[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pt lis 22, 2019 9:07

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 211 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: śr paź 29, 2008 17:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
Domin189 pisze:
Jeżeli to już było, to przepraszam; ciekaw jestem, co tą cyrylicą zostało o Niemenie napisane 8)

http://www.ak-collection.narod.ru/Collection/CN.htm

Zainteresowała mnie ta strona a w miarę czytania, ze względu na pewnie „kwiatki” tu zawarte postanowiłam sprostać prośbie Domina i przetłumaczyć ten artykuł dla tych, którzy nie znają rosyjskiego. Nie do końca udało mi się zrozumieć pewne wyrażenia, mam więc nadzieję, że autorzy artykułu nie będą mieli mi za złe ewentualnych błędów .
Autorem artykułu jest Dymitr Podjezskij, natomiast dopiski pogrubioną kursywą i opatrzone podpisem A.K. są autorstwa Andrieja Konstantinowa.
Początek wygląda tak:

Czesław Niemen. Kto to taki ,ten Niemen? Za życia wszyscy jakoś krępowali się przyznać, że osobistość Czesława Niemena niewątpliwie jawi się kluczową, nie tylko dla historii polskiej muzyki popularnej ale i w ogólnej historii popularnych gatunków muzyki tej części Europy, którą wcześniej nazywano „krajami europejskiej demokracji”. Niestety, dopiero śmierć tego niezwyczajnego, oryginalnego i wielkiego muzyka 17 stycznia 2005 roku popchnęła do tego, żeby w pełnej mierze ocenić skalę jego talentu i to co zrobił Czesław Niemen dla europejskiej i światowej muzyki. Dosłownie natychmiast po wiadomości o śmierci muzyka w licznych publikacjach zaczęto go porównywać ze znanymi jednostkami w historii polskiej muzyki . I jakiegoś naciągania w tych porównaniach nie było. Porównywano właściwie nie jednostki ale role jakie odegrali muzycy na różnych etapach rozwoju sztuki muzycznej i w tym znaczeniu rola Niemena w pełni porównywalna jest z rolą Moniuszki, Chopina. Przecież oni też byli „adresowani” nie tylko Polsce, oni wywierali ogromny wpływ na całą światową muzykę. I Czesław Niemen w tym znaczeniu- nie jest wyjątkiem.
Redaktor naczelny czasopisma „Jazz Forum” Paweł Brodowski, który kiedyś występował na scenie razem z Niemenem jako gitarzysta basowy grupy „Akwarele” ukazuje rozwiązanie tajemnicy talentu Niemena: „Przedziwny świat jego dźwięków i filozofii życia wynikł w rezultacie ze zderzenia dwóch różnych kultur także dwóch odmiennych cywilizacji: Wschodu i Zachodu, na styku tradycji i nowoczesności, muzyki starej i nowej, ludowej i miejskiej, świeckiej i religijnej, popularnej i klasycznej, jazzowej i eksperymentalnej, akustycznej i elektronicznej. On był artystą Renesansu, który przekraczał granice stylu, opowiadał się w różnych dziedzinach sztuki. Infantylną muzykę rockową on przeniósł w inny wymiar włączając w nią teksty najświętszych kanonów wielkiej poezji”.
Urodził się Juliusz Wydrzycki (to jego prawdziwe nazwisko –A.K.) na białoruskiej ziemi, we wsi Stare Wasiliszki w rejonie Lidy 16 lutego 1939 roku. Już w wieku 9 lat zaczął śpiewać w chórze miejscowego kościoła. W wieku 19 lat, kiedy otworzyła się „perspektywa” oddać trzy lata Armii Radzieckiej, ojciec Juliusza, który w czasie wojny znajdował się w szeregach Armii Krajowej, skorzystał z zaproszenia ówczesnego komunistycznego przywódcy Polski Gomułki i wyjechał z rodziną do Polski. Juliusz Wydrzycki rozpoczął naukę w szkole muzycznej Gdańska w klasie fagotu. Ojczyznę odwiedził tylko w 70-tych. To co zobaczył, poraziło go na tyle, że Juliusz prześwietlił kliszę, na której chciał utrwalić miejsca znajome z dzieciństwa, chociaż do końca życia bardzo ciepło mówił o Białorusi. Właściwie tam należy szukać źródeł dalszej kariery muzyka. Jego ojciec był stroicielem fortepianów, siostra grała na różnych instrumentach. Jednocześnie pierwsza żona pochodziła z tychże Wasiliszek, po kilku latach wspólnego życia w Gdańsku oni rozstali się.

cdn

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Ostatnio zmieniony śr paź 29, 2008 21:09 przez Dasza, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 29, 2008 17:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
NIEBIESKO-CZARNI
Na dobrą sprawę od Gdańska zaczęła się muzyczna kariera Niemena, artystyczny pseudonim, który wymyśliła żona znanego polskiego dziennikarza Franciszka Walickiego. To, co w tych latach wykonywał muzyk, dysponujący wysokim, czystym i mocnym głosem, absolutnym słuchem, opierało się na muzyce, która po 30 latach opanowała cały świat. Śpiewał Wydrzycki wyłącznie południowo-amerykański repertuar, ”latino”. Przy tym jego występy, szczególnie w damskim audytorium wywoływały przypływy masowego entuzjazmu graniczącego z histerią. I nie było niczego dziwnego w tym, że wkrótce zaproszono go do składu popularnej grupy rock’n’rollowej „Niebiesko-Czarni”, dokąd przy okazji przyprowadził on swoją dziewczynę Adę Rusowicz, dla której napisał prawdopodobnie pierwsze piosenki. Właśnie w składzie „Niebiesko-Czarnych” w 1962 roku Niemen został finalistą 1 festiwalu młodych talentów w Szczecinie wykonując Malaguenę. Ciekawe, że w składzie tej grupy Niemen wystąpił niejeden raz na scenie paryskiej Olimpii, nagrywał we Francji, na opolskim festiwalu w 1964 roku śpiewał „ Nie bądź taki bitels”. Ale wtedy jeszcze nikt nie mógł przewidzieć, kim on wkrótce się stanie. Niemen był przecież jednym z wielu budzących nadzieję piosenkarzy młodej polskiej muzyki, w sumie tylko wykonawcą, bynajmniej nie twórcą. ( A co to jest twórca? Jest takie całkiem dziecinne mniemanie, że twórca to autor piosenek. Nieważne jakich. Rzeczywiście, Niemen od samego początku był twórcą, tworzącym przede wszystkim siebie samego. Jest interesujący dokument - być może , mistyfikacja, ma się rozumieć- fragment show w „ Radio Luksemburg”- kto nie pamięta, to była wiodąca i wpływowa komercyjna radiostacja nie tylko w Londynie, lecz na całym świecie. Wtedy w eterze Niemen znalazł się obok Creedence Clearwater Rewival z piosenką „Przyjdź w taką noc”- A.K.) Zresztą ten okres życia i twórczości był dla Niemena ważny. Po pierwsze, on poczuł w sobie siłę, aby być panem myśli. Po drugie, zaczął pisać piosenki („Czy mnie jeszcze pamiętasz”, „Wiem, że nie wrócisz”), wskutek czego szybko zrozumiał , że sam jest gotowy stanąć na czele własnego projektu. Tak powstała grupa „Akwarele”.

cdn

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt paź 31, 2008 23:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
tłumaczenia ciąg dalszy

AKWARELE
Już wtedy Czesław Niemen był znaczącą postacią w polskiej muzyce popularnej. Na początku 1967 roku pojawił się jako prawdziwy lider projektu, umiejętny organizator, wrażliwy kolega i zdolny wciągnąć do współpracy prawdziwych profesjonalistów. Przy tym był bardzo spokojnym człowiekiem, chociaż wszystkie jego występy szły w parze z masową histerią wielbicieli i fanów, niekiedy bardzo ostrymi wypowiedziami odpowiedzialnych za ideologię partyjnych szefów i prasy. Nie trzeba zapominać, że „obcy wpływ Zachodu”, który łączył się w latach 60-tych przede wszystkim z muzyką popularną był aktualnym pytaniem ideologii nie tylko w ZSRR ale i krajach bloku socjalistycznego. Choć, oczywiście, w tamtej Polsce ideologiczny nacisk był niewątpliwie słabszy. Lecz Niemena, spośród innych idoli estradowych , smagano zarówno za wygląd zewnętrzny, jak i za manierę wykonawczą, która juz wchłonęła w siebie wszystkie aktualne sposoby współczesnej zachodniej muzyki . Tym nie mniej, jeszcze w 1965 roku tymczasowa komisja taryfikacyjna zabroniła Niemenowi publicznych występów, które organizowała ,w końcu państwowa, firma koncertowa „Estrada”. Później Niemen zaczął występować w roli osobliwego „kija”, który wsadzono w na pozór spokojne mrowisko.
Można się tylko domyślać, jak w takiej sytuacji w 1967 roku pozwolono mu wyjść na scenę państwowego festiwalu piosenki w Opolu i wykonać „Dziwny jest ten świat” Piosenka ta z wystarczająco deklaracyjnym tekstem, tym nie mniej stała się sensacją i swoistą dewizą pokolenia ponieważ bardzo mocno odróżniała się od tego co brzmiało wtedy z polskiej sceny muzycznej. Poza tym najbardziej znakomitą z napisanych i wykonywanych przez Niemena do momentu, kiedy on gwałtownie zmienił kierunek w swojej muzyce. Na ten okres przypadają najlepsze piosenkowe albumy muzyka na czele z płytą „Sukces” a album „Dziwny jest ten świat” został pierwszym w historii Polski „złotym”.

ENIGMATIC
Należy zaznaczyć jak szybko nastąpiła ta przemiana. Dosłownie w ciągi trzech lat „popowy” Niemen
przekształcił się w Niemena filozofa a jego muzyczny język stał się zupełnie niezrozumiały. Fani znaleźli się w impasie. A sam muzyk odkrywszy, na początku dla siebie, a potem i dla szerokiej publiczności klasyczna polską poezję, wprowadził polską ( i nie tylko)muzykę w zasadniczo nowe przestworza. ( Sam Niemen, który w dzieciństwie uczył się w normalnej rosyjskiej szkole, przyznawał, że jego ulubionym poetą był Lermontow.) Album „Enigmatic” wydany w 1970 roku dostarczył wielu zasadniczych innowacji. Po pierwsze, wyraźnie zmienił się format. W miejsce zwyczajowych pod względem długości piosenek, on proponował nie tylko rozwinięte kompozycje z nietypowymi konstrukcjami ale i rozległy fresk- „ Bema pamięci żałobny rapsod” do wiersza wtedy zapomnianego polskiego poety Cypriana Kamila Norwida. Po drugie, w miejsce przyzwyczajonych wcześniej do piosenkowo-rokowego repertuaru muzyków, Niemen zaprosił do współpracy szereg znanych już wtedy w Polsce muzyków jazzowych – saksofonistę Zbigniewa Namysłowskiego, perkusistę Czesława „Małego” Bartkowskiego, skrzypka Michała Urbaniaka. Ten związek z muzykami innej, ogólnie mówiąc sfery wykonawstwa był podyktowany zasadniczą zmianą muzycznego języka, rozszerzeniem form kompozycji, kiedy pojawiała się w nich przestrzeń dla improwizacji. Po trzecie, po raz pierwszy w polskiej muzyce popularnej autorami tekstów piosenek zostali przedstawiciele pierwszego rzędu klasycznej polskiej poezji, przede wszystkim Cyprian Kamil Norwid.
Świetnie pamiętam, jak w tych latach fani Niemena w ZSRR dosłownie polowali na omalże jedyny zbiorek wierszy Norwida w przekładzie na język rosyjski. Tak i dzięki innym poetom, do których wierszy Niemen pisał muzykę („Jednego serca” Adama Asnyka, ”Com uczynił” Bolesława Leśmiana, „Elegia śnieżna” Jana Brzechwy, „Kamyk” Zbigniewa Herberta),nie tylko polska młodzież stała się zwolenniczką poetyckiego słowa. Jednocześnie Niemen śpiewał wiersz Siergieja Michałkowa („Pokój”). Planował nagrać program z wierszami Siergieja Jesienina.
I oto z klasykiem polskiej poezji Jarosławem Iwaszkiewiczem miał miejsce wypadek. W 1979 roku ,po wykonaniu na festiwalu w Sopocie piosenki „Nim przyjdzie wiosna” do wiersza tego ulubionego przez ówczesnego komunistycznego przywódcę Polski Edwarda Gierka, Niemen był oskarżany przez opozycyjnie usposobioną do władzy inteligencję o koniunkturalizm. Oliwy do ognia dolał i ten fakt, że właśnie w tym roku Czesławowi wręczono nagrodę Przewodniczącego Rady Ministrów 1 stopnia za twórcze osiągnięcia w dziedzinie kompozycji i interpretacji. Prawda, że piosenki do wierszy Iwaszkiewicza wykonywał on wcześniej a na czyjś odmienny sens wypowiedzi zwracał już niewiele uwagi. Tym bardziej, że wspomniana wyżej piosenka była jedną z najlepszych w jego całej twórczości.
Dobrze pamiętam jak w 1988 roku na pierwszym wszechzwiązkowym festiwalu polskiej piosenki w Witebsku właśnie z tą piosenką, zupełnie nieznany wtedy śpiewak z Grodna Walerij Skorożenok otrzymał druga nagrodę w konkursie młodych wykonawców.
Liczni nie bez podstawy uważają, że album „Enigmatic” jest najlepszy nie tylko w dyskografii Niemena ale i w historii polskiej muzyki rozrywkowej w ogóle. „Moim ideałem byłoby tworzenie muzyki, która byłaby na styku muzyki popularnej i akademickiej ”-podzielił się muzyk swoimi dążeniami w jednym z wywiadów, których im dalej, tym mniej udawało się od niego uzyskać.
Spośród muzyków, którzy w 70-tych pracowali z Niemenem, urodziło się najsilniejsze i dobrze znane w Polsce jazz-rockowe trio „SBB”.
Od razu wyjaśnię, że „SBB” mi osobiście zupełnie nie kojarzy się z jazz-rockiem, to typowy, mówiąc językiem melomańskim „prog”, ale rzecz oczywiście nie w tym. Dlaczego autor zupełnie nie wspomniał o uczestnictwie Niemena w absolutnie epokowym projekcie- musicalu „Rysunki na szkle” Katarzyny Gaertner i Ernesta Brylla, a w 1970 roku wyszła taka płyta z całkowicie gwiazdorskim składem, właściwie na tej stronie ona jest- „Na szkle malowane”. To był niewątpliwie pierwszy polski musical rockowy, którego treść stanowiły legendy o „szlachetnym rozbójniku” Harnasiu, pierwowzorem którego była rzeczywista postać o imieniu Juraj Janosik. Niemen na tej płycie wykonywał dwie finałowe pieśni w tym „Pożegnanie Harnasia”. -A.K.

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob lis 01, 2008 10:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2699
Daszeńko, jestem pełen podziwu. Trzeba mieć dużo samozaparcia, aby podjąć trud tłumaczenia z języka, który posługuje się cyrylicą. Czytałem to w oryginale i choć zrozumienie tekstu nie sprawiało większej trudności, to "rozpoznawanie stołeczków" zniechęciło mnie do przebrnięcia do końca, bo na poważnie do czynienia z tym alfabetem miałem ok. 35- lat temu.
Piszesz, że nie wszystkie zwroty udało Ci się dokładnie zrozumieć. Wróciłem do oryginału jeszcze raz i nie sadzę aby Twoje tłumaczenie było złe. Jest świetne. GRATULACJE. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lis 02, 2008 18:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
Dzięki, Tadeuszu
Też przez długi czas nie miałam do czynienia z tym językiem,na poważnie do niego wrociłam "dzięki" Niemenowi. Samo tłumaczenie tekstu sprawiło mu dużą przyjemność.Pozwoliło na jakiś czas zająć myśli czymś innym niż codzienne zmaganie się z życiem.Taki rodzaj terapii.Natomiast wklepywanie tekstu w komputer, to rzeczywiście dość mozolna praca i mniej satysfakcjonująca. Myślę,że wkrótce uda mi się dopowadzić tłumaczenie do końca. Zostało już niewiele.

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lis 02, 2008 21:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Znakomity tekst opracowania , no i oczywiscie tumaczenia tez.
Jaka szkoda ze trafia on do niewielu glow.
W piatym roku nieobecnosci Czeslawa , zwlaszcza w tych dniach zdajemy sobie sprawe z wielkim smutkiem ze co roku dostepuje On kolejnego pochowku coraz dalej i dalej od naleznego mu miejsca .
Troche sam w swojej niemadrej madrosci i naiwnosci, ale zgodnie z zasadami jak tradycja karze zlozyl dbanie o swoja tworczosc w jakze nieodpowiednie rece i glowy . Widac to dzisiaj jak na dloni .
Ech brak slow ! :?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lis 02, 2008 22:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3237
Daszo, ja też podziwiam Cię za pracowitość i rzetelne tłumaczenie. :)

Pisałaś o pewnych "kwiatkach" w tym tekście, mnie rzuciły się w oczy na razie dwa:
Cytuj:
Właśnie w składzie „Niebiesko-Czarnych” w 1962 roku Niemen został finalistą 1 festiwalu młodych talentów w Szczecinie wykonując Malaguenę. Ciekawe, że w składzie tej grupy Niemen wystąpił niejeden raz na scenie paryskiej Olimpii, nagrywał we Francji(...)

Niemen do N-C dołączył jesienią 1962, a festiwal był w lecie.
Płyta Niemena z N-C, która wyszła we Francji generalnie była zapisem koncertu N-C w Olimpii (wokaliści dograli tylko w studio swoje partie wokalne, żeby wzmocnić głos na płycie).

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lis 02, 2008 22:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
Tłumaczenia ciag dalszy

RUSSISCHE LIEDER
Na początku lat 70-tych sława Czesława Niemena wyszła za granice Polski. Zainteresowanie tym, że on pisze i wykonuje przejawiały duże firmy wydawnicze Zachodu. Niemiecka filia CBS wystąpiła z inicjatywą wydania albumu „Piosenki rosyjskie”. W rzeczy samej, wśród rosyjskich znalazły się i ukraińskie piosenki. Trudno uwierzyć, że poznawszy w dzieciństwie te piosenki, on nie znał białoruskich. Tym nie mniej na wydanej w 1973 roku płycie, białoruskich nie było. Sam album wypadł dość interesująco. To były rzeczywiście ulubione piosenki Czesława Niemena: Wychożu odin ja na darogu”,” Bradiaga”, przy czym wszystkie partie wielogłosu nagrał sam, czym zadziwił niemieckich reżyserów dźwięku.
Nawiasem mówiąc ,piosenka ta w samej rzeczy nazywa się „Po dikim stiepjam Zabajkala, a w tej rokowej wersji , którą zrobił Niemen jeszcze w 1968 roku w rzeczywistości nazywała się „Bradiaga” czyli „Włóczega” – A.K.

Naprawdę to nie był pierwszy album dla CBS. Najpierw został wydany zbiór piosenek w języku angielskim „ Strange is This World”, potem album z bardziej skomplikowaną muzyką „ Ode to Venus”, a w 1974 roku Niemen został zaproszony na nagrania do USA, jak się potem okazało jego ostatniego „amerykańskiego” albumu. CBS wydała na nagranie 60 tysięcy dolarów, Niemen zaprosił Jana Hammera, Michała Urbaniaka. Został nagrany album „Mourner’s Rhapsody”, który jednak nie zrobił wrażenia na amerykańskim rynku muzycznym i ten temat amerykańskiej kariery muzyka został zamknięty na zawsze.
Powiem otwarcie, osobiście uważam, że „zachodnie” albumy Niemena pozostawiają pewne nieprzyjemne wrażenie parodii. Szczególnie w tych przypadkach, kiedy on „prześpiewuje” po angielsku swoje stare piosenki. Oczywiście nie wszystkie jednakowo i głównie odnosi się to do prog -rockowego repertuaru, tradycyjne piosenki niekiedy brzmią nawet nienajgorzej, no choćby angielska wersja „Udiwitielen etot mir” czyli Strange is This World”, ale ten materiał z płyt zostawia ciężkie i wymuszone wrażenie. Zupełnie niezrozumiale dlaczego trzeba było przegrywać Marionetki i robić z nich dosyć denerwujące „Puppets”? I to samo zrobić z bardziej interesującą piosenką finałową płyty „Aerolit”, pamiętacie, więc porównajcie oryginał „Smutny Ktoś i biedny Nikt”, a ta opublikowana na albumie „ Mourner’s Rhapsody”, mało zrozumiała „Search For Love”, której nie ratuje znakomite solo skrzypcowe Michała Urbaniaka ( już wtedy „amerykanina”). O samej tytułowej kompozycji po prostu nie chcę mówić, to wypaczona „Bema pamięci żałobny rapsod” szczególnie nieprzyjemnie razi, z historycznej perspektywy tępa i brzydka gra perkusisty niejakiego Dave Johnsona i to wtedy, kiedy w Warszawie żył jeszcze Piotr Dziemski. –A.K.
Prawda, znany jest też taki fakt: w 1974 roku Niemena zaproszono do Malme na przesłuchanie jako ewentualnego solistę grupy „Blood Sweet & Tears”. Jak później wspominali ludzie bliscy Niemenowi, on sam przyjmował te propozycje bardzo spokojnie i jakieś sprawy zatrzymały go w domu i na odchodzący do Szwecji prom Niemen pomknął już samochodem. Ryzykował, przekraczał prędkość, ale spóźnił się.Słyszałem zupełnie inną wersję, zgodnie z którą on jednak odmówił-A.K.
Prawdopodobnie nie przeżywał : widać tak było sądzone . Dalej robił to co sam chciał.

cdn

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lis 03, 2008 22:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Alez te "Puppets" sa wyjatkowo znakomite ! Szkoda ze nie mozna podyskutowac z autorem . :o


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt lis 04, 2008 22:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
To już ostatnia część artykułu

IDEE FIXE
W połowie 70-tych Niemen wciąż bardziej komplikuje formy utworów, coraz częściej skłania się do instrumentów elektronicznych. Jego nowe albumy cieszyły się większym uznaniem ,ale nie wśród masowej publiczności muzycznej. Zresztą sam muzyk już i na to nie zwracał żadnej uwagi.
W tym czasie Andrzej Wajda zaprosił go do nagrania partii Chochoła w filmie „Wesele” a w 1975 roku Niemen zaczął współpracować z jednym z czołowych polskich reżyserów teatralnych Adamem Hanuszkiewiczem w Teatrze Narodowym. Do przedstawienia trzeciej części Dziadów Mickiewicza Niemen napisał, jak się wyraził Hanuszkiewicz, fenomenalne chóry aniołów i diabłów, za tym szła muzyka do spektakli wg sztuk Juliusza Słowackiego. Wszystkie te prace nie wymagały obecności innych muzyków. Niemen nie tylko dążył do tego aby wszystko robić sam ale nie prezentował obok siebie na scenie nikogo więcej. Charakterystyczne, że zestawiony ze starych piosenek, ale w nowych aranżacjach album „Postscriptum” z 1980 roku, on w całości wykonał sam, od nagrania do wydania. W ten sposób on wciąż bardziej odchodził od muzycznej strony, zamykał się w sobie i coraz więcej eksperymentował. Jacek Marczyński na stronach Rzeczypospolitej słusznie zauważył: „On stworzył własny muzyczny świat, w który mógł wejść każdy, kogo to interesowało, wszystkich pozostałych nie zbierał się zapraszać”
Jesienią 1976 roku, po wzięciu udziału w Mińskiej Jesieni Muzycznej, odpowiadając na pytania Wiaczesława Rakickiego dla gazety „Czyrwonaja Zmiena” Niemen wyjaśniał: „ Ja po prostu czerpię z elementów, które funkcjonują w klasyce, którymi posługiwali się wybitni kompozytorzy w przeszłości. Na tej postawie można stworzyć dużo nowego oryginalnego. Nie popieram też sposobu wykonywania klasyki w stylu rock’ n’ rolla. W ogóle wszyscy mówimy o jakiejś muzyce młodzieżowej. Ale taka muzyka zwyczajnie nie istnieje. Po prostu jest dobra muzyka. Albo jej nie ma w ogóle. Dążę aby zbudować swoisty most od muzyki poważnej do popularnej. W ich syntezie niewyczerpalne możliwości.”

Dziwne, ale Dymitr Podbieriezki całkiem mimochodem poruszył temat łączenia gatunków, z wszystkich najbardziej interesujących prog- rockowych albumów Niemena tylko wspomniany „Enigmatic”, który ma się rozumieć, to szczyt, tym nie mniej następny po nim umownie zwany „czerwonym podwójnikiem” w czymś powtarzając „Enigmatic” zawierał niemało nowych muzycznych pomysłów. Właśnie tam pojawił się razem z Niemenem oryginalny organista Jacek Mikuła, następnie „Volume 1” i niemal jednocześnie „Volume 2” zawierały całkowicie unikalny awangardowy materiał, od tego startowała grupa SBB ( zresztą o tym już wspominano). Potem początek czysto elektronicznych instrumentów, album „Katharsis” chyba nie był wtedy w 1976 roku mimo złożoności formy zbyt popularny. Teraz to trudno sobie wyobrazić. A jak godnie zostały zakończone lata 70-te albumem „Postscriptum”- to jeszcze czeka na swojego kronikarza. – A.K.

Zauważę, że już w latach 80-90 w radiu , jeżeli już grali jego piosenki, to jedynie z okresu „Akwareli”. Rzecz prosta, że i dochodów dużych nie miał, żył z autorskich honorariów, spędzał prawie cały czas we własnym studiu, wychowywał dwie córki. Przedostatni jego album datowany 1989 rokiem, ostatni 2001-szym. To co nagrał w 70-tych już stało się klasyką polskiej muzyki popularnej; to co stworzył w latach następnych uważać można za część jego spuścizny twórczej. Chociaż wcale nie wykluczam, że wśród jego studyjnych eksperymentów z czasem odkryje się jeszcze dużo prawdziwie interesującego…
Paweł Brodowski: „jego ostatni album nie otrzymał najlepszych recenzji, wielopiętrowe partie elektronicznych instrumentów brzmią już archaicznie ale jako wokalista w tych nagraniach Czesław wzniósł się na szczyt swojego talentu. Dramatem jego ostatnich lat było to, że jako artysta musiał mierzyć się z własnym mitem, a przy tym nie chciał był więźniem własnej przeszłości, dzień za dniem odchodził dalej, dalej, dalej…”
Znany polski dziennikarz Marek Gaszyński na stronach czasopisma „Jazz Forum” pisze: „A co on sam nam dał? Dał nam to, że otrzymaliśmy możliwość obcować z kimś lepszym od nas samych, że w tym dziwnym świecie zawsze istniał ten moralny autorytet, jakim był, dał nam wzór twardego człowieka, nieustępliwego, nieugiętego, idącego pod wiatr, pokazał, że lepiej dawać niż brać, jako, że w latach kiedy wszyscy chcą wyciągać ręce on wolał obdarowywać. On dał nam tyle radości, ale często namawiał do myślenia- choćby o tym, że czas upływa jak rzeka, że coraz więcej zostaje za nami i wciąż bliżej do takiego dnia jak ten.”
16 lutego tego roku muzyk obchodziłby 65 lecie urodzin. Pierwszym polskim miastem, którym pojawiła się ulica imienia Czesława Niemena, była Stalowa Wola, za tym poszła Częstochowa i inne miasta. Podobna ulica pojawi się z pewnością w Warszawie, choćby dlatego, że piosenka „ Sen o Warszawie” w wykonaniu Niemena stała się nieomal nieoficjalnym hymnem stolicy. Nie wiadomo czy ulica Juliusza Wydrzyckiego pojawi się w Lidzie albo Grodnie. Jeden nieduży artykuł w przygotowywanym do wydania kolejnym tomie białoruskiej encyklopedii, odpowiedzieć na pytanie „kim jest Czesław Niemen dla nas? myślę, że nie jest w stanie…

Autor dziękuje Polskiemu Instytutowi w Mińsku, redaktorowi czasopisma jazz Forum Pawłowi Brodowskiemu za pomoc w przygotowaniu artykułu. Wykorzystano materiały z Gazety Wyborczej i Rzeczpospolitej.
DYMITR PODJEZSKIJ, Jazz-Kwadrat Nr 1(49),2004 © 2007 Jazz- Kwadrat

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lis 05, 2008 13:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2699
Daszeńko, pokonałaś "wpław kanał La Manche" bez treningu. Tego nikt inny nie potrafi.
Gratulacje i najszczersze wyrazy uznaia. :!:

PS. Dominie, kupuj tysiąc róż i daruj je dla Daszy, bo to Ty uskarżałeś się, że nie znasz jezyka naszych wrogów. To na Twoją prośbę Ddasza pokonała te wszystkie "krzesełka" ( "krzesełka, stołeczki": my- uczniwie jązyka rosyjskiego- tak okrerślaliśmy cyrylicę)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lis 05, 2008 16:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Daszo - najzwyczajniej wpychasz nas w kompleksy. :D
My TU spieramy się pod byle pretekstem, a Ty dajesz przykład, co można, gdy liczy się cel.
Dominik - ten to sobie narobił kłopotów.
Jak on wybrnie z zadania, jaki słusznie, nałożył na niego Tadeusz?

(*)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lis 05, 2008 17:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 886
Lokalizacja: Oborniki
Jak widzicie - milczałem przez cały czas w tym temacie. Po prostu brak mi słów. A obiecane róże (co prawda nie w takiej ilości, ale...) zostaną oficjalnie wręczone Daszy na... kolejnym ze zlotów! (taaak, teraz mamy powód do spotkania i siłą rzeczy musimy się zorganizować w 2009!) :D

Powtórzę: Daszo, nie wiem co napisać... Żadne słowa nie oddadzą tego, co uczyniłaś dla tego forum. Możliwe, że wiem, jak Ci się odwdzięczę (oprócz tych róż :D) - odezwę się w weekend :)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lis 05, 2008 21:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 14, 2006 23:08
Posty: 475
Lokalizacja: Wielkopolska
No, bez przesady. :D
Cieszę się ,że znów mogłam się na coś przydać i żadne róże, Dominie, nie są potrzebne.
A na zlocie chętnie się z Wami spotkam i nieważne czy w Słupsku ,w Kołobrzegu ,w Warszawie czy w innym miejscu.

_________________
"nie obawiajcie się zajrzeć mej pamięci w oczy"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt lut 06, 2009 0:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3237
Aż włos się jeży, jak trafia się w necie na takie strony o Niemenie. Jedna krótka notka, a ile błędów (łącznie z podpisem pod zdjęciem!). :x :(

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 211 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY