[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest czw lis 23, 2017 0:48

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 11:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
  • Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
Wypowiedź pani Małgorzaty z wczorajszej "Rzeczpospolitej" (29.05.2008), dotycząca wydania CD "Spiżowy krzyk", zeszła w pewnym momencie na temat płyt, które słuchał Niemen.

Cytuj:
A jakich płyt słuchał?
M.N.Żadnych. Sama byłam zaskoczona. Może w pewnym momencie nie chciał się zanadto sugerować. Ostatnimi czasy, kiedy kupowałam sobie np. Stinga, Petera Gabriela, czasem ich słuchał.


Częściowo się to pokrywa (ale jedynie częściowo) z wypowiedziami na ten temat, jakie udzielił sam Czesław. Warto nieco więcej dowiedzieć się na ten temat, bo to przecież też ważne źródła inspiracji.
Ewa mówiła o audycji, w której Niemen prezentował swoje ulubione płyty. Można do tego powrócić.
Romuald był blisko Czesława, bywał w domu na Niecałej oraz na Wieniawskiego. Gościł go u siebie w Szczecinie. Muzyka musiała wypełniać przestrzeń.
Na razie posłużę się przykładami znanymi dosyć szeroko, ale wielu zna również inne przykłady.

"STING. To samo mogę o nim powiedzieć, co o Gabrielu. I jego przypadek, moim zdaniem, również potwierdza, że nie trzeba mieć specjalnego głosu, żeby celująco śpiewać. Ma też takie szersze spojrzenie na muzykę, które lubię, nie zasklepił się w jakimś gatunku, słucha muzyki symfonicznej i to się czuje w jego utworach. Kiedyś przyznał się, że jest admiratorem muzyki Witolda Lutosławskiego. Notabene on nie przekazuje w swym śpiewie emocji soulowych i nie powinien mnie specjalnie obchodzić. Ale jednak zostaje to coś w pamięci, gdy go posłucham.... Mamy chyba wszystkie jego płyty - moja żona go uwielbia. Uważam, że każda jego płyta jest doskonała i aż się dziwię, że pojawiają się jakieś krytyczne, durne recenzje dyletantów, niewolników "najnowszych trendów" w muzyce."


"FRANK ZAPPA. Najbardziej inteligentny rockman świata. Zdjąłem z półki Joe's Garage, ale mógłby to być album Apostrophe. Zappa posiadł umiejętność dowcipkowania w aranżu i składania z muzycznych klocków, często bardzo różnych, ciekawych całości. I jestem pewien, że nie robi tego dla popisu. To był bardzo utalentowany kompozytor... Kiedyś nawet miałem w rękach partyturę jego utworu. W latach osiemdziesiątych Zappa zamierzał nagrać w Polsce płytę z katowickim WOSPR'em. Ja miałem grać partie moogowe."


"PINK FLOYD. Byłem na Wembley, kiedy Pink Floyd grali koncert pod tytułem Dark Side Of The Moon. To był dla mnie szok. Wspaniałe efekty scenograficzne, kwadrofoniczny dźwięk. Byłem na stadionie, a czułem się jakbym się znalazł w kosmosie. Wtedy utwierdziłem się w przekonaniu, jak ważne jest nagłośnienie. Wiadomo, że zawsze w Polsce cierpieliśmy z tego powodu. Były jakieś samodziały, które charczały, albo były tak słabe, że publiczność wszystko zagłuszała... Płyta Dark Side do dziś mi się podoba. Z powodu swojej fabularności. Była też przyczyną mojego zainteresowania syntezatorami. Wcześniejszych płyt Pink Floyd nie kupowałem, tylko gdzieś tam słuchałem. The Wall mam - bo zawsze lubiłem całościowe albumy"*
*(ze stron "NK")

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 11:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Czesław Niemen:
"PETER GABRIEL. Też mnie w pewnym momencie zafascynował - Do tej pory bardzo lubię jego płytę So. Ze względu na jego wokal, ale i kompozycje... Płyt Genesis nie miałem, Znałem bardziej z radia. Gabriel zaistniał w mojej świadomości właściwie dopiero jako solowy artysta. Uważam, że to bardzo inteligentny muzyk i aranżer"*
*j.w.
Obrazek
:arrow: INFO o LP "SO" z 1986 roku

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 12:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
O Zappie, Peterze Gabrielu, Stingu czy Pink Floydach rozmawialiśmy już na forum w temacie Niemen Inspiracje. Lepiej więc odwołać się do forumowej wypowiedzi Szach'raja, która jest dłuższa niż ta, którą zacytowałeś z NK... :wink:

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 12:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Chcialoby sie powiedziec , co ona pieprzy !
Wywiadu nie czytalem i chyba przestane czytac te bzdury , jak moje rodzenstwo .
Ale do rzeczy.
Po pierwsze Czeslaw plyt sluchal pewnie kiedy jej nie bylo w domu .
Po drugie ta pani zaczela bywac kiedy Czeslaw byl juz dawno po trzdziestce .
Plyt mial bardzo duzo .
Oczywiscie nie afiszowal sie sluchaniem , ale sluchal .
A w jaki sposob znal i spiewal tyle standardow ?! Ze snu ?
Latynoamerykanskie plyty znal jeszcze na wschodzie .
Pozostale przywozil z zachodu .
Byl okres kiedy zaczal masowo rozdawac swoje zbiory .
Sam posiadam kilkanascie longow w tym perelki Otisa . I nawet juz wiele cd roznych wykonawcow .
Ostatnimi czasy nie rozstawal sie z discmanem sluchajac zwlaszcza muzyki klasycznej .
Ja Czeslawa znalem 65 lat , a nie kilkadziesiat .
Taka jest moja prawda . :oops:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 14:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Ewo, temat do którego mnie odesłałaś dotyczył inspiracji Niemena innymi wykonawcami i nie wyczerpał tematu "Płyt, których Niemen słuchał".
Tamten wątek zakończył się ponad rok temu, dziś wiemy chyba nieco więcej.
Myślę, że warto ustalić dokładnie, jakie płyty miał w swej kolekcji Niemen, a przy okazji dowiedzieć się nieco o tych płytach i ich autorach.
Romuald dorzucił kilka nazwisk, może uda się ustalić tytuły płyt?
Za sugestią Ewy powróciłem do tematu Szah'raja i znalazłem wypowiedź Romualda:
Romuald Juliusz Wydrzycki pisze:
Swego czasu maltretowałem Czesława żeby włączył do swego repertuaru utwór "Ira Hays" niejakiego Kinky Friedmana. Byłem oczarowany tym utworem z płyty którą dostałem od Czesława. Wynik wiadomy.

Jeszcze nie wiem jaka to była dokładnie płyta (a to chciałbym ustalić w tym wątku), ale już mogę Romualdowi przytoczyć słowa tej ballady tego "Franka Zappy muzyki country" - jak nazywaja w Stanach Kinky Friedmana (z gitarą w środku).
Obrazek

“The Ballad Of Ira Hayes “

Gather round me people and a story I will tell
‘Bout a brave young Indian lad, you should remember well,
From a tribe of Pima Indians, a proud and peaceful band
Who farmed the Phoenix Valley out in Arizona land.
Down their ditches for a thousand years the sparkling water rushed
Till the white man stole the water rights and the running water hushed.
Ira’s folks was hungry, their fields grew thick with weeds,
But when war came Ira volunteered and forgot the white man’s greed.
Call him drunken Ira Hayes, he won’t answer anymore,
Not that whiskey drinking Indian or Marine who went to war.
Well, they battled up Iwo Jima Hill, two hundred and fifty men
But only twenty-seven lived to walk back down again.
And after the fight was over and Old Glory proudly raised,
Among the men who held her high was an Indian, Ira Hayes.
Call him drunken Ira Hayes, he won’t answer anymore,
Not that whiskey drinking Indian or Marine who went to war.
Well, Ira Hayes returned a hero, celebrated throughout the land,
He was wined and speeched and honored, everybody shook his hand.
But he’s just a Pima Indian, no food, no friend, no chance,
And nobody cared what Ira did and when do the Indians dance.
Well, Ira took to drinking hard, jail often was his home,
They used to let him raise the flag there and lower it just like you’d throw a dog a bone.
And Ira died drunk early one morning all alone in the land he’d fought to save.
Two inches of water in a lonely ditch was the grave for Ira Hayes.
Call him drunken Ira Hayes, he won’t answer anymore,
Not that whiskey drinking Indian or Marine who went to war.
Yeah, call him drunken Ira Hayes, but his land is till as dry
And his ghost, well, that’s lying thirsty in the ditch where Ira died.
Call him drunken Ira Hayes, he won’t answer anymore,
Not that whiskey drinking Indian or Marine who went to war.

:arrow:
Biografia Kinky Friedmana
:arrow:
co piszą o nim w Wikipedii

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 15:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
To wiemy juz na pewno.
Tych płyt słuchał :N:
PINK FLOYD - „Dark Side Of The Moon” (1973)

Obrazek

OPIS PŁYTY

PINK FLOYD - „The Wall” (1979)
Obrazek

OPIS PŁYTY

FRANK ZAPPA„Apostrophe”(1974)

Obrazek

OPIS PŁYTY

FRANK ZAPPA - „Joe’s Garage”act 1; act 2&3 (1979)

Obrazek

Obrazek

OPIS PŁYTY

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 15:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Na pewno słuchał też płyty Led Zeppelin II, o czym mówi następujący fragment:
Cytuj:
Pod koniec lat sześćdziesiątych byłem już nieco zmęczony soulem, tym bardziej, że mój zespół Akwarele wzorował się trochę na kapeli Reddinga... Aczkolwiek nie zamykałem się nigdy do końca w żadnych wybranych nurtach i nie stawiałem żadnych ołtarzyków... Będąc we Włoszech w 1969 roku słuchałem jeszcze Reddinga, ale zacząłem przysłuchiwać się temu, co robił zespół Led Zeppelin. Led Zeppelin II to płyta, która mnie wtedy przekonała, że dobry zespół nie musi być big bandem. I uważam do dziś, że Whole Lotta Love to kolejny milowy krok w rozwoju rocka...

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 15:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Druga płyta Zeppelinów ukazała się 22 października 1969 roku, jeszcze przed drugim wyjazdem :N: do Włoch. Musiał ją usłyszeć albo w "Trójce" (Kaczkowski często "puszczał" takie gorące płyty w "Mini-Maxie"), albo zapoznał się z nią już na miejscu we Włoszech - dokąd wyjechał 16 listopada tego roku.
Skoro mówimy o płytach, a nie audycjach, należy przyjąć, że kupił ją właśnie we Włoszech.

LED ZEPPELIN - "Led Zeppelin II" (1969)

Obrazek

:arrow: LED ZEPPELIN II

Ps. A pod oceną klasy piosenki "WHOLE LOTTA LOVE", jaką wystawił jej
:n: iemen, podpiszemy się chyba w większości? :D

Sądzę, że Kazimierz Wlekły przedstawi nam wkrótce w Radiu Sto tę oryginalną wersję i kilka ciekawych coverów, a może i pierwowzór tekstowy Williego Dixona?
Czy można na to liczyć?

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 16:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Na pewno słuchał też płyt swojego największego mistrza, Ray'a Charlesa:
Cytuj:
Na początku lat sześćdziesiątych ów gust zaczął się zmieniać pod wpływem słuchania nagrań Ray Charlesa. Szczególnie płyty What'd I Say. Uważam, że utwór What'd I Say to jeden z milowych kroków soulu, ale bez rocka- chociaż to rhytm'n bluesowa płyta. Mam też osobisty sentyment do tego utworu, śpiewał go z Niebiesko-Czarnymi Bernard Dornowski, a ja w tym czasie po cichu sobie słuchałem Charlesa i uczyłem się jak przemóc moje dolce belcanto... What'd I Say kupiłem już w 62r.- najpierw jakiś singielek (na Wybrzeżu w komisie- Tójmiasto słynęło wtedy z komisowych płyt, te zaś przywozili marynarze...).Ray Charles był dla mnie i pozostał profesorem, wskazał jak należy operować barwą, frazować , przekazywać emocje....


No i innych wielkich mistrzów soulu - Reddinga, Picketta i Browna:
Cytuj:
Będąc we Francji odkryłem w jakimś sklepie płytę Otis Redding. Pomyślałem: Redding? Kto zacz? Ale zobaczyłem na kopercie, że nagrał Satisfaction... Posłuchałem- świetnie! Kupiłem ten album i od tamtej pory zaczęło się moje zbieranie jego płyt. Miałem wszystkie, które nagrał. W nagraniach Reddinga wszystko było doskonałe. I to, co robił jest też następnym dowodem na to, że nie trzeba mieć wielkiego głosu, żeby ładnie śpiewać. Wtedy był rozkwit soulu i czarni wokaliści prześcigali się, kto lepszy. Ale to Redding potrafił wydobyć ze swego "saksofonowego" głosu wszystko, co było potrzebne. Prawdziwy "soul" czyli dusza. To było tak emocjonalne, że nie potrafiłem wyłączyć go na moment z mojej świadomości. Na szczęście nie byłem nigdy na tyle zdolnym naśladowcą, żeby go imitować. Toteż, gdy kiedyś przyszło mi nagrać jego piosenkę zaśpiewałem ją po swojemu.
Na Dictionary Of Soul również są piękne kawałki. Na The Immortal Otis Redding jest kilka rzeczy nieprawdopodobnych - na przykład Amen... Jeszcze teraz czasem sobie włączę i mam to samo wrażenie co kiedyś. Zebrałem też prawie wszystkie płyty równie wtedy słynnego Wilsona Picketta, który miał mocniejszy głos i ...czasem dawał "boki intonacyjne", w przeciwieństwie do Jamesa Browna. Ten potrafił tak genialnie wrzeszczeć, że mrowie po plecach chodziło. Próbowałem śpiewać Papa's Got A Brand New Bag. The Man's Man's World nie natchnął mnie do napisania muzyki Dziwnego Świata, o czym czasem "trąbodzwonią" złośliwi.. Inwokacja należy do mojej wcześniejszej maniery aranżacyjnej, użytej w piosence "Czy wiesz".

Cytowane w tym temacie fragmenty pochodzą z wywiadu, jakiego udzielił Niemen Wiesławowi Królikowskiemu w lutym 2002r.
Niemen podczas rozmowy o swoich ulubionych płytach powiedział również:
Cytuj:
Trudno mi wskazać płyty, które bym chciał zachować po wieczne czasy. Także dlatego, że od wielu lat prawie niczego nie słucham. Poza kilkoma pozycjami, które...lubi moja żona, zresztą mająca dobry gust muzyczny.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt maja 30, 2008 19:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Ewo, zadałem sobie nieco trudu, ale po coś ten temat został zainicjowany.
Na razie zacznę od płyt Otisa Reddinga, które Niemen zaczął kolekcjonować w Paryżu, podczas wojaży w latach 1965 - 1967, gdy wyjechał na festiwal w Rennes i był związany z firmą płytową DISC AZ.

Ewa pisze:
Będąc we Francji odkryłem w jakimś sklepie płytę Otis Redding. Pomyślałem: Redding? Kto zacz? Ale zobaczyłem na kopercie, że nagrał Satisfaction... Posłuchałem- świetnie! Kupiłem ten album i od tamtej pory zaczęło się moje zbieranie jego płyt. Miałem wszystkie, które nagrał.


Nie zamieszczę wszystkich płyt Otisa Reddinga (choć deklaracja Niemena jest jednoznaczna), ale jedynie te, na których są utwory, jakie Czesław śpiewał, zarejestrował na płytach lub wykonywał np. w Titan Clubie w Rzymie w maju 1969 roku wraz z Akwarelami, a także ponoć zarejestrował w mediolańskiej filii Stax Records w 1969 roku.

Otis Redding – LP „Otis Blue: Otis Redding Sings Soul” (1965) z “Satysfaktion” oraz "I've Been Loving You Too Long"

Obrazek

Info o płycie

LP "Dictionary osf Soul" (1966)z "Fa-Fa-Fa-Fa-Fa (Sad Song)"

Obrazek

Info o płycie

LP - "King & Queen” – (1967) (Stax Records, duet Otis Redding i Carla Thomas - "Knock on Wood"

Obrazek

Proszę, przyglądając się tej płycie, przypomnieć sobie, jak miała wyglądać niemenowska wersja okładki płyty "Czy mnie jeszcze pamiętasz". Niemen o tym wspominał. Miała to być forma karty. Czyż nie zbieg okoliczności?
Przypomniał o tym też swego czasu Szach'raj:
Cytuj:
"Niemen dla "Tylko Rock'a" :"A jak to się stało, że jej projekt przypomina Live At Village Vanguard Alberta Aylera? [chodziło o płytę "Czy mnie jeszcze pamietasz" - przyp. B.R.] To jest praktycznie jedyna moja okładka, której nie projektowałem, bo akurat występowałem wtedy we Włoszech... Nawet zastanawiałem się, czy nie zamieścić na okładce reedycji mojego projektu z tamtych czasów. To miało wyglądać tak jak karta do gry... "

Info o płycie

LP – “Live in Europe” (1967) z "I've Been Loving You Too Long"

Obrazek

Info o płycie


LP „The Immortal” (1968) z „Amen”

Obrazek

Info o płycie

LP „The Dock of the Bay” – z utworem tytułowym z 1968 roku.

Obrazek

Info o płycie

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob maja 31, 2008 11:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Litosci , nie dobijajcie jej i mnie tez .
Gratulacje za wiedze i pracowitosc . Chyle czolo .
To pewnie Czeslaw tez nie spiewal Whisky z Dzemem / ale czasem konsumowal / jak i tej ballady , bo obie dotyczyly tego bardzo milego nalogu , pod warunkiem ze sie ma nad nim kontrole a nie on nad nami . :D


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob maja 31, 2008 12:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Romuald Juliusz Wydrzycki pisze:
Litosci ...

Ależ nie robimy Wam krzywdy, to raczej sobie zadajemy kolejny trud ustalenia (dal niektórych może mało istotnego) faktu, a mianowicie ułożenia wykazu płyt, jakie Czesław słuchał.
Różne drogi do tego prowadzą, ale póki są źródła należy je wykorzystać, bo to też jest nie do końca poznana wiedza o Czesławie Niemenie - melomanie i kolekcjonerze płyt.
Może później, za sprawą Kazimierza Wlekłego, będzie szansa, aby te rarytasy usłyszeć w Radiu Sto i po latach podążyć szlakiem dźwięków, które dostarczały zadowolenia :N: ?

Kolejne źródło:
Wywiad w internecie w Klubie Dobrej Muzyki Radia "Józef"
http://www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/ ... iemen.html

Fragment wywiadu Natali Niemen:
P.S. Jakie są twoje główne inspiracje muzyczne?
N.N. Moje główne inspiracje muzyczne to muzyka czarnych, rhytm'n'blues, soul, funky i tego najwięcej słuchałam i najbardziej lubię słuchać. Po drugiej stronie jest muzyka łącząca różne gatunki, bardzo lubię to co robi Peter Gabriel albo Annie Lennox - łączenie różnych stylów bardzo trafne. Lubię muzykę wszelką oprócz disco polo" (...).

Pokrywa się to częściowo z tym, o czy pisałem już powyżej, ale będę starał się o uściślenia. :D

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob maja 31, 2008 12:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Słowo się rzekło, kobyłka u płotu.
Dużo więcej informacji dostarczył kolejny wywiad Natalii :N: : „Muzyka, której słucham”
:arrow:
http://www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/ ... iemen.html

Trzeba przyjąć, że do pewnego czasu to Czesław podsuwał córkom swoje płyty, później już one wraz z matką kupowały płyty ze swoimi ulubionymi artystami i Niemen mógł je słuchać niejako przy okazji, nurt chrześcijański, to już chyba domena córek, ale wcale nie jest powiedziane, że tych nagrań też nie poznał.

(...) Tym, który wywarł największy wpływ na mój gust muzyczny był mój tata. Hołdujący starej dobrej szkole śpiewania, zaraził "pierwotnym" r'n'b. Jako dziewczynka wsłuchiwałam się więc w Otisa Reddinga, Arethę Franklin, Wilsona Picketta, Mahalię Jackson. Z siostrą dostałyśmy od niego kasetę niejakiego Steve'a Perry („Street Talk”), która stała się kultową i przewałkowaną, ze względu na piękne piosenki i niespotykany, pełen charyzmy głos Steve'a. Pamiętam póżniej czas fascynacji artystami takimi jak Kayah ("Kayah"), Terence Trent D'Arby (Introducing the Hardline According to TTD), Kate Bush (The Whole Story). Obejrzany w podstawówce serial "Robin Hood" z piękną ilustracją grupy Clannad stał się początkiem clannadomanii oraz zainteresowania brzmieniami czerpiącymi z kultury celtyckiej. Początek liceum to jazz i jazz-rock. Nic, tylko w kółko Pat Metheny (Still Life /Talking', Travels), Weather Report, Return to Forever, Keith Jarret (Belonging), Jean-Luc Ponty (genialna płyta Upon the Wings of Music), wirtuozerskie trio gitarowe: John McLaughlin, Al Di Meola, Paco de Lucia ("Passion, Grace & Fire"). Potem było odkrywanie jako kompozytorów - Petera Gabriela ("So", "Sixteen Golden Greats", "Us") i Stinga ("Soul Cages", "Ten Summoners' tales"). Prawdziwą bombą był i jest dla mnie solowy debiut Annie Lennox - "Diva". Inna ulubiona artystka to niezwykła Noa ("Noa"). Po maturze, odkąd wpadła mi w ręce składanka Earth Wind & Fire, rozpoczął się fajerowy bzik i kolekcjonowanie nagrań zespołu. Przez ten cały czas przewijały się wokalistki - Mariah Carey, Lisa Stansfield, Anita Baker, Mica Paris, Chaka Khan, Rosie Gaines, Etta James, Gladys Knight. Odkąd Jezus dotknął mojego serca, w naturalny sposób wraz z ropoczęciem procesu zmian osobowości, zmieniało się moje podejście do muzyki. Najpierw, dotychczasową zawartość półki z CD, powoli wypierać zaczęły pozycje artystów chrześcijan. Póżniej obniżyła się radykalnie ilość dżwięków emitowanych przez mój odtwarzacz. Dziś, nie licząc takich klasyków jak Ron Kenoly, Bebe & Cece Winans, czy Shirley Ceasar, słucham - Hezekiah Walker & The Love Fellowship Crusade Choir, chór New Direction (Get Your Praise On), Kirk Franklin (Watcha Lookin'4), Out of Eden (More Than You Know), Bob Carlisle, Bryan Duncan (Blue Skies), Crystal Lewis (Beauty for Ashes, Gold), Cece Winans, Oleta Adams, i moje zeszłoroczne odkrycie - rewelacyjna Kim Burrell (Everlasting life). Kobieta śpiewa na chwałę Boga tak, że włosy stają dęba! Niekwestionowani ulubieńcy - to irlandzka grupa Iona (cudowne albumy Beyond the Shores, Open Sky, Heaven's Bright Sun). Często sięgam po przepiękny album, w tak wrażliwy sposób wśpiewującej swoje kompozycje i teksty Joanny Rzyczniok - Jak długo...

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob maja 31, 2008 13:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 09, 2008 17:41
Posty: 324
Lokalizacja: Piła
ratajczak bogdan pisze:
Druga płyta Zeppelinów ukazała się 22 października 1969 roku, jeszcze przed drugim wyjazdem :N: do Włoch. Musiał ją usłyszeć albo w "Trójce" (Kaczkowski często "puszczał" takie gorące płyty w "Mini-Maxie"), albo zapoznał się z nią już na miejscu we Włoszech - dokąd wyjechał 16 listopada tego roku.
Skoro mówimy o płytach, a nie audycjach, należy przyjąć, że kupił ją właśnie we Włoszech.

LED ZEPPELIN - "Led Zeppelin II" (1969)

Obrazek

:arrow: LED ZEPPELIN II

Ps. A pod oceną klasy piosenki "WHOLE LOTTA LOVE", jaką wystawił jej
:n: iemen, podpiszemy się chyba w większości? :D

Sądzę, że Kazimierz Wlekły przedstawi nam wkrótce w Radiu Sto tę oryginalną wersję i kilka ciekawych coverów, a może i pierwowzór tekstowy Williego Dixona?
Czy można na to liczyć?

(.)

Oczywiście! Zagramy tą płytę i inne, na których jest utwór "Whole Lotta Love" w wykonaniach innych artystów. Dokładnie kiedy, to powiadomię. Myślę, że we wtorek rano zaczniemy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob maja 31, 2008 14:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 22, 2007 20:59
Posty: 55
"Tylko Rock" po raz kolejny. We wkładce poświęconej grupie Emerson, Lake & Palmer można natknąć się na tę wypowiedź Niemena:

Ceniłem Emersona jako muzyka, głównie jako organistę. A poza tym ceniłem go za wykorzystanie syntezatorów - to przecież była wtedy nowość. Nie podniecała mnie ta jego cyrkowa ekwilibrystyka; zresztą do tej pory nie przepadam za taką wirtuozerią. Praktycznie zastosowali to w nagraniach muzycy pracujący ze mną: Jacek Mikuła i Józef Skrzek.
Mam w swoich zbiorach co najmniej jedną płytę Emerson, Lake And Palmer. Pamiętam, że najbardziej podobały mi się "Obrazki z wystawy".


Jeśli Obrazki z wystawy to wśród inspirujących Niemena muzyków można by wymienić także Modesta Musorgskiego. Nie należy też zapominać o tym, że Emerson częściowo opierał się również na orkiestrowej wersji dzieła, dokonanej przez Maurice'a Ravela.

ObrazekObrazek

Z wypowiedzi Artysty nie wynika, iż posiadał w swojej kolekcji właśnie Pictures At An Exhibition. Skoro powiedział "co najmniej" - mogło tych płyt być więcej... Tarkus? Trilogy? Debiut?

_________________
Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY