[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn wrz 25, 2017 1:45

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz gru 04, 2005 13:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Wcale mnie, Tadeuszu nie zirytowałeś. Każdy ma swoje odczucia muzyczne i może Ci się co podobać co innego niz mnie.
Co do Miry, to lubię jej niektóre piosenki, zwłaszcza te bardziej rockowe z płyty Ogień. Te wcześniejsze nieco mniej mi się podobają.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 13:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Tadeusz pisze:
Ten właśnie zespół ,oprócz Niemena, wart jest odnotowania w historii polskiej muzyki "niepoważnej". Wysoki poziom instrumentalny i wokalny sprawia iż jest to też, pdobnie jak Nimen, zjawisko niepowtarzalne i całkiem jednostkowe


Wybacz Tadeuszu, ale nie zgodzę się z Tobą ! Niestety, ale zamierzenia ( mówię tu o LP " Mrowisko " ) przerosły możliwoście nie tylko instrumentalne, ale również wokalne ( gdzież Ałaszewskiemu do CN - bez przesady ! ) Klanu. Wznowienia tej płyty najdobitniej to pokazują, choć oczywiście nie twierdzę, że jest to zła płyta. Powiem więcej jest to jak na ówczesne warunki dobry album ! Zresztą jeżeli obiektywnie spojrzymy na polską muzykę rockową to jest i była zawsze wtórna do zachodniej. I tak naprawdę mieliśmy zaledwie kilku wykonawców, których płyty bez wstydu mogą stanąć obok tych najlepszych. Do nich należą: Niemen ( od płyty Engmatic ), SBB ( choć dziś trochę ich muzyka się zestarzała ), Skaldowie ( przynajmniej dwa LP " Od wschodu do zachodu słońca " i genialny " Krywań, Krywań " ), Marek Grechuta ( cztery pierwsze LP ), E. Demarczyk ( zmarnowała swój talent ), Breakout ( " Blues " i " Karate " ), T. Woźniak ( b.dobry drugi LP ) i może faktycznie Dżamble. Niestety, ale w Polsce tak się utarło w przypadku Klanu i Dżambli, że uważa się je za grupy wyjątkowe. A prawdę powiedziawszy nie ma do tego żadnych podstaw ! Pary starczyło im zaledwie na jedną płytę i koniec. Takich grup na zachodzie było tysiące i każda z nich była bardziej oryginalna ( a zapożyczeń Klan ma sporo ) niż " osławiony " Klan. Proponuję tym, którzy jeszcze nie słuchali nastawić Krywań Skaldów i posłuchać na czym polega gra naprawdę sprawnych instrumentalistów !

P.S. Oczywiście to tylko moje zdanie :lol:

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Krywań,Krywań
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 16:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Tak reklamujesz, Maćku, na różnych forach ten Krywań, że chyba dam się skusić i posłucham tej płyty, bo jakoś wcześniej nie miałam okazji. Mam nadzieję, że można ją gdzieś kupić. :)

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 16:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
Drogi Maćku Skaldowie byli raczej twórcami pioseneczek. Doskonałym przykładem może być „króliczek”, „z kopyta kulik rwie” „ i tym podobne – takich było dziesiątki. Możliwości wokalne Zielińskich ani tez barwa głosu nie są imponujące. Grechuta i Nalepa też nie mogą zaliczyć się do elity obdarzonej wyjątkowym głosem. Gdzież im wszystkim do Niemena.
Przyłożyliśmy, drogi Maćku dwie różne miarki do tego samego problemu. Ty powtarzasz obiegowe opinie, nie zawsze obiektywne, o polskich animatorach „podkasanej sztuki”, jak mawiał jeden z redaktorów muzycznych, ja natomiast oceniam ich, mierząc osobisty wkład – kompozycje, wykonanie, aranżacja-w stworzone formy muzyczne , oryginalność kompozycji, aranżacji , ciekawą barwę głosu. Za te przymioty Klan zasługuje na uwagę i miejsce na najlepszych kartach historii „podkasanej” muzyki.
Masz rację, pary starczyło im na dwie płyty – duża i małą , ale za to nie płodzili pioseneczek do puszczania ,aż do znudzenia, na antenie Polskiego Radia .
Rzeczywiście mamy, a właściwie ty chyba masz kompleks polski, bo twierdzisz, że na zachodzie- a dlaczego nie na wschodzie? – było dziesiątki takich „Klanów”. Dlaczego zachód ma byc odnośnikiem do tego co działo się i dzieje się w naszej kulturze. To jest nasza kultura, należy ona do cywilizacji europejskiej i jest jej składnikiem. Bez niej kultura europejska była by uboższa. Tak samo jak do kultury europejskiej należy kultura białoruska, ukraińska czy też bułgarska. Nie porównujmy więc wszystkiego do ZACHODU.
To, że zachód jest wzorcem dla wszystiego nie wynika z rzeczywistej wartości jego produktów lecz z dobrej promocji. W przypadku kultury nie należy spoglądać na błyszczące reklamówki lecz na prawdziwą jej wartość. Wówczas pozbędziemy się kompleksu polskiego!

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 17:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Tadeusz pisze:
Drogi Maćku Skaldowie byli raczej twórcami pioseneczek...


Oj Tadeuszu ! cos mi sie zdaje, ze zupełnie nie znasz tworczosci Skaldow ! I to Ty powtarzasz o nich obiegowe opinie ! Widac znasz ich tylko z radia, wiec proponuje posłuchaj ich " powazniejszej " twórczosci. Siegnij po LP " Krywan, Krywan " - jedna z najlepszych polskich płyt art-rockowych ( jezeli suita 18 min. dla Ciebie piosenka to sorry :)), kolejne płyty na których Skaldowie prezentują poziom nie do osiagniecia dla owczesnych polskich zespołow to LP " Od wschodu do zachodu słonca " ( 70 ) - warto chocby dla " Mateusza IV " dedykowanemu CN ! Kolejne płyty " Ty " ( 71 ) pełna rockowej, a nawet jazzowej werwy, czy " Stworzenia swiata czesc druga " ( 77 ) kolejna suita 20 min, a ponadto m.in. rewelacyjny " Znikajacy punkt " ( 8 min. ). Owszem polskie radio nadaje ( ale były takie czasy, ze nadawano tez całe suity ! Gdzie te piekne czasy ?! ) Skaldow jedynie z konca lat 60-tych i podobnie jest z CN, a wiec tak jakby zupełnie nie istniała ich twórczosc w latach 70-tych. Co do głosu Jacka Zielinskiego to pozwole sobie tylko przypomniec, ze dysponuje on głosem o skali trzech oktaw ! Wiec znow Tadeuszu pudło ! Wiem, ze Skaldow mozna nie lubiec, ale nie mozna mowic, ze tworzyli jedynie pioseneczki. Owszem tworzyli rowniez, ale takie, ze jeszcze za kolejne 40 lat beda ich słuchac i daj Boze kazdemu taki talent do tworzenia hitow. Jednak sprobuj te pioseneczki zagrac lub zaspiewac ! Zobaczymy, czy to takie proste ?!
A dlaczego porownujemy sie z zachodem ? Bo przepraszam z kim ? Chyba lepiej porownywac sie do lepszych niz gorszych ( wyjatek kapele z Wegier ). Nie przecze, ze nasi wschodni sasiedzi mieli kilka dobrych grup, ale nie powiesz mi, ze na miare: Pink Floyd, Yes, Jethro Tull, ELP, Focus, itd. Nie mam zadnego kompleksu, wiec kolejne pudło, ale wiem gdzie nasze miejsce w szeregu. I prosze nie wmawiaj mi, ze jestesmy tacy swietni, wybrani i innych bzdur :)
Na koniec Tadeuszu bez obrazy bo przeciez tylko dyskutujemy i masz pełne prawo bardziej cenic Klan od Skaldow ! Ja uwazam odwrotnie i to tylko tyle :)

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 21:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
Takiej właśnie reakcji się spodziewałem oraz że pójdziesz szerszym frontem i weżmiesz jeszcze w dzielną obronę Nalepę i Gechutę.
Twórczoś Skaldów znam , ale nigdy nie potrafili mnie do siebie przekonac.
Pozdrawiam Cię Macku i życzę dużo muzycznych wrażeń.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 22:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Tadeusz pisze:
Takiej właśnie reakcji się spodziewałem oraz że pójdziesz szerszym frontem i weżmiesz jeszcze w dzielną obronę Nalepę i Gechutę.
Twórczoś Skaldów znam , ale nigdy nie potrafili mnie do siebie przekonac.
Pozdrawiam Cię Macku i życzę dużo muzycznych wrażeń.


Tadeuszu ja to rozumiem ( że Skaldowie nie umieli Cię przekonać ) bo jedni wolą tych, a inni znów innych i dlatego świat jest piękny w swej różności ! Muszę Ci napisać, choć to nie do wiary, ale znam ludzi, którzy nie znoszą głosu C.Niemena i nie mogą go słuchać. Natomiast Grechuty chyba bronić nie trzeba bo większość kocha te jego grechutki. A Nalepa też ma swych zagorzałych wielbicieli i ja do nich należę :)
Dziesiejszy muzyczny dzień spędziłem słuchając Niemena, ale tego mojego ukochanego z lat 70-tych. Natomiast teraz kończę LP " Loksi " grupy Locomotiv GT.

Ewo ! posłuchaj Krywania Skaldów bo warto i jeżeli Ci się nawet nie spodoba to przecież warto poznawać nieznane. Natomiast jednego możesz być pewna takich Skaldów nie znałaś :)

Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i mam nadzieję, że nikt nie czuje się urażony naszym małym " sporem ".

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt gru 06, 2005 22:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Ewa pisze:
Tak reklamujesz, Maćku, na różnych forach ten Krywań, że chyba dam się skusić i posłucham tej płyty, bo jakoś wcześniej nie miałam okazji. Mam nadzieję, że można ją gdzieś kupić. :)


Ewo ! Płyta może ci się nie podobać, więc może lepiej podaj mi swój adres, a ja zrobię Ci z nią CDR. Jak Ci spodoba to sobie ją kupisz ( powinna być w EMPIKu pięknie wydana przez b. Yesterday w rozkładanym kartoniku za 25 zł ), a jak nie to wyrzucisz CDR i o niej zapomnisz. Pozdrawiam

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 07, 2005 8:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Widziałam ją też na allegro, wydaną przez Andromedę razem z "Od wschodu do zachodu słońca", ale to wydawnictwo jakoś żle mi się kojarzy, więc chętnie skorzystam z Twojej propozycji.
Dziękuję i pozdrawiam. :)

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 07, 2005 16:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Ewa pisze:
Widziałam ją też na allegro, wydaną przez Andromedę razem z "Od wschodu do zachodu słońca", ale to wydawnictwo jakoś żle mi się kojarzy, więc chętnie skorzystam z Twojej propozycji.
Dziękuję i pozdrawiam. :)


Wydawnictwa Andromedy to wstrętne piraty ! A jutro wysłam dla Ciebie przygotowaną płytkę i będę ciekawy Twoich wrażeń, tylko szczerze :)

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Skaldowie
PostZamieszczono: śr gru 14, 2005 10:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Jeszcze raz bardzo Ci Maćku dziekuję za płytkę. :)
Okazało się, że ci "nieznani" Skaldowie okazali się nie tak całkiem nieznani. Większość utworów już kiedyś słyszałam. "Gdzie mam ciebie szukać" i "Jeszcze kocham"musiały lecieć kiedyś w Trójce dosyć często, bo pamiętam je bardzo dobrze.
Tytułowy Krywań bardzo mi się podoba, fajne połączenie rocka, muzyki klasycznej i góralszczyzny. Momentami miałam skojarzenia z Deep Purple i Emerson,Lake and Palmer (ale to chyba przez te "Obrazki z wystawy"). Cieszę się, że mogłam sobie przypomnieć też "Znikający punkt", "Od wschodu do zachodu słońca"i "MateuszaIV", bo naprawdę bardo dawno tego nie słyszałam. Właściwie jak to było z tą dedykacją dla :n: -a, bo nie słyszałam o tym wcześniej?
Muszę przyznać, że nie byłam nigdy wielką miłośniczką Skaldów, ale zdecydowanie bardziej mi się podoba taka ich twórczość, niż ta bardziej piosenkowa. Szkoda, że nie pozostali przy takiej ambitniejszej muzyce.
Może nie uznałabym "Krywania.." za najlepszą płytę polskiego rocka (jak Ty w pewnej recenzji), ale na pewno jest jedną z ciekawszych pozycji i kto jej jeszcze nie zna, niech koniecznie posłucha. Naprawdę warto :!:

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: ndz lut 05, 2006 21:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 13, 2006 21:16
Posty: 14
Lokalizacja: Zabrze :)
a ja lubię muzykę z musicalu "Metro" :) ale lubię czasem posłuchac klasycznego - np. Czajkowskiego lub Beethovena :) podoba mi się muzyka Turnaua i Zbigniewa Preisnera. Polecam

_________________
"Z krzyżami w życiu człowieka jest jak z krzyżykami w nutach - podnoszą." Beethoven


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 0:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
Bitels napisał:

Cytuj:
Tworzenie określen typu "polski ..." , "polska ..." albo "polscy Beatlesi" jest bez sensu.
Niemen to Niemen - nie mozna go sklasyfikować jako odpowiednika kogoś z Zachodu. Każdy jest inny. A zamiast leczyć kompleksy powinno się tworzyć coś własnego i oryginalnego. A taki był en. Niepowtarzalny. Tworzył i robił swoje.


Brawo, młodzież (bo w innych postach doczytałem się, że jesteś młodym człowiekiem)! Tak charakterystyczny artysta już nie pojawi się w polskim życiu muzycznym. O walorach wokalistyki Niemena, a reszty potencjalnych następców nawet nie wspominajmy: to był głos jedyny w swoim rodzaju - nie do skopiowania. Zatem nie łudźmy się, że pojawi się ktoś, kto go zastąpi. Zauważmy, że nawet niechętna (albo uszczypliwa wobec Niemena) krytyka nie nadawała mu etykietek typu "polski Redding, Charles etc. Dlaczego? Bo Czesław starannie wymykał się zwolennikom szufladkowania. To najlepiej świadczy o jego wyjątkowości, odrębności i oryginalności.

gasket napisał:

Cytuj:
z roznych przyczyn nasi muzycy nie rozpieszczaja nas pod tym wzgledem
najczesciej dostarczaja produkt wtorny - skopiowany badz zaadaptowany do naszych warunkow
nie wymyslilismy soulu ani jazz- ani prog-rocka


Markovitz napisał:

Cytuj:
Porównania N-a z artystami reprezentującymi b. różne style są zazwyczaj chybione, bo przez lata kariery artystycznej Czesław wypracował własny styl jako wykonawca i jako kompozytor.
Natomiast sensowne pozostają pytania o znaczenie N-a dla muzyki w Polsce i analogie z pozycją tej miary zagranicznych muzyków w ich krajach.


A co twórczego i ponadczasowego w tej dziedzinie wymyślono w Niemczech, Hiszpanii, Beneluksie, we Francji, we Włoszech, w Japonii, Kanadzie, Australii - mam dalej wyliczać??? (Tylko nie pisz mi Gasket o paskudnym "germano-elektro-soundzie"). Nie mamy czego się wstydzić. Niepotrzebnie wmawiamy sobie kompleksy. Kompleksy mają słabi. Pozbądźmy się tej czołobitności przed tym, co obce. Cała światowa kultura - nie tylko muzyczna - to właściwie łańcuszek zapożyczeń, inspiracji, kopiowania i adaptowania cudzych pomysłów. Jest jeszcze jeden aspekt, bo domyślam się, że chodzi w tej dyskusji o okres po II wojnie światowej. PRL, z wiadomych przyczyn, była terenem odizolowanym od bezpośrednich, naturalnych więzi z kulturą zachodnią. Gdyby w tamtych czasach polscy muzycy mieli takie, jak dziś, możliwości dostępu do źródeł "nowej" muzyki, porządnych instrumentów, bogactwa nagrań i koncertów, to jestem przekonany, że nie wymienialibyśmy ledwie kilku tytułów polskich płyt rockowych, które przetrwały dziesięciolecia. Ilu utalentowanych instrumentalistów zmuszonych zostało wskutek prozy życia do porzucenia "idei", a zaangażowania się do gry w zagranicznych knajpach, objazdowych cyrkach, względnie na mniej lub bardziej ekskluzywnych statkach? Ze zgrozą stwierdzam, że po roku 1990 jest jeszcze gorzej! Nie chcę rozwijać wątku subkultury hip - hopowej, bo większość userów naszego forum ma do niej niechętny stosunek. Ale poza tym "samplowanym" ruchem nie powstało praktycznie nic sensownego i zapadającego w pamięć walorami innymi niż czynienie szumu w mediach "wartościami" pozaartystycznymi.

Czy jest jakieś światełko w tym tunelu? Niełatwo o optymizm, ale z niekłamaną satysfakcją obserwuję od pewnego czasu mojego siedemnastolatka, który podkrada moje ulubione płyty, a od dwóch dni, z własnej inicjatywy i bez jakiejkolwiek mojej inspiracji, pracuje nad świadomie wymyśloną przez siebie prezentacją multimedialną na zajęcia licealne. Mój syn pracowicie klei w "Power Point" slajdy z opisem najważniejszych dokonań Jimiego Hendrixa, The Beatles, Louisa Armstronga, Duke'a Ellingtona, Johna Coltrane'a, Milesa Davisa, Weather Report, Tomasza Stańki i Krzysztofa Komedy (ilustrując je fotografiami i oryginalną ścieżką dźwiękową z moich płyt). Wniosek: młodzi też mają dość serwowanej im przez media "papki" i szukają źródeł prawdziwej sztuki. Wydaje mi się, że niebawem przełoży się to na powstanie w Polsce ruchu młodych muzyków tworzących nowe brzmienia, źródłowo zakorzenione w tym, co jako słuchacze, kochamy najbardziej.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Komplex polski
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 10:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
Bitels pisze:
Niemen to Niemen - nie można Go sklasyfikować jako odpowiednika kogoś z Zachodu. Każdy jest inny. A zamiast leczyć kompleksy powinno się tworzyć coś własnego i oryginalnego. A taki był Niemen. Niepowtarzalny. Tworzył i robił swoje.


Wireq pisze:
Brawo, młodzież (bo w innych postach doczytałem się, że jesteś młodym człowiekiem)! (..) O walorach wokalistyki Niemena, a reszty potencjalnych następców nawet nie wspominajmy: to był głos jedyny w swoim rodzaju - nie do skopiowania. Zatem nie łudźmy się, że pojawi się ktoś, kto go zastąpi. Zauważmy, że nawet niechętna (albo uszczypliwa wobec Niemena) krytyka nie nadawała mu etykietek typu "polski Redding, Charles etc.

Co do Bitlesa - to jest On starym jak świat ... niemenologiem 8) .
Gwoli wyjaśnienia : od dawna staramy się unikać kryteriów wiekowych w argumentacji na forum ("młodzi" -to są po prostu nowi na forum :idea: ).

A więc młody Wirqu :wink: : bezradni krytycy zbyt często podejmowali próby takiego etykietowania - nie tyle komplementując artystę (kto obraziłby się za miano "polskiego R.Charlesa" ?), ile wprost zarzucając kopiowanie (np.piosenki Jamesa Browna-jest na ten temat osobny wątek).
I rzeczywiście - żadne tego typu insynuacje, czy aluzje do kopiownia kogokolwiek nie ostały się, bo :N: był Muzykiem oryginalnym, a przy tym stale rozwijającym własny styl.

Mnie akurat nie trzeba przekonywać o potrzebie "pozbycia się czołobitności przed tym, co obce" (cały weekend "piłowałem" Skaldów, Seet Noise z Peją i OSTR-ym, czyli czołówką polskiego hip-hopu :D ) .

Markovitz pisze:
Natomiast sensowne pozostają pytania o znaczenie N-a dla muzyki w Polsce i analogie z pozycją tej miary zagranicznych muzyków w ich krajach.

W cytowanym zdaniu wskazywałem, że Niemen do śmierci nie miał stałego miejsca w naszym życiu muzycznym (nie chcę tego nazywać show-biznesem). Różni brzyczący w prasie i tv zoile co rusz próbowali podważyć Jego miejsce w gronie artystów krajowego Topu ...
Za pewne i w Niemczech i w krajach Beneluksu i we Francji jest wielu muzyków, o których powinniśmy wiedzieć- a nie wiemy. Nie nasze to zmartwienie.
O Johnym Hallidayu słyszeli wszyscy - chcieli, czy nie chcieli.
Herbert Gronemayer -dobija się z niezłym skutkiem podobnej pozycji -powszechnie znanego niemieckiego artysty.. O Włochach nie wspomnę.
Czy Niemen mógł liczyć na równie niepodważalną pozycję u nas ?!
Odpowiedź brzmi gorzko :
tak -po śmierci , a i to "nie na pewno"... :?
wireq pisze:
..młodzi też mają dość serwowanej im przez media "papki" i szukają źródeł prawdziwej sztuki. Wydaje mi się, że niebawem przełoży się to na powstanie w Polsce ruchu młodych muzyków tworzących nowe brzmienia, źródłowo zakorzenione w tym, co jako słuchacze, kochamy najbardziej.

Taki ruch pod honorowym patronatem Niemena już powstał: nazywa się NOWA TRADYCJA, a sztandarowym zespołem jest Kapela ze Wsi Warszawa :) .

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 13:13 
dodam swoje nudne historyczne trzy grosze - nie dokladnie na temat - ale ciekawe uzupelnienie
wireq pisze:
Pozbądźmy się tej czołobitności przed tym, co obce.
co twórczego i ponadczasowego w tej dziedzinie wymyślono w Niemczech, Hiszpanii, Beneluksie, we Francji, we Włoszech, w Japonii, Kanadzie, Australii - mam dalej wyliczać???
nie - bo zajme sie europa -

otoz wymienione kraje stworzyly i daly nam europejska muzyke - jaka ja teraz znamy
tak - wlochy - cala terminologia muzyczna jest generalnie wloska - palestrina monteverdi vivaldi - niestety opera - i do tej pory znakomici spiewacy
wlochy daly naszej europejskiej muzyce spiewnosc i lekkosc
benelux - moja ulubiona szkola niderlandzka - czy ktos pamieta josquina des pres - to on byl pierwszym kompozytorem muzyki powaznej - od niego zaczal sie podzial na rozrywke i powazke
francja - i szkola notre-dame i impresjonizm - i znowu lekkosc - tym razem taneczna - nieco kabaretowa
niemcy - skomplikowana i solidna struktura - kantor lipski brahms expresjonizm i stockhausen

nasz wklad w europejska muzyke jest raczej nikly i blady -
nie jestesmy narodem zbyt muzykalnym

nie wymagamy od naszych tworcow - bo sie na muzyce nie znamy
nie wymagamy - techniki lekkosci spiewnosci solidnosci - bo w naszym wyobrazeniu to niepotrzebne - my wymagamy - -niewiadomoczego-

wiec i nasi tworcy karmia nas - nie wiadomo czym -


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY