[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn gru 10, 2018 10:16

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt gru 16, 2016 11:34 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 15, 2009 10:15
Posty: 51
Lokalizacja: Bydgoszcz
Szkoda, że nie miałem okazji poznać go osobiście. Zaledwie wymieniliśmy kilka maili...

I NIE ŻAL NIC... I ŻAL TAK WIELE


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt gru 16, 2016 16:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3180
Krzysztof pisze:
Szkoda, że nie miałem okazji poznać go osobiście.

Ano, szkoda... Tak to już jest, że czasem w życiu przegapiamy różne okazje, a potem możemy tylko żałować, bo czasu już nie cofniemy.
Cieszmy się jednak, że Romuald był tu z nami, że uczestniczył w zlotach fanów i w różnych ważnych wydarzeniach związanych z Niemenem. Że zostawił po sobie trwały ślad w postaci "niebieskiego albumu", pozostawił nam kilka audycji radiowych i parę prasowych wywiadów, w których zawsze nadzwyczaj ciepło wspominał swojego kochanego Czesiulka.
Pozostały jego wypowiedzi na forum, może niektóre dość emocjonalne, ale oddające faktyczny stan rzeczy.
Fajnie, że przy okazji pierwszej rocznicy Markovitz przypomniał niektóre z jego wypowiedzi.:)

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt gru 16, 2016 23:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 25, 2004 20:26
Posty: 968
Lokalizacja: Poznań
Dobry (późny) wieczór.
Romualda wspominam ciepło.
Czasami nie szczędził mi cierpkich słów( to było w jego stylu :wink: ) i nie raz zapewniałem go, że...jednak zawsze żywię wobec niego ciepłe uczucia, był czasem, zdawało się, taki szorstki, ale zawsze, czasem krótko i zdawkowo, odpowiadał na moje smsy.
Dbał o to by Czesława nie zasypano li tylko " piaskiem żalu".
Dokładnie rok po podążył za nim...Bohdan SMOLEŃ...
Po-zdrowie-nia serdeczne. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob gru 17, 2016 18:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec Waszych wspomnień o śp. Romualdzie J. Wydrzyckim 8-)

Ewa przypomniała, że Romuald Juliusz był stałym bywalcem zlotów miłośników twórczości Niemena-Wydrzyckiego, czyli tzw. "niemenologów".. To sympatyczne określenie pierwszy raz padło na zlocie w Mierzwicach na Podlasiu zorganizowanym przez Eda. On pierwszy użył tego słowa na Forum. Do mnie należało porównanie zamierzeń towarzystwa niemenowych znawców do misji prof.Gąbki- badacza latających żab, co jednak nie wszystkim się spodobało... Naszym Romanom- też nie ;-)

Trzeba jeszcze dodać, że Romuald barwnie i interesująco opowiadał. Na tych zlotach można Go było słuchać godzinami. Tym, którzy nie mieli takiej szansy dedykuję relację RJW z jednego ze zlotów. Przywołana tam "Dwójka nadziei" to Domin z kolegą Maćkiem.

Romuald Juliusz Wydrzycki pisze:
W końcu i ja coś powinienem dopisać. Doszedlem do siebie, posluchalem Chopina, poplywalem na żaglach. Jako jeden z nielicznych dinozaurów będący na wszystkich zlotach stwierdzam, że było miło, mimo że tym razem nie było dużo ludzi. Na I Zlocie było jeszcze mniej.
Oby ten nie był ostatni!
Koncertów słuchano z coraz mniejszą uwagą. Znamy to na pamięć. Ale za to tzw. część artystyczna wyszła znakomicie. Piotr namawiany wreszcie zaśpiewal. Byly też debiuty. Dwójka nadziei pewnej pani dała pamięciowy popis kilku kawałków Czesława. Żeby nie nudzić się "na scenie tak małej" pomagała im cała gromada pozostałych. Szkoda że Maria- pierwsza córka :n: -a nie zaśpiewala. Może następnym razem..!?
Kto odespał miał do dyspozycji kąpiel w morzu /lodowata woda/, Festiwal Hinduski i Szanty w Porcie Jachtowym.
Dla umęczonych źródła solne dawały piękny płyn, ale do kiszenia ogórków :-D
Trzeciego dnia najwytrwalsi koczowali w zatłoczonym, ale fajnym Kołobrzegu .
Dla mnie miejsce pobytu- czyli bursa- była raczej bez duszy: za wygodna, za "pewna siebie", ani stara, ani nowa. Po prostu internat i stołówka.
Apeluję o ciekawe miejsce na przyszłość. Tyle ich przecież jest na tej Terra Deflorata...


Załączniki:
Komentarz: Znalazłem w zbiorach tę fotkę (w oryg. jest większa). Romuald - pierwszy z lewej (w kapeluszu).
Jest tu i Ewa. To zdjęcie ze zlotu. Jeśli komuś ta publikacja się nie spodoba- proszę usunąć..

a RJW z Ewą na zlocie.jpg
a RJW z Ewą na zlocie.jpg [ 180.09 KiB | Przeglądany 470 razy ]

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz gru 18, 2016 14:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2641
Lokalizacja: Wrocław
Małe sprostowanie. To zdjęcie wykonano w Zielonej Górze 17.01.2014 podczas uczestnictwa zlotowiczów na koncercie w Zielonogórskiej Filharmonii poświęconym Czesławowi Niemenowi. Na upartego można powiedzieć, że był to zlot, więc nie czepiałbym się za bardzo. Ważne, że opublikowano ciekawe zdjęcie.
https://www.youtube.com/watch?v=4YGjGOIAQTo
https://www.youtube.com/watch?v=AsllOvN7Drg

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt gru 15, 2017 17:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Katarzyna Szylińska o szczecińskich wydarzeniach Grudnia 1970 w Dziejach_pl pisze:
Romuald Juliusz Wydrzycki był odpowiedzialny za stoczniowy radiowęzeł i obsługę techniczną spotkań Komitetu. Przekazywał komunikaty przez radiowęzeł, nagrywał na magnetofon przebieg negocjacji robotników ze stroną rządową, uczestniczył w negocjacjach, które odbywały się w Technikum Budowy Okrętów(..)

Wydrzycki za udział w proteście był przez władze szykanowany, m.in. przeprowadzano w jego domu rewizje, odmawiano wydania paszportu, próbowano wielokrotnie zwolnić z pracy.

"Zobaczyłem swoją teczkę w IPN. Bardzo mi się przykro zrobiło gdy zobaczyłem tam donosy na mnie pisane przez moich najbliższych kolegów i tych, których miałem za przyjaciół"
(to zdanie RJW poniekąd tłumaczy jego późniejszą nieufność i buntowniczą naturę- przyp. M-Z)


Warto przeczytać cały artykuł :arrow: Grudzień 1970 w relacji RJW na portalu Dzieje.pl.

To już 2 lata odkąd odszedł. I znów przypomnę kilka wypowiedzi naszego starszego Kolegi z Forum. Przytoczę zapiski z dziennika RJW zamieszczone na forum 12 X i 02 XI 2009, a więc jeszcze przed sporem związanym z wydaniem albumu z nagraniami koncertowymi Niemena. W pierwszym cytowanym fragmencie znajdujemy ślad po Jego wizycie w domu Artysty w marcu 1996r.

RJW pisze:

19 marzec 1996 wtorek
W Poznaniu przed północą. Taxi i jestem u siostry Haliny (o 0.25).
Późne rozmowy, małe przyjecie, prezenty.Wojtek fajny. Dziś imieniny naszego Taty. Spanie.

Rano na dworzec. O 10.24 wsiadam w "Mewę" ze Szczecina .
W Warszawie jestem o 13.35. Odbiera mnie Czeslaw z teściem (...).
Późne i dlugie rozmowy. Oglądanie Fryderyków w TV. Spanie krótkie .
Telefony, telefony (...)
Oglądamy pełno obrazów za szkłem: Malgosi i Czeslawa. Jadą jutro razem na wernisaże i jakieś koncerty.
Cześka malarstwo komputerowe jest naprawdę piękne (w moim guście).
Natalia jest śliczną dojrzałą kobietą i pięknie śpiewa. Nie do wiary .
Chory kotek. Jarskie jedzenie. Włoskie spaghetti. Alkoholu nie widać, mięsa też .
Dostaję od Cześka kasety i kompakty pięknych utworów, a od Malgosi ptaszki (zapewne rysunek- przyp. M-Z).


Tak wspominał swoją wizytę w Starych Wasiliszkach, gdzie w roku 2011 powstała izba muzealna:

Romuald Juliusz Wydrzycki pisze:
Wypada się wreszcie odezwać.

Dochodzę powoli do siebie, a lat już trochę mam.
To była podróż sentymentalna- mocno i dobrze że jakoś wyrobiłem .
Przekazałem 15 pozycji (do Izby-Muzeum w St. Wasiliszkach- przyp.M-Z) (..)

Ten dom jest maly, ale cieply i sad za nim i łąki i rzeczka. Cóż może być piękniejszego ?
W pobliżu Nowe Wasiliszki i nowa Szkoła i nowy piękny Dom Kultury na najwyższym poziomie.
I tam można kultywować pamięć o Czeslawie.
Dbają o Mickiewicza o Orzeszkowa, no i o Radziwillów- jak o swoich więc i Czesiek może być spokojny.

Przy okazji objechałem większa część Białorusi. Bylem w szoku. Jest tam wszystko to co u nas.
Czasem nawet więcej , czasem mniej (...)

Zaopatrzenie sklepów więcej niż dobre a nawet często lepsze niż u nas .
Płyt Cześka nie bylo, tak jak u nas. Narodowej muzyki też nie.

Chleb i ciemny i bialy.
Tyko Graham, nie spotkalem ani Billego .
Nie spotkalem tez Slowa życia, które w moim rozumieniu jest slowem śmierci i to dla nielicznych powtórnej.
Niech nikt nie mówi, że wiara to sprawa prywatna każdego. Może tak, ale nie w tym przypadku.

Czas wreszcie przestać udawać durnia i dziwić się: co i czemu i dla kogo i czego.
To że tylko dla pieniędzy- to jasne. Przecież wszyscy o tym wiemy, a gadamy o niczym (...)

:? :? :?

W kolejnych wpisach jak bumerang powracał problem publikacji nagrań i kultywowania pamięci po Niemenie.
Romuald Juliusz Wydrzycki pisze:
To nie są piosenki. To są pieśni- panowie i panie !

Szyk przestawny ma ten plus, że czyta się dokładniej a i między wierszami można coś dodać, nawet tam gdzie brak przecinka.
NIEBIESKI ALBUM służy do sluchania zapomnianej MUZYKI a nie jakości.
Sluchajcie więc tego, co Wam sprawia zadowolenie a nie frustracje.
Remastering robili fachowcy i zrobili co mogli - to jest bootleg.

Jesteście na KONCERCIE przed laty a nie w STUDIO dzisiaj


RJW pisze:
Ostatkami sił, środków i determinacji (..)
Wydano normalną, muzyczną - a nawet dwie w jedności .
A tak się martwil - kto to wyda, kto tamto wyda ... !?
Obiecano już tak wiele, i bioografię , i grafikę , i Pantheon, i w końcu ostatnio- studyjną.

I co ? I nic !


Popelina Czesiu :)


Zdawał sobie sprawę, że ma sił coraz mniej (niestety odwlekał zabieg na sercu). Wiem, że gdy nadchodziła jakaś ważna niemenowa rocznica, to dzwonił do Radia Szczecin i denerwował się, że ktoś niezbyt zorientowany nie ma pojęcia, jak doniosłej wagi dla naszej kultury jest owa rocznica. Widzimy jak ślady naszego Artysty zacierają się. Prawie nie ma Go w TV, nie są wydawane nagrania studyjne z archiwów zagranicznych, a i w polskich znalazłoby się coś ciekawego.

Po drugim wyroku (pierwszy był uniewinniający) w sprawie wydania albumu "Terra deflorata. Koncert" stało się jasne, że RJW nie uzyskał zgody spadkobierczyń na opublikowanie zapisów koncertów w Szczecinie i Berlinie z lat 80., a taka zgoda- zdaniem Sądu Okręgowego w Poznaniu- była wymagana.

Gdyby nie desperacki ruch RJW z wytwórnią "Oskar", to większość miłośników muzyki spod znaku N.Ae. pewnie nigdy nie dowiedziałaby się, jak brzmiał utwór "Sen końca i początku". Każdy z Was przyzna, że przeczytać tekst w książce Romana Radoszewskiego, a usłyszeć jak wykonywał ten utwór Niemen to jednak coś zupełnie innego! I cóż, że córka pani M. zgłaszała zastrzeżenia, iż magnetofon rejestrujący koncerty był niedostrojony..? Jak jej się te nagrania ne podobają, albo jeśli nie rozumie, że innym się podobają- to przecież nie musi słuchać tych płyt! Niebieski album pozostaje dla mnie cenną pamiątką- tak pod względem artystycznym, jak i historycznym.
RJWi pisze:
Trochę mi niezręcznie pisać w tym temacie.

Nie chcę robić za gwiazdę: nie pokazuję nóg ani zadu. Naftaliny też nie używam.

Trudno jednak zaprzeczać faktom.

Jeśli coś robię to bez względu na, ale z zachowaniem elementarnego rozsądku.

Tak kiedyś jak i teraz.

To co było kiedyś, robiłem dla nas wszystkich (mowa o wydarzeniach Grudnia'70 i Stycznia'71 w Szczecinie, w których RJW czynnie uczestniczył jako szef propagandy komitetu strajkowego- przyp. M-Z).

To co teraz- to dla :N: aby nie zaginął w pamięci (..)


Niedawno koncern Warner Music Polska ominął szanowne panie szerokim łukiem wydając albumy Niemena bez zawarcia umów ze spadkobierczyniami. Płyty zostały wydane na podstawie licencji udzielonych jeszcze przez samego Artystę. Słyszał ktoś, żeby tej wielkiej firmie wytoczono proces ?! A emerytom- pasjonatom ze stowarzyszeń- i owszem- wytaczano sprawę za sprawą! Nie darowano też Romualdowi- człowiekowi o statusie osoby represjonowanej przez PRL-owski system.

W obrazie "Sen o Warszawie", z którego pochodzi zamieszczony niżej kadr, naliczyłem aż sześciu panów wspominających Niemena, których już z nami nie ma (a nie wykluczam, że nie wiem o wszystkich). Obawiał się cichego przemijania- tak ludzi jak i twórczości Niemena- zwłaszcza tej z ostatniego okresu (gdy Czesław nagrywał z Robotestrą). Czując presję czasu dzielił się z nami gorzkimi, a niekiedy sarkastycznymi uwagami, nie zawsze używając łagodnych sformułowań, co niech mu Dobry Pan w swym miłosierdziu wybaczy ...

RJW pisze:
Postscriptum
Jadlem śledzie pod vino rosso i pojawil się brak koordynacji w czlowieka kręgowym slupie i jego mózgowej czaszce :oops:


Cały Romuald! :wink: :D :)


[***]


Załączniki:
RJW.jpg
RJW.jpg [ 74.3 KiB | Przeglądany 221 razy ]

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY