[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn wrz 25, 2017 12:43

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: śr mar 03, 2004 10:43 
Offline
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 20, 2004 2:29
Posty: 444
Lokalizacja: Warszawa
  • Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
Boskie błądzenie po organach czyli XII Musicorama
Wacław Panek, Magazyn "Jazz", 02/1973


Niemal całą Polskę zjeździła trupa XII Musicoramy, by wreszcie trafić do warszawskiej Sali Kongresowej, gdzie i 5 grudnia przedstawiła swój program.

Po wielce obiecujących zapowiedziach konferansjera — A. Kossowicza — na estradę weszła hucznie reklamowana od niedawna poznańska grupa Stress. Prymitywne quasi improwizacje gitary solowej, kilka glissand dla osłody i podkreślenia „awangardowości" oraz niewyrobiony głosik wokalisty — oto wrażenie jakie wyniosłem z ich występu. Szkoda tylko, że firmuje tych chłopców Jerzy Milian, muzyk na tyle znany i dobry, że nie potrzebujący się mieszać do tego typu przedsięwzięć para-artystycznych. Natomiast konferansjerowi pragnę przypomnieć, że zamiast epatować ,,vocalem" można po polsku zapowiedzieć, kto będzie śpiewał (lub będzie usiłował śpiewać).

Norweska grupa Juniphet Green, najciekawsza ponoć spośród zespołów beatowych tego kraju — przypomniała na estradzie Sali Kongresowej tradycje średniowiecznych wesołków, kuglarzy, skomorochów, czyli wędrujących muzyków — tancerzy, którzy za wszelką cenę chcieli rozweselić jarmarczną gawiedź. Junipher Green zabawiali się dźwiękiem (udany dialog fletu z gitarą), udawali bądź też rzeczywiście próbowali popaść w ekstazę — w sumie stworzyli obraz sympatycznych beatujących kuglarzy.

Wystąpił również czeski zespół Blue Effect, którego solistką była H. Frąckowiak. Blue Effect błądził po peryferiach muzyki nie bardzo wiedząc, z jakiego źródła czerpać swoje muzyczne pomysły. Był to zlepek zapożyczeń — zarówno z różnych konwencji beatująeych jak i z tematów muzyki symfonicznej; mały galimatias niepoczątkujących przecież muzyków.

W stan niemalże euforyczny wprawiła mnie grupa baletowa 3 partaczących dziewuszek, które przy podkładzie muzyki J. Browna występowały w antrakcie XII Musicoramy. To już było nie tylko chałupnictwo baletowe (w sensie wykonawczym) lecz także przykład absolutnego braku pomysłów choreograficznych. Jedna wielka szmira.

Ostatnia część Musicoramy: gasną światła. Punkt kulminacyjny imprezy: sam Mistrz Czesław Niemen. Boskie błądzenie po organach rozpoczęło występ. Po czym Mistrz sięgnął do skal orientalnych — ale na organach niezbyt dobrze to wypadło, jako że strojone są one systemem znormalizowanej europejskiej oktawy — jak na złość — podzielonej na 12 półtonów. Czując to, Mistrz przerzucił się na swojską kwintę w charakterze burdonu, na podłożu której, gdzieś tam nieśmiało bąknęła gitara. Później był seans o grobie. Mistrz poruszył sprawy bytu, życia i śmierci. Ponieważ jednak życie jest mi miłe — w tym miejscu opuściłem salę.

WP


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr mar 03, 2004 22:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 13:27
Posty: 39
Autor tego artykułu, mimo, że ujawnia solidną wiedzę muzyczną (przynajmniej tak to wygląda z pozycji amatora), pozostawia po sobie bardzo niemiłe wrażenie. Wszystko przez swoją nonszalancję. Lekceważenie wszystkich i wszystkiego znajduje swój finał w ostatnim zdaniu. A skutek jest taki, że mimo dużego prawdopodobieństwa tego, że jego poszczególne krytyczne twierdzenia są prawdziwe, ja mu po prostu nie wierzę. Czyli równie dobrze występy wszystkich artystów mogły być nieudane jak i odwrotnie.
Najważniejszym błędem W.Panka było to, że nie opuścił tej sali przed rozpoczęciem imprezy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr mar 03, 2004 23:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 22, 2004 23:21
Posty: 15
Lokalizacja: MIELEC
ABSOLUTNIE ZGADZAM SIĘ Z PRZEDMÓWCĄ. Czesław Niemen o takich "fachowcach" mówił " krytykanci". Oni po prostu nie nadążali... i niestety do dziś większość z nich nie nadąża!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw mar 04, 2004 0:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 03, 2004 23:59
Posty: 1
Problem w ty, że ów WP to Wacław Panek, autor sporej ilości książek o muzyce, jeden z wybitniejszych dziennikarzy muzycznych, pisujących o muzyce rozrywkowej acz często piszący jak stary pierdziel. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to kiedy i w jakich czasach pisano ów tekst i zastanowić się jak sami dziś podchodzimy do współczesnej awangardy i rzeczy nowych w muzyce młodzieżowej. A Pankowi zdarzało się też chwalić Niemena, o czym już niedługo będzie okazja się przekonać


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw mar 04, 2004 8:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 31, 2004 13:50
Posty: 119
Moi Drodzy! Problem w czym innym: Panek jest autorem JEDYNEJ (oprócz kabaretowego wywiadu-rzeki Marka Sewena z 1973 roku) książeczki poświęconej Niemenowi, kończącej się na okresie "Russiche Lieder". Jednak zarówno on, jak i późniejszy stały interlokutor Niemena w niegdysiejszym "Interradiu" Dariusz Michalski zaczynali od mniej lub bardziej totalnej krytyki Niemena, a potem dość cynicznie lansowali się na Jego barkach (podobnie Ibis-Wróblewski). Nie w tym rzecz, że wyrażali opinie krytyczne, lecz w tym, że były one z reguły powierzchowne i nieuzasadnione niczym oprócz ówczesnej (lata 70.) koniunktury politycznej ("nie będziemy lansować żadnych Niemenków"). Fakt, że Niemen im wielkodusznie wybaczył w niczym nie zmienia przebiegu tych wydarzeń i ich podłoża. Znacie artykuł Edwarda Mikołajczyka "Niemen a sprawa polska"? A źródłowe teksty nt. tzw. afery radomszczańskiej?! Przy nich i wielu innych wzmianka Panka to delokatne podszczypywanie... Nie wspomnę już o tekście (ukrytego pod pseudonimem) Jacka Nieżychowskiego (tego z niegdysiejszej "Silnej Grupy Pod Wezwaniem") na łamach prasy polonijnej ("Relax" 9 marca 1985), który dosłownie ociekał jadem i zmyśleniami... Więcej o tym w mojej monografii Niemena, która ukaże się w wydawnictwie "Iskry" we wrześniu br.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn sie 16, 2004 22:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 16, 2004 22:09
Posty: 6
Co gorsza ów Panek jest autorem rozlicznych podręczników szkolnych do nauki wiedzy o kulturze! O zgrozo! Sam zmuszony byłem "katować" jego dzieło w I klasie liceum, przez cały ostatni rok...

_________________
"Muzyka to jakość, zorganizowana w dźwięku i czasie" Robert Fripp


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pt sie 20, 2004 20:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 200
Lokalizacja: Sosnowiec
A podreczniki na poziomie innych jego "dziel". Jak ktos lubi Monty Pythona, polecam Encyklopedie Muzyki Rozrywkowej...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 15:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 439
Lokalizacja: Jelenia Góra
Drodzy fani Niemena,abstrachując od formy tej krytyki nie możecie odmówić jej prawa,a każdego ,kto waży się krytykować Mistrza mieszać z błotem.Gust muzyczny to rzecz bardzo szeroka,więc nie szafujcie tak łatwo epitetami .Nie ma nic gorszego niż bezkrytyczne uwielbienie swojego idola.To tak naprawdę odbiera nam trzewe spojrzenie na sprawę.Czytałem w którymś z postów recenzję niejakiego Gasketa,dotyczacą "Katharsis".Była tak entuzjastyczna,że ów Pan postawił Niemena na absolutny piedestał światowej muzyki,spychac z niej Bachów,Bethowenów ,Pendereckich.Słowem z Niemena uczynił niemal półboga.Chciałoby się po przeczytaniu takiej recencji zakrzyknąć"Na Boga,więcej umiaru!"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 15:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
Dzek pisze:
Drodzy fani Niemena, abstrachując od formy tej krytyki nie możecie odmówić jej prawa, a każdego , kto waży się krytykować Mistrza mieszać z błotem.Gust muzyczny to rzecz bardzo szeroka, więc nie szafujcie tak łatwo epitetami .
Nie ma nic gorszego niż bezkrytyczne uwielbienie swojego idola.To tak naprawdę odbiera nam trzeźwe spojrzenie na sprawę.

Czytałem w którymś z postów recenzję niejakiego Gasketa, dotyczacą "Katharsis". Była tak entuzjastyczna, że ów Pan postawił Niemena na absolutny piedestał światowej muzyki, spychać z niej Bachów, Bethovenów ,Pendereckich. Słowem z Niemena uczynił niemal półboga.

Chciałoby się po przeczytaniu takiej recenzji zakrzyknąć. "Na Boga,więcej umiaru!"


Lepiej tak nie krzycz drogi Dzeku, bo najwidoczniej nie zrozumiałeś sarkastycznej wymowy postów gasketa... Nie uważaj nas za prostaczków, którym trzeba tłumaczyć zasadność dokonywania ocen twórczości artystycznej. Na tym forum znajdziesz komentarze autorów, których wiedza, osłuchanie i święta cierpliwość budzą mój szczery podziw.
Nikt TU chyba nie obrzucił Cię błotem ?

Twoją krytykę wynikającą - jak się wydaje- z rozpaczliwej bezradności, po tym jak napisaliśmy o inspiracjach M.Grechuty można streścić w słowach : Niemen nie umiał grać :o

To równie uprawniony sposób oceniania twórczości artysty jak zdzielenie kogoś pałką po głowie...

Chociaż - jak pokazuje przykład recenzji Panka - można jeszcze inaczej :

Wacław Panek pisze:
Mistrz poruszył sprawy bytu, życia i śmierci. Ponieważ jednak życie jest mi miłe — w tym miejscu opuściłem salę.


..i napisać recenzję z koncertu nie wysłuchawszy go w całości... :evil:

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Ostatnio zmieniony śr paź 03, 2007 18:40 przez Markovitz, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 15:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 439
Lokalizacja: Jelenia Góra
Markovitzu,przejrzałem kiedyś parę postów dotyczących Waszych opinii dotyczacych dziennikarzy piszących w różnych czasach i róznych pismach o Niemenie.I konkluzja zawarta w tych postach jest oto taka.Krytyk,który pisze o Niemenie pozytywnie,a najlepiej jak wręcz entuzjastycznie to jest po prostu znakomity znawca muzyki i generalnie ktoś ,kto zna sie na rzeczy,a ten ,który odważy sie skrytykowaćMistrza to pewnie jakiś grafoman i ktos komu słoń nadepnął na ucho.Tak to z grubsza wyglądaPrzyznasz,że takie podejście jest mało twórcze.A ta krytyka Panka dotyczyła jakiegoś koncertu sprzed lat,na którym ów krytyk,niezależnie co o nim sądzicie był,w przeciwienstwie pewnie do wiekszości z Was.A może Czesław miał gorszy dzien i zagrał fatalny koncert?Nie mial do tego prawa?Czy to nie jest ludzkie?Natomiast akurat o Marku Grechucie w tym poście nie wspomniałem ani słówkiem,wiec nie wiem dlaczego do niego nawiązujesz.Zreszta ,mówiąc szczerze rownież jego zdarza mi sie surowo skytykować.A ta recencja Gasketa była jak najbardziej serio,ale wydaje mi sie,ze była zamieszczona na forum rocka lat 70-tych.Tak czy inaczej trochę mnie zdumiała.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 16:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 439
Lokalizacja: Jelenia Góra
I jeszcze jedno muszę dodać,poza idiotycznymi wypowiedziami Łykowatego,które zreszta mnie bardziej rozbawiły niz zdenerwowały nie zaznałem tutaj od Was żadnych przykrości,ale czyż może być inaczej skoro sam Niemen to był dobry ,prawy i szlachetny człowiek,a Wy jak mniemam staracie sie brać z niego przykład/co mówię bez cienia ironii/ .Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 16:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3130
dzek pisze:
A ta recenzja Gasketa była jak najbardziej serio,ale wydaje mi sie,ze była zamieszczona na forum rocka lat 70-tych.Tak czy inaczej trochę mnie zdumiała.

Recenzja Gasketa była jak najbardziej serio, ale bynajmniej nie była entuzjastyczna. :wink:
Trafiłeś Dzeku, jak kulą w płot, bo akurat Gasket jest ostatnią osobą, która chciałaby stawiać Niemena na piedestał. :wink:

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Ostatnio zmieniony śr paź 03, 2007 16:25 przez Ewa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 16:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
No cóż - wolno błądzić... :)

Cytuj:
ta krytyka Panka dotyczyła jakiegoś koncertu sprzed lat, na którym ów krytyk, niezależnie co o nim sądzicie był, w przeciwieństwie pewnie do większości z Was.
A może Czesław miał gorszy dzień i zagrał fatalny koncert?


Nie doceniasz nas..
To raczej pan Panek miał gorszy dzień (jak w Opolu AD 2007, gdzie zupełnie bez potrzeby cytował infantylne listy fanek z dobrze nam znanej książki) ).
Nagranie z tego koncertu ocalało. Możemy usłyszeć muzykę, jakiej nie powstydziłby się żaden ze współczesnych liderów rocka progresywnego...

Z tematem o krytykach zaznajomiłeś się bardzo pobieżnie skoro wysuwasz takie zarzuty. W innym temacie napisałem kilka gorzkich słów o krytyku Łobodzińskim, choć - jak zauważyła Ewa- pisał bardzo pozytywnie o Niemenie w "Newsweeku"... Nie ma to dla mnie znaczenia, bo on zwyczajnie nie zna polskiej muzyki z pierwszej połowy lat 70-tych. Zajęty był wtedy kreowaniem postaci Juleczka i Dudusia... :twisted:

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 16:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 439
Lokalizacja: Jelenia Góra
Słuchajcie,sprowadzę teraz ten mały spór to sprawy najbardziej zasadniczej.Otóż każdy ma prawo do wlasnych ocen i sądów.Przecież gusta są bardzo różne i to co dla kogos jest znakomite dla kogos innego jest złe,W żadnym razie nie istnieje chyba ocena obiektywna.Sportowców mozna ocenic jednozacznie,bo tam widac kto np wygrał bieg na 100m.Z artystami jest jednak zgola inaczej.Miliony młodych ludzi na swiecie np uwielbia Bono.Tymczasem ja kiedyś słyszałem opinie W.Karolaka,który ,gdy usłyszał jego duet z F.Sinatrą powiedział,że on zupełnie nie ma głosu.I to jest wlasnie jego subiektywna opinia ,do ktorej ma prawo.A przecież nie można mu odmówić muzycznej wiedzy/notabene on ,jak się zdaje bardzo cenił Niemena/.Z kolei gdyby pan Łobodziński pochwalił Niemena to pewnie o jego filmowej roli byłoby cicho.Zresztą tłumaczy on teraz bodaj biografię Milesa Davisa.Sam,o ile wiem lubi Brassensa i Brela,więc być moze styl Niemena mu nie odpowiada,do czego ma zresztą święte prawo.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 03, 2007 17:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3228
Dzeku myślę, że bez potrzeby powtarzasz nam o tym, że istnieją różne style muzyczne i gusta ...
Fajnie, że dzielisz się z nami przemyśleniami nie tylko o muzyce Niemena, ale po lekturze Twoich postów mam wrażenie, że chcesz nas wpakować w ramki jakiegoś dziwnego wyobrażenia o fanatycznych wyznawcach Niemena, którzy nigdy nie słyszeli o Sinatrze, Brellu i M.Grechucie ..:)

Pozwól, że ja teraz zapytam : słyszałeś jakąś płytę Mahavishnu Orchestra ?

Spodobała Ci się ? Czy dostrzegasz wpływ tego zespołu na Grupę Niemen?

A może dostrzegłeś taki wpływ na brzmienie Grupy WIEM ?

Byłeś kiedyś na koncercie Grechuty ? Widziałeś koncert Niemena ?

Jakie wrażenia pozostawiły te koncerty ?

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY