[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest czw lis 23, 2017 0:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt paź 10, 2008 23:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
  • Podziel się:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
Witajcie,

w tym roku przypada nam trzydziestolecie wydania podwójnego albumu Czesława Niemena i zespołu N.AE - "Idee fixe". Czy w związku z tą piękną rocznicą, czeka nas coś wyjątkowego? :)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 19, 2008 12:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Skoro nikt nie kwapi się do podjęcia tematu, zaserwuję kilka cytatów, które ten wątek wzbogacą. Chciałbym w ten sposób zachęcić innych, aby spisali przeróżne artykuły - głównie recenzje i wywiady niedostępnych w żadnej ze współczesnych książek o :N: czy w sieci - dotyczące albumu Idee fixe.

Wiesław Królikowski w "CZESŁAW NIEMEN: robić coś ważnego" (Magazyn "Jazz", 1978) pisze:
Wydany w b.r. album jest najbardziej zaawansowaną muzycznie propozycją Czesława Niemena. Nagrywał go z zespołem - spełnia on jednakże marginalną rolę (wyjątek stanowią sola Namysłowskiego i Radziejewskiego). Utwory stricte rockowe obok wzbogaconych elementami modern i free-jazzu oraz elektroniczne, quasi-symfoniczne poematy o ciekawej polifonii składają się na oryginalną całość. Warto odnotować wzbogacenie i zróżnicowanie warstwy rytmicznej, interesujące eksperymenty kolorystyczne - także w sferze wokalnej, a w melodyce wprowadzenie elementów zaczerpniętych z polskiej muzyki ludowej.

To ostatnie pozostaje w, logicznym związku z wykorzystanymi w części utworów wierszami Cypriana Norwida. Pełen melancholii album "Idee fixe" ma już wyraźny program: mówi o potrzebie choćby chwilowego powrotu do życia blisko natury, wśród ludzi "co mają t a k z a t a k, n i e z a n i e", głosząc równocześnie pochwałę pracy. Nie - jako źródła bogacenia się, ale jako wyróżnika człowieczeństwa.

Słabą stroną są pewne muzyczne dłużyzny, szczególnie rażące w utworach instrumentalnych "Białe góry" i "Twarzą do słońca". Niemen zgadza się z tym zarzutem. Trudno mu ocenić cały album, realizował go przez blisko półtora roku po trochu - kiedy tylko studio było wolne. Pod koniec przestało mu się podobać to, co nagrał na początku i chciał poprawić. Ostatecznie "Larwa" trafiła na płytę w zupełnie nowej wersji. A i tak nie jest zadowolony, bo utwór został źle zmiksowany: słowa tekstu nie są w pełni zrozumiałe.

(cały artykuł znajduje się tutaj)

Mateusz Święcicki w magazynie "Jazz Forum", nr 6 z 1978r. pisze:
Formalnie rzecz biorąc, Niemen to electric rock z wieloma różnymi elementami, jak soul, jaz, poezja śpiewana, ballada w stylu folk, archaiczny blues, folklor, orientalizm, rytmy wojskowe, śpiewy kościelne, obrzędy, efekty teatralne, filmowe oraz liryka, refleksja, ironia itd. (...). Tradycyjni krytycy muzyczni zaliczają Niemena do awangardy bądź do rock-awangardy, podczas gdy ja odbieram go jako klasyka, i więcej - jako hołd oddany przemijaniu, nostalgię nie tylko za miejscem urodzenia, lecz za światem, który odchodzi bezpowrotnie w przeszłość, bądź już dawno odszedł, a jego echa drzemią w starych kolumnach Grecji.

Jacek Cieślak, "Rzeczpospolita" 2004 pisze:
To pożegnanie na wiele lat z melotronem. Pełne rozmarzenia i melancholii brzmienie ustępuje nowoczesnym instrumentom elektronicznym. Pierwsza wersja Larwy - z podtytułem «wszechcywilizacji społeczny blues» - eksploduje funkowymi nastrojami, zjawiskowym odrealnionym przez przetwornik śpiewem. (...) Idee fixe II zaskakuje połączeniem Norwidowskich tekstów z jamowym graniem, w którym gitara elektryczna sąsiaduje z syntezatorami. Białe góry pokazują Niemena w samym centrum syntezatorowych eksperymentów. Takiego finału nie będzie już miała żadna rockowa płyta: Credo zainspirował Promethidion Norwida, zaś Sen srebrny Salomei - dramat Juliusza Słowackiego.

Marek Gaszyński w książce "Czas jak rzeka" pisze:
"Wszechcywilizacji społeczny blues" jest, jak powiedział sam Niemen, pastiszem o niebezpieczeństwach zachłannej nowoczesności, a Sygnały QSS odłaniają Ziemię z perspektywy wszechświata.

(trzy powyższe cytaty za książką M. Gaszyńskiego, "Czas jak rzeka")

Wiesław Królikowski dla Teraz rock (marzec 2004) o tym albumie pisze:
Idee fixe, zestaw złożony w winylowej wersji z dwóch longplayów i małej płyty. Stanowi jakby rekapitulację działań z kilku poprzednich lat. I jeszcze jeden manifest artystyczny, tym razem przygotowany z zespołem. Wybrane przez Niemena wiersze Norwida układają się w bardzo czytelne i piękne przesłanie : są w świecie prewne trwałe, tradycyjne wartości, o których nie można zapominać. Finał stanowi fragment Promethidiona: bo piękno na to jest, by zachwycało/do pracy - praca, by się zmartwychwstało. Muzyka z tego albumu - zawierającego i tym razem tylko kompozycje naszego artysty - jest urozmaicona. Czego tu nie ma! Próba zbudowania utworu tylko z efektów, dziwnych brzmień (QSS I). Ale też bardzo skomplikowane akcje. Ostinatowy rytm funky, a do tego "masa muzyczna" z nałożonymi na siebie kilku improwizacjami instrumentalnymi, śpiew - mimo tekstu - też w gruncie rzeczy traktowany instrumentalnie; a gdy milknie głos Niemena, jego rolę w utworze przejmuje saksofon Zbigniewa Namysłowskiego (Larwa). Pojawia się wątek folkloryzujący, bardzo swojski: Moja piosnka ma melodię stylizowaną na ludową, fortepian imituje cymbały, jakby góralskie zwroty odzywają się w partii skrzypiec. Ludowo-elektronicznego-jazzrockowego Niemena mamy wręcz w nadmiarze w Białych górach. Szczerze mówiąc chwilami jest to album dla zagorzałych zwolenników artysty. Czasami Niemen jakby cierpi na brak jasnej koncepcji artystycznej (Twarzą do słońca). I stara się zaintrygować słuchacza już samym zestawieniem elektronicznej pulsacji z długimi, stojącymi dźwiękami syntezatora (Straceńcy). Natomiast finałowe Credo ma - wyraźnie wynikający z programowości niemenowych poczynań - pastoralny wstęp instrumentalny. Potem - poza interpretowanym z egzaltacją wierszem - pojawia się improwizowany dialog syntezatorowo-saksofonowy Niemena i Namysłowskiego... Dodana mała płyta jest dobrą próbką elektronicznej muzyki teatralnej Niemena, przypomina jego wkład w Sen srebrny Salomei Słowackiego.


wireq, dn. 24 stycznia 2006 pisze:
„Idee Fixe” – prawdopodobnie najbardziej niedoceniony album w jego dorobku (pamiętam zdawkowe, niechętne i chłodne – jakby pisane na zamówienie - recenzje tej płyty). Przypuszczam, że znalazłoby się wielu, którym te nagrania „przeczyściłyby uszy” na odbiór Sztuki, gdyby tylko – bagatelka – mieli możliwość zapoznania się z tym powszechnie nieznanym wydawnictwem. Według mnie z „Idee Fixe”, traktowanego jako spójna przemyślana muzyczno-tekstowa całość, przebija ogrom dystansu do współczesności, nostalgii za prawdami uniwersalnymi, ocalenia w człowieku wrodzonego pierwiastka dobra. Warstwa muzyczna (podobnie jak na płycie Niemen Enigmatic) nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z twórczością zakorzenioną w naszym kręgu kulturowym – nawet w QSS lub w „Twarzą do słońca” słyszę słowiańskie klimaty…


Dla wytrwałych czytelników, którzy mam nadzieję też w końcu coś skrobną - miły akcent na zakończenie tego postu:

N.AE. - "Moja ojczyzna", na żywo, Berlin 1978r.

Nagranie zostało umieszczone w celach edukacyjno-poznawczych, nie ma na celu przyniesienia komukolwiek szkody ani strat. Pewne jest także to, że większość forumowiczów dobrze zna ten utwór i jest w jego posiadaniu. Wierzę w wyrozumiałość Spadkobierczyń i serdecznie pozdrawiam!

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 19, 2008 18:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Dołożę jeszcze jeden cytat z naszego forum:
Wiesław Królikowski w artykule "Niemen. Przekora uniwersalna" (Tylko Rock, kwiecień 1997) pisze:
Boję się ulec jakimś chwilowym modom — powiedział mi, gdy robiłem z nim wywiad dla „Jazzu", jesienią 1978 roku. Wydany nieco wcześniej album Idee fixe - dwa longplaye i singel -na pewno nie budzi podejrzeń, że Niemen stał się muzycznym koniunkturalistą. A zaśpiewane tu przez niego wiersze Norwida układają się w ponadczasowe przesłanie: chodzi o życie wśród ludzi c o m aj ą t a k z a t a k, n i e z a n i e. O to, by praca była wyróżnikiem człowieczeństwa. O to, by w życiu kierować się wyższymi celami... Idee fixe - nagrywane partiami, w latach 1975-78 - to także muzyczne tour de force artysty. Od żonglowania dziwnymi brzmieniami (QSS I) po stylizacje na swojską ludowość (Moja piosnka). Od funky i „masy muzycznej" z kilku nałożonych na siebie improwizacji (Larwa) po pastoralne momenty (Credo). A mała płyta zawiera motywy przewodnie z muzyki do Snu srebrnego Salomei Juliusza Słowackiego... Wszedłem wtedy w kontakt z teatrem, miałem pracownię u Hanuszkiewicza. Fascynowała mnie atmosfera, myślałem, że to jakiś Panteon Sztuki... Potem dostrzegłem banalny świat popisujących się intrygantów. Stwierdziłem, że to za duże udawactwo i odszedłem. Dowiaduję się, że mój rozmówca zamierza dodać trochę muzycznych archiwaliów z tamtych czasów i pod tytułem Idee fixe wyjdą dwa kompakty. Bardzo byłem wtedy płodny jako kompozytor. Poza tym miałem takie założenie, żeby robić „fabularne" płyty.

Nie da się ukryć, że ten efektownie wydany album spotkał mało efektowny los. Nie miał rezonansu, na który zasługiwał. Niemen wyjaśnia to następująco: Nie bez znaczenia była tu rewolucja tępouchego McLarena. Ten album na dodatek wyszedł z trudem z tego powodu, że w Polskich Nagraniach mieli do mnie dużo zastrzeżeń. Ironia. Norwid stawał się niewygodny, zbyt wiele podtekstów i tak dalej... Wydali w końcu jakoś chyłkiem - mały nakład, do tego kiepsko wytłoczony.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 20, 2008 9:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 11:56
Posty: 1156
"Poezja 9" wrzesień 1982
Fragm. wypowiedzi NIEMENA w rozmowie z Janem Marxem
"CZ.N.:Oczywiście .Kiedyś wszystkie wiersze wybierałem pod kątem możliwości wykonania ich jako tradycyjnej lub zbliżonej do tradycyjnej , piosenki. Dziś uważam , że to był błąd , którego nie uniknąłem. Chciałem zyskac sobie odbiorcę i posługiwałem się chwytami z repertuaru show-businessu. Przykładem jest LARWA Norwida, która niejako wbrew mojej woli została zabita przez muzykę. Intencja była taka:odtworzyc , ewokowac atmosferę Londynu po stu latach , atmosferę miasta-molocha. Muzyka musiała byc więc bardzo motoryczna. Raz jeszcze to podkreślam - takie było zamierzenie, ale niestety mi się nie udało i boleję nad tym.
J.M. Mam w tej kwestii inne zdanie. Właśnie ta amorficzna muzyka do LARWY dośc sugestywnie wprowadza w atmosferę miasta-molocha".

_________________
Бродяга NIEMEN incognito !?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 20, 2008 15:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Raz jeszcze apeluję o materiały wszelakie - związane z Idee fixe (archiwalne zdjęcia/skany artykułów, etc.), także opinie zarówno zwolenników, jak i przeciwników tego materiału.

Czy zgodzicie się ze zdaniem, że styl i rodzaj muzyki Niemena z "Idee fixe" jest właśnie tą długo poszukiwaną przez niego oryginalnością? Śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że TEN Niemen jest najbardziej AUTENTYCZNYM Niemenem - takie wnioski wysnuliśmy my, młodzi słuchacze, podczas naszego elitarnego spotkania, na kilka tygodni przed oficjalnym zlotem fanów...

...zachęcam do dyskusji tych, którzy jeszcze się nie ujawnili ;)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 20, 2008 15:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Dominie, okres Idee Fixe, to moja najbardziej ulubiona muzyka Niemena. To jest według mnie apogeum Jego twórczości. :D
Odkrywanie tej muzyki przez Was młodych, bardzo cieszy i napawa optymizmem.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 20, 2008 18:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Domin189 pisze:
Czy zgodzicie się ze zdaniem, że styl i rodzaj muzyki Niemena z "Idee fixe" jest właśnie tą długo poszukiwaną przez niego oryginalnością? Śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że TEN Niemen jest najbardziej AUTENTYCZNYM Niemenem...

Dla mnie każdy Niemen był oryginalny i autentyczny, ale ta płyta rzeczywiście jest niezmiernie ważną w jego dorobku, bo jest płytą autorską, bardzo przemyślaną, w dodatku zawierającą życiowe i artystyczne credo Niemena, którym jest fragment "Promethidiona" - "Pochwała pracy":
"Bo nie jest światło, by pod korcem stało
Ani sól ziemi do przypraw
kuchennych
Bo piękno na to jest , by
zachwycało
Do pracy - praca, by się
zmartwychwstało."
Niemen wypracował już swój oryginalny i rozpoznawalny styl, a jego muzyka pięknie ilustruje teksty Norwida, wybrane przez niego nieprzypadkowo, mówiące o tym, co w naszym życiu jest naprawdę istotne i o wartościach, które nie przemijają.

W jednym z wywiadów z 1978r. Niemen tak powiedział:
Cytuj:
Wierzę w wychowawczą, posłanniczą rolę sztuki, kształtującą nas w obcowaniu z pięknem, uświadamiającą sens najistotniejszej domeny naszego życia, szeroko pojetej pracy. Tej idei pragnę służyć swoja muzyką.
W ostatnim albumie płytowym "Idee fxe", opartym na poezji Norwida, starałem się przekazać pewne treści. W utworze "Wszechcywilizacji społeczny blues" użyłem wiersza "Larwa". Norwid mówi tu o londyńskiej ulicy, której życie tętni i pełznie jak larwa z bielmem na oku, nie pozwalającym widzieć nic poza interesem i pieniędzmi. W wierszu "Marmur biały" poeta ubolewa nad niewdzięcznością ludu wobec swoich wieszczów. "Moja piosnka" jest natomiast wyrazem rozgoryczenia i tęsknoty do kraju ludzi uczciwych. Sa też na płycie "Sygnały QSS". Nawiązuję tu do niezbadanych jeszcze sygnałów kosmosu. W QSS-II-staram się skłonić do refleksji nad poszanowaniem piękna, które daje nam wszechświat. We wszystkich zresztą próbach kompozytorskich przyświeca mi cel poszukiwania źródeł piękna w myśl idei zachowania równowagi dobra i zła, wyzbycia się egoizmu.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 20, 2008 20:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Muzycznie to najpełniejszy chyba obraz możliwości Niemena z okresu pre-syntezatorowego. Szkoda, że nie nagrał tej pierwszej wersji "Mojej ojczyzny", świetnie byłoby dziś skonfrontować "Idee Fixe" z konstrukcją albumu "Zwątpienie i Wiara" (kiedyś w radiu studenckim się na to porwałem i łatając wersjami live zagrałem całość). Zaś patrząc na obecne próby grania Niemena przez innych (czego wyrazem festiwal w Słupsku) - marzy mi się zespół, który wyjdzie i zagra ten program w całości. To by miało sens.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 20, 2008 21:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz kwie 13, 2008 20:04
Posty: 125
Lokalizacja: Nysa
Domin189 pisze:
Śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że TEN Niemen jest najbardziej AUTENTYCZNYM Niemenem

Ktoś jest autentyczny albo nie. Nie można być bardziej autentycznym, albo tylko trochę autentycznym. Niemen był zawsze autentyczny, bo był sobą. Bez żadnej złośliwości z mojej strony - co rozumiesz przez to, że był najbardziej autentyczny właśnie wtedy? Czyżby, według ciebie, był mniej autentyczny od Niemena spodchmurykapelusza, czy Niemena z Terry Defloraty?

Cytuj:
Przykładem jest LARWA Norwida, która niejako wbrew mojej woli została zabita przez muzykę.

???
Czy wy też, drodzy forumowicze, tak odbieracie ten utwór?!?

Cytuj:
Ten album na dodatek wyszedł z trudem z tego powodu, że w Polskich Nagraniach mieli do mnie dużo zastrzeżeń. Ironia. Norwid stawał się niewygodny, zbyt wiele podtekstów i tak dalej... Wydali w końcu jakoś chyłkiem - mały nakład, do tego kiepsko wytłoczony.

To okropne, że niektórzy ludzie chcieli zamieść pod dywan to dzieło Niemena. I to, że usunięto Moją Ojczyznę. Właśnie przed chwilą słuchałem tego utworu i powiem, że jest to jeden z moich ulubionych. Cudowny! Dziękuję Dominowi, dzięki któremu ten utwór poznałem!

_________________
"Do tych, co mają tak za tak - nie za nie - Bez światło-cienia..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 21, 2008 0:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2008 12:34
Posty: 22
Domin189 pisze:
Raz jeszcze apeluję o materiały wszelakie - związane z Idee fixe (archiwalne zdjęcia/skany artykułów, etc.), także opinie zarówno zwolenników, jak i przeciwników tego materiału.
Czy zgodzicie się ze zdaniem, że styl i rodzaj muzyki Niemena z "Idee fixe" jest właśnie tą długo poszukiwaną przez niego oryginalnością? Śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że TEN Niemen jest najbardziej AUTENTYCZNYM Niemenem - takie wnioski wysnuliśmy my, młodzi słuchacze, podczas naszego elitarnego spotkania, na kilka tygodni przed oficjalnym zlotem fanów...
...zachęcam do dyskusji tych, którzy jeszcze się nie ujawnili ;)

Witam wszystkich forumowiczów! Jest to mój pierwszy post, choć forum czytam już od jakiegoś czasu :).

Po długich namowach Domina ujawniam się jako jedna z osób uczestniczących we wspominanym przez niego "elitarnym spotkaniu" ;). Dominie, lubisz używać takich dumnych słów, a mnie się zdaje, że elitarność naszego spotkania polegała głównie na liczbie osób (sztuk: 4 :lol: )....

Nie pamiętam, czy było dokładnie tak, jak Domin napisał, ale pamiętam dyskusję o tym "Dlaczego Idee Fixe jest taki fajny" :). I faktycznie, zgodziliśmy się wszyscy, że ten album wyróżnia się spośród pozostałych oryginalnością i niepowtarzalnością. Wcześniejsze dokonania z "progresywnego" etapu twórczości Niemena (od 1969 roku) też uwielbiam, niemniej mieszczą się one w stylistyce rocka progresywnego czy fusion i można je jakoś odnieść do twórczości współczesnych im wykonawców. Katharsis jest niejako woltą i znakiem skierowania w automatyczno-elektroniczne rejony. Zaś Idee Fixe łączy w niezwykły sposób transową i charakterystycznie brzmiącą elektronikę z energią żywych muzyków. Nie znam nic innego, co by tak brzmiało, nic, do czego można by tę płytę porównać! Moim zdaniem jak na rok 1978 jest to niebywale nowoczesny album.

Podsumowując: w mojej opinii to na tym albumie Niemen wkroczył na tereny dotąd nieodkryte, to na tym - mało znanym i niedocenionym - albumie pozostawił po sobie to, co z niego najlepsze :).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 21, 2008 1:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lut 21, 2008 12:34
Posty: 22
A skoro już w tym temacie mówimy wszystko o Idee Fixe, to trochę ponad rok temu rozmawialiśmy o tym albumie z Dominem w serwisie grono.net, na gronie poświęconym Niemenowi.
Zacytuję:
Domin zapytał:
Czy uważacie płyty "Idee fixe" za muzykę (rock?) progresywny? Słychać na nich ogromny wpływ elektroniki, większy niż na samym "Aerolicie"!

Ja odpisałam:
Ano właśnie - ja słowo "progresywny" traktuję bardzo dosłownie, czyli jako "postępowy" zarówno w kwestii ambitności kompozycji, wirtuozerskiego wykonania jak i śmiałości w eksperymentowaniu. Kiedy rock progresywny się rodził, to robił użytek nie tylko z orkiestry, ale także z ówczesnych zdobyczy techniki, jakimi były pogłosy, syntezatory, nakładanie wielu ścieżek jednego instrumentu itp.

Idee fixe pochodzi z późniejszego okresu, kiedy te środki były już osłuchane, a rock progresywny był dość statyczny i nie tak odkrywczy jak wcześniej. Zwiększenie roli elektroniki w brzmieniu Idee fixe jest dla mnie rozwinięciem wcześniejszych tendencji, ale też znakiem poszukiwania nowej, nieutartej ścieżki, znakiem kolejnego postępu.

I jeszcze kilka wyrywkowych kryteriów dla niepewnych: Są długie kawałki? Są zmieniające się nastroje, rytmy, tempa w obrębie jednego kawałka? Są długie solówki? Są nietypowe instrumenty?

A czy rock? Jak dla mnie forma utworów zachowuje rockowy charakter. Jest gitara basowa, jest gitara elektryczna, jest żywa perkusja, łupiąca na dodatek bardzo siermiężne rytmy, które trudno by nazwać jazzowymi lub techno :).

Reasumując: tak, uważam, że Idee Fixe to rock progresywny. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 21, 2008 8:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Lau pisze:
Reasumując: tak, uważam, że Idee Fixe to rock progresywny.

Są tam również elementy jazz rocka, funku, no i sporo elektroniki, więc trudno to nazwać jednoznacznie rockiem progresywnym. Szach'raj w swoim szkicu "Niemen. Prekursor i klasyk" zakwalifikował tę muzykę jako progresywny jazz-rock, ale tak naprawdę ta muzyka jest bardzo trudna do zaszufladkowania. To po prostu jest Niemen. :)
Pięknie nagrania z tej płyty brzmią na koncertach, na szczęście mamy ich trochę, szkoda tylko, że nie w wersjach oficjalnych. Na szczęście niedługo ma się ukazać płyta z koncertem z JJ'75, z cudownymi wersjami tych utworów, zwłaszcza "Sieroctwa". :)

Wiesław Królikowski w recenzji boxu Niemen od początku II dla Teraz Rock pisze:
Album Idee fixe, zrealizowany w latach 1975-78 – pojawia się tu zespół akompaniujący – w swej pierwotnej, analogowej wersji składał się z dwóch longplayów i dodatkowej, małej płyty. W zestawie Niemen od początku II to z kolei dwa kompakty, z dwoma bonusowymi, nie publikowanymi wcześniej nagraniami. Pierwsze to Sieroctwo, z częścią śpiewaną o – tak charakterystycznym – niemenowsko-norwidowskim klimacie i z długą częścią instrumentalną, też na pewno pasującą do reszty albumu. Druga premiera z tej reedycji Idee fixe to inna wersja Larwy, w wyraźnie zmienionej aranżacji, z syntezatorowym riffem w podkładzie, bez saksofonu... A jeśli chodzi o całość: Idee fixe ma też pewien „program”. Zaśpiewane tu przez artystę wiersze Norwida układają się w piękne, słuszne przesłanie. Nie przypadkiem na zakończenie pojawia się fragment Promethidiona: Bo piękno na to jest by zachwycało/Do pracy – praca by się zmartwychwstało. Muzyczna zawartość tego opus magnum jest tak bogata i ciekawa, że jej dokładny opis rozsadziłby tę recenzję.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 21, 2008 9:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Licząc na udział p. Macieja Radziejewskiego w temacie, zadam kilka pytań dotyczące tej płyty i koncertów...

1. Jaki utwór - Pana zdaniem - jest najciekawszy pod względem brzmienia? Jak dziś, z perspektywy czasu, ocenia Pan swoje solówki w "Sieroctwie"? Jest to mój ulubiony utwór z tej płyty i mogę go słuchać długi czas, na okrągło.


2. W filmie E. Szpakowskiego mówił Pan, że "Idee fixe" to muzyka trudna (...do zniesienia? ;)) - czy "psychiczne zmęczenie" zespołu i lidera (o ile lider był zmęczony :D) uwydatniało się w jakiś sposób na koncertach?

3. Którą wersję "Larwy" Pan preferuje - i jakim kryterium kierował się Niemen podejmując decyzję przed koncertem o tym, że "dzisiaj gramy Larwę funkową/industrialną..."?


Z góry dziękuję - wierzę, że nie tylko ja mam do Pana pytania i nie tylko ja chętnie odczytam Pana odpowiedzi.



Co do wypowiedzi już udzielonych:

Piekarzu, mało precyzyjnie napisałem, co miałem na myśli - chodziło mi o esencję norwidowskiej filozofii, z którą Niemen tak bardzo się utożsamiał, że sam nazywał się jego "późnym wnukiem" - bardziej cenię "Idee fxe" pod względem przesłania od autorskich tworów Czesława.
Z zamiarem małej prowokacji napomknąłem o "autentyzmie", udało mi się kogoś zmobilizować ;); - - nieco nieudacznie, ale chciałem podkreślić moje zdanie na temat "oryginalnego stylu" i "muzycznej tożsamości" z czasów "Idee fixe" - tu też wniosek z prywatnego mini zlotu, o którym pisała Lau - "Idee fixe" to forma, której Niemen przez wiele lat poszukiwał zmieniając muzyczny styl i tematykę utworów - Jego apogeum!

...oczywiście nie umniejszam pozostałym rockowym dokonaniom - dla mnie każda z tych płyt, od Enigmaticu na N.AE skończywszy jest majstersztykiem - ale myśli natrętne są naj naj naj...!

Inny wątek stanowi zaś interpretacja przesłania - ZWĄTPIENIE I WIARA - która nie tylko dla wytrawnego czytelnika Norwida staje się z czasem dość jasna - ale o tym może kto inny, albo ja - ale przy następnej okazji ;)

Ewo - ogromne dzięki za cytaty z artykułów, mam nadzieję, że poprą Cię inni a Ty nie poprzestaniesz w przeglądaniu swoich niemenaliów ;)

P.S.
Posty "nieaktywnych" lub "rzadko aktywnych" sprawiły mi największą radość - mam nadzieję, że teraz będzie już z górki ;) Dziękuję, że jesteście! Piszmy, jak odczuwamy muzykę Niemena - zależało Mu przecież na tym, abyśmy odczuwali ją głębiej niż nakazywałby rozum praktyczny... Cieszę się także, że sprawiłem komuś radość nieznanym nagraniem - ja chętnie się dzielę ;) Ewo, czyżby Twoje koncerty z Laboratorium były jakościowo zdatne do słuchania?

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt paź 24, 2008 14:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Znalazłam jeszcze wywiad, noszący tytuł "Czesław Niemen: zwątpienia i wiara" z grudnia 1976r. (magazyn "Jazz"), w którym jest krótki fragment dotyczący płyty:
Cytuj:
Od roku realizuję płytę zatytułowaną „Zwątpienie i wiara”. Wykorzystuję teksty Norwida ułożone w pewną fabułę. Jest na tej płycie wiele momentów pejzażowych, kolorystycznych. Będę ją kończył w styczniu. Właśnie ostatnio rozmawiałem ze Zbyszkiem Namysłowskim i poprosiłem o współpracę przy tych nagraniach. Wyraził zgodę. Muzycy jazzowi to przede wszystkim ludzie bardzo koleżeńscy. Zawsze przy nich czułem się o parę klas niżej pod względem umiejętności. Ale żaden z nich nie dawał mi tego odczuć. Wydaje mi się, że na tyle rozwinąłem swoje umiejętności, że mogę od czasu do czasu nawiązać z nimi współpracę.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lis 10, 2008 20:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 10, 2008 0:14
Posty: 143
Witajcie.

moje spostrzeżenie co do obydwu wydanych krążków "Idee Fixe" na CD-te znam:

moim zdaniem najbardziej wyraźnym śladem po Niemenie jest album "Aerolit".To był pewien zwrot,gdzie Niemen po raz pierwszy (nie wiem jak albumy wydane na Zachodzie czy w USA)szerzej zastosował instrumentarium elektroniczne.Przede wszystkim mellotron, pięknie brzmiący instrument,którego nie używało w ogóle SBB.Oczywiście "Aerolit" to album,który nie da się zaszufladkować do jednego konkretnego stylu,zresztą w ogóle w prawdziwej sztuce nie chodzi o jakąś szufladę,nazwanie stylu-to jest mniej ważne.No i pojawił się też Moog i Adam Nowak na Fenderze.

Jeśli zaś chodzi o "Idee Fixe" to po pierwsze mamy tu znacznie bardziej obszerny materiał niż to miało miejsce w dorobku artysty.I to cieszy-muzyki jest więcej, w porównaniu choćby do "Aerolit" czy "Katharsis" i nawet do zebranego na jednym krążku CD materiału "Marionetki".
Wsłuchując się w obie części "Idee Fixe" zauważam też,że jest tu duże bogactwo form,stylów-takiej różnorodności nie było na żadnym albumie Niemena.Wreszcie bardzo szeroko i oryginalnie zastosował Niemen tutaj możliwości swojego instrumentarium elektronicznego.
Ja odbieram też każdą muzykę,którą lubię,której słucham kolorami,wręcz kolorystykę barw odczuwam całym sobą.Wiem,że jest wiele takich osób.Otóż "Idee Fixe" to największe bogactwo kolorystyczne dźwięków jakie spotkałem u Niemena.
Wreszcie uważam,że dzieło to ma jedną ważną cechę: niesie ze sobą pewną ogromną Tajemniczość.Inne dzieła Niemena miały ją w mniejszym stopniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 68 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY