[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest wt wrz 19, 2017 21:39

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: śr mar 22, 2006 19:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
wireq pisze:
Nie wydaje mi się, aby "A Pilgrim", poddany nawet najbardziej kunsztownym zabiegom, cokolwiek zyskał.
Uważam, że genialnym pomysłem podczas nagrywania "Aerolitu" było "przetłumaczenie" utworu "Pielgrzym" na język elektroniki. Syntezator Niemena i preparowany momentami elektronicznie głos Czesława (plus doskonała wokalna interpretacja) przynoszą cudowny efekt. To nagranie chyba nigdy nie pokryje się patyną czasu. A że słyszę "A Pilgrim" z niemieckiej płyty, jako smętną pieśń na tle rachitycznych bębęnków ... cóż :?


Pielgrzyma radiowego na wieczną wędrówkę odprowadza gitarowy wstęp Lakisa .
Także Pilgrima z Ode to Venus spotykamy już w drodze.
Bębny prowadzą Go jednostajnym rytmem przy wtórze harmonijki.
W wersji z płyty Aerolit zanim Pielgrzym ruszy w drogę, wysłuchamy prawie całej, dumnej opowieści. Nawiasem mówiąc przy rejestracji partii wokalnej wcale nie posłużono się urządzeniem dublującym głos...
Trzy wersje, a w każdej różny timing.
Pielgrzym radiowy zbudowany jest z zachowaniem wszelkich dobrych wzorców piosenki rockowej- naturalnie o dość orientalnym kolorycie. W tej wersji utwór mógłby być nawet przebojem ... Żal mi , że zadna z tych wersji nie została spopularyzowana przez radio.
Pamiętam, że gdy po latach w trakcie solowych koncertów powrócił do "Pielgrzyma" wielu mniej zorientowanych widzów mówiło :
- O, znowu gra coś nowego , mógłby wrócić do tych starszych rzeczy .... :wink:

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr mar 22, 2006 21:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
O wersji radiowej "Pielgrzyma" nie będę dyskutował, bo jej nie znam. Lecz wersja monachijska jest oględnie mówiąc ledwie szkicem w stosunku do tego, co słyszy się na "Aerolicie": te rachityczne, jak wspomniałem wcześniej bębenki i jakże orientalne organki :roll:, słyszalne na "Ode To Venus", w połączeniu z dość dziwnie brzmiącymi w końcowce "niestrojącymi" interwencjami Hammonda ... czym się tu zachwycić?

Pielgrzym z "Aerolitu" jest znakomicie zaaranżowany. Ile tu dźwiękowych "smaczków"!!! Genialny śpiew (i chodzi nie tylko o orientalizmy!!!). Znakomicie wyważone proporcje w budowie utworu: frapująca inwokacja, gra ciszą, "elektroniczne dialogi" Niemena, Nowaka i Piwowara - nieśpieszne, wrażliwe, bez jednej zbędnej nuty. I ten przejmujący, szczery klimat oraz doskonale ułożona dramaturgia dźwiękowej opowieści. Dla mnie "niemenowski" klasyk i arcydzieło w tym gatunku muzyki. Poza tym: czy nie jest to najlepsza ilustracja właściwego wyciągnięcia przez Niemena wniosków z końcowego okresu pracy z poprzednim składem?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 23, 2006 16:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 23, 2004 16:46
Posty: 440
Pielgrzym to genialny wiersz, a :N: potrafil go swietnie interpretowac. Tym bardziej ze rozne wersje znakomicie odzwierciedlaja klimat wiersza.

Znam wersje radiowa, ale wlasnie ona najmniej mi sie podoba (moze po czesci jest to wina dosyc slabej jakosci nagrania?).

Natomiast wersje z Ode to Venus jak i Aerolitu sa najwyzszych lotow.

Jesli chodzi o ta z polskiej plyty to orientalizm utworu (muzyki, spiewu) swietnie wspolgra z tekstem. (Wlasciwie brzmi to troche za formalnie) Chodzi mi o to, ze Pielgrzym z Aerolitu wrecz hipnotyzuje, przenosi w inne rejony. Swietnie sie go slucha. Arcydzielo - jak napisal wireq.

Ale po wysluchaniu A Pilgrim mialem podobne odczucia jesli chodzi o interpretacje i wykonianie utworu, mimo ze wersja ta tak rozni sie od poprzednio opisywanej. :n: w A Pilgrim juz tak nie hipnotyzuje ale za to jakby lepiej wyraza odczucia samego autora. Ten przejmujacy krzyk na koncu, nie jednorazowy, ale kilkakrotny tak zeby wszyscy slyszeli (bo Norwid wlasnie krzyczy w tym wierszu):



III
Przecież ja aż w nieba łonie trwam,
Gdy ono duszę mą porywa
Jak piramidę!

IV
Przecież i ja ziemi tyle mam,
Ile jej stopa ma pokrywa,
Dopókąd idę!...

_________________
matt


Ostatnio zmieniony pt mar 24, 2006 15:40 przez matt, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 23, 2006 16:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3128
W zupełności zgadzam się z Mattem. Mnie również z tych trzech wersji najmniej podoba się wersja radiowa, a za najciekawszą uważam wersję z Aerolitem.
Są jeszcze wersje koncertowe, niektóre bardzo interesujące. 8)

P.S.
Oczywiście chodziło Ci o "Pielgrzyma" z "Ody do Wenus", a nie ze "Strange is this world". :)

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pt mar 24, 2006 15:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 23, 2004 16:46
Posty: 440
Ewa pisze:
Oczywiście chodziło Ci o "Pielgrzyma" z "Ody do Wenus", a nie ze "Strange is this world". :)


Oczywiscie o wersje z "Ode...", juz to zmienilem :wink: .
Dziekuje za czujnosc. Piszac to juz chyba przenosilem sie w inne rejony :D

_________________
matt


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob mar 25, 2006 8:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 22, 2006 16:23
Posty: 530
Witam i pozdrawiam ! Wasza dyskusja , głównie na temat zagranicznych albumów Niemena miała swój dalszy ciąg przed chwileczką, na zupełnie innym forum....we śnie...Marzenie senne szybko ulatuje, więc napiszę, to co jeszcze pamiętam :
Śniło mi się, że wychodzi kolejny box "na pomieszane języki", a w nim SP Jamais ze zmienionym ale porażającym wymową monumentalnym chórem więcej niż w tle...potem jakiś wywiad z Paryża, kilkanaście nagrań z okresu włoskiego, Russische Lieder z "trzeszczącą" (!) na sposób analogowy wersją Stiep Da Stiep Krugom , z jakąś dziwną, soulową wkładką w środku utworu...i jeszcze dwa napisy na boxie utkwiły mi w pamięci : remastering - muzycy-przyjaciele Niemena, projekt graficzny - koncept rodzinny...tyle marzenie senne.
Tak naprawdę to marzy mi się box (a czemu nie dwa?) z muzyką Czesława wykonywaną przez niego na żywo, tyle się tego wszak zachowało...Wybredne podejście Niemena do nagrań live znamy, ale może teraz kuzyni Jego wezmą się do roboty..
Jak już tu jestem to mam pytanie : kto potrafi coś powiedziec o kompozycji Niemena wykonywanej przez Radulego i B.Sade - Sprzedaję łzy, kupuję sny. To taki mało niemenowski kawałek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 25, 2006 9:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
szach' raj pisze:
Śniło mi się, że wychodzi kolejny box "na pomieszane języki", a w nim SP Jamais ze zmienionym ale porażającym wymową monumentalnym chórem więcej niż w tle (...)
Tak naprawdę to marzy mi się box (a czemu nie dwa?) z muzyką Czesława wykonywaną przez niego na żywo, tyle się tego wszak zachowało...Wybredne podejście Niemena do nagrań live znamy, ale może teraz kuzyni Jego wezmą się do roboty..


Witam .. no to już wiemy Szach'raju , że jesteś nieźle zakręcony na muzyce NAE i miewasz bardzo ciekawe odloty :P

Box Na pomieszane języki (temat przewijał się już w różnych wątkach ) jest projektem przerwanym przez śmierć :N:-a , więc trudno nam ustalić, ile pozostało, aby doprowadzić rzecz do finału.
Dwie rzeczy są pewne. Pierwsze : wszystkie nagrania z płytki dla A-Z -wg wcześniejszych zapowiedzi :N:-a - powinny tam się znaleźć (także z singli włoskich oraz nagrań demo i nagrań live jako bonusów, nie mówiąc o albumach).
Druga rzecz dotyczy pryncypiów : Kuzyni Niemena w tej sprawie nie mają wiele do powiedzenia, ponieważ spadkobierczyniami są : Żona i Córki ...

szach' raj pisze:
kto potrafi coś powiedziec o kompozycji Niemena wykonywanej przez Radulego i B.Sade - Sprzedaję łzy, kupuję sny. To taki mało niemenowski kawałek
Chodzi o piosenkę napisaną pod koniec lat siedemdziesiątych dla Teresy Haremzy .. W którymś z topiców nazwisko autorki tekstu wymienił Darek .
W imieniu wszystkich forumowiczów życzę przyjemnego wertowania Strony i liczę .. na udział w dyskusjach :) .

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 25, 2006 9:32 
Offline
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 20, 2004 2:29
Posty: 444
Lokalizacja: Warszawa
Markovitz pisze:
szach' raj pisze:
kto potrafi coś powiedziec o kompozycji Niemena wykonywanej przez Radulego i B.Sade - Sprzedaję łzy, kupuję sny. To taki mało niemenowski kawałek
Chodzi o piosenkę napisaną pod koniec lat siedemdziesiątych dla Teresy Haremzy .. W którymś z topiców nazwisko autorki tekstu wymienił Darek .

Jadwiga Has, ale to nie ja wymieniałem, tylko Ewa :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob mar 25, 2006 9:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 22, 2006 16:23
Posty: 530
Dzięki za wszystkie wyjaśnienia ! Co do niemenowego kuzynostwa i praw do spadku to się zgadzam. Słyszałem jednak, że jeden z kuzynów wiele koncertów nagrywał , także na własny rachunek, stąd moja wypowiedz i moje nadzieje (mam kilkanaście koncertów Niemena, niestety większość w formacie mp3, i z tego co wiem , część z nich pośrednio pochodzi z wyżej wymienionego żródła). Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Dwie wizje
PostZamieszczono: sob mar 25, 2006 9:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
Pora wrócić do tematu- ograniczonego cezurą do lat 1972-74. Ostatnio wałkowany był temat Pielgrzymów, z których ten z Ode to Venus nie cieszy się akurat Waszym uznaniem..
Winny tego stanu rzeczy jest zapewne brak zremasterowanej wersji z taśmy matki , bo materiał, który wydał GTR także technicznie pozostawia wiele do życzenia...
Słychać , że na Odzie mamy dwie wizje muzyki: jedna o wyraźnych cechach stylu Niemena, mieszanka bluesowo-orientalna (np.What have I done i Pilgrim) oraz druga : zagrany z polotem rock , ale również z wyraźną nutą liryczną (np.Lecąc nad polami żółtych słoneczników)
Czy były to wizje wzajemnie się wykluczające ?
W wywiadach były takie sugestie, że wizja muzyki :N: i Jo.Skrzeka były diametralnie różne ... Zgadzacie się z takim poglądem?

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Ostatnio zmieniony ndz mar 26, 2006 14:59 przez Markovitz, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz mar 26, 2006 14:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 22, 2006 16:23
Posty: 530
Witam ! Buszuję tak sobie po różnych tematach Waszego forum, i zastanawiam się po co tak naszego Artystę rozkładać na czynniki pierwsze ? Te naukowe rozbiory są owszem ,nawet interesujące ale brak w tym wszystkim uczucia, serca.... Dla mnie Niemen to całość, nie potrafię ocenić czy zanalizować JEDNEGO utworu. Kiedy słucham Jego muzyki doznaję pewnych odczuć , wrażeń, emocji, barw.. Analitycznego podejścia do tego co moje uszy odbierają mogę dokonać tylko wówczas, jesli nie wiąże mnie z tym ładunek emocji.
To tyle. Pozdrawiam (nie tylko słyszących sercem).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz mar 26, 2006 15:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3227
szach' raj pisze:
zastanawiam się po co tak naszego Artystę rozkładać na czynniki pierwsze ? Te naukowe rozbiory są owszem , nawet interesujące, ale brak w tym wszystkim uczucia, serca...


Chwilkę ... A posty Ewy, Andrzeja Mroza, a ostatnio także Wirqa -czyżby wyprane były z emocji ?

Że wspomnę jeszcze pełne wiary posty i audycje Piotra (dziś po 21-ej Radio Emaus :idea: ).

W wywiadach były takie sugestie, że wizje muzyki prezentowane przez :N: i Jo.Skrzeka w 1973r. były zupełnie odmienne .. Wręcz nie do pogodzenia. Czy i Wy zgadzacie się z takim poglądem ?

P.S.Trzymajmy się tematu .. :wink:

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz mar 26, 2006 17:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
Arcyciekawe pytanie Drogi Markovitzu. Godne co najmniej książki, albo wielostronicowego artykułu. Chcąc w generaliach ustosunkować się do jego treści trzeba opuścić cezurę 1972 - 1974 i spojrzeć w lata 1975 - 1980. Przychodzi mi na myśl kilka następujących uwag:

Myślę, że to właśnie muzycy tworzący późniejsze SBB mają w genach bluesa. I mieli go, rzecz jasna, przed rozpoczęciem współpracy z Niemenem. Słyszę to w większości nagrań "Grupy Niemen", zwłaszcza w partiach improwizowanych, gdy pole do instrumentalnych popisów przydzielone jest Józefowi Skrzekowi i Antymosowi Apostolisowi. Analizując późniejsze dokonania wszystkich muzyków Grupy Niemen - od jesieni 1973 roku - widoczne są pewne generalne różnice. Śląskie trio podążyło konsekwentnie szlakiem estetyki wyraźnie krystalizującym się we "From The First Major Discoveries", "Fly Over Fields Of Yellow Sunflowers" lub tytułowej "Ode to Venus". Rzecz jasna te sygnalizowane wyżej przeze mnie szkice muzycznych preferencji Józefa Skrzeka przekształciły się w rozbudowane i wyrafinowane formy zapoczątkowane debutancką płytą wydaną w 1974 roku przez Polskie Nagrania, a osiągające artystyczne apogeum w albumach: "Follow My Dream", czy wydane w Czechosłowacji "Wołanie o brzęk szkła" (1978 r.), uwzględnić też należy w tym kontekście inne ważne płyty SBB: "Welcome" (1979) i wydane rok później "Memento z banalnym tryptykiem".
Helmut Nadolski pozostał wierny idei awangardy wiążąc się przez pewien czas z Andrzejem Przybielskim (pamiętam ich fascynujące koncerty po 1974 roku).

Niemen zaś dokonał kolejnej wolty stylistycznej: zaniechał flirtu z awangardą kładąc nacisk na kreowanie siebie, jako artysty - komentatora obserwowanej współczesności, przy posłużeniu się językiem poezji. O ile dla SBB lat 70. formy i technika tworzenia zdawały się być priorytetem (celem), to dla Niemena stanowiły raczej środek - narzędzie. W odróżnieniu od twórczości prezentowanej przez SBB energetyczność i witalność muzyki oraz jej komplikacje formalne były w przypadku Niemena wartością wtórną (aczkolwiek obecną w nagraniach). Niemen skłaniał się bardziej ku adekwatnej dźwiękowej oprawie norwidowskiego przesłania (czy raczej własnej filozofii ukształtowanej przemyśleniami wynoszonymi z fascynacji poezją). Najpełniej słyszalne jest to na płytach cyklu "Idee Fixe", kompletnie różnych, moim zdaniem, od estetyki muzykowania w analogicznym okresie grupy SBB.

Zatem moja odpowiedź, Drogi Markovitzu, jest prosta (choć długa i zawiła): wizje Niemena i Skrzeka były diametralnie różne. Wspólny był dla obu tylko jazzrockowy język. I konsekwetnie powiem, że na rozstaniu się tych dwoch niebanalnych indywidualności zyskała polska kultura. Powstały bowiem równolegle dwa fascynujące zjawiska artystyczne. Żałuję jednego: dokumentacja twórczości SBB jest wzorowa pod względem wydawania płyt - w tym głównie koncertowych. Dokumentacja nagrań Niemena - w tym głównie koncertowych - jest żadna (choć nieoficjalnie wiadomo, że istnieją rejestracje koncertów). Ale komentarz fana czekającego na takie niemenowskie "prohibity" zawrzeć można w śpiewanym przez Czesława wierszu: "Ja stoję przed zwyczajnym murem/I walę w niego głową".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz mar 26, 2006 18:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 22, 2006 16:23
Posty: 530
Witam ! Czy jest na Waszej stronie (może na forum ?) miejsce, gdzie można się dowiedzieć co kto unikatowego posiada na temat muzyki nas interesującej? Pozwoliłoby to jeszcze bardziej zgłębić twórczość Wielkiego Artysty i ułatwiłoby ew. wymianę. Rozmowy prywatne nie wpełni umożliwiają zapoznanie się z unikalnymi nagraniami Niemena.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz mar 26, 2006 19:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
Owszem: dział o nazwie "Odkrycie nowej galaktyki". Można próbować.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY