[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest śr wrz 20, 2017 6:48

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: śr wrz 28, 2016 18:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 183
Pozwolę sobie na pisanie co nie co o dialogu Czesława Niemena z Kazimierzem Rudzkim ,w programie telewizyjnym "100 pytań do Czesława Niemena", uzupełnię swój poprzedni post.
Dialog Czesława Niemena z Kazimierzem Rudzkim , ho, ho, jest co posłuchać . Rozmowa rzeczowa, na argumenty, przyćmiła film "Sukces" . Myślę , Czesław Niemen o taką wymianę zdań na oczach widzów zabiegał , i chciał , aby taka rozmowa została obejrzana i wysłuchana . Oko w oko , Czesław Niemen i Kazimierz Rudzki , to dopiero wydarzenie .
Widzę , jak reaguje Kazimierz Rudzki na występ zespołu młodzieżowego śpiewającego piosenkę "Tak mi żle , tak mi żle , tak mi szaro" , występ udokumentowany w filmie "Wojna domowa". Autentycznie jest uradowany , widzi i słyszy młodych na estradzie .
http://www.youtube.com/watch?v=34XUor5UoRY

Kazimierz Rudzki, artysta kabaretowy, doskonale wie, co to występ estradowy . Kazimierz Rudzki, ma przed sobą Czesława Niemena, który krzyczy na koncertach , no kogo, w jakiej sprawie, nie jest zrozumiałe , i uzyskuje odpowiedż , Niemen przyznaje , krzyczy bez powodu. Konkretne pytanie, odpowiedż bez uzasadnienia.
Kazimierz Rudzki, prorektor wyższej uczelni, doskonale wie, co to młodość , ma przed sobą młodego Czesława Niemena , i widzi Niemena o wyglądzie niemłodym . Co się dzieje, dlaczego Czesław Niemen nie kontynuuje świetnych występów z Akwarelami . Skąd groza u Niemena , skąd sakralność w twórczości . Niemen odpowiada, bo tak jest dobrze .
Kazimierz Rudzki , zadając pytanie o możliwy kontrakt dla Niemena na kompozycję na Igrzyska Olimpijskie, zapytał o wizerunek Niemena za granicą . W 1972 roku polski kompozytor Krzysztof Penderecki komponuje "Ekiechieiria" , na otwarcie Igrzysk Olimpijskich . A Czesław Niemen , co zaprezentował za granicą . Kazimierz Rudzki wyrażnie nawiązuje do talentu Czesława Niemena do tworzenia dzieł muzycznych , i czy Niemen będzie potrafił swoje kompozycje umiejętnie zaprezentować ludziom , którzy odpowiednio docenią taką twórczość. Sedno sprawy, bo Czesław Niemen na estradzie w Sopocie przyznał ; był za granicą , zniechęcił się . Umiejętne sprzedanie swojej twórczości , czy pan , panie Czesławie , to potrafi; ja w taki sposób rozumiem intencje Kazimierza Rudzkiego do Czesława Niemena.
Kazimierz Rudzki wykazał słuszność swojego światopoglądu, młodość to młodość , tak było , jest i będzie. Niemen , młody , zdolny , ma przeć do przodu . Na egzaminie Państwowej Komisji Weryfikacyjnej Ministerstwa Kultury i Sztuki w 1965 roku profesor Kazimierz Rudzki zadawał pytania Czesławowi Niemenowi o historii teatru. Czesław Niemen wspomina , miał o temacie słabe pojęcie . W roku 1975 na spotkanie z Kazimierzem Rudzkim przed kamerami telewizyjnymi Czesław Niemen przybywa doskonale przygotowany z tematu teatr . Panowie czują respekt przed sobą , Kazimierz Rudzki swoimi pytaniami w roku 1965 ukierunkował myślenie Czesława Niemena na teatr , i mija dziesięć lat i Niemen utrzymuje się z pracy w teatrze . Znakomity pedagog , Kazimierz Rudzki zadał Niemenowi właściwe pytania , Niemen z czasem zrozumiał sens rozmowy w 1965 roku .
Kazimierz Rudzki w roku 1975 zadaje pytanie Czesławowi Niemenowi " Jak Pan siebie widzi za lat dziesięć , pan może sobie pozwolić na chwilę marzeń ". Czesław Niemen odpowiada " Za dziesięć lat wyobrażam sobie że , będę miał dorobek większy niż do tej pory , na pewno jeszcze wiele rzeczy stworzę , w tej chwili bardzo związałem się z teatrem , mam w planie na przykład muzykę do "Burzy" Ostrowskiego , do "Srebrnego snu Salomei" Słowackiego , i tak dalej , i tak dalej , ja czuję , że to będzie prawdziwa moja działalność ,po za tym marzę o tworzeniu wielkich spektakli fabularnych " . W roku 1965 Kazimierz Rudzki rozmawia z młodzieńcem Czesławem Niemenem , mówi o teatrze. Mija dziesięć lat ,w roku 1975 panowie rozmawiają , Niemen pracuje w teatrze, i na następne dziesięć lat mówi o teatrze "to będzie prawdziwa moja działalność" . Kazimierz Rudzki udowodnił Niemenowi swoje racje, i Niemen przyznał Kazimierzowi Rudzkiemu rację , taka prawda.Trzy miesiące po emisji programu Kazimierz Rudzki umarł .
Czesław Niemen swój wizerunek budował spotykając się ze znanymi osobowościami , rozmowa z Kazimierzem Rudzkim wzbogaciła image Niemena , umiejscowiła Niemena w teatrze . Dobrze się stało , rozmowa w telewizji, wyjaśnia wcześniejsze spotkania Czesława Niemena z Kazimierzem Rudzkim , podczas egzaminów .

Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 02, 2016 12:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
Jurek przy kolejnym podejściu do tej samej kwestii doszedł do wniosku, którym zmobilizował mnie do odpowiedzi, choć generalnie wypowiadać na forum już mi się nie chce, bo echa moich postów wracają tylko gdzieś w zakamarkach netu, interpretowane "na opak" przez "Sancho Pansę" pań N. ;-)

W rozmowie z Ibisem w magazynie TV "102" Niemen stwierdził, że nawet najgorsze krytyki czegoś go nauczyły. Zarówno w recenzjach prasowych, w programie "100 pytań" i wcześniej w filmie "Sukces" możemy zobaczyć zderzenie dwóch postaw: miejsko- inteligenckiej (Ibis- Wróblewski, Kydryński, Rudzki, Piwowski) z rustykalną filozofią kresowego Artysty wrzuconego przez wiatr historii w big-beatową rewoltę. Z biegiem lat Ibis stał się admiratorem talentu Niemena, a Piwowskiemu było coraz bardziej głupio za ten film. Co do Rudzkiego - to Jurek przypisuje mu pedagogiczne zasługi w dziedzinie kształtowania artystycznej drogi Niemena:

Cytuj:
Kazimierz Rudzki swoimi pytaniami w roku 1965 ukierunkował myślenie Czesława Niemena na teatr , i mija dziesięć lat i Niemen utrzymuje się z pracy w teatrze. Znakomity pedagog Kazimierz Rudzki zadał Niemenowi właściwe pytania (..)

W tym wątku chciałbym zgłosić poważną wątpliwość co do wniosków wyciągniętych przez Jurka. Otóż pedagogiczne zapędy szefa ministerialnej komisji w 1965r. p. Kazimierza Rudzkiego, ostre recenzje p. Andrzeja Ibisa-Wróblewskiego, jak i drwiący filmik Marka Piwowskiego mogły odnieść także taki oto niedobry skutek, że wciąż krytykowany Czesław Wydrzycki zakończyłby swą przygodę piosenkarsko- muzyczną jeszcze w latach 60-tych i nie usłyszelibyśmy ani "Bema pamięci...", ani "Katharsis", ani "Terry defloraty...".

Te obawy potwierdzają słowa komentarza wypowiedziane po latach przez Czesława: ".. jako młody człowiek przeżywałem wtedy wszystko bardzo głęboko, każde niepowodzenie, czy nawet tylko brak pochwały, brak akceptacji uważałem za porażkę"("Niemen o sobie"- Dariusz Michalski, str. 45, Wydawnictwo Twój Styl, W-wa 2005). Na szczęście Niemen otrzymał wówczas wsparcie.

Po oblanym egzaminie przed komisją ministerialną deską ratunku okazał się kontrakt zawarty z Agencją Koncertową PSJ, dzięki czemu można było ominąć wymóg ministerialnych weryfikacji i prowadzić szeroko zakrojoną działalność koncertową. Przypomnę, że szef tej Agencji - dyrektor Stanisław Cejrowski- napisał protest do WFD w sprawie filmu "Sukces", co sprawiło, że obraz nieco przemontowano łagodząc jego wymowę (patrz książki: "Dyskografia, Fakty, Twórczość" Tadeusza Sklińskiego, str.70, wyd. Nemunas, 2006 oraz "Czas jak rzeka" Marka Gaszyńskiego, str.94, wyd. Pruszyński i S-ka, W-wa 2004).

Z dłuższej perspektywy można dostrzec jak artystyczna łódź N.AE. już na początku lat 70. brała kurs w stronę filmu i teatru, a sam Czesław chciał być doceniony nie jako idol młodzieży, ale jako poważny kompozytor i wykonawca muzyki programowej. Czy te ciągoty w kierunku filmu i teatru wyszły Mu na dobre..? - to temat na inną, ciekawą, ale i długą dyskusję.

W 1977r. pomocną dłoń podał Niemenowi Adam Hanuszkiewicz i to zdecydowało o współpracy z teatrem a nie połajanki prof. Rudzkiego. Starej daty aktora jednak nie obarczam chęcią szkodzenia Czesławowi- jak to zarzucił w filmie "Sen o Warszawie" Dariusz Michalski (nota bene: skrytykowany przez Niemena w końcówce "100 pytań"). Myślę, że pan Kazimierz cenił muzykę środka i daleko mu było do estetyki rocka, nie rozumiał mody na długie włosy, ani muzyki gitarowej (dla zilustrowania tej postawy pomocne są sceny z "Wojny domowej" przywołane przez Jurka, choć to przecież tylko fabuła a nie dokument). W filmie "Sukces" nasz Artysta starał się wyczerpująco odpowiadać na pytania reżysera, ale w programie "100 pytań" Niemen raczej zbywał niezbyt zorientowanych w jego sztuce dziennikarzy krótkimi bon motami (chyba dość skutecznie, o czym świadczy końcowy rezultat). Mówią: "co cię nie zabije, to cię wzmocni"...
Nie wiemy, na ile Czesława wzmocniło przewlekanie przez ogień krytyk (jak ujął to Fr. Walicki w rozmowie ze mną na planie filmu Eug. Szpakowskiego), wiemy, że Go to nie załamało.

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 03, 2016 16:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 183
Dzień dobry , Markovitzu , cieszę się , mogę odpisać .
Opiszę , jak wypadała sytuacja w spotkaniu w 1975 roku Kazimierza Rudzkiego i Czesława Niemena w programie telewizyjnym "100 pytań do Czesława Niemena" . Kazimierz Rudzki celowo nawiązał do rozmowy egzaminacyjnej z roku 1965 , gdy oblał Niemena z tematu "teatr" . Akurat minęło dziesięć lat , i , sformuowanie " za dziesięć lat" wtedy posiadało olbrzymią moc . Jest znany i lubiany zespół muzyczny "Ten Years After" , po polsku " za dziesięć lat" . W filmie "Winnetou" zostało użyte sformuowanie " dziesięć lat czekałem" . W latach siedemdziesiątych w Polsce zdanie " za dziesięć lat" miało olbrzymią moc przekonywania . Sprawnie wykorzystał sytuację Kazimierz Rudzki , spotkanie z Niemenem w dziesięć lat po egzaminie, i na dodatek, w celu dokładniejszego zaakcentowania swojej umiejętności dostosowania się do realiów , zapytuje Niemena o przyszłość w perspektywie dziesięcioletniej. Myślę, Kazimierzowi Rudzkiemu zależało na dokładnym odwzorowaniu sytuacji z filmu "Winnetou" , proszę , Kazimierz Rudzki zadaje pytanie-cytat z filmu "Winnetou" , jak się zachowa długowłosy Czesław Niemen , ubierający sie kolorowo , trochę , jak Wódz Indian. Kazimierz Rudzki, aktor, takiej okazji nie przepuścił . Ja ten dialog trochę wizjonersko opisałem, bo w roku 1975 , długowłosy Niemen i nienagannie ubrany Rudzki , trochę w taki sposób postrzegam tą sytuację . Przypisując Kazimierzowi Rudzkiemu rolę "Króla nafty" , a Czesławowi Niemenowi rolę Wodza Indian "Winnetou" . Dlatego dyskusja jest świetna , ma sens, należytą dramaturgię , rozmówcy są pewni swoich racji , rozmowa jest starciem osobowości , coś z tej rozmowy wynika.
Markovitzu, po prostu dialog Rudzki - Niemen jest świetny , z punktu widzenia dramaturgii . Kazimierz Rudzki , znawca sztuki aktorskiej , powiedział do Niemena "może pan sobie pozwolić na chwilę marzeń" , takie zdanie powiedziane ukierunkowuje mnie na świetny film "Winnetou" .Myślę , Kazimierz Rudzki w tym programie pozwolił sobie na chwilę marzeń . No to sobie pogramy , Winnetou i Król nafty, co pan na to, panie Czesławie. Kto miał wpływ na Niemena w sprawie podjęcia współpracy z teatrem, myślę ludzie teatru .
Adam Hanuszkiewicz, człowiek teatru , w roku 1958 wystawił sztukę w Teatrze Telewizji pod tytułem "Słowo Norwidowe" . W roku 1970 reżyseruje spektakl "Norwid" według Cypriana Kamila Norwida w Teatrze Powszechnym w Warszawie , a więc na gorąco , rok po wydaniu płyty Czesława Niemena z poezją Norwida. Adam Hanuszkiewicz oczekiwał na Czesława Niemena w swoim teatrze , współpraca wcześniej budowała się w wyobrażni tego wizjonera teatru.
Kazimierz Rudzki zadał pytanie Czesławowi Niemenowi o grozę, skąd groza w muzyce Niemena . Groza w muzyce intuicyjnej, napiszę co wiem. Słuchałem wypowiedzi jednego więżnia nazistowskiego obozu koncentracyjnego, jest apel , sytuacja życia i śmierci , jeden z więżniów otrzymuje polecenie grania na skrzypcach , i ten więzień gra, zgromadzeni na apelu słuchają . Po wielu latach jest pamięć o grozie sytuacji, i o grozie w tej muzyce , sytuacja nie do zapomnienia . Wysłuchałem tej opowieści w polskich mediach. Ja rozumiem natarczywe pytanie Kazimierza Rudzkiego do Czesława Niemena.
W roku 1984 słuchałem w radio , mówił znany aktor Gustaw Holoubek, o sobie. W latach swej młodości , wspólnie z kolegami , wystawał wieczorami w okolicy krakowskich błoni , jak sobie upatrzyli jakiegoś jegomościa, natłukli go , tak sobie . Nawiązuję do filmu "Sukces" , Czesław Niemen mówi o potrzebie bycia silnym , silniejszym . Dlaczego Niemen przylgnął do teatru, myślę dlatego , bycie aktorem uniezależniało od krytyk ,od których Niemen był bardzo zależny . Niemen , chcąc żyć , należy się trochę uodpornić , a w teatrze Czesław Niemen możliwie dostrzegł , jak grać , aby wygrać . Obcowanie z aktorkami, aktorami, reżyserami, grą aktorską , realiami scenicznymi wzmocniło Czesława Niemena.
W tym poście porównałem Czesława Niemena do Wodza Indian Winnetou . Rzeczywiście kilka lat temu aktor Pierre Brice , grający filmowego Winnetou , spotkał się ze swoim kolegą z Czeskiej Republiki, Karelem Gottem , widziałem w czeskiej prasie wspólne zdjęcia .


Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY