[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest ndz paź 25, 2020 17:28

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt gru 10, 2010 19:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3303
Dzisiejszy Trójkowy Wehikuł Czasu poświęcony był Klanowi, a gościem audycji był Marek Ałaszewski.

Audycji można posłuchać na stronie Trójki.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob gru 11, 2010 6:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 774
Lokalizacja: Kraków
Tadeusz pisze:
Drogi Maćku, mam satysfakcję, że czas - może troch i ja - przekonał Cię nieco do "Klanu:". :)


Owszem, owszem :) choć muszę napisać, że właściwie nie do końca byłem nieprzekonany :) Zacznę od ogólnej uwagi, że polska muzyka od swoich początków do dziś wypada strasznie blado i właściwie poza kilkoma przykładami reszta jest kalką zachodnich artystów. Co prawda kiedy w latach 70. pojawiło się disco myślałem, że gorzej być nie może ale z czasem okazało się, że może i to znacznie :) Od lat głowię się nad legendą pewnych artystów: R&R, Nurt, Stres, Zdrój Jana czy Krzysztof Klenczon ( tu mnie zabiją :) ) i nie bardzo mogę jej zrozumieć. Niestety słuchając dziś ( myślę, że wtedy słuchało się ich muzyki inaczej. Było to coś nowego niż to co pojawiało się w radiu, coś co intrygowało i takim pozostało w pamięci zacierając ślady nieporadności ). Oczywiście ww. mieli w swoim repertuarze naprawdę dobre utwory ale było ich zaledwie kilka, które ginęły wśród kompozycji nijakich i amatorskich, i takim przykładem jest np. LP grupy " Nurt ". Na tle wspomnianch zespołów " Klan to pierwsza klasa ! Być może fakt, że płyta trafiła w moje ręce późno ( przyznam się, że poznałem ją dokładnie i w całości dopiero w latach 90, kiedy pojawiła się na CD ) i może dlatego nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Oczywiście mam jej kilka wydań na CD i z przyjemnością do niej wracam. Jednak muszę napisać, że sporym zaskoczeniem był dla mnie ich drugi album " PO CO MI TEN RAJ " ( pierwsze wydanie Digiton, 1992 ), który niesłusznie został zlekceważony i zapomniany. To naprawdę świetna płyta, która wyprzedziła a może po prostu nie trafiła w swój czas. Gdyby po " MROWISKU " pojawił się nowy album, gdyby po " PO CO MI TEN RAJ " wyszedł kolejny CD... ale nie wyszło nic i grupa przestała istnieć. Naprawdę szkoda bo Marek Ałaszewski to niezwykle ciekawa postać i to nie tylko na polu muzyki.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 13, 2010 16:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 919
Lokalizacja: Oborniki
Potwierdzam - KLAN wciąż się broni! Tadeusz napisał, że muzycznie bardziej przypadło mu do gustu "Mrowisko", ale z doświadczenia wiem, że niektóre osoby wolą (równie osobliwy album, choć w zupełnie innej stylistyce) "Po co mi ten raj"...*. Niecierpliwie czekam na więcej - jakiś czas temu sesja "Rajd" (genialne "Ostatnie prześwity pamięci", "Ani ty", "Pociągi" czy "Ballada dla ludzi zmęczonych), dołączona jako bonus na jednej z reedycji, była dla mnie swoistą dokładką. Ale to zdecydowanie za mało i nie syci głodu ;)

* - ...nie poddam się jednak łatwo i mam nadzieję, że moja muza przekona się także do tej kultowej rock-opery ;)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 13, 2010 18:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
To może coś nowego? ;)

http://www.youtube.com/watch?v=dgcXjlIKvjY


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 13, 2010 18:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2787
art napisał:

Cytuj:
To może coś nowego? ;)


Niestety, jestem trochę rozczarowany. Brak tutaj pomysłu, coś zrobiono ale nie bardzo wiadomo co...

_________________
Grzeszmy na ziemi, bo w niebie nie pozwolą na to.
(moja dewiza, którą stosuję )


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 13, 2010 19:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Miałem okazję słyszeć wersję finalną, studyjną. Brzmi zdecydowanie lepiej. Marek Ałaszewski nie jest zachwycony amatorskimi filmami z koncertów na Youtube, ale skoro się już pojawiły...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw kwie 07, 2011 14:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 774
Lokalizacja: Kraków
Oprócz R&R i Klanu myślę, że znajdzie się tu również miejsce dla takiej niespodzianki
http://merlin.pl/CD_Zdroj-Jana/browse/p ... 98114.html


Załączniki:
zj.jpg
zj.jpg [ 80.73 KiB | Przeglądany 3294 razy ]

_________________
Maciek
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt kwie 08, 2011 10:07 
Offline
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 20, 2004 2:29
Posty: 454
Lokalizacja: Warszawa
Maciek pisze:
Oprócz R&R i Klanu myślę, że znajdzie się tu również miejsce dla takiej niespodzianki
http://merlin.pl/CD_Zdroj-Jana/browse/p ... 98114.html

Doskonała płyta, cieszę się nią już od jakiegoś czasu (kupiłem u wydawcy, którym jest Obuh).

Co ciekawe, nie jest to jedyne kompaktowe wydawnictwo Zdroju: koncertowe nagrania pojawiły się 2 lata wcześniej jako dodatek do 46 numeru Wiadomości ASP, pisma wydawanego przez krakowską Akademię Sztuk Pięknych. Ktoś może ma dostęp do tego pisma?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lip 13, 2011 18:49 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 774
Lokalizacja: Kraków
Historia Klanu według Andrzeja Poniatowskiego
http://artrock.pl/artykuly/598/historia ... kiego.html

W 2008 roku nakładem Metal Mind Production ukazała się reedycja, oryginalnie wydanej w 1971 roku, słynnej płyty grupy Klan, "Mrowisko". Przy okazji tego wydania w książeczce opublikowany został tekst poświęcony formacji autorstwa Wiesława Królikowskiego. Kilka dni temu do naszej redakcji dotarła wiadomość mailowa od Andrzeja Poniatowskiego, mieszkającego od 30 lat w Szwecji byłego perkusisty Klanu, do której muzyk załączył kopię swojego listu skierowanego do autora wspomnianej publikacji. Poniatowski – nie zgadzając się ze wszystkimi zawartymi w niej słowami – postanowił nadać swojemu listowi otwartą formę. Poniżej publikujemy jego treść.

Szanowny Panie,

Z dużą przyjemnością przeczytalem Pańską wersję historii Klanu (i Mrowiska) zamieszczoną w booklecie dopiero co wydanego przez Metal Mind/Polskie Nagrania albumu. Jest to dotąd, chyba najlepszy opis Genezy i Upadku zespolu; szczególnie trafne są Pańskie analizy/porównania muzyczne – właściwie, nic dodać, nic ująć! Tekst zawiera też, niestety, wiele drobnych nieścisłości i parę dość waźnych błędnych "faktow" - o czym poniżej. Szkoda też, że większość tekstu poświęcona jest osobie Marka A (i jego gloryfikacji) - pewno wynikajaca z tego, że tylko z nim mial Pan kontakt i wszystkie informacje są z jego "ręki" (i tak jak On to pamięta, po latach, niekoniecznie nagięte z premedytacją).

Tak zwana rzeczywistość wyglądała trochę inaczej, co może w każdej chwili potwierdzić "reszta" zespołu. Niczego nie odbierając wielkiemu talentowi Marka A, nie wolno pominąć faktu, że ani Klan, ani jego muzyka nigdy by nie powstaly (w tej formie) BEZ udziału pozostalych 4 członków ("wkład" muzyczny i tekstowy Marka Skolarskiego jest owszem nadmieniony, ale jakoś tak "przymało"!). Czytając Pański tekst odnosi sie wrażenie, że właściwie wszystko, co Klan zrobił jest zasługą Marka A - wprawdzie wspomina się, że owszem, pozostali członkowie mieli jakis tam udział ale, w sumie, to Marek A jest Kompozytorem i Glównym Kreatorem! Rozwinę to trochę później, najpierw trochę "prawdziwej historii":

Jak zgodnie z prawdą Pan wspomina, Marek i ja graliśmy w dość znanym warszawskim zepole "studenckim" Pesymiści (ciekawostka: niewiele osób wie, że naszym wokalistą był przez pewien czas niejaki Andrzej Rosiewicz - trudno uwierzyć, ha ha - nawet odbyliśmy razem tourne po Czechosłowacji, gdzie nas w wiekszości miejsc wygwizdali...). Od razu przypadliśmy sobie do gustu i po jakimś czasie postanowiliśmy założyć własny zespół - w Pesymistach zrobiło się za ciasno. Marek, z tamtych czasów, to nie dzisiejszy elokwentny i "dojrzały" artysta/performer - tylko skromny, cichy i "kompromisowy" człowiek. Ja, natomiast, byłem zupełnym przeciwieństwem: energiczny, wygadany i z "drivem" (może dzięki instrumentowi, ha ha) - w sumie, idealna konfiguracja. Marek, SAM nigdy by niczego nie założył; jego "kompozycje" nagrane były parę razy (jak wspomina się w booklecie) przez Pesymistow. Pomińmy to milczeniem....

W tamtych czasach odejście z Pesymistow (popularnych i zarabiających trochę) nie było łatwą decyzją. Zaczęliśmy szukać odpowiadających nam muzyków (o "stylu" nie było nawet mowy, sami nie wiedzieliśmy CO będziemy grali - ale zespół MIAŁ być...). Na tapecie był nawet, zupelnie prawie wtedy nieznany, Józek Skrzek (taki niby Cream mieliśmy zrobić, ha ha) - nici wyszly (na szczęście), bo "chemia" nam zupełnie nie pasowała! W końcu udało nam się znaleźć dwóch fantastycznych instrumentalistow (trudno ich było namówić, oj trudno): Maćka Gluszkiewicza na klawiszach i Romana Pawelskiego na basie. Już po paru taktach, na pierwszej próbie, stwierdziliśmy wszyscy, że TO jest TO - fantastyczny przypadek/zbieg okoliczności. W ciągu paru godzin powstał "Z brzytwą na poziomki" (Bogiem a prawdą, to tekst "strugaliśmy" z Markiem razem, na wspólnych wakacjach - ale niech mu tam...) - po prostu Marek zaprezentował projekt "riffu" zwrotki i refrenu, a pozostała 3 "ubrała" to w "muzyczną szatę".

I TU jest cały pies pogrzebany - Wspólna Kreacja, tzw. "kompozycji" Marka. "Genialność" Marka polegała na tym, że wypluwał z siebie całą masę niedokończonych "pomysłów muzycznych" (melodyjek, riffow) - ale NIE były to nigdy gotowe utwory/kompozycje. Nie "pokazywał" on NIKOMU co i jak ma grać - wszystkie "kompozycje" Marka, wykonywane i nagrane przez oryginalnych członków Klanu to Kompozycje Zbiorowe - w żadnym innym "składzie", ani tzw. Hity, ani Mrowisko, nigdy by nie powstały (forma i brzmienie). Zabierz jedno ogniwo to reszta się rozsypie - co zresztą slychać w późniejszych produkcjach Marka: na pewno ciekawa muzyka ale nie mająca NIC wspólnego ze "stylem" Klanu (to zresztą Marka duży bląd - firmowanie tych produkcji pod nazwą Klan, powinien się prezentowac jako Marek A!).

Wbrew temu co "pamięta" Marek, nazwę zespołu wymyśliłem ja - paliłem w tym czasie fajkę i używałem tytoniu Klan. Nawet obawialiśmy się, że nazwa zastrzeżona; później napisałem do fabryki z zapytaniem o sponsoring - nie byli zainteresowani. Pod wpływem Vanilla Fudge byly też wersje: Waniliowy, Cytrynowy (jak Pan wspomina w booklecie), w końcu został sam KLAN, i dobrze:). Mieliśmy ogromne kłopoty sprzętowe (głównie wzmacniacze): jako jedyny posiadający "language" (studiowalem w tym czasie angielski na UW) wpadłem na pomysł napisania "listu z prośbą" do znanej amerykańskiej firmy głośnikowej - Jensen - i, o dziwo, ówczesny manager, Richard Stefani, zainteresował się naszym losem i przysłał 4 wspaniałe głośniki, które to stały się naszą "podstawą" sprzętową (resztę "dostrugaliśmy" lokalnie; organy "Weltmeister/Regent", z przystawką chorusową imitującą Hammonda - zresztą w miarę dobrze, jak słychać na płycie - kupiliśmy na raty, z pomocą mojego własnego teścia!). Z Richardem, starym już panem, mam kontakt do dzisiaj!

Plyta Vanilla Fudge wpadła mi w ręce na jakiejś prywatce we wrześniu 1968 - nasze plany zespołowe wtedy własnie się formowały. Reszta to historia - zupelnie zwariowaliśmy na punkcie Vanilii, płyta otwarła nam i uszy i oczy, pokazała kierunek i uformowała "styl". O tym wszystkim zresztą bardzo ładnie Pan pisze w booklecie; ważności Vanilla Fudge, jako źródła inspiracji, nie da sie przecenić! Po prostu, bez niej nie byłoby Mrowiska, a może i Klanu też nie... nie wiem!

Jeszcze krótko o Rozpadzie. Wszyscy byliśmy biedni jak myszy... i oczywiście każdy z nas marzył o kupieniu sprzętu i zarabianiu trochę pieniędzy. Na trasy nie jeździliśmy z dwóch prostych powodów: brak sprzętu (przy pożyczaniu bilans wyszedł by na zero!) i tzw. weryfikacji (to takie "prawo jazdy" dla zawodowych muzyków - wymagane przez ówczesne "władze"). Sukcesy "Mrowiska" na trasie oraz na paru pokazach dla tzw. impresariów zagranicznych - narobiły nam olbrzymich nadziei (m.in. "pewna" trasa po Włoszech, Francji). Ktoś nam podstawił nogę i nic z tego nie wyszło. Wobec tego ja i Maciek postanowiliśmy wyjechać do knajpy (.."a żyć trzeba"...) i odeszliśmy z zespołu na wiosnę 71. Późnym latem okazało się, że pojawił się jeszcze jeden "poważny impresario" i że teraz to już na pewno.... Wobec czego zespół się zreunifikował (bo zastępcy oczywiście nie byli w stanie "tego samego" zagrać - nie technicznie, ale "feelingowo") i jeszcze jeden spektakl zagraliśmy (w Sopocie gdzieś), chyba najlepszy dotychczas, pożyczony za duże pieniądze profesjonalny sprzęt, prawdziwy Hammond, itd... Znów nici!

I to wszystko, rozczarowanie było za dużym ciosem, zespół został znokautowany! My: ja, Maciek i Roman wyjechaliśmy do "knajpy" (Skandynawia, Karaiby) nie było innego wyjścia; Marek też pewno by chciał ale nikt by go nie wziąl - Marek grał dobrze tylko "swoje"... całe szczęście, że trafiła mu się żona Bożena, bez niej zginął by marnie:). Marek-Dzisiaj, a Marek-Wtedy to dwie różne osoby - czyli te lata mu dobrze zrobiły, ha ha.

Może te pare nowych/sprostowanych informacji się Panu do czegoś przyda; ja poczułem tylko, że muszę Pański tekst jakoś skomentowac - "ku pokrzepieniu serc"... Jeszcze raz podkreślam, że napisał Pan chyba jak najlepiej można - NIE siedząc w środku tego wszystkiego. Duże osiagnięcie!

Pozdrawiam

Andrzej Poniatowski

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lip 14, 2011 7:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 547
Lokalizacja: Jelenia Góra
Z ciekawością,ale też i cieniem zaklopotania przeczytałem te wspomnienia Poniatowskiego.Po pierwsze zastanawia mnie fenomen zespołu Klan,a raczej legenda jaką on obrósł.Zespół ,który nagrał w końcu tylko jedną plytę długogrającą i jedną tzw czwórkę,którą zresztą miałem w domu i nieopatrznie komuś pożyczyłem,staje się nagle ,i to po wielu latach,przedmiotem sporów,rozważań.Klan był rzeczywiście zespołem,ktory w tamtych czasach wybijal się ponad przeciętność,ale to wynikało raczej z tego,że wówczas u nas nie było muzycznego rynku i każdy kto grał lepiej od Trubadurów czy Czerwonych Gitar był trochę kupowany w ciemno.Poza tym Klan nie mial praktycznie wtedy żadnej konkurencji jeśli chodzi o granie tego rodzaju muzyki.Byl Romuald i Roman,ale on,mimo,ze miał duże ambicje i miano zespołu kultowego,trącił trochę amatorszczyzną.Byli tez oczywiście Dżamble,którzy pod względem muzycznym chyba stali najwyżej.Oni jednak też bardzo szybko zniknęli z naszego rynku.Pomijając już Niemena,to pupilkiem w głowie naszych ówczesnych fanów rocka czy blues rocka byl zespół Breakout,bo oni grali jak zachodnie kapele.A cóż wtedy była największym komplementem dla nas, ludzi z za żelaznej kurtyny?Grać jak ci lepsi,z Zachodu.Na tym też bazował zespół Test.A co do samych wspomnień Poniatowskiego?Być może jest w tym dużo prawdy a być może jest to tylko subiektywne spojrzenie na tamte czasy.Może chodzi o spory ambicjonalne?Niedawno czytałem w Dużym Formacie rozmowę z Bogdanem Loeblem,który mówił,że Tadeusz Nalepa okradł go z przynależnych mu tantiemów.Nalepa nie żyje ,więc jego wersji wydarzeń nigdy nie poznamy.W tym wypadku jest inaczej,więc byc może doczekamy się jakiejś reakcji Marka Ałaszewskiego.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lip 14, 2011 8:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2787
Aż trudno uwierzyć, że "Mrowisko" to "zlepek" pomysłów i przypadków. Jeżeli tak było w rzeczywistości jak pisze Poniatowski, to mamy do czynienia ze "zlepkiem idealnym'. Co by jednak nie zaszło w przeszłości, Klan i tak pozostanie w historii muzyki tzw. niepoważnej w czołówce polskich kapel.

_________________
Grzeszmy na ziemi, bo w niebie nie pozwolą na to.
(moja dewiza, którą stosuję )


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr sie 24, 2011 21:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Wreszcie się udało :)

Obrazek

Klan - Senne wędrówki
...czyli niepublikowana sesja z 1971 r.

Szczegóły i tracklista tutaj.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw sie 25, 2011 4:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 774
Lokalizacja: Kraków
art pisze:
Wreszcie się udało :)
Klan - Senne wędrówki
...czyli niepublikowana sesja z 1971 r.


Świetna wiadomość ! Gratuluję i oczywiście wysyłam e-maila z zamówieniem :)

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt wrz 02, 2011 8:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Mała dźwiękowa aktualizacja w sprawie "Sennych wędrówek". Płyta zaczyna się tak:

http://soundcloud.com/gadrecords/automaty-klan


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob wrz 03, 2011 22:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 15, 2006 20:51
Posty: 162
Też już zamówiłem. Projekt okładki - znakomity !


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY