Niemen Aerolit
https://niemen.aerolit.pl/forum/

Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski . Wspominki.
https://niemen.aerolit.pl/forum/viewtopic.php?f=15&t=1900
Strona 1 z 3

Autor:  Romuald Juliusz Wydrzycki [ czw sie 06, 2009 17:30 ]
Tytuł:  Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski . Wspominki.

Otwieram drzaca reka nowy temat .
Przypadkowo wpadl mi do glowy .
Kazdy z nas sympatykow :N: na pewno gdzies kiedys odnotowal pewne fakty , sytuacje , zdarzenia dotyczace jego osoby .
Moze to byc ciekawe mam nadzieje . :)

Autor:  Romuald Juliusz Wydrzycki [ pt sie 21, 2009 7:58 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

No i co . Cisza ? Czy tylko ja mam odwage ruszyc temat . Chyba tak . :o

Autor:  wladek [ pt sie 21, 2009 10:56 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

no właśnie gdzie te zapiski...... :cry:
Z mojej wątpliwej pamięci :N: wpadł po powrocie z Italii do Cioci Moniki M.z d.W. moje ciocie i wujkowie pytali się :N: co sądzi o poczynaniach piosenkarskich pp Santor, Połomskiego i innych ówczesnych wielkich piosenki :N: odpowiedział że oni źle śpiewają.Moja ciocia Zosia oświadczyła przdrzeźniając Go najlepiej śpiwa on i chór z PGR.
:N: wymienił kilka zupełnie nieznanych mi nazwisk, sądzę że byli to wykonawcy soul, których tak bardzo cenił.Poprawona literówka.

Autor:  Stach [ pt sie 21, 2009 16:02 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Romuald Juliusz Wydrzycki pisze:
No i co . Cisza ? Czy tylko ja mam odwage ruszyc temat . Chyba tak . :o

Bardzo chętnie " opowiem" moje zapiski... w rozmowie z Tobą, gdyż na forum, po doświadczeniach nie mam odwagi.

Autor:  cleoppatra [ pt sie 21, 2009 16:02 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Pani Ewa zamieściła artykul z pisma "AGORA".
A w nim taki kawalek wspomnien Pani Maryli Rodowicz.

Obrazek

Prawda to czy falsz - ze zacytuje pytanie z innego tematu?
Pan Adam Halber w swej doglebnej analizie "inspiracji artystycznych" Niemena - poszedl chyba za przykladem Kazimierza Przerwy-Tetmajera "Jak kwiatem kazdym slowem twym sie piszcze" - wprost nie mogl sie nasycic tym zwrotem (zacytowal go kilkakrotnie w swym dociekliwym artykule muzykologiczno-biograficznym z zapalem godnym sztubaka, ktory dorwal sie do kredy i wypisywal go po kryjomu na plotach), rzekomo STANDARDOWYM i uzywanym po wielokroc w stosunku do tej, ktora spiewala, jak bardzo chciala dama byc.
Pan Romuald Juliusz Wydrzycki doskonale znal swego stryjecznego brata.
Przez kilkadziesiat lat bywal obok niego i znal go jak nikt inny.
Mam wiec do niego pytanie, czy faktycznie Pan Czesław Niemen uzywal standardowo i po wielokroc takiego zwrotu w zyciu prywatnym, a zwlaszcza w stosunku do dam?

Autor:  Stach [ pt sie 21, 2009 16:14 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Również się nad tym, tylko chwilę zatrzymałem ...i przeszedłem dalej i to zwyczajnie o...łem.

Autor:  Ewa [ pt sie 21, 2009 16:16 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

W takim razie przypomnę fragment nieistniejącego już niestety bloga Macieja Radziejewskiego dotyczący wydarzenia po koncercie w Erewaniu.
Cytuj:
EREWAN

KONCERT W EREWANIU. 1976 MOZE 77 DOJECHALISMY NA STADION W ODKRYTYCH LIMUZYNACH. MILICJA NA MOTORACH W PRZODZIE, PRAWIE JAK BEATLESI W NY.
PO KONCERCIE, KOMENDANT MILICJI (PONAD 2 METRY) ZAPROSIL CZASLAWA I EKIPE NA PRZYJECIE WESELNE SYNA. WIEC TA SAMA OBSTAWA MILICJA NA MOTORACH W PRZODZIE. STOLY WESELNE W KSZTALCIE PODKOWY - PARE TAKICH - PEWNIE PO 100 LUDZI PRZY KAZDYM. WIEC JEMY, PIJEMY, WESOLO. GENERAL MILICJI UPODOBAL SOBIE MNIE I CALY CZAS ZE MNA GWAZYL.(PEWNIE ZNAL MOJEGO OJCA - PULKOWNIK MILICJI NA SLASKU, ALE O TYM WIECEJ W NASTEPNYM ROZDZALE)
KIEDY CHWILA DOJRZALA NASZ GENERAL WYSTAPIL Z PROSBA.
PROSZE, ABY CZESLAW ZASPIEWAL NA SZCZESCIE MOJEGO SYNA.
RZUCIL HASLO I POSZEDL. WIEC TERAZ JA MUSZE PRZEKONAC CZESLAWA ZE WYPADA. CZESLAW: NI HUJA NIE SPIEWAM
GENERAL WRACA PARE RAZY I CIAGLE TO SAMO: NI HUJA NIE SPIEWAM.
GENERAL BIEZE MNIE NA STRONE I MOWI. TU JEST CALE MIASTO,
JA TU JESTEM NAJWAZNIEJSZY I TO DLA MNIE POLICZEK. SPYTAJ CZESLAWA CO CHCE - NARKOTYKI, 16 LETNIE DZIEWICE, WSZYSTKO DOSTARCZE, ALE ON MUSI ZASPIEWAC. I POSZEDL. WIEC JA ZNOWU, CZESIEK SPIEWAJ, A CZESIEK: NI HUJA.
WRESZCIE GENERAL NIE WYTRZYMAL I MOWI. PRZYJECHALISCIE NA
KONCERT Z OBSTAWA JAK KROLOWIE, PRZYJECHALISCIE NA WESELE
JAK BEATLESI, TERAZ WROCICIE DO HOTELU NA PIECHOTE I
DOSTANIECIE PIEKIELNY WPIERDOL. I POSZEDL. I ZNOWU JA, JAK LISTONOSZ I MOWIE: CZESIEK SPIEWAJ ALBO NAS TU ZMALTRETUJA.
TYM RAZEM CZESIEK ZROZUMIAL ZE TO NIE ZARTY. DALI MU GITARE ELEKTRYCZNA, W TAKICH KOLORACH ZE NAWET NA HAJU TAKIEJ NIE ZOBACZYSZ. W CZASIE JEGO MINI-RECITALU, NASZ JAREK JAKIMOWICZ ZROBIL PARE ZDJEC POLAROIDEM. CZESLAW GONIL GO DLUGO, ZEBY ZNISZCZYC TE FOTKI.

Autor:  cleoppatra [ pt sie 21, 2009 16:37 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Pani Ewo.
Moi Bliscy znaja te wypowiedz Pana Macieja Radziejewskiego. :)
Ale przeciez to bylo w meskim gronie i przy alkoholu, a do tego Pan Maciej :) ma swoisty sposob narracji - prosze to wziac pod uwage, cytujac bloga (Pan Maciej go z jakichs powodow zamknal - moze wlasnie z tych?).
To, co z taka luboscia cytuje Pan Halber (ponoc za Pania Rodowicz o roku 1974 ? :mrgreen: ), to nie ta sama sytuacja.
Ta byla wypowiadana na trzezwo w mieszkaniu, w ktorym byla juz ponoc zona i mala corka (sic!) :mrgreen: .
No i wypowiedz skierowana byla do kobiety.
Wyobraza sobie Pani, aby Pan Czeslaw takim jezykiem poslugiwal sie w domu?
Jakos nie daje temu wiary.
Brzydzil sie wulgarnoscia i czesto o tym mowil.

Cos mi wyglada na to, ze zbyt mocno wierzy Pani Ewa w słowo pisane.
Tylu bzdurnych zdan, jakie wysmarowal w swym "odkrywczym" :mrgreen: artykule Pan Halber dawno nie czytalam.
I takiemu gostkowi Pani Ewa zaufala?
Dziwne, ale rozumiem i czekam na kolejne odpowiedz innych.

Autor:  wladek [ pt sie 21, 2009 17:00 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

:N: żył 64 lat, był okres, że palił papierosy,fajkę,spożywał alkohol,używał wulgaryzmów, jadł mięso był zwyczjnym człowiekiem

Autor:  cleoppatra [ pt sie 21, 2009 17:13 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

wladek pisze:
był zwyczjnym człowiekiem

...i to co robil najlepiej, to klal jak szewc.
Standardowo! I... niejednokrotnie. Zwłaszcza w stosunku do Pani Maryli Rodowicz
Czyzby Pan Wladek zostal nawiedzony przez "niekestionowany autorytet Niemenologiczny" - Pana Adama Halbera?
Przykro to czytac.

Autor:  Markovitz [ pt sie 21, 2009 18:41 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Hola, hola :)

Na wiedzę o człowieku nakłada się wiele zdarzeń, spotkań i rozmów przefiltrowanych przez naszą własną wrażliwość i sposób narracji. Nie bardzo zrozumiałem o czym Cleoppatra chciałaby w tym wątku przekonać dyskutantów..?
Chyba nie o tym, że w ogóle nie zdarzało mu się przekląć.. ?
Nie bardzo mam ochotę nawiązywać do relacji red. Halbera, bo nie lubię dziada :twisted:
Ale mogę uwierzyć, że Czesławowi wyrwało się kiedyś łacińskie mięsiwo w sytuacji zawodowej. Nawet w rozmowie z koleżanką, jaką przecież była popularna Mańka.
Pragnę też przypomnieć, że mimo formułowanych przez Niemena zastrzeżeń dotyczących zwykle polityki - Czesław wielokroć publicznie wyrażał wielkie uznanie dla dokonań i osoby wielkiej gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej Pani Maryli Rodowicz 8)

Autor:  Ewa [ pt sie 21, 2009 19:26 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

cleoppatra pisze:
Cos mi wyglada na to, ze zbyt mocno wierzy Pani Ewa w słowo pisane.
Tylu bzdurnych zdan, jakie wysmarowal w swym "odkrywczym" :mrgreen: artykule Pan Halber dawno nie czytalam.
I takiemu gostkowi Pani Ewa zaufala?

A czy ja powiedziałam, że wierzę w we wszystko, co napisał pan Halber??? Dla mnie nie jest on żadnym znawcą Niemena, czego zresztą dał dowód w swoim artykule.
Wkleiłam ten artykuł głównie ze względu na słowa Maryli Rodowicz. Skoro ona tak zapamiętała ich rozmowę, to całkiem możliwe, że tak było. Z Marylą Czesław był bardzo zaprzyjaźniony, więc mógł z nią rozmawiać swobodnie, mógł też przy niej zakląć. Nie widzę w tym nic szczególnie nagannego, choć wiem, że niektórym burzy to wyidealizowany obraz Niemena. :wink:
Zresztą niektóre damy też przeklinają. Nie wiem jak Maryla, ale taka Kalina Jędrusik na przykład klęła jak szewc i ponoć robiła to z dużym wdziękiem. :wink:
A żona i córka Czesława wcale nie musiały być przy tej rozmowie obecne. Nie sądzę, żeby przy nich Niemen używał takiego języka.

Autor:  wladek [ pt sie 21, 2009 20:26 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Pan Władek spotykał się na gruncie rodzinnym z :N: i :N: nie zawsze wysławiał się czystym językiem literackim i Pan Halber nie ma nic do rzeczy.Był tylko człowiekiem a nie pomnikowym ideałem
FANATYCY :N: WYLUZUJCIE!!!

Autor:  Romuald Juliusz Wydrzycki [ pt sie 21, 2009 21:48 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski .

Wielokrotnie podkreslalem juz wczesniej ze CJNW byl po prostu czlowiekiem tez , a nie tylko tym jakim chca go widziec na ogol znaawcy .
Wystarczy posluchac jak w tramwaju klna dziewczeta , lepiej albo gorzej od chlopcow .
Wiec nie wymagajmy za duzo .
Troche niezrecznie mi pisac , cos nie bardzo ze mna . Lagodnieje , moze to juz blizej niz dalej .
Ja klac lubie choc wiem ze nie powiniennem .
CJNW tez bardzo lubil , ale to raczej byly napady w wyjatkowo wyluzowanej atmoswerze .
Wracajac do kobiet to sama pani od talerza mowila ze czasem lubi zaklac , zapalic papieroska i wypic kieliszeczek wodki . W koncu nic w tym dziwnego . Bo to tylko czasami . A nalogi jesli sie nad nimi panuje sa calkiem , calkiem . :)

PS Widze ze temat wystartowal i to moze dobrze . Nalezy chyba , trzeba dopisac do tematu Wspominki . Ja obiecuje slowo pisane dawno dawno temu , ale czekam na wlasna ochote , no i czas .

Autor:  cleoppatra [ czw sie 27, 2009 9:47 ]
Tytuł:  Re: Dzienniki . Pamiętniki . Zapiski . Wspominki.

Przejmujacy obraz przemijania pamieci o ludziach - to filmy o Marcie Mirskiej zamieszczone na YouTube.
Na jednym z nich, schorowana i zapomniana przez swych "przyjaciol" pani Marta Mirska wspomniala o Maryli Rodowicz i Czeslawie Niemenie - (poczatek okolo 6:47 minuty)
Mowiła o prawdziwosci i braku fałszu w Maryli.
...A Niemen?
A propos Niemena. Niektorzy go nie moga słuchac..., że on jak to wezmie, to tego, to tego...
No dobrze. Ciągnąc, wyc, to wyc, ale spiewac...?
On zawibruje, to dreszczyk mi po skorze przechodzi.
A skoro mi dreszczyk przechodzi, to jest dobre.
Bardzo kontrowersyjny. On nie wszystkim sie podoba.
Ale ja jestem nim zachwycona.
Bo to jest całą gębą - że tak powiem - MUZYK!


:arrow: MARTA MIRSKA - OSTATNI DOKUMENT cz. 2

Strona 1 z 3 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/