[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest śr gru 13, 2017 2:35

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 288 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 20  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn gru 10, 2007 13:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2577
Lokalizacja: Wrocław
Bogdan napisał:
Cytuj:
Niemen i Otis Redding na scenie – te same gesty.


Trzeba mieć dużo samozaparcia i żyłkę poszukiwacza oraz bogatą wyobraźnię aby skojarzyć - i to w sposób idealny- dwa zdjęcia z dwóch różnych końców Świata. :wink:

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn gru 10, 2007 15:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Obrazek

10 grudnia 1945 roku urodził się w Zamościu
Marek Grechuta – zmarł 9 października 2006 roku w Krakowie.
Zasłużony i ceniony polski piosenkarz, poeta i kompozytor, z wykształcenia architekt. Interesował się także rzeźbą i filozofią.


Biografia i droga twórcza:


http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Grechuta

Ciekawostki z życia i kariery Marka Grechuty:

http://alafid.republika.pl/
http://trylogia.ovh.org/mgstrona.html

Strony na Forum Dyskusyjnym Niemena – dotyczące porównania twórczości Grechuty i Niemena:

http://www.venco.com.pl/~dsier/Niemen/f ... php?t=1336

MIEJSCE DLA „DZEKA”:
„Dzeku” to Twój dzień i Twój temat. Zapraszam i zachęcam do zredagowania dzisiejszej rocznicy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn gru 10, 2007 20:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 442
Lokalizacja: Jelenia Góra
Sam nie wiem co napisać.Nie będę przytaczał faktów z życia Marka,bo tych można znależć w necie mnóstwo.Może więc ograniczę się do garści wspomnień i refleksji.Kiedy po raz pierwszy usłyszałem Marka?Było to pewnie na przełomie lat 60-tych i 70-tych z tym,że ta moja recepcja jego twórczości była jakby nieświadoma.Uzmysłowiłem to sobie po latach,gdy kupiłem,bodaj w roku 1982-im pierwszą płytę Marka.Gdy odtworzyłem ją na swoim adapterze i gdy usłyszałem takie piosenki jak "Będziesz moją panią"czy "Niepewność" to uświadomiłem sobie,że ja przecież te piosenki już znam.Gdzieś z dzieciństwa wróciły do mnie jakieś strzępy zdarzeń itd.Natomiast pierwszą świadomie usłyszaną płytą Grechuty była "Droga za widnokres".Przywiózł ją z Warszawy studiujacy tam wówczas mój brat,notabene wielki fan Niemena,ktorego płyty również regularnie przywoził do domu.To była druga połowa lat 70-tych.Byłem wtedy dość ortodoksyjnym fanem rocka,który jednocześnie był zafascynowany Stachurą,Dostojewskim czy Nowakowskim.Natomiast takim przełomem w moim odbiorze Grechuty była plyta "Korowód",którą kupiłem na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku w roku 1981.Co tu mówić.Ta płyta mną wówczas zawładnęła,olśniła mnie.Była tak inna od wszystkiego,co wówczas słuchałem,że po prostu oniemiałem z zachwytu.Ta plyta z jednej stronu zaspokajała moje ambicje literackie ,ale też i ambicje muzyczne.Była i rockowa i nierockowa zarazem.Była z jednej strony polska i na swój sposób romantyczna,a zarazem miała w sobie energie godną rockowych mistrzów/przykładem jakże niesłusznie zapomniany utwór "Niebieski Młyn"/Była także awangardowa a zarazem przystępna i porywajaca.Do dzisiaj jest to moja ulubiona polska plyta a być może i ulubiona plyta świata.Nawet gdyby Marek nie nagrał póżniej już nic to i tak zostałby w historii.Na szczęscie nagrał póżniej conajmniej 6 bardzo różnych i conajmniej bardzo dobrych płyt,z których każda była inna."Droga za widnokres"to niepokojąca monotonia i głowny instrument,którym na tej plycie jest głos Marka śpiewajacego wspólczesnych polskich poetów.Muniek Staszczyk uważa tę płytę z najllepszą w historii polskiego rocka."Magia obłoków"to ,w przeciwienstwie do "Drogi"bogactwo brzmień,elementy jazzu,rocka."Szalona lokmotywa"to wspaniale przedstawiony świat Witkacego."Pieśni "to chyba najbardziej niedoceniona plyta Marka.Sam poznałem ją dopiero jakieś 3 lata temu i się nią zachwyciłem."W malinowym chruśniaku"to płyta pelna smaczków i muzycznych niuansów,mająca również swoich zagorzałych wielbicieli,zaś "Śpiewające obrazy"to taka "artystowska"i nieco dekadencka rzecz,może nie do końca porywająca,ale napewno oryginalna i odważna w swoim zamierzeniu/czy można wyśpiewać obraz?/Pózniejsze płyty Marka nie są być może już tak znaczace ,ale i tam można znależć wiele rzeczy bardzo dobrych.Marek był i jest dla mnie uosobieniem zarówno "poetyczności"jak i pewnej delikatności i subtelności.W Marku nie było jakby rozdzwięku między artystą a człowiekiem.Traktował swoją sztukę poważnie,niektórzy nawet mówią,że zbyt poważnie.Jego choroba,którą odziedziczył po swojej matce być może sprawiła,że w jego piosenkach jest jakaś nuta metafizycznego smutku.A być możeten smutek to w ogóle domena prawdziwych artystów?Czy patrząc na świat z jego pięknem ,ale i okrucieństwem zarazem można być beztroskim optymistą?Tak czy inaczej piosenki Marka,z których część powstała niemal 40 lat temu nieodmiennie mnie zachwycają i sam nie wiem,gdzie tkwi ta tajemnica.Wielu ludzi zarzuca mu melodeklamację itd,a dla mnie to nie jest istotne,jak nazwiemy to, co robił Marek.On,tylko w sobie wiadomy sposób "przyoblekał słowa"rzucając na wielu swój czar.Był zawsze skromny,a jednocześnie,jak podkreślało wiele jego rozmówców niezwykle inteligentny.Żył z dala od tego całego blichtru i szumu medialnego.Na kilka lat przed swoją śmiercią powiedział"Aby coś stało się sztuką musi być dopracowane i obudowane swoistym światłem".Miał rację.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn gru 10, 2007 23:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Bardzo ciekawie i z „zębem” – jak na prawdziwego fana przystało - zaprezentowałeś „Dzeku”- swój stosunek do dzisiejszego Jubilata.
Zaintrygował mnie jeden fragment i postawione sobie pytanie, dotyczące płyty „Śpiewające obrazy” Marka Grechuty.
dzek pisze:
(...) zaś "Śpiewające obrazy"to taka "artystowska"i nieco dekadencka rzecz,może nie do końca porywająca,ale napewno oryginalna i odważna w swoim zamierzeniu/czy można wyśpiewać obraz?”


Pamiętasz zapewne dokonanie rockmenów z kręgu art-rocka: Emerson, Lake & Palmer z 1971 „Pictures at an Exhibition”

Obrazek

, będące parafrazą suity pianistycznej, Modesta Musorgskiego z 1874 roku „Kartinki s vystavki – Vospominaniye o Victorye Gartmanie”, którą poświęcił zmarłemu rok przedtem przyjacielowi - malarzowi Wiktorowi Hartmanowi i wystawie jego prac malarskich, zorkiestrowanej później przez Maurice’a Ravela:

http://en.wikipedia.org/wiki/Pictures_a ... on_history

Polecam też elektroniczną wersję „Obrazków” dokonaną przez Isao Tomitę.
..........................Obrazek............................Obrazek

Te trzy przykłady - jakże różne stylistycznie – pokazują z jak różnych punktów widzenia, wrażliwości i fantazji można interpretować dzieła plastyczne, czy później samą muzykę, będącą efektem wyczulenia artysty muzyka na piękno bijące z dzieła artysty-malarza.
A nie jest to przypadek odosobniony, wystarczy sięgnąć do muzyki klasycznej, tam od takich przykładów aż się roi. Przypomnij sobie „Dzeku” poemat symfoniczny op.12 Mieczysława Karłowicza „Stanisław i Anna Oświecimowie” – też przecież bazował na silnych doznaniach kompozytora, będących efektem refleksji po obejrzeniu obrazu Stanisława Bergmana.
A zapoznaj się z poematem symfonicznym „Wyspa umarłych”, op. 29 z 1907 r.– Siergieja Rachmaninowa. To też inspiracja obrazem Arnolda Böcklina – szwajcarskiego malarza z 1880 roku.

Obrazek

Obraz był jedną z 5 wersji opowieści mitu podróży łodzią Charona przez rzekę zapomnienia – Letę.
I kolejne przykłady...

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 11, 2007 0:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 442
Lokalizacja: Jelenia Góra
Bogdanie,zauważ ,ja nie użyłem zwrotu"Jak zilustrować obraz muzyką?"tylko jak wyśpiewać obraz?",a więc w jaki spośób go opisać,a może raczej jak oddać jego klimat za pomocą słów i muzyki.To mimo wszystko jest pewna różnica.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 11, 2007 11:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Traktuję głos (tak jest w przypadku wybitnych wokalistów, jakim był Niemen) jako jeden z całego spektrum "instrumentów", środków wyrażania emocji, na równi z saksofonem, fortepianem czy skrzypcami.
W tak rozumianym ilustrowaniu muzycznym obrazów czy innych sztuk plastycznych (np. atchitektury - Alan Parsons Projekt LP "Gaudi") "wyśpiewanie" dzieł malarskich jest swobodną wypowiedzią muzyka na zadany temat i nie widzę sprzeczności, o jakich mówisz.
Grechuta i Niemen wyśpiewywali swym "głosem-instrumentem" , poezję-tekst, inni robili to przy pomocy swych instrumentów "wyśpiewywali" wrażenia nieubrane w słowa, ale przemawiające do naszej wyobraźni i wrażliwości. I tylko mistrzostwo "śpiewających", ich sposób interpretacji i umiejętność wiarygodnego, adekwatnego do tematu przekazu, decyduje o tym, z jaka siłą są w stanie przekonać nas do swej interpretacji, do swego sposobu muzycznego myślenia na konkretny temat.
Jaka to różnica?
Obraz jest równie dobrym, jak widzisz, pretekstem do wyrażania emocji i stanów ducha, jak uczucia osobiste (smutek, żal, rozpacz, bunt, złość, miłość, radość...), jak poezja, czy zjawiska przyrody, a nawet komentowanie bieżących spraw społeczno-politycznych.
A oddanie klimatu obrazu za pomocą słów - o to właśnie chodzi również w poezji.
Muzyka czy słowo, a w przypadku tzw. poezji śpiewanej ich połączenie, to znakomity sposób na pokazanie maestri twórców. I tę możliwość mieli i ją wykazywali, każdy na swój odrębny i niepowtarzalny sposób, zarówno Niemen jak i Grechuta.

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt gru 11, 2007 14:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Obrazek
Jedno z pierwszych zdięć Romuald & Roman 1968 rok.
Andrzej Tylec drugi z lewej.

Poniżej:
Romuald & Roman w 1968 roku: Romuald Piasecki – lider, gitara i wokal, Roman Runowicz – gitara i wokal, Andrzej Tylec – perkusja (w czapeczce) oraz Jan Jacek Baron (wł. Baran) – gitara basowa.


Obrazek


11 grudnia 1990 roku zmarł we Wrocławiu
Andrzej Tylec – perkusista m.in. Niemen Enigmatic (1971).
A. Tylec urodził się??? .... tu pytanie do fanów i wrocławian!!!!

Rozpoczął we wrocławskiej grupie Grupa I, następnie występował z Romuald i Roman, później grał grał w zespole Niemen Enigmatic, w Breakoutach, zespole Tramp, Banda i Wanda oraz krótko z duetem fortepianowym Marek i Wacek w roku 1984.

Na Forum dyskusyjnym Niemena – temat porównawczy „Romuald i Roman, a Klan”.

http://www.venco.com.pl/~dsier/Niemen/f ... php?t=1420

Romuald i Roman – to zespół, który pozwolił Andrzejowi Tylcowi zaistnieć mocniej w świadomości szerszego odbiorcy, jako czołowego „pałkera” w polskim rocku.

http://www.polskieradio.pl/raf/wykonawc ... x?id=15081

Zespół nigdy nie doczekał się dużej płyty, wydano zaledwie jedną EP Muza N 0560 w 1969 roku z takimi utworami jak: „Pytanie czy hasło” i „Człowiek” :

Obrazek

POSŁUCHAJ =>„Człowiek”:

http://www.speedyshare.com/551830476.html

POSŁUCHAJ => „Pytanie czy hasło”:

http://www.speedyshare.com/163248401.html

Ale obecnie świetna seria wznowień „Z archiwum Polskiego Radia vol.5”, pozwala poznać cały (prawie) dorobek grupy na przestrzeni kilku lat twórczości ( z licznymi przerwami). Płyta obejmuje nagrania z okresu 1968-1976 z różnym repertuarem i składem:

Obrazek

http://www.polskieradio.pl/raf/rozrywka ... x?id=15079

Do Niemena doszedł w miejsce Janusza Stefańskiego i wystąpił z nim razem na KFPP w Opolu w 1971 roku na „Jazzoramie”, w trakcie której Niemen otrzymał swoją trzecią „Złotą Płytę” za LP „Niemen Enigmatic”. Na koncecie zaprezentowano m.in. kompozycje Niemena „Nie jesteś moja” i ją proponuję posłuchać, bo Niemen wymienia w trakcie jej wykonania nazwiska muzyków mu towarzyszących – w tym i Andrzeja Tylca.

POSŁUCHAJ => Niemen Enigmatic z Andrzejem Tylcem:

http://www.speedyshare.com/405269461.html

Płyty nagrane z udziałem Andrzeja Tylca:

Muza SXL0624 - Przeboje non stop - marzec 1970
Muza SX1300 – Breakout – „NOL” - luty 1976
Muza SX2190 - Banda i Wanda – 1983
W zespole Wanda i Banda ( Andrzej Tylec – jak zwykle w czapeczce)

Obrazek
Wifon LP071 - Marek i Wacek - listopad 1983
Muza SX2221 – Maanam - „Mental cut” - kwiecień 1984
Muza SX2284 - Hanna Banaszak - 1986
Muza SP N-0560 - Romuald i Roman - 5 maja 1969
Tonpress S469 - Banda i Wanda Hi-Fi/Nie będę Julią - 1983

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 11:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Obrazek

12 grudnia 1941 roku urodziła się w New Jersey
Dionne Warwick.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dionne_Warwick

Oficjalna strona Dionne Warwick, powie nam prawie wszystko – zachęcam do czytania:

http://www.dionnewarwick.info/

Wspaniała wokalistka, urocza i fascynująca – jej „nadworny” kompozytor poświęcił dla nie swe najlepsze kompozycje. Oto przykład ich wzajemnej atencji podczas koncertu – Panie i Panowie Burt Bacharach & Dionne Warwick live – „Walk On Bay”:

ZOBACZCIE I PODZIWIAJCIE:

http://pl.youtube.com/watch?v=fMdN9FOrJTk

Niemen spotkał ją w trakcie swych pierwszych występów w paryskiej Olympii, pośród wielu innych, zaproszeni zostali tam przez jej szefa Bruno Cocatrixa.
W internetowej biografii Dionne wyraźnie zaznaczono moment tego występu u progu swej kariery:
“Dionne Warwick's performance at the Olympia Theater in Paris, during a 1963 concert starring the legendary Marlene Dietrich, rocketed her to international stardom.”


(.)


Ostatnio zmieniony śr gru 12, 2007 12:27 przez ratajczak bogdan, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 12:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Obrazek

12 grudnia 1938 roku urodziła się w Newark (New Jersey)
Connie Francis (prawdziwe nazwisko: Konstancja Róża Maria Franconero)

Biografi i dyskografia:

http://en.wikipedia.org/wiki/Connie_Francis

Strona dla fanów Connie Francis:

http://www.conniefrancis.com/

Niemen wraz z Niebiesko-Czarnymi wykonywał jej przebój „Teach Me How To Twist” wydany w marcu 1962 roku na LP - „Do The Twist With Connie Francis”:

Tak zaśpiewała CONNIE FRANCIS => (dynamicznie, pewnie i z werwą):

http://www.speedyshare.com/890665244.html


A tak NIEMEN z N-C => (jakby niepewny swych umiejętności, przygaszony i z debiutancką tremą):

http://www.speedyshare.com/365360167.html

Niemen (a właściwie jeszcze Juliusz Czesław Wydrzycki) nagrał utwór w listopadzie 1962 roku i wydany został przez Muzę na EP-ce (wypuszczonej na rynek w dwóch wersjach) N 0230 „Niebiesko-Czarni” i drugiej „The Six Blue and Black” w 1962 roku.
Jak Niemen wspominał po latach ten epizod?*:
„Na tej mojej pierwszej płycie... tym moim debiutem płytowym jest „Lekcja twista”, czyli „Teach Me How To Twist?” Connie Francis – z kolejnej płyty, którą miał w swych zbiorach Walicki.
Wszystkie nowinki muzyczne przywozili nam wtedy marynarze: (...) Po prostu uczepiłem się tej piosenki, bo śpiewała ją kobieta, a ja miałem głos...no, tak, dyszkantowy, wysoki, więc pomyslałem, że łątwiej sobie poradzę, że to dla mnie szansa. Wyszło z tego nagranie śmieszne i bardzo długo się go wstydiłem. Ale po latach, przypadkowo posłuchawszy, stwierdziłem, że nie jest takie złe. Zwłaszcza że to było – nie wiem dlaczego, przez przypadek chyba? Albo czyjeś niedopatrzenie? – nagranie stereofoniczne!”

* D. Michalski „Niemen o sobie”.

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 12:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
JUŻ JUTRO MIAŁ BYĆ... kolejny ładny dzień, niestety... TO JUŻ...

Obrazek

12 grudnia 1981 roku - dzień przed ogłoszeniem stanu wojennego,
Czesław Niemen zakończył rejestrację świątecznego programu telewizyjnego "A miłość największym jest darem" i udzielił wywiadu Barbarze Pietkiewicz, który po przemontowaniu i wycięciu, oderwanych z kontekstu zdań, posłużył, już w stanie wojennym, do perfidnych manipulacji politycznych, wikłając Niemena w "kolaborację" z systemem, a w efekcie środowiskowego ostracyzmu, zmuszającym rozgoryczonego Niemena do ruszenia w długą drogę ku wewnętrznej emigracji.
DATA - JEDNA Z ISTOTNIEJSZTCH W BIOGRAFII NIEMENA -
warto poczytać i zaznajomić się z pełnym tekstem pióra Romana Radoszewskiego w jego książce "Kiedy się dziwić przestanę..." (s.222-227).
Już jutro cały kraj w osłupieniu, wściekłości i niedowierzaniu usłyszał:

http://pl.youtube.com/watch?v=u9Xlu2Em0t8

...KONIEC

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 16:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2577
Lokalizacja: Wrocław
Bogdan napisał w odniesieniu do nocy stany wojennego:
Cytuj:
JUŻ JUTRO MIAŁ BYĆ... kolejny ładny dzień, niestety... TO JUŻ...


Na szczęście rządy ciemniaków poszły już w zapomnienie (tych dawniejszych i tych przed chwilą usuniętych od władzy) i każdy następny dzień jest dniem normalnym: można pisać na forum , można słuchać muzyki i można robić wiele pożytecznych rzeczy, choćby takich jak Bogdan w tym topicu. Trudno tego niedoceniać !

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 17:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Tadeusz pisze:
Na szczęście rządy ciemniaków poszły już w zapomnienie (tych dawniejszych i tych przed chwilą usuniętych od władzy) i każdy następny dzień jest dniem normalnym: można pisać na forum , można słuchać muzyki i można robić wiele pożytecznych rzeczy, choćby takich jak Bogdan w tym topicu. Trudno tego niedoceniać !


Można to docenić w swoisty sposób - nazywając piszącego (EPITET).*
Aż chce się dalej robić...

*cytat z postu Maćka.
(.)


Ostatnio zmieniony śr gru 12, 2007 22:18 przez ratajczak bogdan, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 17:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 442
Lokalizacja: Jelenia Góra
12-ego grudnia i to na dodatek tego samego roku/1915/urodzili się J.Przybora i F.Sinatra.Obaj bardzo zasłużeni .Jeden dla polskiej a drugi dla światowej muzyki rozrywkowej.I choć Ci artyści to nie moje pokolenie i nie na nich się wychowałem to doceniam ich klasę.Zresztą ponoć na Sinatrę był swego czasu szał podobny jak na The Beatles.A co do mistrza Jeremiego to to był jeden z ostatnich przedstawicieli naszej przedwojennej inteligencji,tej całkowicie ,chciałoby się napisać,prawdziwej i nie "farbowanej".Prawdziwa klasa.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr gru 12, 2007 22:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Dzek - dobrze Ci idzie.
Kontynuuj KALENDARIUM, tylko staraj się o dotrzymanie zasady (Z NIEMENEM W TLE).
Zresztą każdego do tego zachęcam, bo jestem przekonany, że każdy może wnieść od siebie coś niepowtarzalnego.
Tadeusz - wrodzony optymizm i dowcip.
Dzek - już dał przykład, że potrafi bronić i argumentować. Andrzej - swoje szersze spojrzenie i obiektywizm w ocenie faktów, Markovitz - jak na lidera rankingów przystało - wszędzie da sobie radę.
Maciek - przecież nie tylko Skaldowie mu w głowie.
Ewę i Daszę zwalniam - bo i tak mają za swoje - święta!!!!
Czyja to broszka? Dziewczyny zajmujcie się domem, ale nie zapominajcie o nas.
Może "chwilowo" coś dorzuci - ma z pewnością dużo do dodania.
Stach się obraził, ale on ma to często - zapewne i tym razem przejdzie mu w okolicach świąt.
Rutek - zaczyna pisać coraz śmielej, Domin w przerwie świątecznej - porzuci dla relaksu wkuwanie do matury i zamieści rezultaty swych prywatnych studiów inżynierii dźwięku. Nad wszystkim czuwał będzie - każdemu pomocny Piotr, a Andrzej dorzuci z chęcią jakąś niespodziankę, związaną z planami Weroniki (tu jestem pewien, że "tło niemenowskie" zostanie zachowane).
Gdy dodamy Romana i Romualda, oraz uaktywnią się milczący (dlaczego?) Userzy - na forum aż zafurczy!
Czy nazbyt optymistyczna to wizja?

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw gru 13, 2007 1:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Ponieważ słowo się rzekło, a nie wypada tak pozostawić rozpoczętego tematu.
Podam skrótowo kilka dat do KALENDARIUM, aby ewentualnie ułatwić innym, poruszanie się w gmatwaninie dat bieżących, dat i faktów z NIEMENEM W TLE.

(.)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 288 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 20  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY