[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pt kwie 03, 2020 8:59

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 143 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: czw sty 30, 2020 20:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Istnieje Stowarzyszenie Twórców i Mecenasów Kultury i Nauki "Angelus Silesius". Forma prawna Stowarzyszenie , adres siedziby ulica Wojciecha Korfantego 66. / 4. , 40-161 Katowice , data rejestracji 27. maj 2004 rok, prezes Zarządu Lech Majewski , komisja rewizyjna Józef Skrzek
2.Redaktor Jerzy Mielniczuk , data 20 stycznia 2004 rok , pismo Nowiny 24 , opisuje wizytę Józefa Skrzeka w Stalowej Woli 18.1.2004
Redaktor : Józef Skrzek najpierw zabawiał wychowanków " Ochronki' , a wieczorem dał wspaniały koncert w Miejskim Domu Kultury
Redaktor : Cały dzień sierotom poświęcił Józef Skrzek , którego recital zwieńczył albertyński koncert
Reaktor : Lider legendarnej grupy SBB przed niedzielnym koncertem spędził wiele godzin w "Ochronce " . Poznał wszystkich jego lokatorów . - jestem bardzo zbudowany rodzinną atmosferą jaka panuje w "Ochronce" . Wspaniałe dzieciaki w niej mieszkają - mówił Józef Skrzek. Muzyk ostał bardzo gorąco przyjęty przez publiczność . Recital zakończył kilkoma bisami, a ze sceny zszedł dopiero po zapewnieniu , ze wkrótce znów odwiedzi Stalową Wolę - Nie wiedziałem , że mam tu aż tylu przyjaciół - dodał
3.Pismo : Krakowska Scena Muzyczna o Gazecie Magnetofonowej , Redaktor Tomasz Bysiewicz rozmawia z pomysłodawcą Gazety Magnetofonowej Jarosławem Szubrychtem
Redaktor Jarosław Szubrycht : Jest przewodnik bluesowy po Katowicach przedstawiony ustami Józefa Skrzeka i Irka Dudka
4.Redaktor Dawid Bartkowski , strona Goodkid , w artykule " Ulice piątej strony świata " opisuje ; w książce autorstwa Miłosza Boryckiego pod tytułem "Miuosh wszystkie ulice bogów " jest opisana próba dotarcia do Józefa Skrzeka i próba współpracy z Józefem Skrzekiem. Próby te zostały zainicjowane i realizowane przez Miuosha
5.Biuletyn Informacji Publicznej , Józef Skrzek był w Radzie miasta Siemianowice Śląskie , kadencja 1994 - 1998
6.Redaktor ( MY ) , pismo Gazeta Pomorska , data 25.listopada 2013 roku, artykuł o Jarosławie Pijarowskim
Redaktor : Bydgoski artysta Jarosław Pijarowski nagrał płytę poświęconą Krzysztofowi Pendereckiemu
Redaktor: Promocja albumu odbyła się podczas inauguracji Festiwalu Krzysztofa Pendereckiego . Okazja była jeszcze jedna i to ważna - 80. urodziny kompozytora. "The Dream Of Penderecki" to album Teatru Tworzenia Jarosława Pijarowskiego
Redaktor : Muzykę opracowali Józef Skrzek i Jarosław Pijarowski, który dodatkowo przygotował partie chóralne z grupą wokalną Il Canto
Redaktor : Album wpisuje się w nurt współczesnej awangardy - także w ramach muzyki teatralnej . - To niszowa twórczość , choć z udziałem znanych artystów - podkreśla Pijarowski . - w Polsce jest na nią niewielkie zapotrzebowanie , ale otrzymałem propozycję wydania płyty za granicą
7.Redaktor JO - możliwie pani redaktor Joanna Oreł , pismo Wiadomości Rudzkie bezpłatny tygodnik społeczno - kulturalny , numer 02 - 2018, data 17 styczeń 2018 rok
Pani Redaktor : Po raz kolejny w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Rudzie odbył się wieczór kolędowy. Tradycyjnie już zaprezentowali się nie tylko uczniowie placówki , ale również zaproszeni goście , a wśród nich między innymi Józef Skrzek . - Kolędowanie w naszej szkole ma charakter integracyjny . Po to je organizujemy , żeby nasza młodzież , rodzice oraz cała społeczność szkolna spotkali się ze społecznością lokalną - mówi Arlena Przybylska , nauczycielka w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych numer 7 - dzięki rodzinnej atmosferze , jaka panuje w szkole , po raz kolejny zaproszenie do wspólnego kolędowania przyjął Józef Skrzek , jeden z najwybitniejszych polskich muzyków w historii , założyciel zespołu SBB . Artysta swoją charyzmatyczną grą wprowadził wszystkich w świąteczny nastrój . Minirecital wykonała rudzka wokalistka Joanna Niebroj - Matczak przy akompaniamencie Marka Jaguckiego - klawiszowca zespołu Universe . Swój talent wokalny pokazała także Nikola Kopia - uczennica II Liceum Ogólnokształcącego imienia Gustawa Morcinka w Rudzie Śląskiej - wylicza
8.W dniu 13.12.2019 w Radio Katowice był koncert Wojciecha Ciuraja z zespołem . Grane były kompozycje Wojciecha Ciuraja z płyty cd "Iskry w popiele". Na płycie cd gra na moogu Józef Skrzek w trzech kompozycjach . Na koncercie 13.12.2019 w Katowicach Józef Skrzek nie był na estradzie . Grał na moogu muzyk z zespołu Wojciecha Ciuraja
9.Redaktor GN , pismo Gość , data 4.6.2006 , artykuł : I Pielgrzymka Benedykta XVI w Polsce. Częstochowa - Jasna Góra - 25 maja 2006 roku, piątek
Józef Skrzek : Zagrałem przed spotkaniem "kantatę Maryjną ", ale przede wszystkim byłem tu dziś pielgrzymem
10.Nazwy obrazów profesora Czesława Dżwigaja "Continuum"
obraz pierwszy " Sekret życia "
obraz drugi " Adoracja demona "
obraz trzeci "Pokuta cieni "
obraz czwarty ' Dotyk pełni "
Obrazy są namalowane przez malarza profesora Czesława Dżwigaja . Józef Skrzek skomponował muzykę inspirowaną tymi obrazami , i tą muzykę grał w Krakowie w Barbakanie 7.7.2016 , potem w Siemianowicach na Rynku Miejskim 7.5.2017 roku, natomiast 1.5.2017 w Toruniu planowany pokaz obrazów Czesława Dżwigaja i koncert Józefa Skrzeka możliwie czy rzeczywiście był
11.Płyta cd Jarosława Pijarowskiego pod tytułem ""Katharsis ( A Small Victory ) , rok wydania 2017 , z udziałem Józefa Skrzeka . Płyta miała swoją światową premierę w Chinach w Xichang w 2017 roku, byli obecni poeta chiński Jidi Majia i Jarosław Pijarowski. Jeden z utworów tej płyty jest dedykowany temu chińskiemu poecie z Syczuanu
12.Redaktor Jacek Grun : I teraz jak czytam wspomnienia tych gwiazd , które były rzekomo tak uciskane przez komunę , to mi się śmiać chce , dlatego , że to były osoby chołubione wręcz - noszone na rękach
Jest to zdanie w pracy naukowej pod tytułem " Skazani na blues PRL -owski sen o wolności" wywiad numer 1 , redaktor Jacek Grun , autorzy pracy : Piotr Drozdowski , Przemysław Jaworowski , opiekun pracy Piotr Liedke , XII edycja konkursu "Historia bliska " 2007 / 2008 Mała Ojczyzna w pamięci i świadectwach , sygnatura w Archiwum Ośrodka Karta HB 12. / 0080 -Z / 08. Wydawca : VIII Liceum ogólnokształcące imienia Króla Kazimierza Wielkiego w Białymstoku
Józef Skrzek : Publiczność u nas była świetna , byliśmy noszeni na rękach, to polska publiczność dodała nam wigoru i skrzydeł
Jest to zdanie w Gazecie Wyborczej Katowice , data 17. grudzień 2007 rok, rozmowa redaktorów Marcin Babko i Marcin Mońka z Józefem Skrzekiem
13.Muzycy SBB do Czesława Niemena
Redaktor Kaczka rozmawia z Józefem Skrzekiem w lipcu 2008 roku strona Dżem Dżemik
Józef Skrzek : Silesian Blues Band grał swoje
Józef Skrzek : Proszę posłuchać , co grał i śpiewał Czesław przez te dwa lata współpracy z SBB

Józef Skrzek rozmawia z redaktorem Polskiego Radia program czwarty w roku 2015
Redaktor :W radio "Dziwny jest ten świat " w wersji Grupy Niemen . Chyba niewiele osób zna tą wersję utworu "Dziwny jest ten świat " . Okazało się , że zwykłą , niezwykłą właściwie piosenkę można zrobić na rock progresywny , mniej więcej to pięć lat dzieli Opole 1967 , 1972

Ja napiszę , to co zostało z pierwszej wersji piosenki "Dziwny jest ten świat " w wersji Grupy Niemen , to bardzo niewiele
14.Pani Redaktor Magda Jasińska , Polskie Radio PIK , data 23.11.2016 , Józef Skrzek rozmawia w Bydgoszczy, mówi o zespole SBB
Józef Skrzek : My się zmieniliśmy , różne nasze cechy się rozwinęły , do tego prowadzimy rodzinne życie . Kiedyś to ja byłem liderem i to co graliśmy to były moje ścieżki , a dziś jesteśmy w zespole bardziej demokratyczni. To jest ciekawe , że potrafiliśmy się spotkać po latach . Podchodzimy na nowo do wszystkiego , potrafimy dużo ćwiczyć i po prostu się lubimy ...
15.Redaktor Marcin Babko , data 3 grudnia 2008 roku, Gazeta Wyborcza magazyn Katowice
Józef Skrzek ; Już w latach 70. miałem wiele propozycji wyjazdu na zachód , do Europy czy USA , ale nigdy nie chciałem tam zostać . Śląsk to jest moja ojcowizna , a z nią związane jest moje dzieciństwo i historia rodziny , tu mieszkają duchy moich przodków
16.Pani Redaktor Justyna Romańczuk, data 24.1.2019 rok , pismo Siemianowice
Koncert 20.1.2019 Siemianowice , Hala Zborna , koncert dla Kamila , ucznia Szkoły Podstawowej numer 13 w Siemianowicach
Pani Redaktor : Punktualnie o godzinie 17.00 rozpoczął się koncert siemianowickich artystów , którzy w ten sposób wsparli Kamila i jego rodzinę w trudnym momencie. Wśród wykonawców znależli się między innymi Józef Skrzek, wybitny muzyk i kompozytor , prywatnie przyjaciel Szkoły Podstawowej numer 13 , jego córka Elżbieta , Edward Loska , akrobaci - Grupa Gimnastyki Artystycznej z Uczniowskiego Klubu Sportowego Katowice pod opieką Joanny Szeląg , Elwira Skiba , zespół absolwentów Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących "Meritum" , zespół Młodzieżowego Domu Kultury pod kierunkiem Jarka Janika oraz Elwira Wieczorek . Kolorowo zrobiło się podczas pokazu tańca Mix Style'u oraz kolędujących dzieciaków z Wesołego Przedszkola przebranych w tradycyjne śląskie stroje
17.Pani Redaktor Przedpełska , Ogólnokształcące Liceum Lotnicze w Dęblinie , data 7. wrzesień 2019 rok
Pani Redaktor : Na zakończenie Gali Finałowej Festiwalu Piosenki Lotniczej , na Placu przed Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej Szkoły Orląt wybrzmiał wyjątkowy koncert zatytułowany "Requiem dla Janki " . Muzykę skomponował Józef Skrzek , inspiracją tekstów , w tym czytanych przez uczniów , była książka Marii Nurowskiej "Pamiętnik znaleziony w Katyniu " . Jest to zbeletryzowana biografia Janiny Lewandowskiej , podporucznika pilota Lotnictwa Wojska Polskiego , która jako jedyna kobieta była więziona w Kozielsku i zamordowana w Katyniu. Pochodziła z rodziny o głębokich tradycjach wolnościowych - była córką generała Dowbor- Muśnickiego , głównodowodzącego w Powstaniu Wielkopolskim . !7 września wraz z kolegami dostała się do sowieckiej niewoli i została internowana w obozie Kozielsku . Nazywano ją nawet "Matka Boską Kozielską " . Zamordowana została w Katyniu 22. kwietnia , w dniu swoich 32. urodzin.
W koncercie wystąpił kompozytor - Józef Skrzek z towarzyszeniem młodzieży ; zespołu Szarotki z Klubu 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla oraz zespół Dywizjon z Ogólnokształcącego Liceum Lotniczego w Dęblinie . Koncert miał przepiękną , naturalną oprawę letniego wieczoru i wpisaną weń grę świateł estradowych, a także wyjątkową w wymiarze symbolicznym : w sąsiedztwie "Szkoły Orląt" - kolebki lotnictwa polskiego , tuż przy plenerowych wystawach Muzeum Sił Powietrznych. Występ był znakomicie przyjęty przez zgromadzonych widzów. Projekt muzyczny pilotował pan Andrzej Królikowski - instruktor zespołu "Dywizjon"

Były dwa koncerty z muzyką ""Requiem dla Janki".
Koncert w Dęblinie 7. wrzesień 2019 rok
Koncert w Warszawie 16. września 2018 rok, w Bazylice świętego Krzyża , wystąpili Józef Skrzek - organy , instrumenty , wokaliza, Maria Nurowska - recytacje
18.Pani Redaktor Ewa Cudzich , rok 2019 ,strona Dudziarze , artykuł : Zuzka ( 1938 - 2018 ): Ciesz się , jak dnia ci brakuje
Pani Redaktor : Do wiersza pod tytułem "Wyrós se smyrek w lesie na groniu " w 1997 roku Józef Skrzek stworzył muzykę , zas premiera miała miejsce w Istebnej , na Stecówce , podczas plenerowego koncertu w 1997 roku pod tytułem "Serce Górala i Groń " . Całość została zarejestrowana na płycie o tym samym tytule , zaś wiersz figuruje na niej jako utwór "Skrzypce"


Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 03, 2020 12:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Józef Skrzek o Wojciechu Kilarze , kompozytorze muzyki
To fenomenalny artysta i wspaniały człowiek
Józef Skrzek mówi w rozmowie z panią redaktor Anną Kilian , pismo Rzeczpospolita , data 14.10.2010 rok
2.Redaktor Tadeusz Sroczyński rozmawia z Józefem Skrzekiem , data 30. lipca 2011 rok, pismo Gazeta Wyborcza
Józef Skrzek : Z Apostolisem Anthimosem i Jurkiem Piotrowskim założyliśmy SBB. Ćwiczyliśmy po piwnicach. Byliśmy bez grosza . Ale mieliśmy czuja
Józef Skrzek : I okazało się , że nasze granie po piwnicach ma sens. Wyciągnął do mnie rękę Czesław Niemen. " Graj ze mną " . A był już gwiazdą
Redaktor : Z Niemenem też grałeś krótko , dwa lata
Józef Skrzek : Z powodu intryg menedżerów. Wy , gówniarze , na lewo , a Czesław , gwiazda , na prawo . Ustawiali nas jak support, jak grajków . Zacząłem zadawać pytania . " A czemu tak , a nie inaczej ? ". W końcu podjąłem decyzję . Pamiętam , że siedzieliśmy w Stodole, " Chłopaki - mówię do reszty składu SBB - jak chcecie , to grajcie dalej , ja odchodzę ." Odeszli ze mną . Wybuchła afera . Że to my , gówniarze , podskoczylismy takiej firmie jak Pagart . Koncerty Niemena zaplanowane , a my nie gramy . Zaczęli szukać kwitów , umów , żeby nas straszyć karami . I okazało się . że nie mają z nami żadnego kontraktu ! Ani jednej kartki ! To pokazuje , ze w gruncie rzeczy byliśmy dla tych menedżerów powietrzem . Potem były grożby , zatrzymali mi paszport . Zrobiłem też coś , czego żałuję do dziś . Napyskowałem na Cześka w jakiejś gazecie . On z kolei napyskował na mnie . Bez sensu. Ale potem przez lata żyliśmy w przyjażni

Ja napiszę , czy bez sensu. Praktycznie to Józef Skrzek i Czesław Niemen przesłuchującym ich dziennikarzom powtórzyli , w formie ukierunkowanej przez dziennikarzy , zainicjowaną przez samych muzyków , czyli Józefa Skrzeka i Czesława Niemena formę muzyczną , to jest przekrzykiwanie się , jakie jest udokumentowane w kompozycji pod tytułem "Z pierwszych ważniejszych odkryć ", na płycie Grupy Niemen . Po prostu , dziennikarze po wysłuchaniu kompozycji " Z pierwszych ważniejszych odkryć " , gdzie Czesław Niemen i Józef Skrzek przekrzykują się , poprosili , aby taką konwencję zachować , ale w formie rozmowy z dziennikarzem , powiedzieć swoje racje , na temat racji drugiego muzyka , co " leży na wątrobie " . Zarówno Józef Skrzek i Czesław Niemen podczas nagrywania "Z pierwszych ważniejszych odkryć " dali upust swoim krzykom , jak i podczas rozmowy z dziennikarzami powtórzyli swoje emocje

Ja napiszę , dlaczego muzycy SBB nie mieli podpisanego kontraktu z pracodawcą , w czasie istnienia Grupy Niemen . Władza absolutna Czesłąwa Niemena była taka , powiedział słowo , bierze muzyków SBB , a nikt nie miał prawa ani pisnąć , ani powiedzieć ,ani pomyśleć w jakiś sposób , ani cokolwiek napisać , sformułować kontrakt , świadczy ten fakt o władzy absolutnej Czesłąwa Niemena w swojej branży .
Czesław Niemen dobrze ocenił muzyków SBB , nie dostosują się do wymagań jakichkolwiek , i wydaje mi się , to Czesłąw Niemen nie pozwolił na jakiekolwiek urzędowe sformuowania wobec muzyków SBB , i urzędnicy pracodawcy polegali na słowie Czesława Niemena . "Nie pozwolił " - powiedział , co ma być , urzędnicy pracodawcy zgodzili się , i po wysłuchaniu słowa Czesława Niemena , nikt w branży w żaden sposób nie wykonywał wobec słowa Niemena jakichkolwiek czynności opozycyjnych , czy czynności urzędowych , typu , sformuowanie kontraktu. Niemen wiedział , jeśli muzycy SBB zostaną związani jakimś kontraktem w czasie istnienia Grupy Niemen , urzędowe wymagania mogą pochłonąć talent muzyków SBB. Wolnościowe przekonania Helmuta Nadolskiego , Czesława Niemena uchroniły Józefa Skrzeka od pisemnego kontraktu w czasie istnienia Grupy Niemen . W branży muzycznej menadżerzy decydowali o sformuowaniu kontraktu , w tym przypadku menadżerzy nie mieli do powiedzenia nic . Czesław Niemen powiedział słowo i słowo się stawało prawem. Czesław Niemen zaoferował Józefowi Skrzekowi i współpracę i wolność jednocześnie , po prostu genialne i pieśń "Freedom " , którą śpiewa Józef Skrzek ze słowami Marka Milika ; te słowa są po prostu słowami powiedzianymi , pomyślanymi Czesława Niemena skierowanymi do Józefa Skrzeka : " wolność dla mnie , wolność dla Ciebie , wolność dla Twoich przyjaciół "
3.Redaktor Grzegorz Sroczyński, data 30. lipca 2011 rok
Redaktor : W 1980 roku rozwiązałeś SBB. Dlaczego ?
Józef Skrzek : Zmęczenie , przesilenie . Czegoś mi zabrakło
Redaktor : Czego ?
Józef Skrzek : Desperacji , którą miałem kiedyś . Wydawało mi się , że jestem wysoko , a to była dopiero połowa drogi na szczyt . Miałem robić wspólny projekt z Angolami, z Tony Banksem z Genesis muzykę do filmu "Krzyk" Skolimowskiego . Nie zdecydowałem się . "Jak jest fajnie , po co sięgać po więcej ? " - powtarzałem. A trzeba było dołożyć do pieca . Zostały nam do podbicia dwa rynki : angielski i amerykański . Trzeba było to zrobić . Byłby sukces
Redaktor : Byliście na tyle dobrzy ?
Józef Skrzek : Tak. Bardzo dobrzy . nasza ostatnia płyta "Memento " znajduje się w trójce płyt wszechczasów w kategorii rock progresywny
4.Redaktor Grzegorz Sroczyński , data 30. lipca 2011 rok, pismo Gazeta Wyborcza
Redaktor : Jak się gra dla pielgrzymek na Jasnej Górze ?
Józef Skrzek : Z tremą . Widzisz ze szczytu 80 tysięcy ludzi , i zastanawiasz się , jak przetrwać . Nikt przede mną nie grał w tym miejscu na elektronice . Jeśli umiesz się odnależć w nowych sytuacjach ze swoją muzyką , to znaczy , że jesteś dobry
5.Redaktor Jerzy Doroszkiewicz , data 26. listopada 2010 rok , pismo Kurier Poranny
Redaktor : I spotkał pan Niemena . Trafił dziwak na dziwaka ?
Józef Skrzek : Niemen był kierowany przez menedżerów w stronę popu, którzy chcieli, żeby w kubraczku ( najlepiej ! ) śpiewał pięknym , wysokim głosem . Ale on też powiedział : Basta , i spotkaliśmy się jako "Grupa Niemen" . I to też było wywrotowe . Kiedy zagraliśmy we Włoszech "Dziwny jest ten świat " w studiu , producent się zdziwił . Myślał, że będziemy
grać jakieś big - bitowe " o sole mio "
6.Pismo Magazyn Krzeszowicki , data 3.6.2016 o koncercie Józefa Skrzeka w Tenczynku 12.6.2016
W koncercie zaśpiewają również Barbara Szwed i Małgorzata Winiarska , a poezje Jana Pawła II , Marty Dąbkowskiej i Romana Brandstaettera będą czytać Oliwia Nazimek i Jacek Lecznar. Wystąpi też Mariusz Pałka grający na organach i saksofonie
7.Pani Redaktor Magdalena Jakoniuk , data 2.11.2016 , pismo Gazeta Polska codziennie
Józef Skrzek : Silesian Blues Band to było takie pierwsze wezwanie . Inspirowałem się wtedy kolegami ze studiów , którzy stworzyli Silesian Jazz Quartet
8.Pani Redaktor Elżbieta Bylczyńska , data 14. maj 2011 rok , pismo Gazeta Mosińsko-Puszczykowska
Józef Skrzek : W międzyczasie spędziłem pół roku w Ameryce , na moment zebrało się SBB i graliśmy w Nowym Yorku , w Chicago. Dostałem propozycję , żeby zostać za Oceanem , nagrać i wyprodukować płytę z młodą Amerykanką . Michał Urbaniak też mnie zapraszał . Wyszło na to , że miałbym tam spędzić rok ( 1994 ) . Ale nie mogłem zostać , bo miałem już małe dzieci . Zrezygnowałem z kariery w Ameryce , wróciłem do domu , zacząłem grać w Beskidach , z beskidzkimi skrzypkami i poznawać inny świat - razem z tymi malutkimi dzieciakami
9.Redaktor Jerzy Janiszewski , data 24. listopada 2019 rok, pismo Kurier Lubelski
Redaktor : Po imprezie w "Chatce Żaka " chciałem namówić Józefa Skrzeka na wywiad dla radia , interesowała mnie przyszłość byłej grupy Czesława Niemena . Odmówił, powiedział jedynie, że jego kapela wiele dokona w najbliższych miesiącach

Impreza w "Chatce Żaka " to noc sylwestrowa 31.12.1973 - 1.1.1974 w klubie muzycznym w Lublinie . Na zaproszenie zespołu Budka Suflera przybył zespół SBB z Górnego Śląska . Wspólnie przywitali Nowy Rok 1974
10.Redaktor Jerzy Doroszkiewicz , data 26. listopada 2010 rok, pismo Kurier Poranny
Redaktor : Skąd wziął się blues na Górnym Śląsku?
Józef Skrzek : U nas ludzie dość wcześnie zaczynali grać bluesa. Jeszcze w połowie lat 60. XX wieku. A w dodatku otoczenie- kopalnie , hałdy - prawdziwy idustrialny tygiel - to dało podłoże do bluesa
11.Wywiad Józefa Skrzeka w Radio Zachód publikowany w listopadzie 2019 roku. Mówi Józef Skrzek , który jakiś czas temu przebywał w Sławie
Józef Skrzek : Po prostu ja se gram, i tu miałem z SBB po raz kolejny koncert świetny, w międzyczasie robię Requiem , razy trzy , poza tym gram w różnych miejscach interesujących pod względem natury , pod względem akustyki , pięknie tu jet , chętnie bym się wykąpał w tym jeziorze , zresztą , no , podoba mi się wokół las , to są dla mnie warunki idealne do oddychania , jak to nazywam , a w muzyce się to mówi , frazowania
12.Możliwie było ; na Górnym Śląsku w lecie był koncert w roku 1969 w Hali Gwarkowej w Katowicach . Wystąpili :
zespół Mariolaine & Swinging Soul Corporation , w składzie :
Józef Skrzek - pianino
Mariolaine - śpiew
Jerzy Tumidajski - perkusja
Albin Biskupski - gitara basowa
zespół Brekaout
zespół Cuby And The Blizzards
Józef Skrzek jako muzyk tego koncertu , mógł skorzystać ze sprzętu zespołu zagranicznego , i pograł trochę na organach Hammonda . Tadeusz Nalepa wyraził chęć zatrudnienia Józefa Skrzeka w zespole Brekaout
13.Redaktorzy Marcin Babko i Marcin Mońka , data 17. grudnia 2007 rok , pismo Gazeta Wyborcza Katowice
Józef Skrzek mówi o współpracy z Czesławem Niemenem
Józef Skrzek : I ta nasza znajomość zaczęła się mącić , aż się całkiem zmąciła , bo któregoś dnia powiedziałem po prostu : " nie ". Nie będę grał i koniec . Powiedziałem to chłopakom , oni na to : My przyszliśmy razem z Tobą , więc razem odchodzimy. Rzuciliśmy papierami
Redaktor : Miałeś już wtedy plan ?
Józef Skrzek : Miałem wstępne kontrakty do Skandynawii, ale nic nie było podpisane. Była poza tym na nas nagonka , pojawiły się jakieś artykuły. A nikt nie wie , ile było dobroci , piękna , przyjażni , wzruszających chwil , które przeżyliśmy z Czesławem . Byliśmy przyjaciółmi, i to jest najważniejsze

Kontrakt wstępny do Skandynawii Józefa Skrzeka w roku 1973 , jak był umówiony
14.W czasie jednego z koncertów Józefa Skrzeka w Pasłęku w kościele świętego Bartłomieja jedna Pani była z dzieckiem , które płakało. Słychać ; dziecko płacze , a Józef Skrzek gra, nagranie udokumentowane na płycie cd Józefa Skrzeka
15.Redaktorzy Marcin Babko i Marcin Mońka , data 17. grudnia 2007 rok
Józef Skrzek : Czuję na przykład gorąco w rękach, choć podobno nie powinienem już grać , bo mam w rękach zwapnienie

Ja byłem na próbie zespołu SBB 22.9.2017 roku w Opolu, Józef Skrzek grał na basie intensywnie
16.Redaktor Jaromir Kwiatkowski , data 27. sierpnia 2009 rok, pismo Nowiny 24
Redaktor : Czy trzeba być człowiekiem bardzo wierzącym , by dobrze zagrać w kościele ?
Józef Skrzek : To bardzo zasadnicza sprawa . Jeśli czujesz , to wiesz. Jestem z rodziny bardzo wierzącej i sam jestem bardzo wierzący. To mnie trzyma , to jest moja podstawa wszelkich przeobrażeń


Jurek


Ostatnio zmieniony czw lut 06, 2020 23:38 przez Jurek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lut 04, 2020 10:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Pani Redaktor Wioleta Niziołek , data 7. lutego 2012 rok , pismo Katowice Nasze Miasto
Pani Redaktor :
- Józef , którego muzykę cenię od zawsze , odkąd kojarzę, czym jest muzyka , jest dla mnie kimś wyjątkowym . Grał na wernisażu wystawy naszego biura w Warszawie, a teraz to on mnie poprosił o współpracę . Jesteśmy po sesji fotograficznej, bo chciałem pokazać twarze tych niesamowitych muzyków . mam nadzieję , że ta okładka będzie ich godna - mówi architekt, który sam chciał zostać kiedyś muzykiem . - Tak się złożyło , że mogę teraz projektować nie tylko budynki dla muzyki , ale właśnie okładkę płyty , czyli scenografię - mówi Konior.
Przy okazji zdradza kolejny wspólny projekt, nad którym pracują już z Józefem Skrzekiem. Koncert w centrum Katowic, poświęcony miastu - to będzie taki muzyczny most między przeszłością a przyszłością Katowic. Ważna będzie też oprawa dla muzyki, oddająca ducha tego miejsca , które mamy nadzieję zostanie w końcu przebudowane - mówi architekt.

Tomasz Konior - architekt
Ja byłem na wernisażu Tomasza Koniora we Wrocławiu , w Muzeum Architektury, grał i śpiewał Józef Skrzek 22.1.2010
2.Pani Redaktor Ola Szatan , data 18. kwietnia 2013 rok , pismo Dziennik Zachodni, rozmowa z Józefem Skrzekiem
Pani Redaktor : " Takie larmo, panie kierowniku, wyciepcie ich z tego kluba " - często słyszeliśmy te słowa - przywołuje czasy pierwszych prób muzycznych.
- Nie było gdzie iść i dlatego podjęliśmy ostateczna decyzję , że próby będą w piwnicy mojego domu - zdradza Skrzek. Z jednej strony był węgiel i kocioł , a z drugiej strony gitara basowa i bębny .
_ Ciepło jak pieron , jeszcze zatykaliśmy dodatkowo okna , żeby dżwięk nie wychodził na zewnątrz . Instrumenty robili chłopcy z Siemianowic, wersja zupełnie pierwotna . Byliśmy zawsze głodni i biedni , więc Mama robiła nam kanapki - opowiada .
Sam mówi , że pomysł , żeby grać w piwnicy musiał być totalną determinacją , pasją , albo jakimś wariactwem ." Na próbach tutaj spędzili parę miesięcy . Potem pojechali do Zakopanego , po niedługim czasie Józef Skrzek trafił na próbę z Czesławem Niemenem.
Józef Skrzek : Wojsko się o mnie upominało, mówili , że będę grać w orkiestrze wojskowej. Ja się zaparłem . Nie poszedłem - wspomina

ja napiszę , kompozycja do tekstu Juliana Mateja " Ballada o pięciu głodnych " umieszczona na płycie SBB long- play , nagranej w 1974 roku , a wydanej w roku 1975, tytuł płyty SBB Nowy horyzont . Józef Skrzek posłużył się tekstem Juliana Mateja traktującym o czasach, ale praktycznie i domyślnie jest to tekst opowiadający o czasach lata 1969 - 1971, bo o tych czasach mówi Józef Skrzek , wyróżniając głód , swoją Mamę , kanapki, wyganianie muzyków z miejsc , gdzie robili próby muzyczne
3.Redaktor Jerzy Janiszewski , data 28. listopad 1989
Już po pierwszych dwóch godzinach grania " na żywo " okazało się , że te dwa rockowe zespoły bardzo dobrze się uzupełniają

Redaktor Jerzy Janiszewski pisze o wspólnym muzycznym spotkaniu zespołu Budka Suflera i zespołu SBB . Na zaproszenie zespołu Budka Suflera do Lublina przybył zespół SBB , w klubie studenckim "Chatka Żaka " przywitali Nowy Rok 1974.
Zabawa Sylwestrowa 31.12..1973 - 1.1.1974
4.Na koncercie zespołu SBB w Bytomiu w Bytomskim Centrum kultury 8. kwietnia 2016 roku Józef Skrzek powiedział do publiczności : " Odmłodnieliśmy wszyscy o dobre dziesięć lat "
Pisze o tym redaktor Mariusz Grygierczyk na stronie na temat nazajutrz po tym koncercie SBB
5. Na koncercie zespołu SBB w Sonov , w Czeskiej Republice , w dniu 28.7.2012 roku Józef Skrzek powiedział z estrady w czasie koncertu do zgromadzonej publiczności , mniej więcej
"Nie chodżcie do sklepów na zakupy , nie kupujcie " , po czym powiedział " A jeśli już kupujecie , to kupujcie mniej "
Ja byłem na tym koncercie zespołu SBB
6.Józef Skrzek : muzyka , która jest totalnie oderwana od cywilizacyjnej gonitwy za komercją - to prawdziwa sztuka
pismo muzyka interia , data 7. grudnia 2011 rok
7.W książce pod tytułem Punk rock later , autor ksiązki Mikołaj Lizut , wydawnictwo Sic! , rok wydania 2003 jest rozmowa z Tomaszem Lipińskim i Robertem Brylewskim
Tomasz Lipiński: Symbolicznym występem był dla mnie koncert Tiltu w zimie 1979 / 80 w klubie Pyrlik w Bytomiu . To był macierzysty klub grupy SBB Józefa Skrzeka - hołubionych przez media królów , którzy w ciągu sekundy wydawali z siebie tysiące dżwięków . W porównaniu z nami byliśmy antytezą wszelkiej muzyki, gdy wyszliśmy na scenę , cała widownia siedziała grzecznie na krzesłach . Myśleli , że zaraz wyjdzie mistrz , którego będą mogli podziwiać . Daliśmy czadu i przy trzecim utworze wszystkie krzesła były rozpierdolone , a sala dostała wariacji

Tomasz Lipiński , lider rockowego zespołu Tilt
Ja napiszę , muzycy SBB wspominają koncert SBB w Krakowie 4. lutego 1974 roku w hali Klubu Sportowego "Wisła ". Jeden urzędnik po tym koncercie wydał decyzję , która zabroniła muzykom SBB grać w Krakowie . Ten urzędnik stwierdził " SBB wywołują zwierzęce instynkty " . Rzeczywiście było tak ; część słuchaczy wyszła z koncertu w czasie trwania występu SBB, a część dalej słuchała . "Zwierzęcy instynkt" jest to instynkt stadny , tworzenia jednej grupy gatunkowej , instynkt macierzyński, instynkt opiekuńczy , instynkt samozachowawczy , instynkt pozwalający przeżyć .
Józef Skrzek kilkukrotnie opisywał ludzi słuchających koncertów zespołu SBB w sposób taki : "stoją z otwartymi japami, nie wiedzą o co chodzi , nie mogą pojąć". Sformuowanie " stoją z otwartymi japami słuchając muzyki SBB " zostało powiedziane o kolegach muzykach z trasy SBB w maju 1975 roku w Szwecji , i o obywatelach Wielkiej Brytanii 11.3. 2006 roku , w czasie koncertu SBB w Meksyku. Sformułowanie Józefa Skrzeka "publiczność nie wie o co chodzi" zostało użyte wobec publiczności koncertów zespołu SBB w kwietniu 1980 roku w Polsce . Ja byłem na dwóch koncertach SBB w Krakowie 14.4.1980 roku w hali Klubu Sportowego "Wisła" , przed koncertami zespołu SBB z głośników słychać było głośno ludową muzykę bułgarską . Ja wiem , co to muzyka ludowa . Józef Skrzek rzadko , bądż niezmiernie rzadko używa sformułowania ; " ludzie się dobrze bawili na koncercie SBB "
8.Edward Chomicz, fan i archiwista Czesława Niemena zapamiętał sprzed lat taką rozmowę z Józefem Skrzekiem :
- Józek , co z Cześkiem ?
- Nie mów mi w ogóle o tym człowieku !
pisze internauta ignorant 11 w dniu 26.1.2004 na forum gazeta Czesław Niemen słowiański geniusz
9.Pismo wp muzyka , o Józefie Skrzeku , SBB
internautka wyka , data 11.11.2010
Byłam 2 razy na koncercie Józefa Skrzeka . Cudowna niebiańska muzyka . Nie ma muzyka , który zrobiłby to lepiej !!!
internauta ~rocznik ' 77 , data 6.12.2010
J. Skrzek nawiązuje z publicznością kontakt ledwie minimalny , reszta składu w ogóle wycofana . Tyle odczuć z koncertu
10.Pismo Kultura Gazeta Prawna , data 25.10.2015 , internauta wertyt
SBB to najlepsza polska grupa rockowa
11.Koncert zespołu SBB w Filharmonii w Opolu 13.3.2018 roku rozpoczął perkusista zespołu Jerzy Piotrowski grając wstęp muzyczny na instrumencie. Na dvd zespołu SBB 13.3.2018 roku z Opola nie widać i nie słychać tych kilkunastu sekund muzyki
12.Profesor doktor habilitowany Jan Miodek , artykuł : Psychologiczno - socjologiczny status Śląska i gwar Śląska
" Narzecze Śląska składa się z tysiąca gwar i z tego powinniśmy być dumni "
Wydawnictwo Senat Rzeczpospolitej Polskiej . W kręgu śląskiej kultury , tradycji i dialektu, materiały z konferencji , 19.10.2010
13.Na forum Gazety dyskusja " Depresja i lęki po usunięciu macicy i przydatków " , internautka mariatyda w dniu 20.9.2012 :
Najpierw wylądowałam w szpitalu z takim skokiem ciśnienia ( normalnie jestem niskociśnieniowcem ) , że cudem przeżyłam , a potem się zaczęło . Zamknęłam się przed światem , nie interesowały mnie moja rodzina , dom , przyjaciele , dostałam roczny urlop zdrowotny . Wkrótce dołączyły się inne objawy - ból w klatce piersiowej , utraty przytomności i myśli o śmierci . Ciągle przyjmowane leki raczej działały otępiająco , niż pomagały . Pewnego dnia postanowiłam poszukać pomocy. W pierwszym etapie był to terapeuta , który leczył z uzależnień i trochę pomógł mi się otworzyć , a póżniej psychoterapeuta o dużym doświadczeniu . Początkowo chciał zadziałać poprzez hipnozę , ale ja nie poddaję się hipnozie , więc było kilka sesji terapeutycznych , bez jakichkolwiek leków i na końcu autopsychoterapia z kasetą magnetofonową ( to jeszcze tamte czasy ) , którą mogę każdemu polecić . Może jest także nagranie na płycie - nie wiem . Autorem jest Krzysztof Szatanik " Wprowadzenie do autopsychoterapii. Muzyka Józef Skrzek . Trening relaksacyjny część 1 i 2 ." Początkowo nie wierzyłam w skuteczność tej metody , ale okazało się , że działa ! Wyszłam na prostą , czego i Tobie oraz innym dziewczynom życzę
14.Konferencja Kazuistyka w psychiatrii Szczyrk 6 - 8 pażdziernik 2005 rok Hotel Orle Gniazdo program ramowy 7.10.2005 piątek godzina 20.00 koncert Józefa Skrzeka ; program szczegółowy 7.10.2005 piątek godzina 20.00 koncert i muzyka do tańca
15.Redaktor Marcin Zasada , data 19. grudnia 2014 rok , pismo Dziennik Zachodni
Redaktor : 25 grudnia 1994 roku telewizyjna jedynka
Redaktor : A kto kolędował w dwójce ? Józef Skrzek !
16.Uczestnik Pielgrzymki biegowej na trasie : Siemianowice Śląskie - Radziechowy - Góra Matyska 12. września 2009 roku Stefan Wieczorek z Michałkowic , strona Golgota Beskidów
Pan Stefan Wieczorek : I tak około godziny 22.00 biegacze wyruszyli na ponad stukilometrową trasę z Michałkowic do Radziechowów . Szlak prowadził przez Siemianowice Śląskie , Szopienice , Mysłowice , Imielin , Bieruń Nowy , Oświęcim , Kęty , Porąbkę , Lipową , Radziechowy - góra Matyska
Pan Stefan Wieczorek : Na szczyt góry Matyski wbiegła cała grupa o godzinie 10.00, akurat na wspaniały koncert Józefa Skrzeka odebrany gromkimi oklaskami przez licznie przybyłych na tę uroczystość uczestników . Tak się złożyło , że był to drugi akcent siemianowicki , bo Józef Skrzek pochodzi z Michałkowic
17.Redaktor JF , data 2008 rok , pismo Jazz Forum , artykuł "Schody do nieba " Józefa Skrzeka
Redaktor : W dniach 27 - 28 września odbędzie się Festiwal Kosmicznych Muz pośród gwiazd i planet "Schody do nieba". Do Planetarium Śląskiego w Chorzowie na to wydarzenie zaprasza Józef Skrzek
Redaktor : "Schody do nieba" to przejście w czasie z rzeczywistości do świata fantazji - swoista podróż w krainę wyobrażni... Jest to pierwszy tego typu projekt w Europie - biorąc pod uwagę wszystkie współrzędne elementy - muzykę , projekcję , taniec , wizualizację , a nawet naturę !

Ja napiszę , czy jest to pierwszy tego typu projekt w Europie
18.Jerzy Kucharek z branży muzycznej Górnego Śląska , data 5. pażdziernik 2008 rok, pismo Gość Niedzielny Katowicki
Jerzy Kucharek : Młodzi ludzie słuchają często muzyki , w której nie ma głębi, nie ma wartości . Muzyka , jaką proponuje Józef Skrzek jest inna - i taką możliwość chcemy dać młodym ludziom oraz wszystkim , którzy chcą nas słuchać
19.Pani Redaktor Regina Gowarzewska - Griessgraber , data 13. kwietnia 2006 rok , pismo Wisła Nasze Miasto , o operze "Pokój saren " , z muzyką Lecha Majewskiego , z muzyką Józefa Skrzeka , opracowanie instrumentacji na orkiestrę symfoniczną Andrzej Marko
Pani Redaktor : Zza oceanu przyleciał bowiem reżyser Lech Majewski . Zaproponował wspólną pracę nad operą . Do współpracy w zakresie instrumentacji zaprosili Andrzeja Marko
20.Redakcja So ! Music , data 18. lipca 2014 rok , strona So music
Józef Skrzek uruchamia swój syntezator Minimoog i ... nie ma sobie równych
21.Gazeta Ustrońska numer 14. ( 31. ) / 91, data 14 - 28 lipca 1991 roku, Festiwal Gaude Fest 1991 - Festiwal Twórczości Religijnej
Program
Koncerty w Amfiteatrze w Ustroniu
piątek 19. lipiec 1991 rok
godzina 22.00 Dariusz Moskała i Józef Skrzek , Barbara Szczepańska
godzina 22.40 koncert Józefa Skrzeka ; "Ojciec chrzestny Dominika "
sobota 20. lipiec 1991 rok
godzina 23.00 Czesław Niemen - recital
poniedziałek 22.lipiec 1991 rok
godzina 23.00 recital Marka Grechuty
Koncerty organowe i występy chórów , kościół ewangelicko - augsburski w Ustroniu
sobota 20. lipiec 1991 rok
godzina 15.00 występ chóru parafii świętego Szczepana - Katowice - Bogucice
koncert organowy Henryka Botora
niedziela 21. lipiec 1991 rok
godzina 15.00 występ chóru "Ustroń "
koncert organowy Józefa Skrzeka


Jurek


Ostatnio zmieniony czw lut 06, 2020 23:53 przez Jurek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lut 05, 2020 11:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Redaktor Arkadiusz Meller , data 16. stycznia 2014 rok, pismo W Polityce
Redaktor : Warto dodać , ze wówczas to zespół Józefa Skrzeka , Jerzego Piotrowskiego i Apostolisa Antymosa uchodził za najgłośniej grającą polską grupę

wówczas - rok 1974
2.Strona Adrian Hadasz , rozmowa z Józefem Skrzekiem w dniu 12.11.2014 roku
Józef Skrzek : Mam koncerty na całym świecie - ale ja zawsze wracam
Redaktor : Pan odrzucał wielkie kontrakty po to , żeby tutaj zostać ...
Józef Skrzek : To jest jasne ! To jest oczywiste
Józef Skrzek : Będąc w USA czy w Niemczech , nigdy nie poczułem się jak w domu. Tam jestem takim trochę kosmitą . A tu ? Tu jestem skądś - trochę na takiej zasadzie , że to jest moje i możecie mnie bajsnąć - ugryżć
Józef Skrzek : Podpisując potężny kontrakt , który jednocześnie zaczyna Cię wiązać , podpisałeś w pewnym sensie cyrograf z diabłem . Musisz być na każde wezwanie , bądż kiwnięcie palcem , w zależności od rodzaju kontraktu . W tym momencie jest się sprzedanym , wynajętym . Im większa swoboda , tym jest lepiej . Ja na dzień dzisiejszy mam tę swobodę i czuję się z tym świetnie
Redaktor : Czy pan na co dzień posługuje się gwarą śląską ?
Józef Skrzek : Jo nie musza na siła godać , żeby pokozać , jakim żech to nie jest Ślązokiem . Jo nie musza udować Ślązoka - jo nim jest . Bo jo jest tu
Józef Skrzek : Chodzi o to , co ta wiara ci daje . A potem zaczyna się przekładanie tego na język sztuki . Ja gram w cudownych miejscach : kościołach , kalwariach , pustelniach , odkrywanie świata , niesamowite , a to wszystko właśnie poprzez wiarę i muzykę religijną . Moim językiem i moim talentem jest muzyka . Jeśli mogę to zaprezentować w miejscach sakralnych, to ma to jeszcze większe znaczenie. Miałem możliwość zagrania w Watykanie - przecież to jest ogromne przeżycie , zagranie w Auli Pawła VI, na organach watykańskich , w obecności żyjącego jeszcze wtedy Jana Pawła II . Grałem dla Polonii w różnych kręgach i zauważyłem pewną rzecz : że Kościół bardzo zbliża i jest na tej obczyżnie taką wysepką łączącą ludzi
Redaktor : Koncertuje Pan na całym świecie , nie wykluczając oczywiście Polski . W jaki sposób odbierano Pana zespół ?
Józef Skrzek : Jako zespół pochodzący ze Śląska często traktowano nas jak Niemców , którzy dzięki koneksjom robią karierę na Zachodzie. My tymczasem , jako SBB , zawsze podkreślamy swoją polskość . Osobiście nigdy nie zaśpiewałem piosenki po niemiecku
Józef Skrzek : Dla mnie największym osiągnięciem - niezależnie od tego , co mówią inni ludzie - było założenie rodziny przy jednoczesnej aktywności na scenie . Pojęcie rodziny jest dla mnie ponad wszystkie inne
3.Pani Redaktor Lubomira Soldanova , pismo Monitor Polonijny , data kwiecień 2013 rok , numer 4 , rocznik XVIII
Pani Redaktor : Fantastyczny koncert w ramach tournee legendarnej polskiej grupy SBB odbył się 25 lutego bieżącego roku w bratysławskim Majestic Music Clubie . Grupę przedstawiono jako polski Pink Floyd . Z pewnością znależlibyśmy paralele z tą znaną na całym świecie grupą , ale przecież SBB ma swój charakter już od czterech dziesięcioleci .
Kapela grająca progresywny rock powstała w 1971 roku w Siemianowicach . jej załóżycielem był multiinstrumentalista i wokalista Józef Skrzek . Skrót SBB najpierw oznaczał Silesian Blues Band , a póżniej objaśniany był jako : Szukaj , Burz , Buduj .
SBB zagrało dla bratysławskiej publiczności elektryczny blues , jazzrock , swing i bardziej skomplikowane harmonie art rocka . Ten jeden z najpopularniejszych polskich zespołów wystąpił w składzie : Józef Skrzek - wokalista , multiinstrumentalista , ale przede wszystkim keybordzista i basista , Apostolis Anthimos - multiinstrumentalista , ale przed wszystkim gitarzysta solowy i Ireneusz Głyk - perkusista . Grupa zafundowała słuchaczom ponad dwie godziny doskonałej muzyki zarówno ze strony dawnego jak i najnowszego repertuaru. Był też czas na solowe popisy. Pierwszy pokazał , co umie na klawiszach, lider grupy, potem przyszedł czas na perkusistę , do którego dołączył gitarzysta , w tym momencie grający na bębnach . Muzyka SBB wciąż zachwyca świeżością , jest pełna eksperymentów i innowacji, a ta kombinacja wraz z profesjonalizmem wykonawców gwarantuje sukces . Grupa oczarowała bratysławskich słuchaczy, dając fantastyczny koncert

Ja napiszę , byłem 27.lutego 2013 roku na koncercie zespołu SBB w mieście Pisek , i 28. lutego 2013 roku w mieście Jablonec nad Nisou w Czechach. Wiem , koncert SBB planowany 26. lutego 2013 roku w mieście Plzen nie odbył się z powodu organizatorów .W mieście Pisek przed koncertem zespołu SBB Józef Skrzek obawiał się , czy w ogóle wydobędzie głos z siebie, ponieważ podczas poprzedniego koncertu SBB 25. lutego 2013 roku w Bratysławie używał głosu w bardzo intensywny sposób . W przypadku niepowodzenia SBB grałoby tylko utwory instrumentalne . Powiodło się , Józef Skrzek w czasie koncertu w mieście Pisek , w mieście Jablonec nad Nisou śpiewał i mówił . W mieście Pisek i w mieście Jablonec nad Nisou muzycy SBB wystąpili z perkusistą Krzysztofem Dziedzicem . W Pisku zespół SBB zagrał takie instrumentalne utwory, które nie są udokumentowane do tej pory. Jeden ; około piętnastominutowa kompozycja z wyróżniającym się rytmem nadanym przez perkusistę , drugi ; około piętnastominutowa kompozycja , nowa wersja kompozycji "Pielgrzym " , grana wcześniej 27.4.2011 w Praze , 28.4.2011 w Karlovych Varech , 3.5.2011 w Brzegu , instrumentalna .
4.Relacja z koncertu SBB w klubie Eskulap 24.2.2015 w Poznaniu , strona blog nawiedzonego , Redaktor Marek Zaradniak , pismo Głos Wielkopolski :
Na końcu publiczność nie domagała się bisu
Redaktor Andrzej Masłowski :
W Eskulapie , w którym SBB naparzało momentami tak , ze nie wiedziałem gdzie skręcić . Przez większość koncertu panowie Józef Skrzek - Apostolis Anthimos - Jerzy Piotrowski grali takie odjazdy , iż trudno na raz było je wszystkie pochłonąć
5.W dniu 29 lutego 2020 roku Józef Skrzek , Apostolis Anthimos , Michał Kielak będą uczestniczyć w jubileuszu zespołu Stara Szkoła . Koncert w Teatrze Miejskim w Inowrocławiu
6.Redaktorzy Małgorzata Łętowska i Dominik Kazimierski w artykule "Warszawski zryw " opisują widowisko " 63 dni gniewu " w Warszawie w dniu 31.7.2011 z muzyką Józefa Skrzeka , pismo Kombatant numer 8 . ( 248. ) 2011, Biuletyn Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Redaktorzy : Powstanie oczami artystów
Wieczorem przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego odbyło się widowisko " 63 dni gniewu " w reżyserii Jarosława Minkowicza . Była to opowieść w odwróconej chronologii : od upadku Powstania Warszawskiego do jego wybuchu. Trzy autentyczne historie aktorzy Danuta Stenka , Kinga Preiss i Łukasz Garlicki czytali z tabletów . Losy powstańców , w których się wcielili , komentował - niczym w antycznej tragedii - chór Voice Factory pod przewodnictwem Waldemara Parzyńskiego. Oprawę muzyczną spektaklu przygotował Józef Skrzek . Widowisko zgromadziło wielu dzisiejszych rówieśników bohaterów powstańczych zapisków
7.Redaktor Mirosław Derecki , pismo Kamena dwutygodnik społeczno- kulturalny , data 6. sierpień 1978 rok , numer 16. ( 658. ) Lublin, rozmowa z dyrektorem i kierownikiem artystycznym lubelskiego Teatru Studio Wizji i Ruchu Jerzym Leszczyńskim

Ja , w swoim poście 9.maja 2019 roku , godzina 18:25 błędnie napisałem , dyrektor Jerzy Leszczyński nie pojechał do Knokke w Belgii w czerwcu 1978 roku , ale rzeczywiście pojechał i mówi o tym w tej rozmowie

Redaktor : W poprzednim numerze "Kameny " zdążyliśmy tylko poinformować czytelników o wielkim sukcesie , jaki odniósł Wasz Teatr na Festiwalu Eurowizji w belgijskiej miejscowości Knokke - " IX Międzynarodowym Konkursie Telewizyjnym - Złota Jaskółka Morska 1978 " . Widowisko " Follow my dream " ( " Idż za moim marzeniem " ) zaprezentowane przez Telewizję Polską zdobyło Grand Prix , główną nagrodę , wyprzedzając dziewięć telewizji zachodnioeuropejskich . Wyjaśnijmy od razu , że "Follow my dream " , którego współtwórcą i realizatorem telewizyjnym jest Jerzy Gruza , powstało w ścisłym oparciu o Wasze przedstawienie "Malczewski" ( premierę "Malczewskiego " dał Teatr Wizji i Ruchu jesienią ubiegłego roku w Lublinie ) . Jak doszło do tego sukcesu?
Jerzy Leszczyński : Przyznam szczerze , że dla nas samych ta nagroda była zaskoczeniem . Znając rangę i poziom festiwalu , jechaliśmy do Belgii nawet bez specjalnej tremy i mieliśmy się oto znależć w doborowej, międzynarodowej czołówce artystycznej prezentującej programy rozrywkowe . W tej sytuacji marzenia o laurach były nam raczej obce . Dopiero po naszym spektaklu konkursowym w "Cassino Knokke " , po owacji , jaką nam zgotowała publiczność oraz głosach dziennikarzy w czasie wynikłej ad hoc konferencji prasowej , zacząłem myśleć o jakimś ... trzecim miejscu
Redaktor : A kogo typował pan na pierwsze miejsce ? Telewizję brytyjską ?
Jerzy Leszczyński : Miała ona na pewno ogromne szanse . Abstrahując od poziomu artystycznego przedstawionego programu , trzeba było brać pod uwagę fakt, że w istniejącym od 1979 roku Festiwalu w Knokke Telewizja BBC sześciokrotnie zajmowała pierwsze miejsce , raz tylko dając się wyprzedzić Telewizji Belgijskiej i raz Erefenowskiej . Równie "grożny" był program telewizji belgijskiej : " Le Cirque Imaginaire " ze znakomitą Geraldine Chaplin . Ostatecznie my zajęliśmy pierwsze miejsce , BBC - drugie , a trzecie - Telewizja Szwajcarska . Poza tym brały udział w konkursie również telewizyjne reprezentacje Belgii ( Flamandzka i Walońska Telewizja ) , Danii , Hiszpanii , Holandii , Finlandii i Irlandii . Festiwal ciągnął się przez ponad miesiąc - od 3 czerwca do 5 lipca . Wszystkie występy , odbywające się w wielkiej sali widowiskowej " Cassino Knokke " były rejestrowane na Ampexie i dopiero po zakończeniu prezentacji w dwóch ostatnich dniach festiwalu , oglądane przez Jury na monitorach telewizyjnych i oceniane . Warto podkreślić , że byliśmy w Knokke jedynym i pierwszym - jak dotąd - telewizyjnym zespołem z krajów socjalistycznych . Występowaliśmy w połowie konkursu 14 czerwca , i może dlatego napięcie i zdenerwowanie spadło na nas dopiero póżniej : w czasie długich tygodni oczekiwania na werdykt Jury
Redaktor : W którym , nawiasem mówiąc , zasiadał również przedstawiciel naszego kraju ...
Jerzy Leszczyński : To wynikało z regulaminu konkursu - bardzo zresztą dokładnego i rygorystycznego . na przykład prezentowany program nie mógł trwać krócej niż 30. minut i nie dłużej niż 40. Rejestrowany był " na żywo " , na sali wypełnionej publicznością siedzącą przy stolikach . Nie wolno było stosować żadnych cięć montażowych, powtórek, dokrętek filmowych . W skład ekipy telewizyjnej wchodzili Belgowie : jedynie miejsce przy głównej reżyserskiej konsolecie zarezerwowano dla reżysera programu danego kraju. I jeszcze jedno : Juror zostawał wyłączony z głosowania , kiedy brano pod uwagę realizacje telewizyjną kraju , który on reprezentował . Tak więc ani Gruza , ani ja nie tylko nie mieliśmy ułatwionego zadania , ale przeciwnie : od samego początku piętrzyły się przed nami ogromne trudności . Przede wszystkim musieliśmy nadać przedstawieniu nowy kształt , dostosować go do wymogów stawianych przez konkurs , a przy tym nie stracić wymowy artystycznej i ideowej "Malczewskiego " . Dokonywaliśmy tego z Gruzą najpierw w naszej lubelskiej siedzibie i na scenie Teatru imienia Juliusza Osterwy , a póżniej już w samym Knokke , w czasie trzydniowych , wielogodzinnych prób . Dodatkowe trudności wynikły stąd , że w Lublinie robiliśmy próby przy muzycznym play - backu. Józef Skrzek - twórca muzyki z przedstawienia - przyjechał razem z zespołem SBB , biorącym udział w "Follow my dream " dopiero nazajutrz po naszym przybyciu do Knokke i na miejscu w czasie ostatnich prób przekomponowywał fragmenty muzyki. Poza tym poważne obawy wzbudziła u nas pierwsza próba kamerowa : pracowaliśmy tylko na zwykłych ćwiczebnych kostiumach , przy podkładzie muzycznym odtwarzanym z magnetofonu... Dla postronnych , obcych widzów mogła się przy tym zacierać idea " Malczewskiego " i myśl widowiska . W każdym razie nie czuliśmy pełnego kontaktu z belgijską ekipą telewizyjną . Następnego dnia poszło już łatwiej . Przed sceną , na widowni siedział Józef Skrzek z zespołem SBB , cała ogromna scena ograniczona wielkimi, białymi planszami ze sklejki pozostawała do naszej dyspozycji . Te plansze , nawiasem mówiąc , bardzo nam komplikowały kontrolowanie w czasie spektaklu tego , co dzieje się na scenie . Zamontowano więc nam na zapleczu trzy monitory telewizyjne i wychodziliśmy zza kulis - jak to się mówi w telewizyjnym slangu - " pod monitor "... ale właśnie owe plansze uznaliśmy za bardzo istotny element dekoracyjny
Redaktor : " Follow my dream " jest dziełem wspólnym . Jak się układał proces tworzenia ? Bądż co bądż - pańska idea spektaklu musiała się zderzyć z ideą widowiska telewizyjnego Gruzy ?
Jerzy Leszczyński : O Jerzym Gruzie mogę powiedzieć tylko samo dobre . Jest bardzo wrażliwy , obdarzony ostrym refleksem . Znakomicie się rozumieliśmy . Gruza błyskawicznie wchodzi w kontakt , ogarnia ideę spektaklu. Te sceny z "Malczewskiego " , które jego zdaniem powinny wejść do "Follow my dream " , absolutnie pokrywały się z moimi pragnieniami . "Follow my dream " nadano kształt impresji - imaginacji związanych z obrazami Jacka Malczewskiego . Nie było tu ściśle zarysowanej - jak w "Malczewskim " - konstrukcji literackiej . Odrzuciliśmy sceny kameralne , w bardziej "teatralnym " duchu - na przykład scenę wieczerzy wigilijnej . Pozostały sceny najbardziej dynamiczne , najbliższe w klimacie malarstwu Malczewskiego . Chyba to się udało . Świadczyła o tym wspomniana już przez mnie poprzednio reakcja sali po konkursowym występie . Dla tamtejszej publiczności była to swoista sensacja i chodziło nie tylko o samo przedstawienie , ale o specyfikę i osobowość twórczą artysty , którego dzieła stały się inspiracją "Follow my dream " . Z czymś takim jeszcze się tutaj nie spotkano ... Po spektaklu zarzucono nas pytaniami o Malczewskiego, o jego sztukę . Bliżej zainteresowanych kierowałem na trwającą jeszcze w Paryżu wystawę twórczości słynnego polskiego malarza ... W lipcu , po ogłoszeniu werdyktu , pojawiły się w prasie belgijskiej entuzjastyczne recenzje pod tytułami : " Przyjechali - zobaczyliśmy - zwyciężyli" , albo : " Złoto dla Polski " . ( Przypomnę , że tamtejsza publiczność nie narzeka na brak artystycznych atrakcji : w maju występowała w Knokke Lisa Minelli , w lipcu Ray Charles . A w sierpniu czekają ją występy Charlesa Aznavoura , Gilberta Becaud , Sachy Distela i Dalidy ). Ale ja ciągle wspominam gorącą atmosferę pierwszego spotkania z tamtejszymi dziennikarzami : za moimi plecami stał niezwykle rozentuzjazmowany sześćdziesięcioparoletni Anglik, klepał mnie po ramieniu i powtarzał : " You have gold medal ! Must be first place !" ( Macie złoty medal! To musi być pierwsze miejsce ! )
Redaktor : No i proszę , miał autentycznego "dziennikarskiego" nosa ! A swoją drogą to telewizyjna realizacja fragmentów "Malczewskiego " przez jednego z dziennikarzy "Studio - 2" - z wiosny tego roku - wzbudziła we mnie raczej smutne refleksje
Jerzy Leszczyński : Ale też dzięki tej właśnie realizacji Radiokomitet zauważył nasz program , dostrzegł jego istotną wartość i zdecydował , żebyśmy właśnie my reprezentowali w międzynarodowym konkursie Telewizję Polską
Redaktor : Mówimy ciągle o twórcach , nagrodach i wizjach artystycznych , o blaskach i cieniach przedstawienia , o trudnościach , jakie miał zespół . Jak to wszystko zespół znosił ?
Jerzy Leszczyński : Oprócz mnie pojechało do Knokke 11 osób z Teatru, w tym 9 mimów . Byłem zaskoczony ich odpornością psychiczną i fizyczną , umiejętnością wczuwania się w nową , specyficzną sytuację . Są to wspaniali ludzie , koledzy i przyjaciele ...
Jerzy Leszczyński : To , czego dokonaliśmy , było możliwe dzięki takim mecenasom teatru , jak Jerzy Cywoniuk , Kazimierz Braun , a szczególnie sekretarz Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Lublinie Tadeusz Mizera. Dzięki ich zaangażowaniu w naszą sprawę doszło w 1974 roku do stworzenia Stowarzyszenia - Teatr Studio Wizji i Ruchu, określenie naszego statusu prawnego i ... finansowego . No , a w 1977 roku był już "Malczewski" ...
Redaktor : Najbliższe plany ?
Jerzy Leszczyński : W sierpniu wyjeżdżamy na miesięczny warsztat mimiczny w Korbielowie w Beskidzie Żywieckim - zaprawę do powakacyjnych , europejskich podróży, które zaczynamy już we wrześniu, od Paryża


Jurek


Ostatnio zmieniony pt lut 07, 2020 0:08 przez Jurek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lut 06, 2020 8:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Strona Wiara , rozdział Liturgia , artykuł : Kalendarz Ekumeniczno - Międzyreligijny, data pażdziernik 2007 rok, niedziela , 14. pażdziernika 2007 rok
Józef Skrzek : Ewangelia o wdzięczności Bogu. To istotny moment wiary głębokiej, kiedy nie tylko prosisz o coś , ale przede wszystkim dziękujesz za łaskę istnienia . Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie , jak intensywnie odbywa się wręcz wymuszanie pierwszeństwa bycia na topie za wszelką cenę , kosztem innych , słabszych, bezwzględnie traktując napotkane przeszkody , nie licząc się z sumieniem , z człowieczeństwem , z dekalogiem . Wszystko po to , by udowodnić swoją pychę . A gdyby pamiętano o dzisiejszej Ewangelii , wtedy osobista pokora i rozumienie nawróci człowieka do pochylenia czoła przed Bogiem i zastanowienia się , czy rzeczywiście tylko moje JA jest podstawą bycia na świecie ...
Jestem wdzięczny ; rodzicom za wychowanie , nauczycielom a cierpliwość w nauce , każdemu napotkanemu człowiekowi za miłość bliżniego , Bogu za talenty , prace , za rodzinę i wytrwałość .
A swoją drogą obcokrajowiec bliski Jezusowi ostrzega nas przed zbytnim chełpieniem się , kto jest kim - tak naprawdę . Często uważamy , że tylko nasz naród wie wszystko najlepiej , a w ogóle to tylko my damy światu bohaterów . Zastanówmy się , czy tak powinno być

Józef Skrzek mówi " odbywa się wręcz wymuszanie pierwszeństwa " . Józef Skrzek mówił w jednym z wywiadów , aktualnie , otrzymuje sporo mandatów od Policji za przekraczanie dozwolonej prędkości w czasie jazdy swoim samochodem
2.Józef Skrzek w czasie uroczystości Pielgrzymki do Piekar Śląskich

Ksiądz Jan Górecki : Do Piekar się szło , aby zamanifestować swoją niezależność i autonomię duchową , podkreślić swoje przywiązanie do tradycji i wiary przodków
Ksiądz Jan Górecki, profesor doktor habilitowany , Wydział Teologiczny Uniwersytet Śląski w Katowicach, tytuł opracowania : Pielgrzymki do Piekar Śląskich w latach 1946 - 1947 w świetle okólników Kurii Diecezjalnej w Katowicach

W roku 1973 kardynał Bolesław Kominek , Metropolita Wrocławski :
Chętnie się na to zgadzam , że gdym miał przypadkiem gości zagranicznych , przywiózłbym ich ze sobą , by im pokazać Pielgrzymkę Mężów z Górnego Śląska , unikat religijny na miarę europejską
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach

W 1961 roku Wydział Administracji Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wydał instrukcję dotyczącą przeciwdziałaniu uroczystościom religijnym , w której nakazywał zadbać o atrakcyjny program w lokalnych rozgłośniach radiowych i telewizyjnych oraz ciekawe imprezy rozrywkowe
Antoni Dudek ,książka : Państwo i Kościół w Polsce 1945 - 1970, wydawnictwo Kraków 1995

Władze polskie odmówiły wydanie zgody na przyjazd Jana Pawła II do Piekar w 1979 roku , mimo usilnych starań biskupa Herberta Bednorza i licznych petycji mieszkańców województwa .
Władze partyjno - państwowe uważały , że od lat siedemdziesiątych biskup Herbert Bednorz zaczął stopniowo nadawać religijnym uroczystościom wydżwięk społeczno - polityczny.
Piekary były w okresie PRL dla Śląskiego Kościoła najdonośniejszą " amboną " , z której kształtowano i umacniano społeczne postawy wiernych , a także dopominano się o należne katolikom prawa.
Łucja Marek; opracowanie "Piekary w PRL " , wydawnictwo Instytut Pamięci Narodowej Katowice

O wiecowym charakterze imprez piekarskich świadczą oklaski , okrzyki ( żądamy , chcemy ) oraz śpiewy " sto lat , sto lat " . Do oklasków , okrzyków i śpiewów biskup Bednorz osobiście nawołuje ( na przykład : nie słyszę , słabo , głośniej , niech słyszą w Katowicach , i tym podobne ) . Ponadto przygotowuje i aranżuje wystąpienia osób świeckich z przygotowanym uprzednio tekstem tych wystąpień , najczęściej z konkretnymi żądaniami wobec władz .

Kalwaria Piekarska wykorzystywana jest jako rodzaj bariery ochronnej , stwarza poczucie bezkarności swoistego azylu

Fragmenty dokumentu z akt Służby Bezpieczeństwa "Polityczna ocena Pielgrzymek do Sanktuarium Maryjnego w Piekarach , 1978 rok .
Wystawa o działaniu Służby Bezpieczeństwa wobec Piekarskich pielgrzymów w Polsce Ludowej "Górnośląski Azyl "

Instytut Pamięci Narodowej w artykule : Pielgrzymki w PRL- sól w oku komunistów , pani redaktor Łucja Marek , opracowanie
Gdy impreza kościelna przypada na dzień wolny od pracy , organizować w jej rejonie szereg atrakcyjnych imprez świeckich i zabaw

Wojewódzka Agencja Imprez Artystycznych Katowice , ulica Wieczorka
Specjalny Program Rozrywkowy na 15. sierpnia 1971 roku
godzina 17:30 Częstochowa Sala Filharmonii , ilość miejsc 900. Hard Road czołowy polski zespół młodzieżowy , solistka - słynna Mariolei , Indonezja

Służby SB postrzegały i opisały pielgrzymki do Piekar jako przejaw wolności w Polsce.
Piekary są uważane jako Stolicę Duchową Polski
Bartłomiej Mejer ; w piśmie Piekarski Rewers

Strona wiara , artykuł : Piekary 2009 : Program Pielgrzymki , data 30.5.2009
internauta tom :
czy jak co roku będzie koncert Skrzeka ?
data 30.5.2009 internauta damian :
Proszę odpowiedzieć czy po mszy świętej zagra Józef Skrzek , na którego koncert czekamy

Strona Grojcowianie , opis : Górale Żywieccy w Piekarach Śląskich , data 2.6.2010 rok
Spotkaliśmy się z naszymi przyjaciółmi - Józefem Skrzek , który po Mszy świętej miał swój wspaniały koncert poświęcony Pani Piekarskiej Naszej Madonnie

Strona ekai , data 19.sierpnia 2018 rok, redaktor ks. sk , fragment opisu Pielgrzymki kobiet i dziewcząt do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach:
przed godziną ewangeliczną na piekarskim wzgórzu miał miejsce koncert śląskiego artysty Józefa Skrzeka , który od wielu lat jest wiernym pątnikiem pielgrzymek stanowych do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej

Strona wiara , data 31.5.2010 , opis : Piesza Pielgrzymka mężczyzn do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej , redaktor Jan Drzymała
W tym czasie grał - jak zwykle od 25 lat - Józef Skrzek

Jest opis występu i fotografie 27.5.2012 Józef Skrzek w czasie Pielgrzymki w Piekarach

Strona mikoło, data 2017 rok, tytuł Pielgrzymka mężczyzn do Piekar Śląskich 28.5.2017 rok,
pani redaktor Elżbieta Uranek :
Po mszy odbył się koncert Józefa Skrzeka, który towarzyszył dzisiejszej uroczystości

Zaproszenie , słowa powiedziane przez biskupa Herberta Bednorza w obecności Pielgrzymów dla Józefa Skrzeka to otwarcie raju. Grać , komponować , grać swoją muzykę , samodzielnie lub móc zapraszać gości do wspólnego grania , śpiewania , śpiewać wspólnie z wieloma Pielgrzymami. Tysiące wiernych słuchaczy , tysiące wiernych chórzystów , otoczony wiarą , miłością , możliwość porozmawiania z Pielgrzymami , sami swoi . Józef Skrzek czas wykorzystał właściwie , grał , śpiewał tam , gdzie trzeba .
Zatrudnienie się na słowo i na wiarę ,granie bez żadnych umów w formie pisemnej, możliwie bez żadnych wypłat .
3.Józef Skrzek w Grupie Niemen , lata 1971 - 1973
Czesław Niemen poznał próg wrażliwości Józefa Skrzeka , jak Józef reaguje na urzędowe pisma , bo powołanie Józefa Skrzeka do wojska to urzędowe pismo ,ale było też słowo powiedziane do Józefa Skrzeka przez wysokiego oficera Wojska Polskiego ; Józef Skrzek w wojsku będzie muzykiem , będzie grał na instrumentach , będzie grał z Jerzym Grunwaldem i różnymi młodymi muzykami .
Czesław Niemen powiedział do Józefa Skrzeka " graj ze mną " , i zadbał o warunki grania . Warunki , jak w raju ; grać , komponować , aranżować muzykę , śpiewać , pracować i nie zawracać sobie głowy : urzędami , papierami , zapisami w dokumentach , pieniędzmi , wygodami, marzeniami o nie wiadomo czym . Helmut Nadolski powiedział o muzykach SBB w roku 1971 ; Oni nie są zepsuci , i jacy pracowici . Czesław Niemen nie spaprał tego , ochronił Józefa Skrzeka od zepsucia . Józef Skrzek zasypał Niemena feerią pomysłów muzycznych, aranżacyjnych , kompozytorskich . Niemen wiedział , taki układ długo nie potrwa , bo Józef Skrzek zacznie się dopominać o swoje należne części w korzystaniu z przywilejów . Przywileje - większe pieniądze , równe traktowanie , swoje nazwisko na kompozycjach . Niemen wiedział , Józef będzie szedł swoją drogą , mając własny zespół i od Niemena odejdzie , i wtedy co ; kontrakt spisany mógłby być denerwujący , i dlatego ja myślę , to Czesław Niemen spowodował brak kontraktu firmy zatrudniającej Józefa .Słowo Niemena " graj ze mną " .
Jest sesja nagraniowa zespołu SBB w Niemieckiej Republice Demokratycznej udokumentowana na płycie SBB DDR 2 , w której Józef Skrzek mówi "słowo " , ważne słowo .Ja słyszałem w Polskim Radio możliwie program czwarty, audycję w roku możliwie 1979 , w tej audycji Józef Skrzek opowiada o tej sesji nagraniowej w studiu nagraniowym w Niemieckiej Republice Demokratycznej , zaproponował technikom , zespół SBB zagra improwizację w studiu, technicy pozwolili , zespół SBB grał , technicy nagrywali muzykę , po czym jeden z techników powiedział muzykom SBB , taśma się skończyła .
Po dwóch latach współpracy Józefa Skrzeka z Czesławem Niemenem , Józef Skrzek ma trzeżwy , zdrowy pogląd na wszystko .
W roku 1971 Czesław Niemen mówi do Józefa " graj ze mną " .
W roku 1982 biskup Herbert Bednorz mówi do Józefa , może grać na Pielgrzymkach w Piekarach.
Dwie propozycje , bez urzędowego , pisemnego dokumentu.
Józef Skrzek żądał , aby jego nazwisko znalazło się , jako kompozytor na płytach Grupy Niemen . Niedawno , Józef Skrzek skomponował i zagrał "Tryptyk Piekarski " w czasie uroczystości pielgrzymkowych w Piekarach , Józef czyni starania , aby kompozycja została udokumentowana w postaci wydawnictwa cd , możliwie dvd .



Jurek


Ostatnio zmieniony pt lut 07, 2020 0:18 przez Jurek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lut 06, 2020 12:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Redaktor Istvan Grabowski, Radio Biper , data 11.12.2019 , rozmowa z Józefem Skrzekiem
Rdaktor :Od lat otacza Cię stale świat dżwięków . Czy rozważałeś kiedyś wybór innego zawodu ?
Józef Skrzek : Nigdy się nad tym nie zastanawiałem , bo muzykę mam we krwi . Ona była i jest moim sposobem na życie . Od najmłodszych lat uczyłem się grać i nie wyobrażałem sobie , bym mógł robić coś innego
Redaktor : Powiedz , co czułeś , kiedy czterdzieści dziewięć lat temu został zaangażowany do awangardowej na owe czasy grupy Brekaout?
Józef Skrzek : Angaż do tego zespołu był dla mnie nobilitacją . Wcześniej grałem ze śląskimi formacjami, między innymi Ametystami i Ślężanami oraz od lutego 1969 roku z Mariolaine & Swinging Soul Corporation . Życzliwe przyjęcie publiczności i kolegów z Brekaout dodawało mi odwagi i zachęcało do prób z instrumentami
Redaktor : Czy odchodząc po niespełna dziesięciu miesiącach współpracy wiedziałeś , co i jak chcesz grać , aby spełnić marzenia ?
Józef Skrzek : Nie miałem jeszcze sprecyzowanych planów , bo moi wcześniejsi partnerzy rozjechali się i zostałem sam. Kusił mnie blues , ale chętnie grałem też kawałki Led Zeppelin z uwagi na ich zadziorność i harmonię
Redaktor : Dosyć szybko udało ci się stworzyć w domowej piwnicy w Siemianowicach Śląskich Silesian Blues Band . Dzięki rekomendacji awangardowego kontrabasisty Helmuta Nadolskiego zostaliście zaangażowani do nowej formacji Czesława Niemena
Józef Skrzek : Pierwszą ofertę dostałem sam , ale żal mi było się rozstawać z kolegami. Postarałem się , aby Czesław zatrudnił także ich. Wcześniej spędziliśmy dziewięć miesięcy na morderczych próbach i zdawało mi się , że wspólnie potrafimy więcej od przeciętnych . Mieliśmy , owszem , własne plany, ale spełnienie ich zajęłoby nam więcej czasu. Trzeba pamiętać , że w tamtych latach zespoły z tak zwanej prowincji nie miały takiej siły przebicia , co wykonawcy związani z Agencją Koncertową Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego , do której należał Czesław . Jego propozycja stanowiła dla nas skok o kilka stopni w górę . Głupotą byłoby z niej nie skorzystać
Redaktor : Wystartowaliście jako Grupa Niemen 22. grudnia 1971 roku w otoczce oryginalnego eksperymentu . Co zyskaliście grając z tuzem polskiej sceny ?
Józef Skrzek : Z Czesławem łączyła nas silna więż . Byliśmy przyjaciółmi na scenie i poza nią . Mimo dzielącej nas różnicy lat i doświadczeń , czuliśmy się świetnie rozumiejącymi się partnerami . Przekonałem się o tym już w styczniu 1972 roku podczas realizacji płyty "Strange is this world " w monachijskim studiu CBS . Czesław oczekiwał od nas czegoś więcej niż realizacji instrumentalnych swych pomysłów . Wprowadziliśmy więc liczne modyfikacje do utworów , przez co stały się bardziej nowoczesne . Niemcy byli pełni podziwu dla naszego warsztatu . Graliśmy wspólne koncerty z zespołami Jacka Bruce'a i Machavishnu Orchestra . Pojawiliśmy się z koncertami we Frankfurcie , Bilsen , Helsinkach i Monachium . Dla nas młodziaków ze Śląska miało to niesamowite znaczenie . Z piwnicy zawansowaliśmy na europejskie sceny
Redaktor : Skoro szło Wam tak świetnie , a Wasza kariera nabierała rozmachu , to dlaczego rozstaliście się po dwóch latach grania ?
Józef Skrzek : Z Niemenem nagraliśmy cztery udane płyty. Wspomnianą " Strange is this world " i " Ode to Venus " w Republice Federalnej Niemiec oraz "Marionetki" i " Requiem dla van Gogha " w Polsce . Wszystko szło zgodnie z planem. Nasza trójka robiła co mogła , aby nie zawieżć oczekiwań lidera , lecz podzieliły nas pozakulisowe gierki impresariatu. Część osób towarzyszących Niemenowi utrzymywała , że bez niego nic nie znaczymy . On był gwiazdą , a my jego supportem . Nerwowa atmosfera w zespole nasiliła się podczas trasy koncertowej w Skandynawii . Postanowiliśmy zerwać z tym i odejść z zespołu . Była to decyzja niemiła , ale konieczna
Redaktor : Naraziła Was jednak na przykre reperkusje
Józef Skrzek : Tak. Przekonałem się wtedy , jaką siłę ma zawiść . Mieliśmy ciekawe oferty występów w Szwecji i Danii, ale pewni ludzie z Pagartu zadbali o to , by zablokować nam wyjazd z Polski . Traktowano nas jak niesfornych sztubaków zasługujących na klapsy za niepoprawną odwagę . Przez kilka miesięcy nie graliśmy koncertów . Wykorzystaliśmy przestój na przygotowanie samodzielnego, w moim odczuciu solidnego programu . Z pomocą przyspieszył nam doświadczony redaktor Franciszek Walicki, wcześniej wspomagający Brekaout . Za jego namową w styczniu 1974 roku wystartowało trio SBB ( Szukaj , Burz i Buduj )
Redaktor : Wasza ekspresyjna muzyka miała moc rażenia , jakiej nie ujawniła jeszcze żadna z polskich grup rockowych . Pewnie dlatego szybko zyskaliście akceptację w kraju i poza granicami
Józef Skrzek : Byliśmy już zahartowani i pozytywnie zmotywowani . Najważniejsze , że wiedzieliśmy do czego zmierzamy . Najpierw przyjęto nas entuzjastycznie w warszawskiej "Stodole" , potem na Festiwalu w Opolu . Apogeum powodzenia mieliśmy na duńskim Festiwalu w Roskilde , gdzie uznano nas największą sensacją z Europy Wschodniej . Mnie cieszył fakt , że sukcesy komercyjne łączyliśmy z artystycznymi . Graliśmy wielowarstwową muzykę improwizowaną . Nie był to klasyczny rock , raczej nasza wizja rocka . Byliśmy wtedy pod wielkim wrażeniem Machavishnu Orchestry , łamiącej tradycyjne kanony gry. Koncerty w Austrii , Republice Federalnej Niemiec , Danii , Belgii , Niemieckiej Republice Demokratycznej , Czechosłowacji , na Węgrzech łączyliśmy z realizacją płyt
Redaktor : Kariera grupy SBB okrzyknięta największą sensacją polskiej sceny rockowej trwała niespełna siedem lat . Dlaczego zgasiliście tak szybko ?
Józef Skrzek : Kierowała nami młodzieńcza energia , dzięki której graliśmy namiętnie i nazbyt intensywnie . Nie zdołaliśmy wytrzymać napięcia psychicznego towarzyszącego takiej huśtawce nastrojów . Stressy o mało nie rozbiły rodziny perkusisty Jerzego Piotrowskiego . Perypetie ze zdrowiem miał też gitarzysta Antymos Apostolis . W listopadzie 1980 roku stwierdziliśmy zgodnie , że tak dalej nie można . Piotrowski pozostał w USA , a nasza przerwa trwała prawie dwie dekady . W tym czasie zrealizowałem wiele planów solowych
Redaktor : Posługujesz się kilkoma instrumentami . Który darzysz szczególną sympatią ?
Józef Skrzek : na wszystkich gram przemiennie i tak już pozostanie . Od dziecka miałem kontakt z fortepianem , z ochotą gram dziś na organach piszczałkowych . Syntezator kocham za możliwość tworzenia plam dżwiękowych . Harmonijka ustna pozwala mi na uzyskanie oryginalnych klimatów , jakże istotnych dla bluesa . Natomiast gitarę basową uważam za instrument zaskakujący możliwościami brzmieniowymi , słychać je w wielu moich nagraniach
Redaktor : SBB kilkakrotnie próbowało wracać do czynnego muzykowania , choć w różnych składach . Czy Wasza muzyka jest ponadczasowa ?
Józef Skrzek : Siłą naszej grupy były zawsze autentyczność , oryginalność i energia , co zresztą podkreślali zachodni recenzenci . My nikogo nie kopiowaliśmy . Burzyliśmy bariery pomiędzy gatunkami , łącząc rockową dynamikę z romantycznymi nastrojami
Redaktor : Która z płyt SBB wydaje Ci się najbardziej znacząca w dorobku ?
Józef Skrzek : Zawsze najlepiej wychodziły nam nagrania koncertowe . Zgodnie z zasadą , że pierwsza miłość najważniejsza najbliższą wydaje mi się pierwsza płyta SBB z improwizowanymi wersjami "Odlotu " i "Wizji"
Redaktor : Spełniałeś się na wielu planach , tworząc muzykę teatralną i filmową . Jakiego marzenia dotąd nie ziściłeś
Józef Skrzek : Czuję się muzykiem pozytywnie zakręconym . Podziwiam geniusz symfoników i chciałbym z nimi zagrać własne kompozycje . Muszę tylko trochę poćwiczyć
Redaktor : Żaden z polskich rockmanów nie może pochwalić się 85. płytami . Czy jesteś finansowym krezusem ?
Józef Skrzek : Pieniądz nigdy nie był moim wyznacznikiem szczęścia . Żyję wśród ludzi biednych i specjalnie od nich nie odbiegam . Skromność i pokora zawsze mi towarzyszyły . Bywały chwile , że brakowało pieniędzy na codzienne utrzymanie . Teraz czuję się szczęśliwy z tego , co mam
Redaktor : Istotną rolę w Twoim dorobku odgrywa muzyka religijna . Czy częste koncerty w kościołach są afirmacją Twojej wiary ?
Józef Skrzek : Zdolności muzyczne odbieram jako dar Boży . Wychowano mnie w szacunku do Boga i wiara towarzyszy mi w dorosłym życiu
Redaktor : Co skłania Cię do tworzenia nietypowych dzieł , co "Terrarium " i " Kazania Świętokrzyskie " ?
Józef Skrzek : Imponują mi pomysły ludzi zwariowanych artystycznie , którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu i ciągle czegoś szukają . Dlatego chętnie angażuję się w takie projekty
Redaktor : Muzyka okazała się Twoim przeznaczeniem . Gdzie ładujesz artystyczne akumulatory ?
Józef Skrzek : W kontakcie z przyrodą . Chętnie wyjeżdżam w Sudety , gdzie z dala od miejskiego i gwaru zapominam o przyziemnych pokusach . Doskonale czuję się w otoczeniu rodziny na Śląsku , gdzie ciągle mogę majsterkować . Nie zapominam o grze z ciekawymi instrumentalistami . Wiele obiecuję sobie po nowym kwartecie z ludżmi pochodzącymi z
odległych stron

Ja napiszę , jaki kwartet z jakimi ludżmi, z jakich stron , co obiecuje Józef Skrzek

Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr mar 18, 2020 12:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Redaktor Jerzy Sosnowski rozmawia z Józefem Skrzekiem w Polskim Radio Trójka w marcu 2012 roku
Redaktor: A dziś powiem tylko krótko SBB i uprzedzę żeby zapiąć pasy , bo na początku będzie bardzo głośno
Redaktor : Można powiedzieć , że od koncertu , z którego to był fragment nie było wątpliwości , jaki zespół będzie w Polsce najważniejszą grupą rockową dekady lat siedemdziesiątych , w dodatku koncert z roku siedemdziesiątego czwartego ukazał się w postaci debiutanckiego krążka SBB . A w studiu witam lidera grupy , multiinstrumentalistę , Józefa Skrzeka . Witam pana
Józef Skrzek : Witam serdecznie
Redaktor : Najpierw pozwolę sobie na prywatę i podziękuję panu za edukację emocjonalną , bo ja przy płytach SBB dojrzewałem i zanim przyszła kojarzona z moją generacją nowa fala rocka po roku osiemdziesiątym , to SBB zdążyło mnie uczuciowo złomotać i ukształtować , bardzo dziękuję , to nie tylko mnie na pewno
Józef Skrzek : Pięknie to brzmi
Redaktor : Chciałbym zapytać , jak to się zaczęło , jak pan poznał Antymosa Apostolisa i Jerzego Piotrowskiego
Józef Skrzek : O , to faktycznie było , koniec roku siedemdziesiątego , być może początek siedemdziesiątego pierwszego , w każdym razie była zima , ha , ha , graliśmy fajf takie były wtedy o siedemnastej koncerciki , gdzieś tam , w jakiejś , powiedziałbym "Parkowej" czy innej w Siemianowicach , tam , przyszedł na zastępstwo Jerzy i zagrał za mną "Im a Men " i to było bardzo dobre . Apostolis z kolei przyszedł na wietrze z gitarą , mówię , co to za facet , normalnie , tutaj zima , a on gra i gra po prostu na tych , tego , miał tego "Delfina" obdartego i mówi , że strasznie chciałby grać , jako , że ja wtedy chciałem zrobić coś swojego , może coś innego . Byłem po wspaniałych , prawie rocznych występach z zespołem Brekaout . Ale jednak coś myślałem bliżej , tego , co ja miałem w zamyśle . No to dobrze , przychodzimy , robimy próby i zaczęliśmy robić próby w trio , Piotrowski , Antymos ze mną po klubach przede wszystkim różnych takich na Śląsku Górnym , Bytomiu , w "Pyrliku" , w paru innych jeszcze miejscach . No , bardzo niezadowolone były panie , które tam sprzątały , bo to było larmo takie , że po prostu nie pozwalało , żeby tam w ogóle znależć się . No , jakoś to wszystko opanowaliśmy w miarę , a jak nie , to schodziliśmy do mnie , do piwnicy . To niesamowite , jak teraz patrzę na tą piwnicę , to jest nieprawdopodobne , w tak maleńkim w ogóle metrażu żeby się zmieściły i bębny i bas i gitara . A jeszcze obok było , węgiel , i piec . No i to było lato , także , no , poty szły niezłe
Redaktor : W kąpielówkach chyba graliście , tak
Józef Skrzek : No , można tak przecież nawet , ale , ale zapał znakomity , w ogóle , podejście , sprawa , determinacja i pierwsze jakby dżwięki , które zaczęły się wyłaniać i pierwsze , na początek bluesy , dlatego na początek zespół nazywał się Silesian Blues Band , właściwie obracał się wokół tych wszystkich takich pierwowzorów i to jakby nas utożsamiało wtedy , z tymi , co się , no , jakby , gdzieś tam na świecie też , pojawiali jako ci , co grają bluesy tu gdzieś , czy na wyspach , czy gdzieś tam . Ale my robiliśmy swoje , aż wreszcie pierwszy fragment "Memento z banalnym tryptykiem" taki sobie wymyśliłem wtedy właśnie , gdzieś już , pierwszy jakby szkic nowej kompozycji , która była już jakby taka rozbudowana inaczej . A my byliśmy możliwie przygotowani do tego , żeby takie formy zacząć grać . No , była straszna bieda
Redaktor : To było , to "Memento" , które nagraliście póżniej , na piątce , na piątej , longplayu , to
Józef Skrzek : Tak
Redaktor : Ta kompozycja
Józef Skrzek : Tak , ale tam był tylko początek , to jakby nie było jeszcze tego rozbudowania , które właśnie póżniej odbywało już jak widzieliśmy więcej i potrafiliśmy więcej też
Redaktor : Zaraz potem , rozumiem , ta ekipa się w tym sensie rozsypała , że pana do Brekaoutu ściągnął Nalepa wtedy , rozumiem
Józef Skrzek : Nie , wcześniej
Redaktor : A , wcześniej
Józef Skrzek : Tak , wcześniej . Potem dostałem zaproszenie od Czesława Niemena
Redaktor : To taka kolejność była ; Nalepa , Silesian Blues Band , Niemen
Józef Skrzek : Tak , i najpierw miałem być w przygotowaniach, które do nagrań nowej płyty dla CBS się miały odbywać ze znakomita ekipą stąd , był i Czesiek Bartkowski , i był Tomek Jaśkiewicz , Tomek Szukalski , bardzo dobra ekipa , no , ale jakby , po kilku próbach , kiedy już coraz bardziej zaprzyjażniliśmy się z Czesławem wspomniałem o tym , że prawie dziewięć miesięcy rąbaliśmy drzewo w piwnicach z Silesian Blues Band , i że mam wyćwiczone takie coś . Poza tym , już w kręgach było słychać troszeczkę o tym i zaproszony został cały zespół . No , i stało się , robiliśmy to wszystko na nowo i "Strange is this World" , płyta , pierwsza nagrana dla CBS była w składzie z Apostolisem , Jerzym, był jeszcze Helmut Nadolski wtedy , a nagrania robił nam , wtedy jeszcze tylko nieznany nikomu Reinhold Mack , Mack , akustyk , który póżniej pracował z największymi na świecie , a w rezultacie z Freddym Mercurym , ha , ha , ha , ha , ha
Redaktor : Zaczynam się domyślać , jaka będzie odpowiedż na następne pytanie , bo w tej audycji , jak rozmawiam z artystami , którzy byli aktywni w latach sześćdziesiątych , a także na początku lat siedemdziesiątych , to często powtarzają się opowieści o robieniu samodzielnie instrumentów , wzmacniaczy , a SBB już na tej pierwszej płycie tak świetnie brzmi, ze trudno uwierzyć , że to były jakieś samoróbki . To wyście mieli już po prostu pieniądze na instrumenty
Józef Skrzek : Samodziały
Redaktor : To były samodziały ?
Józef Skrzek : Oczywiście , tak , gitary były z wybrzeża od Mayonesa , pseudonim oczywiście
Redaktor : Aha
Józef Skrzek : Taki , który on tam wymyślał , były jeszcze basówki solitery , to , na których grał Lakis . Wzmacniacze tak samo były robione przez Manioła , naszego kumpla z Siemianowic , tylko głośniki mieliśmy ściągnięte gdzieś tam , pojechaliśmy na taką trasę do Szwecji, graliśmy , żeby zarobić na celejszyn , to nieprawdopodobne , tamci Szwedzi w ogóle grali na takich sprzętach , że ło je ja , Splash , się nazywał ten zespół i jeszcze był taki zespół Jack the Lad , no i grali na super sprzętach . To wszystko było już tak produkcyjnie zorganizowane , że my jako takie Kopciuszki , w ogóle , coś robiliśmy , ale okazało się , że tak pakowaliśmy , że nie graliśmy jako pierwsi, tylko support, tylko graliśmy na końcu . Po prostu producent przyszedł po pierwszym koncercie i powiedział , nie , no , to SBB niech gra na końcu , bo oni najlepiej grają . Zresztą wyjechaliśmy , chyba dwanaście koncertów , wszystkie inne
Redaktor : Mam nadzieję , że teraz się pan wzruszy trochę fragmentem tej oto audycji redaktora Dreja Wójcika pod tytułem : " Z warsztatu muzycznego zespołu SBB " wyemitowanej 25. kwietnia 1975 roku

Fragment audycji radiowej wyemitowanej w Polskim Radio 25. kwietnia 1975 roku , audycja pod tytułem " Z warsztatu muzycznego zespołu SBB " , autor audycji redaktor Drej Wójcik

Józef Skrzek : Właściwie ja się uczyłem bardzo długo . Uczyłem się od szóstego roku życia
Redaktor : Ja słyszałem , że pan miał zawsze piątki z harmonii , to prawda ?
Józef Skrzek : Nie pamiętam , ale chyba , chyba tak , wiem , że miałem zawsze piątkę to pamiętam z kształceniu słuchu
Redaktor : Czy tworząc utwory , bo zdaje się to robicie zespołowo , prawda
Jerzy Piotrowski : Ja się może wtrącę , tworzymy utwory nie na zasadzie , że po prostu razem je komponujemy , tylko na zasadzie po prostu , brzmieniowej . Szukamy pewnych brzmień , które najbardziej będą pasowały do danego utworu , a jeśli chodzi o skomponowanie samego utworu , to tym zajmuje się w zasadzie cały czas Józef
Józef Skrzek : No , po prostu
Redaktor : Na papierze ?
Jerzy Piotrowski : Nie , nie , na fortepianie , przedstawia , gra nam po prostu jakąś propozycję i my ewentualnie ku temu się
Redaktor : Słuchamy , słuchamy , słuchamy
Józef Skrzek : Proszę bardzo , może taki fragmencik

Józef Skrzek gra na fortepianie muzykę . Jest to kompozycja potem nazwana " Growin - Going Away " i nagrana na płycie zespołu SBB " Follow my dream ". Płyta nagrana jesienią 1977 roku w Niemczech

Jerzy Piotrowski : Jest to jedna , jest to jedna właśnie z propozycji Józka , która będzie po prostu za jakiś czas na warsztacie będzie opracowywana
Redaktor : A, o tu gdzie Lakis słyszę w tej chwili
Jerzy Piotrowski : Tak , no , na zasadzie po prostu, dobieranie jakiegoś , jakiejś dżwięków już pasujących , współbrzmiących , o to będzie dobrze

Jerzy Piotrowski gra na perkusji

Redaktor : To są sławetne kolonki perkusyjne
Jerzy Piotrowski : Tak jest

Antymos Apostolis gra na gitarze

Redaktor : Przepraszam bardzo , a więc to jest jakaś wspólna improwizacja , prawda
Jerzy Piotrowski : Tak , oczywiście , można to nazwać wspólna improwizacja na konkretnym już zrobionym przez Józka temacie
Józef Skrzek : Bo w zasadzie , ja znam ten temat dobrze , oni grają tylko intuicyjnie
Jerzy Piotrowski : Są jakieś propozycje , jedna się przyjmuje , drugą się odrzuca i po prostu na tej zasadzie powstaje jakaś forma , a Józek to segreguje , układa , i powstaje całość

Redaktor Jerzy Sosnowski : Ta audycja musiała poczekać trochę na emisję wyrażnie , ponieważ motyw , którego szkic zabrzmiał przed chwilą zdążył przybrać taką oto postać w studiu , oto finał kompozycji "Toczy się koło historii " , rok 1974

Fragment muzyczny kompozycji "Toczy się koło historii " rok 1974 , nagranie studyjne

Redaktor : To nie wszystko , bo podczas koncertu Jazz nad , w ramach festiwalu Jazz nad Odrą 23. marca 1975 ten sam motyw przybrał kształt takiego spotworniałego bolera , poprzedzanego równie potworniejącym z każdą sekundą boogie - woogie . Słowa spotworniały używam z pełnym podziwem dla ekspresji artystów

Fragment koncertu zespołu SBB 23.3.1975 we Wrocławiu

Redaktor : Chciałem zapytać , czy po tylu latach , po tylu koncertach , to się pamięta taki konkretny koncert , czy już nie , pamięta pan ten Wrocław wtedy
Józef Skrzek : No , trochę , ale jednak najbardziej ten motyw , no to jest oczywiste , jak się rozwijał, od takiego właśnie całkiem próbkowego , a potem po prostu coś , rozbudowa tego wszystkiego i miała swoje różne odcienie i nawet teraz jeszcze czasami gdzieś grywana , bo okazuje się , że to ma też jakby takie w czasie przeniesienie , całkiem , całkiem
Redaktor : Tak , tak , tego się dobrze słucha teraz . Ryszard Poznakowski , który był gościem Wehikułu , a przypomnę , że siedział za konsolą w czasie realizacji pierwszej płyty SBB i twierdził , że robi , zrobił to w wyniku zakładu , że się nie da zrobić . Mówił , że na waszych koncertach było, potrafiło być ponad sto trzydzieści decybeli głośności , to prawda ?
Józef Skrzek : Ja niedokładnie znam te , wiesz , mierniki. Wiem , że w klubach , jak graliśmy gdzieś tam w Niemczech to były takie ustawione , że mogłeś , to tyle , a potem już tylko czerwone światełko, ale to , nie , nie zwracaliśmy aż tak uwagi na takie sprawy


Jurek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr mar 18, 2020 22:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 28, 2011 20:48
Posty: 251
W tym roku Józef Skrzek świętuje swoje siedemdziesięciodwulecie

Zwyczaje

1.Redaktor Jerzy Sosnowski rozmawia z Józefem Skrzekiem w Polskim Radio Trójka w marcu 2012 roku
Redaktor : Ja bym chciał jeszcze się cofnąć , bo zaczęliśmy tą opowieść od poznania się z Piotrowskim i Antymosem Apostolisem , który był zwany Lakis , przez was , jak rozumiem , prywatnie , tak ?
Józef Skrzek : No , tak
Redaktor : Natomiast chciałem zapytać , bo krążyła taka legenda , jak się ukazał "Nowy horyzont" i tam "Wolność z nami" kończyło się takim preludium Chopina nieoczekiwanie , to pamiętam , że krążyły takie legendy , jak to Idolak krążył , że pan tak naprawdę to w ogóle pierwotnie miał być po prostu wirtuozem , miał pan grać Chopina i ten blues i rock tak wyskoczył panu w życiu nagle. To prawda ?
Józef Skrzek : Tak , tak , oczywiście , ja byłem kształcony jako pianista od małego, ale bardzo szeroko , po prostu najpierw Mamusia wszystkim , poznawanie muzyki , potem poznawałem instrumentarium u Wujka , który miał jeszcze przed wojną Szkołę Muzyczną , po wojnie też , tutaj , gdzieś tam , pokazywał mi , jakie instrumenty są tu czy ówdzie . No potem byłem w słynnej szkole w Katowicach , Karłowicza , Mieczysława Karłowicza , pierwszego stopnia , drugiego stopnia , ale zawsze jako pianista . Dyplom grałem z Orkiestrą Symfoniczną jako pianista też . Potem miałem trochę kontuzję ręki , więc na Akademii już poszedłem na czwarty wydział , oczekując na poprawę stanu mojej ręki , ale niespodziewana śmierć Taty , ratownika na kopalni spowodowała , że jakby te moje pewne sprawy się pozmieniały , szybciej po prostu musiałem jakby zarabiać . Ja byłem najstarszy w rodzinie i trzeba było pomagać Siostrze , Bratu , Mamie . No , tak , wiesz dostałem propozycję od Tadeusza , żeby grać z Brekaoutem , oczywiście przyjąłem i na czwartym semestrze , po czwartym semestrze wziąłem urlop dziekański , ale już nie wróciłem na Akademię , a natomiast w międzyczasie już bardzo różne poznawałem też jakby style , czyli ta klasyka była dla mnie szkołą życia na pewno , a również manualną , bo miałem znakomitych profesorów , którzy mnie świetnie kształcili , jeśli chodzi o przygotowanie
manualne z wyjątkiem pewnej etiudy , na której właśnie sobie troszeczkę , oktawowa , etiuda , która mnie rozbroiła , no , ale poza tym było bardzo dobrze w poznawaniu , w graniu w klubach , co było nielegalne , prawie , że tak nielegalny był jazz , po prostu u studentów , tak samo , poznawałem , znaczy grałem z zespołami szkolnymi, czy w Koperniku, bo chodziłem do Liceum Kopernika w Katowicach. Tam powstały takie różne zespoły , na przykład jakiś gitarowe, trochę grałem na basówce , już tak , ciekawiło mnie różne poznawanie . Uczyłem się jednocześnie też solówek wręcz na pamięć Oscara Petersona czy słuchałem muzyki ze świata , grałem też z , teraz można powiedzieć , taką poezję , z fortepianem , ze śpiewającymi kobietami nie tylko , no , ale to było takie szerokie podejście do muzyki i jakby od pewnego momentu zauważyłem , że powinienem zająć się jeszcze szeroko pojętą muzą w ogóle . I dlatego te różne takie przejawy są w tym wszystkim , co póżniej się jakby pojawiało . Nagle preludium e-moll, dlaczego, a skąd , no bo ja to czuję . Ja wiedziałem , ja to grałem i to po prostu było we mnie . Albo takie inne jeszcze zwroty harmoniczne , albo to nawiązywania , no to dlatego też oni nas póżniej klasyfikowali w dziedzinie symphonic rock
Redaktor : Tak , był taki
Józef Skrzek : Jeśli chodzi o takie fart blatty , gdzie kiedyś byliśmy w Europie , to właśnie wtedy byliśmy w symphonic rock , ale w takim doborowym towarzystwie , bo w tej kategorii był też na przykład Yes , Pink Floyd , Genesis , a my w tym układzie byliśmy na tych, w czołówce
Redaktor : A ja jeszcze zapytam , o taką stronę obyczajową . Bo ta muzyka jednocześnie poza estradą , poza studiem , był tak zwany normalny świat lat siedemdziesiątych , pamiętam w jakimś filmie dokumentalnym wtedy w Polsce wtedy on opowiadał , jak strojny fryzurą taką nieco hippizującą wtedy pan budził jakąś sensację w pociągu . To was otaczało w jakiś taki sposób przykry , czy po prostu traktował jako taki element zabawy w gruncie rzeczy
Józef Skrzek : Ja jechałem z Katowic do Lublina i wsiadłem do pociągu takiego , to jest jak tramwaj taki , po prostu , byłem już w stroju , takim w jakim miałem wyjść na scenę , czyli to był jakiś kolorowy strój , a to rzeczywiście , ludzie , którzy tam wsiadali z tobołami różnymi po prostu patrzyli na mnie jak na jakąś zjawę ; a kto to , co to . Była sensacja , absolutna . Rzeczywiście , no bo jak , skąd on się tam wziął nagle , oni wszyscy szaro , tu , prawda , przygotowani do roboty , i gumioki , i nie wiadomo co , a tu nagle ubrany tak , może to był mój błąd , że się ubrałem już na scenę . Bo trzeba rozgraniczać , umiejętność dopasowania się jest bardzo istotna . Jak byłem jeszcze mniejszy , w podstawówce wszyscy godali po śląsku i była gwara tylko i wyłącznie przede wszystkim . I taki był obyczaj dawno stosowany właśnie na przerwach i tak dalej . Oczywiście , jak przyszedłem do muzycznej , to mówili Józiu, tak ładnie grasz, a czemu tak godosz. Czyli trzeba było już po prostu się rozdzielać , tu tak, a tu tak . I to taka właśnie po prostu dobra szkoła życia , która iks tam trwała i się zagrała , ha , ha , ha
Redaktor : Utwór pod tytułem "Garbusek" . To nie był żaden zwrot stylistyczny . Wyście po prostu jakby rozszerzyli pole działania , nie
Józef Skrzek : To oczywiście była ciekawość w dalszym ciągu pełnych nowych , parodiowania jakby takiego, gdyby to mówić innym językiem albo innych jeszcze poznawczych takich brzmień , a przede wszystkim takich , powiedziałbym , zabawy z rytmem , z brzmieniem syntezatorów , tutaj fascynacje takie , jakby jeszcze , ale to wyrażnie czuć zakomponowanie tego wszystkiego w inny sposób , to nie jest takie siubu dubu siubu dubu po prostu rytmem, który po prostu jest włączany po prostu jak automat , tu są i aranże , i wstęp jakiś i przejście i tak dalej . To są utwory krótsze , ale zaaranżowane . Jak , nie zawsze grywaliśmy takie utwory , powiedziałbym , jak sie mówi , koncertowość była inaczej , na przykład . Zresztą publika zawsze chciała , żeby zagrać albo utwór "Z miłości jestem " albo "Figo fago " , albo coś , te "Garbuski " i tym podobne "Jerzyki" były jako takie nowe formułki, które się pojawiały , przez ciekawość do poznawania innych materii. A wracając do tamtego poprzedniego nagrania , to było nagranie , z którym wyjechaliśmy

Nagranie "Nowy horyzont"

Józef Skrzek : Tamte , z "Nowego horyzontu" z tymi nagraniami po prostu ze studiów w warszawskich jechaliśmy do Monachium , i jak producenci usłyszeli to z CBS zresztą , to powiedzieli, to piękna muzyka , ale my nie możemy tego produkować , dlatego , wiesz , że to teraz wy powinniście grać właśnie jakąś muzykę dyskotekową , może taką , która jest na fali bardziej i tak dalej . Zaczęły się spory . Właśnie spory o to , co my mamy grać . Powiedziałem : no to chwileczkę , to to jest demo z "Nowego horyzontu " było , a do tego trzeba było jeszcze dołożyć tylko i wyłącznie teksty , bo tam było na to miejsce i takie te , niektóre wokalizy tak były zrobione , ze można było dołożyć teksty , albo nie . Albo tylko po prostu zrobić nowe brzmienia , Mack też był tam , wszyscy czekaliśmy , ale okazało się . że tu trzeba było czasami iść na jakieś ułożenia , my uciekliśmy stamtąd
Redaktor : No , ale w końcu już wkrótce żaden polski zespół do dziś nie miał takiej silnej pozycji za granicą . Byliście pierwszą polską grupą , która w Roskilde zagrała
Józef Skrzek : Tak , weszliśmy w zupełnie nowy układ z młodą ekipą producencką , trech Niemców , dwie Włoszki i to się nazywało Aries . Baza była w Gottingen , to było bardzo dobrze , bo oni oczywiście z dużym zapałem do tego podeszli , zainwestowali dużą kasę , tak się mówi teraz , he , no dobra , i po prostu , rzeczywiście , to było od nalepek począwszy poprzez różne , oczywiście , nagrania i dużo, dużo koncertów , wreszcie Roskilde , które było moim koncertem urodzinowym
Redaktor : A czytałem, ze był kłopot z przekroczeniem granic , bo status prawny Apostosa , Apostolisa był niejasny zdaje się
Józef Skrzek : No tak , on był na dokumencie podróży to byli tacy po prostu przesiedleńcy , którzy właściwie czekali na wylot. Nie wiem na co czekali
Redaktor : Emigranci z Grecji po rewolucji
Józef Skrzek : I Księstwo Duńskie ich przyjmowało , a nie dawało wiz , no to co , my teraz mamy zagrać po prostu na największym w ogóle festiwalu w Europie , jak , trzeba jakoś to zrobić , to ja podjąłem to ryzyko, siedziałem za kierownicą, siedziała obok mnie Greczynka , ładna , a oni z tyłu spali . Czyli Apostolis też spał , a paszport był od Hindusa , to jest pseudonim po prostu podobnego do niego technicznego i przelecieliśmy , no bo ten granicznik patrzył bardziej na Greczynkę . Udało nam się zagrać przepiękny koncert i zostałem osobiście gratulacje "Happy Birthday to you " śpiewali mi z chórkiem Bob Marley, ktoś ze sceny , ktoś mu tam puścił to, że ja mam urodziny i oni zaśpiewali, tak sobie , tak na luzie , a po czym zagraliśmy na sprzęcie Rolling Stonesów , no to co , nieżle. Ha , ha , ha
Redaktor : Ale to chyba stress po Marleyu występować
Józef Skrzek : Nie , wcale nie , właściwie to jakoś po prostu , no wiadomo , że to absolut , to bożyszcze absolutne , po prostu fenomenalna w tamtym czasie , absolut, gwiazda tego festiwalu , ileś tam dniowego , ogromna publika , to właściwie po tym , koncercie Marleya już miała zamiar położyć spać , ale jak zaczęliśmy grać , to się obudzili , to było po północy
Redaktor : Chodzi o "Lulę" , pamięta pan "Lulę"
Józef Skrzek : Troszkę
Redaktor : To niezwykłe brzmienie , jakaś harmonijka , skrzypce , pamięta pan jak to powstało . Może pan skomentować ten utwór , bo naprawdę bardzo dziwnie brzmi, nawet na tle eksperymentów SBB
Józef Skrzek : No , przez moment grał wtedy z nami skrzypek
Redaktor : Jan Błędowski
Józef Skrzek : Tak , Janek , takie były po prostu różne podejścia instrumentacyjne , ale po prostu dopasowanie tych osobowości na dłuższą metę pozostało trio , to było oczywiście z tamtego czasu , no i to , myślę , właśnie było w stronę takiego przemieszczania się różnych , powiedziałbym idących w góry kontrapunktów , które jakby się pojawiają , na jakimś oscinatowym stałym jakby ułożeniu , rytmicznym, czy tam basisty, ja tu się też bardzo zrelaksowałem w takich klimatach , dlatego , że oni sobie tam różne sprawy przeprowadzali po swojemu, ewentualnie coś tam dopowiadałem tylko i wyłącznie , natomiast dawało mi to bardzo dobre , jakby takie spokojne podejście do aranżacji utworu
Redaktor : Taki utwór , świetnie się przy nim, przyznam , myśli i wyobraża sobie rozmaite rzeczy, taki medytacyjny niezwykle . Chciałem się zapytać , bo w latach siedemdziesiątych był w gruncie rzeczy w Polsce zły klimat do takiego ostrego grania , grania rocka , bardzo wiele zespołów było , miało bardzo trudno i właściwie przebiły się tylko dwa tak naprawdę , to była Budka Suflera na gruncie polskim i SBB na gruncie , no szerszym niż polski .Przepraszam , ale ośmielę się zapytać jak wyście to zrobili właściwie , jak pan sądzi , z czego to sie udało, poza tym ,że byliście świetnym zespołem , bo to jest poza , poza dyskusją
Józef Skrzek : Był moment taki, że trzeba było się przedostawać gdzieś , bo czułem , że tutaj zaczyna się robić troszeczkę nudno i niemrawo . Pojechaliśmy do Wiednia , tam spotkaliśmy dobrych ludzi , ciekawych , na przykład w Litzmarze był taki jeden z ważniejszych , powiedziałbym dystrybutorów sprzętu, zaczął nam pomagać w różnych kwestiach ,a w międzyczasie z Adamem Makowiczem , którego zawsze traktowałem jako dobry wujek, on mi podpowiedział , że tak jest taki Siegfried , może tam z nim sobie ponawijaj , to jeszcze może coś zrobisz tam na szerszą skalę , no , po prostu intuicja takiego trochę producenta , można powiedzieć , że ja , po prostu się podjąłem tego prowadzenia , wyczuwania , gdzie można się znależć w tym momencie , w tamtym czasie , no i poszło to prawidłowo , bo również to co było z aries , te wejścia póżniej dalej, to , że , powiem szczerze , że zaniedbałem trochę Wyspy i Stany i trzeba było po prostu to pogodzić , no , trudno było to rzeczywiście , żeby to grac w Europie, tej tak zwanej lądowej , czyli Beneluxy , Skandynawia , i tak dalej, a jeszcze trzeba było pamiętać zawsze o Polsce , o krajach tych , które nazywano wtedy tutaj jak Czechosłowacja , Węgry, Węgry
Redaktor : No , Węgrzy uwielbiali SBB , to wiem zresztą była to wzajemna miłość o ile wiem
Józef Skrzek : Jasne
Redaktor : Ogromnie dziękuję za wizytę
Józef Skrzek : Dziękuję również i bardzo


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 143 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY