Niemen Aerolit

Archiwum forum fanów Czesława Niemena

Muzyko moja

Dyskusje o twórczości Niemena.

"NIEMEN O SOBIE" - SWOIMI SŁOWAMI
CZY UWAŻASZ TAKI SPOSÓB AUTOPREZENTACJI NIEMENA ZA DOBRY
TAK - BO ORYGINALNEGO ZAPISU DŹWIĘKOWEGO NIC NIE ZASTĄPI 89% 8
NIE - BO JUŻ KTOŚ TO ZROBIŁ 11% 1
JEST MI TO OBOJĘTNE - NIE CHCĘ BRAĆ W TYM UDZIAŁU 0% 0
Liczba głosów: 9
2007-12-16 - 2010-10-07 ratajczak bogdan 6 5387
ratajczak bogdan
2007-12-16 20:26:42
Był (jest) już temat - "powiedzonka" Niemena.
Czy wyczerpano temat? Zapewne nie. Proponuje nowy - nieco rozszerzony, a gwarantuję, że "powiedzonka" pojawią się same i w szerszym kontekście, co więcej, jest szansa na ich usłyszenie - a to uznaję za najwiarygodniejsze źródło poznania Niemena.
Mogą też być cytowane wypowiedzi prasowe - tu już mam większe obawy odnośnie ich wiartgodności - rzadko były autoryzowane - ale już te, pisane w felietonach "TR" i "TR" oraz "Tygodnika SOLIDARNOŚĆ" - są mile widziane.
Wypowiedzi Niemena – jak mówił, jakich dobierał słów do wyrażenia siebie i swych myśli.
Mamy możliwość zamieszczania dźwięku, oddania faktycznej i nieprzekłamanej formy wypowiedzi Niemena.
Na dodatek bez mniej, lub bardziej, dokładnego cytowania słów i sposobu doboru wyrazów i ich fonetycznej realności – intonacji, emocji...potknięć językowych.
Skorzystajmy z tej możliwości – uwolnijmy głos Czesława z trzymanych w swych zbiorach nagrań z jego licznych, barwnych wypowiedzi scenicznych, audycji radiowych, telewizyjnych, może prywatnych.
Nam nie ubędzie, a ci którzy ich nie znają – nareszcie będą wiedzieli o czym tu się mówi i jaki Czesław naprawdę był.
Nie wszystko, co zapisane - jak się wówczas przekonamy - jest zgodne ze stanem faktycznym, z wiedzą którą już nam przybliżono w kilkunastyu wydanych już periodykach.
Autorzy naprawdę często starali się, ale tej wierności nie zawsze udalo sie im oddać.
Dlaczego? Nie znam pełnej odpowiedzi, choć zdaję sobie sprawę, iż język mówiony, różni się od pisanego i czasami należy dokonać jakiejś drobnej korekty przy edytowaniu i cytowaniu, ale czy aby na pewno aż tak drastycznych i wypaczających charakterystyczny sposób mówienia, składni, stylu, formy...
Zaproponuję na dobry początek wypowiedź, której z pewnością nikt nie zna, bo to świeżo odkryty materiał z koncertu w Gorzowie z 1990 roku.
Tadeusz Skliński go nie znał, bo nie ujął go w swym kalendarium. Nie znał go Ed, bo to jedna paczka. Skoro tak, nie ma sensu udawać, że takiego koncerty nie było i nie było takiej wypowiedzi. W miarę długiej, ale pozwalającej wychwycić tę myśl przewodnią Niemena oraz specyficzny dowcip, którego nie znają nie-bywalcy (z różnych względów) koncertów Cze-sława.
Zdaję sobie sprawę, że z czasem taki zapis najzwyczajniej jest przez program „wygaszany”, zatem pozwolę sobie na kilka zdań, aby pozostał choćby ślad tej wypowiedzi - już tylko w formie zapisu słownego.
Niemen do widzów w amfiteatrze gorzowskim w 1990 roku.

POSŁUCHAJMY GŁOSU NIEMENA =>:

http://www.speedyshare.com/296416527.html


(...)Mam jeszcze tę siłę. Przy okazji mam siłę zwrócić Państwu uwagę, nie dlatego, że jestem jakimś zarozumialcem lub megalomanem, ale naprawdę to jest nieelegancko kręcić się w koło, kiedy się jest na koncercie. Albo się jest, albo się wychodzi i do widzenia.
Ja rozumiem, że przez 45 lat nikt tej elegancji nie uczył specjalnie. Najwyższy czas żeby samo się edukować. Po prostu proszę się wczuć w skórę innych. I po prostu szanować sąsiadów - współtowarzyszy niedoli [uśmiech]. I słuchać tych, którzy mówią, jeżeli mówią i jeżeli mają coś do powiedzenia naturalnie.
Więc proszę wziąć to pod uwagę, rozważyć – nikogo nie namawiam oczywiście.
Dzieci niesforne klapsa i... do domu.
Umówmy się, zresztą nawet chciałbym postawić taki warunek, jeżeli nie, to ja mogę właściwie zejść z tej sceny i nie mam co tu do pokazywania.
Ja rozumiem, że zawsze jest większość przyzwoita, dlatego, kiedy pisałem swoją piosenkę wierząc w tych ludzi dobrej woli, to krzyczałem, że przecież jest ich więcej.
Kochani ja naprawdę nie uzurpuję sobie prawa do bycia człowiekiem, który koniecznie musi pouczać innych. Ja po prostu kiedyś napisałem piosenkę, gdzie nawoływałem, żeby tę nienawiść zniszczyć w sobie i to, co napisałem w ostatnich latach na płycie „Terra Deflorata” jest to ta sama piosenka na ten sam temat, na temat człowieka, na temat jego arogancji, często ignorancji, głupoty, zachłanności, zachłanności na władzę szczególnie. No i nieuczciwości wszelkiej, wszelkiego rodzaju.
Dlatego czasem jest przykro człowiekowi, kiedy wydaje mu się, że nic złego innym nie zrobił, a inni go lekceważą – co najmniej – delikatnie mówiąc (...).



Ps. Niech ten post będzie swoistą odpowiedzią kilku przyjaznym mi osobom, które o coś mnie pytały na PW. :)

(.)[/b]
Tadeusz
2007-12-17 13:15:48
Ta propozycja to absolutne novum, wyjatkowo pomysłowe i atrakcyjne. Wyrazy uznania dla Bogdana za świeżość pomysłów, za pracę na tym Forum - tak, pracę, bo nie jest to zwykłe "klepanie" postów.
Ewa
2007-12-17 16:33:21
Dlatego czasem jest przykro człowiekowi, kiedy wydaje mu się, że nic złego innym nie zrobił, a inni go lekceważą – co najmniej – delikatnie mówiąc (...).

Domyślam się, że Bogdanowi też jest przykro, kiedy jego praca na forum jest lekceważona. Wkłada w to naprawdę dużo serca, więc uszanujmy to, nawet, jak nie wszystkim się podoba to, co robi.
Bogdanie, dziękuję Ci za Twoją pracę, zaangażowanie i za czas poświęcony naszemu forum.
Stach
2010-10-04 12:59:25
Żeglując :) po forumowych trafiłem na ten temat.
Ewa
"Dlatego czasem jest przykro człowiekowi, kiedy wydaje mu się, że nic złego innym nie zrobił, a inni go lekceważą – co najmniej "– CN ... uszanujmy to, nawet, jak nie wszystkim się podoba

Tadeusz... nie jest to zwykłe "klepanie" postów.

Słowo Ewy jest ważnym słowem w tym temacie, dlatego je akceptuję i przyłączam sie do słów Tadeusza, nie "klepmy " postów.- Istotnie iż jest to najwiarygodniejsze źródło poznania Niemena.
Zachęcam. :)
Stach
2010-10-04 15:48:11
1984 E.J. w pytaniu do Niemena : Czy pan również interesował się kulturą orientalną?
Niemen:Urzekła mnie rezygnacja z pośpiechu. Jeżeli człowiek uparcie powraca do słowa :pokora, to może przestac się spieszyc. Z dużym pożytkiem dla niego. Ja również staram się hamowac siebie. Pomysł goni pomysł, ale nie mówię sobie :muszę. Nie wiem, co mnie czeka za rok, za dwa lata... Mam poważne obawy, a mimo to zachowuję spokój Pytanie: jak osiągnąc taki stan ducha? Otóż jestem zdania, że działając należy częściej myślec o innych, służyc pomocą potrzebującym, a jednocześnie unikac czynności pozornych Odbudowanie ludzkiej kondycji należy zacząc od siebie, od uporządkowania własnej psychiki, wyrugowania tego , co kaleczy osobowośc. W poszukiwaniu pełnej autentyczności i prawdziwego kontaktu z ludzmi odwołuję się do refleksji nad sobą. Chodzi o pewien rodzaj oglądu wewnętrznego, wejrzenia w głąb "ja", do środka, by lepiej umiec rozpoznawac swoje dążenia i pragnienia.
GraCja
2010-10-06 01:33:21
I na to trzeba Panie Czesławie niestety dużo czasu, izolacji od wszelkiego natłoku mediów, pośpiechu,
zarobkowania na następne przydasie, zostawienie kurzyków i brudów w spokoju ...
i nawet wypad na zieloną trawkę tego nie udostępni.
Okazuje się, że musimy swoje własne życie wykradać w międzyczasie.
I tylko to zabrałeś Pan ze sobą...swoją wolność i wykradzione z codziennej bieganiny...
strzępy własnego życia
A dziś to Panu w oczy sypną, jakby nie przyszło IM nigdy pójść w Pana ślady...
jakby nie przyszło Im wkrótce umierać...

Bóg zapłać.
Stach
2010-10-07 14:07:13
:N: :Chwila miniona wydaje się zawsze pełniejsza, bośmy ja przeżyli, podczas gdy teraźniejszości dopiero doświadczamy, nieufni i zafrasowani. Poeta pisał:"Nie tylko przyszłośc wieczna jest - nie tylko!.../ I przeszłośc, owszem, wieczności jest dobą:/ Co stało się już, nie odstanie chwilką/ Wróci Ideą, nie powróci sobą"
Rację mają więc ci, dla których przeszłośc z przyszłością splatają się w jedną całośc, w wiecznośc.
Przejdź na: główną stronę z listą forów | listę wpisów z Muzyko moja | górę strony