Niemen Aerolit

Archiwum forum fanów Czesława Niemena

Muzyko moja

Dyskusje o twórczości Niemena.

Coś dla GraCji.... 2010-08-09 - 2010-12-09 Tadeusz 45 21758
Tadeusz
2010-08-09 15:13:31
Jakże dwie różne filozofie wokalistyki i dwa różne wrażenia artystyczne

Утес - Urwisko
http://www.youtube.com/watch?v=I1N3ibz5 ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=dZZGh3K1 ... re=related

Oto tłumaczenie pierwszych słów tej pieśni:
Gdzieś nad Wołgą jest urwisko
dzikim mchem porośnięte...


Piękna pieśń, bardzo liryczna i warta uwagi artysty, przeciwnie do "Dialogu" - komunistycznej agitki, wypoconej przez etatowe tuby komunistycznej władzy.
Czyż Niemen nie zrobił z akademickiej "oficjałki" cudeńka? Rzecz jasna zrobił !- bo tylko artysta jest w stanie doszukać się piękna, nawet tam, gdzie jest ono oszpecone - w tym przypadku widowiskiem dla wystraszonych patriotów ( uczestnictwo w takich patriotycznych akademiach było obowiązkowe, a kto nie był -był na cenzurowanym, przychodzili więc tłumnie wystraszeni patrioci).

PS. Jeżeli uda mi się znaleźć wolną chwilę i będzie ona odpowiednio natchniona to przetłumaczę na język polski tę piękną pieśń.
Ten, kto widział nadwołżańskie krajobrazy i rozumie wschodniosłowiański romantyzm, szczególnie łatwo wczuje się w jej klimat.
Tadeusz
2010-08-10 19:41:39
Wersja oryginalna i wersja Niemena. Zawdzięczam posiadanie obu tych wersji autorowi clipu z You Tube - link podałem wcześniej.

УТЕС СТЕНЬКИ РАЗИНА

Есть на Волге утес, диким мохом оброс
Он с боков от подножья до края,
И стоит сотни лет, только мохом одет,
Ни нужды, ни заботы не зная.

На вершине его не растет ничего,
Там лишь ветер свободный гуляет,
Да могучий орел свои притон там завел
И на нем свои жертвы терзает.

Из людей лишь один на утесе том был,
Лишь один до вершины добрался;
И утес человека того не забыл
И с тех пор его именем звался.

И хотя каждый год по церквам на Руси
Человека того проклинают,
Но приволжский народ о нем песни поет
И с почетом его вспоминает.

Раз ночною порой, возвращаясь домой.
Он один на утес тот взобрался
И в полуночной мгле на высокой скале
Там всю ночь до зари оставался.

Много дум в голове родилось у него,
Много дум он в ту ночь передумал,
И под говор волны, средь ночной тишины,
Он великое дело задумал.

И, задумчив, угрюм от надуманных дум,
Он наутро с утеса спустился
И задумал идти по другому пути -
И идти на Москву он решился.

Но свершить не успел он того, что хотел,
И не то ему пало на долю,
И расправой крутой да кровавой рекой
Не помог он народному горю.

Не владыкою был он в Москву привезен,
Не почетным пожаловал гостем,
И не ратным вождем, на коне и с мечом,
А в постыдном бою с мужиком-палачом
Он сложил свои буйные кости.

Но прошла старина, и что в те времена
Лишь мятежною вспышкой казалось,
То теперь решено, но не всё, а одно
И надолго вопросом осталось.

И Степан будто знал - никому не сказал.
Никому своих дум не поведал;
Лишь утесу тому, где он был, одному
Он те думы хранить заповедал.

И поныне стоит тот утес, и хранит
Он заветные думы Степана;
И лишь с Волгой одной вспоминает порой
Удалое житье атамана.

Но зато, если есть на Руси хоть один,
Кто с корыстью житейской не знался,
Кто неправдой не жил, бедняка не давил,
Кто свободу, как мать дорогую, любил
И во имя ее подвизался, -

Пусть тот смело идет, на утес тот взойдет
И к нему чутким ухом приляжет,
И утес-великан всё, что думал Степан,
Всё тому смельчаку перескажет.

1864

Niemen zaśpiewał to tak;
----------------------------------------------------------------


УТЕС СТЕНЬКИ РАЗИНА

Есть на Волге утес, диким мохом оброс
On c вершины до самого края,
И стоит сотни лет, только мохом одет,
Ни нужды, ни заботы не зная.

На вершине его не растет ничего,
Tолько ветер свободный гуляет,
Да могучий орел свои притон там завел
И на нем свои жертвы терзает.



Раз ночною порой, возвращаясь домой.
Человек на утес тот взобрался
И в полуночной мгле на высокой скале
Там всю ночь до зари оставался.

Много дум в голове родилось у него,
Много дум он в ту ночь передумал,
И под говор волны, средь ночной тишины,
Он великое дело задумал.



И Степан будто знал - никому не сказал.
Никому своих дум не поведал;
Лишь утесу тому, где он был, одному
Он те думы хранить заповедал.

И поныне стоит тот утес, и хранит
Bсе заветные думы Степана;
И лишь с Волгой одной вспоминает порой
Удалое житье атамана.

PS Pamiętam z dzieciństwa, że mój dziadek pięknie to śpiewał; śpiewał też pięknie "Kołokolczik". Zawsze kiedy słyszę te dwie perełki staję się nagle ośmioletnim chłopcem. Piękne to uczucie móc wspominać dziadków... :)
Czytałem ten tekst wielokrotnie, rozumiem go doskonale, ale z tłumaczeniem jest dużo gorzej, bo jest wiele idiomów i specyficznych konstrukcji języka rosyjskiego, które da się przetłumaczyć tylko w formie opisowej. Uważam, że Dasza, jeżeli podejmie się tłumaczenia, zrobi to lepiej ode mnie, a zatem oddaję pola Daszy. Daszeńko, liczę na Ciebie!!!
GraCja
2010-08-10 20:07:43
:shock: dotarłam :shock:
Nie mogę już myśleć o niczym innym... :roll:
GraCja
2010-08-11 01:52:01
Edytowany 4 raz(y), ostatnio 2010-08-11 01:52:01 przez GraCja
Urwisko

Gdzieś nad Wołgą jest brzeg, obrośnięty przez mech
od podnóża po szczyt sama skała
stoi tu już sto lat, nie ma potrzeb ni spraw
tylko mech go od zimna osłania.

Niedostępny to świat, czasem wpada tam wiatr,
nad urwiskiem swobodnie szybuje;
z wiatrem przyleci ptak, pewnie dobry to znak,
że wśród skał orzeł gniazdo buduje

Jeden śmiałek tam był, wspinał się ile sił
i stanąwszy na skraju urwiska,
poczuł wolności zew, w piersiach zaparło dech,
przyjął brzeg nazwę jego nazwiska.

chociaż mit o nim rósł, przeklinała go Ruś,
oczerniano go już w każdej Cerkwii;
dla narodu był chwat i każdemu jak brat,
nadwołżański lud śpiewał mu pieśni.

Aż raz wracając sam, pragnął udać się tam,
gdzie nie dojrzy go już żadne oko;
wiele przemyśleć chciał, ciemną nocą wśród skał,
na urwiska szczyt wspiął się wysoko.

otuliła go noc i przelała swą moc,
jak się wodę do dzbana przelewa;
wypełniła po brzeg i nadała im bieg
i zrodziła się tak wielka sprawa.

Wcześnie zbudził go świt, a nie widział go nikt,
zszedł z urwiska żegnając je czule;
poniósł do Moskwy plan, szedł noc całą i dzień
ze zmęczenia nóg nie czuł w ogóle.

Chociaż zmyślny był plan, został z nim sam na sam.
nie mógł dłużej znieść niepowodzenia;
ach śmiertelny to cios, krwawo zakończył los,
smutek ludu był nie do zniesienia.

Bez honoru i czci mimo przelanej krwi,
długo w Moskwie On już nie zagości;
zwykły rumak i miecz, nie bojowy wóz…lecz
chłopski zagon pochował mu kości.

Starowinka w sam raz się zjawiła, na czas
zaskoczyła konkretnym działaniem.
już wiadomo, że to uzgodniono... lecz co?
to na długo zostało pytaniem.

Stepan plan dobry miał, każdą myśl przecież znał,
lecz nie zabrał ich wszystkich do grobu;
tylko urwisko wie, co i jak, albo gdzie,
ale ono nie powie nikomu.

Choć przysięgło po grób, tajemnicy strzec tu,
gdzie zrodziły się myśli Stepana;
Wołga zaszumi pieśń, wspomni na jego cześć
zmarnowane życie Atamana.

Lecz gdy zjawi się zuch, co waleczny za dwóch
i żył w prawdzie, biedaka nie dobił;
wolność za matkę miał, dla niej życie by dał
i do krwi jej honoru by bronił,

ten na urwiska brzeg, może wspiąć się co dzień
i niech ucho do ziemi przykłada
pozna on każdy plan, każdą myśl, potem sam
będzie mocą tajemnic ich władał.

przekład 11 sierpnia 2010r. GraCja

przekład dedykuję Stachowi :lol:
GraCja
2010-08-11 01:52:01
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2010-08-11 01:52:01 przez GraCja
Czesław zaśpiewał to identycznie ale widzę, że wielu śpiewa tylko 6 zwrotek.
Tadeusz
2010-08-11 04:43:14
No GraCjo, mistrzostwo świata! Doskonale sobie poradziłaś, zastępując bardzo poetycko niektóre frazy o typowo rosyjskiej konstrukcji gramatycznej, zupełnie nowymi, idealnie zachowującymi myśl wiersza, bowiem przekład dosłowny nie dałby takiego efektu poetyckiego, a już fatalnie byłoby z melodyką tego wiersza.
Np. ta zwrotka, i nie tylko ta, w dosłownym przekładzie brzmiałaby zupełnie inaczej, a Twoje tłumaczenie jest genialne i trafia w klimat :)


На вершине его не растет ничего,
Там лишь ветер свободный гуляет,
Да могучий орел свои притон там завел
И на нем свои жертвы терзает.

Niedostępny to świat, czasem wpada tam wiatr,
nad urwiskiem swobodnie szybuje;
z wiatrem przyleci ptak, pewnie dobry to znak,
że wśród skał orzeł gniazdo buduje


SZCZERZE GRATULUJĘ !!!
GraCja
2010-08-11 10:54:50
Tadeuszu...Poświęciłam nockę specjalnie dla Ciebie 8)
Póki jestem w natchnieniu, może przełożę to na formę poetyckiego wiersza, bo to zrobiłam pod kątem wokalu, choć jeszcze nie miałam czasu tego sprawdzić i dopracować. To taka świeża poranna bułeczka. :lol: .
Mam nadzieję, że ucieszy też innych forumowiczów, wszak nie dla siebie gramy, a dla tych, których kochamy.
:oops:
(I dla tych niekochanych również :D )
Ewa
2010-08-11 12:41:21
GraCja
Mam nadzieję, że ucieszy też innych forumowiczów(...)

Mnie też ucieszył ten piękny przekład. W końcu dokładnie zrozumiałam treść tego utworu. :D
Dzięki, GraCjo. Sprawiaj nam częściej takie przyjemności. :)
Tadeusz
2010-08-11 13:09:08
GraCjaTadeuszu...Poświęciłam nockę specjalnie dla Ciebie 8)


Wyznanie bardzo osobiste. :wink: Nie powiem, że nie sprawiło mi przyjemności :wink:
GraCjo, mimo tego jestem na Ciebie trochę zły, bo deklarowałem się przetłumaczyć ten wiersz, a teraz nawet nie mam po co się za to brać, bo co bym nie wymyślił,to i tak będzie to "lipa" w porównaniu z Twoim przekładem. :mrgreen:
GraCja
2010-08-11 19:41:47
Tadeusz
Np. ta zwrotka, i nie tylko ta, w dosłownym przekładzie brzmiałaby zupełnie inaczej, a Twoje tłumaczenie jest genialne i trafia w klimat :)


На вершине его не растет ничего,
Там лишь ветер свободный гуляет,
Да могучий орел свои притон там завел
И на нем свои жертвы терзает.

Niedostępny to świat, czasem wpada tam wiatr,
nad urwiskiem swobodnie szybuje;
z wiatrem przyleci ptak, pewnie dobry to znak,
że wśród skał orzeł gniazdo buduje


Brzmiałoby to mniej więcej tak:

Na jego wierzchu nic nie rośnie
tam tylko wiatr swobodnie spaceruje
potężny orzeł założył tam gniazdo
i tam swój żywot toczy.
:lol:
Zaśpiewać już tego nie dałoby rady
GraCja
2010-08-12 00:49:17
Z dedykacją dla Ewy

Kałakolczik – dzwoneczek

Monotonnie dzwoneczek dziś brzęczy
kurz na drodze się ściele czy mgła…
cicho piękna stangreta pieśń dźwięczy
i koniki daleko w świat gna

Tyle uczuć w tej pieśni się kryje
jakże smutno melodia jej brzmi
że aż w piersi płomieniem mi bije
w żalu serce i łezka się szkli.

Powracały wspomnienia, jak żywe
ukochane me pola i las
tamte chwile tak dla mnie szczęśliwe
Och, jak dłuży się drogi tej czas

Monotonnie dzwoneczek dziś dźwięczy
kurz na drodze czy w oczach mych mgła
nagle umilkł mój stangret a droga
jeszcze długa, daleka... nie ta.


12 sierpnia 2010r. GraCja
Ewa
2010-08-12 06:23:37
GraCjo, wspaniała robota!!! Aż prosi się, żeby to zaśpiewać. Fajnie, że trafiłaś na nasze forum. :D

Dzięki również za dedykację. :)
Markovitz
2010-08-15 06:37:47
Spoglądając na późną godzinę wysłania posta z przekładem czuję mały opór przed wyznaniem, że spośród rosyjskich pieśni najbardziej lubię "Stiep da stiep krugom" ... :)
GraCja
2010-08-16 10:37:57
Edytowany 4 raz(y), ostatnio 2010-08-16 10:37:57 przez GraCja
Markovitz...zmyślna dyplomacja :D zaowocowała

Wokół tylko step

Wokół tylko step
Droga biegnie w dal
Nikt nie widział, że
stangret umierał

I resztkami sił
w ten śmiertelny czas
on powiedział swym
towarzyszom tak

przyjacielu mój
nie pamiętaj zła,
które w stepie tym
skryła dusza ma.

Nogi w strzemię włóż,
przekaż ojcu znak,
matce ukłon złóż,
bo mnie sił już brak.

Powiedz żonie mej,
że ją żegnam dziś.
ślubny pierścień daj,
przeproś za złą wieść.

Jeszcze powiedz jej,
szkoda łez na grób,
niech po śmierci mej
z innym weźmie ślub.

Mów: na drodze złej
zamroził go step.
A ja miłość jej
uniosę jak sen
A ja miłość jej
skryję w wieczny sen

Wokół tylko step
tylko step i step…

15 sierpnia 2010r

czyli

Степь да степь кругом

Степь да степь кругом,
Путь далёк лежит
В той степи глухой
Умирал ямщик .

И набравшись сил
Чуя смертный час ,
Он товарищу
Отдаёт наказ:

Ты, товарищ мой,
Не попомни зла
Здесь , в степи глухой
Сxорони меня.

Ты лошадушек
Сведи к батюшке,
Передай поклон
Родной матушке.

А жене скажи
Словo прощaльное
Передай кольцо
Обручальное

Да скажи ты ей
Пусть не печалится ,
Пусть с другим oна
Обвенчается.

Про меня скажи,
Что в степи замёрз
А любовь её
Я с собой унёс.
А любовь её
Я с собой унёс.

Степь да степь кругом...
Степь да степь кругом...

Specjalnie dla Ciebie :mrgreen:

Pieśni rosyjskie Cz Niemen Wokół tylko step - Степь да степь кругом
http://www.youtube.com/watch?v=ankJ_6YRsHI
Stach
2010-08-16 10:47:25
GraCja
Myślę, że Yadeusza ucieszy

Wiem, że to wypadek/przypadek ale Yadeusz, sie ucieszy z prawdy.
:roll:
GraCja
2010-08-16 10:54:11
Jodełki, soseneczki

Jodełki, soseneczki
zieloniutkie i kłujące
a wokół miłe dziewuszki
wesolutkie, śpiewające

Wyjdę z nimi tańcować
w nowiutkich buciczkach
a dzieciaki mówią mi
piękny jak dziewczynka

Więc ubiorę suknię białą
będę jak ta laleczka,
a leniuchy w kącie siedzą,
wcale nie chcą tańcować

Mówią, na mnie zawadiaka
i bojowy, że aż strach
Dziewcząt pięć przestało płakać
siedem nowych za mną w płacz.

Ja nie jestem zimnym draniem
chłodny wiatr nie porwie mnie
lecz rozgrzeje rwisty taniec
i gorący dziewcząt śpiew.

Bo lubicie, Bo kochacie
chłopca z ikrą jako ja,
a nie chcecie takiego
co tylko lubi spać i spać.

bardziej dopracowane do śpiewu

czyli

Eлочки, сосеночки

Eлочки, сосеночки
Зеленые колючие
В Воронеже же девочки
Веселые, певучие.

Выйду, выйду я плясать
В новеньких ботинках
Все ребята говорят
Что я как картинка.

Я надену платье бело,
Буду в нём красавица
Пусть лентяи не подходят
Пока не исправятся.

Говорят, я боевая
Боевая не совсем
Боевая сушит десять
А по мне страдают семь.

Я с любимым замерзаю
Не от сильных холодов
От того я замерзаю
Что не слышу жарких слов.

Полюбить так полюбить
Паренька хорошего
А такого нечего
Kоторый дремлет с вечеpa.

Myślę, że to nie tylko Tadeusza ucieszy

Pieśni rosyjskie Cz Niemen Jodełki, soseneczki - Eлочки, соселочки
http://www.youtube.com/watch?v=KR1eK8lwnBM

Ps.Stachu Podziwiam Twój intelekt i refleks :shock:
Markovitz
2010-08-18 06:18:54
Przyjacielu mój
nie pamiętaj zła,
które w stepie tym
skryła dusza ma


GraCjaMarkovitz...zmyślna dyplomacja :D zaowocowała

I to jak 8)
Czułem, że przesłanie jest mi bliskie, ale rozumiejąc piąte przez dziesiąte- nie sądziłem, że aż tak.
Wielkie dzięki za trud przybliżenia sensu tej pięknej pieśni.
Stach
2010-08-18 07:43:30
GraCjaUrwisko
i żył w prawdzie, ...
wolność za matkę miał, dla niej życie by dał
i do krwi jej honoru by bronił,

przekład dedykuję Stachowi :lol:

Dziękując za "dedykację" przytoczę cytat:“Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.”
Jonathan Davis
GraCja
2010-08-18 19:24:10
Markovitz
Wielkie dzięki za trud przybliżenia sensu tej pięknej pieśni.

Och, żebyś wiedział...jaki trud... :oops: :mrgreen:
GraCja
2010-08-18 19:36:32
Tadeusz
Ten, kto widział nadwołżańskie krajobrazy i rozumie wschodniosłowiański romantyzm, szczególnie łatwo wczuje się w jej klimat.

Widzisz Tadeuszu, ile wątków poruszyła Twoja wrażliwość i odwaga :D . Myślę, że należy Ci się specjalne podziękowanie za ten temat. :mrgreen:
GraCja
2010-08-18 19:49:08
Stach
Dziękując za "dedykację" przytoczę cytat:

A ja tam wolę coś własnymi słowami, niż zapożyczone slogany. :mrgreen:
Stach
2010-08-19 06:44:25
W odpowiedzi fragm. wypowiedzi NIEMENA: "... Tym bardziej, że jeden człowiek jest mniej lub więcej udaną kopią drugiego. Stąd nakładają się na siebie mimowolne zapożyczenia.."
:)
GraCja
2010-08-19 10:12:12
Czy jeszcze mogę spełnić czyjeś na miarę moich możliwości życzenia? (tłumaczenia) :lol:
Andrzej Mróz
2010-08-19 11:18:39
GraCjaCzy jeszcze mogę spełnić czyjeś na miarę moich możliwości życzenia? (tłumaczenia) :lol:

Nie wiem czy jest już przetłumaczony tekst "Wychodzę sam na drogę".

Jeżeli nie ma to bym Ciebie GraCjo poprosił ....
GraCja
2010-08-19 11:23:35
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2010-08-19 11:23:35 przez GraCja
Andrzeju...od tego wszystko się zaczęło 8) tzn. mój wstęp na forum.
Tekst jest akurat tu viewtopic.php?f=1&t=1030&start=150
Dasza
2010-08-19 12:33:51
Andrzeju,
Tłumaczenie tej piosenki znajdziesz również tutaj:
viewtopic.php?f=1&t=1030&start=45
Andrzej Mróz
2010-08-19 17:23:34
GraCjo, Daszo dziękuję. Gdzieś widocznie go przeoczyłem.
GraCja
2010-08-20 21:49:01
Czarne brwi, cudowne oczy

Czarne jej brwi i cudowne oczy,
ciemne jak nocka, jasne jak dzień.
Oczy zwodnicze, a wdzięk uroczy,
spędzają z oczu niejednych sen.

Skąd żeś te oczy dziewczyno wzięła?
Złocą się słońcem i blaskiem gwiazd,
strzelają jako zatruta strzała,
oczarowują każdego z nas

Czarniutkie brwi jak jedwabna wstęga
przyciąga oczy, zapiera dech,
i oszałamia czaru potęga,
oderwać wzroku nie można wręcz

Czarne jej brwi i cudowne oczy
mieszają zmysły, nie dają spać
kto Ci pozwala tak zauroczyć
młodych i starych na długi czas.

czyli

Чёрные брови, карие очи - сл. К. Думиртрашки

Чёрные брови, карие очи -
Темная ночь вы и солнечный день.
Кто научил вас рвать сердце на клочья,
Кто научил изводить вас людей?

И нет здесь вас рядом, в глазах вы всё время,
В душу идет и идет этот свет.
Может, полны вы дурманного зелья,
Колдуньи вы, может? Не знаешь ответ.

Чёрные брови, ленточки шелка,
Всё мне смотреть да смотреть бы на вас.
Чёрные очи, как же мне, очень,
Нужен по жизни этот анфас.

Чёрные брови, карие очи -
Страшен бывает ваш омут подчас:
Глаза не сомкнутся ни днем и ни ночью -
Всё из-за дум моих, очи, о вас.

No to tym razem daruję przekład Andrzejowi M :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=zvr2BZiuNPs
Tadeusz
2010-08-25 13:33:19
Widzisz Damę - baczność miej;
patrz, podziwiaj i rozumiej:
- co Ci mówi ?
- jak Cię ceni ?
- co od Ciebie chce ?
Wszak żeś nie chłopek
-folk roztropek...


TW. 25.08.2010
wladek
2010-08-28 12:21:35
Czas wrócić na forum :mrgreen: :N:
GraCja
2010-08-29 18:35:58
Trochę pracowałam przez ten czas nad następnymi rosyjskimi utworami Czesława, by móc je zaprezentować szerszej publiczności w przekładzie na język polski.
Co prawda mój pierwszy przekład Выхожу один я на дорогу Michaiła Lermontowa 1841
bardzo mi się podoba, ale do potrzeb filmiku zrobiłam jednak nowy, bardziej zgodny z końcówkami i o dziwo nawet mi się udało, czego nie mogłam złapać w pierwszej wersji. Nie wspomnę nawet, że to była i tak już trzecia z kolei. Wyszło to tak:

Wychodzę samotny na drogę

Wyjdę sam na spacer tamtą drogą
gdzie wśród mgły srebrzyście cała lśni
Nocy świat półsenny, wdzięczny Bogu
że wśród gwiazd rozmowa cicho brzmi.

W niebie tam magicznie i tak cudnie
śpi już świat i gwiazdy ślicznie lśnią
Kto to wie, tak czasem zgadnąć trudno
czegóż żal, że smutki w sercu tkwią

Cóż, że tu zaświeci znów nadzieja,
skruszy żal przeszłości gruby lód.
Jeszcze raz zabłyśnij gwiazdo moja
jakby mnie i pamięć pokrył grób.

No nie ten odwieczny sen mogiły,
jakże mam przez wieki całe śnić,
szkoda by zamarły życia siły,
szkoda dni, co jeszcze mogą lśnić.

by przez noc, przez dzień mój słuch koiła
moje zmysły piękna, luba pieśń,
smutek mój swym ciepłem otuliła;
cicho dąb kołysał wieczny sen.

21 sierpnia 2010 GK.

do tego filmik
http://www.youtube.com/watch?v=fYZ9Gqq6je0
O dziwo musiał wpaść na dobry grunt reklamy, bo niesamowicie wzrasta oglądalność w ciągu kilku dni. No, chyba, że zadziałała dedykacja :mrgreen:
GraCja
2010-09-01 19:26:39
Nie wiem, czy jest gdzieś temat na anegdoty, ale myślę, że mogę ją tu umieścić.

Dawno, dawno temu, gdy jeszcze byłam mała...no, może nie taka bardzo mała, ale taka młoda podlotka...i wiem, że miałam długie czarne włosy. Były to czasy, gdy ledwo co pojawiały się płyty winylowe i pamiętam takie pocztówki z utworami nawet na zamówienie i z dedykacją ...
Jak usłyszałam głos Czesława, to potem sąsiadki pewnie mdlały, że adapter ryczy na cały regulator, a mama jak zbyt wcześnie wróciła, to krzyczała na mnie "wyłącz to darcie".
A ja dumnie : Nie słuchaj, jak się drze, ale co wykrzykuje. I oczywiście krzyczałam głośniej niż Czesław.
Nigdzie nie szło zdobyć jakiegoś wizerunku Czesława, a w sprzedaży(jak się nie mylę) były fotki takie portreciki mini. No i pojawił się taki Czesława Niemena. Ale nie mogłam nigdzie zdobyć.
Wpadłam raz do budki, gdzie strzelano do kwiatków, lizaków i innych pierdółek. Patrzę i oczom nie wierzę, a tam zdjęcie Czesława :shock: .
Pędem do domu załatwić chyba z pięć złoty kosztowały 3 strzały? Takie duże stare pięć złoty. Wyżebrałam od Mamy (nie wiem jakim cudem dała się uprosić :roll: ) te 5 zł i pędem przez podwórko do strzelnicy. Biegnę a tam po deszczu same kałuże. Przeskakiwałam każdą, bo pomyślałam, że jak nie wpadnę to ustrzelę tą fotkę. No nie wiem jakim cudem wszystkie po drodze przeskoczyłam i żadnej nie zaliczyłam :lol:
Dotarłam do tej budki i mocno pana przekonuję, że umiem strzelać i chcę tylko to zdjęcie Niemena. W końcu dał się uprosić, a że nikogo nie było, to mi dał tą strzelbę i wtedy ktoś podszedł do strzelnicy. Chłopaki zaczęli rozmawiać, a ja już miałam załadowaną strzelbę, ale jeszcze nie mierzyłam w kierunku fotki, bo słuchałam co mówi nowo przybyły chłopak. Strzelbę miałam opartą na ręce i jak się ten pan do mnie zwrócił, żebym zaczęła już strzelać, jakoś złapałam za spust i strzelba wystrzeliła. Wystraszyłam się okropnie i on też, mówiąc, że dobrze, że była skierowana w stronę strzelnicy, a nie w bok. Wiadomo, nie takam roztrzepana jak się może wydawać. No i nie był to mój pierwszy raz, bo faktycznie już miałam trochę na koncie dobrych strzałów :lol: Okazało się, że trafiłam szkiełko, w którym zatknięte było na specjalnym patyczku zdjęcie ......NIEMENA. Patrzyłam jak spada na półkę i sunie się w moim kierunku na podłogę. Trzeba było widzieć to zaskoczenie :shock: , tą radochę, :lol: i pęd do domu...po kałużach :mrgreen:.
GraCja
2010-09-04 23:43:17
Pаскинулось море широко

Rozciąga się morze szeroko

Rozciąga się morze szeroko
I wśród szalejących fali
płyniemy, a dom nasz daleko,
daleko do kochanej ziemi.


Nie słychać piosenek w kabinie
bo morze tak pięknie szumi
i serce wspomnienie ściśnie;
towarzysz mój tak się żali:

- Wybacz, lecz na warcie dziś nie mam sił stać
nie zdołam utrzymać już żaru
jakiego nam trzeba pełną parą iść.
nie dźwignę już tego ciężaru


Pójdę powiem wszystkim, w czym jest cała rzecz;
warty nie skończywszy odchodzi,
buchnęło weń żarem, ledwo minął piec
i poczuł, że śmierć doń podchodzi.

Lecz towarzysz wyszedł, więc chwycił łopatę
zebrawszy ostatnie już siły
Wielkie, czarne węgle upadły z łomotem
płomienie z nóg go zwaliły.

dosięgnął wiaderka, nabrał w garść wody
płyn słony był i nieczysty
pot spływał z twarzy brudnej od sadzy
Usłyszał wtem głos maszynisty:

Nie możesz stąd odejść, na warcie masz stać
kogo obchodzą twe żale,
doktor lekarstwo może Ci dać
idź, ja tu chwilę postoję.

Więc wyszedł na pokład, napłynęły łzy
i w oczach się ciemno zrobiło,
świat się zakołysał, promień słońca znikł
upadł…wielkie serce nie biło.


Nazajutrz pożegnać wszyscy go przyszli
żeglarze, palacze, kotłowi
i niczym prezent do komnaty wnieśli
stary ruszt zardzewiały,

Noc całą szlochała mateńka na wieść,
że syna jej już pochowali.
Rozdziera się fala, by statek w dal nieść,
ich ślady znikają w oddali.

rozdziera się fala, by statek w dal nieść,
ich ślady znikają w oddali.


16 sierpnia / 5 września 2010r. GraCja

Dasza zrobiła już fajny przekład tej pieśni, natomiast mój wyszedł oczywiście podobnie, tylko innymi słowami :). Dopasowane co prawda do śpiewania z oryginałem, lecz przez to jednak traci ciut swojej poetyczności.
A że znalazłam całą pieśń, pogrubiłam zwrotki śpiewane przez Czesława.

To tyle.
Tadeusz
2010-09-05 07:11:12
GraCja napisała:
Nie wiem, czy jest gdzieś temat na anegdoty, ale myślę, że mogę ją tu umieścić.

Wątek nosi tytuł "Coś dla GraCji" więc moim zdaniem możesz, choć mam pewne wątpliwości - czy jakiś "moderator" nie wyskoczy z reprymendą ?

PS. Anegdota bardzo sympatyczna. Przypomniało mi się owe duże pięć złotych, nazywane "Rybakiem". Dostawałem od rodziców taką monetę każdej niedzieli..
GraCja
2010-09-07 01:11:40
Kołysanka Колыбельная

tekst do filmu

Śpij kochanie, słodko, słodko
nie trzyj oczka, jestem tu
jutro znowu nad kołyską
wstanie słońce, złotko moje

słyszysz w dali baj baj
cicho rzeki, cicho ptaki, słodko gwiazdy
szepczą nad Tobą

A przed Tobą świat bezbrzeżny
tak szeroki jak kres nieba
chronić będzie sen Twój święty
Twa ojczyzna ukochana

słyszysz w dali baj baj
cicho rzeki, cicho ptaki, słodko gwiazdy
szepczą nad Tobą

przekład 5 IX 2010r.

http://www.youtube.com/watch?v=e1cZBZG6Rbs
GraCja
2010-09-22 14:18:11
Kiedyś napisałam wiersz dla Czesława, a dziś chętnie podarowałabym mu taką piosenkę...
może nie tylko jemu, ale wszystkim tym, którym los doskwiera...

Nie jesteś sam


Kiedy strach budzi Cię
zmienia radość w zły sen,
w strugach deszczu,
i łez Twych powodzi;

kiedy nie ma jak żyć,
do stracenia już nic,
i nadziei znak wciąż
nie nadchodzi.

Gdy z nóg zwala Cię cios,
głupi pech, ślepy los;
kalejdoskop Twe życie
w gruz zmienia.

Chociaż otwarte drzwi,
nie pojawia się nikt,
zamiast ulgi
przychodzą cierpienia.
*
Nie, nie jesteś sam!
nie, nie jesteś sama!
Ja ci rękę dam,
nie jest sprawa przegrana
*
Minie koszmar jak sen,
ciepła dłoń zbudzi Cię;
słońce świecić
zacznie od rana.

Mały gest, kilka słów,
ciepło rąk, w ciszy znów
ktoś Ci powie
kochany, kochana...

Nie licz zysków ni strat,
bo szalony jest świat
i tak dziwnie się
wszystko układa.

Czasem szczęścia jest brak,
dzisiaj Ty, jutro ja...
taka właśnie
jest życiowa gra.
*
więc nigdy nie,
nie będziesz sam!
Nie! nie będziesz sama!
Ja ci rękę dam
i nie jest sprawa przegrana.

25 maja 2010r.
GraCja
2010-09-28 20:15:04
Pójdźże ty moja króweczko

Ty pójdziesz moja kochanieńka za mną
Chodź do domu już króweczko ze mną
Aj ty... Tyś kalinka moja
w sadzie jagoda, malinka moja

Ty już choć, boś niewydojona
Chodź do domu, tyś żywicielka moja
Aj ty... Tyś kalinka moja
w sadzie jagoda, malinka moja

Jutro wstanę znów raniusieńko
i wymyję ciebie serdeńko
Aj ty... Tyś kalinka moja
w sadzie jagoda, malinka moja

I pogonię krówki pośród wrzosu
a uważaj na niedźwiedzie z lasu
Aj ty... Tyś kalinka moja
w sadzie jagoda, malinka moja

Aj ty... Tyś kalinka moja
w sadzie jagoda, malinka moja

27 września 2010r. GraCja

Tekst fonetycznie dopasowany do muzyki na potrzeby filmu.

http://www.youtube.com/watch?v=Usuvkh2LUiU
GraCja
2010-10-14 17:18:51
Jakoś dawno mnie tu nie było :D
Ale za to jak wracam, to nie z pustą ręką.
Otóż jak wiecie przesłane przez Kazimierza Wlekłego linki do pieśni Malaguena Salerosa,
zrobiły na mnie ogromne wrażenie...
bo to już poważny zbiór 40 piosenek różnych wykonawców tej piosenki...
Alem się ucieszyła, że się tam i nasz Czesio za młodu wkręcił...
ale jakoś urwała się piosenka w połowie i szkoda było ją tak zostawić.
Pewnie medalu za krzewienie muzyki i dokonań artystycznych :N: się nie dorobię,
ale cieszę się, że mogę dołączyć coś od siebie.
Choć wcale jak się przyglądam nie jest tak źle...
Znowu jakaś gwiazda w pobliżu będzie świecić na koncercie wspomnieniami Niemena i to już jutro!

Jak widzę, mnoży się ich troszkę...posłuchamy, zobaczymy,...ocenimy...
może cosik nagramy...jak pójdziemy... :mrgreen:

Oczywiście najpierw zrobiłam przekład do oryginału, który jest śpiewany przez większość wykonawców,
ale jak chciałam to zgrać z Czesława interpretacją, to wyszła kicha :shock:
więc musiałam zrobić nowy przekład, bo lubię, jak wszystko w miarę możliwości ładnie harmonizuje.

A że w ogóle nie znam języka :shock: to tym bardziej cieszy taka ciężka kombinacja.
Zresztą, oceńcie sami...

A temczasem ja się rozkoszuję już i słucham...a Wy sobie poczytajcie....moich nowości
z DEDYKACJĄ DLA KAZIA WLEKŁEGO :oops:
(za jego wkład oczywiście)

Magdalena Czesław Wydrzycki

Spod przymkniętych lekko powiek
słodkich oczu Twoich pejzaż
miłości mej nie doceniasz
Ty nic o mnie nie chcesz wiedzieć

Miłość swą proszę mi daj…
Choć mnie dzisiaj na nią nie stać
wiem, zapragniesz jeszcze nie raz
mej miłości zamiast złota

Magdale…eee...na kwiat we włosach,
słodycz Twych ust mnie ośmiela,
i dla niiiiiiiii...ch serce się moje otwiera
Magdalena skarb w mych oczach
A łza lśni...iiii.., jak ranna rosa
*
Smukła, piękna, czarnowłosa
znam ja ciepło Twoich rąk
miłość usta Twe rozchyla
jak różane płatki rosa

Lecz nie do mnie się uśmiechasz
Ty wiesz, że odejdę stąd
Choć wiesz, że robisz błąd
szczerą miłość mą odtrącasz.

Magdale….na, kwiat we włosach,
słodycz Twych ust mnie ośmiela,
i dla niiiiiiiii...ch serce się moje otwiera
Magdalena skarb w mych oczach
A łza lśni...iiii.., jak ranna rosa
*
Miłość swą wyznaje teraz
Czekam, że mi podasz dłoń
Jeśli nie! Czeka mój koń
I na wieki Cię pożegnam

Nie dam Ci szczerego złota
Lecz prawdziwą miłość swą
Aż po grób Cię będę kochał
Więc nie pozwól mi odjechać.

Magdale….na, skarb w mych oczach
słodycz Twych ust mnie ośmiela,
i dla niiiiiiiii...ch serce się moje otwiera
Magdalena kwiat we włosach
A łza lśni...iiii.., poranna rosa

Tekst fonetycznie dopasowany do muzyki na potrzeby filmu.

A jak to brzmi....mmmmmmmmmmmmmmmmm :mrgreen:


Malaguena


Que bonitos ojos tienes
Debajo de tus dos cejas,
Debajo de tus dos cejas,
Que bonitos ojos tienes!

Ellos me quieren mirar,
Pero si tu no los dejas,
Pero si tu no los dejas
Ni si quiera parpadear.

Malaguena salerosa,
Besar tus labios quisiera,
Besar tus labios quisiera,
Malaguena salerosa.

Y decirte nina hermosa
Qu’eres linda y hechicera,
Qu’eres linda y hechicera,
Como el candor de una rosa.

Si por pobre me desprecias
No te concedo razon,
No te concedo razon,
Si por pobre me desprecias.

Yo no te ofrezco riquezas
Te ofrezco mi corazon,
Te ofrezco mi corazon
En cambio de mi pobreza

Malaguena....

A tu podam wersję pierwszą do oryginału, choć szczerze powiem,
że do każdej piosenki trzeba było by dopasowywać tekst,
gdyż każdy inaczej akcentuje i w innym miejscu jodłuje.

Malaguena czarnowłosa

W oczach Twoich widzę siebie
Ty do moich nie zaglądasz
Ty o miłość nie zapytasz
Ty nic o mnie nie chcesz wiedzieć

Miłość więc swoją mi daj
choć mnie dzisiaj na nią nie stać
wiem, zapragniesz jeszcze nie raz
mej miłości zamiast złota

Magdalena kwiat we włosach,
słodycz Twych ust mnie ośmiela,
słodycz ust Twych serce otwiera,
Magdalena skarb w mych oczach
Imię Twe lśni….., jak ranna rosa

*
Smukła, piękna, czarnowłosa
znam ja ciepło Twoich rąk
miłość usta Twe rozchyla
Jak różane płatki rosa

Lecz nie do mnie się uśmiechasz
Ty wiesz, że odejdę stąd
Choć wiesz, że robisz błąd
szczerą miłość mą odtrącasz.

Magdalena kwiat we włosach,
słodycz Twych ust mnie ośmiela,
ona mi…. serce do Ciebie otwiera,
Magdalena skarb w mych oczach
Imię Twe lśni….., jak ranna rosa

Np. do wersji utworu
06.george_dalaras-malaguena_salerosa

#

Nie obsypię Cię klejnotem
stoję tutaj z pustą ręką
lecz dam miłość Ci gorącą
dam me serce szczerozłote

Miłość moja nie przemija
w sercu piękny mam Twój obraz
wiem, zapragniesz jeszcze nie raz
mej miłości zamiast złota

Magdalena kwiat we włosach,
słodycz Twych ust mnie ośmiela,
słodycz ust Twych serce otwiera,
Magdalena skarb w mych oczach
Imię Twe lśni, jak ranna rosa

np. 14.caterina_valente-malaguena_salerosa
GraCja
2010-10-14 19:42:45
A tak to brzmi :lol:
http://www.youtube.com/watch?v=R49wcj4wiLI
moja Malaguena...Magdalena :mrgreen:
Tadeusz
2010-10-27 14:15:44
Droga GraCjo, mam nadzieję, że różnice światopoglądowe nie są przeszkodą do wymiany zadań na tematy muzyczne i droczenie się dla zabawy - jak to wcześniej bywało.
Obejrzałem Twój klip:
http://www.youtube.com/watch?v=R49wcj4wiLI
jestem pod wrażeniem i dedykuję Ci moją piosenkę.
Melodia jest dowolna, byle pieściła uszy :)

JESTEŚ MOJĄ MAGDALENĄ AŻ PO GRÓB
BYDŁO SWOJE W MEKSYKU CI DARUJĘ
Z NIM SŁUŻBĘ I JEJ WIECZNE ODDANIE
A SAM W PUSTYNNYCH KAKTUSACH
PRZYKLĘKNĘ I O LEPSZY LOS RANCHERA
PUSTYNNY WIATR POPROSZĘ
OBYŚ GRACJO MOJA - I UTRAPIENIE MOJE -
KONNO PAMPĘ PRZEMIERZAŁA WESOŁA
KAŻDEGO RANKA MNIE OCZEKIWAŁA
- I WIECZORA
STAREGO ZBÓJA - MEKSYKAŃSKIEGO GAUCHO
KTÓRY GOTÓW JEST DLA CIEBIE W KARTY PRZEGRAĆ
TRUDEM PRACY ZDOBYTE RODZINNE RANCHO

.....
GraCja
2010-10-28 13:52:34
Użytkownik jazzforrum skomentował film Czesław Wydrzycki Magdalena:
Autorce klipu dedykuję:
JESTEŚ MOJĄ MAGDALENĄ AŻ PO GRÓB
BYDŁO SWOJE W MEKSYKU CI DARUJĘ
Z NIM SŁUŻBĘ I JEJ WIECZNE ODDANIE
A SAM W PUSTYNNYCH KAKTUSACH
PRZYKLĘKNĘ I O LEPSZY LOS RANCHERA
PUSTYNNY WIATR POPROSZĘ
OBYŚ GRACJO MOJA - I UTRAPIENIE MOJE -
KONNO PAMPĘ PRZEMIERZAŁA WESOŁA
KAŻDEGO RANKA MNIE OCZEKIWAŁA
- I WIECZORA
STAREGO ZBÓJA - MEKSYKAŃSKIEGO GAUCHO
KTÓRY GOTÓW JEST DLA CIEBIE W KARTY PRZEGRAĆ
TRUDEM PRACY ZDOBYTE RODZINNE RANCHO

Czytam to ze wszech miar ze zrozumieniem, ale nikt mi nie powie, że pisał to człowiek,
który dolał sobie co nieco rumu do herbatki…..!
Bo jak dla mnie wniosek jest oczywisty, że to szklanka rumu, albo mocnej wódki,
która została jedynie zapita łykiem herbaty, jak to podaje sam Tadeusz.
Więc moja praca na tym forum niestety jak się okazuje jest tylko natchnieniem dla rumoholików,
bo nikt z userów nie raczył nawet na moją prośbę odnieść się do wielogodzinnej mojej pracy i twórczości nad Malagueną, ku Waszej 4 minutowej chwili obejrzenia filmiku, a jak się okazuje pod obstrzałem autorskich praw. Mimo to niedocenionej i jakby całkiem niezauważonej…
Więc przykro stwierdzić, że mój czas tu poświęcony, jest bezpowrotnie straconym i w dodatku pozostał
ZGORSZENIEM DLA GOSPODARZA.
Dał temu wyraz w bezpośrednim do mnie poście, jak i w podsumowaniu wątku „Niemen w Homiliach.” Dał temu wyraz poprzez akceptowanie Userów na miarę Jazzforum, czyli nie kto inny jak wszechobecny na forum Tadeusz,
rugując przy tym uczciwie służącego swoim darmowym czasem i swoją wieloletnią pracą nad tym forum, Andrzeja Mroza.
JAK TO ZROZUMIEĆ?
Ja wiem, że najczęściej zrozumienie przychodzi z wielkim cierpieniem,
jeśli nie można dotrzeć do człowieka inaczej. Ale to już nie mój tyłek będzie skopany.

Ja do tego więcej nie będę ręki przykładać, choćby i z dobrym słowem,
bo ONO ZOSTAJE OBRÓCONE NA TYM FORUM W ŚMIESZNOŚĆ NAD ŚMIESZNOŚCIAMI
I JEST AKCEPTOWANE ODGÓRNIE, WE WŁADZACH I RĘKACH TEGO FORUM

Panie Czesławie…Panie Niemenie!

Ja zrobiłam wszystko, co mi serce pokazało, dusza podpowiedziała a rozum kazał napisać .
Reszta już w rękach Boga, ale jeszcze na tej ziemi …
niestety, w gestii sprzedawczyków i Judaszowych kieszeniach.

Ja tu dziś dziękuję oficjalnie za Twoją twórczość i kształtowanie
mojej wrażliwości człowieka poprzez Twoją muzykę i dobór tekstów.

Bóg zapłać!
Krystian
2010-10-29 17:25:41
Cześć Jacenna!
GraCja
2010-12-07 02:13:37
Edytowany 2 raz(y), ostatnio 2010-12-07 02:13:37 przez GraCja
Powracając na łono naszego Mistrza...

moja wersja L'arcobaleno
z dedykacją dla naszego niestrudzonego na łamach Radia Emaus Piotra Starzyńskiego

Arcobaleno
Tęcza


Czesław Niemen

Twoje słońce nade mną
jak je wziąć…
widzę tęczę i niebo
a w oczach miłość Twą.

Dziś poznałem, że niebo
ma blask Twój
ten sam promień mi świeci
ciepły jak żar Twych ust.

Na pewno
z konstelacji gwiazd ukradnę
tęczy milion barw dla Ciebie
albo dam Ci parę z tęczy tej kolorów
Piękna i przebogata miłość.

Mam Twą tęczę i niebo
i Twą dłoń
Twoje słońce nade mną
i za to kocham Cię…

Na pewno
z konstelacji gwiazd ukradnę
tęczy milion barw dla Ciebie
albo dam Ci parę z tęczy tej kolorów
Piękna i przebogata miłość

Mam Twą tęczę i niebo
i Twą dłoń
Twoje słońce nade mną
i za to kocham Cię…

kocham Cię…


Przekład 04 grudnia 2010r. GraCja

Muzyka: Harold Arlen Słowa: Devilli
Arcobaleno


Tutto torna sereno
Che splendor
Vedo l’arcobaleno
Negli occhi del mio amor

Il profumo che il cielo
Manda giù
é il sapore dei baci
Che mi sai dare tu

Ma un giorno
cara stella col tuo raggio
tu m’insegnerai la via
andrò a rubare tutti quei colori
per la innamorata mia

guardo l’arcobaleno
che splendor
tutto torna sereno
torna mio caro amor

Ma un giorno
cara stella col tuo raggio
tu m’insegnerai la via
andrò a rubare tutti quei colori
per la innamorata mia

guardo l’arcobaleno
che che splendor
tutto torna sereno
torna mio caro amor

i filmik

http://www.youtube.com/watch?v=GzNhtgEr3Bc
Piotr Starzyński
2010-12-07 22:39:23
Cóż,...dzięki, GraCjo, to bardzo ładne... :oops: :D
GraCja
2010-12-09 12:16:40
Piotr Starzyński to bardzo ładne... :oops: :D
moja samokrytyka mówi niestety inaczej...ale nie mam zbyt wielkiego zasobu takich materiałów, które chciałabym wykorzystać...
i jak znam siebie, to będzie to w najbliższym czasie przerobione...
Na razie skupiam się na niespodziance...bo prawdziwy Mikołaj jeszcze w drodze :mrgreen:
ale nie próżnuje Piotrze... :D
GraCja
2010-12-09 12:27:26
Jest jeszcze ktoś, kto pamięta Utios...Urwisko, na którym zdradzony, sponiewierany człowiek przemyślał wszystko...
Jest jeszcze ktoś, kto nosi w sercu swojego przyjaciela, Czesława Niemena...
Jemu dedykuję tą przepiękną pieśń śpiewaną właśnie przez Czesława....
Ma dwa piękne imiona...Romuald...Juliusz...W...


Urwisko
śpiewa Czesław Niemen
tekst do filmu Utios

Gdzieś na Wołdze jest brzeg
na nim mech tylko rósł
od podnóża po szczyt go okalał
i stoi tu sto lat
tylko mech za pan brat
żadnych spraw ani potrzeb on nie ma

A na szczycie jego
tylko skały nagość
tylko wiatr tu swobodnie
zawiewa
Tam potężny orzeł
gniazdo swe założył
i na niebie swobodnie
szybuje

Pewnej nocy głuchej
powracał Stefan sam
człowiek ten na ów brzeg
się wdrapywał
o północy we mgle
na wysokiej skale
całą noc aż do świtu
rozmyślał

tylko on jeden wie
ile spraw ile trosk
ile rzeczy tej nocy przemyślał
wśród głębokiej głuszy
w absolutnej ciszy
coś ważnego on wtedy
rozważył...

Tylko On sekret znał
nikomu nie zdradzał
nikomu swoich trosk
nie powiedział
lecz urwisku temu
zawierzył jednemu
swoje myśli, by ten je zachował

Jak na warcie stoi
urwisko i chroni
wszystkie sprawy i myśli Stepana
czasem z Wołgą cicho
powspomina tę noc
zmarnowane życie atamana

7-8 grudnia 2010r. GraCja

Есть на Волге утес, диким мохом оброс
Он с вершины от подножья до края,
И стоит сотни лет, только мохом одет,
Ни нужды, ни заботы не зная.

На вершине его не растет ничего,
Там лишь ветер свободный гуляет,
Да могучий орел свои притон там завел
И на нем свои жертвы терзает.

Раз ночною порой, возвращаясь домой.
Он один на утес тот взобрался
И в полуночной мгле на высокой скале
Там всю ночь до зари оставался.

Много дум в голове родилось у него,
Много дум он в ту ночь передумал,
И под говор волны, средь ночной тишины,
Он великое дело задумал.

И Степан будто знал - никому не сказал.
Никому своих дум не поведал;
Лишь утесу тому, где он был, одному
Он те думы хранить заповедал.

И поныне стоит тот утес, и хранит
Он заветные думы Степана;
И лишь с Волгой одной вспоминает порой
Удалое житье атамана.


Cały tekst pierwotnej pieśni już podawałam...

Утес Стеньки Разина
Tekst: Навроцкий Александр Александрович 1864
Muzyka:
1 певцa (śpiewak) Леониду Харитонову Chór Aleksandrowa

i filmik
http://www.youtube.com/watch?v=neHDK4m77dU
Przejdź na: główną stronę z listą forów | listę wpisów z Muzyko moja | górę strony