmują stanowiska naczelne, przez pewien czas idzie dobrze, potem tacy ludzie mówią do współpracowników o swojej decyzji rozwiazania zakładu pracy, do ludzi mówią , iddżcie sobie, majątek zakładu sprzedany, był zakład pracy, szło dobrze, przyszedł ktoś , i nie ma zakładu pracy.
Po latach Andrzej Wajda proponuje Czesławowi Niemenowi role Chochoła w filmie "Wesele" i Czesław Niemen zaśpiewał rolę Chochoła w polskim filmie. Czesław Niemen przyszedł do zespołu Chochoły , a lata potem sam śpiewał piosenkę Chochoła.
Trafił Czesław Niemen na zespół SBB. Zespół SBB istniał przed współpracą z Czesławem Niemenem, istnieje dziś. 17.5.2013 SBB w Poznaniu. Józef Skrzek mówił , uzyskał pozwolenie Czesława Niemena na przearanżowanie wszystkiego , co grali. Praktycznie w twórczosci Grupy Niemen są klimaty muzyczne Helmuta Nadolskiego, Andrzeja Przybielskiego , Józefa Skrzeka, Antymosa Apostolisa, Jerzego Piotrowskiego. Czesław Niemen wszedł w maszynerię muzyczną SBB ze swoimi propozycjami, ale te propozycje zostały przearanżowane przez Józefa Skrzeka.
W filmie pan Skliński mówi o braku recenzji polskich z koncertów Grupy Niemen. Nieprzychylność przejawiała się w różny sposób, brak polskiej rejestracji wizyjnej koncertu Grupy Niemen , usiłowania skłócania SBB z Czesławem Niemenem , poprzez fakt taki , podczas trasy koncertowej Grupy Niemen nocleg w hotelu dla Czesława Niemena , nocleg w akademiku dla muzyków SBB. Wielkie zainteresowanie ludzi kultury z Niemiec, Finlandii. Pierwsze skojarzenie w latach siedemdziesiątych to Stanisław Ignacy Witkiewicz, w Polsce niedoceniany, za granicą - czołowy polski dramaturg.

Fakt taki , czołowy polski zespół muzyki młodzieżowej , Akwarele został rozwiązany przez Czesława Niemena, i co z tego faktu wynikło.


Pozdrawiam
Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sty 20, 2014 20:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3128
Gośćmi wczorajszej audycji Radia TOK FM byli członkowie Akwareli: Paweł Brodowski, Tomasz Jaśkiewicz i Tomasz Buttowt. Naprawdę warto posłuchać.
http://audycje.tokfm.pl/audycja/32

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY