Niemen Aerolit

Archiwum forum fanów Czesława Niemena

Dziwny jest ten świat

Dyskusje na dowolne tematy dla ktorych nie znalazło się miejsce w pozostałych forach. Wątki nie muszą dotyczyć Czesława Niemena, jednak ograniczamy się do tematów związanych z kulturą i sztuką.

Plagiat 2007-10-27 - 2008-08-27 szach' raj 52 20604
szach' raj
2007-10-27 15:06:41
Witam wszystkich ! Ze względu na istotną dla mnie sprawę, jednorazowo łamię swoje przyrzeczenie dotyczące pobytu na Forum.
Powodem jest plagiat. Odkryłem, że niejaki Zenon Musiałowski dokonał plagiatu mego szkicu " Niemen czyta Norwida". Moją publikację pod własnym nazwiskiem drukuje w kwartalniku "Pro Libris". Ten plagiat publikowany jest również w Internecie, np tu na str. 21 : http://prolibris.wimbp.zgora.pl/?id=200617
lub bezpośrednio tam : http://prolibris.wimbp.zgora.pl/pdf/200617/PL17_02.pdf
Nie znam tego człowieka, a nawet o nim nie słyszałem, dowiedziałem się jedynie, że jest fanem Niemena i niektórzy forumowicze go znają.
Pracę w formie prezentowanej (bezprawnie) przez Musiałowskiego [ oczywiście, Musiałowski pominął wszystkie wersy, w których widniało moje imię i nazwisko. ] swego czasu przesłałem najbliższym mi forumowiczom W kilku przypadkach wysyłając plik z pracą wyraźnie zastrzegłem aby bez mojej wiedzy i zgody nie podawać tego dalej. Ktoś jednak zdecydowanie nadużył mego zaufania i przekazał moją pracę nieznanej mi osobie.
Byłoby miło, gdyby odpowiedzialna za taki stan rzeczy osoba zrobiła co należy w tej sprawie.
Nie muszę wiedzieć kto to, zależy mi jedynie na PRAWDZIE.

Z powyższych powodów myślę, że w niedługim czasie będę musiał niektóre swoje dłuższe posty usunąć z Forum Niemenum. Cóż, przykra sprawa…
Póki co, jeżeli ktoś ma ochotę może poprzeć mój internetowy protest na forum biblioteki i oficyny wydawniczej, która publikuje „Niemen czyta Norwida”. Adres : http://www.wimbp.zgora.pl/index.php?opt ... 16&catid=2
Pozdrawiam – T. Kiewro

ps – Gdyby ktoś miał jakieś uwagi to proszę drogą mailową. Tutaj jestem wyjątkowo i zaraz znikam.
roman
2007-10-27 15:58:19
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-27 15:58:19 przez roman
Nie na forum dyskusyjnym, lecz na mail Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida przesłałem list następujący:
W ostatnim numerze Waszego kwartalnika pojawił się tekst "Niemen czyta Norwida" sygnowany przez niejakiego Zenona Musiałowskiego. Ten bliżej mi nieznany "niemenolog" z bożej łaski jest ORDYNARNYM PLAGIATOREM, który bez żenady podpisał swoim nazwiskiem pracę T. Kiewro opublikowaną przez autora kilka miesięcy temu na łamach internetowego forum niemenowskiego (user szach'raj). Jako autor monografii artystycznej Czesława Niemena oczekuję, że plagiator, który bezprawnie wszedł w posiadanie elektronicznej wersji tekstu T. Kiewro zostanie napiętnowany przez wydawcę, który przeprosi również jego autentycznego Twórcę. W czasach Internetu i elektronicznego zapisu danych kopiowanie cudzej własności jest dziecinnie proste, a zatem jeśli ZŁODZIEJ nie ma powściągów moralnych, to tym bardziej wzrasta konieczność adekwatnej reakcji i CZUJNOŚCI ze strony wydawców.
Liczę więc na Państwa odpowiedzialność i przestrzeganie etyki dziennikarskiej, co w tym przypadku oznacza bezwarunkową banicję dla Waszego "współpracownika".

Z poważaniem

Roman Radoszewski


Proponuję, by inni użytkownicy słałi swoje opinie i wyrazy potępienia również BEZPOŚREDNIO na adres mailowy wydawcy tego kwartalnika (dostępny w zakładce "napisz do nas" na stronie głównej Bublioteki. To wstyd straszliwy, by takie praktyki miały miejsce "pod szyldem" Cypriana Norwida!!!
Tadeusz
2007-10-27 16:01:32
Zdaje mi się, że znam owego "amatora" cudzej twórczości, bywa on na zlotach. Przy najbliższej okazji zamienię z nim kilka słów na ten temat.
Chociaż myślę, ze rozmowa będzie zbędna, bo sam zrozumie do następnego zlotu, że ...
Ewa
2007-10-27 17:49:18
Ja również wysłałam na adres Biblioteki maila potwierdzającego racje Szach'raja.
Wyjaśniłam, że to nie było skopiowanie z internetu, jak sugerował Roman (na forum jest tylko szczątkowa forma tej pracy), lecz skopiowanie uzupełnionej przez Tomka i opatrzonej zdjęciami pracy, którą przesłał kilku zaprzyjaźnionym osobom i które prosił o nieupublicznianie swojego eseju, gdyż sam miał zamiar kiedyś go opublikować.
Napisałam też, że szkic pracy był zamieszczony na forum już w lipcu 2006. Plagiat miał miejsce w ostatnim, 17 numerze kwartalnika z 2006r.

Myślę, że cała sprawa zakończy się polubownie. Dałam Tomkowi numer do Zenka Musiałowskiego, który już go przeprosił i obiecał sprostowanie w najbliższym numerze pisma "Pro Libris".
ratajczak bogdan
2007-10-27 18:54:41
Witaj Tomku!
To co napisałeś faktycznie jest skandalem. To, że należy ostro
zaprotestować w wydawnictwie, nie ulega kwestii.
Plagiat jest jednak trudny do wychwycenia, zwłaszcza w gazecie lokalnej,
która nie jest w "temacie" Niemena tak silna, jak choćby nasze forum.
Przyniósł "twórca" swą pracę , zaproponował - nie mieli powodów powiedzieć nie.
Teraz jednak mają problem i muszą to sprostować. To oczywiste. Gość chciał zaistnieć w towarzystwie Niemena i Norwida - i nie sądził, że ktoś dotrze do lokalnego, niskonakładowego wydawnictwa.
Banalna sytuacja, znana od wieków, przykre, iż dotknęła Ciebie osobiście.
Facet został spalony i ta hańba będzie się za nim już ciągnęła.
Nie wiem, co kieruje ludźmi, aby w tak banalny sposób próbować pokazać się w środowisku.
Piszesz, że swoją końcową analizę przesłałeś kilku osobm - wiesz zatem
pośród jakich osób szukać przecieku.
Nie jest to sympatyczna sytuacja, bo to podobnie jak z puszczeniem "bąka" w towarzystwie. Nikt się nie przyzna, a smrodek wisi w powietrzu.
Swego prawa musisz bronić, zażądaj wszelkich należnych Ci praw (w tym może i jakiejś gratyfikacji), a faceta możesz podać do sądu.
Tylko czy wart jest nerwów, Twoich nerwów. Bądź miłosierny i wspaniałomyślny.
Mały człowiek - też chciał mieć swoje "pięć minut", a że talentu, ani chęci wkładu pracy własnej nie było - pobłądził.
Okrył się niesławą i psychicznie długo się z tego nie wyliże.
Daj gościowi szansę, bo zniszczyć ludzi łatwo. Nie o to wszak chodzi.
Jeżeli już Cię przeprosił i okazał skruchę - może to wystarczająca kara?
Mnie by dobiła!
Ewa
2007-10-27 19:14:08
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-27 19:14:08 przez Ewa
Bogdanie, Tomek już nie wchodzi na forum, więc raczej nie przeczyta tego, co napisałeś.
Zapewniam Cię, że przeprosiny przyjął i nie chce nikogo zniszczyć.
Jest mu tylko przykro, że ktoś nadużył jego zaufania, dając jego pracę niepowołanej osobie.
Tadeusz
2007-10-28 14:47:55
ZM opublikował więcej artykułów w owym kwartalniku. Wobec dopuszczenia się przez niego plagiatu, watpliwość budzi rzetelność autorstwa pozostałych publkacji .
Ed
2007-10-28 16:19:29
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-28 16:19:29 przez Ed
...
ratajczak bogdan
2007-10-28 21:36:00
Ed
Od kogo ratajczak bogdan dostawał nagrania???


Edzie, nie ty będziesz sędzią w tej sprawie.
Nie jesteś jedynym posiadaczem nagrań unikatowych, zbyt duże masz o sobie mniemanie.
Pycha i jeszcze raz pycha.
Miałem je na długo przed tobą i jeśli czegoś jeszcze ci brak, a będę tym dysponował, możesz otrzymać to również.
Znasz mój telefon i adres mailowy. Możesz poprosić.
Nie odmawiam nikomu pomocy, jeśli nie mam wyraźnych zakazów, przekazywania pewnych informacji innym.
Piotr Starzyński
2007-10-28 22:01:37
Czytam i nie wierzę własnym oczom!
Czy to jest jakaś inkwizycja?
Nie twierdzę, że Zenon postąpił dobrze (bo nie znam jego intencji publikowania tej pracy pod własnym nazwiskiem,przypuszczam,że główną przyczyną była pewna jego niewiedza co do praw autorskich), ale zdumiewa mnie ton wypowiedzi i stopień oburzenia niektórych userów.
Zenona trochę znam ze zlotów, znam jego zaangażowanie w propagowanie osoby i twórczości Czesława Niemena i wątpię, by dokonał tego plagiatu celowo, by wypłynąć na nazwiskach Niemena i Norwida.
Poza tym przeprosił już Tomasza, a do tego ( to dla tych, którzy go tak ochoczo oskarżają) jest...schorowanym człowiekiem.Dobrze, że tego nie czyta (mam nadzieję...)
Zauważcie do czego TU dochodzi- przy najmniejszym potknięciu niektórzy są gotowi zgnębić człowieka, bo, być może, się pomylił?
A może poprośmy Markovitza (lub kogoś innego kompetentnego). by nam powiedział dokładnie, co nam -jako sympatykom osoby i twórczości Czesław Niemena wolno w świetle prawa czynić, a czego absolutnie nie.
"Kto jest bez winy, niech pierwszy..." Jan.8,7
Ed
2007-10-29 15:57:49
Edytowany 2 raz(y), ostatnio 2007-10-29 15:57:49 przez Ed
...
Tadeusz
2007-10-29 16:46:00
Bez CBŚ się nie obejdzie :lol:

A teraz całkiem poważnie! To forum co jakiś czas nękane jest jakimiś czarnymi zdarzeniami. Czy ktoś zastanowił się, dlaczego własnie to forum?
ratajczak bogdan
2007-10-29 19:03:36
Tadeusz
Bez CBŚ się nie obejdzie :lol:


Tadeuszu czemu tak skromnie? Tylko CBŚ?
Skoro Ed tak stanowczo stawia sprawę:

EdCHCĘ WIEDZIEĆ KTO TO JEST!!!


A wcześniej:

Ed
żądam upublicznienia nazwiska osoby, która przekazała jego pracę dalej bez zezwolenia!!!!!!!!...


Należy mu pomóc, może zaproponuję jeszcze FBI lub Interpol? Albo wszystkie siły naraz?
Bo żądania wydają się naprawdę groźne, a Ed zdaje się jest już bliski desperacji:

EdMinął dzień, a ochotnika-winowajcy nie ma???...


Jutro będzie nastepny, i nastepny...
Edzie uśmiechnij się, jutro będzie lepiej... :)
Edzie, a ile dni dajesz temu ochotnikowi-winowajcy na ujawnienie?
Taki - wyznaczony ostatecznie - termin czasami odnosi skutek!
Gdzieś o tym czytałem, albo widziałem w kinie?
Tam było coś o przesłanym zdrajcy, odciętym końskim łbie!
Brrrrr...aż ciarki przechodzą na samą myśl.

********************

Swoją drogą Tadeuszu masz rację, trochę powagi nie zaszkodzi.
Zachodzę w głowę nad postawionym przez Ciebie pytaniem i mimo najszczerszych chęci, nie potrafię jeszcze na nie odpowiedzieć.
Obiecuję jednak, że skoro przyjdzie mi na myśl jakiś pomysł na sensowne wyjaśnienie problemu, zaraz dam znać na forum.
Nie może bowiem być tak, aby Ed nie "dostał" czego chce - winowajcy!
A wtedy brońcie tego biedaka, bo...
Ponoć zemasta jest słodka?
Tak mówią na mieście. 8)
roman
2007-10-30 07:41:21
Może byśmy tak wrócili do MERITUM???
Otrzymałem wczoraj mailową odpowiedź od Wydawcy Pro Libris. Oto ona:

Dziękuję za interwencję w tej - przykrej dla naszej redakcji - sprawie. Podjęliśmy stosowne działania w celu zrekompensowania szkody Pana Tomasza Kiewry. Co do ewentualnej współpracy z Z. Musiałowskim - jest oczywiste, że nie może być ona kontynuowana.
Z wyrazami szacunku

Ewa Mielczarek (sekretarz redakcji)
Wydawnictwo Pro Libris

Wojewódzka i Miejska
Biblioteka Publiczna
im. C. Norwida


Sądzę, że Z TEJ STRONY reakcja była szybka i właściwa. Interesuje mnie czy ktoś jeszcze z interweniujących w tej sprawie uzyskał jakąkolwiek odpowiedź?
Na (SZEROKIM - bo ważnym) marginesie: doceniam chrześcijańskie miłosierdzie Piotra, lecz nie zgadzam się na próbę usprawiedliwienia postępowania plagiatora przez aluzje do jego stanu zdrowia lub - tym bardziej! - "nieświadomości". Nie otrzymał przecież tego tekstu od DUCHA ŚWIĘTEGO i CHYBA wiedział, że to nie on go napisał. Nikt z nas nie pragnie go za rozstrzelać, a "kara za grzechy" w postaci przeprosin i banicji z łamów pisma jest adekwatna i zgodna z cywilizacyjnymi normami. Dixi!
Tadeusz
2007-10-30 07:47:42
Myślę, że informacja Romana wyczerpuje temat całkowicie.
Ed
2007-10-30 10:41:14
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-30 10:41:14 przez Ed
...
Tadeusz
2007-10-30 11:10:52
Ed napisał:
... zostaje sprawa osoby, która nadużyła zaufanie Szachraja...


Owszem, ktoś nadużył zaufania Szach'raja ale myślę, że rozpoczynanie "procesu lustracyjnego" forumowiczów mija się z celem, a to z dwóch powodów:
- będzie tak: dużo wysiłku a efekt - żaden
- rozkręci się spirala podejrzeń i popsuje , rodząca się, dobrą atmosferę na forum.

Wiem, że czujesz się podle, bo jesteś w grupie która posiadała tekst- ja też jestem w tej grupie. Ważne jest jednak to, żeby móc bez obrzydzenia spojrzeć w lustro.
Wiem też, że niewykrycie sprawcy pozostawi pewien margines nieufności do pozostałych jak też niezbyt aromatyczną atmosferę. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zdać się na łaskawe działanie czasu, który leczy rany.
Ewa
2007-10-30 13:35:08
roman
Sądzę, że Z TEJ STRONY reakcja była szybka i właściwa. Interesuje mnie czy ktoś jeszcze z interweniujących w tej sprawie uzyskał jakąkolwiek odpowiedź?

Ja dostałam podobną odpowiedź, ale bez tego zdania o zakończeniu współpracy z Z.Musiałowskim:

Dziękuję za interwencję w tej - przykrej dla naszej redakcji - sprawie.
Podjęliśmy stosowne działania w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i zrekompensowania szkody Pana Tomasza Kiewry.

Z wyrazami szacunku

Ewa Mielczarek (sekretarz redakcji)


Wydawnictwo Pro Libris

Wojewódzka i Miejska
Biblioteka Publiczna
im. C. Norwida

al. Wojska Polskiego 9
65-077 Zielona Góra
tel. 068 45 32 619


Mam nadzieję, że wydawcy wyjaśnią do końca tę sprawę z Zenkiem Musiałowskim.

Co do posta Eda:

..żądam upublicznienia nazwiska osoby, która przekazała jego pracę dalej bez zezwolenia!!!!!!!!...

Sądzę, że trudno liczyć na to, że taka osoba teraz publicznie się do tego przyzna...
Chociaż uważam, że osoba ta powinna mieć na tyle cywilnej odwagi, żeby osobiście przeprosić Tomka.
ratajczak bogdan
2007-10-30 15:57:16
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-30 15:57:16 przez ratajczak bogdan
Kochani!
Po dyskusji z Tomkiem, mogę oświadczyć, że on podtrzymuje swoje słowa z postu:

szach'raj
Byłoby miło, gdyby odpowiedzialna za taki stan rzeczy osoba zrobiła co należy w tej sprawie.
Nie muszę wiedzieć kto to, zależy mi jedynie na PRAWDZIE.


Tą Prawdą - jak twierdzi Tomek - dla niego jest sprostowanie w redakcji - i to osiągnął.
Skoro Tomek powiedział, że nie chce wiedzieć, kim jest osoba, która przekazała materiał Z.M. - zostawcie te dochodzenie i nie rozdmuchujcie niepotrzebnie sprawy. Tomek sprawę zakończył i uważa za bezcelowe dochodzenia śledcze. Liczy jedynie na dobrą wolę i uczciwość tej jednej osoby i informację przesłaną jedynie jemu - w zupełnej dyskrecji.
Jeśli ktoś poczuje taka potrzebę, aby o tym mu powiedzieć - dobrze.
Jeśli nie - niczego nie wskóracie, a tylko zaplączecie się w kręgu podejrzeń wzajemnych. To będzie sytuacja nie do zniesienia, nikt już nikomu nie zaufa.
Chyba, że o to, w całym tym smutnym incydencie, chodzi.
Wtedy całe forum straci, bo tak pracować i żyć będzie trudno.
Zawsze będzie to niedomówienie, ta niepewność o brak lojalności.
Jednak, jak znam życie, nikt się nie przyzna, dowodów nie ma i będzie trzeba jednak z tym jakoś żyć dalej.
rutek66
2007-10-30 16:06:22
Przyznać się i już! :!: Będzie po problemie 8)
Why not? :?: :?:
Bo jak nie to
będzie sytuacja nie do zniesienia, nikt już nikomu nie zaufa.
Chyba, że o to, w całym tym smutnym incydencie, chodzi.
Wtedy całe forum straci, bo tak pracować i żyć się nie da.

:wink: :wink:
Andrzej Mróz
2007-10-30 16:32:26
Nie rozumiem w czym problem?

Zenek Musiałowski zrobił to czego nie powinien i to faktycznie jest aż za duży problem, jak na przeciętną ludzką uczciwość.

Reszta jest tu bez znaczenia.

Kimkolwiek byłaby osoba, która w dobrej wierze podzieliła się ciekawym materiałem, na pewno nie myślała, że kiedyś coś takiego będzie miało miejsce.
To mógłby być każdy z nas, bo właśnie między nami takie i tylko takie rzeczy się zdarzają. Czy jest czymś nienormalnym, że dzielimy się ciekawymi materiałami?
Czy w każdej podobnej sytuacji mamy sobie czoła smarować rozsądkiem?
ratajczak bogdan
2007-10-30 19:07:27
Andrzej Mróz
Kimkolwiek byłaby osoba, która w dobrej wierze podzieliła się ciekawym materiałem, na pewno nie myślała, że kiedyś coś takiego będzie miało miejsce.
To mógłby być każdy z nas (...) Czy jest czymś nienormalnym, że dzielimy się ciekawymi materiałami?


I to jest Andrzeju trzeźwe spojrzenie na problem, który Ed stara się rozdmuchać, aby wszyscy patrzyli na siebie "wilkiem", zabijając równocześnie przejawy jakiejkolwiek współpracy.
Dla niego widać to norma, bo jego nie bawią już takie banalne rozmowy o rzeczach, które ponoć poznał na wskroś.
Ed
2007-10-30 19:44:26
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-30 19:44:26 przez Ed
...
Andrzej Mróz
2007-10-31 05:53:15
Edku nie złamałem, nawet nie próbowałem go zgiąć (dobra szwedzka stal). :D
Ed
2007-10-31 08:54:59
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-31 08:54:59 przez Ed
...
Tadeusz
2007-10-31 09:09:46
Ktoś całkiem spoza Forum popełnił niegodziwość, a tu wojna.
Panowie: Praktyka Insynuacji Skutkuje nieobliczalnymi skutkami.
Tak naprawdę, wojna ta jest o pietruszkę. Odbyłem tu taką ..... I co ? I nic..!
Ed
2007-10-31 09:32:11
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-31 09:32:11 przez Ed
...
Markovitz
2007-10-31 09:55:37
Wymieniliście już chyba wystarczająco dużo podejrzeń. Nie rozumiem dlaczego były User forum i rzeczywisty autor rozprawki "Niemen czyta Norwida" postanowił akurat TU dochodzić praw autorskich wobec osoby, która przecież nie jest userem tego forum.

Piotr
Czy to jest jakaś inkwizycja?
Nie twierdzę, że Zenon postąpił dobrze (bo nie znam jego intencji publikowania tej pracy pod własnym nazwiskiem (...), ale zdumiewa mnie ton wypowiedzi i stopień oburzenia niektórych userów.


Trzeba mieć zdolność popełnienia deliktu, żeby za zabroniony czyn odpowiadać. Dlaczego postanowiliście tą kwestię rozstrzygać na forum ?
A nie wystarczyłoby TU powiadomić, że w kwartalniku "Pro Libris" ukazał się szkic autorstwa Tomasza, podpisany niezgodnie z prawdą innym nazwiskiem ..?

Panowie wyjaśniliby sprawę z wydawnictwem i po sprawie...
ratajczak bogdan
2007-10-31 10:07:09
Ed
Współpraca może trwać między osobami, które mają do siebie pełne zaufanie I COŚ DO ZAOFEROWANIA "SWOJEGO". W sprawie łamania danego słowa nie wolno udawać że zamiatanie pod dywan załatwia sprawę... a bardzo tego chce ratajczak bogdan tylko nie wiem dlaczego???


I co tak naprawdę ustaliłeś drogi Edzie?
Jeśli wszystko będziesz traktował na zasadzie ciągłych podejrzeń, nie będziesz nigdy gotowy do współpracy, bo zadając publicznie pytanie Andrzejowi, odnośnie jego uczciwości, podważyłeś swoje zaufanie do niego. Co więcej rzuciłeś podejrzenie na kogoś, kto na forum cieszy się zaufaniem - i nie było to zapewne wyrazem "ZAUFANIA" - nie mówię już "PEŁNEGO", ale nawet "CIENIA".
Jeżeli nawet on był w kręgu twoich podejrzeń, to wybacz, twoja podejrzliwość i zaufanie idzie już tak daleko, że... po prostu ty nikomu już nie ufasz.
I moje sugestie o zakończeniu tego ciągu podejrzeń i insynuacji "zdrady", z jakimi mieliśmy do czynienia, to nie było "zamiatanie brudów pod dywan", a właśnie to, o czym mówiłeś na wstępie: "przywrócenie PEŁNEGO ZAUFANIA", którego ci najwyraźniej zabrakło.
Co do materiałów "SWOICH" - takich nie ma - to błąd, który leży u podłoża twego myślenia - jakkolwiek zdobyte materiały są - o czym często TU się mówi - dobrem ogólnonarodowym i powinny być dostępne wszystkim, którzy są zainteresowani dorobkiem Niemena.
Idąc twoim tokiem rozumowania - zapytałbym ciebie - kto dał ci prawo nazwania posiadanych nagrań "SWOIMI"?
Czy to twój dorobek, czy Niemena?
Czy źródła, z których je uzyskałeś (archiwa radiowe, telewizyjne, zbiory prywatne), też są twoją własnością?
Nie są! A więc i materiały nie są twoją własnością?
Też ktoś ci je wcześniej ofiarował, przecież ich nie kupiłeś, a więc przekazując komukolwiek innemu, też naruszyłeś jakąś, ustaloną przez siebie samego zasadę! Łamałeś swoje zasady - co za niekonsekwencja!?
Pytanie postawiłeś - masz odpowiedź. :D
Czy dalej masz jakieś niejasności w tej kwestii?
Zakończ ten ciąg przykrych pytań, bo co dałoby komukolwiek, tak postawione pytanie: Ed stara się o ustalenie osób, która łamią dane jemu słowo i publiczne napiętnowanie "zdrajcy" - tylko nie wiem dlaczego???
Takie sterowanie życiem forum z tylnego fotela???
To już znaliśmy, Tadeusz dobrze to ujął.
(.)
Ed
2007-10-31 12:52:43
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-31 12:52:43 przez Ed
...
Ed
2007-10-31 12:57:00
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-31 12:57:00 przez Ed
...
Markovitz
2007-10-31 13:26:44
Wojenko, wojenko cóżeś ty za pani, że za tobą idą chłopcy malowani...

Ed... Pamiętasz jak mnie zjechałeś za koncert kresowy??? :)


A co mam nie pamiętać tak rozkosznej afery w forumowym trójkąciku ?
Piękne to były czasy, a i satysfakcja gwarantowana 8)

A i pomniejsze delikciki naonczas występowały jako to dogrywanie trzasków, mieszanie i skracanie nagrań itp. atrakcje...

Ale to się działo między nami userami i nie było wątpliwości, że jesteśmy świadomi tego, co TU wyprawiamy...
Ewa
2007-10-31 13:41:41
Chyba Piotra jeszcze dziś tu nie było, bo nie widzę żadnych gratulacji za 1800-nego posta. :wink:
W takim razie ja pierwsza Ci pogratuluję. :)
ratajczak bogdan
2007-10-31 13:50:07
Piotr prolongował już ten jubileusz wcześniej, ale gratulacje zawsze mile widziane, bo świadczą o życiu, "życiem" forum.
I choć Marek tego nie lubi (ani zwrotu, ani gratulacji) zrobię to na przekór i tak właśnie uczynię. Gratuluję Marku! :D
Markovitz
2007-10-31 13:56:27
Nie ten temat, nie lubię po imieniu i przestałem zwracać uwagę na postowe jubileusze.

I poprosiłbym jeszcze Moderatorów, aby zmienili tytuł tego topicu ...

- Dzięki :)
Tadeusz
2007-10-31 15:51:09
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-31 15:51:09 przez Tadeusz
Ed napisał;
Tadeusz napisał:
Ktoś całkiem spoza Forum popełnił niegodziwość

ED napisał:
Tadeuszu - wiesz coś konkretnego?


Pisząc to, miałem na myśli autora plagiatu, bo tak na prwdę to przez niego ta awantura.. A on jest spoza Forum.
Markovitz
2007-11-12 07:49:59
edit 12 XI .. i uczynny dobrodziej Zenka się dotąd nie odnalazł...

TadeuszZdaje mi się, że znam owego "amatora" cudzej twórczości, bywa on na zlotach. Przy najbliższej okazji zamienię z nim kilka słów na ten temat.


Ciekawe jak sobie Tadeuszu wyobrażasz taką rozmowę - zbijesz mu okulary..?

NIE zamierzam wspierać domorosłych detektywów, którzy pewnie nie odważyliby się rzucać podejrzeń, gdyby wiedzieli o kogo chodzi...
Tadeusz
2007-11-13 11:54:26
Markovitz napisał:
Ciekawe jak sobie Tadeuszu wyobrażasz taką rozmowę - zbijesz mu okulary..?


Muszę przyznać, że masz osobliwy sposób pojmowania Świata...
Markovitz
2007-11-13 16:54:57
edit 14 XI
Muszę przyznać Tadeuszu, że prognoza dotycząca efektów akcji p.t. :
łapać, kto dał Zenkowi artykuł .. była nad wyraz trafna.

Tak się składa, że miałem okazję poznać założyciela topicu, a i osobę podpisaną pod plagiatem kojarzę ze zlotów. Dobrze byłoby zakończyć spór między nimi ugodowo.

Bo FORUM nie jest właściwym miejscem dochodzenia praw, czy też zadośćuczynienia za ich naruszenie. Mam nadzieję że krzywda wyrządzona Tomaszowi zostanie naprawiona.

Proponuję więc zakończyć te spekulacje i po zamieszczeniu sprostowania i przeprosin redakcji kwartalnika zamknąć temat.
szach' raj
2007-11-16 20:57:02
Serdecznie dziękuję wszystkim , którzy wstawili się za mną w wydawnictwie „Pro Libris” . Wiem, że Wasze maile „popchały” sprawę do przodu. Dzięki temu szybko uzyskałem zapewnienie, że w kolejnym numerze kwartalnika (na przełomie roku) zostaną zamieszczone przeprosiny i sprostowanie.
Również bardzo dziękuję wszystkim Wam, którzy podnosiliście mnie na duchu w tak trudnej dla mnie sytuacji. Wasze maile i telefony pozwoliły uspokoić nerwy, przyniosły wyraźną ulgę. Jak to mówią, przyjaciół poznajemy w biedzie…

Niestety, nie wszystko potoczyło się tak jak bym sobie życzył. Moje wielokrotne prośby, aby usunąć przynajmniej nazwisko plagiatora Musiałowskiego z Internetu przy moim tekście spełzły na niczym. „Pro Libris” już nie reaguje na moje zastrzeżenia w tej kwestii….

.
Problem, kto przekazał Musiałowskiemu mój tekst jest – powtórzę – dla mnie jest nieistotny. Nadużyć czyjegoś zaufania… komu się nie zdarzyło ?! Zapewne nielicznym. Natomiast przywłaszczenie sobie cudzej własności, publikacja i odebranie za to pieniędzy - to mnie boli i bolało ( dzięki Wam boli mniej)….

Na prośbę Romana zostawiam swoje wszystkie posty, w niezmienionej postaci


Znaczna część topicu poświęconego plagiatowi została zdominowana przez inny dylemat, niesłusznie porównywany do sprawy plagiatu, więc pozwolicie, że krótko odniosę się i do tej sprawy. Uwolnić bootlegi – wg mnie to najlepsze co można zrobić. Im szybciej tym lepiej.
Sądzę, że znaczna większość formowych problemów tak naprawdę zaczyna się w momencie, gdy ktoś o czymś czyta, czegoś się chce dowiedzieć, coś zrozumieć, jednak na przeszkodzie w końcu staje brak unikalnych nagrań. Z biegiem czasu frustracja narasta i mamy to co mamy – różnego rodzaju formowe obozy, kłótnie, niekulturalne reakcje, niedopowiedzenia itp. A z forum przenosi się to dalej…
Wiem, że niektórzy poświęcili wiele czasu i np. środków finansowych aby przed laty zdobyć te nagrania. Można przecież rozwiązać to tak, aby opłacało się obu stronom (ja też mam tych archiwaliów niemało ...). Tylko trzeba chcieć. Zresztą, nie oszukujmy się, nawet bez stawiania jakichś wygórowanych warunków tak naprawdę tylko niewielka grupa jest zainteresowana tymi, różnej przecież jakości, archiwaliami.
Rozumiem, że osobom, które posiadają najwięcej bootlegów przez czas jakiś będzie ciężko. Jednak dzięki temu muzyczny materiał szybko pójdzie w obieg i z biegiem czasu pałeczka powędruje dalej. [Najlepiej jeśli większość zrobi to jednocześnie….]
Dzięki tym chwilowym trudnościom zniknie większość problemów i napięć. A bardziej zjednoczone środowisko niemenowych fanów będzie w przyjaznej atmosferze toczyć spory zupełnie innego rodzaju.
To wizja, w której każdy coś zyskuje, a najbardziej Niemen.
Uwolnić bootlegi !
Romuald Juliusz Wydrzycki
2007-11-24 22:46:26
Dla kogo się temat skończył to skończył. Dla mnie zaczął . Dopiero dziś dowiedziałem się o tym fatalnym fakcie. Nie czytam Forum dokładnie od kiedy stwierdziłem wieczną wojnę. Zaglądam od czasu do czasu omijajac skwapliwie trudne tematy. Dokładam coraz mniej istotom bez rozumu , i nie bez skazy.
Potępiam zaistniały fakt z największą mocą . Przestańcie poszukiwać i potępiać tego który dał ZM ten materiał . To nie jego wina . Dzielimy sie tym co nas zachwyca , to normalne . Zreszta niech to powie bez obawy, moze nie jest z Forum ..
Sam w uzgodnieniu z Tomkiem upubliczniłem to opracowanie najbliższym i robie to dalej.Staram sie zainteresować tym powazne instytucje jak do tej pory z powodzeniem .
ZM jest bardzo dobrze znany wiekszosci zlotowiczów . Schorowany i niezbyt zamozny sympatyk CJNW zatracił przyzwoitosć. Swego czasu zamiescił w tym samym wydawnictwie moje zdjęcie Czesława z błędnym opisem. Moje uwagi zlekceważył i ja też . Teraz było zdecydowanie fatalniej .
Co do upublicznienia zbiorów to ja wszystko wydałem . Mogę być spokojny. Złamanego grosza za to nie wziąłem . To by było na tyle . :?
Ewa
2007-11-29 16:35:23
Temat o plagiacie na prośbę Szach'raja przeniosłam tutaj, ponieważ podforum "Czy wiesz o tym, że" od wczoraj jest dostępne tylko po zalogowaniu.
rutek66
2007-11-29 17:39:13
Ewa "Czy wiesz o tym, że" od wczoraj jest dostępne tylko po zalogowaniu.
Po co ta konspiracja??? :shock:
Ewa
2008-08-05 12:04:37
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2008-08-05 12:04:37 przez Darek Sieradzki
Na prośbę Szach'raja zamieszczam jego tekst w tym temacie, ponieważ znów chodzi o plagiat:

szach'rajOd miesięcy nie zaglądam na forum, wyjątkiem była sprawa plagiatu. Zdążyłem się już na dobre odzwyczaić i zapomnieć swych namiarów, dlatego piszę za pośrednictwem moderatorów (za co serdeczne dzięki !). Sprawa jest podobna, a więc przykra i niełatwa dla mnie. Niedawno miałem okazję poczytać starannie wydany program festiwalu Niemen Non Stop 2008. Cieszy mnie, że odbywają się takie imprezy, to dobrze, że są jeszcze ludzie tacy jak Wodniczak czy ***********[1], którym się ciągle chce. Niestety, ten ostatni zamieścił w programie festiwalu tekst „Czesław Niemen - zwiastun i klasyk” co jest oczywistym plagiatem mego tekstu z zeszłego roku „Czesław Niemen - prekursor i klasyk”. Niektóre fragmenty są dosłowną kopią, niektóre są mniej lub bardziej – ale jedynie nieznacznie – pozmieniane. Cała logika, układ i forma wywodu to w oczywisty sposób moje dzieło. Niestety, pod artykułem widnieje podpis ******** **********[1]….Jest tam też cytat, gdzie pada moje nazwisko, co tylko potwierdza na czym bazował „autor”.
W październiku zeszłego roku wysłałem kilku osobom ten tekst , jak to miałem w zwyczaju, do poczytania czy do ew. korekty. Wśród nich był i forumowy Stanisław, który prosił mnie kiedyś zresztą o teksty, które miał wykorzystywać (podając autora) w formie prelekcji na spotkaniach z młodzieżą. I to był błąd….
Cieszy mnie, że dzięki forum poznałem znamienitych fanów, którym można zaufać i liczyć na pomoc w potrzebie. Mam pewność, że tacy ludzie jak Ewa ,Markovitz, Romuald, Skliński, Ed, Andrzej Mróz, Dasza , Roman , Migaweczka , Wirek, Tadeusz i jeszcze parę innych osób NIGDY nie dopuściliby się podobnego czynu. Jednak spotykam na swej drodze , może i fanów, jednak ludzi nieuczciwych, żerujących na cudzej pracy. Nie zawsze pisze się łatwo, szybko i przyjemnie, często to dla mnie duży wysiłek poprzedzony mozolnymi badaniami.
Jest i inna droga, łatwiejsza, którą tym razem poszedł, skądinąd sympatyczny, ******** **********[1]. Zresztą, sami oceńcie na trzeźwo jak to jest.
[Dla zainteresowanych – myślę, że mogę zdobyć skan omawianego tekstu]
Pozdrawiam – trzymajcie się ciepło w tą parszywą pogodę….
- Tomasz Kiewro


Odświeżyłam sobie przed chwilą tekst Tomka "Prekursor i klasyk" i mogę tylko potwierdzić jego słowa. Smutne, że znowu go dotyka tak przykra sprawa. Tym razem nie jest to, co prawda, żywcem zerżnięty cały tekst, tylko zgrabne streszczenie jego pracy, z zacytowanymi fragmentami, ale fakt pozostaje faktem. Mam nadzieję, że Stachu zdobędzie się na jakieś wyjaśnienie i przeprosi Tomka za nadużycie jego zaufania.
Tadeusz
2008-08-05 15:07:14
Ludzie chcą na siłę zaistnieć. STACHU, Ty już istniejesz, nie kombinuj!!! Przefajnowałeś ! - jak powiedział kiedyś we Wrocławiu Niemen.
A fee!!!
Stach
2008-08-05 18:14:23
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2008-08-05 18:14:23 przez Stach
No cóż, e-mail jaki otrzymałem od Tomasza Kiewro istotnie zastanowił mnie i postanowiłem zerknąc na forum. I co ? Po pewnych przemyśleniach powiem ... tylko my wiemy jak było i jest naprawdę. Reszta niech sobie tworzy mity, oczernia mnie ...
Ewa
2008-08-05 19:11:22
No cóż, niewiele nam to wyjaśnia. :?
Tomek podtrzymuje swoje swoje słowa o tym, że pozwolił Stachowi zaprezentować swoje teksty na prelekcjach dla młodzieży, jednocześnie zaznaczając, aby pamiętał o prawach autorskich. Stachu w zamian obiecał mu relacje z tych spotkań, niestety nie dotrzymał słowa.
Teraz Stachu pisze, że przemilczy i nie wyjawi... Szuka winnych wśród tych, którzy dostarczyli Tomkowi program, samemu nie poczuwając się do winy.
Myślę, że gdyby wszystko było w porządku, to Tomek wcześniej wiedziałby o tym artykule, albo też w podpisie powinno być, że tekst został opracowany przez Stacha na podstawie artykułu Tomka.
A tak, cała ta sprawa pozostawia jakiś niesmak...
ratajczak bogdan
2008-08-05 19:40:58
Niestety nie znam tekstu oryginalnie napisanego przez Tomka. Znam jedynie ten z folderu reklamowego - autorstwa Stacha.
Nie mam powodu nie wierzyć Tomkowi, że w dobrej wierze przekazał oryginał Stachowi, a on zachował się prostacko i w sposób nielicujący z myślami, jakimi podpiera się w niemal każdym poscie.
Cytowanie Niemena i odwoływanie się do jego myśli - to w zaistniałej sytuacji zwykłe nadużycie i swoista zniewaga dla postawy i sądów głoszonych przez Niemena.
To już nie wstyd i hańba dla członka społeczności forum NIEMEN AEROLIT, to poważny powód, by Stach TUTAJ więcej nie zaglądał.
I o to postuluję do EKIPY.
A swoją drogą - jak łatwo spaść w odmęty szalbierstwa nie pokazując choćby odrobiny zwykłej skruchy w chwili ludzkiej słabości z jaką mamy do czynienia.
Mali ludzie z przerostem ambicji mają jednak wpisane to w system pseudo wartości, a pojęcia takie jak PRAWDA, MORALNOŚĆ i ETYKA, wypisane jako transparentne hasła, służą im jedynie do wymachiwania i wykrzykiwania na pokaz oraz ukrywania swej dwu-licowości.

WSTYD i ZAŻENOWANIE...

Kciuk w dół dla Stacha.

Pielmy zagon...

(*)
Stach
2008-08-11 10:44:36
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2008-08-11 10:44:36 przez Stach
Tomku( Szach'raju), pięknie i gorąco dziekuję za zainspirowanie mnie swoim tekstem m.in. "C.Niemen prekursor i klasyk" ,do podjęcia przeze mnie realizacji mojego priorytetowego celu -popularyzowania postaci, twórczości ,dorobku polskiego artysty wszech czasów. Ponadto realizujac statutowe obowiazki mojego Stowarzyszenia, pragnąłem ów temat przyblizyc młodzieży w myśl,"by swiatło pod korcem nie stało "???!!!,... sól też tam była

PS "Aerumnarum plenus".
Tadeusz
2008-08-11 13:57:58
Stachu drogi, pisz do Szach'raja co chcesz, a On na pewno na forum wypowie się na temat plagiatu.
Mam nadzieję, że nie będzie się chował za spódnicą białogłowej... :D
Ewa
2008-08-27 09:10:16
W świetle przedstawionego mi przez Stacha dowodu oraz dodatkowych wyjaśnień, wycofuję się z zarzutów wobec niego i przepraszam za niesłuszne posądzenia.
To wszystko wyszło, co prawda, trochę nie tak jak miało, ale jego intencje były czyste i to jest najważniejsze. Niech ta sprawa będzie nauczką dla mnie i dla innych, żeby za wcześnie nie ferować wyroków, bo można przy tym kogoś skrzywdzić.
ratajczak bogdan
2008-08-27 09:55:23
Dotała do mnie kserokopia listu Stacha, skierowana do organizatorów odpowiedzialnych za wydrukowanie programu.
Wynika z niej, że Stach prosił o zamieszczenie bibliografii, na której bazował przy pisaniu swego artykułu - w tym i opracowania - "Czesław Niemen - prekursor i klasyk" - Tomasza Kiewro.
Nie zostało to wyraźnie odnotowane w materiale festiwalowego wydawnictwa, napisanym przez Stacha: "Czesław Niemen - zwiastun i klasyk" (inna sprawa, że Stach mógł pokusić się o bardziej oryginalny tytuł, oraz osobiste podsumowanie, które w Stachowej wersji, jest też wyciągiem z nie jego myśli, nasuwając nam wyraźną sugestię klejnego zapożyczenia od Tomka Kiewro) i sugerowało poważne naruszenie zasad etyki dziennikarskiej.
To było do wyjaśnienia między zainteresowanymi panami i nasze oburzenie było uzasadnione.
Teraz wiemy więcej, ale nauczka na przyszłość pozostaje, aby nie angażować się nazbyt emocjonalnie w sprawy nie do końca poznane, i tak naprawdę, pozostające w gesti wyjaśnień między obu Panami.
Myślę, że Panowie już sobie wszystko wyjaśnili, a Stach, w świetle naszych wyjaśnień, może czuć się częściowo zrehabilitowany.
Wniosek na przyszłość.
Nie dawajmy powodów do tego rodzaju dyskusji. Należy zdecydowanie domagać się od wydawców skrupulatności (autoryzacji) i egzekwować to z całą stanowczością (nawet kosztem wycofania artykułu z druku), a od siebie wymagajmy więcej samodzielnego myślenia, a nie bazowania na materiałach innych, zwłaszcza, gdy nie było precyzyjnie ustalonej zgody na formę wykorzystania oryginałów.
Był czas na wyjaśnienia przed wybuchem "afery" i szkoda, że z tego żadna z zainteresowanych stron nie skorzystała. Nie byłoby naszej dyskusji, nie byłoby "sprawy".
Piwo nie zostało nawarzone przez nas.
Nie my musimy je teraz pić.
Choć niesmak pozostaje. Jak zawsze po kacu.

(*)
Markovitz
2008-08-27 13:17:32
Posty, które przeczytałem powyżej są dla mnie całkowicie niezrozumiałe - w tym sporze nie chodziło przecież o przypisy i czy ktoś zgodził się na ich zamieszczenie, czy nie !

Chodziło o ustalenie autora (autorów) szkicu opublikowanego w tegorocznym programie festiwalu Niemen Non Stop. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że autorem zmienionego tekstu pozostaje Tomasz Kiewro.

Musicie wiedzieć, że żaden autor nie może zrzec się praw autorskich osobistych.

Stąd jeśli kiedykolwiek usłyszycie od autora : "możesz z tym tekstem robić, co ci się podoba" to nie wolno interpretować takich słów jako zgody na przypisanie komuś innemu autorstwa takiego tekstu. Może Stach o tym nie wiedział..?

Kwestie cytatu, licencji, czy autorskich praw majątkowych to zupełnie odrębne zagadnienia.
Przejdź na: główną stronę z listą forów | listę wpisów z Dziwny jest ten świat | górę strony