[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest śr lis 22, 2017 6:41

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 07, 2007 21:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 23, 2004 16:46
Posty: 440
szach' raj pisze:
- Efektem prawie dwuletniej współpracy jest płyta „Niemen Aerolit”, na której znalazła się zaledwie pierwsza część koncertu.


A co było w drugiej? Czy chodzi o poezje Herberta czy moze jeszcze jakies inne utwory? Jak wiadomo nic innego Herberta juz :N: nie nagral. A jesli chodzi o Norwida to moge przypuszczac, ze prezentowane wowczas utwory pojawily sie na Idee fixe. Chociaz pewnie juz w nieco zmienionych aranzacjach.

_________________
matt


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 07, 2007 21:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 22, 2006 16:23
Posty: 530
Nie wdając się w szczegóły, to było właśnie tak jak napisałeś. Dodatkowo grywali jeszcze utwory z Katharsis (przed wydaniem płyty). Pisałem już o tym, choćby na poprzedniej stronie...

_________________
Dziś, gdy Ciebie mi brak ...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: sob kwie 07, 2007 22:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 23, 2004 16:46
Posty: 440
Dziekuje za odpowiedz.

szach' raj pisze:
Pisałem już o tym, choćby na poprzedniej stronie...


Jak widac jeszcze sobie tego nie poukladalem :wink: (a pytanie zrodzilo sie tuz po przeczytaniu artykulu i okazalo sie ze nie jestem pewien odpowiedzi).


szach' raj pisze:
Dodatkowo grywali jeszcze utwory z Katharsis (przed wydaniem płyty).

Ciekaw jestem jak :N: wykonwywal utwory z Katharsis z innymi muzykami :twisted: :?: Chyba byly dosyc zmienione, jesli chodzi o aranzacje?
Chociaz probke tego typu grania mozna znalezc w koncercie 41 potencjometrów pana Jana - na tej podstawie mozna wysnuc wniosek, ze utwory byly podobnie wykonywane :).

_________________
matt


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn kwie 30, 2007 17:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 22, 2006 16:23
Posty: 530
Przed 20 tu laty współpraca Sławomira Kulpowicza z Czesławem Niemenem przyniosła światu album "Samarpan". Na okładce do wydania CD z 2005 roku Kulpowicz wspomina :
Pierwszy raz pojawiłem się w Bombay'u w 1978 roku, aby zagrać na festiwalu Jazz Yatra. Potem, przez wiele następnych lat, bywałem w Indiach dla Ducha i Muzyki. Tam poznałem wielu wspaniałych ludzi, którzy zmienili moje widzenie tzw. Rzeczywistości. Pierwszym był Mohindar, potem Harprit i MAA. (...)
W 1987 roku, kiedy nagrywałem "Samarpan", nikt jeszcze nie nazywał takiej muzyki jako "new age", chociaż była nią z pewnością... wyprzedzając czas... Pamiętam, jak wielki szum medialny ta płyta w Polsce wywołała... (...)
Wydarzeniem był również udział Czesława Niemena. Czesław był wraz ze mną na festiwalu Jazz Yatra. Mam wrażenie, że i on został " dotknięty" przez Indie
[świadczą o tym choćby indyjskie aranżacje, jak i próby medytacji - przyp. autora] Stąd naturalnym dla mnie było poproszenie Czesława, aby zechciał zaśpiewać tę " inną "muzykę. Jego niewiarygodny głos, osobowość i duchowość w pełni oddały te wibracje, które chciałem przekazać. Swego rodzaju nowum było pierwsze użycie komputera w studiu Polskich Nagrań dla powstania tego albumu (...).

_________________
Dziś, gdy Ciebie mi brak ...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt wrz 11, 2007 20:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Drodzy forumowicze,

nie znalazłem wielu informacji na temat współpracy Zembaty-Niemen, ale niewątpliwie w utworze "Piosenka o Maruśce" Niemen wykonuje wokalizę, którą dość wyraźnie słychać w tle...

http://www.allegro.pl/item243188702_zem ... i_2cd.html

może mi się tylko tak wydaje, ale Niemen wyraźnie pod koniec owej wokalizy śmieje się (:?: :!:) :D Sam utwór nie jest szczególnie wart uwagi, choć nie można pozostać obojętnym wobec interesującego głosu wokalisty.

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn paź 01, 2007 21:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Współpraca Budki Suflera i Niemena:

- Gdy słucham Jest taki samotny dom w wersji z waszej pierwszej płyty, mam wrażenie, że organowy wstęp ma klimat początku Bema pamięci żałobnego rapsodu Czesława Niemena.

Lipko: To był klimat tamtego czasu... Pożyczyliśmy od Niemena jego Hammonda i sami, z pomocą właściciela, musieliśmy dźwigać ten instrument po schodach.

- Jak to się stało, że Niemen wziął udział w nagraniu jednego utworu, suity Szalony koń?

Lipko: Na pewno był wtedy czołową postacią polskiej muzyki rockowej i była to dla nas swego rodzaju nobilitacja... Ale nie będę ukrywał, że chcieliśmy użyć instrumentu, który on posiadał - mooga... Czesław w worku go przyniósł, zagrał, było bardzo przyjemnie.

Cugowski: Współpraca z nim i nasza znajomość z Niebiesko-Czarnymi, to było coś, co teraz się już chyba nie zdarza. Niebiesko-Czarni na kilku trasach, które graliśmy razem, jakby przekazywali nam pałeczkę. Serdeczni, wspaniali ludzie. Wspominamy to z rozrzewnieniem w dzisiejszym zalewie tego rozwydrzonego chamstwa.


...oraz jej efekt ;)

http://polset.wrzuta.pl/audio/4AggX3kjY ... zalony_kon

w których momentach właściwie gra Niemen? Czy to chodzi tylko o wstęp?

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lut 13, 2008 16:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Całkiem przypadkowo (w miejscu najmniej do tego przeznaczonym - markecie "Piotr i Paweł") natknąłem się dzisiaj na wydawnictwo "FERMENT" (przecenione do 14.50 NZP - #1/2005).
Obrazek
Proszę poszperać w sieci tych sklepów - zapewniam - warto!
Dwie płyty CD "Księga liści" (Fryderyk 2004 i Najlepsza Folkowa Płyta Roku) oraz "Drzewo" grupy OSIAN - wydane w niespotykanej i rewelacyjnej szacie graficznej, a do tego prawie dwie godziny wspaniałej, improwizowanej muzyki i kilka związków z Niemenem.
Obrazek
Bo to i muzycy grający swego czasu z Niemenem:Sławek Kulpowicz - tu zajmujący się miksowaniem i masteringiem w swoim studiu DSD System, to również znani ze wspólnego muzykowania w Spodku - Janusz Janina Iwański i Mateusz Pospieszalski, ale także niezrealizowane plany koncertowe, jak miało to miejsce w przypadku Wojtka Waglewskiego.
A przypomnijmy sobie, że (co prawda nie na tych 2 płytach) z Osjanem grał również Anthimos Apostolis. Tomasz Stańko również.
Dowiadujemy się również takich ciekawostek:
Obrazek
Też uwielbiałem muzykę z tego longplaya ("Księga chmur"), ale ten fakt obecności Niemena podczas nagrywania tego koncertu był mi zupełnie nieznany. Niemen - wielbiciel Orientu - jak widzimy, to nie tylko Jazz Yatra, "Samarpan", wegetarianizm... Korzenie były dużo głębsze. Osjan zapewne też był jedną z odnóg tej fascynacji.
Warto to poznać.

(.)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob kwie 19, 2008 22:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
We wczorajszej Wideotece Dorosłego Człowieka (powtórka jutro w TVP Polonia) Bogusław Mec opowiadał o swoich kontaktach z Niemenem. Po zwycięstwie w Opolu'72 z piosenką "Jej portret" rozpoczęła się współpraca Meca z Polskim Stowarzyszeniem Jazzowym, a Czesław Niemen stał się niejako jego opiekunem i pierwszym pracodawcą. Zaprosił Meca do udziału we wspólnej trasie koncertowej po Polsce jako tzw. support. Mec wspomina swoją wielką tremę oraz to, jak Czesław dodawał mu otuchy przed występem...

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt wrz 15, 2009 19:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
ratajczak bogdan w Kalendarium Codziennym pisze:
A kontakty na linii Namysłowski - Niemen?

Obrazek

Było ich dosyć sporo.

(...)

Może ktoś podejmie temat?


Byłem 11.09 w poznańskim BlueNote na koncercie Zbigniew Namysłowski Quintet i miałem okazję, by zamienić kilka chwil z panem Zbigniewem; gdy podałem do podpisu płytę "Idee fixe" spytał tylko: "czy ja tu gram?"...

Namysłowski po zakończeniu współpracy po przygodzie we Włoszech (wg własnych słów) nie interesował się muzyką i dokonaniami Niemena. Jak zapytałem go, o okoliczności ponownego spotkania na sesji nagraniowej "Idee fixe" roześmiał się mówiąc, że to było ponad trzydzieści lat temu i on już nic z tego nie pamięta... A jak wspomniałem nagranie z "Idącej kupić talerz pani M." odrzekł, że taki tytuł owszem kojarzy, ale nic poza tym.

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt wrz 15, 2009 22:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Domin189 pisze:
miałem okazję, by zamienić kilka chwil z panem Zbigniewem; gdy podałem do podpisu płytę "Idee fixe" spytał tylko: "czy ja tu gram?"...
Namysłowski po zakończeniu współpracy po przygodzie we Włoszech (wg własnych słów) nie interesował się muzyką i dokonaniami Niemena. Jak zapytałem go, o okoliczności ponownego spotkania na sesji nagraniowej "Idee fixe" roześmiał się mówiąc, że to było ponad trzydzieści lat temu i on już nic z tego nie pamięta...


No widzisz Dominiku jak trudną materią są te zakulisowe wywiady?
Rozmowa z muzykami, a zwłaszcza tuż po koncercie, to trudna sztuka i w zasadzie, jeśli muzyka się nie zna osobiście, on niechętnie na nią przystaje, zwłaszcza, gdy temat tylko pośrednio go dotyczy.
Są to na ogół zdawkowe odpowiedzi, takie właśnie, jak uzyskałeś teraz.
Gdybyś z nim rozmawiał o jego dokonaniach i na dodatek przytaszczył kilka jego płyt do podpisania, lub był rekomendowany przez jego znajomego, być może byłaby szansa na rozjaśnienie pamieci naszego mistrza saksofonu.
A to, że Zbigniew Namysłowski mało pamięta okresu współpracy z Niemenem, prawdą chyba nie jest - przypomnij sobie choćby nie tak odległe czasy, kiedy z zapałem rozmawiał o Czesławie w studiu TVP Kultura w "Dniu Niemena", gdy miał interes do Pani Małgorzaty i prosił ją o swoje nagrania, zrealizowane przez Czesława, które on dokonał z Jasperem Vant' Hoffem.
Były też wspomnienia o trasie z Faridą...
Zatem chyba nie trafiłeś na dobry dzień Pana Zbyszka.
No cóż, zdarza się, ale nie trzeba się załamywać - to tylko przelotne spotkanie - drugi raz z pewnościa będzie już dużo łatwiej, ale najważniejsza była przecież muzyka, a ta chyba Cię nie zawiodła?

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 14, 2009 17:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 442
Lokalizacja: Jelenia Góra
Co do Zbigniewa Namyslowskiego i Czesława Niemena to wydaje mi się,iż sprawa wygląda następująco.Otóż odnoszę wrażenie,ze ich wspólne muzykowanie było bardziej znaczące dla Niemena niż dla Namyslowskiego.W końcu jedna z najważniejszych płyt "Niemen Enigmatic"nosi wyrażnie piętno Z.Namyslowskiego,ktory był kierownikiem muzycznym ówczesnego zespołu Niemena.Do dziś ta płyta,i slusznie ,jest uznawana za jedną z najwazniejszych w historii polskiej muzyki rozrywkowej.W dyskografii Namysłowskiego ta płyta nie jest już tak znacząca.Trzeba wziąść pod uwagę,iż przełom lat 60-tych i 70-tych to czas dla muzyki bardzo szczególny.To chyba apogeum rozwoju muzyki rockowej a zarazem czas mariażu tej muzyki z jazzem.Te próby,mniej lub bardziej udane ,wychodziły zarówno ze strony jazzmanów/"Bitches Brew "Davisa/jak i muzyków z kręgu rocka/chocby dokonania zespołu Blood sweat and tears/.Podobie działo się na podwórku polskim.Po latach te dokonania oceniane są bardzo różnie.Są wprawdzie fani Davisa,któyrzy uwielbiają ten "elektryczny"okres jego twórczości jednak większośc,zwłaszcza tych otroksyjnych wyznawców tej muzyki,bardziej cenią jego dokonania z końca lat 50-tych i poczatku 70-tych.Paradoks myzyki z pod znaku jazz-rock wynika często z tego,iż dla jazzfanów ta muzyka jest zbyt rockowa a dla fanów rocka zbyt odległa od rockowego mainstreamu. Zbigniew Namyslowski to jazzman z krwi i kości,oddany tej muzyce jak mało który polski muzyk.Ja się nie dziwie,iż nie rozpamiętuje w sposób jakiś szczególny wspólpracy z Niemenem.Dla niego to był tylko epizod w karierze a dla Niemena to kluczowy etap jego kariery/w każdym razie na pewno poczatek tego etapu/.Istota bycia artystą to nie oglądanie się wstecz tylko ciągły marsz do przodu.A poza tym to było tak dawno...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob gru 19, 2009 18:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Kiedy zapytano Zbigniewa Namysłowskiego jaki miał wpływ jako kierownik muzyczny na muzyczne oblicze muzyki Niemena... odpowiedział ...żaden.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob gru 19, 2009 19:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Nie wiem Andrzeju kiedy padła taka odpowiedź ze strony Namysłowskiego i w jakiej okoliczności mógł wyrazić taką opinę, ale przecież my wiemy doskonale jak wysoko cenił go sam Niemen i to zaprzecza temu stwierdzeniu.
Znamy kika utworów Niemena nagranych z udziałem Namysłowskiego i jasno widać (słychać) o ile uboższa byłaby ta muzyka bez znakomitych solówek tego saksofonisty i sporadycznie organisty.
Traktuję to raczej w kategoriach wypowiedzi nacechowanej...nadmierem skromności lub chęcią dystansowania się od tego okresu jego muzykowania.

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob gru 19, 2009 19:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Bogdanie, Twoje argumenty w niczym nie zaprzeczają tej wypowiedzi Namysłowskiego. Przecież grał z Niemenem.

Namysłowskiemu w tej wypowiedzi chodziło o stwierdzenie, że Niemen sam decydował o tym jaką muzykę grają.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob gru 19, 2009 20:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Andrzej Mróz pisze:
Namysłowskiemu w tej wypowiedzi chodziło o stwierdzenie, że Niemen sam decydował o tym jaką muzykę grają.


Sam nie decydował - przynajmniej nie zawsze. Tak było w Grupie Niemen i wcześniej w ramach Niemen Enigmatic. Skoro dawał wolną rękę muzykom w kwestii aranżacji, kompozycji, czy improwizacji, to znaczy godził się na w s p ó ł t w o r z e n i e muzyki (a więc jej o b l i c z e ), którą firmował swoim nazwiskiem.

Wrócę w tym miejscu na moment do wywiadu Włodzimierza Kleszcza z Czesławem Niemenem, który pracowicie spisał swego czasu Mackie_Messer :

:arrow: viewtopic.php?f=7&t=509&p=1674&hilit=stary+Namys%C5%82owski+stary#p16742. piosnka"

W.K.: - Panie Czesławie, co chwila wraca tutaj do pana Zbigniew Namysłowski. Jest to jednym z naszych , ja wiem, no starych mistrzów, profesorów, twórców polskiej fali jazzu.
C.N.: - Dlaczego stary?
W.K.: - No wiem, przepraszam, ale przełom lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych, okres bardzo twórczy..
C.N.: - Dobrze, ale Namysłowski jest ponadczasowy i tutaj nie można mowic o starym, młodym, wszystko jedno.
W.K.: - To prawda, ale ilu muzykow wyuczył, na przyklad, ile zespołów z nim grało...
C.N.: - To nie ma znaczenia. Namysłowski to jest Namysłowski.
W.K.: - No wie Pan, troche ma znaczenie.
C.N.: - Namysłowski przychodził na nagranie, nie wie, co ma nagrywać [smiech]. Odtwarzamy... "Wiesz Zbyszek, tu masz fragment do zagrania". Bierze sax i dmie. No i pięknie!

A zatem ten wpływ był. Niemen niczego Namysłowskiemu nie sugerował. Wskazał miejsce, które ten ma "wypełnić" dźwiękiem i ten robił to, co świetnie potrafi - improwizował na zadany temat.
Czyż to nie jest wpływ na muzykę?
Pewnie, że jeżeli chodzi o fascynacje Niemena np. rhytm and bluesem i soulem w tzw. "okresie włoskim", gdy Namysłowski objął funkcję kierownika artystycznego w Niemen Enigmatic, nie był w stanie tego zmienić na tyle, aby zespół zaczął grać formy czysto jazzowe, bo Niemen przecież nie był muzykiem jazzowym i nie miałoby to sensu, ale sporo elementów tej muzyki zdołał zaszczepić i tego nie można kwestionować.

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY