[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest ndz sty 26, 2020 1:09

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 323 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 22  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 11:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3374
Nie rozumiem, na co się Maćku oburzasz..? Od setek lat krytycy grzebią w życiu artystów, żeby dociec źródeł ich życiowej postawy i artystycznych inspiracji, więc chyba ma to jednak związek z dokonaniami artystów..? To samo dotyczy dziennikarzy, autorów tekstów piosenek, organizatorów życia muzycznego.

Im więcej stawiasz wykrzykników, tym bardziej jestem przeświadczony, że sam nie jesteś wolny od wątpliwości, czy Twój argument będzie aby wystarczający. Coś jednak było na rzeczy w tym, że np. o zaproszeniu SBB do ZSRR nikt z decydentów nawet nie pomyślał...? I chyba słusznie, bo co by sobie towarzysze radzieccy pomyśleli o naszej młodzieży widząc zarośniętych muzyków grających jakąś wynaturzoną i niezrozumiałą dla aktywistów muzykę..? Co do Skaldów - albo nie było takich obaw, albo my o nich nie wiemy.

Tadeusz pisze:
Każde drgnięcie obcasa w takt muzyki, nawet w Kołobrzegu, pozwalało zapomnieć o szarzyźnie PRL-u

O szarzyźnie być może pozwalało zapomnieć mieszkańcom Kołobrzegu i kuracjuszom (wreszcie coś się działo), ale nam przed telewizorami przy tej okazji próbowano wcisnąć sporą dawkę ideologicznego kitu.

Każdy ma swoje racje, ale czasem nie wczytujecie się w posty dyskutantów i brak mi w tej dyskusji półcieni, a one są nieodzowne do oceny niektórych postaw i zjawisk. Inaczej zapatruję się na Czesława śpiewającego pieśni rosyjskie od czasów szkolnych, a inaczej na Andrzeja Zielińskiego, który chcąc wyjść na przeciw rosyjskiej publiczności decyduje się wykonać tam swoje hity przetłumaczone na ich język.
Inaczej odbieram czwórkę z Piosenkami wojskowymi Skaldów, bo wiem że mogli mieć sentyment do wojska z racji profesji ojca, a już zupełnie inaczej oceniam specyficzny "Dialog", w którym przejęty wizją przyjaźni polsko-radzieckiej Niemen zestawił w jedną całość wiersze poetów rewolucyjnych i tak pomyślany utwór trafił na kasetę wydaną z okazji Dni Kultury Polskiej w Moskwie. To był duży błąd.

Macie rację, że na kompromisy szli w większym, czy mniejszym stopniu NIEMAL WSZYSCY wykonawcy estradowi. Gdyby nie szli, to mogłoby dla nich zabraknąć miejsca tak na ogólnopolskiej scenie (trasy, festiwale), jak i w państwowych studiach nagraniowych, nie mówiąc już o najdotkliwszej z kar- tj.: zakazie wyjazdu na kontrakty zagraniczne.

Teraz coś do Veritona: co prawda Breakout nie wystąpił na festiwalu w Kołobrzegu, ale sposób, w jaki wybrnął z zaproszenia na tę imprezę również może budzić wątpliwości. Oddajmy głos T. Nalepie, który tak opowiadał o tym Wiesławowi Królikowskiemu:

-Nigdy nie byłem nigdzie wzywany. Oczywiście jakieś głupie sprawy były. Jak na przykład w początku Breakoutów zaproponowano, abym wystąpił na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej. Powiedziałem dyplomatycznie: "Bardzo chętnie, ale w tym czasie będę zagranicą". A (...) dyrektor tego festiwalu odpowiedział: "To ja panu załatwię, że pan za granicą nie będzie."
Poszedłem wtedy do kogoś, kto miał różne wejścia, i odkręcił to.
Takie rzeczy się zdarzały
(Wiesław Królikowski "Tadeusz Nalepa. Breakout absolutnie").

Maciek wielokrotnie na forum zżymał się na Królikowskiego, a przecież nietrudno dociec, że w niektórych ocenach ów redaktor z "TERAZ ROCKA" po prostu podzielał poglądy Tadeusza Nalepy, którym był zafascynowany. Oto przykład z tej samej książki - Nalepa tak wspomina koncert z ulubionym zespołem Maćka:

-Zagraliśmy razem ze Skaldami- nie byli dla mnie żadnymi rockmanami, ale szanowałem Zielińskich jako bardzo dobrych muzyków- i Andrzej Zieliński od razu odpadł na punkcie Skrzeka. Taki niepozorny chłopak, a grał na tym basie, co trzeba.

Od siebie dodam, że Nalepa nie uważał za zespół rockowy także Beatlesów wytykając muzykom knajpiane granie na początku kariery. Co ciekawe swój zespół Blackout też dezawuował knajpianą legendą, choć tu akurat miał sporo wyrozumiałości dla swoich poczynań :)

Z książki Królikowskiego "Tadeusz Nalepa. Breakout absolutnie" dowiedziałem się także, że ostatni koncert pod szyldem Breakout miał miejsce jesienią 1981r. w sali spółdzielni mleczarskiej w Karczewie... Datą graniczną dla popularności idoli pokolenia lat 60. był niestety początek lat 80...

Skaldowie w tym czasie wyjechali na koncerty do klubów polonijnych w Stanach Zjednoczonych, gdzie Andrzej Zieliński postanowił zostać na dłużej. O ile wiem, to Jacek Zieliński reaktywował grupę w 1986r. (tak podaje w "Leksykonie PMR" Ryszard Wolański).

I tu moja uwaga do Maćka - pisałem wcześniej o filmie "Partia, pieniądze, rock'n'roll" a nie o późniejszym dokumencie Leszka Gnoińskiego! W tym pierwszym filmie Skaldom umożliwiono wypowiedzi (do których nawiązywał zresztą Veriton).

A co do rzeczywistości klubów polonijnych w USA to (podobnie jak trasy po ZSRR) miały jeden zasadniczy szkopuł: trzeba było tam czasem (czasem za często) wypić, z czego nic dobrego nie wynikało. Stąd też Niemen tak często w udzielanych przed koncertami wywiadach podkreślał, że jest abstynentem.

Nalepa, Niemen i SBB stylistycznie dosyć daleko odbiegali od wzorca artystycznego hołubionego w mediach w latach 70. Później ich kariery estradowe posypały się tak z powodu wyborów artystycznych (dalekich od nowych mód), jak i ze względów organizacyjno-menażerskich. Miałem zastrzeżenia do festiwalowych występów Skaldów (nie tylko w Kołobrzegu), ale jeszcze bardziej miałem za złe "Dialog" Niemena z "czynnikami życia kulturalnego" - jak sam eufemistycznie to określał. Niechętnie wracam do olimpijskiej płyty Breakout nagranej z myślą o Igrzyskach olimpijskich w Moskwie (akurat od tego pomysłu St.Cejrowskiego wykręcili się i Niemen, i SBB). Ale to zloty i upadki składają się na prawdziwą historię naszych artystów i historię muzyki popularnej.

Uprzedzam nerwowe reakcje w stylu: występowali nie tam, gdzie powinni, bo co mieli robić ..? i takie były czasy, czy mieli się powiesić..? - tak do końca nie wiem, czy nasi ulubieni muzycy dokonywali właściwych wyborów.

Wiem, że świetnie zapowiadająca się 74 Grupa Biednych zapłaciła naprawdę wysoką cenę za swój sprzeciw wobec totalitarnego ustroju. Balladzista Jan Krzysztof Kelus również nie poszedł na kompromisy i w efekcie utrzymywał się długi czas z ryzykownego zbioru szyszek.

Czy tak bezkompromisowa droga była właściwa dla takich muzyków jak Nalepa, Niemen-Wydrzycki, czy Zielińscy..?

Od wieków sztuka miesza się z polityką, czy tego chcemy, czy nie.

Warto te zależności sobie uzmysłowić i czasami o tym podyskutować - ale spokojnie!

PS> 1 Kilka dni temu Andrzej Zieliński gościł w radiowej Jedynce. Oto link do strony => Polskiego Radia

PS> 2 Po 50 latach kariery nie dostrzegam u Skaldów nawet odrobiny megalomanii i pozerstwa 8)

PS> 3 Trailer filmu "Partia, pieniądze, rock'n'roll" z TV Kino Polska, gdzie go często pokazują => link do You Tube.

PS> 4 Kolega wynajmował pokój u cenzorki. Śmiała się z tych samych rzeczy, które w pracy tępiła w publikacjach...

_________________
:N: - "Status mojego ja": Uprzejmie nie proszę, zażaleń nie wnoszę.


Ostatnio zmieniony śr kwie 02, 2014 13:20 przez Markovitz, łącznie zmieniany 8 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 12:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2721
Markovitz pisze:
Cytuj:
O szarzyźnie być może pozwalało zapomnieć mieszkańcom Kołobrzegu i kuracjuszom (wreszcie coś się działo), ale nam przed telewizorami przy tej okazji próbowano wcisnąć sporą dawkę ideologicznego kitu.


Jasne - zawsze próbowano i próbuje się też dzisiaj wciskać kit; taka parszywa właściwość władzy. Zmieniły się jedynie metody i kolor kitu. Tę dawkę kitu, jak to ładnie nazwałeś Markovitzu, połykali jedynie bezmózgowcy, których zawsze jest pokaźny odsetek w każdym społeczeństwie i w każdej epoce. Tym bym się jednak nie przejmował. Ważną sprawą jest natomiast sposób w jaki kiwało się nadgorliwych towarzyszy z cenzury.

Byli też całkiem normalni ludzie i wśród cenzorów

Obiła mi się o uszy pewna historia ( tu mogę pomylić nazwiska, ale nie meritum sprawy ) jak to nie chciano zgodzić się na wydanie książeczki o Niemenie autorstwa Wacława Panka. Sam cenzor ubolewał nad tym, że nie może jej "puścić", ale poradził aby dołożyć jedną stronę bez nazwiska Niemena i zamieścić ją jako pierwszą, a dalej niech będzie o Niemenie, ile tylko autor jest w stanie napisać. I co - czy tego cenzora należy "doglebić" za to, że pracował w cenzurze ?!! Sami dajcie sobie na to pytanie odpowiedź.

_________________
Grzeszmy na ziemi, bo w niebie nie pozwolą na to.
(moja dewiza, którą stosuję )


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 14:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
Markovitz pisze:
Im więcej stawiasz wykrzykników, tym bardziej jestem przeświadczony, że sam nie jesteś wolny od wątpliwości, czy Twój argument będzie aby wystarczający.


Marku, mylisz się, bo ja nie mam żadnych wątpliwości i nawet jestem pewny, że większość ludzi myślących również. Po prostu staram się pisać, że zrozumieniem, ale czasmi okazuje się, że łatwiej już nie potrafię :)

Możesz mieć swoje wątpliwości, które raczej wynikają z twoich przekonań politycznych, a nie rzeczywistości. Jednak to nie zarzut, bo każdy ma prawo do swoich sądów i Skaldowie mogą Ci się nie podobać. Mnie natomiast nie podoba się ciągłe biadolenie nad "biednym" C.N., który po pierwsze sam w większości świadomie prowokował owe sytuacje, a później jęczał, płakał i obrażał się w co drugim wywiadzie. Wybacz, ale dla mnie był gościem infantylny i lekkim pozerem, który tylko dzięki temu obrzydłemu PRLowi (oczywiście abstrahując od talentu, który miał) mógł zrobić kawał świetnej muzyki. Podzielam zdanie dzeka, że z wiekiem człowiek łagodnieje, bo prawdę mówiąc w momencie nabycia LP "Katharsis" zastanawiał się czy ten gość umie grać na tych "pierdzących" syntezatorach... i tylko ten album dla mnie ratowało świetne "Epitafium". Może dlatego, że znałem prawie wszystkie dokonania niemieckiej muzyki elektronicznej... zrobiła na mnie kiepskie wrażenie. Dziś podobnie do ostatniego Jego krążka oceniam ją łagodniej, ale do geniuszu wcześniejszych płyt mu daleko. Taki był ten obrzydliwy PRL, że nie tylko mógł wyjeżdżać na Zachód, nagrywać tam płyty i koncertować, a w kraju wydawać płyty na swoich warunkach :) Ciekawe, że władza na to wszystko mu pozwalała i dawala mu wolną rękę? Nie rodzą się tu u Ciebie wątpliwości? A ZSRR przecież też koncertował :) I ta Kuba, i tak można wyciagać wiele rzeczy, ale po co i do czego to nas doprowadzi? I jakie to ma znaczenie dziś? Pozostała świetna muzyka, którą jedni się cieszą, a drudzy mają ją w nosie i wolą ogladać Dodzię.. i ich zakichane prawo :)

Ja oddzielam sprawy prywatne artystów od ich muzyki, która albo mi się podoba albo nie i tyle. Wszyscy, którzy mieli okazję pogadać ze Skaladmi dziwią się, że to tacy normalni ludzie :) A Nalepa miał straszny kompleks A.Zielińskiego :) Naprawdę można wyciagać bardziej lub mniej prawdziwe historie i babarać się w nich... snując durnowate domysły, ale najpierw proponuję zaglądnąć w swoje dusze. Kończę o Skaldach, bo większość nie ma o nich zielonego pojęcia, a ja nie mam zamiaru tracić czas... może kiedyś napiszę książkę :)

_________________
Maciek


Ostatnio zmieniony śr kwie 02, 2014 15:28 przez Maciek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 14:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2721
Jeszcze raz przeczytałem uważnie wszystkie posty, co nasunęło mi pewną refleksję wyrażoną w słowach:

Signum in bonum

Losu wdzięczność niezmierzona
karły moralne i krzywe kręgosłupy
nie skrzywdzi, a tylko pokona
Da im chwilę żywota, aby się mogły
nad sobą pochylić
zanim zasną w zimnej mogile
Przebaczyć im trzeba od zaraz
ich grzechy wziąć na się
aby świat był piękniejszy
i wyglądał inaczej

Interpretację pozostawiam każdemu biorącemu udział w tej dyskusji. Niczego nie narzucam.

_________________
Grzeszmy na ziemi, bo w niebie nie pozwolą na to.
(moja dewiza, którą stosuję )


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 15:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 534
Lokalizacja: Jelenia Góra
Swoją drogą to bardzo ciekawe jak kilka krytycznych uwag o Skaldach/bo chyba o to poszło?/,mniejsza już czy do końca uzasadnionych ,uruchomiło całą lawinę postów,z których można było się dowiedzieć nieomal w sposób kompleksowy i dość wyczerpujący o sytuacji wykonawcy rockowego czy też około-rockowego w PRL-u.I dzięki temu to forum nabrało rumieńców.A więc spory,polemika są świetnym zaczynem do tego rodzaju ciekawych dyskusji.Gorzej jest jak wszyscy się,że wszystkimi zgadzają.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 16:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3374
Cytuj:
Marku, mylisz się, bo ja nie mam żadnych wątpliwości...

Nie masz wątpliwości i tylko przebiegasz wzrokiem poprzedzający post, po czym stawiasz takie tezy:

Maciek pisze:
Skaldowie mogą Ci się nie podobać

Kłopot w tym, że jako zespół mi się podobają, czemu dawałem niejednokrotnie wyraz.

To że mi się podoba ich muzyka, wcale nie oznacza, że muszę im kadzić na każdym kroku.

Maciek pisze:
Mnie natomiast nie podoba się ciągłe biadolenie nad "biednym" C.N.

A gdzie dokładnie w tym temacie widzisz te biadolenie nad Niemenem, hę...?

W polemicznym ferworze zignorowałeś to, o czym napisałem w poprzednim poście. A tak się starałem!

Nawet Dzek, który rzadko dotyka tematu, odniósł się do tego, o czym dyskutowaliśmy, bo widzi że..

Cytuj:
można było się dowiedzieć nieomal w sposób kompleksowy i dość wyczerpujący o sytuacji wykonawcy rockowego czy też około-rockowego w PRL-u. I dzięki temu to forum nabrało rumieńców

Masz tylko jedno na uwadze: bronić Skaldów jak Termopili, nawet jeśli wroga nie rozpoznajesz.

Cytuj:
Ja oddzielam sprawy prywatne artystów od ich muzyki, która albo mi się podoba albo nie i tyle
To że zespół wystąpił na festiwalu w Kołobrzegu, albo nagrywał wersje swoich przebojów dla publiki Kraju Rad nie było "prywatną sprawą", której nie dostrzegali fani, choć nie musiało też być przemyślaną polityczną deklaracją.

Mam tak jak Ty swój światopogląd i czy jest to kwestia polityczna, czy nie jest - staram się swoje poglądy i wątpliwości wyrazić, jak umiem najlepiej. Jeśli istotnie masz zamiar napisać książkę, to radzę uważniej czytać głosy przyszłych nabywców, bo peanów na temat Niemena i Skaldów napisano już ponad wszelką miarę, a my wciąż jesteśmy zainteresowani: dlaczego występowali na imprezach zaangażowanych politycznie i to po złej stronie..?

_________________
:N: - "Status mojego ja": Uprzejmie nie proszę, zażaleń nie wnoszę.


Ostatnio zmieniony śr kwie 02, 2014 16:55 przez Markovitz, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 16:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 05, 2014 18:04
Posty: 194
Maciek pisze:
(...) możesz spytać w Kameleon Records - jedyną dla nich zapłatą jest 100CD, które rozdają wśród znajomych (...)

Każda jedna płyta ma wymierną wartość, więc jednak nie za darmo. :)

Można tylko podziwiać wyczucie Skaldów, że płyty sprzedawać się będą kiepsko,
więc większych zysków finansowych i tak z tego nie będzie.
Co, paradoksalnie, dowartościowuje wysiłek (Maćka i wszystkich innych zaangażowanych)
włożony w wydanie tych albumów. Bo przecież też mieli oni (chyba?) tego świadomość.

Płyty, na szczęście, się ukazały i jest okazja by o nich, i ich twórcach porozmawiać.
Być może ostatnia, nie okłamujmy się, zainteresowanie muzyką i artystami tamtych lat kontynuująco słabnie.
I nic nie wskazuje na to by ten trend miał się jeszcze kiedyś odwrócić.
Z tego punktu widzenia określanie naszej dyskusji mianem "grzebania w życiorysach" uważam za kontraproduktywne.

To dobrze, że Skaldowie nie wypierają się swojej historii,
dostrzegam jednak wyraźną nieproporcjonalność w komentowaniu wydarzeń z niej.
Członkowie zespołu chętnie wspominają swoje najbardziej udane płyty,
zaś o Kołobrzegu wypowiadają się nad wyraz oszczędnie, co bardziej zapalczywi fani podobnie.
A ja chciałbym wiedzieć co Skaldów skłoniło do takiego sprzedania się.
Świadczą o tym dwa pierwsze argumenty jakie tutaj padły czyli "pieniądze i popularność".
Argumenty trzeci "takie były czasy" i czwarty "młodość" odrzucam, gdyż przykłady (niektórych) artystów,
również z tamtych lat i równie młodych, którzy jednak nie ulegli tym uwarunkowaniom, już tutaj podano.

Każdy dbający o swój przekaz artysta (a takiemu na chałturze nie zależy) tworzy własne wizje artystyczne
i nie dba o poklask, chociaż popularność i pozytywne odbiory jego dzieł mile go zapewne łechcą.
Oczywiście, wcześniej czy później, pojawia się kwestia kompromisów na jakie trzeba pójść,
żeby w ogóle mieć możliwość zaprezentowania się. Niemniej i tu artysta nie powinien
schodzić poniżej pewnego poziomu.

Jak więc było możliwe, że tak utalentowana grupa jak Skaldowie, chętnie wyśpiewywała
takie marne, banalne pioseneczki, w dodatku cudze, na podlanym socrealizmem festiwalu?
Nie otrzymałem podpowiedzi, muszę więc pozostać przy opinii, ze to konformizm powodował.
Co mnie smuci bo w sposób oczywisty podważa wyobrażenia o wielkości artystycznej Skaldów.

Maciek pisze:
(...)i tak można wyciagać wiele rzeczy, ale po co i do czego to nas doprowadzi? I jakie to ma znaczenie dziś? Pozostała świetna muzyka, którą jedni się cieszą, a drudzy mają ją w nosie i wolą ogladać Dodzię.. i ich zakichane prawo :) (...)

Absurd, przecież gdyby nie dochodzenia kto?, gdzie?, jak?, ile?, kiedy?, to tej muzyki by nie było,
co najwyżej niszczała by sobie na taśmach w jakimś archiwum.
Ponadto takie stwierdzenia spłycają wartość muzyki rockowej sprowadzając ją do funkcji stricte rozrywkowej.
A przecież rock był i jest kulturotwórczy, i nadal stanowi uniwersalny środek przekazu wielu, zwłaszcza młodych, ludzi.


Grupie Breakout poświęciłem osobny temat, byłoby miło gdybyście (o niej) tam właśnie zechcieli się wypowiadać.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 18:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
Veriton pisze:
Maciek pisze:
(...) możesz spytać w Kameleon Records - jedyną dla nich zapłatą jest 100CD, które rozdają wśród znajomych (...)

Każda jedna płyta ma wymierną wartość, więc jednak nie za darmo. :)

Można tylko podziwiać wyczucie Skaldów, że płyty sprzedawać się będą kiepsko,
więc większych zysków finansowych i tak z tego nie będzie.


Wybacz Veriton, ale dalszą dyskuję z Tobą uważam za besensowną, bo reprezentujesz głupotę w czystej postaci - ten fragment odnosi się cytatu Veritona, który zamieściłem, a który pokazuje sposób jego rozumowania! Zamiast przyjąć fakt, że Skaldowie dali swoje nagrania za free, jako jedyni mi znani muzycy w Polsce ( jak pisałem dostają 100CD:5 lub 6 osób = ok.17-20 płyty na muzyka, które rozdają wśród znajomych i przy okazji audycji o zespole lub na cele charytatywne. I do wiadomości p.Veritona - CD sprzedąją się świetnie, bo to najlepiej wydane płyty w Polsce) to on pisze i to jest dopiero chamstwo... jacy niby Skaldowie są cwani i wyrachowani :( Naprawdę dziwna na tym forum panuje cenzura! Jeżeli Ewo chcesz edytów moje posty to proszę w całości i wszystkie, a nie ich fragmenty, bo wypacza to moją wypowiedź.

Marku, nie bronię Skaldów, bo przed czym... kilkoma bezsensownymi zarzutami? Trudno mi jednak uwierzyć, że z faktu, że wystąpili w Kołobrzegu lub ze zaśpiewali czasami dla publiczności w ZSRR 3 swoje(!) hity, częściowo po rosyjsku, można pisać o jakichś wyimaginowanych, politycznych deklaracjach. Ile znasz ich koncertów w ZSRR? Wiem, że jeżdzili tam non stop na długie trasy i po prostu w ten sposób zrobili ukłon w stronę tamtejszej publiczności. Śpiewali swoje hity i dla tamtejszej publiczności, a nie tamtejsze propagandowe piosenki i dla władz KP ZSRR. Po prostu jak się nie ma do czego przyczepić to robi się problem z g.... (czyt.3 piosenek - słownie trzech na 500, które nagrali). Rozumiem jednak, że z podobnego problemu nie masz w swoich zbiorach kilkunastu piosenek po rosyjsku nagranych przez Niemena? :) Skaldowie grali też podczas tego samego koncertu m.in. kawałki Deep Purple i Procol Harum po angielsku - czego to była deklaracja?

Odnośnie "biadolenia" to na tym forum co chwilę się ono pojawia, ale ja chciałem tylko pokazać, że można zmanipulować każde pozornie proste fakty. Co do książki to myślę, że cenzura by jej nie przepuściła... jednak mogę potwierdzić, bo wiem od Skaldów, że Niemen nie pił alkoholu (w każdym razie z nimi), choć zawsze się szanowali. Zostawiam Was z waszymi wątpliwościami i problemi :)

_________________
Maciek


Ostatnio zmieniony pt kwie 04, 2014 8:02 przez Maciek, łącznie zmieniany 4 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: śr kwie 02, 2014 21:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 05, 2014 18:04
Posty: 194
(...)Władze PRL rozumiały, że muzyka popularna, a w szczególności piosenka stanowi ważne medium oddziaływania na społeczeństwo. Kształtując jego wyobrażenie życia, pracy i czasu wolnego piosenka stała się integralnym narzędziem propagandy socjalizmu, co widoczne jest w repertuarze, treści i doborze wykonawców. W świecie polskiej popkultury funkcjonowało parędziesiąt festiwali muzycznych. Wśród nich dwa obarczono szczególną misją propagandową: Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze i Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Wbrew nazwie piosenki żołnierskiej z Kołobrzegu nie można porównać z pieśnią wojskową innych epok i narodów – stanowi raczej samodzielny gatunek. Wykonywana przez gwiazdy pop, a nie personel wojskowy, nie tylko wychwalała życie w koszarach i wojskową historię Polski, ale omawiała też bieżące wydarzenia.(...)

Fragment pracy doktorskiej dr Karoliny Bittner, całość do przeczytania w Bibliotece Uniwersyteckiej UAM w Poznaniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: czw kwie 03, 2014 7:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 534
Lokalizacja: Jelenia Góra
Postanowiłem przejrzeć wcześniejsze posty,aby zobaczyć źródło tego sporo.Otóż zaczęło się bardzo niewinnie.Już wszyscy pewnie zapomnieli,że tak naprawdę punktem wyjściowym tej dyskusji była piosenka "W żółtych płomieniach liści".I tak stopniowo ten temat trochę obrastał w wątki poboczne,aż pojawiły się słowa,które napisał Veriton
"Skaldowie mogą mówić o wielkim szczęściu,że tak dużo ich radiówek się zachowało,
choć jestem przekonany,że w ich przypadku to nie tyle szczęście ile rola pupilka ówczesnej władzy"

I to tak naprawdę wzbudziło furię Maćka.Oczywiście Maciek jest zakochany w Skaldach i w zasadzie nie bardzo dopuszcza,żeby na wizerunku jego idoli pojawiła się jakaś rysa.A ludzie są tylko ludźmi
.Ja przeczytałem ostatnią biografię o Grechucie,która w pewnych aspektach nie świadczy o nim najlepiej.I ja to przyjąłem normalnie.
.Niemniej w tym przypadku słowa Veritona były niemądre i były tak naprawdę prowokacyjne. Sugerowały, bowiem,że popularność Skaldów brała się z faktu iż byli oni pupilkami władzy.A nie pomyślałeś Veritonie,że ta sława Skaldów brała się po prostu z tego,że grali bardzo dobrą muzykę?I nawet jeśli sprzyjali im jacyś bliżej nieokreślenie decydenci to i oni czynili to dlatego,że muzyka Skaldów była po prostu,jak na nasze warunki ,bardzo dobra?Ta opinia jest zresztą tak powszechna ,że nikt rozsądny z nią nie polemizuje.A poza tym w polskim radiu pracowali wtedy tacy ludzie jak M.Święcicki,A.Osiecka czy też E.Bryll.Jeśli to oni wystawiali dobre świadectwo Skaldom ,a być może tak było,i to oni byli tymi decydentami to daj Boże ,abyśmy dzisiaj mieli takich decydentów.

Muszę powiedzieć,że jest zadziwiające jak temperament polemiczny niektórych rozmówców potrafi taką dyskusję rozbuchać.Jeśli pisałem,że temat wyjściowy,jakim była piosenka "W żółtych płomieniach liści"zaczął obrastać w wątki poboczne to później już nikt naprawdę nie wiedział,co było jej źródłem.Pojawiły się Kołobrzeg,Zielona Góra,koncerty w ZSRR,na Kubie.Pojawiła się postać Niemena itd.Żartując już,to stało się trochę tak jak w tym słynnym skeczu Dziewońskiego i Michnikowskiego pod tytułem "Sęk".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: czw kwie 03, 2014 7:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2721
dzek pisze:
Cytuj:
Żartując już,to stało się trochę tak jak w tym słynnym skeczu Dziewońskiego i Michnikowskiego pod tytułem "Sęk".


Sęk w tym, że ten żart oddaje naszą, polską, naturę. Powiem więcej: cechuje nas jeszcze jedna właściwość, która zamyka się w takiej oto sentencji - gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie.
Ale tym nie należy się przejmować, narody południowe dopiero są gadatliwe, tam normalna rozmowa wywołuje u cudzoziemca wrażenie, że zaraz nastąpi potężna awantura, a może nawet i bijatyka, ale nic z tego...pogadają sobie i rozchodzą się w pokoju.

Jeżeli mało Wam rozważań o "kolaborantach", to sięgnijcie do nowego wątku założonego przez Veritona.
Tam lustracji podany został Breakout- "też kolaborował przy każdej okazji, a nawet bez okazji" ( od autora ) :twisted:

_________________
Grzeszmy na ziemi, bo w niebie nie pozwolą na to.
(moja dewiza, którą stosuję )


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: czw kwie 03, 2014 9:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 22, 2012 11:37
Posty: 220
Lokalizacja: Wrocław
dzek pisze:
Otóż zaczęło się bardzo niewinnie.Już wszyscy pewnie zapomnieli,że tak naprawdę punktem wyjściowym tej dyskusji była piosenka "W żółtych płomieniach liści".

A ja nadal nie mam płyty z tym utworem. Wygrałem licytację, ale czekam jeszcze na LP Beatelsów - od tego samego sprzedawcy. Swoją drogą jest to pani z Wrocławia. Niestety nie zgadza się na odbiór osobisty. Tylko poczta. Lada dzień płyty pojawia się u mnie.

A propos dalszego rozwoju sytuacji: co złego to nie ja. Ale polecam się na przyszłość :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: czw kwie 03, 2014 19:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 05, 2014 18:04
Posty: 194
kangie pisze:
A ja nadal nie mam płyty z tym utworem. Wygrałem licytację (...)

Kupiłeś winyla?, bo ta wersja " W zółtych płomieniach liści" jest też jako bonus na CD "Listy śpiewające"
Kameleon Records KAMCD 15 2012, choć z kolei na tym CD brakuje kilku nagrań z oryginalnego winyla Muzy SXL 0517 z 1968 roku.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: pt kwie 04, 2014 5:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 22, 2012 11:37
Posty: 220
Lokalizacja: Wrocław
Tak, winyl. Tor analogowy gra u mnie lepiej niż cyfrowy. Na CD kupuję jak coś nie wyszło na winylu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: SKALDOWIE
PostZamieszczono: ndz kwie 06, 2014 9:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3265
Dziś rano w Trójce w cyklu "Ze szpulowca bigbitowca" po raz pierwszy usłyszałam nagranie Skaldów pochodzące z Opola'66, będące coverem utworu "Still I'm Sad" grupy The Yardbirds (z polskim tekstem). Z tego, co zrozumiałam, z dość zawiłej opowieści Mariusza Owczarka, to utwór został wydany na składance utworów lat 60. pod tytułem "Chorał". Jeśli coś pokręciłam, to liczę, że Maciek mnie poprawi.;)

PS
A tu znajdziesz Maćku mój post dotyczący kwestii nieprzestrzegania regulaminu:
viewtopic.php?f=4&t=1287&p=28006#p28006

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 323 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 22  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY