[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest ndz wrz 24, 2017 11:19

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 14:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
Drogi Gaskecie, świetnie że opisałeś w lekkostrawnej pigułce wkład niektórych narodów do skarbnicy światowej muzyki, ale (może nie dość jasno wyraziłem to w moim poście) chodziło mi o muzykę "niepoważną" i to z okresu powojennego. Niemniej zgadzam się generalnie z Twoim zdaniem o muzykalności Polaków i ich gustach w tym zakresie rozumianych potocznie.

Sorry, Bitels za pomyłkę, co do Twojej metryki :D - jako świeży user tego forum niechcący pomyliłem Cię z kimś innym - errare humanum ...

Cieszy mnie, drogi Markovitzu, że dopuszczalne jest - jak dostrzegam po Twoim poście - pisanie o polskim hip - hopie. Czasami wtrącę to i owo w tej materii, bo uważam, że warto.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 14:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
Panowie drodzy - Gasket i Wireg - opinia o muzykalności narodu jest pochodną działań marketingowych. Jeżeli ktoś pamięta; sportowcy z NRD byli wspaniali, zdobywali medale na olimpiadzie, ale sportowcy z RFN już nie byli tacy wspaniali, mimo, że też Niemcy. Jedni Niemcy byli geniuszami, a drudzy przeciętniakami. Marketing i komercja o tym decyduje, a nie predyspozycje narodu. Piaałem już o tym kiedyś na forum, i o to poróżniłem się z Mackem.
Przepraszam za banalny przykład ze sportowcami, ale nie mogę spokojnie reagować jak ktoś wypisuje "kosmiczne teorie” o zdolnościach narodów. Mamy kompleks polski, bo go nam wmówiono za komuny, i zrobiono to celowo! Panowie - Wireg i Gasket - zdajcie sobie z tego sprawę i nie róbcie więcej porównań typu: o ....! to jest polski Ray Charels.. Ten, kto tak robi ma KOMPLEKS POLSKI. JA GO NIE MAM. Polacy są muzykalnym narodem !
No chyba,że Urbaniak, Dudziak, Ptaszyn- Wróblewski, Szymanowskki, Moniuszko, Chopin, Penderecki należą do posiadaczy "drewnianego ucha"....

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 16:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
O hip-hopie też pozwoliłem sobie napisac i to bez pozwolenia Markovitza. Wireg pewno nie czytał, więc podaję adres.
http://www.venco.com.pl/~dsier/Niemen/f ... .php?t=719

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 17:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
Tadeuszu!

1) Zaszło przypuszczalnie niewielkie niezrozumienie intencji. Nigdy nie pozwoliłbym sobie na doczepianie Niemenowi etykietki typu "polski ... ktoś". Dla jasności przytoczę raz jeszcze stosowne zdanie z mojego wcześniejszego postu: "Zauważmy, że nawet niechętna (albo uszczypliwa wobec Niemena) krytyka nie nadawała mu etykietek typu "polski Redding, Charles etc. Dlaczego? Bo Czesław starannie wymykał się zwolennikom szufladkowania. To najlepiej świadczy o jego wyjątkowości, odrębności i oryginalności".

2) Co do muzykalności Polaków, jako ogółu populacji, pozostanę jednak przy zdaniu odrębnym. Mam już swoje lata, więc i pole do analiz niemałe. Bywając wielokrotnie wśród moich rodaków w czasie różnych okazji, obserwując to, co generalnie interesuje ich w muzyce, śledząc treści adresowanych do nich programów radiowych i telewizyjnych (czasami przerażających mnie debilizmem), obserwując tłumy płaczące z rozkoszy na widok przeróżnych Wiśniewskich, Mandaryn, Stachurskich, diskopolowców, czy innych twórców dźwiękowego paskudztwa, nie zauważyłem tej powszechnej "muzykalności". Najczęstszy kontakt naszego statystycznego rodaka z muzyką (pomijam młodzież, jako z reguły najaktywniejszą część populacji zainteresowanej jej odbiorem), to uroczystości kościelne, wszelkiej maści potańcówki, sylwestrowe wiece na rynkach miast, kolędy oraz to, co nadaje teleogłupiacz. Czy czerpiąc z tych źródeł można wykształcić w potencjalnym słuchaczu wrażliwość na odbiór wartościowej muzyki?

Pisałem w jednym z postów, jak niecierpliwie zachowywała się znaczna część publiczności na koncertach Niemena, czekająca na wiązanki piosenek z lat 60., a nie starająca się nawet "otworzyć uszu" na próbę zrozumienia jego nowych propozycji. I była to w założeniach grupa odbiorców świadomych, o gustach wykraczających ponad opisywaną przeze mnie przeciętność. Dla mnie było to smutne doświadczenie, stąd z wielką rezerwą odnoszę się do muzykalności naszego narodu.

Niemniej w podniesionej przez Ciebie kwestii marketingu i komercji przyznaję Ci, Tadeusz, pełną rację.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 17:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
To, o czym piszesz jest prawdą. Przebieranie nogami, bo za chwilę wystąpi "Wiśniewski - czytaj; jakiś tam..." jest zjawiskiem powszechnym i masowym, i to nie tylko w Polsce. W Hiszpanii, Portugalii, GB. USA jest identycznie. Taka jest średnia.W Hiszpanii i Portugalii - Hulio Iglesias, w GB - Hamperding, w USA - Boby Winton. Twierdzę to na podstawie własnych obserwcji, bo też mam swoje lata.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 18:19 
Tadeusz pisze:
Polacy są muzykalnym narodem !
No chyba,że Urbaniak, Dudziak, Ptaszyn- Wróblewski, Szymanowskki, Moniuszko, Chopin, Penderecki należą do posiadaczy "drewnianego ucha"....
eee - no pewnie ze mamy muzykow wybitnych - ale co z tego???

czy ich naprawde cenimy? ile plyt czy jakichkolwiek nagran wymienionych panow i pani kazdy z nas ma - i zna - czy chodzimy na koncerty?
w jakim stopniu ich znamy? czy aby na pewno jestesmy z nich dumni?
zauwazmy ze dokladnie polowa z wymienionych wyemigrowala - bo szymanowskiego zaliczam do takich polemigrantow - polowe zycia spedzil pewnie za granica

co wiemy o katocie?
czy z reka na sercu ktos potrafi powiedziec ze ma plyty np szymanowskiego w domu ze je zna - i ze jest z nich dumny? - ze oprocz harnasiow zna tez przynajmniej trzecia symfonie- koncerty skrzypcowe dla kochanskiego pisane albo fortepianowe dla rubinsteina czy czwarty dla samego szymanowskiego zeby troche kasy zarobic koncertami
czy ktos zna impresjonistyczne wlasciwie mazurki z gorolskimi nutami - i metopy i piesni chocby wyjatkowe slopiewnie

a pendereckiego na pewno cenimy? - odniosl przeciez sukces - na kase - mamy plyty? znamy dorobek? cenimy pasje jutrznie koncerty np willonczelowe opery?
moniuszko - znamy straszny dwor? potrafilibysmy zaspiewac jakas arie? z kurantem tylko? piesni flis halka
czy nam to bliskie?
czy kazda z ww nazw otwiera w mozgu i sercu szuflade ze wspomnieniami z wiadomosaciami? - czy to tylko hasla encyklopedyczne

tak - dla wiekszosci hasla - brak jakiegokolwiek zwiazku

patriotyzm to takze ukochanie tradycji - ktora te nazwiska takze - choc nie tylko - przeciez sa

czy potrafillibysmy jakiemus zagraniczniakowi opowiedziec ze bartok byl wielkim fanem szymanowskiego i ze go nawet kopiowal? i inne?

nie - bo generalnie tego nie wiemy
i muzyki nie lubimy - jestesmy narodem niemuzykalnym - mimo wybitnych jednostek - bo nie umiemy ich docenic

nie umiemy grac spiewac - nie mamy wyrobionego sluchu - mimo wychowania muzycznego - nie umiemy czytac
jestesmy narodem lejkow muzycznych

---
za komuny o ile mnie pamiec nie myli otwarto darmowe - publiczne szkoly muzyczne - podstawowe srednie wyzsze - mogle sie w nich ksztalcic ubogie dzieci gornikow lub emigrantow ze wschodu
plyty wychodzily - szopen szymanowski urbaniak i inni z listy

a mimo wszystko dalej jestesmy niemuzykalni


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 19:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Trudno się Gaskecie nie zgodzić z Twoimi wywodami, choć niepotrzebnie skupiasz się tylko na muzyce poważnej. Z tego może wynikać, że jak ktoś słucha muzyki, powiedzmy mniej poważnej, bardziej rozrywkowej, to znaczy, że jest niemuzykalny?
Niemen też nie tworzył przecież muzyki poważnej.
Ale wracając do meritum sprawy, też uważam, że jako naród nie jesteśmy muzykalni, a może być coraz gorzej. Za moich czasów licealnych bardzo częste były wyjścia na koncerty muzyki poważnej w ramach tzw. wychowania muzycznego, teraz w liceach nie ma w ogóle takiego przedmiotu...

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 19:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
Markovitz pisze:
wireq pisze:
..młodzi też mają dość serwowanej im przez media "papki" i szukają źródeł prawdziwej sztuki. Wydaje mi się, że niebawem przełoży się to na powstanie w Polsce ruchu młodych muzyków tworzących nowe brzmienia, źródłowo zakorzenione w tym, co jako słuchacze, kochamy najbardziej.

Taki ruch pod honorowym patronatem Niemena już powstał: nazywa się NOWA TRADYCJA , a sztandarowym zespołem tego ruchu jest Kapela ze Wsi Warszawa :) .

Nie jestem pewna, czy Wirqowi chodziło o takie folkowe brzmienia, pisał przecież o Beatlesach i Hendrixie, a oni raczej z folkiem niewiele mają wspólnego.
Muszę Ci powiedzieć Wirqu, że wcale nie tak mało młodych ludzi woli stare, dobre rockowe nagrania od techno czy hip-hopu (mówię to z obserwacji moich dzieci oraz ich koleżanek i kolegów), jest też coraz więcej miejsc, gdzie można posłuchać takiej muzyki. Oczywiście zwolennicy techno i hip-hopu wciąż przeważają, ale wierzę, że kiedyś te proporcje się odwrócą.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 19:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
Ewa pisze:
Za moich czasów licealnych bardzo częste były wyjścia na koncerty muzyki poważnej w ramach tzw. wychowania muzycznego, teraz w liceach nie ma w ogóle takiego przedmiotu...
... tak naprawdę to nie ma powszechnego nauczania muzyki ani w szkołach podstawowych, ani w gimnazjach , ani w liceach . Nawet jeśli jest taki przedmiot to zazwyczaj nauczanie trwa jeden semestr, a w następnym jest np. plastyka.
Nie ma silnego lobby zainteresowanego nauczaniem przedmiotów artystycznych. Jest w Polsce silne lobby wychowania fizycznego, są silni matematycy gotowi unieszczęśliwić kolejne pokolenia obowiązkową maturą z matematyki, natomiast nie ma komu zaprezentować młodzieży dokonań Straussów, Bacha, Bartoka ,SBB , Niemena i Bethovena ( sorry Edzie - dla Mozarta chwilowo zabrakło miejsca w tym panteonie :twisted: ) !
Niestety w tym miejscu (z bólem :x ) muszę przyznać rację Gościowi, który spojrzał na szkolnictwo PRL-u pod nieco innym kątem :

Gasket pisze:
za komuny o ile mnie pamięć nie myli - otwarto darmowe, publiczne szkoły muzyczne : podstawowe, średnie, wyższe - mogły się w nich kształcić ubogie dzieci górników lub emigrantów ze wschodu

A obecnie młodzież zapełnia licznie podwórka, puby i studia ... nagrań, by kultywować pewien b.popularny ostatnio gatunek muzyczny :

Tadeusz pisze:
O hip-hopie też pozwoliłem sobie napisac i to bez pozwolenia Markovitza

Nie ma obowiązku występowania o taką zgodę (ubolewam, że nie kontynujesz Tadeuszu rozważań o książce J. Popławskiego :wink: ) .
Zresztą z braku moderowania tego forum korzysta skwapliwie każdy, kto chce napisać cokolwiek, co mu przyjdzie do głowy- bez oglądania się na temat i podforum. Może i dobrze, jeśli pisze ciekawie... .

Niestety mam wrażenie, że do hip-hopu starsi stażem Koledzy podchodzą z takimi uprzedzeniami jak niegdyś pokolenie Ich rodziców do rock&rolla. Dlatego z chęcią przeczytałbym na forum, coś co burzyłoby te z gruntu niechętne, stereotypowe podejście .

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Ostatnio zmieniony pn lut 06, 2006 20:11 przez Markovitz, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 20:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2569
Lokalizacja: Wrocław
Wireg napisał:

Cieszy mnie, drogi Markovitzu, że dopuszczalne jest - jak dostrzegam po Twoim poście - pisanie o polskim hip - hopie. Czasami wtrącę to i owo w tej materii, bo uważam, że warto.

Moja uwaga, drogi Markovitzu, odnosiła się do tego, co napisał Wireg. Inne skojarzenia :wink: jakie mogą Ci się nasunąc będą przypadkowe. :wink:

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 20:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
Tadeusz pisze:
Inne skojarzenia :wink: jakie mogą Ci się nasunąć będą przypadkowe. :wink:


Rozumiem więc , że wątek o książce-albumie J.Popławskiego doczeka się wkrótce kontynuacji...

Ciekawym jeszcze : do jakich wniosków dojdzie Ed - dla mnie autorytet w temacie oświatowym, który zaledwie musnęliśmy... Zwłaszcza, gdy tak bezceremonialnie obszedłem się z Mozartem...

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 06, 2006 23:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 23, 2006 18:58
Posty: 211
Ewa napisała:

Cytuj:
Nie jestem pewna, czy Wirqowi chodziło o takie folkowe brzmienia, pisał przecież o Beatlesach i Hendrixie, a oni raczej z folkiem niewiele mają wspólnego.
(...) wcale nie tak mało młodych ludzi woli stare, dobre rockowe nagrania od techno czy hip-hopu (mówię to z obserwacji moich dzieci oraz ich koleżanek i kolegów), jest też coraz więcej miejsc, gdzie można posłuchać takiej muzyki. Oczywiście zwolennicy techno i hip-hopu wciąż przeważają, ale wierzę, że kiedyś te proporcje się odwrócą.


Znasz moje upodobania, Ewo, jak mało kto! Kobiety mają jednak ten dodatkowy zmysł! Tak, nie chodziło mi o folk, który zawsze był obecny w muzyce rockowej, jako jej istotny element, ale nie promowano go tak nachalnie i nie czyniono z niego muzycznego "pępka dźwiękowego świata", jak czynią to w ostatnich latach nasze media. Niemen często sięgał do korzeni (nie tylko on) lecz czynił to ze smakiem i oryginalną koncepcją. A obecnie? Bywa, że mam ochotę rzucić pilotem w odbiornik na widok niekończącego się korowodu kapel wszelakich i innych zawodzących "odkrywców" ludowości.

Hip - hop, w wykonaniu kilku polskich formacji, zbliża młodzież do wartościowej muzyki, a nie od niej separuje, jak potocznie może się wydawać. Mógłbym wyliczyć niezłą litanię interesujących wykonawców i ich produkcji, ale dziś poprzestanę na jednym: kto lubi jazz zachwyci się przypuszczalnie utworem "Papierosy" warszawskiej grupy Grammatik (jest tam i Davis, i Coltrane, i ... o nie, nie będę wymieniał - warto posłuchać!). A mądrzejsza młodzież słysząc te zsamplowane cudeńka sięga często do źródeł ...

Odnośnie dostępu do wartościowych zjawisk kulturalnych za "komuny" warto kiedyś wszcząć dyskurs w innym wątku, z Niemenem w roli głównej.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lut 07, 2006 0:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 21, 2005 18:51
Posty: 161
Lokalizacja: spodchmury
Czy dlatego ,że nie wszyscy słuchają muzyki poważnej,albo nie znają
osiągnięć kompozytorów jesteśmy narodem niemuzykalnym?
Ludzie, a w większości młodzież słucha bardzo dużo muzyki powiedziałabym ,ze więcej od nas gdy byliśmy w ich wieku ,
choćby z racji postępu .

Gastet pisze ,ze szkoły były darme
i coż z tego?
ja nie posłałabym do niej dziecka ,które jest beztalenciem w dziedzinie muzyki,nie da się nauczyć pewnych rzeczy { albo prawie nie da }do których trzeba mieć trochę daru Bożego,tak jak nie każdy ma predyspozycje aby zostać malarzem.
W innym przypadku wielu nauczyłoby się śpiewać jak Niemen ...
Dlatego wcale nie jesteśmy niemuzykalni :!: {moim skromnym zdaniem}
Byłam ostatnio na koncercie Piotra Rubika -komplet widzów atmosfera gorąca

ludzie chodzą na różne koncerty bo mają różne upodobania

_________________
Mężczyżni zakochują się patrząc na kobiety,
kobiety - kiedy słuchają mężczyzn.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt lut 07, 2006 0:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 30, 2004 17:46
Posty: 560
O muzykalności: niestety - moim skromnym zdaniem mają rację Ci, którzy twierdzą, że jest żle z muzykalnością w narodzie, i gorzej już być nie może i właśnie dlatego jest dobrze...


Ostatnio zmieniony śr lis 28, 2007 11:16 przez Ed, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lut 07, 2006 0:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 30, 2004 17:46
Posty: 560
Bożena pisze:
ja nie posłałabym do niej dziecka ,które jest beztalenciem w dziedzinie muzyki,nie da się nauczyć pewnych rzeczy

pewnie ze jedne dzieci "łapią" szybciej, inne wolniej ale każde dziecko powinno uczestniczyć w pięciu podstawowych formach aktywności muzycznej... i tylko szkola mogłaby dać takie możliwości... a wiem że obecnie z tym jest bardzo źle...


Ostatnio zmieniony śr lis 28, 2007 11:16 przez Ed, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY