[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pt lis 24, 2017 19:16

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Jaki zespół Niemena uważasz za najlepszy ?
Niemen i Akwarele 4%  4%  [ 2 ]
Niemen Enigmatic '69-70 (z Namysłowskim) 13%  13%  [ 6 ]
Niemen Enigmatic '71 (z okresu Czerwonego albumu) 4%  4%  [ 2 ]
Grupa Niemen 38%  38%  [ 18 ]
Niemen Aerolit (z Błędowskim, z okresu 41 Potencjometrów Pana Jana) 2%  2%  [ 1 ]
Niemen Aerolit ( z okresu albumu Niemen Aerolit) 25%  25%  [ 12 ]
Mourner's Rhapsody (Abercrombie, Laird, Hammer) 0%  0%  [ 0 ]
Niemen AE. z okresu Idee fixe (Radziejewski,.J.Dziemski, Kasprzyk) 8%  8%  [ 4 ]
Niemen z okresu przed LP Postscriptum (Czaj-dr,.J.Dziemski, Radziejewski) 0%  0%  [ 0 ]
Niemen z Robotestrą :) 6%  6%  [ 3 ]
Liczba głosów : 48
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: czw gru 04, 2008 4:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2008 12:34
Posty: 22
Markovitz pisze:
Lau wcześniej napisała : Nie uważam Niemena za instrumentalistę-wirtuoza. Uważam go jednak za muzycznego wizjonera, a jego solówki na moogu są niepowtarzalne.
Dzek pisze:
Sam Niemen nie był niestety wirtozem instrumentalnym.
Widzisz Dzek- czasem trudno docenić wirtuozów klawiatury... :wink:
Och! A ja dopiero teraz to zauważyłam ;). To kolejny raz skłania mnie do wyrażenia w końcu swojego głosu w temacie o hammondzie, ale jak tak dalej pójdzie, to wszystkimi swoimi refleksjami podzielę się już w innych miejscach.
Do sformułowania poniższych definicji doprowadziła mnie wypowiedź Domina, który wychwalał solówki Mikuły na Czerwonym Albumie.
Może błędnie interpretuję słowa, ale wirtuoz znaczy dla mnie - doskonały technicznie instrumentalista, z wielkim obyciem muzycznym, potrafiący zagrać wszystko bezbłędnie, profesjonalnie, szybko itp. Zaś wizjonerami muzycznymi nazywam twórców, kompozytorów, a także instrumentalistów mających swój indywidualny styl, brzmienie, grających ciekawie i niepowtarzalnie. Nie muszą to być osoby z profesjonalnym warsztatem. Nie każdy wirtuoz jest wizjonerem, choć lepiej, żeby był :). Zaś wizjoner może być wirtuozem lub nie.

Niemen był, zdaje mi się, przyzwoitym instrumentalistą, ale raczej nie odstawiał "popisów" instrumentalnych, jakie były udziałem innych jego muzyków. To pozwala mi twierdzić, że nie był typowym wirtuozem-wymiataczem. Ale dla mnie nie ma to znaczenia, ponieważ cenię bardziej wizję niż warsztat. Póki wizjoner ma warsztat wystarczający do przekazania swojej wizji, póty można być spokojnym :). Moim zdaniem, Niemen potrafił przekazać swoją wizję. I ta wizja mnie urzekła. Bardziej niż działania jakiegokolwiek innego klawiszowca z jego licznych zespołów!

Dodam, że chodzi mi o Niemena-klawiszowca jako członka zespołu, a nie Niemena-solistę. Może właśnie dlatego zagłosowałam na skład z Idee Fixe (jako jedyna :(...).

Markovitzu: A propos doceniania, ja bardzo doceniam i szanuję wszystkich klawiszowców, w ogóle kocham klawisze najbardziej ze wszystkich instrumentów :).

A może ktoś zna słownikową definicję słowa wirtuoz? W zasadzie chętnie bym zweryfikowała swoje wynurzenia.

Wysyłając tego posta, łamię moją zasadę 10-krotnego jego przeczytania przed wysyłką, więc proszę mi wybaczyć ewentualne niejasności ;).
W razie jakby był to zbyt duży offtopic, przepraszam i proszę moderatorów o przeniesienie posta do tematu o hammondzie, gdzie chyba szerzej były poruszane kwestie wirtuozerii :N: -a.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz mar 22, 2009 21:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3236
Lau pisze:
Dodam, że chodzi mi o Niemena-klawiszowca jako członka zespołu, a nie Niemena-solistę.
Może właśnie dlatego zagłosowałam na skład z Idee Fixe (...)

Brawo za docenienie tej formacji. Jeśli koncert na JJ'75 -jak pisał nam Radomusic- był jednym ze słabszych w jego wykonaniu, to ja się pytam- jak brzmiał ten najlepszy..? 8)

Niedawno w TVP Kultura przypomniano dwie piosenki z Sopotu' 79.
I jeśli miałbym pokusić się o porównanie tych dwóch utworów w wykonaniu zespołu z wersją solową z płyty to wynik konfrontacji byłby 5 do 2 na korzyść wersji zespołowej...
Dzięki rytmom Macieja Czaja te utwory po latach ożyły :D

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 15, 2010 14:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3236
"Jest to historia zespołu, który osiągnął najwięcej, gdy stracił swą nazwę" - napisał w opisie płyty zespołu Chochoły jego gitarzysta Tomasz Jaśkiewicz. Ci sami muzycy pod wodzą Niemena wiele osiągnęli, ale mimo to pozostali niedocenieni...

Staraniem Radiowej Agencji Fonograficznej ukazała się płyta z serii Z archiwum Polskiego Radia. Warto ją nabyć i uważnie przesłuchać, bo doświadczenia zdobyte przez Chochołów zaowocowały w okresie ich współpracy z Niemenem.

Sam :N: wielokrotnie podkreślał, że Akwarele to już zupełnie nowe brzmienie. Sporo zmieniło zasilenie zespołu sekcją instrumentów dętych, bo przecież ta orkiestra miała grać soulowe aranżacje. Jednak trzon składu stanowili muzycy Chochołów : Zimiński, Jaśkiewicz, Brodowski (najpierw Marek później Paweł) oraz Butowtt i w dużej mierze dzięki nim coś z rock'n'rollowego ducha pozostało na trzech sławnych albumach...

Mam jeszcze nadzieję, że RAF przypomni niepublikowane nagrania Niemena i zespołu => Akwarele (You Tube)

Chochołowe opowieści w relacji Alexa Kłosia => Gazeta.pl i notka o zespole na stronie RAF.

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob cze 19, 2010 14:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 17, 2009 16:36
Posty: 7
Według Mnie najlepszą grupą jest "Grupa Niemen" a ich najlepszą płytą "Ode To Venus" z składem:
Czesław Niemen - śpiew, flet, instrumenty klawiszowe,
Józef Skrzek - organy, fortepian elektryczny, gitara basowa, klarnet, harmonijka ustna, skrzypce
Apostolis Anthimos - gitara
Jerzy Piotrowski - bębny
Najlepszym utworem z tej płyty jest "From the First Major Discoveries", uważam tak, ponieważ wstęp Organów hammonda L-100 "wymiata", świetna kompozycja, świetne słowa, śpiewa Czesław Niemen i Józef Skrzek. Józef Skrzek był najlepszym organistą z wszystkich zespołów Niemena. :N:

_________________
Jesteś
.........prawie
Nike
chociaż krucha
i bez miecza
z tarczą słońca
u boku


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob cze 19, 2010 17:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 13, 2008 20:04
Posty: 125
Lokalizacja: Nysa
wojtek_k pisze:
Józef Skrzek był najlepszym organistą z wszystkich zespołów Niemena. :N:

Rzeczywiście Skrzek na tej płycie wymiata, bez dwóch zdań, jednak moim zdaniem jego gra nie umywa się do tego, co prezentował Mikuła. Jeśli w ogóle miałbym wybierać spośród muzyków Niemena, to właśnie Mikuła był jednym z tych, którzy zrobili na mnie największe wrażenie. To co mi się bardzo podoba w jego grze, to wrażenie jakiejś niesamowitej lekkości, świeżości, jak gdyby grał od niechcenia, a chyba tego mi brakuje u Skrzeka...

_________________
"Do tych, co mają tak za tak - nie za nie - Bez światło-cienia..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 4:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Mnie osobiście Skrzek niczym nie zaskakuje. Tymczasem Mikuła naprawdę "daje czadu" i żałuję, że jego gry nigdy nie mogłem posłuchać na żywo. Ciekaw jestem, czy mógłby konkurować np. ze Sławkiem Jaskułke, który jest w obecnych czasach uważany za jednego z najwybitniejszych klawiszowców. Miałem okazję słuchać go podczas koncertu zespołu Zbigniewa Namysłowskiego w poznańskim Blue Note.

Ciekaw jestem, co się stało z Jackiem Mikułą - ostatnia wzmianka, jaką o nim słyszałem, pochodzi bodaj z '75, kiedy akompaniuje Maryli Rodowicz przy jednym z utworów ;) I skoro już jesteśmy przy klawiszowcach - co po Aerolicie robił Andrzej Nowak?

Notabene, Sławek Jaskułke i Helmut Nadolski w akcji.

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 11:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 17, 2009 16:36
Posty: 7
Domin189 pisze:
Mnie osobiście Skrzek niczym nie zaskakuje. Tymczasem Mikuła naprawdę "daje czadu" i żałuję, że jego gry nigdy nie mogłem posłuchać na żywo. Ciekaw jestem, czy mógłby konkurować np. ze Sławkiem Jaskułke, który jest w obecnych czasach uważany za jednego z najwybitniejszych klawiszowców. Miałem okazję słuchać go podczas koncertu zespołu Zbigniewa Namysłowskiego w poznańskim Blue Note.


Wystarczy posłuchać Skrzeka na organach hammonda w utworze "Com Uczynił", kiedy to wchodzi trąbka. :) Pewnie uważacie, że lepiej by to zagrał Jacek Mikuła. ;) Jacek Mikuła świetnie zagrał na hmmondzie w utworach "Nie jesteś Moja" oraz "Chwila Ciszy", jednak uważam, że Skrzek był najlepszym organistą :N:

_________________
Jesteś
.........prawie
Nike
chociaż krucha
i bez miecza
z tarczą słońca
u boku


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 12:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
A nie uważacie, że takie porównywania który lepszy nie są na miejscu? :) To w końcu nie zawody. Marian Zimiński też był świetnym klawiszowcem, choć nie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł u Niemena. W ogóle jeśli chodzi o Zimińskiego - napisał później muzykę do filmu "Godzina szczytu", który w pewien sposób wiąże się z Czesławem. Kto czytał "Notatki scenarzysty" niedawno zmarłego J. Stawińskiego, ten wie czemu :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 15:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Ależ art, tylko wojtek_k wysnuwa tak stanowcze tezy; z piekarzem natomiast piszemy subiektywnie o naszych odczuciach. Bez wątpienia, zarówno Skrzek jak i Mikuła są świetni - ale dziś chętniej słucham tego drugiego, po długim czasie fascynacji tym pierwszym ;)

Czy ktoś zna powód, dla którego Niemen okroił "Enigmatyczne impresje" z ostatniej reedycji CD czerwonego albumu, jeśli dobrze pamiętam, o blisko dwie minuty? Ten utwór brzmi bardzo progresywnie na tle takich piosenek, jak "Mój pejzaż" czy "Chwila ciszy". W ogóle, podoba mi się sposób, w jaki Mikuła gra na hammondzie na tej płycie. Z wszystkich partii solowych w "Człowieku jam niewdzięcznym", właśnie gry klawiszowca słucham najchętniej.

W opisie występu Grupy Niemen na Jazz Jamboree 1972 znajduje się informacja, że to Niemen zasiadał przy Hammondzie, natomiast Skrzek grał na basie. To dla mnie spora niespodzianka, bo myślałem, że te psychodeliczne, rwane partie na hammondzie w tle to zasługa właśnie Józka - tymczasem to :N:, po którym nie spodziewałem się takiej gry (wszak kojarzę go ze spokojniejszym motywem w "Bema pamięci..." czy delikatnym graniem w "Marionetkach" - w wersji z Monachium '72) :shock: Szkoda jedynie, że "Kattorna" nie zachowała się w stereo, bo chciałbym jeszcze bardziej wsłuchać się w grę basisty, który wyczynia tam cuda :D Chciałbym zobaczyć zdjęcia z tego koncertu...

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 18:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Domin189 pisze:
Czy ktoś zna powód, dla którego Niemen okroił "Enigmatyczne impresje" z ostatniej reedycji CD czerwonego albumu, jeśli dobrze pamiętam, o blisko dwie minuty?


Mówił w wywiadzie z Królikowskim, że ta sama progresja jest ogrywana dwa razy i niepotrzebnie się powtarza.

Domin189 pisze:
W opisie występu Grupy Niemen na Jazz Jamboree 1972 znajduje się informacja, że to Niemen zasiadał przy Hammondzie, natomiast Skrzek grał na basie. To dla mnie spora niespodzianka, bo myślałem, że te psychodeliczne, rwane partie na hammondzie w tle to zasługa właśnie Józka


Szczerze mówiąc, ówczesne rozwiązania harmoniczne Józka inspirowały Niemena i odwrotnie, dlatego nie byłbym taki pewien kto gra. Szczególnie, jeśli podpisano to na podstawie opisu z archiwum Polskiego Radia :) Jak wrócę do "Kattorny" raz jeszcze, to spróbuję powiedzieć, na kogo mi to bardziej brzmi :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 20:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 17, 2009 16:36
Posty: 7
Także mi się wydaje, że to na Hammondzie Gra Niemen, gdyż, Józef Skrzek nie mógł grać na dwóch instrumentach naraz.:) Wracając do Jacka Mikuły, Józefa Skrzeka i Mariana Zimińskiego to było trzech wielkich klawiszowców od Niemena, jednak Marian Zimiński nie miał okazji Gry na Hammondzie, grę Mariana Zimińskiego na organach tak mi się wydaje firmy "Vox" można najlepiej dostrzec w utworze "Baw Się W Ciuciubabkę", Mikułę w utworach "Nie Jesteś Moja, "Aerumnarum Plenus", "człowiek Jam Niewdzięczny" itd. Józefa Skrzeka na wszystkich płytach Grupy Niemen. :N: miał okazję zagrać na Hammondzie w utworze "Kattorna", wszystkich utworach płyty"Bema Pamięci Żałobny Rapsod", puścił nam je pan na jednej lekcji Języka Polskiego. Niestety się pomylił, bo powiedział, że "Człowiek Jam Niewdzięczny" napisał Norwid, a napisał Niemen. Pozdrawiam :)

_________________
Jesteś
.........prawie
Nike
chociaż krucha
i bez miecza
z tarczą słońca
u boku


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz cze 20, 2010 22:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 13, 2004 0:04
Posty: 226
wojtek_k pisze:
Wystarczy posłuchać Skrzeka na organach hammonda w utworze "Com Uczynił", kiedy to wchodzi trąbka. :) Pewnie uważacie, że lepiej by to zagrał Jacek Mikuła. ;) Jacek Mikuła świetnie zagrał na hmmondzie w utworach "Nie jesteś Moja" oraz "Chwila Ciszy", jednak uważam, że Skrzek był najlepszym organistą :N:

Nie wiem czy Jacek Mikula by to zrobil lepiej, niemniej solo Hammondow w "Com uczynil" gra Niemen. Pamietam to dokladnie z kilku koncertow Grupy, m. in. w cyrku w Warszawie :wink: tym bardziej ze autorstwo tego wlasnie sola bardzo mnie intrygowalo po wysluchaniu plyty Niemen vol.2.

Na Zaduszkach Jazzowych w Krakowie, gdzie na koncercie poswieconym Komedzie Grupa Niemen grala ten sam program co na JJ, Jozef Skrzek ani razu nie zasiadl do klawiatury. W wielu innych przypadkach Skrzek i Niemen wymieniali sie gra na organach w poszczegolnych utworach z koncertu na koncert.

Nie porownywalbym natomiast instrumentalnych umiejetnosci Skrzeka i Niemena z Jackiem Mikula. Korzenie Mikuly to jazz a jazzmeni, jak wiadomo, swietnie sobie w rocku radza (Zbigniew Namyslowski jest tu najlepszym przykladem). Nie mozna niestety tego powiedziec o rockmanach w jazzie (nieliczne wyjatki potwierdzaja regule) a kolaboracje Tadeusza Nalepy z Nahornym czy Szukalskim nie uczynily z Nalepy jazzmana. Podobnie inni muzycy rockowi - w tym Niemen, Skrzek czy wspomniany Nalepa - jazzu nie grali bo nie umieli i nie jest to zadna ujma dla ich artystycznego kunsztu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sie 16, 2010 8:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Lau pisze:
Domin189 pisze:
pokiwał z politowaniem głową i odrzekł, że Niemen jest świetnym wokalistą, ale muzyka, jaką się otaczał, stanowiła jedynie blade tło i... nie porywa(/-ła).

Strrrasznie się z tym nie zgadzałem :]

Ja też się z tym nie zgadzam, Dominie :).
Poza tym, uważam, że gdyby muzyka była marna, to nawet Niemen nie uratowałby jej swoim wokalem :).
Jestem bardzo daleka od twierdzenia, że jedynym atutem zespołów Niemena był sam Niemen i jego wokal.


Co się państwo przejmujecie? To jakiś malkontent był, który nie wsłuchiwał się w muzykę, albo mu po prostu nie odpowiadała, ale o gustach to sza!;), bo to sprawa bardzo względna... Zespoły, które Czesław kompletował wnosiły dużo do jego muzyki. Np. muzykom SBB dawał dużo swobody, bo zauważył ich duży potencjał i talent, co za tym idzie, pracowitość, z tego względu też (tak myślę) po rozpadzie Niemen Aerolit w 75 roku chciał pracować tylko z śp. Piotrem Dziemskim itd. Na pewno ważne była wizja Niemena, jak to wszystko miało wyglądać i na pewno on o wszystkim decydował, był przecież leaderem tych grup. Pozostawiał jednak większy lub mniejszy margines swobody dla kapeli, gdzie mogła wykazać się po swojemu. Pamiętamy też przecież sytuację odwrotną. Niemen w pewnym momencie był zniechęcony do pracy z zespołami i często na to narzekał chyba, bo muzycy (pewnie nie wszyscy) często uważali, że odgrywają najważniejszą rolę w jego muzyce, kreują ją a on jest tylko wokalistą i kaleką muzycznym, czym go oczywiście skrzywdzili, ale przecież później, udowodnił niejeden raz, że tak nie jest i że gra swoje i po swojemu, jak sam wspominał:), więc po co się przejmować snobami?

Markovitz pisze:
Lau pisze:
Jestem bardzo daleka od twierdzenia, że jedynym atutem zespołów Niemena był sam Niemen i jego wokal.

A ja niedawno od osłuchanego, inteligentnego człowieka usłyszałem, że Czesław Niemen miał szczęście, że na swojej drodze spotkał tak utalentowanych instrumentalistów, bo on sam nie był zbyt dobrym muzykiem...

Niestety byłem już mocno zmęczony i nie podjąłem rzuconej rękawicy... :wink:

Zastanawiające jest jednak to, że szkielet najbardziej cenionych zespołów Niemena był ukształtowany jeszcze nim doszło do współpracy z Czesławem. Przykładem niech będą : Akwarele powstałe z Chochołów, Grupa Niemen z muzykami Silesian Blues Bandu, czy zespół Niemen Aerolit powstały na bazie KRZAKa...


Dokładnie całą wizje, wyobrażenie o tym jaką muzykę dany zespół będzie grał i cały szkielet, schemat Czesław miał w głowie. I mało tego. Wizjoner może zmieniać instrumentalistów:) w zależności od własnej wizji muzyki.
Mówicie nie był wirtuozem, ale stać go było np. na wirtuozowskie solówki, nie tylko na własnych albumach, ale np. Na "Cieniu Wielkiej góry" Budki Suflera!:), czy"wizjonerskie, ale już nie solówki instrumentalne;), jak np. własna "Pieśń Wojów, czy gościnnie w "Balladzie Łomżyńskiej 2+1". Takich przykładów na pewno jest bardzo wiele. Mnie np. zaskoczył jego występ z Karolakiem i Urbaniakiem, chyba z 86 roku a nie powinien był, bo przecież Czesław od zawsze przecierał nowe szlaki i nie stał w miejscu. Nie był jazzmanem, ale i w tej muzyce się odnalazł i zostawił na pewno swoje piętno...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sie 16, 2010 8:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Markovitz pisze:
Eee tam :P, tak jakby od bycia dobrym instrumentalistą zależała jakość muzyki jako całości...

No właśnie! Znamy wiele supergrup, wiele projektów, nawet i z udziałem samych sław i legend muzyki, które były niewypałem. Teraz żadnej nie przytoczę, bo nie pamiętam, ale wiem, że takowe były.

Ludzie! po co takie porównania? Muzyka to nie sport. Niby każdy z was o tym wie a kombinujecie, jak koń szmaciarza pod górkę:))). O! przewrotności ludzka!:)))


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sie 16, 2010 11:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 11:56
Posty: 1156
slawkomuzykant1980 pisze:
Ludzie! po co takie porównania? Muzyka to nie sport. Niby każdy z was o tym wie a kombinujecie, jak koń szmaciarza pod górkę:))). O! przewrotności ludzka!:)))

Jak to dobrze, że o tym napisałeś, bo niektórzy "jakbyfani" czują sie jakby na ... giełdzie lub aukcji.

_________________
Бродяга NIEMEN incognito !?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY