[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest sob paź 24, 2020 4:05

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: ndz wrz 20, 2020 12:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 918
Lokalizacja: Oborniki
18.09.2020 do sklepów sieci eMPiK trafiła reedycja podwójnego LP "Idée fixe", uzupełniona o singiel z fragmentami muzyki do sztuki "Sen srebrny Salomei" i "Pieśnią Wernyhory":
Załącznik:
2020-09-18_if.jpg

W pierwszych dniach od zapowiedzi cena na stronie empik.com wynosiła 160,99zł jednak kilka dni przed premierą wzrosła do 189,99zł. Inne podwójne longplaye Niemena wydawane w ostatnich latach ("czerwony album" i "Marionetki") kosztowały koło 120,00zł - czyżby na wyższą cenę tego albumu wpływ miał dodatkowy singiel? ...a może fakt, że tworzywo, na którym wytłoczono duże płyty, było barwione?
Załącznik:
empik.jpg

Opis, jakim wydawca reklamował wydawnictwo na stronie eMPiKu, brzmiał obiecująco:
Cytuj:
Limitowana, kolorowa reedycja legendarnego albumu Czesława Niemena „Idée fixe” jest wiernym odwzorowaniem albumu wydanego w 1978 roku. Wydawnictwo składa się z trzech płyt – dwóch LP oraz singla – to ponad 100 minut muzyki (!), wewnątrz znajduje się oryginalna wkładka z tekstami wierszy Norwida. (...) Komplet tych wyjątkowych winyli wytłoczyliśmy w gramaturze 180 a o jego brzmienie zadbał Kamil Karolak.

Słowa o wiernym odwzorowaniu reedycji względem oryginału zaostrzyły mój apetyt. Pozornie skromna szata graficzna wydawnictwa skrywała w sobie bowiem kilka smaczków i detali, które czyniły je wyjątkowym - począwszy od pozłacanego napisu na froncie (skany ani zdjęcia okładki nie są w stanie tego oddać!), przez obraz autorstwa Niemena zdobiący wnętrze rozkładanej okładki, na wkładce z tekstami w języku polskim i angielskim skończywszy. Mam w swoich zbiorach trzy oryginalne egzemplarze "Idée fixe", które różnią się nie tylko stanem zachowania, ale także jakością poligrafii - każdy posiada jakieś mniej lub bardziej irytujące wady dotyczące kolorystyki lub jakości wydruku. Dzieła dopełniłby współczesny remastering, gdyż oryginałowi brakowało nieco głębi, a wersji autorskiej z 2003 roku - choć niewątpliwie była krokiem we właściwym kierunku i to jej najczęściej słucham - spójności i konsekwencji. Z wymienionych powodów możliwość zakupienia współczesnej repliki tego albumu była dla mnie atrakcyjna, a jej kolekcjonerska forma uzasadniała nieco wyższą, niż przyzwyczaił nas do tego w ostatnich latach Warner, cenę.
Załącznik:
porownanie.jpg

Wystarczy rzut oka, aby stwierdzić, że zmienił się rozmiar i układ prostokątnej ramki z napisem zdobiącej front okładki - została ona wycentrowana, powiększona (rozmiar oryginalny: 85x76mm; nowy: 89x78mm) i zwiększono odstępy pomiędzy znakami. Grafika jest dwukolorowa, lecz w przeciwieństwie do oryginału, kontury napisu i jego obramowanie straciły swój złoty połysk (wpadają w brąz). Logo Polskich Nagrań znajdujące się u góry odpowiada kształtem temu z połowy lat '70, jednak na rewersie obwoluty znalazło się logo wykorzystywane współcześnie, nawiązujące stylistyką do drugiej połowy lat '60 - wydawać by się mogło, że to jedynie drobiazgi, ale jak ma się to wszystko do obietnicy o wiernym odwzorowaniu albumu...?
Załącznik:
logo_pn_awers.jpg
Załącznik:
logo_pn_rewers.jpg

Mam również pewne zastrzeżenia do jakości wydruku - podobnie, jak w przypadku poprzednich LP wznowionych przez Warner, miejscami pojawiają się graficzne artefakty w postaci siatki, widoczne szczególnie na żółtych obszarach obrazu znajdującego się na wewnętrznej stronie obwoluty. Aby nie rzucać słów na wiatr, proponuję spojrzeć na najbardziej problematyczny fragment z dystansu (naprzemiennie zamieszczam wersję z 2020 i oryginał):
Załącznik:
inside_2020_1.jpg

Załącznik:
inside_oryg_1.jpg

i w detalu:
Załącznik:
inside_2020_2.jpg

Załącznik:
inside_oryg_2.jpg

- cóż, jak widać na powyższym zestawieniu, mój egzemplarz "z epoki" również obarczony był pewnymi błędami, ale o zgoła innej naturze...

...ciąg dalszy nastąpi ;-)

:arrow: co z brzmieniem albumu?
:arrow: o co chodzi z tym singlem?
:arrow: czy warto wydawać blisko 200zł?


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn wrz 21, 2020 17:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 02, 2019 22:06
Posty: 25
Lokalizacja: Kołobrzeg/Warszawa
Dominiku,
to wiadomość tak fantastyczna, że ciężko mi w nią uwierzyć. Ale ponieważ wielokrotnie dałeś się poznać jako badacz tak solidny, jak skrupulatny, nie zwątpię w Twoje doniesienia i czekam wygłodniałą duszą na resztę opinii. Szczególnie interesuje mnie remastering; mam nadzieję, że rzeczywiście wydobyto brzmienie płyty z półmroku, w jaki wtłoczono je w latach 70. To w końcu wpłynie na to arcyważne pytanie przez Ciebie postawione - czy warto wydać prawie 200 zł.
Czekamy na reedycję CD. Chyba że decyzje o wydawnictwach winylowych mają pochlebiać słuchaczowi, z góry wrzucając go do grona wysmakowanych audiofilów (cóż jednak w sytuacji, gdy nie tylko bogacz wie, co to dobry smak?). Orientujesz się może, jak wygląda sytuacja w oparach serwisów streamingowych, jeśli idzie o "Idee Fixe"?

_________________
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy - praca, by się zmartwychwstało.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt wrz 22, 2020 12:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 15, 2009 10:15
Posty: 52
Lokalizacja: Bydgoszcz
Dominik jak zwykle dokonał szczegółowej analizy. Pozwolę sobie jeszcze ją uzupełnić. Mojego "firstpressa" kupiłem dokładnie 26.09.1978. Nowe wydanie odebrałem dzisiaj. Wrażenia z odsłuchu bardzo pozytywne. Wczoraj dla pełni obrazu słuchałem starego wydania. Nie będę pisał o niuansach brzmienia (nie jestem poetą), ale brzmienie nowego wydania jest naprawdę świetne i w pełni mnie zadowala.
Załącznik:
winyl.jpg

Dla wnikliwych: gramofon Daniel, wkładka Audio-Technica VM520EB, wzmacniacz Yamaha, kolumny Tannoy Mercury M2. Nie jest to może najwyższa półka, ale słychać wyraźne różnice.
Chciałem nawet napisać, że uzasadniają cenę, ale nie! Ta jest zbyt wysoka, a jej podniesienie jeszcze przed premierą o 30 zł to skandal i pazerność. jednocześnie zauważę, że u tego samego dystrybutora można nabyć reedycję podwójnego albumu Niemena Vol. 1 & 2 za 93,99 zł.

Co do wierności: pragnę zauważyć, że najmniej wierna jest reedycja singla. Nie wiadomo dlaczego ma mały otwór i została wytłoczona na prędkość 33, zamiast jak w oryginale na 45. Ewenement w skali europejskiej.
Załącznik:
single.jpg

Co do jakości poligrafii - za tę cenę jest po prostu fatalnie. Nie wiem dlaczego przeskalowano i zmieniono front, o czym już pisał Dominik, jakość samego skanu wewnątrz okładki pozostawia sporo do życzenia (nie usunięto nawet mory), zaś reprodukcja zdjęć umieszczonych z tyłu jest skandaliczna.
Załącznik:
1978.JPG

Załącznik:
2020.JPG

A i jeszcze jedno. Gdzie podziało się winylowe przeźroczyste etui z odchylanym skrzydełkiem? Czyżby oszczędności? :twisted:


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt wrz 22, 2020 17:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 02, 2019 22:06
Posty: 25
Lokalizacja: Kołobrzeg/Warszawa
Można jeszcze się zastanowić nad jednym: promocją i szumem medialnym (a w zasadzie jego brakiem). Jeśli ktoś byłby odpowiednio zainteresowany promocją reedycji płyt Niemena, w tym tego opus magnum, to moglibyśmy nawet w radiu usłyszeć o reedycji tych winyli. Tylko albo na Niemenie nikt nie chce, albo nikt nie może zarobić. Problem, myślicie, tkwi w tym, że wydawca uważa, iż zainteresowany czarnymi krążkami sam będzie dobrze wiedział, co to jest N.AE., albo na innej czarnej okładce dojrzy drobnym druczkiem "NIEMEN", bo po prostu się na tym zna - czy raczej na tym, że nawet dziś, po prawie pół wieku, muzyka Niemena jest nadal zbyt progresywna? Przecież nawet wielu młodym ludziom słoń (choćby i wymawiany przez "Ł" przedniojęzykowe) nie nadepnął na ucho i gotowi są oni czcić zachodnich rockmanów, nie wiedząc, jakiego syna wydała ich ojczysta ziemia? :D A może milczenie nad twórczością Niemena musi być już wieczne? Tylko "czemu, czemu i czemu"?
Mam nadzieję, że odpowiedzią nie jest tytuł zwycięskiej piosenki w premierach Opola 2020 - "no sorry...".

_________________
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy - praca, by się zmartwychwstało.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY