[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest ndz wrz 24, 2017 11:30

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Który utwór z płyty uważasz za najciekawszy? Uzasadnij (jeżeli chcesz)
1. Marionetki 33%  33%  [ 9 ]
2. Piosenka dla zmarłej 30%  30%  [ 8 ]
3. Z pierwszych ważniejszych odkryć 4%  4%  [ 1 ]
4. Ptaszek 4%  4%  [ 1 ]
5. Com uczynił 26%  26%  [ 7 ]
6. Requiem dla Van Gogha 4%  4%  [ 1 ]
7. Sariusz 0%  0%  [ 0 ]
9 Inicjały 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 27
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn lip 21, 2008 14:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
No i masz babo placek.
ja o jednym, Ty o drugim.
Zważ, że mówimy o kategorii ważności płyt, a to nie jest równoznaczne z kategorią płyt ulubionych.
Za bardzo ważną uważam "Marionetki", naturalną sprawą jest zatem moje stwierdzenia, że o wadze tej płyty, świadczą także nagrania z niej pochodzące, a wybrane przez Panią Małgorzatę na krążek "Spiżowy krzyk".

Ewa pisze:
Wiesz równie dobrze jak ja, czym kierowała się pani Niemen przy doborze utworów - na pewno nie hierarchią ważności poszczególnych płyt ani też oceną fanów czy krytyków.


Wiem i nie mam powodu, podstaw, ani ochoty twierdzić, że skoro to są jej ulubione nagrania, nie są to utwory ważne, a przy okazji twierdzić, że jej hierarchia dotycząca oceny ważności dorobku :N: oraz (zupełnie bez związku z wartościami utworów o czym wszak teraz rozmawiamy) traktowanie przez nią fanów i krytyków, jest potrzebne poddawaniu totalnej krytyce.
Nie widzę takiej potrzeby, bo czemu ona miałaby służyć?

Wracając do meritum i odniesienia się do oceny wartości utworów, muszę stwierdzić, że te wybrane na "Spiżowy krzyk" - posiadają te wartości.
Jedne bardziej, inne mniej. Jak to na składankach.
Niemen SAM kompilując swoją składankę w serii "Złota kolekcja" umieścił tak różne utwory, o tak rozległej skali ich ważności (przypomnę: poczynając np. od "Dziwny jest ten świat" i "Proroctwo Wernyhory", po "Zabawa w ciuciubabkę" czy "Płonąca stodoła"), że też należałoby go za taki wybór "skarcić".
Dokonał świadomego wyboru w ramach konwencji płyt składankowych i swojego uznania. Nie słyszałem, abyś z tego powodu robiła mu wyrzuty i kontestowała jego składankę, choć również zawierała znane wcześniej (i to znacznie bardziej niż te, jakie zaproponowała nam Pani Małgorzata) nagrania, z "małymi" jedynie, detalicznymi zmianami.
Co zatem, przy ocenie ważności nagrań, z obiektywnego punktu widzenia, ma do rzeczy fakt, kto dokonał kompilacji, jakie kierowały nim pobudki, jakie ma preferencje i upodobania?
Nic.
Gdy utwór jest ważny, ma to uzasadnienie nie w tym, jak go subiektywnie oceniamy, ale wypływa zupełnie z innej skali ocen i metodologii. To jest już mierzalne muzykologicznie i filologicznie, a także pod względem zawartości walorów etycznych czy moralnych. To zarówno forma muzyczna, a w przypadku piosenki także treści i zawarty w niej przekaz.
Wartość jest lub jej nie ma.
Oceny wrażeniowe, emocje, te elementy niewymierne są na dalszym miejscu.

Co stoi zatem za taką Twoją nieprzejednaną oceną?
Jedynie chyba niepotrzebny upór i trwanie w zacietrzewieniu, graniczącym z..., będącym chyba wyrazem własnych uprzedzeń personalnych.
Jeżeli Czesław - to OK.
Jeśli Małgorzata - kciuk w dół.

Dlaczego z uporem maniaka kwestionujesz kompetencje i brak umiejętnego rozpoznania przez Panią Małgorzatę skali ważności nagrań jej męża?
Czy fakt, że ona je lubi, przekreśla ich wagę, bo to jej wybór?
Jej, tej "która się nie zna" i nie ma pojęcia o skali ważności nagrań Niemena!
My wiemy lepiej, jedynie my mamy prawo osądzać, co dla fanów jest lepsze.
I z taką postawą nie mogę się pogodzić, nie akceptuję takiego sposobu myślenia i działania, czego kilku ludzi na forum od jakiegoś czasu nie może mi wybaczyć i nie potrafi zrozumieć, zarzucając mi co chwila różne wady natury "utraty poczucia rzeczywistoci", "klakierstwa", etc. etc.

Ewa pisze:
Świadomie więc wymieniłam akurat płytę "Sukces", którą znacznie mniej sobie cenię niż "Marionetki" i "Idee fixe".


No chociaż tyle...
I fajnie, bo masz takie prawo.
Prawo swobodnego wyboru i subiektywnej oceny wartości.
Ale nie odbieraj tego prawa innym, bo to już jest przynajmniej nie fair.
Także Pani Małgorzacie.

(*)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Ostatnio zmieniony pn lip 21, 2008 15:05 przez ratajczak bogdan, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lip 21, 2008 14:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
ratajczak bogdan pisze:
Dlaczego z uporem maniaka kwestionujesz kompetencje i brak umiejętnego rozpoznania przez Panią Małgorzatę skali ważności nagrań jej męża?

Może dlatego, że słyszałam, jak mówiła w radiu, jak bardzo trudnym utworem były zawsze dla niej "Marionetki" i że pół wieku zabrało jej dojrzewanie do tego utworu. Zdaje się, że jej ulubionym utworem z tej płyty jest "Ptaszek", który jest przecież tylko żartem muzycznym, a nie utworem reprezentatywnym dla tej płyty.
Dlatego nie mogę zgodzić się z tym, jak piszesz, że o randze tej płyty świadczy wybór przez panią Niemen tych dwóch utworów na składankę.

Ponieważ znowu wracasz do składanki Czesława, więc jeszcze raz Ci powiem, że nie mam do niej zastrzeżeń, ponieważ z założenia była to składanka ze złotymi przebojami. Gdyby Niemen tą składanką chciał kogoś zachęcić do poznania swojego dorobku, na pewno wybrałby trochę inne utwory.

I proszę, nie wmawiaj mi żadnych uprzedzeń w stosunku do pani Niemen, bo tak nie jest. Jeżeli już mowa o uprzedzeniach, to myślę, że to raczej ona jest uprzedzona do całego forum, a nie my w stosunku do jej osoby.
Wcale nie odbieram pani Małgorzacie prawa wyboru swoich ulubionych nagrań, jak to mi imputujesz. Jak najbardziej ma do tego prawo, ale ja też mam prawo wyboru i nie muszę kupować płyty, która mi najzwyczajniej nie odpowiada. I żaden Bogdan ani nikt inny nie ma prawa robić mi z tego powodu wyrzutów ani pisać, że kupno tej płyty jest obowiązkiem prawdziwego fana...
ratajczak bogdan pisze:
Ale nie odbieraj tego prawa innym, bo to już jest przynajmniej nie fair.

Nie fair to jesteś Ty Bogdanie, przynajmniej wobec mnie...

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lip 21, 2008 17:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Ewa pisze:
I proszę, nie wmawiaj mi żadnych uprzedzeń w stosunku do pani Niemen, bo tak nie jest. Jeżeli już mowa o uprzedzeniach, to myślę, że to raczej ona jest uprzedzona do całego forum, a nie my w stosunku do jej osoby.


Jeżeli tak faktycznie nie jest, pokaż mi działania, które to potwierdzają. Przekonaj mnie, że nie mam racji. Stwierdzenie, "nie, bo nie" - nie jest argumentem.
A całe forum to kto?
To my wszyscy będący tu zalogowani.
Generalizujesz i mijasz się z prawdą.
Czy Stach, Piotr lub Dominik (z naszego forum) są jej niemili. Jest do nich uprzedzona?
Nie! Nie jest.
Dlaczego?
Bo nie spotkało jej z ich strony żadne upokorzenie, żadna przykrość.
Czy jest uprzedzona do setek osób (z tego forum), które nie zajęły skrajnie krytycznego stanowiska w sprawie oceny jej działalności, nie dopatrując się niczego pozytywnego w jej działaniach?
Też nie.
A więc nie pisz: "To raczej ona jest uprzedzona do całego forum". Bo to zwyczajnie mija się z prawdą.
Bo ludzie nie nabierają uprzedzeń do innych ludzi, gdy ci, starają się drugiego zrozumieć i wyjść mu na przeciw, szukać drogi porozumienia, a nie permanentnie eskalują stan napięcia i "chamsko naciskając", drążą sprawy trudne do załatwienia dla wytrawnych prawników. Wiele z nich wymaga czasu i tego niektórzy z forum nie potrafią przyjąć za fakt, wietrząc w działaniach Spadkobierczyń jedynie złej woli i "wrodzonej" niechęci do członków forum.
Przeczytaj proszę kilkanaśie postów niektórych weteranów Naszego forum i znajdź tam pozytywne zdanie o Pani Małgorzacie. Nie znajdziesz wiele, u niektórych żadnego.
Czy to sytuacja normalnych relacji międzyludzkich z której mogłaby wypływać jej chęć bywania na zlotach?
Czy jeżeli nawet Małgorzata ma uprzedzenia są one całkowicie bezpodstawne?
Uderz sie w pierś i powiedz - jestem bez winy.
Ja tego uczynić nie mogę, a nie zrobiłem niczego takiego, co odbiegałoby od "średniej", panującej w tej kwestii na forum.
Forum jest nieprzyjazne Małgorzacie w takim sensie, że kilka zaledwie osób (inna sprawa, że jeszcze tylko kilku, chce jescze TU cokolwiek robić) postanowiło chyba udowodnić, że w Polsce faktcznie jest wolność słowa i można bezkarnie obrażać innych, widząc w tym szansę na prowadzenie prywatnych "wojenek" podjazdowych.
Będę to powtarzał do upadłego - to jest choroba forum. Brak reakcji na złe obyczaje, tolerowanie personalnych relacji, mających na celu "dołożenie" drugiemu złym słowem, a nie polemicznymi postami z argumentacją i próbą zrozumienia racji interlokutorów.

Ewa pisze:
Wcale nie odbieram pani Małgorzacie prawa wyboru swoich ulubionych nagrań, jak to mi imputujesz. Jak najbardziej ma do tego prawo (...)


Co i gdzie ja Ci niby imputuję...?
Po co te sformułowania w trakcie rozmowy, w której chodzi o prezentacje swego zdania?
Nie imputuję, a jedynie przedstawiam swój punkt widzenia, swoje poglądy. Chciałbym jedynie, abyś szła tym tokiem myśleniam, bo taki, jak chcesz narzucić poprzez tego rodzaju stwierdzenia, powoduje nikomu niepotrzebne napięcie i bezpodstawne żale.
Wróćmy jednak do Twojej wypowiedzi.
A jak niby, Małgorzata Niemen, ma to prawo, którego jej nie odbierasz, realizować? Nie wydając płyt takich, jak choćby "Spiżowy krzyk"?
Czyli co? Miałaby np. zrobić sobie prywatną kompilację i słuchać na użytek własny w zaciszu domowym?
Jakoś dziwnie to jej prawo formułujesz i oceniasz jej działania związane z tą płytą.
Przyjmując nawet, że dodałaby do tego zestawu nagrań jakiś rarytas (za czym i ja nadal także optuję, bo rodzi się poprzez to jakaś nowa wartość), tak naprawdę byłby to jedynie mały "gadżet" i nie rozwiazałby żadnej sprawy, na którą czekamy (jak widac po ankiecie Marka - "MY", nieliczni - dalecy nawet od "około stu") z utęsknieniem.
I w tej ocenie trwasz (do czego masz prawo) nawet po wyjaśnieniach Pani Małgorzaty (są zamieszczone w topiku "Spiżowy krzyk"), które jednak są logiczne i tłumaczą potrzebę wydania takich kompilacji. Płyt składankowych poszerzających spektrum znajomości utworów Niemena, tych setek, a może tysięcy "zwykłych" wielbicieli talentu Czesława, którym niepotrzebne jest (niestety tak jak nam - "wszystkochciejącym"), posiadanie dwóch dotychczas wydanych boxów oraz oczekiwany przez nas, zbiór rarytasów i boxu "Na pomieszane języki", czego dowodem były spotkania w Empikach (Markovitz zamieścił nawet wypowiedzi kupujących z You Tube - też zadowolonych), wypowiedzi słuchaczy w Polskim Radiu, ranking najlepiej sprzedających się płyt (może nie rewelacyjne osiagnęcia, ale jednek "środkowe stany średnie").
Czy to do Ciebie nie przemawia?
To, że nie zgadzam się z Tobą w takim myśleniu traktujesz i odbierasz jako atak na siebie i stwierdzasz:
Nie fair to jesteś Ty Bogdanie, przynajmniej wobec mnie...
Obrazić się jest najłatwiej.

Ewa pisze:
(...) ja też mam prawo wyboru i nie muszę kupować płyty, która mi najzwyczajniej nie odpowiada. I żaden Bogdan ani nikt inny nie ma prawa robić mi z tego powodu wyrzutów ani pisać, że kupno tej płyty jest obowiązkiem prawdziwego fana...


A gdzieś Ty Ewo wyczytała, że ja napisałem, że nie masz prawa wyboru i nakazuję Ci, jako prawdziwemu fanowi Niemena, obowiązkowe kupno płyty, której wydania sensu nie dostrzegasz? Pokaż mi miejsce, gdzie robię Ci z tego powodu wyrzuty?
Przejrzyj prosze na oczy i patrz z rozwagą, bo robisz mi krzywdę.
Ewo, Ewo, proszę chociaż o jedno, nie wkładaj w moje usta zdań, których nie wypowiedziałem.
To nie jest fair w stsunku do mnie, bo ja takiej gry z Toba nie prowadzę...
Wbrew Twoim sugestiom. :(

(*)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lip 21, 2008 18:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Bogdanie, znowu zarzuciłeś mnie potokiem słów, z których wynika, że albo nie czytasz dokładnie tego, co ja piszę, albo sam już nie pamiętasz, co pisałeś w poprzednich postach. Nie chce mi się klarować Ci wszystkiego od początku i przytaczać cytatów z Twoich wypowiedzi, bo widzę, że i tak się nie dogadamy. Dajmy więc spokój dalszej dyskusji, chyba lepiej będzie jak odpoczniemy od siebie nawzajem.
ratajczak bogdan pisze:
A więc nie pisz: "To raczej ona jest uprzedzona do całego forum". Bo to zwyczajnie mija się z prawdą.

Piszę to, o czym miałam możliwość sama się przekonać i co znam z relacji innych osób, więc proszę, nie zarzucaj mi kłamstwa, skoro nie byłeś przy tym i nie słyszałeś, jakie reakcje wywołuje w pani MN hasło „forum”.
Nie twierdzę, że jestem bez winy, może nie powinnam pisać wszystkiego, co myślę, ale starałam się zawsze oceniać sprawy obiektywnie i nie kierować się żadnymi uprzedzeniami.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lip 21, 2008 20:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Ewa pisze:
Dajmy więc spokój dalszej dyskusji, chyba lepiej będzie jak odpoczniemy od siebie nawzajem.


Z tym się całkowicie zgadzam, ale zanim udam się na odpoczynek, winien jestem odpowiedzi.

Ewa pisze:
Bogdanie, znowu zarzuciłeś mnie potokiem słów, z których wynika, że albo nie czytasz dokładnie tego, co ja piszę, albo sam już nie pamiętasz, co pisałeś w poprzednich postach.


Zapewniam Cię Ewo, że każde Twoje słowo analizuję z dużą uwagą, bo jakżeby inaczej. To byłoby lekceważenie rozmówcy, a tego nigdy nie robię.
Pamięć z wiekiem jest coraz słabsza (niestety, każdy kiedyś tego doświadczy), ale mam jej jeszcze na tyle, że możesz być o nią spokojna. Potok słów, a może lepiej słowotok? Po co lawirować w poprawność?
Jak dokładać, to bez ogródek i "wyśpiewać wszystko sercem szczerym". Zniosę wszystko.

Ewa pisze:
(...) widzę, że i tak się nie dogadamy.


Skoro tak uważasz, widocznie masz do tego podstawy.
Przyjmuję to jako Twoją deklarację, choć jest mi z tego powodu przykro.
No ale cóż - c'est la vie!

Ewa pisze:
(...) więc proszę, nie zarzucaj mi kłamstwa, skoro nie byłeś przy tym i nie słyszałeś, jakie reakcje wywołuje w pani MN hasło „forum”.


Nigdzie nie napisałem, że kłamiesz. To ostatnio ulubiony styl przekręcania mych wypowiedzi, by postawić mnie w złym świetle. Ale już powolutku zaczynam się do tego przyzwyczajać i wybaczam każdemu, bo widocznie, jak się nie ma silnych argumentów, trzeba sięgnąc po insynuacje, z którymi się przestaje dyskutować.
Te moje "kłamstwo" polegało na tym, że starałem się uzmysłowić Ci, iż całe nasze forum, to nie jest jakaś anonimowa masa, lecz stoją za nim ludzie.
Konkretni.
Znani nam z imienia i nazwiska.
Jedni są z Panią Małgorzatą w dobrych stosunkach, inni (w przeważającej liczbie) neutralni (bo jedynie zalogowani) i z całą pewnością nie do nich może mieć ona jakieś obiekcje. Jest też mała grupka, która stara się zrobić wszystko, aby odczucia Pani Małgorzaty były, w najlepszym razie, małoprzyjazne.
I to stanowisko tych ostatnich rzutuje na obraz całego forum.
The End

(*)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lip 27, 2008 19:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
Album jest znakomity. Wyróżniłbym aż cztery nagrania. Na pewno nie "Ptaszka" :wink:

Byłoby o czym pisać, gdyby nie zaśmiecające topik posty (2str.) - całkowicie nie na temat.

Proponuję uaktywnić ankietę i usunąć krzaczki (&quot) z tytułów utworów...

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob lip 18, 2009 11:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Minęło sporo czasu. Ankieta nie kłamie. Zainteresowanych dyskusją niewielu - zaledwie 20. osobowa garstka, a na forum zarejestrowanych jest ponad 400 userów.
Jakie są wyniki i wstępne wnioski?

Cytuj:
Który utwór z płyty uważasz za najciekawszy? Uzasadnij (jeżeli chcesz)

1. Marionetki 35% [ 7 ]
2. Piosenka dla zmarłej 35% [ 7 ]
3. Z pierwszych ważniejszych odkryć 0% [ 0 ]
4. Ptaszek 5% [ 1 ]
5. Com uczynił 25% [ 5 ]
6. Requiem dla Van Gogha 0% [ 0 ]
7. Sariusz 0% [ 0 ]
9 Inicjały 0% [ 0 ]

Liczba głosów : 20


Do przewidzenia było, że wygra utwór tytułowy i tak w istocie się stało.
Zaskakuje brak głosów oddanych na "Requiem dla Van Gogha" czy "Inicjały".
Utwory zdecydowanie najtrudniejsze w odbiorze.
Nasuwa się pytanie - czy Niemen miał rację twierdząc, że słuchacze nie nadążali za jego progresją?
Czy były to utwory po prostu zbyt trudne wówczas, a i dziś nie znajdują swych zwolenników, bo są np. zbyt wydumane i przeintelektualizowane?
ZERO punktów - to także rezultat, jaki osiągnął w naszej ankiecie "Sariusz" i "Z pierwszych ważniejszych odkryć".
A too przecież nagrania znane, lubiane i stosunkowo tradycyjne.
Skąd zatem wziął się ten zerowy bilans?

(*)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lip 19, 2009 6:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 11:56
Posty: 1156
ratajczak bogdan pisze:
Minęło sporo czasu. Ankieta nie kłamie. Zainteresowanych dyskusją niewielu - zaledwie 20. osobowa garstka, a na forum zarejestrowanych jest ponad 400 userów.
Jakie są wyniki i wstępne wnioski?

Do przewidzenia było, że wygra utwór tytułowy i tak w istocie się stało.
Zaskakuje brak głosów oddanych na "Requiem dla Van Gogha" czy "Inicjały".
Utwory zdecydowanie najtrudniejsze w odbiorze.
Nasuwa się pytanie - czy Niemen miał rację twierdząc, że słuchacze nie nadążali za jego progresją?
Czy były to utwory po prostu zbyt trudne wówczas, a i dziś nie znajdują swych zwolenników, bo są np. zbyt wydumane i przeintelektualizowane?
ZERO punktów - to także rezultat, jaki osiągnął w naszej ankiecie "Sariusz" i "Z pierwszych ważniejszych odkryć".
Skąd zatem wziął się ten zerowy bilans?

(*)

Cóż ilości [20/400]userów zaangażowanych a zarejestrowanych jest dośc wymowana . Bazowanie na tych liczbach nie ma sensu .
Myślę, że ankieta "kłamie" chocby dlatego, że można było wybrac tylko jeden utwór, więc siłą rzeczy nie można było "obdzielic" wszystkich.
Niemen zdecydowanie miał racje mówiąc, że odbiorcy nie nadążają, lecz czy to dotyczyło całej populacji fanów, nie! Dotyczylo tych, których oczekiwania były stosunkowe"łatwe, lekkie i przyjemne", bądz utwory nie były ... medialne. Tam , gdzie trzeba ...zmusic sie do myslenia powstaje już problem. Nikt z nas nie lubi jak dokłada mu się ...pracy. Myślę jednak o tych utworach nie jako"wydumane, przeintelektualizowane" lecz jako ... świadectwo pracy twórczej :N: .
"Zerowe" wyniki tejże ankiety moim skromnym zdaniem nic nie znaczą, ponieważ wiem ,że jest to ...zabawa a nie miarodajne źródło wykazania wagi poszczególnych DZIEŁ :N: .

_________________
Бродяга NIEMEN incognito !?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lip 19, 2009 13:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Stach pisze:
Cóż ilości [20/400]userów zaangażowanych a zarejestrowanych jest dośc wymowana . Bazowanie na tych liczbach nie ma sensu .

Oczywiście, że liczba jest wymowna, powiem więcej, nawet bardzo!
Po to o tym wspomniałem.
A bazowanie na jakich liczbach ma sens w przypadku ankiety robionej na forum?
Populacji łysych, czy rudych?
Stach pisze:
Myślę, że ankieta "kłamie" chocby dlatego, że można było wybrac tylko jeden utwór, więc siłą rzeczy nie można było "obdzielic" wszystkich.

To nie była ankieta na temat "lubię wszystkie utwory z tej płyty, a najbardziej ten, czy tamten?"
Każdy, bez przymusu, na bazie własnego upodobania, oddał swój głos na taki utwór, jaki uważa za najciekawszy.
Taka była formuła ankiety i ona wykazała prawdę - a brzmi ona natępująco: nikt z głosujących nie uważa, żadnego z "zerowo" ocenionych utworów, za najbardziej ciekawy na tej płycie.
Co tu jest "kłamstwem"?
Trzeba było wybrać "Requiem" czy inny "zerowo" oceniony utwór i nie byłoby sprawy.
Ankiety nie są doskonałe, ale skoro godzimy się na nasz w nich udział, a więc tym samym godzimy się z przyjętymi zasadami, śmiesznym wydaje się fakt, podważania ich wyników i dorabiania ideologii, która spełniłaby nasze prywatne oczekiwania.
Statystyka nie rządzi się sentymentami.
7 - to siedem.
0 - to zero.
Stach pisze:
Nikt z nas nie lubi jak dokłada mu się ...pracy.

Proszę nie mów za innych, a już zwłaszcza w moim imieniu.
Niemen pracował w pocie czoła, aby dać świadectwo pracy twórczej.
I nigdzie nie usłyszałem, aby kiedykolwiek skarżył się na jej nadmiar.
On zrobił z pracy cnotę - ważną WARTOŚĆ FILOZOFICZNĄ!
Ja także nie mam z tym żadnego problemu, a na marginesie zapytam - może w czymś pomóc?
Chętnie przejmę dołożonej... pracy, bo wszak na to jest: by się wzmartwychwstało.
Czyż nie tak stawiał problem poeta?
To powinieneś znać.
Stach pisze:
"Zerowe" wyniki tejże ankiety moim skromnym zdaniem nic nie znaczą, ponieważ wiem ,że jest to ...zabawa a nie miarodajne źródło wykazania wagi poszczególnych DZIEŁ .

Otóż znaczą, nawet wówczas, gdy od początku wiedzieliśmy, iż jest to jedynie zabawa.
A znaczą tyle, że 20. ludzi z forum, nie uznało tych utworów za ciekawsze od tych, na które oddali swój głos.
Za takie uznaliśmy ex aequo:
Marionetki - 33% [ 7 ]
Piosenka dla zmarłej - 33% [ 7 ]
Koniec i kro.pka.
I o to w tej ankiecie chodziło.

(*)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn wrz 21, 2009 22:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 09, 2009 21:46
Posty: 5
Mi się najprzyjemniej słucha "Z pierwszych ważniejszych odkryć" i "Piosenki dla zmarłej".
Ale pytanie jest o najciekawszy utwór. Według mnie najciekawszym jest "Requiem dla Van Gogha" ;).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw paź 08, 2009 22:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Nad Zalewem Zegrzyńskim, dyskutując z garstką młodych miłośników muzyki Niemena doszedłem do wniosku, że najbardziej jednak lubię "Z pierwszych ważniejszych odkryć". Jak to jednak gusta potrafią się (szybko) zmieniać.
;)

Wysoko stawiam sobie także "Inicjały"... a co dotyczy Grupy Niemen - "Kattorna" jest ostatnio przeze mnie katowana w odtwarzaczu :)

Zaczęło mnie natomiast irytować wieczne "wpychanie" Ptaszka na scenę. Śpiewała go już Maria Peszek, Martyna Jakubowicz i sam Niemen na płycie "Spiżowy krzyk". Nie wydaje mi się, aby sam :N: uważał ten utwór za istotny w popularyzowaniu swojej muzyki. Doskonale sprawdził się na płycie "Marionetki" jako mniej lub bardziej dowcipny przerywnik... ale żeby wynosić go do rangi - niemalże - singla, promowanego w mediach?

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sie 08, 2016 16:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 183
Na wydawnictwie Marionetki, kompozycja "Ptaszek" , jest praktycznie improwizacją powstałą , aby rozlużnić sytuację . Koncert Grupy Niemen dramaturgicznie ułożony w sposób taki , prawie cały czas napięcie dramaturgiczne , uśmiechu mało . Józef Skrzek wspomina czas Grupy Niemen , chwaląc się, nikt w taki sposób nie grał na estradzie . Nieco napiszę w tej sprawie ; koncert Silnej Grupy pod wezwaniem , w roku możliwie 1970 , 1971 , jestem na tym koncercie i co słyszę . Koncert ułożony w sposób taki ; uśmiechu mnóstwo , napięcia dramaturgicznego mało, ale znacząco i wystarczająco, i to jak. W trakcie koncertu muzycy na twarzach poważne miny, grają muzykę intuicyjną , coś nie coś improwizacja na temat muzyki z filmu "Pan Wołodyjowski" , czas trwania takiego grania możliwie 3. minuty , po czym muzycy mówią , mniej więcej, " chcemy zagrać co czujemy , i gramy , w Polsce nie jesteśmy tylko my, którzy w taki sposób grają " . Brawa , następnie piosenka za piosenką, dowcip za dowcipem, śmiechu co nie miara , jak na początku tego koncertu . Muzycy Silnej Grupy pod wezwaniem doskonale znając swoją robotę, czyli występ estradowy , dramaturgicznie rozpracowali następująco; przez cały czas uśmiechu mnóstwo , i na tej bazie jeden motyw dramatyczny . W czasie koncertu można się było skoncentrować na tym jednym motywie dramatycznym należycie. Rozpracowanie muzyczne tej improwizacji współgrało z odczuciami publiczności ; muzycy utrzymywali napięcie , obserwując publiczność , do czasu, aż uznali, jest dobrze, finał . Finał należał do Jacka Nieżychowskiego , wielki bęben trzymany przed sobą zabrzmiał , wrażenie świetne. Muzycy Silnej Grupy pod wezwaniem uzyskali efekt taki, autentycznie cała sala słuchała w napięciu motywu dramatycznego . Cała sala , czyli maluchy, niedorośli ,niedorosłe , dorastający, dorastające , dorośli, dorosłe , starsi , starsze osoby, występ był atrakcyjny . Motyw dramaturgiczny zagrany na koncercie Silnej grupy pod wezwaniem nikomu nie ubliżał , nikogo nie obrażał , nikim nie poniżał . Ten koncert był bardzo fajny, dobrze się bawiłem , dobrze odbierałem śmieszne piosenki i poważny motyw dramatyczny . Piszę dzisiaj o tym koncercie , fajny występ .
Grupa Niemen , zupełna odwrotność do koncepcji Silnej grupy pod wezwaniem . Marionetki, napięcie dramaturgiczne aż do przesady, a rozlużnienie , piosenka "Ptaszek" . Piosenka "Ptaszek" wyśmiewa się z tego stworzenia.
Piszę jak było.
Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY