[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest czw gru 12, 2019 6:45

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: ndz paź 23, 2011 19:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Maciek pisze:
Tadeusz pisze:
Oczywiście ww. mieli w swoim repertuarze naprawdę dobre utwory ale było ich zaledwie kilka, które ginęły wśród kompozycji nijakich i amatorskich, i takim przykładem jest np. LP grupy " Nurt ". Na tle wspomnianch zespołów " Klan to pierwsza klasa.


Być może toniesz w stereotypach po prostu. Jakby nie dzielić, czy klasyfikować tych kapel z lat 70 (na amatorsko/studencki, czy profesjonalny to i tak one wszystkie (jeszcze kilku nie wymieniłeś) stanowiły obraz polskiego rocka lat 70 z całym jego bagażem tzn. i z pasją grania ale także represjami komuny, ery disco i gierkowskiej, uładzonej kultury masowej w PRL drugiej połowy lat 70 (świat pozornego dobrobytu) z brakiem dostępu do instrumentów i płyt z całym tym kombinowaniem, jakby tu zarobić na sprzęt, łącznie z rezygnacją, poddaniem się i granie dla kasy w komercyjnych kapelach albo na statkach do kotleta. A dzisiaj co? Nie ma kapel do dzielenia? Dalej się widocznie szufladkuje, że to jest rock-studencki a to prawdziwie profesjonalny na miarę zachodnią, że klękajcie narody! Zastanówmy się, czy czasem niektórych z nas nie zżera bardzo stary kompleks zachodu, pozornie lepszego życia itd. Kiedyś muzycy mieli takie parcie, że trzeba grać jak na zachodzie (ale za to z własnym oryginalnym wizjonerstwem, słowiańskim piętnem i pasją), bo to jest najdoskonalszy wyznacznik ideału. Czy czasem właśnie w taką przesadę Ty teraz nie wpadasz krytykując? A co do LP. Nurtu (uważam, że w całości jest udany i spójny) to byłbym ostrożny a nie cytował niemalże EPR Skaradzinskiego i Gnoińskiego, bo to może zupełnie inna muzyka, która wykracza poza klapki na oczach wielu tak myślących. Nie myśleliście tak o tym? Przecież Nurt czasem nazywano polskim The Grounhogs Tonego Mc Phee- spotkałem się i z takim porównaniem, więc uwaga, bo coś czuję, że ta muzyka jest jeszcze do końca nie odkryta (mój kolega kiedyś napisał i się z tym zgadzam, że to: "Wielka kapela. Na jednym z filmików z utworem Nurtu ktoś nazwał ich "polish Grondhogs". ZGADZAM SIĘ z tą opinią i nie myślę,że na wyrost!"). Zespół może i miał pewne niedociągnięcia na początku ale takowe miał także i Breakout, więc to nie jest żaden argument. Tak szybko zapomnieliście już chociażby to pseudoludowe (wzorem chyba N-C i No To Co) "Wołanie przez Dunajec" albo to dancingowe, knajpiane tango "Po ten księżyc złoty"? To nie był wg. Was kicz i amatorszczyzna? Uważam, że jeszcze większa jak u R&R i Nurtu, które jednak konsekwentnie szły swoją drogą od początku a nie tak jak Nalepa i spółka, popadając czasem w banał (o Niemenie już nie wspomnę). To już wolę skoczne "A ja nigdy i basta" i brudne, undergroundowe 'Wszystko ci kupiłem" Romualda & Romana. Każdy zespół miał inne warunki rozwoju, ambicje i możliwości. Bardzo Ważnym wydarzeniem był wtedy (przełom lat 60/70) Festiwal Awangardy Beatowej a potem Festiwal Muzyki Współczesnej w Kaliszu, lata 1969-73 (taki pradziadek dzisiejszych talent-show na licencji zachodniej). Pojawiło się wtedy bardzo dużo obiecujących i sprawnych grup, które zdemaskowały wszelkich aparatczykowskich kreatorów medialnych guścików w Polsce dlatego pewnie zakazano dalszych edycji imprezy widząc w tym niemałe zagrożenie. Ech, żeby była wtedy możliwość zajęcia się nimi wszystkimi! Być może wtedy nikt by nie chrzanił o nieporadnej amatorszczyźnie miejscami? Kto wie, może polski rynek muzyczny wyglądał by dziś zupełnie inaczej. Ale dosyć fantazjowania!:P:)))... Przykładowo tak jak tutaj dzielicie Zdrój Jana, R&R, Nurt, Stress, Budka Suflera itd. a Klan, Niemen, SBB, Test, Hokus, Heam i inni to też był inna muzyka, nie zapominajmy o tym. W przypadku tzw. ulubionych przez niektórych tutaj malkontentów "amatorskich niedociągnięć" zespołu Romuald & Roman to można mówić najwyżej o początkach (uważam, że i tak wszystkie te nagrania były dobre), bo jeżeli ktoś słuchał "Z archiwum polskiego Radia..." to stwierdzi, że zespół się rozwijał (i co z tego, że zmieniał często skład? W zespole zawsze grali dobrzy i zdolni muzycy)... Jednak pierwszy, klasyczny okres zespołu miał wiele uroku, jeśli chodzi o muzykę, ale nie wytłumaczę Wam tego. To się czuję albo nie... To jest coś bardzo metafizycznego, inne podejście, jakiś taki, jakby to nazwać studencko-hippisowski romantyzm? Nie wiem.:P:)))... W każdym bądź razie bardzo pasuje mi to. Z kolei w muzyce Klanu znajduje coś innego do czego mogę się "przytulić" itp. itd. Uważajcie z zapatrzeniem na zachodnie wzorce, bo to ślepa uliczka i inne czasy. Teraz jest dostęp do wspaniałej muzyki z całego świata nie tylko z tzw. "zachodu". A poza tym co? Na zachodzie zawsze było idealnie? Nie było zespołów nieporadnych i amatorskich w latach 60, czy 70? Nawet te znane, często tak miały. A co Beatlesi, czy Stonesi to były taki chodzące ideały? Brednia jakaś! Mogę tylko apelować o zdjęcie potężnych, wielowiekowych klapek z oczu i rozejrzenie się dogłębnie i dokładnie... Nie wymagam od razu, żeby każdy od razu był "filozofem" ale żeby uważnie słuchał i nie ganił tak nachalnie, czegoś, czego nie pojmuje...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 23, 2011 20:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Maciek pisze:
Słuchając audycji doszedłem do wniosku, że wielka szkoda, że brakuje dobrze opracowanej historii polskiej muzyki rockowej - właściwie nie ma żadnej książki na ten temat :( Za chwilę wszystko zniknie i nikt nie będzie pamiętał starych muzyków, właściwie już dziś niektórzy twierdzą, że rock w Polsce zaczął się w 1980r. :(


Mało tego Maćku. Nie napisano jeszcze tego typu książki, czy też artykułu w internecie, który by nie zawierał jakichś bzdur. Moim zdaniem częściej należy pytać muzyków o zdanie (najlepiej paru z jednego zespołu) i potem to wszystko skonfrontować.
Ale spokojnie. wiem z pierwszej ręki, że takowe powstają, miejmy tylko nadzieję, że nie będzie w nich żadnych bzdur ani nieścisłości...
Tak to prawda. Komuś chyba na tym zależy, żeby spłycić historię polskiego rocka i potem nie ma się co dziwić, że to utwierdza wielu ludzi w przekonaniu, że Polski Rock zaczął się dopiero od Festiwalu w Jarocinie (już nawet nie od WMR, Pop Session, czy Muzyki Młodej Generacji). Wiemy jednak dobrze, że to nieprawda. Przydałoby się umiejętnie przekazać to reszcie społeczeństwa, bo to, że My (garstka pasjonatów, zbieraczy informacji itp.) to wiemy to stanowczo za mało, wiadoma rzecz... Na wyróżnienie zasługują jednak: książki i opracowania M. Szalbierza o polskim bluesie, czy EPR. Rock n Roll 1959-1973 (Rock Serwis, 1995) ale to raczej kropla w morzu potrzeb.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 23, 2011 20:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
slawkomuzykant1980 pisze:
Nie wymagam od razu, żeby każdy od razu był "filozofem" ale żeby uważnie słuchał i nie ganił tak nachalnie, czegoś, czego nie pojmuje...


Rozumiem, że to do mnie ( ? ) Nie bardzo chce mi się polemizować, ale ostatnie zdanie trochę mnie zezłościło. Muszę cię rozczarować, ale nie kieruję się sądami innych, a jedynie swoim gustem. Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale jeżeli dla Ciebie porównanie jednej grupy do drugiej przez kolegę jest wyrocznią... to gratuluję :) Po nicku domyślam się, że urodziłeś się w 1980r., więc możesz nie wiedzieć, że od początku lat 70-tych dostęp do zachodniej i wschodniej muzyki ( dzięki PR ) w Polsce był bardzo duży ( co więcej do muzyki bardziej różnorodnej niż dziś ! ). Nie znaczy to, że owa muzyka była dla mnie wyrocznią, ale pozwalała się zorientować o jej rozwoju. Powołujesz się na grypy, które i owszem robiły błędy, ale one nie miały innych wzorców i by znaleźć swoją drogę musiały je popełnić. Natomiast grupy, które powstały po 1970r. ( Nurt, Stress ) miały zupełnie inną sytuację i niestety dla mnie poległy ( nie znaczy to, że nie miały dobrych numerów, ale całościowo się nie bronią ). Nie znaczy to, że Ty nie masz prawa się nimi zachwycać. Zastanawiam się tylko... dlaczego ja nie mam prawa mieć swoje zdania o tych zespołach ?! Zapewne powodem tego jest moja głupota jak sugerujesz - skoro nie pojmuję ich geniuszu ?! Jedynym dla mnie pocieszeniem jest fakt, że jestem świadomym głupcem :)

P.S. Nikt nie jest zainteresowany starą polską muzyką ( seria z Archiwum PR została zawieszona bo się nie sprzedaje ), więc nie ma szans i na porządne jej książkowe opracowanie. Teraz w mediach rządzą ludzie wychowani na muzyce lat 80-tych i dla nich ( oczywiście jak zawsze z małymi wyjątkami ) wcześniej nic nie było.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 24, 2011 9:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Maciek pisze:
P.S. Nikt nie jest zainteresowany starą polską muzyką


Ja jestem zainteresowany, inaczej Klanu bym nie wydawał :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 24, 2011 10:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
art pisze:
Maciek pisze:
P.S. Nikt nie jest zainteresowany starą polską muzyką


Ja jestem zainteresowany, inaczej Klanu bym nie wydawał :)


Ja też, ale nas dwóch wiosny nie czyni :) Poważnie to zwróć uwagę, że nikt tu nie odnotował nowego wydawnictwa " Senne wędrówki " Klanu ( ? ) Miałem coś o tym CD napisać, ale ciągle siedzę na nowymi wydaniami Skaldów i brak mi czasu. Niestety wychodzi na to, że zainteresowanie starszą polską muzyką jest znikome i nawet kolorowa seria SBB padła ( informacja za wydawcą ). Niestety wielkie wytwórnie, TVP i PR ( fajnie, że w audycji " Wehikul czasu " znalazło się miejsce na utwór z " nowego " Klanu, ale to również wiosny nie czyni ) mają muzykę lat 60-tych i 70-tych gdzieś :( Niestety nie napawa to optymizmem.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 24, 2011 19:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
A skąd wiesz Macieju, że to ostatnie zdanie jest do Ciebie? Zacytowałem przecież zdanie Tadeusza a nie Twoje. Do Ciebie był następny post. "Nie bardzo chce mi się polemizować"- to nie polemizuj Maćku.
Ja nie zachwalam geniuszu tych kapel a innych nie tylko usiłuje pokazać, że istniało tych "parę" grup rockowych i że każda grała inną muzykę, miała swój styl... Wszystkie tworzyły pejzaż polskiej muzyki a gusta to już inna sprawa z tym się nie polemizuję tym niemniej uważam, że to nie jest tak, że to jest cacy a to już be i będę to pojeżdżał i "kopał" jak to niektórzy robią a nie zadadzą sobie trudu, żeby głębiej wejść w temat (były takie przypadki na forach). Wielu ludzi zamiast uważnie posłuchać wydaje sądy i tylko gani, czego Ty przecież nie robisz, jak chyba wynika z Twoich słów. Myślisz, że np. mnie w pierwszych nagraniach Stressu nie razi niedoskonałość techniczna (lekkie kaleczenie grania) bębniarza, czy nierozegranie" w solówkach gitarzysty? Razi (ponieważ sam od lat muzykuję i się rozwijam) ale staram się to objąć całościowo i wysnuć jakieś wnioski, przecież to "rock n roll" i pewne rzeczy można wybaczyć i poprzez taki a nie inny pryzmat tamtej epoki, tamtych czasów także zrozumieć. Nie uważam czyjegoś zdania za wyrocznie, mylisz się.
Być może zbyt zaciekle broniłem swojego? Możliwe.
Co do Stressu to się nie wypowiadam, bo nie mam do końca jeszcze wyrobionego zdania. Piszesz o grupach sprzed 70 roku a ja na niewiele grup sprzed 1970 się powołuję, jak prześledzisz uważnie wątek.
Jeśli chodzi o błędy to np. Polanie, czy Breakout, który już na początku swojej działalności jeździł do Holandii i muzycy mieli szansę podglądnięcia tego i owego, mieli okazję zobaczyć jak to tam wygląda i rozwijać się potem lepiej, pełniej? (nie wiem, jak to nazwać) a i tak popełniali na początku "big-beatowe grzechy główne" wpadając w banał (dancingowy i pseudoludowy), co np. EPR Skaradzinskiego i Gnoińskiego zarzuca Romualdowi & Romanowi, który raczej z kraju się wtedy nie ruszał a ja uważam, że o wiele zgrabniej sobie z tym ten zespół poradził (było już o tym powyżej).
Co do Nurtu to powiem tak. Album "Nurt" nagrany w październiku 1972r. wg. mnie robi wrażenie spójnej całości ale jak posłuchałem nagrań radiowych to lekko się rozczarowałem, ale nie do końca. Oprócz instrumentalnego, może i przesadnie awangardowego utworu "Impresja w E" były to "proste", żywiołowe rock n rollowe i pokrewne rockowi numery z trochę banalnymi tekstami ("Na odległość rąk", "Akrobata", "Rock n roll bez tytułu"), które śpiewał basista Kazimierz Cwynar, zdaję się. Niby nic oryginalnego taka rockowa średnia, która wpada w ucho i kołysze ale przypomniałem sobie słowa Jacka Barana z wywiadu:
"W 1971 r. założyliśmy zespół Nurt (Baran pojawił się dopiero w 1973 z tego, co oficjalnie wiem i zdjęcia też są z tego okresu ale niewykluczone, że pojawiał się wcześniej na próbach, czy koncertach). Graliśmy muzykę awangardową - tak to się wtedy nazywało i taki był światowy trend. Wygraliśmy w tym składzie różne festiwale. Niezależnie od tego szedł klasyczny rock and roll, bo jak grało się koncerty to nie można było ludzi zanudzić, tylko trochę poskakać" (http://www.magazyngitarzysta.pl/ludzie/ ... baran.html) i tak staram się sobie ten ich eklektyzm tłumaczyć.
Kto wie! Być może mieli problemy z szukaniem dalszej drogi, może problemy z pogodzeniem wszystkiego tak, żeby było to całkiem spójne, może zbyt rozbieżne fascynacje muzyczne, nie wiem. Trochę się z Tobą zgadzam ale nie do końca. Być może były to jakieś trudności, którym zespół nie umiał, czy nie mógł sprostać. Ale tak, czy siak zmieniał skład i nagrywał dalej dla radia (są też takie, które w ogóle pewnie nie istnieją a wysłuchanie ich pozwoliłoby być może zobaczyć, co i jak było dalej po albumie 'Nurt" i po nagr. radiowych znajdujących się, zdaje się na digitonowskim wydaniu). A co do płyty "Senne Wędrówki" Klanu to jeszcze jej nie słuchałem, więc się nie wypowiadam lecz zdarzyło mi się umieścić info o niej w zamkniętej grupie na Facebooku...

"P.S. Nikt nie jest zainteresowany starą polską muzyką ( seria z Archiwum PR została zawieszona bo się nie sprzedaje ), więc nie ma szans i na porządne jej książkowe opracowanie. Teraz w mediach rządzą ludzie wychowani na muzyce lat 80-tych i dla nich ( oczywiście jak zawsze z małymi wyjątkami ) wcześniej nic nie było".

Skąd takie nachalne sądy od razu? Znam sprawę troszkę od wewnątrz i mówię, że parę porządnych opracowań już powstało i wiem, że powstają następne (oczywiście nie wiadomo jakie się okażą, trzeba poczekać na publikacje). Jest bardzo wielu ludzi w różnych miastach Polski, którzy zbierają informacje tylko dla siebie i nic z tym nie robią. To powiedział mój znajomy Mariusz Glosa, dziennikarz, rocznik 1978 który od 2003 roku do dzisiaj uzbierał informacje o ponad 20000 zespołów z Polski (już pewnie więcej- dostał także dużo wiedzy od moich znajomych i kolegów)- od Big Beatu poprzez szeroko rozumiany rock i metal i opracowuje encyklopedię (patronat różnych instytucji wciąż się rozszerza, jak mi pisał). Tylko polska scena muzyczna i podobno sporo w niej będzie miejsca dla zespołów z lat 60 i 70.
Są też przecież tacy nieocenieni ludzie jak nasz art Michał Wilczyński, Mariusz Szalbierz czy Daniel Wolak, którzy robią to zawodowo.
Czyli, jak widać Nas młodych pasjonatów na to stać, więc nie chrzań mi, że nic nie ma do diabła! Różni autorzy wydają (np. Motława Beat, Muzyka Młodej Generacji 1978-82), bądź piszą książki (M. Gaszyński podobno teraz też o warszawskiej scenie beatowej lat 60 i pewnie paru innych coś tworzy). Powstała i działa strona ryszardy.pl dotycząca zespołów z Krakowa-Nowej Huty - mimo, że to kropla w morzu potrzeb to jednak coś się dzieje...
Owszem, że płyty ze starą" polską muzyką" jak ją nazwałeś nie sprzedają się w jakichś wielkich nakładach, jakby tego sobie życzyły wszystkie te firmy wydawnicze, EMPIK- i i inne, co chciałyby dużo zarobić ale zainteresowanie tym istnieje, inaczej nikt by tego nie kupował (słyszałem gdzieś, że cały nakład płyty R & R zszedł i jeszcze brakowało- nie pamiętam, czy dotłaczali, chyba tak), ba, nawet na moje strony na Facebooku i Naszej Klasie dotyczącej zespołów i muzyków ze sceny rockowej, około rockowej, awangardowej i jazzowej lat 60 i 70 pies z kulawą nogą by nie zajrzał (nie piszę tylko o przyjaciołach i znajomych tych muzyków i zespołów, bynajmniej), więc?...
Zdarza mi się zaznajamiać także ludzi z różnych stron świata ale też polaków w grupach na Facebooku np. "I love Psychedelic Rock and Garage Punk of the 60S !!!", czy czasem jakichś forach z muzyką takich grup jak: Zdrój Jana, Romuald i Roman, Sylwetki, Nurt czy Stress i Oni mi piszą (np. wczoraj), że nigdy tej muzyki/tych grup nie słyszeli, że są mi za to wdzięczni, że im się podoba itd.
Wiadomo, że nie jest to całościowe podejście i ocena tak jak Twoja, bo trzeba by posłuchać wszystkiego, co jest i wyrobić sobie zdanie, ale tym niemniej i to cieszy:)...

"Teraz w mediach rządzą ludzie wychowani na muzyce lat 80-tych i dla nich ( oczywiście jak zawsze z małymi wyjątkami ) wcześniej nic nie było".

Pisaliśmy przecież tutaj obaj (i nie tylko my o ile pamiętam teraz), czym jest spowodowany taki stan rzeczy do tego pewnie dojdą jeszcze inne czynniki. Ważne, że są jednak ludzie, co by chcieli to zmienić i czynią takowe starania mimo, ze przydałoby się to robić na o wiele szerszą skalę, co z różnych powodów nie zawsze jest możliwe. Nie piekl się tak!;):P:))) Pozdrawiam:)


Ostatnio zmieniony pn paź 24, 2011 23:40 przez slawkomuzykant1980, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 24, 2011 20:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
Sławku ( ? ) pozwól, że jutro na spokojnie Ci odpowiem.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 24, 2011 23:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Ok.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 25, 2011 11:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
Zacznę od pewnego stwierdzenia, że moje wypowiedzi mogą zawierać fałsz ( może nazwijmy to raczej błędną lub zbyt surową ocenę ), który jest spowodowany moim subiektywnym gustem i czasami zawodną pamięcią :) Czytam Twoje wpisy na różnych forach muzycznych i widzę, że się starasz o czymś konkretnym pisać. Jednak z perspektywy czasu widzę, że raczej wszelkie fora stopniowo zamierają ( a może tylko te, które mnie szczególnie interesują ). Oczywiście mają na to wpływ różne czynniki - np. w przypadku nin. śmierć Artysty oraz fakt, że przez dłuższy czas rządzili tu fanatycy kultu C. Niemena. W związku z tym dyskusja w większości sprowadzała się do zachwytów nad jego " nieograniczonymi " zdolnościami we wszelkich dziedzianach :) albo do utyskiwań nad prześladowaniem Niemena przez złych dziennikarzy, które mialo miejsce 40 lat temu :) Niestety mam tego pecha, że nie potrafię się bezkrytycznie zachwycać ( nawet Skaldami i oni dobrze o tym wiedzą ) i nie padam na kolana w momencie przekręcenia potencjometru w lewo lub w prawo :) Dodatkowo pamięć mi jeszcze nie szwankuje więc pamiętam tamte czasy oraz ciągłe biadolenia Niemena. Nie chcę przez to powiedzieć, że go nie cenię a wręcz przeciwnie - uważam, że C. Niemen był wyjątkowym muzykiem ! Co prawda lepiej mu wychodziły poczyniania z zespołem niż bez, ale to już kwestia gustu. Jednak wrócmy do głównego tematu ( tym, którzy chcą się do mnie przyczepić za powyższą wypowiedź o C.N. jeszcze raz powtarzam, że był i nadal dla mnie jest wyjątkowym twórcą ! Największą muzyczną osobowością polskiej sceny muzycznej, ale znów nie taką biedną jak niektórzy tu wypisują ) i zespołów mniej znanych. Po twoim wczorajszym wpisie postanowiłem spokojnie posłuchać CD Nurtu i... zdania raczej nie zmieniłem, ale je złagodziłem ( w ocenie naprawdę mają znaczenie własne preferencje muzyczne ! ). Zespól wydał płytę, która gdyby została nagrana w 1969r., a nie pod koniec 1972 robiłaby wrażenie - nie wiem, ale w instrumentalnych nagraniach wypadają najlepiej ( zwłaszcza we wstawkach w utworze " Syn strachu " ). Jednak słuchając tego CD mam wrażenie, że czegoś tu brakuje - może zgrania ( czasami każdy gra sobie ), lepszych kompozycji ( zbyt częste powtarzanie jednego tematu w nagraniu ), lepszego wokalisty lub po prostu lepszej realizacji samej płyty. Po wysłuchaniu Nurtu nastawiłem Test ( wiem, wiem, że to 2 lata później ), ale jakoś mi się skojarzyli i mimo, że nie znoszę Gąssowskiego to muszę przyznać, że płyta w porównaniu z Nurtem brzmi profesjonalnie ( myślę, że główna zasługa tu kompozycji D. Kozakiewicza ). Oczywiście można się zastanawiać czy gdyby Nurt i podobne im grupy dostały wówczas większą szansę... niestety dziś możemy jedynie gdybać. Jedno jest pewne i zgadzam się z Tobą, że oni i im podobni stanowią również historię polskiej muzyki, a że ona nie jest szczególnie udana to już inna kwestia ( może o przyczynach będzie jeszcze okazja podyskutować ). Skrótowo jeszcze o ludziach, którzy coś próbują robić w sprawie starszej muzki. Po pierwsze jest tego naprawdę bardzo mało - świetna " EPMR 1959 - 73 " Rock Serwisu, która powinna być zalążkiem kilku tomowego dzieła nie znalazła chętnego nawet na wznowienie, młodzi ludzie piszący o tamtej muzyce ( Michała Wilczyńskiego muszę tu wyróżnić - on wie o czym pisze ) opierają się na opracowaniach W. Królikowskiego ( drugiego tak mało obiektywnego " dziennikarza " nie znam ! ) i nie zadają sobie nawet trudu przesłuchania płyt, o których piszą ! Dokonania M. Gaszyńskiego przemilczę, a reszta no cóż... fajnie, że się starają. I jeszcze wydawanie płyt z tamtych czasów - świetny pomysł uruchomienia zasobów Polskiego Radia, ale zrealizowany źle !!!! Niestety całą sprawę położył człowiek, który zawsze świetnie zaczynał ( Digiton, Yesterday, trochę Polskie Nagrania i Polskie Radio ), ale nienajlepiej kończył - szkoda ! CDN :)

_________________
Maciek


Ostatnio zmieniony wt paź 25, 2011 12:55 przez Maciek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 25, 2011 12:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
Pozostał jeszcze temat płyt ze starą muzyką i tu jest wręcz tragicznie ! Polskie Nagrania kadrowo i myślowo nadal tkwią w PRL-u. Ich polityka wydawnicza ( kretyńskie serie składanek, którymi chyba tylko oni sami się zachwycają ) woła o pomstę do nieba ! Polskie Radio - tu już lepiej, ale nie rozumiem... dlaczego nie grają wydawanych przez siebie płyt ? Przecież to podniosłoby im sprzedaż przynajmniej o 100 % ! Nie zależy im ? Ostatnio nawet zero informacji o ich nowościach w internetowych serwisach muzycznych ?! MMP to swego czasu prężna firma, ale również niezbyt przejrzysta gra w sprawie wydawnictw SBB oraz fatalna ich oprawa ( m.in. kolorowa seria z miastami tu również e-Silesia ) i zasypanie fanów koncertami, które po raz setny powtarzają dobrze znane nagrania ( wiem, że niektórzy zagorzali fani nie zwracają na to uwagę ) sprawiło, że w płytach SBB zrobił się dla mnie misz masz :( Wielkie wytwórnie nie są zupełnie zainteresowane muzyką lat 60-tych i 70-tych, i tak zostają maleńkie wydawnictwa. Gad Records i Kameleon Records, które chcąc coś ocali muszą kupić licencję ( ciekawe, że nikt nie jest zainteresowany wydawaniem, ale jak ktoś chce kupić to okazuje się, że to są bezcenne dobra narodowe :) ) i przy sprzedaży 250 - 500 egzemplarzy pozostaje im tylko satysfakcja. Ogólnie mówiąc nie wierzę w odrodzenie i odkrycie na nowo tamtej muzyki :( Wszystko mija i minęła również ona... a to, że kilka osób z naszego otoczenia jeszcze się nią interesuje ( tylko, że dobieramy sobie przyjaciół mających podobne zainteresowania ) nie świadczy, że jest dobrze ! Trochę oba posty obok, ale naszły mnie takie niewesołe refleksje.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 25, 2011 17:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
No proszę:

http://www.amazonka.pl/z-archiwum-polsk ... 6739.bhtml

Niestety brak bliższych informacji - póki co.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 25, 2011 18:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
art pisze:
No proszę:

http://www.amazonka.pl/z-archiwum-polsk ... 6739.bhtml

Niestety brak bliższych informacji - póki co.


Wydawcą jest Polskie Radio, więc może to reaktywacja serii ?

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 25, 2011 18:29 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Ale tu jest mowa o archiwum polskiego bigbeatu, a nie radia - prawdopodobnie kompilacja.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 25, 2011 18:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
art pisze:
Ale tu jest mowa o archiwum polskiego bigbeatu, a nie radia - prawdopodobnie kompilacja.


Pewnie tak. Natomiast znalazłem jeszcze coś takiego...
Budka Suflera zagrała w Lublinie niecodzienny koncert. Wykonali w całości swój debiutancki album, „Cień wielkiej góry”. Rejestracja występu trafi do niecodziennego boxu, który będzie zawierał 2CD i 2LP – oryginalne wydanie z 1975 r. oraz zapis tegorocznego występu. Premiera planowana na 28 listopada.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 26, 2011 15:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 18, 2009 23:38
Posty: 23
Dzięki za dobre słowo:). Owszem, staram się coś konkretnego pisać na forach...
Masz rację. Zapanowała jakaś taka tendencja, moda? na użalanie się nad Cz. Niemenem i chyba nawet lekko kiedyś dałem się jej ponieść jak to czytałem, ale na szczęście chyba wtedy nic takiego nie napisałem:DDDDD:)))

A co do LP. Nurt to kto wie, czy nie najlepszym wyjściem skonfrontowanie obu wydań tzn. Yesterday (2002) z materiałem z longplaya z wersją wydaną przez Digiton (1994) zawierającą te same utwory w wersjach radiowych i w tej samej kolejności, co na LP. (plus wyżej omawiane bonusy). Ja znam z tej drugiej, czyli digitonki (nie mam jej ale niedługo chyba będę miał) wersji tylko utwory: "Holograficzne widmo" (tutaj z tekstem), "Pisze kredą na Asfalcie" (jest na youtube- http://www.youtube.com/user/koytro#p/se ... jNee925ebI) i "Syn strachu" (być może coś jeszcze kiedyś słyszałem) i wg. mnie wszystko jest ok. Zespół gra jeszcze mocniej, ostrzej (surowiej), chyba precyzyjniej (tu piję do Ciebie Maćku;):P) z biglem i chyba nagrywano na setkę, bo słychać jak grają razem (Włodek Krakus, który był uczestnikiem i sesji nagraniowej LP. Nurt (grał na flecie prostym w "Morzu Ognia" i "Parterze na klaustrofobię") i zdjęciowej (jest na okładce płyty) mówił mi o tym nagraniu, że np. Sroka dogrywał partię bębnów i jechał do domu, więc możliwe, że nagrywali to ścieżkami, kto wie, czy nie w pospiechu (wiadomo jak traktowano kapele rockowe- znamienny przykład choćby Budki Suflera i ich debiutanckiego "Cienia Wielkiej Góry') i nie byli wszyscy razem w studiu. Tu i tu inny koloryt brzmieniowy ale mnie tam się podoba.

Twoje pisanie o fonograficznych bolączkach, zgadzam się, wszystko prawda. Tylko co do płyt SBB z kolorowej serii przede wszystkim to chciałbym dodać, że jest wiadomo, że dużo improwizował i każdy utwór był inny a i materiał jest dosyć zróżnicowany a okładki z miastami to też jednak coś innego, niż się na co dzień spotyka, co innego to np. płyty z Antologii "Budaj Ifjusagi Park" i "Getynga Alte Zigelei", obie z jesieni 1977r. gdzie można powiedzieć, że utwory są prawie identyczne a koncerty nie oddalone od siebie za bardzo czasowo.

Jeśli chodzi o EPMR 1959 - 73 " Rock Serwisu to wiem od M. Glosy, że podobno autor książki Zając ma dużo nowych wątków i sprostowań na drugie wydanie tylko, że ciągle jest grobowa cisza w tym temacie. Szkoda.

Ja na szczęście na red. Weissa, Skaradzińskiego i Gnoińskiego się nie powołuję (bo ich pobieżne, czasem chaotyczne pisanie mnie nie zadowala:D:))) ) tylko drążę głębiej, pytam muzyków itp.
a i tak wszystko i tak zaczęło się od namiętnego słuchania płyt, więc mam o co pytać:P
...
A jeszcze co do panów redaktorów Weissa, Gaszyńskiego, czy też Michalskiego to także słyszałem wiele niepochlebnych recenzji o ich pracy ale zbytnio w to nie wnikałem. Słyszałem, ze Gaszyński w pisanej przez siebie książce ma zamiar dzielić warszawskie zespoły młodzieżowe lat 60 na pierwszą i drugą ligę (może i na 50 i innych lig, kto Go tam wie:D:))) ), czyli chce przypinać łatki poszczególnych kategorii, co jest raczej mocno dyskusyjne i może prowadzić do pewnych wewnętrznych sporów (już prowadziło w naszej zamkniętej grupie na FB). Ciekawe, czy ta pogłoska się sprawdzi?

Piszesz "Od lat głowię się nad legendą pewnych artystów: R&R, Nurt, Stress, Zdrój Jana czy Krzysztof Klenczon ( tu mnie zabiją :) ) i nie bardzo mogę jej zrozumieć. Niestety słuchając dziś ( myślę, że wtedy słuchało się ich muzyki inaczej. Było to coś nowego niż to co pojawiało się w radiu, coś co intrygowało i takim pozostało w pamięci zacierając ślady nieporadności )"

Ja podejrzewam, że to się wszystko u nich zaczęło od tzw., że tak powiem "zabawy w rock n rolla" i spontanicznych z początku domorosło -klubowych eksperymentów z muzyką. Chcieli i uczyli się grać (często też od swoich kolegów muzyków), mieli pasję i radość w odkrywaniu czegoś nowego, innego, niż ta cała szarzyzna dookoła, chcieli działać, no i się zaczęło. Pierwsze spotkania, próby komponowania repertuaru i muzyczne, pierwsze koncerty dla "swoich", pierwsze wygrane konkursy itd.
Krzysztof Klenczon zaczął AWF, zainteresował się muzyką, poczuł to, chciał coś przekazać, pokazać no i działał (a to jakiś przegląd piosenki a to pisanie coraz więcej własnego repertuaru itd.). Zdrój Jana to przecież ówcześni studenci ASP i nie tylko, którzy tworzyli coś swojego i wypracowali własną formułę rockowego spektaklu i kabaretu rockowego, że tak powiem ale zaczynali "chałupniczo" jak gdzieś wyczytałem. Podobno nie nagrali płyty, bo ówczesna sesja radiowa z 1970 nie spełniała ich oczekiwań, czy wizji. Brzmi jak totalna bzdura ale kto wie? Tak podaje wikipedia. Słyszałem, czy też czytałem kiedyś na jakimś forum, że muzycy Zdroju Jana (być może też ludzie z ich otoczenia) posiadają swoje nagrania z lat 60/70 ale podobno z obawy przed kompromitacją obawiali się je wydać. Brzmi to także jak pogłoska ale?...
Ważne, że jednak wydali tę płytę w końcu... A historię The Velvet Underground, The Stooges czy Zappy rozumiesz? Podejrzewam, że tam także zaczynano podobnie tylko, że taki R&R, czy Nurt raczej był sprawniejszy bez dwóch zdań (niebo a ziemia), bo tamci prawie nie umieli grać i przeszli do legendy (jak później cała masa licznych grup punkowych uważających ich za praojców).
Jacek Baran mówi o powstaniu Romualda & Romana: "Zespół powstał bardzo spontanicznie kiedy wszyscy studiowaliśmy, uczyliśmy się, graliśmy po studniówkach w nieokreślonym składzie i pewnego dnia doszliśmy do wniosku, że trzeba ten skład jakoś nazwać. W 1968 r. graliśmy bodajże w technikum chemicznym na studniówce. Po kilku piwach zatwierdziliśmy Romuald i Roman, ponieważ na gitarach grali Romuald Piasecki i Roman Runowicz. Staszek Lose był naszym takim menedżerem, drugim - bardziej typowym - był Tomek Tłuczkiewicz" (http://www.magazyngitarzysta.pl/ludzie/ ... baran.html), Nurt pewnie podobnie powstał. Działał przecież przy Politechnice. O Stressie dużo nie wiem od tej strony. Wszyscy Ci ludzie czuli potrzebę tworzenia i każdy coś robił. Znamienne, że niektóre z tych zespołów wywodziło się z ruchu studenckiego. Ileś lat temu słyszałem jakiś reportaż (pewnie nie do wyrwania) z którymś z muzyków Nurtu i sam przyznał, że byli jeszcze wtedy zespołem pół-amatorskim, czy amatorskim, już nie pamiętam.
Ale nawiązując do Twojej wypowiedzi o tym czymś nowym, świeżym i innym niż prezentowano wtedy w mediach to pamiętam, że powiedział też o tym,że z roku na rok grali bardzo dużo koncertów (zdaje się, że wymienił ile do 1974 ich zagrali), że było spore zainteresowania ich muzyką. Jak to się miało do wkroczenia na ówczesny rynek muzyczny to też możemy gdybać i dywagować pięć lat;):D:))). Co do Testu (Klan chyba podobnie) to Ci muzycy (różne składy) byli profesjonalistami już dużo wcześniej. Mieli już wtedy ogromne doświadczenie, bo zjedli zęby w innych profesjonalnych, często dość znanych zespołach dla porównania mógłbyś też posłuchać Test - Z Archiwum Polskiego Radia - mozna stwierdzić, że bywało różnie, choćby z jakością kompozycji) a z tego, co pisał chyba Kosiński to i tak Darek Kozakiewicz ich przyuczał w temacie, co i jak ma być zagrane, więc nic dziwnego, że profesjonal pełną gębą a muzycy wyżej wymienionych przeze mnie grup musieli z pewnymi rzeczami dawać sobie radę sami. Myślę, że na zachodzie z niektórymi grupami (jak nie z ich dużą ilością) mogło być podobnie. Nie wnikałem nigdy ale ciekawe czy np. wokal Grace Slick i kompozycje Kantnera (czy tam kogo jeszcze?) to nie było tak naprawdę to, co ten zespół naprawdę trzymało... Ale dam już pokój temu:DDDDD:)))...

W temacie "odrodzenia "polskiej muzyki lat 60 i 70" jest wiele zaniedbań i o tym już było, wiemy, bądź przypuszczamy dlaczego tak jest. Jednak mimo wszystko mnie to cieszy, że jeszcze ktoś się tym zajmuje. Może nie są z tego potem duże owoce do zebrania ale coś tam dłubiemy dla kogoś, bo przecież nie tylko dla własnej satysfakcji. Jak widać, od zawsze na media nie ma co liczyć i z resztą nie tylko w tej dziedzinie.
Tak mnie teraz naszło, że to jest chyba tak jak z działalnością omawianych rodzimych zespołów rockowych z lat 70. Wszystko jest było przeciwko nim a jednak robiły swoje. Zamierzam dalej oświecać "nieoświeconych";), czemu nie? Człowiek w życiu zajmuje się wieloma błahymi rzeczami to dlaczego by nie robić czegoś wartościowego?
Byle by tylko niektórzy "redaktorzy" nie psuli nam roboty;):P I tym optymistycznym akcentem kończę ten wątek;):).

A co do Twojej nowiny z obozu Budki to w sumie kiedyś o tym marzyłem:), żeby usłyszeć coś więcej z pierwszych dwóch płyt Budki po latach na żywo (nagrania radiowe też, co po części znalazło odzwierciedlenie na płycie "Było",której jakoś nie słuchałem a oczywiście sięgałem po te stare:P) a nie tylko w kółko kilka tych samych, oklepanych numerów.

Piękna idea i przypomnienie sobie o starych, zagorzałych fanach ich muzyki z lat 70 tylko Dziuńki się nie da wskrzesić (http://www.facebook.com/pages/Andrzej-Z ... 784?ref=ts) nie mówiąc już o tamtej atmosferze, melodyce i energii do grania tych zakręconych łamańców:))), bo tak jak On grał na gitarze to wg. moich subiektywnych odczuć nie grał nikt (dlatego współczuję temu młodemu, choć pewnie jest dobry- nie jestem na bieżąco, co tam u nich się dzieje), chociaż jest podobno pewne muzyczne pokrewieństwo z Kossoffem z Free ale aż tak daleko to nie wnikałem:P:))). Mimo wszystko ciekawe jak im to wyjdzie:)

Tutaj wywiady R. Lipką i A. Sikorskim do posłuchania:

http://moje.radio.lublin.pl/budka-sufle ... atach.html


Ostatnio zmieniony czw paź 27, 2011 19:14 przez slawkomuzykant1980, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY