[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn gru 10, 2018 15:12

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn sty 23, 2006 16:01 
-
wielu z nas znalo niemena osobiscie i spotykalo sie z nim mniej lub bardziej regularnie

niektorzy rozmawiali z nim - badz zetkneli sie z nim - tylko raz

zachecam do podzielenia sie tymi przezyciami z innymi - moze i takimi ktorym nie bylo dane spotkac sie z nae osobiscie

sluchamy...


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt sty 24, 2006 14:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 858
Lokalizacja: Oborniki
Bardzo ciekawy temat, gratuluję Gasket! Nasłuchuję i nasłuchuję - a tu cisza. Ale czekam dalej - mam nadzieję - cierpliwie. Jaka szkoda, że nie miałem okazji... i mieć nie będę... by spotkać :N:...

Wieczór, chwila wypłeniona ciszą...

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt sty 24, 2006 15:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3180
Skoro jesteś Dominie taki niecierpliwy, to ja mogę zacząć.
Z :N: bezpośrednio zetknęłam się tylko raz, za kulisami koszalińskiego amfiteatru w 1977r. Byłam wtedy bardzo nieśmiałą nastolatką, w dodatku szaleńczo zakochaną w swoim Idolu. Było to bardzo krótkie spotkanie, bo z tego całego wrażenia nie potrafiłam wydukać nic sensownego, poza podziękowaniem za występ i prośbą o autograf. :N: uśmiechnął się i ucieszył, że tak mi podobało oraz podpisał mi zdjęcie, które miałam przy sobie. Jaka ja byłam wtedy szczęśliwa! :D
Zdjęcie i bilet z tego koncertu przechowuję zresztą do dziś.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr sty 25, 2006 14:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 09, 2005 7:42
Posty: 15
:twisted: Hallo
Ja poznalem osobiscie Cz.Niemena na koncercie we Frankfurcie nad Menem w 02.Czerwca.1994.
samo rozpoczecie koncertu bylo troche dziwne bo na wstepie
zaznaczono "..prosze nie robic zdjec i nie nagrywac bo natychmiast
przerwiemy koncert...".Kurcze poczulem sie od razu jak kryminalista.
Czy mistrz podejzewal ze na tej 300 osobowej salce w srodku Niemiec
posröd zabieganych emigrantöw siedzi potencjalny pirat muzyczny?
Co do nagrywania to moze jeszcze bylo to do zrozumienia ale zdjecia?
No nic.
Koncert byl bardzo fajny.Niemen prezentowal nagrania z Terre Deflorata
na poczatku a po przerwie stare "klasyki".
I wlasnie na tej przerwie udalo mi sie wejsc na zaplecze i z lekkim
przejeciem zapytalem sie o autografy.
Wyciagnolem moje wszystkie ksiazeczki Cd-wydano wtedy chyba pierwsze szesc .Troche sie zdziwilem bo Niemen najpierw bardzo podejrzliwie zaczol je ogladac.
I pyta sie gdzie je kupilem.Jak to gdzie-möwie-w sklepie w Polsce.
Hm,a na pewno.Ja na to -no a gdzie przeciez nie na targu.
Wtedy jeszcze nie wiedzialem o piractwie panujacym w polsce i o tym
ze faktycznie na targach lezaly stosy plyt Cd.
Na to Niemen lekko sie usmiechnol i zaczol podpisywac Cdki.
Przezornie mialem ze soba niezmywalny mazak.
I zeby rozluznic atmosfere zapytal sie czy nie chce kupic "M R"
wlasnie wydana na Cd.Jakos nie byla ona w normalnej sprzedazy.
Potem chwilke porozmawialismy o tym czy podoba mi sie nowa plytka.
Potem byla druga czesc koncertu.
Dodam ze napisalem wtedy recenzje tego koncertu do Tylko Rocka
ktöry ukazala sie we Wrzesniowym numerze .
Bylo to krötkie spotkanie ale pozostaje nadal w pamieci.
Niemen mial fenomenalny glos.Spiewal mocno jak za dawnych lat.
Jeden utwör spiewal acapella modulujac jakby bylo co najmniej
trzech artystöw na scenie.
To tyle.
Tiger88


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt mar 14, 2006 15:52 
-
Czemu tu nikt nic nie dodaje??? Od ponad miesiąca?????


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt mar 14, 2006 16:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
gasket pisze:
-
Czemu tu nikt nic nie dodaje??? Od ponad miesiąca?????


No właśnie -jestem niezmiernie ciekaw Gaskecie, czy spotkałeś się z :N: osobiście ?

Pogadałeś sobie ? A może nie miał czasu ? Nieładnie Cię potraktował ?

Proszę o szczera odpowiedź i deklaruję , że nie będę ironizował na temat Takiej odpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt mar 14, 2006 17:00 
Otóż miałem jedną prześmieszną przygodę związaną ze spotkaniem Niemena na krakowskim rynku. Jest jednak dosyć osobista i nie jestem pewien czy nadaje się na to forum. Jedna z hecniejszych przygód!!!
gasket
PS: Żadnego urazu stąd nie wyniosłem, jeśli Ci o to chodzi...
A jak tam Twoje spotkania z Niemenem? Czy rzeczywiście nie ma się czym chwalić?


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt mar 14, 2006 17:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
gasket pisze:
miałem jedną prześmieszną przygodę związaną ze spotkaniem Niemena na krakowskim rynku. Jest jednak dosyć osobista i nie jestem pewien czy nadaje się na to forum. Jedna z hecniejszych przygód!!!


Prosiłem o szczerość, a dostaję .. uniki pomieszane z kokieterią ....
Ejże.. - skąd nagle takie opory ?
Hecna przygoda ? Że niby co ?

O swoich spotkaniach z :N:-em pisałem już w różnych wątkach tego forum. Najmilej jednak wspominam pierwsze spotkanie i długie rozmowy telefoniczne (mimo, że nie było w nich wiele treści mogących zainteresować Userów tego forum).

Czyżbyś, Gaskecie, nie potrafił odpowiedzieć na proste pytanie :
Jak naprawdę wyglądało - Twoje z Nim spotkanie ?

P.S. Chyba Kolega z "krainy deszczowców" nie odpowie nam, więc proszę Innych Userów o kontynuowanie tego wątku ...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt lip 18, 2006 10:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 09, 2006 10:12
Posty: 332
Lokalizacja: Pobrzeże Słowińskie
Domin189 pisze:
Bardzo ciekawy temat, gratuluję Gasket! Nasłuchuję i nasłuchuję - a tu cisza. Ale czekam dalej - mam nadzieję - cierpliwie. Jaka szkoda, że nie miałem okazji... i mieć nie będę... by spotkać :N:...

Wieczór, chwila wypłeniona ciszą...
,,,nie ubolewaj nikt nie widział boską postać a wierzą w nią.,choć ostatnio B-16 skarcił wielu za to,że nie kierują słowa modlitwy do Boga tylko do człowieka-papieża.!!! To nie jest porównanie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw sie 17, 2006 17:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz cze 25, 2006 18:37
Posty: 4
Moja znajoma miala super kontakt z nim.Telefonowali raz w tygodniu i tez tak czesto byla u niego w domu i tak dalej.obecnie niemka.

moja mamusia siedziala z nim juz tez kiedys przy stole.ale to byly jeszcze czasy za komuny :wink: :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 11, 2006 23:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
W innym topicu Tadeusz pisze:
Liczę, że przeczytam tysięczny post Mark-a


P>S. Jeśli miałby to być kolejny post bez odpowiedzi, albo np. o polityce - to dziękuję, ale raczej- nie.
Polityki mam po dziurki w nosie na innych forach i portalach, a moich postów było tu i tak za dużo.

Natomiast tutaj z chęcią przeczytałbym jeszcze obiecany post o spotkaniu Gasketa z Niemenem, nowe posty w temacie Powitania , no i jeszcze 181-y Darka .. i setny Romana, kolejne Andrzeja, Maćka i Wireq'a i ciut dłuższe wypowiedzi Ewy, Piotra, Matta i Bitelsa.. Wszystkich nie wymienię.
Niedoceniony pozostaje wkład Szach'raja i słupskie działania Stanisława.
Będę z ciekawością czytał także posty RJW i Tadeusza, ale nie o sytuacji na Węgrzech i na Bliskim Wschodzie :wink:

Dziś właśnie mija 21 lat od dnia, kiedy miałem okazję poznać :N:-a.
Na zawsze zapamiętam woń tytoniu z fajeczki , przy pomocy której Czesław próbował wyciszyć swoje rozdygotane tremą i zmęczeniem po koncercie nerwy.
Pamiętam też smak coli, którą częstował nas przemiły Janek (menażer) i anegdoty, którymi ściągał Nas (z Koleżanką) na ziemię.

Była półgodzinna rozmowa o nowym repertuarze (T.D.), o śpiewaniu poezjiHerberta , o publiczności studenckiej . Mimo tej (wcale nie zdawkowej) wymiany zdań następnego dnia miałem wrażenie, że poznał mnie .. tylko dzięki rudym włosom koleżanki ze studenckiego radia :D.
Koncert w Auli UMK już nie był tak klimatyczny jak poprzednego dnia w kinoteatrze w Inowrocławiu. Pamiętam, że Czesław chciał spotkać się po tym toruńskim koncercie z Grzegorzem Ciechowskim.
Republikanin przyszedł (ale nie sam...) i po występie przekazał przez menażera wyrazy uznania (spodobało Mu się Począwszu od Kaina i Dziwny na bis). Gdzieś bardzo się śpieszyło Jego Pani...
Wtedy jeszcze nie udało Im się porozmawiać, ale trzy lata później Niemen z Żoną oklaskiwał świetny koncert Obywatela GC na festiwalu w Sopocie (1988), by znów po kilku latach spotkać się przy okazji obrad pewnej szacownej kapituły.

Czasem żałuję, że Producentowi G.C. nie było nigdy dane pracować nad płytą Tego :n: aszego Wspaniałego Wokalisty, Kompozytora i Muzyka...
Ale tylko czasem, btw :

.. nie żal nic, i żal tak wiele ..


Niniejsze Pi>S dałem też po to, aby zakończyć domysły z numerologią
:)

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: czw paź 12, 2006 13:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2641
Lokalizacja: Wrocław
Niemena widziałem na żywo tylko raz. Nie zamieniłem z nim wówczas, niestety, ani jednego słowa( miałem 19 lat i byłem nieśmiały ). Nie mówię tu o koncertach lecz o takim spotkaniu na wyciągnięcie ręki.
Był rok 1971: wieczorem wybrałem się z kolegami z akademika do"Pałacyku"- największego ongiś klubu studenckiego we Wrocławiu- nie wiedząc, że będzie występował tam Niemen. Staliśmy w hallu i nagle pojawił się jakiś facet - znajomy z widzenia- zapowietrzyło mnie, to był Niemen. We włosach miał damską spinkę. „Podchwyciłem” ten gadżecik i nazajutrz też miałem spinkę we włosach- a było ją do czego przypinać ( fryzura na krój Niemena), nie to , co dzisiaj. Nosiłem ją ( tę spinkę) przez całe studia. Było to bardzo wygodne, szczególnie przy pracy na desce kreślarskiej, i dodatkowo intrygowało wielu przedstawicieli starszego, nieco konserwatywniejszego, pokolenia. Jeden z profesorów zapytał mnie nawet na egzaminie, czy nie mam kłopotów z identyfikacją swojej płci. Później był moim promotorem, i o płeć już nie pytał. Bardzo miło go wspominam, wiele mnie nauczył.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw paź 12, 2006 20:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 25, 2004 20:26
Posty: 968
Lokalizacja: Poznań
Temat dla mnie bardzo ciekawy, ale dziś napiszę tylko krótko.
Czesława Niemena zobaczyłem po raz pierwszy z bliska 01.06.1970 r.Byłem wtedy nastolatkiem, znającym jego pierwsze 4 longplaye.
Poprosiłem go po koncercie z Faridą w Poznaniu o autograf na zdjęciu i ...mi odmówił :wink: , nic nie mówiąc oddając mi to zdjęcie z poważnym i chyba pogardliwym wyrazem twarzy ( Tak to wtedy odebrałem). Chodziło o to, że było to "pirackie" zdjęcie z fotoplastikonu ( niektórzy jeszcze wiedzą o czym mówię), które się jemu nie podobało.
I to był mój pierwszy z nim kontakt.Ale nie zraziłem się, nie gniewałem się na niego.Chyba wewnętrznie czułem, że na niego nie obrażę się nigdy.I tak rzeczywiście było przez cały czas naszych z sobą kontaktów.
Kończę ten pierwszy fragment.
Dodam jeszcze, że spotykałem się z nim i rozmawiałem prawie po każdym koncercie w Poznaniu lub Wielkopolsce, a chyba w 1990r. przeszliśmy "na ty"...
C.d.n


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 12, 2007 17:51 
Zmuszony przez milczacych na forum uzytkownikow, nie mogacych juz zniesc ustawicznego czepialstwa Markovitza, odloze inny projekt na bok i opisze w skrocie moja przygode na krakowskim rynku, w ktorej Niemen odegral niebagatelna role!

Otoz bedac mlodym i pieknym studentem spotykalem sie z dziewczetami... Bywaly okresy, w ktorych jedna blizsza znajomosc rozpoczynala sie, zanim jeszcze ta poprzednia zrobila sie mniej bliska.

TEGO dnia wybralem sie (za reke!) z moja, juz "byla", bliska znajoma do Palacu pod Baranami. Nie pamietam po co. W kazdym razie, w obszernym przejsciu, zobaczylem kierujaca sie w nasza strone moja "aktualna" bliska znajoma. Nie myslac wiele wyrwalem sie, i wybieglem na krakowski rynek... Zatrzymalem sie dopiero w Sukiennicach... Tam za jakis czas odnalazla mnie moja "byla" bliska znajoma. Zdziwiona nieco zapytala: "Co tak nagle wyleciales na Rynek?". Na co ja odpowiedzialem, ze wydawalo mi sie, ze widzialem Niemena.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 12, 2007 18:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Dziękuję. Wesoła historyjka- spodobała mi się :)

Czy to było jedyne Wasze spotkanie ? Może na jakimś koncercie N-a .. jakaś rozmowa.. nic :?:

Jeszcze raz - dziękuję.

M-tz 12 II 2007

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY