[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest czw lis 23, 2017 21:16

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: sob lip 05, 2014 10:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 25, 2004 20:26
Posty: 961
Lokalizacja: Poznań
Dobre,
Tadeuszu. :)
Ładnie, krótko i trafnie to ująłeś, także o tym "uchu" niektórych. :wink:
Po-zdrowie-nia.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob lip 05, 2014 15:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Słucham…słucham… i słucham pozycji nr 7 – „Trzeba było mnie nie budzić”. Została ona onegdaj skasowana z taśm Polskiego Radia, na szczęście okazało się , że zachowała się w prywatnych zbiorach. Dzięki temu znalazła się na płycie i możemy ucztować, słuchając tego wyjątkowego kawałka. Aż dziwne, że ktoś bezmyślnie przycisnął kiedyś klawisz, jak to się dzisiaj mówi, „delete”.
Kawałek ten spełnia moje wszelkie oczekiwania, jakie stawiam utworom rockowym: równowaga między wokalem a orkiestrą ( nikt nikogo nie zagłusza), przejrzystość aranżacji - słychać wyraźnie wszystkie instrumenty, dobre jest ich współbrzmienie i odpowiednia dynamika - ciekawa i wyrazista melodia. Należy też wspomnieć o bardzo oryginalnej i rozpoznawalnej barwie głosu Marka Ałaszewskiego.
Polecam.


PIOTRZE, pozdrawiam :)

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 5:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 22, 2012 11:37
Posty: 220
Lokalizacja: Wrocław
art pisze:
kangie pisze:
A czy dobra realizacja na CD? Gra przestrzennie czy raczej płasko?

(...) W wypadku Klanu oczywiście trzeba brać pod uwagę, kiedy te nagrania były robione, w jakich warunkach i na jakich instrumentach.


Tadeusz pisze:
Jeżeli komuś coś brzmi płasko na płytach nagranych, nawet i trzydzieści lat temu, w profesjonalnych studiach, i pisze o tym, to jest to tylko pisanina dla pisaniny. Smieszą mnie tzw. elektorniczne ucha i ich własciciele (tu za dużo basu, tam nie słychć niskich tonów, a to znowu za dużo wysokich, a tam znowu nie słychać bębnów... itp..)



Tak z ciekawości zapytałem. Ja do tamtych czasów nic nie mam. Wręcz przeciwnie - uważam że wtedy były świetne realizacje płyt analogowych.
Mam sporo starych polskich płyt winylowych i wiele z nich jest bardzo dobrze zrealizowana. Nic nie zlewa się w "kluche", plany są wyraźnie zaznaczone i odseparowane. Nie wspomnę o barwie dźwięku, braku efekciarstwa itp. Takimi płytami są np. płyta Hanny Rek, Violetty Villas, Piotra Gąssowskiego (śpiewającego po angielsku kawałki Presleya). Tylko niestety aby móc przekonać się o tym trzeba mieć sprzęt. Stąd też tak skrajne opinie nt. tej samej realizacji.

ZAMÓWIŁEM! , bo lubię ich twórczość (dzięki Tadeuszowi : ) ).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 7:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
kaangie napisał:
Cytuj:
Tak z ciekawości zapytałem. Ja do tamtych czasów nic nie mam....


Moje figle na temat "elektronicznego ucha" nie dotyczyły Ciebie; dotyczyły tych, którzy mędrkowali na temat różnych edycji CD Niemena.
Natomiast za to, że nie głosowałeś na Klan, masz u mnie "minus dodatni'" - jak mawia pewien klasyk- ale za to, że kupiłeś płytę Klanu masz u mnie "plus ujemny"- też chyba klasyk tak mawia-a jak mówią reguły matematyki, znaki te znoszą się, więc wszystko jest OK :lol:

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Ostatnio zmieniony wt lip 08, 2014 10:46 przez Tadeusz, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 9:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Ja podobnie do Tadeusza kupiłem CD "Nerwy miast" Klanu - zespół, który cenię, ale nie przeceniam :) Ale nie o tym... podobają mi się wydawnictwa GAD Records, który obok Kameleona wydaje płyty b. dobrze. Książeczki przygotowane są starannie i z pomysłem (może nie do końca przekonują mnie okładki, ale w tym razem akurat trudno się przyczepić), a sam krążek brzmi bardzo fajnie. Naprawdę trudno jest na całym CD uzyskać równy dźwięk, kiedy nagrania pochodzą z różnych sesji i okresów, a do tego zostały nagrane przeszło 40 lat temu :) Niestety wiem w jakim aktualnym stanie są radiowe taśmy i jak czytam "geniuszy" od dźwięku to mam o nich podobne zdanie do Tadeusza :) Nie do końca jest prawdą, że dopiero dobry sprzęt umożliwia docenienie dobrze nagranego vinyla. Każdy muzyk powie, że wręcz odwrotnie - dobrze nagrany vinyl na słabym sprzęcie zabrzmi OK! A zły - zawsze źle. Płyty nagrywane i tłoczone przez PN to zupełnie inny wątek... i najlepiej zapomnieć! :)
Wracając jednak do "nowego" CD Klanu to nie chcę oceniać muzyki, ale na pewno wielkie brawa należą się GAD Records, że udostępnił te nagrania, które że względu na małą ilość oficjalne wydanych płyt zespołu... stanowią prawdziwy skarb polskiej muzyki lat 70. Sam Klan to ciekawy zespół i można żałować, że tak szybko przestał istnieć, ale z trugiej strony może to powód, że cieszy się pewną legendą. W każdym razie gorąco polecam "Nerwy miast" bo słucha się tego bardzo fajnie :)

P.S. Nie głosuję na jedną z czterych płyt... bo trudno by na forum Niemena nie wygrał "Enigmatic", który dla mnie akurat nie jest najlepszą płytą CN (uwielbiam suitę, ale drugą stronę już mniej, bo dla mnie jest trochę muzycznie wymęczona), ale oczywiście popieram takie zabawy... bo muzyka to zabawa :)

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 10:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Maciek napisał:
Cytuj:
Nie głosuję na jedną z czterych płyt... bo trudno by na forum Niemena nie wygrał "Enigmatic"


A widzisz Maćku - ja jeden odszczepieniec nie zagłosowałem na Niemena. Na kogo? - nie powiem :wink:
Mimo, że nie głosujesz, to i tak wiem na kogo oddałbyś głos, a zatem jak czytam wyniki ankiety, to koryguję je o jeden nieoddany głos :D

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 11:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 22, 2012 11:37
Posty: 220
Lokalizacja: Wrocław
Maciek pisze:
Nie do końca jest prawdą, że dopiero dobry sprzęt umożliwia docenienie dobrze nagranego vinyla. Każdy muzyk powie, że wręcz odwrotnie - dobrze nagrany vinyl na słabym sprzęcie zabrzmi OK! A zły - zawsze źle. Płyty nagrywane i tłoczone przez PN to zupełnie inny wątek... i najlepiej zapomnieć! :)

Oj, nie zgodzę się, Maćku drogi. Dobre realizacje winylowe grają wybitnie na wybitnie zestrojonym torze analogowym. Słabe realizacje zagrają powiedzmy przeciętnie na takim sprzęcie. Na budżetówce i przede wszystkim na torze źle dobranym będzie porażka. Nie będzie się dało tego słuchać.
Polskie Nagrania grają i to ładnie. Taka Hanna Rek, którą ostatnio często puszczam. Tylko - tak jak napisałem dzisiaj rano - potrzebny jest właściwie zestrojony tor analogowy, którego wyznacznikiem nie zawsze jest wysoka cena, choć te winylowe "klocki" niestety swoje kosztują.

Na dowód i obronę swojego zdania mogę Cię Maćku zaprosić do siebie na sesję odsłuchową. Organizuję takie sesje u siebie w domu kilka razy w roku. Najbliższa już za 2-3 tygodnie. Wywożę żonę z dziećmi do teściów, chata wolna i słuchamy ze znajomymi muzyki, głównie z winylu. Tadeusz mieszka bliżej, to może chociaż on kiedyś wpadnie do mnie i posłucha jak u mnie gra. Muzyka i sprzęt audio (głównie technika analogowa) to jedno z moich największych hobby i od ok. 2 lat oddaję się mu z pełnym entuzjazmem i zaangażowaniem.

P.S. A muzykiem to sam jestem. Co prawda bez dyplomu magistra sztuki, ale miałem kiedyś nauczyciela gry na gitarze i obcuję z gitarami (mam ich 4) od ponad 25 lat. Miałem nawet swój zespół. I tutaj jest problem, bo muzyk, maloman, audiofil (i jeszcze inżynier) w jednym ciele to bardzo mocna mieszanka wybuchowa ;)

P.P.S. Ze swojego doświadczenia wiem, że muzycy często nie mają bladego pojęcia o realizacji nagrania, o tym jak muzyka potrafi zagrać. Muzycy najcześciej skupiają się na muzyce, harmonii, progresji akordów, a nie na jakości brzmienia muzyki na zestawach HiFi.

P.S.2. Kilka tygodni temu byłem w Radio Kielce - w sobotnim programie "Życie ma smak". Udzielałem wywiadu na temat sprzętu HiFi i sztuce delektowania się muzyką z domowego sprzętu audio. Jeśli chcecie posłuchać, to wkleję linki do plików WAVE.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 11:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Warto poczytać :)

http://esensja.stopklatka.pl/muzyka/rec ... l?id=18771

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 14:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Tadeusz pisze:
Moje figle na temat "elektronicznego ucha" (...) dotyczyły tych, którzy mędrkowali na temat różnych edycji CD Niemena.

Widać w świecie parametrów muzycznych istnieją zagadnienia i niuanse, które nie śniły się (domorosłym?) filozofom. Negowanie czegoś, co można wykazać za pomocą wykresów czy innych "namacalnych" dowodów jest wyjątkową ignorancją, której nie potrafię pojąć. Jeśli się czegoś nie rozumie lub nie słyszy, można mieć pretensje tylko do siebie, a nie do tych, którzy sobie niewinnie o tym rozprawiają... ;)

Na razie przesłuchuję "Nerwy miast" dość pobieżnie - nie miałem czasu, by faktycznie "przysiąść" do tematu w skupieniu. Co do jakości nagrań, które przeleżały kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, to sprawa nie jest taka oczywista. Nagrania T2 z albumu "Fantasy", których dokonano w 1971 roku, a wydano w 1997, brzmią kiepsko, są nieczyste i bliżej im jakościowo do przeciętnych bootlegów. Natomiast album Mahavishnu Orchestra "The Lost Trident Sessions" nagrany w 1973 i wydanu w 1999 roki brzmi doskonale!

Ciekaw jestem, jak prezentuje się najnowsza reedycja "Mrowiska" wydanego przez Polskie Nagrania, na tle dotychczasowych wznowień Digitonu i MetalMind :-)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 15:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Domin napisał:
Cytuj:
Negowanie czegoś, co można wykazać za pomocą wykresów czy innych "namacalnych" dowodów jest wyjątkową ignorancją, której nie potrafię pojąć.


1. Stuknij w stół, a nożyce się odezwą :wink:
2. Celowo użyłem pojecia "elektronowe ucho". Słuchamy uchem, czy wykresem z pomiarów elektronicznych ?!
3. Jakich innych namacalnych dowodów? !
4. Głos zabrałem w tej sprawie, bo, jak powiedziałem, śmieszy mnie roztrząsanie rzeczy w sumie błahych i dorabianie do nich dostojeństwa znawcy.
5. Sam robiłeś pomiary, czy ktoś podsunął Ci jakiś wykres?
6. Trzeba się trochę znać na metodologii pomiarów akustycznych, aby miec podstawy "siepać na oślep ignorantami"

Może to, co poniżej, spowoduje, że spokorniejesz nieco. Są to fragmenty wykładu wstępnego z fizyki z działu akustyki, jaki przeszedłem na studiach)

Stosowane są metody obiektywne i subiektywe pomiaru dziwęku
Metody obiektywne - np. pomiar SNR czy THD+N- nie dają pełnych informacji o jakości sygnału.

Ważne jest to, jaka będzie jakość dźwięku odbieranego subiektywnie przez słuchacza.
Stosuje się do tego testy subiektywne.
Grupa słuchaczy odsłuchuje testowy zestaw sygnałów i ocenia każdy z nich według podanej skali.
Jest to ocena subiektywna – opiera się na wrażeniu odnoszonym przez słuchacza


PS. Na czym polega pomiar SNR czy THD+N i jakie parametry są mierzone nie będę wyjaśniał, bo nikt mi nie płaci za doucznie społeczeństwa

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 16:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Domin189 pisze:
Widać w świecie parametrów muzycznych istnieją zagadnienia i niuanse, które nie śniły się (domorosłym?) filozofom. Negowanie czegoś, co można wykazać za pomocą wykresów czy innych "namacalnych" dowodów jest wyjątkową ignorancją, której nie potrafię pojąć. Jeśli się czegoś nie rozumie lub nie słyszy, można mieć pretensje tylko do siebie, a nie do tych, którzy sobie niewinnie o tym rozprawiają... ;)


Jak mawia Ferdek Kiepski "Są na świecie takie sprawy, które się fizjologom nie śniły" i dla mnie nie jest ważny wykres i możesz mnie nazywać ignorantem lub domorosłym filozofem (gorzej już mnie tu nazywano), ale mam jedno pytanie - czy bez wykresu słyszysz różnice? Jeżeli masz słuch absolutny to tylko pozazdrościć - byłem świadkiem jak podczas odsłuchu nagrania na "setkę" w studio całego zespołu - Andrzej Zieliński wychwycił, że gitarzysta zgubił ćwierć nuty. Ucho ludzkie ma swoje możliwości i możesz sobie na wykresie wykazywać zakresy, którch i tak przez ograniczenia natury nie usłyszysz - to trochę jak z komputerem, który każdy kupuje kierując się parametrami, których nigdy nie wykorzysta. Często zmieniając sprzęt jesteśmy zachwyceni jego możliwościami w salonie, ale w domu nie brzmi już tak dobrze (akustyka pokoju, możliwości jego rozstawienia, itp) i chyba najważniejsze nasze przyzwyczajenie do brzmienia naszych płyt. Dlatego może dla fachowca ma to znaczenie, a dla mnie prawie żadne... podobnie jak złote kable po 2000 zł za metr łączące poszczególne elementy segemntu audio - mnie zwyczajnie coś brzmi lub nie i sama wykresowa świadomość różnic nie sprawi, że usłyszę... choć znam takich, że dzięki temu "słuszą" lepiej :) A tak na marginesie... większość na tym forum uważa Niemena za geniusza we wszelkich jego działaniach i dlatego dziwi mnie, że pojawił się dylemat najlepszego wydania jego CD :) Podobnie jak ciągłe podnoszenie, że SBB wystąpiło na Rock and Jazz Now w Monachium... bo czym ma to świadczyć? Chyba nie o tym, że wówczas byli równie znani i popularni co Pink Floyd, Yes lub Cream?

P.S. Swego czasu piano na temat nowych wydań CD The Beatles i Pink Floyd, które w normalnych warunkach (prywatnych) niczym nie różnią od wcześniejszych, ale zapewne na wykresach różnice między nimi wyglądają imponująco, ale ja osobiście (a jak znam Tadeusza to on również) wolę inne obrazki... cóż taka natura ignoranta :) Widzę, że Tadeusz odpisał równocześnie...

P.S. Dla mnie płyty, które przygotował sam Niemen brzmią najgorzej ze wszystkich wydań.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 16:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Maciek napisał:
Cytuj:
ale ja osobiście (a jak znam Tadeusza to on również) wolę inne obrazki... cóż taka natura ignoranta :) Widzę, że Tadeusz odpisał równocześnie...


Ignoranci ( Maciek i ja) mają lepiej niż najwięksi fizjologowie Ferdka Kiepskiego, którym niewiele się śni i jeszcze nie znają się na metodyce pomiarów ( nie tylko akustycznych), a zabierają głos, snując teorie opracowane lub zasłyszane w maglu. :lol:

Maciek napisał:
Cytuj:
...choć znam takich, że dzięki temu "słyszą" lepiej :)


I nawet ten nasz "znajomy" napisał TUTAJ parę słów, i nawet wystawił co poniektórym parszywą cenzurkę... :D

I na koniec malusieńka dykteryjka:

oświecił cię precyzyjny wykres
i cóż z tego,
skoro nadszedł twój kres.



PS. MAĆKU, pozdrawiam :)

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 20:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 821
Lokalizacja: Oborniki
Maciek pisze:
czy bez wykresu słyszysz różnice?

TAK! Mało tego - Ty, Maćku, także:
Maciek pisze:
(...) Dla mnie płyty, które przygotował sam Niemen brzmią najgorzej ze wszystkich wydań.

Cieszę się, że jednak w najważniejszej kwestii przyznałeś mi (choć nie wprost) rację :o Różnicę w brzmieniu słychać - niektóre reedycje brzmią lepiej, inne gorzej. Kwestią gustu jest, której się woli słuchać. Ale do tego wniosku też doszedłeś...
Maciek pisze:
Jeżeli masz słuch absolutny to tylko pozazdrościć (...) Ucho ludzkie ma swoje możliwości i możesz sobie na wykresie wykazywać zakresy, którch i tak przez ograniczenia natury nie usłyszysz (...)

Absolutnie muszę zaprzeczyć - mojemu słuchowi daleko do doskonałości. Moja droga do dyskusji nad brzmieniem była dość długa. Najpierw ściągałem pliki mp3, potem kupiłem boksy "Od początku", a następnie, za sugestią jednego z forumowiczów, rozpocząłem żmudny proces zbierania wcześniejszych reedycji.
Maciek pisze:
Swego czasu piano na temat nowych wydań CD The Beatles i Pink Floyd, które w normalnych warunkach (prywatnych) niczym nie różnią od wcześniejszych, ale zapewne na wykresach różnice między nimi wyglądają imponująco, ale ja osobiście (a jak znam Tadeusza to on również) wolę inne obrazki... cóż taka natura ignoranta :)

Ignorancją wykazują się ci, którzy bezrefleksyjnie negują samą możliwość istnienia różnic w brzmieniu. Cieszę się, że to moje małe odkrycie wywołało na forum dyskusję. Temat poświęcony boksom "Od początku" liczy pięć stron, sporo osób przyznało mi rację w przypadku jakości brzmienia... tylko jeden uparty typ nie może się z tym pogodzić ;-)
Tadeusz pisze:
Jakich innych namacalnych dowodów?! (...) Sam robiłeś pomiary, czy ktoś podsunął Ci jakiś wykres?

Na tyle, na ile potrafię, przeanalizowałem wybrane ścieżki tego samego utworu z różnych reedycji w formacie *.wav i wyciągałem wnioski... podobnie chyba uczynił autor tego artykułu. Graficzny obraz fal dźwiękowych był "namacalnym" dowodem na potwierdzenie, że pewne pasma są np. uwypuklone, a inne ścięte. Nie będę jednak wyjaśniał szczegółów, bo nikt mi nie płaci za douczanie społeczeństwa... :D
Tadeusz pisze:
Głos zabrałem w tej sprawie, bo, jak powiedziałem, śmieszy mnie roztrząsanie rzeczy w sumie błahych i dorabianie do nich dostojeństwa znawcy.

Mnie śmieszą tacy napinacze, którzy nic nie wnoszą do tematu poza zamętem :o
Tadeusz pisze:
Trzeba się trochę znać na metodologii pomiarów akustycznych, aby miec podstawy "siepać na oślep ignorantami"

Cieszę się, że w Twoim mniemaniu dysponujesz wystarczającą wiedzą, by negować różnice w jakości brzmienia :roll: panie inżynierze, niech się pan miksuje dalej sam. "Może byłoby wygodniej mieć i uszy odstające, jak śpiewak, gdy nagina je do przodu, by słyszeć tylko siebie..."?
Maciek pisze:
A tak na marginesie... większość na tym forum uważa Niemena za geniusza we wszelkich jego działaniach i dlatego dziwi mnie, że pojawił się dylemat najlepszego wydania jego CD :) Podobnie jak ciągłe podnoszenie, że SBB wystąpiło na Rock and Jazz Now w Monachium... bo czym ma to świadczyć? Chyba nie o tym, że wówczas byli równie znani i popularni co Pink Floyd, Yes lub Cream?

Przesadzasz - poza jednym fanatycznym typem, nigdy nie było tu osób bezkrytycznych wobec Niemena.

pisał na forum pewien dziad, pisał od niechcenia,
nie ważny był dlań fakt, że nie miał nic do powiedzenia
8)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 20:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Mnie śmieszą tacy napinacze, którzy nic nie wnoszą do tematu poza zamętem


Ow napinacz ma tę cedchę, że nie trawi jałowych dsykusji, niezależnie od tego jak wiele stron na forum zajmuje dyskusja na ten temat i jak wielu jej dyskutantów potwierdza "jedynie słuszne" tezy tej dsykusji.

Cytuj:
Na tyle, na ile potrafię, przeanalizowałem wybrane ścieżki tego samego utworu...


A na ile potrafisz? - ale o tym poniżej.

Cytuj:
Cieszę się, że w Twoim mniemaniu dysponujesz wystarczającą wiedzą, by negować różnice w jakości brzmienia :roll: panie inżynierze, niech się pan miksuje dalej sam. "Może byłoby wygodniej mieć i uszy odstające, jak śpiewak, gdy nagina je do przodu, by słyszeć tylko siebie..."?


Nie Ty jesteś kompetentny, żeby oceniać moją wiedzę, zrobili to inni, w przeciwieństwie do Ciebie kompetentni.
Szkoda, że nie przemawia do Ciebie argument naukowy, ale widać los dał Ci taką marną przypadłość. No, i jak wnioskuję, uszy kładziesz po sobie, bo one Ci nie są potrzebne, wystarczą Ci wykresy, których prawdopodobnie nie jesteś w stanie prawidłowo zinterpretować. Oglądanie wykresu bez głębszej znajomości metodyki, celu i zakresu badania, jak też czułości sprzętu i jego zasady działania nie daje żadnych podstaw do wysuwania jakichkolwiek wniosków. A już szczególnie nie powinni się brać do tego amatorzy.
To tyle co warto napisać na ten temat napisać, bo komentowanie reszty byłoby stratą czasu, choć i to, co napisałem, też jest chyba stratą czasu skoro argumenty naukowe nie docierają do adresata, a w jego słowach wyczuwa się, że zwrotu "panie inżynierze" użył z sarkazmem.

PS. Rewanżowanie się wierszykiem za wierszyk jest mało oryginalne. Wymyśl coś oryginalniejszego, coś co mnie zaskoczy, bo prawdę mówiąc zareagowałeś zgodnie z moimi przewidywaniami. Tego się spodziewałem.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Ostatnio zmieniony wt lip 08, 2014 21:07 przez Tadeusz, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lip 08, 2014 21:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Podziwiam Domina, że mu się chce i ma swoje racje. Również w tym, że jedne wydania są lepsze niż inne i pewnie ma to uzasadnienie w wykresie, ale jak piszesz i tu pełna zgoda, że nie zawsze najlepsza wykresowa ocena pokrywa się z naszym subiektywnym odbiorem. I oto mi chodziło :) Widzisz ja jestem facet wychowany na płytach analogowych, które bardzo cenię za brzmienie, a z którym aktualne winyle niewiele mają wspólnego. Natomiast CD są wygodne, ale zatraciły pewną magię czarnych krążków.

P.S. W najbliższą sobotę, o godz.10.05 w Radiu Kraków (można słuchać internetowo) Andrzej Zieliński będzie mówił m.in. dlaczego Polskie Nagrania źle nagrywały płyty.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY