[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest czw mar 04, 2021 6:28

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: ndz kwie 23, 2006 23:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3428
To typowa śpiewka krytyka, który poznawał polski rock z dokonań trzeciego pokolenia muzyków (czyli w latach 80-tych), choć mógł chyba wcześniej...
Były członek "Zespołu Reprezentacyjnego" pan Filip Łobodziński na łamach "Newsweeka" (15/06) dokonał takiej oto wnikliwej analizy literackiej:

"Polski rock śpiewał więc napuszonymi słowami (Niemen, Exodus, Budka Suflera), które tylko na bezrybiu uznawać można było za ważne. Aż przyszła Kora Jackowska. To jej pierwsze teksty dla Maanamu pokazały, że można pisać osobistą lirykę, która jest nowatorska w formie, dobitna, a do tego rzetelnie komentuje rzeczywistość. (...) W ślad za Korą pojawili się Grzegorz Ciechowski, Lech Janerka, Kazik Staszewski, Maciej Maleńczuk i dziesiątki następnych. Ich teksty były wewnętrznie spójne, kreowały wyrazisty obraz świata (...)" itd., itp.


Czy słowa mogą być napuszone ?
Krytycy - z pewnością :twisted: , ale słowa ?!
Pamiętam opinię pana Dudusia wyrażoną o płycie "Terra deflorata"... Polemizować, czy tylko się uśmiechnąć i pomaszerować dalej ?

Jako czytelnicy ich tekstów możemy być subiektywni. I to nawet bardzo. Mile widziane będą uzasadnienia dokonanego wyboru i przykłady niezbyt pogłębionych refleksji innych jeszcze gwiazd żurnalistyki .
Jedna tylko prośba: nie stosujmy inwektyw, nawet jeśli ktoś się o nie prosi...

_________________
:N: : uprzejmie nie proszę, zażaleń nie wnoszę


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn kwie 24, 2006 7:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Idąc śladem wypowiedzi owego żurnalisty, to..... i tu przychodzi mi do głowy np. Lem, jego "teksty" (użyję tego banalnego sformułowania), są napuszone neologizmami. Poezja Miłosza mimo prostego i otwartego języka też jest zapewne napuszona i skomplikowana, o czym mówił sam Miłosz. Dzieła malarzy też są napuszone różnymi 'udziwnieniami", ale przecież "był raz bal na sto par" całkowicie nienapuszony. Tekst jasny w sposób oczywisty zrozumiały, poruszający zwyczajne ludzkie sprawy, mający w sobie wielką magię przekazu i tu pozostawmy pana krytyka, napewno wszystko tak ujęte będzie dla niego czytelne i przystępne i będzie istotnym boźcem do pracy nad sobą.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt kwie 25, 2006 11:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Pamiętam, że Dziwny jest ten świat, był tekstem grafomańskim, Bema pamięci rapsod żałobny swoją treścią przerastał możliwości Niemena, Człowiek jam niewdzięczny był pompatyczny. Czas jak to czas leci, leci, wszystko wokół się zmienia ino argumenta szanownych kryt....t ....t....yków, są nienaruszalnie trwałe.
Minie kolejnych kilka lat i gdy ktoś odgrzebie te bez - krytyczne wypowiedzi, odczyta wówczas wielkość, tę jaśniej oświeconą wielkość krytcznej tandety. I nijak będzie tym panom, oj nijak.

Ale im ......zawsze deszcz pada, tacy już oni są.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt kwie 25, 2006 13:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 23, 2004 16:46
Posty: 440
szczerze mowiac jak dla mnie wybor jest trudny. po pierwsze z powodu tego ze jak czytam recenzje to czesto autorzy tychze pozostaja dla mnie anonimowi.

a jesli chodzi o kryterium podsuniete przez Markovitza (tez pewnie czesc recenzji mnie ominela) - czy warto w ogole wybierac najbardziej tępouchego - iscie :twisted: pomysl :wink:

_________________
matt


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: To nie fair ...
PostZamieszczono: ndz lut 04, 2007 14:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3428
Matt pisze:
czy warto w ogóle wybierać najbardziej tępouchego - iście :twisted: pomysł (..)

Sami się wybrali ... Myślę, że cytaty z recenzji wystarczą, aby wyzwolić nieco polemicznego ducha...
Grzegorz Brzozowicz w MAGAZYNIE MUZYCZNYM o płycie Terra deflorata pisze:
Jedno wiem na pewno, nie jest to rock. Niektórzy uważają, że Bema pamięci żałobny rapsod nie mieścił się już tej kategorii.
W tych nagraniach nie ma ani ducha rock'n'rolla , ani problemów mogących poruszyć młodego człowieka (..)
Brzmieniowo płyta ta
("T.D" wyd. z 1989-przyp.M-tz) osadzona jest mimo wszystko w połowie lat 70., a krótkie Unisono na pomieszane języki można potraktowac jedynie jako żart rozbijający monotonię materiału.
Śmiem twierdzić , że elektronika zabiła muzykę Niemena już kilkanaście lat temu. Stała się ona chłodna, a aranżacje przesłoniły podstawowy atut artysty-głos
.

Następny krytyk prócz Unisona oszczędził także ostatni na płycie (skrócony w winylowym wydaniu) utwór Począwszy od Kaina :

Filip Łobodziński na łamach pisma ROCK'n'ROLL o płycie Terra deflorata pisze:
Mam za złe Czesławowi Niemenowi jakieś podejrzane flirty z reż.Porębą i innymi grunwaldczykami (ciekawe którymi ?- przyp.M-tz) parę lat temu, ale cenię go za to, że pozostaje jednym z ledwie kilku naprawdę ciekawych wokalistów polskich działających w interesującej R'n'R szufladzie (...)
Czy to z gruntu słuszna i przez to ziejąca kaznodziejstwem eko-ideologia, czy programowa asceza (mimo powierzchownego bogactwa) muzyki, czy wreszcie tłumaczenie mi w zamieszczonym na wkładce programowym tekście "Robotestra", że jeśli nie widzę Ducha, fali i wibracji w tej muzyce , to tym gorzej dal mnie, bo widać jestem pantofelkiem-wszystko to oddala mnie od Terra deflorata.
Wiele lat przygotowywana, jednak nie daje tyle, ile mogłaby.
Nie ma tu ani śladu poczucia humoru, ani śladu zaproszenia do rozmowy, ani śladu prowokacji.(..)
Trzy gwiazdki to jednak bliżej pięciu niż zera, a to dzięki dwóm ostatnim utworom (..) choć wzajemnie bardzo odległe - łączy to, że żyją
.

Złośliwością przebija tych młodych (wówczas) wilczków - stary wyga. Z jego felietonu wiele radości będzie miał zapewne imć Gasket :

Leszek Bugajski na łamach URODY Nr 6/2000 pisze:
Niemen wielkim artystą jest - powtarza tłum Pimków, nie zastanawiając się, czy aby rzeczywiście jest to opinia prawdziwa.
Bo cóż wielkiego dokonał Niemen w polskiej muzyce rozrywkowej, by wielbić go bez opamiętania przez całe dziesięciolecia?
Jak długo może się cały naród zachwycać wciąż tym, że "Dziwny jest ten świat", wierząc niezmiennie , iż jest to najwybitniejsze dzieło muzyki rock, czy pop, jakie wydało polskie plemię? (..)
Za sukces artystyczny można uznać piosenkę "Pod papugami", ale dlatego, że piosenkarz powściągnął swoją skłonność do pretensjonalności, a może po prostu jeszcze nie wierzył w swoją wielkość , bo to chyba pierwsze jego szerzej znane nagranie.
Potem już było tylko gorzej. Powstał patetyczny"Bema pamięci rapsod żałobny", kilka płyt z muzyką coraz bardziej elektroniczną i coraz bardziej pretensjonalną , o czym zaświadczały nawet tytuły (np."Terra deflorata"), muzyka teatralna, która popada w coraz większe zapomnienie.
A Niemen rósł we własnych oczach i w opinii otaczających go Pimków
(to niby My ? -przyp.M-tz), aż urósł tak, że nikomu nie przychodzi do głowy wątpić w jego wielkość.

Te recenzje zajmują w mojej kolekcji wycinków prasowych szczególne miejsce.
Na dnie pudła.

_________________
:N: : uprzejmie nie proszę, zażaleń nie wnoszę


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 14:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3317
Nie pamiętam tych recenzji, w odróżnieniu od Ciebie trzymam tylko te dobre, a wypociny tego rodzaju sobie odpuszczam. :wink:

Rozumiem, że nie każdy krytyk musi lubić i rozumieć muzykę Niemena, ale żeby w 2000r. podważać dokonania Niemena i Jego wkład w rozwój polskiej muzyki, to już szczyt ignoracji i bezczelności.
To co napisał pan Bugajski świadczy o jego kompletnej nieznajomości tematu. Pisanie o pretensjonalności tej muzyki, o patetyźmie Rapsodu itp.bzdury pokazuje nam dobitnie, jaką to wrażliwość mają niektórzy krytycy, bardzo trafnie określeni przez Niemena mianem tępouchych krytykantów.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 15:01 
Ewa pisze:
żeby w 2000r. podważać dokonania Niemena i Jego wkład w rozwój polskiej muzyki, to już szczyt ignoracji i bezczelności.

To co napisał pan Bugajski świadczy o jego kompletnej nieznajomości tematu. Pisanie o pretensjonalności tej muzyki, o patetyźmie Rapsodu itp.bzdury pokazuje nam dobitnie, jaką to wrażliwość mają niektórzy krytycy, bardzo trafnie określeni przez Niemena mianem tępouchych krytykantów.
Ja natomiast za szczyt bezczelnosci i ignorancji uwazam pisanie o wkladzie Niemena w rozwoj "polskiej muzyki". Pisanie o bzdurnym patetyzmie i pretensjonalnosci pokazuje nam dobitnie, ze istnieja felietonisci niezaslepieni i zorientowani w temacie.

Dziekuje Markovitzu za zacytowane artykuly. Widze, ze sa jeszcze ludzie o dobrych gustach, obeznani z muzyka i ze zjawiskiem Niemen w szczegolnosci.
Nie jestem sam!!!


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 15:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3317
Cała ta wypowiedź Leszka Bugajskiego pasuje jak ulał do tego co wypisujesz na temat Niemena na tym forum, więc mógłbyś już sobie darować te niepotrzebne komentarze. :x

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 15:40 
Ewa pisze:
Cała ta wypowiedź Leszka Bugajskiego pasuje jak ulał do tego co wypisujesz na temat Niemena na tym forum, więc mógłbyś już sobie darować te niepotrzebne komentarze. :x
Do czego to juz przyszlo!

Czy musimy sie tak do siebie zwracac? Nie chce znowu wyjsc na tego nadwrazliwego ale Twoj komentarz Ewo jest nieco obrazliwy w kontexcie naszego forum. Chcialabys, zebym odpisal Ci taka samo?


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 16:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3317
Nie miałam zamiaru Cię obrażać.
Taką a nie inną reakcję spowodował Twój komentarz do tego, co napisałam.Też miałam prawo poczuć się dotknięta.

W jednym przyznaję Ci rację, nie powinniśmy rozmawiać w takim tonie, nawet w wypadku gdy ktoś wyzwala w nas negatywne emocje. :wink:

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 17:48 
Ciesze sie, ze dochodzimy do porozumienia...

Na marginesie:
Ewa pisze:
Taką a nie inną reakcję spowodował Twój komentarz do tego, co napisałam.Też miałam prawo poczuć się dotknięta.
W poscie, ktorym tak Cie zirytowalem, pisalem pod adresem felietonistow... Na dodatek - Twoimi slowami! Nie wydaje mi sie abys "miala prawo czuc sie dotknieta"(***1). Jednak skierowalas wtedy ostrze slowa przeciwko mnie osobiscie.
Ewa pisze:
nie powinniśmy rozmawiać w takim tonie, nawet w wypadku gdy ktoś wyzwala w nas negatywne emocje. :wink:
Byc moze, sami o tym nie wiedzac, nauczymy sie na tym forum wolnosci i tolerancji! Bo czyz jedna z tajemnic wolnosci i tolerancji nie lezy wlasnie w umiejetnych reakcjach na opinie odmienne od naszych?

Gdy nie ma wolnosci - nie ma sprawy, bo kazdy mowi co mu kaza.
Gdy jest wolnosc - kazdy mowi "co chce". Trzeba sie wiec nauczyc wlasciwie reagowac. Z ostatniego przykladu wiemy, ze odpowiedz napisana pod wplywem "negatywnych emocji" nie byla "kulturalna".

Wolnosc zobowiazuje!

PS. Dla wlasnego dobra musimy umiec opanowac sie emocjonalnie! Bo sami sprowadzimy na siebie smycze nakazow i kagance zakazow (vide forum grechutum). I wtedy - zegnaj wolnosci!


Przypisy:
***1. Czesto na tym forum ("polskie piekielko"?) czujemy sie dotknieci postami, ktore nas osobiscie nie dotycza. Negatywne emocje wzbudzaja w nas poglady niezgodne z naszymi wlasnymi.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 21:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 774
Lokalizacja: Kraków
Papier wszystko wytrzyma, więc można sobie do woli używać ! Niestety większość tzw. " krytyków " muzycznych to lichoty ! Dostali możliwość krytykowania, więc najłatwiej przyładować komuś znanemu i dzięki temu dowartościować swoje nędzne " ja ". Najbardziej śmieszą mnie ich stanowcze stwierdzenia " to nie jest rock ! ", " nie miał większego wkładu w rozwój polskiego rocka ", itd., itd. Kim oni są, że wydają takie sądy ? Czy napisali przynajmniej jeden utwór, jedną piosenkę ? Przecież według nich to nic trudnego ! Przecież oni znakomicie wiedzą co jest dobre i wartościowe ! Więc dlaczego Łobodziński i jego zespół nie zawojował Polski ? Co tam Polski - świata ? Muzyka Niemen natomiast trwa przeszło 40 lat, więc przetrzymała próbę czasu, która jest jedynym miernikiem jej wartości. Szlag mnie trafia jak słyszę wypowiedzi Janerki, czy Waglewskiego, którzy oświadczają przed nami było g...., muzyka w Polsce narodziła się dopiero w latach 80-tych. Większej głupoty nie słyszałem ! Podobnie jak zachwyty nad tekstami Kory - może kiedy powstawały miały coś w sobie, natomiast dziś wieje z nich grafomanią i częstochowskimi rymami. Problem jest jeden, a mianowicie - każde pokolenie ma swoją muzkę i to jest naturalne. Kiedy pojawiło się disco to myślałem, że już gorzej być nie może :) Jednak bardzo się myliłem ! Z każdym następnym pokoleniem przychodziła muzyka bardziej prostacka, a z każdego debila można było zrobić gwiazdę. Kiedyś zwykły robotnik zasiadał z całą rodziną przed telewizorem, by oglądnąć Kabaret Starszych Panów. Dziś " krytyk " nazwałby Ich starymi dziadami, a Prezes TVP zdjął po jedenym wieczorze z ramówki. Niemen, Demarczyk, Grechuta, SBB, czy Skaldowie nie mieliby prawa zaistnieć ! Choć gdyby Niemen ufarbowal łeb, rozebrał się do goła i śpiewał przerobione hity niemieckie...to kto wie ? :) Winę za taki stan rzeczy ponoszą właśnie krytycy i dziennikarze muzyczni ( oczywiście są wyjątki jak Wojciech Mann, czy Marek Niedźwiecki ), którzy powiązani z wielkimi koncernami muzycznymi " wiedzą " doskonale co powinno nam się podobać. Z przykrością słucham Piotra Kaczkowskiego, który robi wszystko, by przypodobać się młodym. Bo przecież mogą go uznać za starucha, a starym dziś nie wypada być ! Jednak ja to wszystko mam gdzieś ! Moje zbiory to same staruchy, płyty " nie rockowe " z " napuszonymi " tekstami, 1000 CD grup, które " nie miały żadnego wpływu na rozwój rocka " :) Tylko czasami żal, że większości moich Artystów już nie ma i że już nie kupię ich następnej niemodnej płyty :(

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 05, 2007 22:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3428
Maciek pisze:
Kiedyś zwykły robotnik zasiadał z całą rodziną przed telewizorem, by oglądnąć Kabaret Starszych Panów. Dziś " krytyk " nazwałby Ich starymi dziadami, a Prezes TVP zdjął po jedenym wieczorze z ramówki. Niemen, Demarczyk, Grechuta, SBB, czy Skaldowie nie mieliby prawa zaistnieć ! Choć gdyby Niemen ufarbowal łeb, rozebrał się do goła i śpiewał przerobione hity niemieckie...to kto wie ? :)
Winę za taki stan rzeczy ponoszą właśnie krytycy i dziennikarze muzyczni

Gdyby w latach 60-tych wszyscy mieli możliwość dokonania wyboru programu, to myślę, że Starsi Panowie przegraliby z kretesem z żużlem lub teleturniejem :twisted:

Ale i ja podzielam Twój krytycyzm Maćku wobec ludzi piszących o muzyce.
Po prestiżowym upadku na przełomie lat 80-tych i 90-tych krytyka muzyczna nie potrafi znaleźć sobie właściwej pozycji na rynku show-biznesu.
Niewielu moich znajomych przejmuje się zdaniem krytyków z pism muzycznych.

Winą za istniejący stan rzeczy obarczyłbym przede wszystkim decydentów, polityków, szefów anten radia i telewizji .. i jeszcze paru facetów od netu...
To oni odpowiadają za skandaliczne usytuowanie muzyki, której słuchamy.


Janerka i Voo Voo też nie mają łatwo. Cały czas walczą o miejsce, które im się należy. A że czują sentyment do czasów , kiedy udało Im się szerzej zaistnieć ..?
No cóż - wszyscy lubimy dni chwały 8)

Manna, a już zwłaszcza Niedźwiedzia nie wyróżniałbym specjalnie, bo na polu muzyki, o której tu dyskutujemy zasługi mają raczej skromne.

Natomiast zaprotestuję przy Kaczkowskim (chociaż ludziom nie odpowiada na żadne pytania dotyczące Niemena). Wiem, że bardzo się starał i Kogo trzeba przekonywał. A że na próżno.. ?
My też próbujemy ...

Tego, co w Trójce robi Kaczor nie sposób przecenić. Na pewno nie jest to schlebianie gustom. Wybór muzyki na płyty Minimaxu należy tylko do Niego. Nie wszystkie jego fascynacje muzyczne podzielam i rozumiem, ale wielu wybranym na składanki zespołom udaje się przetrwać i zdobyć publiczność.

Starych Mistrzów również umie uszanować... Jeśli tylko sami się szanują.
Wczoraj w audycji posłuchałem pół godzinnego seta z zespołem Budgie (muzyka i wywiad).

Kaczorowi nie przypadły specjalnie do gustu ostatnie dwie płyty Niemena.
Ale przynajmniej nie strzykał jadem jak cytowani już złośliwcy.
Szanował :N:-a i nie odbierał szansy słuchaczom, aby sami mogli wyrobić sobie zdanie o tej Muzyce .
Szefowie RMF i Zetki na taką samowolkę nie pozwolą !
Nawet gdy w 2001r. była specjalna audycja o Niemenie i Jego nowej płycie (RMF było partnerem medialnym tego wydawnictwa), to puścili z niej tylko jeden utwór !
Od tego czasu lecą tam coraz lepsze produkcje- coraz większego chłamu!
Od rana do nocy piszczą w tych radiach lale z cienkimi głosami w rytm pohukiwań głuchych troglodytów. Wszystko by zadowolić nieświadome istnienia sztuki panienki i przylizać się ich niewymagającym fagasom. Potem te towarzycho kupuje sobie cedeki i wiesza na lusterkach samochodów.
Widzę , że i niektórzy z mojego pokolenia pozjadali wszystkie rozumy i nic im się już nie podoba ! Właśnie padają ostatnie reduty - rozgłośnie, pisma i fora, gdzie mieliśmy dotąd odrobinę azylu wśród miłośników muzyki, którą darzymy uczuciem... :?

_________________
:N: : uprzejmie nie proszę, zażaleń nie wnoszę


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt lut 06, 2007 8:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Oglądając np. tegoroczne eliminacje do Eurowizji, można gołym okiem dostrzec, że w obecnych czasach w piosence najmniej liczy się sam śpiew.

I gdyby Niemen, Grechuta, Woźniak, Skaldowie itd. zaczynali dzisiaj to ....

Powstaje pytanie, czy właśnie dzisiaj nie giną gdzieś na marginesach "paszołbiznesu" prawdziwi wielcy i niezauważeni artyści?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lut 06, 2007 8:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3428
Andrzej Mróz pisze:
Oglądając np. tegoroczne eliminacje do Eurowizji...

- Andrzeju - chyba nie wcelowałeś w temat ..? :roll:
Przyjacielu - jarmarczna Eurowizja tuż obok ...

Gasket pisze:
Ja natomiast za szczyt bezczelności i ignorancji uważam pisanie o wkładzie Niemena w rozwój "polskiej muzyki" (...)
Dla wlasnego dobra musimy umieć opanować się emocjonalnie
!

Oczywisty jest wkład Niemena w rozwój polskiej muzyki popularnej ...
Negowanie tego wkładu to plucie w naszą duchową strawę - piszę to zgodnie ze swymi szczerymi przekonaniami. I nie muszę Ci skakać do gardła Gaskecie, aby wyłożyć kawę na ławę o Twoim tu pisarstwie. Cierpliwie znosiłem upierdliwe nękanie nas postami wyzbytymi zwykłej przyzwoitości.
Sugerujesz, że należy Niemena usunąć z panteonu, gdzie panują Strawiński, Lutosławski, Stockhausen i Tansman. A któż Go tam stawia ?
Sam Niemen nie miał aż takich aspiracji i nikt z tu piszących (nie wiem jak Stach) takich fantazji nie snuł. Daremne Twe usiłowania- tyle razy Ci to tłumaczyłem...

I nie przestrzegaj nas co chwilę przed wyzwalaniem emocji !
Emocje chcesz rugować, by móc tu beznamiętnie sączyć swój obrazoburczy jad.
Dowiedziałem się z Twoich postów, że wymazałbyś nawet własne uczucia sprzed lat, gdy jeszcze ceniłeś muzykę Niemena, SBB i innych pionierów naszego rocka (nie powiesz chyba, że było inaczej..)

Co to za przyjemność odbierać sztukę na zimno ?! To tak jak jeść rosół prosto z lodówki :(

Ale może się zdarzyć, że już za młodu ktoś staje się Dudusiem-Mądralą i gdy wąs Mu się sypnie, zaczyna wymądrzać się na łamach młodzieżowych czasopism na temat kaznodziejstwa Niemena, nie wnikając wcale w istotę tego przekazu... Co wtedy ? Ano nic.
Może to robić, oczywiście -mamy wszak swobodę wypowiedzi.

Ale nie powinien taki Smerf-Mądrala logować się na forum poświęconym Temu Muzykowi i psuć krwi Ludziom, którzy nie tylko cenią muzykę i teksty, ale i pozawerbalny przekaz oparty na emocjach !

_________________
:N: : uprzejmie nie proszę, zażaleń nie wnoszę


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY