[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest ndz wrz 24, 2017 11:20

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: wt maja 23, 2017 7:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
  • Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
Dziwne rzeczy dzieją się wokół tego festiwalu. Ludzie powariowali-jedni drugim robią na złość. Przypomina mi to stare powiedzonko: " na złość mamie odmrożę sobie uszy". Brak słów...
Festiwal opolski jest jednym z elementów polskiej kultury popularnej, wpisał się na trwałe, mimo wahań poziomu, w krajobraz wydarzeń artystycznych. Jeżeli któryś z wykonawców wpadł na pomysł, aby go bojkotować, a za nim inni "ideolodzy", bo nie ta partia rządzi, to po prostu zebrało się stado baranów, które podcina pod sobą gałąź i cieszy się z tego jak ćpun po podwójnej dawce speed'u.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt cze 02, 2017 20:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
Ponad 80 wejść i milczenie. Taka jest reakcja na mój post. Wyznam , że spodziewałem się dyskusji, a przynajmniej kilku zdań poparcia lub sprzeciwu wobec moich słów. Ale chyba brak odwagi, albo zupełna „mizeria” ( brak poglądów, tak na wszelki wypadek, jak w postawie jednego z bohaterów w filmie "Zakazane piosenki") unieruchomiła klawiatury nielicznych już, aktywnych, użytkowników. Wobec tego pozwolę sobie na podsumowanie tego, co napisałem.
Nikt nie ma prawa używać kultury, choćby tej najpopularniejszej, jako instrumentu do niweczenia jej. Kultura może, i ma prawo, poprzez swój wyraz komentować otaczający nas świat, ale nie ma prawa niweczyć samej siebie. Bojkot festiwalu opolskiego jest najwyraźniej niweczeniem polskiej kultury popularnej. Jeżeli tak będziemy jej "bronić" to germańska rozrywka w stylu kopanie klowna będzie wkrótce gościła na antenach naszych telewizorów aż do znudzenia.
Pyszna ZABAWA :twisted: :mrgreen:

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr cze 07, 2017 12:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 21, 2007 17:17
Posty: 91
Lokalizacja: Poznań
Tadeusz pisze:
Ponad 80 wejść i milczenie. Taka jest reakcja na mój post.


Wydaje mi się, że każdy z czytających ma swój indywidualny pogląd, co jest jak najbardziej naturalne :) Ostatnio byłem w Sopocie, w okresie, kiedy miał miejsce tamten festiwal (przy okazji zrobiłem sobie fotkę na Rondzie im. Czesława Niemena :) ). Dochodząc spacerkiem do Opery Leśnej słyszałem próby wykonawców, a konkretnie "...będzie, będzie zabawa..." czy jakoś tak. Było to w piątek. W ten sam dzień wieczorem zasiadłem w Ergo Arenie, oczekując na pojawienie się Hansa Zimmera. Dzień później (sobota) zasiadłem w Ergo Arenie, oczekując na pojawienie się Andre Rieu. Pozostaje mi zadać pytanie (retoryczne, rzecz jasna): jak ma się do tego Sopot bądź Opole? Sorry, ale dla mnie - nijak.

Pozdrawiam wszystkich.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr wrz 20, 2017 13:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 439
Lokalizacja: Jelenia Góra
Ja tegorocznego "Opola"praktycznie nie oglądałem.Mignął mi jedynie moment,kiedy Stan Borys śpiewał swoją słynną "Jaskółkę".Zresztą słowo śpiewał byłoby chyba nieadekwatne,bo całą robotę "śpiewaczą"robił za niego chórek,a on jedynie melodeklamował.Muszę przyznać,że byłem tym trochę zniesmaczony.Oczywiście,czas leci/Borys za 4 lata skończy 80-tkę/i głos już nie jest ten sam.A więc należałoby zapytać.Czy jest sens występować w Opolu,będąc świadomy swoich ograniczeń?Ewa Demarczyk zeszła ze sceny zanim się zestarzała i chyba w jakimś sensie zeszła ,cytując słowa piosenki Perfectu,jako "niepokonana".Z jednej strony po ludzku Borysa jest mi żal,ale z drugiej ,czytając czy też oglądając różne z nim wywiady,czy to w necie czy w telewizji bądź radiu,można było odnieźć wrażenie,że nie grzeszy on skromnością
.Utkwił mi w pamięci fragment książki Marka Karewicza"Big Beat",gdzie w rozdziale poświęconym jego osobie Marek Karewicz napisał.
"Stanisław Guzek chyba od urodzenia uważał,że wyznaczony został po to,by zrobić międzynarodową karierę,i dlatego wymyślił sobie psudonim Stan Borys,który traktuje z niezwykłą powagą.Nie tak dawno spotkałem go na jakimś "znajomym"pogrzebie.Nie widzieliśmy się ładnych kilka lat,więc zawołałem:-Cześć Stasiu!On zatrzymał się jak wryty,obrócił się w tempie czołgowej wieżyczki,spiorunował mnie lodowatym wzrokiem i wycedził przez zęby:-Stasia to ja już dawno pochowałem.
Pięknie ten fragment opisuje to rozbuchane ego Borysa.A ile jeszcze takich "Borysów"by się znalazło w naszym show-biznesie?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY