[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn gru 10, 2018 2:44

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt sie 14, 2009 0:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3180
cleoppatra pisze:
Przestrzegali mnie bliscy, abym nie wdawala sie w rozmowy na forum, bo tam nie licza sie argumenty, a jedynie racja tego, który chce dominowac nad pozostalymi.
Teraz juz wiem, ze chyba mieli racje.

Tak to już jest w dyskusjach, że każdy przedstawia swoje racje i stara się do nich przekonać drugą stronę. A z tą dominacją na forum to rzeczywiście bywa różnie. :wink:
Ja w każdym razie jestem otwarta na czyjeś argumenty, pod warunkiem, że brzmią wiarygodnie, bo np. mówienie o tym, że Michalski znalazł ten wywiad w internecie i później włożył niektóre słowa w usta Bernarda Hanaoki, jest dla mnie już kompletnym naginaniem faktów do swojej teorii.
A tak w ogóle cieszę się, że Osoba zajmująca się historią włączyła się w nasze rozważania. :) Osobiście też uważam, że autorzy piszący o Niemenie powinni bardziej skupić się na sprawdzaniu faktów, a nie na powtarzaniu plotek.
Niestety nie zawsze pomaga dotarcie do świadków wydarzeń, bo pamięć ludzka bywa zawodna. Dlatego bardziej wartościowe są dla mnie wspomnienia spisane wcześniej na papierze.
Nie jestem ani biografem ani historykiem, ale przeczytałam i wysłuchałam wiele wywiadów z Niemenem, dlatego jestem przekonana o autentyczności wywiadu, o którym mówimy. To, że autor jest u nas nieznany, o niczym jeszcze nie świadczy, bo może to być człowiek bardziej godny zaufania, niż ludzie, którzy znali dobrze Niemena. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że taki wywiad nie jest 100-procentowym dowodem, ale wiem, że są wśród nas dociekliwi badacze, którzy będą w stanie to sprawdzić lub taki dowód przedstawić.
Mam też nadzieję, że ten, kto podejmie się napisania prawdziwej biografii Niemena, ostatecznie zweryfikuje wszystkie fakty, budzące nasze wątpliwości.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt sie 14, 2009 11:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 11:56
Posty: 1156
Autorzy książek poświęconych NIEMENOWI Tadeusz Skliński " NIEMEN dyskografia, fakty, twórczośc" na str. 390, Roman Radoszewski " CZESŁAW NIEMEN kiedy sie dziwic przestanę" na str.222 ...piszą solidnie.
WYPOWIEDZ NIEMENA ,w programie Wacława Panka " SPRAWA NIEMENA" (9 MARCA 1990), NIE POZOSTAWIA ŻADNYCH WĄTPLIWOŚCI :!: NIEMEN JEST PRAWYM CZŁOWIEKIEM.
Tak jak nie mam żadnych zastrzeżeń w wyniku rozmów z osobami związanymi z CZESŁAWEM NIEMENEM.

_________________
Бродяга NIEMEN incognito !?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt sie 14, 2009 11:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3180
Stach pisze:
Autorzy książek poświęconych NIEMENOWI Tadeusz Skliński " NIEMEN dyskografia, fakty, twórczośc" na str. 390, Roman Radoszewski " CZESŁAW NIEMEN kiedy sie dziwic przestanę" na str.222 ...piszą solidnie.

To znaczy, że według Ciebie rozmowa z B.Pietkiewicz została nagrana 12 grudnia? A masz na to jakiś dowód? :wink:
Stach pisze:
WYPOWIEDZ NIEMENA ,w programie Wacława Panka " SPRAWA NIEMENA" (9 MARCA 1990), NIE POZOSTAWIA ŻADNYCH WĄTPLIWOŚCI :!: NIEMEN JEST PRAWYM CZŁOWIEKIEM.

A czy ktoś tu twierdzi, że Niemen nie był prawym człowiekiem? Nic takiego nie zauważyłam...

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt sie 14, 2009 13:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Niektórzy fani przypisują ulubionym artystom cechy nadprzyrodzone, zakładając, że ich idole postępowali w każdej sytuacji najlepiej, jak tylko można sobie wyobrazić i to założenie bywa istotną przeszkodą w tego rodzaju dyskusjach.

Drugą trudnością jest hierarchia źródeł. Owszem, ważny jest autor, dokumentacja rozmowy i data publikacji, ale dezawuowanie wywiadu pana Winnickiego tylko dlatego, że pokazuje on nieco inaczej okoliczności opisane w wydanych niedawno książkach oraz w udzielonych kiedyś wywiadach TV wydaje mi się nadgorliwością strażników mitu o bezkompromisowej postawie Niemena wobec władzy ludowej na początku lat 80-tych.

Pełen mało precyzyjnych określeń jest właśnie wywiad pana Panka ("Sprawa Niemena" z 1990r.), na który powołują się adwersarze Ewy. Niemen w tej rozmowie (trochę pod z góry założoną tezę) umieszcza historię z początku stanu wojennego jak kontynuację swoich potyczek z władzą z przełomu lat 60-tych i 70-tych. Sporo tam luźnych dywagacji, a i sam dziennikarz nie drąży tematu, tylko stara się "współbrzmieć" z tezami stawianymi przez Artystę.

Natomiast Niemen z wywiadu w Kurierze plus nie budzi mojego sprzeciwu.
Zarówno forma wypowiedzi, jak i przywołane szczegóły wyglądają na autentyczne. Nie dostrzegam jakichś przeinaczeń w stosunku do tego, co wcześniej słyszałem na temat opisywanych tam zdarzeń, co jednak nie oznacza, że przyjmuję wszystkie wyjaśnienia bezkrytycznie. Na przykład konsultacje z księżmi musiały mieć miejsce już post factum, ponieważ w 1981r. nie udostępniano w TVP (nawet) artystom nagranych programów w formie zapisów video.

I jeszcze jedna uwaga : na początku stanu wojennego naprawdę nikt nie wiedział, jak poważne skutki może wywrzeć udzielenie wywiadu telewizji. Epizod z wywiadem został uznany za moment kluczowy w filmie dokumentalnym Eugeniusza Szpakowskiego.
Reżyser (podobnie jak Dariusz Michalski w swej książce) uznał to wydarzenie z początku stanu wojennego za kluczowe wydarzenie dla dalszego przebiegu kariery artystycznej Cz.Niemena.

edit 15 08 2008

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sie 15, 2009 17:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 11:56
Posty: 1156
Nie sądziłem, że wypowiedzi w sprawie rzekomej kolaboracji C.N. z umundurowanymi przedstawicielami władzy ludowej zaczną przybierac inklinacje do walki między userami a nie na …argumenty. Szkoda, że ów incydent, jeden z wielu inspirowany przez władze PRL-u, intryguje (niektórych autorów postów, książek …) jedynie w intencji interesownej imitacji IPN, oskarżając na podstawie pozorów, które uważa się za dowody kolaboracji. Zuchwałe zapędy „prokuratorów” IPN (Impertynencko Przeciw Niemenowi) budzą we mnie odrazę. W jednym z wywiadów „usprawiedliwianie się” zakończył recytacją „DTP”.
Niemen chronił się w świecie muzyki, w przyjaznym królestwie dźwięków, pośród swoich instrumentów. Unikał zawiści, agresji, braku zrozumienia. Stale tworząc był blisko zwykłych ludzi ich spraw, uczuc i tęsknot.

_________________
Бродяга NIEMEN incognito !?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sie 15, 2009 19:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Ja oczywiście wolałbym, aby mój ulubiony Artysta odrzucił propozycje wyjazdów na firmowane przez komunistyczne organizacje festiwale w Hawanie (1978) i w Berlinie (1984). Skoro jednak tam pojechał, to znaczy, że stały za tym jakieś ważne względy. Warto je poznać i wyciągnąć dla siebie jakąś naukę z doświadczeń naszego bohatera.

Myślę też, że lepiej byłoby dla Niego, gdyby w grudniu 1981r. odmówił wywiadu w TVP, zwłaszcza że komentarz do świątecznego programu był zupełnie zbyteczny. Stało się inaczej, ale to nie plotka - to jest fakt. Nie było blisko Niego nikogo, kto by Mu odradził.

Tak już bywa, że czyjaś rada, albo zwyczajny przypadek pomaga nam ustrzec się błędu. A czasem nie ma nikogo, kto mądrze by poradził i uleganie pokusie daje się nam później we znaki.

Jeśli ktoś sądzi, że cenzurowanie wypowiedzi Cz.Niemena z wywiadów i negowanie Jego udziału w dyskusyjnych przedsięwzięciach pomoże Mu dostać się na cokoły pomników i karty podręczników, to powinieneś pamiętać, że wielu bohaterów z tych cokołów i kart książek w końcu zniknęło, bo potomni natrafili na szyte zbyt grubymi nićmi korekty ich życiorysów i potraktowali jako niezasłużonych pretendentów do chwały. Tymczasem wielu poetów, muzyków i mężów stanu - mimo spisania przez historyków ich wad i wielu życiowych błędów - wciąż otaczamy czcią, bo są prawdziwi.

W książce D.Michalskiego trafiają się i brednie - np. gdy pisze o ZSRR jako ojczyźnie Niemena. Ale już relacja Bernarda Forda-Hanaoki nie wygląda mi niedorzecznie.

PS Zrezygnowałem z wywoływania St. do odpowiedzi, bo swoje stanowisko przedstawił b. wyraziście.

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sie 15, 2009 22:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 15, 2008 17:42
Posty: 33
No wreszcie i Pan Markovitz przejrzal na oczy i dostrzegl to, o czym (i czym) jest ksiazka Pana Michalskiego.
Cytuj:
W książce D.Michalskiego trafiają się i brednie - np. gdy pisze o ZSRR jako ojczyźnie Niemena.

Na razie dostrzegl jedynie brednie tego typu, ale tych bredni jest duzo wiecej, ale wszystko przed nami.
Zycze dokladnej lektury i szukania dowodow historycznych. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 16, 2009 5:17 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Pan M-z oprócz słabszych stron książki p. Michalskiego potrafi dostrzec także walory tej pracy. O jednych i o drugich pisał zresztą we wcześniejszych postach (np. tu ), których pani Cleoppatra chyba jeszcze nie czytała. Warta lektury jest recenzja książki pióra Arta (w Jazz Forum nr 4-5/2009).

Polecam i pozdrawiam 8)

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt sty 12, 2010 21:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3295
Interesującą recenzję książki p.Michalskiego autorstwa p.Izabeli Mikrut można przeczytać na stronie wortalu literackiego => Granice.pl.

O ile zgadzam się z oceną, iż trudno tą książkę zakwalifikować jednoznacznie jako biografię lub monografię, o tyle przesadzony wydaje się zarzut, że autor za często używa zawodowego żargonu.

A może już tak nasiąkłem tym żargonem, że nie dostrzegam problemu..? :)

Na jeden szczegół z książki chcę jeszcze zwrócić uwagę.
Na str.361 D.Michalski wspomina jesienny wywiad dla GALI jako ostatni wywiad Niemena...
A przecież w grudniu 2003r. były jeszcze wywiady radiowe dla M.Gaszyńskiego i Wł.Kleszcza oraz dwie rozmowy w TVP: w KCH (M.Olszewska-Mikołajczyk i M.Zimoch) i świąteczna (J.Fajkowskiej). Widoczna jest tu próba pewnej mitologizacji źródeł.

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr sty 13, 2010 12:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 768
Lokalizacja: Kraków
Lata PRL-u były takie, a nie inne ! Bardzo mi się podobała wypowiedź T. Nalepy, który pytany o tamten okres odpowiadał, że dobrze mu się żyło, był młody i niczego nie żałuje ! Bo prawda jest taka, że w tamtej rzeczywistości człowiek czasami musiał pójść na kompromis. Czy dziś jest inaczej ? Chyba nie :)
Niestety, ale niektórzy artyści po zmianie ustroju nagle zapadli na niepamięć lub zaczęli nam opowiadać swoją historię :)
Wziąłem więc wywiad z CN z roku 1975 ( NON STOP, kwiecień ) i tu na pytanie o mecenat państwowy ( Pytanie: A więc ten mecenat państwowy to nie jest taki zły wynalazek ? ) CN odpowiada:
Nie, nie! Zresztą pod tym względem też jestem w wyjątkowej sytuacji. Wiele lat pracowałem na to uznanie, którego się doczekałem a którego wyrazem jest również Złoty Krzyż Zasługi przyznany mi w 1974 roku.

Wynika z tej odpowiedzi, że CN cenił sobie uznanie władz państwowych dawnego PRL-u :) Nie potępiam CN i nie chodzi tu o jakieś ośmieszanie ! Rozumiem, że czasy się zmieniły i należało być tym, który walczył z komuną. Zresztą sam nie tęsknię za PRL ale muszę napisać, że wtedy polska kultura była na najwyższym poziomie ( teatr TVP, muzyka w PR, Teatr Stary, C. Niemen, SBB, Grechuta, Skaldowie, itd. ). Tęsknię za młodością i wartościową muzyką. I dalej chętnie słucham SBB mimo, ze teksty pisal im komuszy agent ! Moje uwagi są ogólne i tak należy je traktować. Dotyczą raczej pewnego problemu niż CN.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw sty 14, 2010 20:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Mimo ze nie spiewalem na kolejnych zatrzymaniach i przesluchaniach to dostalem tez ale tylko albo az srebrny krzyz zaslugi .
Do tego peerelu mam jednak wiele pretensji do dzis .
A komuna ma sie dobrze , siedza gdzie byli i biora jak brali . :(


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz kwie 01, 2012 16:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 09, 2008 17:41
Posty: 324
Lokalizacja: Piła
Kazimierz Wlekły pisze:
Na stronie 28 czytamy: "..., w angielskim oryginale z 1954 Do You Love Me Pretty Baby - przyp. D.M.....". Otóż ja znam inaczej brzmiący tytuł, a mianowicie "If You Really Love Me". Utwór 4-ty na na stronie A płyty. A więc znowu nieścisłość? Czy coś innego?


W audycji "Tak to było" PR1, 31.03.2012, godzina około 21.33 redaktor DM@ powtarza, że angielski oryginał piosenki "Tylko nie mów mi o tym", to piosenka "Do You Love me Pretty Baby".
1.Proszę posłuchać Niemena: http://www.youtube.com/watch?v=P-gYOLf0elQ.
2.Teraz proszę posłuchać utworu 25. "Do You Love Me Pretty Baby": http://www.jpc.de/jpcng/poprock/detail/-/art/Joe-Liggins-Joe-Liggins-and-The-Honeydrippers/hnum/8969064.
3.A to jest właściwy oryginał "If You Really Love Me":http://sentimento.pl/pliki/04-If%20You%20Really%20Love%20Me.mp3

Gdyby redaktor DM@ posłuchał piosenki "Do You Love Me Pretty Baby" w wykonaniu Joe Ligginsa, to by nie pisał w książce błędnie i by nie powtarzał tego w żadnej audycji. A tak..., no cóż! Idzie na antenie ogólnopolskiej błędna informacja.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz kwie 08, 2012 15:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 09, 2008 17:41
Posty: 324
Lokalizacja: Piła
W audycji "Tak to było" PR1, 07.04.2012, godzina około 23.30 redaktor DM@ nadał piosenkę "The Best Man Cried" w wykonaniu Clyde McPhatter'a i na końcu mówi:"...wielka szkoda, że Niemen go na płytę nie nagrał...".Proszę_posłuchać. Nie wiem, czemu redaktor tak powiedział? Bo przecież Niemen to nagrał i można posłuchać "The Best Man Cried" w wykonaniu Niemena na płycie włoskiej CBS 64073, utwór 4., strona 1


Załączniki:
Re1.jpg
Re1.jpg [ 230.34 KiB | Przeglądany 1748 razy ]
Av1.jpg
Av1.jpg [ 220.12 KiB | Przeglądany 1748 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn kwie 09, 2012 11:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 858
Lokalizacja: Oborniki
Dziękuję za przypomnienie tej piosenki, Kazimierzu :-)

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lut 08, 2018 9:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 858
Lokalizacja: Oborniki
W początku kwietnia 2012r., czujny Kazimierz Wlekły wychwycił błędy w audycji Dariusza Michalskiego. Niespełna rok później nie było go już z nami. Pamiętamy go doskonale, czego wyraz dali użytkownicy w temacie poświęconym jego audycjom: RADIO STO w INTERNECIE/RADIO MEGAMUZIK.

W podobnym tonie, co Kazimierz, chciałbym zwrócić uwagę na pewne kuriozalne zabiegi redaktora Michalskiego - rzuciły mi się w oczy rozbieżności dotyczące treści słów Niemena, które zanotował na potrzeby recenzji LP "Niemen Enigmatic" w Sztandarze Młodych (wg g8 kwietnia 1970):

Dariusz Michalski w Sztandarze Młodych pisze:
Nie mogę oczywiście mówić o muzyce, której jestem autorem, ale jeśli chodzi o wiersze, wybierałem je kierując się ich wartością, przydatnością dla młodego słuchacza, przede wszystkim zaś ich pięknem. Chciałem, aby łącznie z muzyką nic nie straciły ze swego charakteru, aby muzyka ściśle korespondowała z tekstem. Konfrontując teraz swoje plany i zamierzenia z rzeczywistością, słyszę wszelkie niedostatki nagrań i aranżacji, oczyma wyobraźni widzę te utwory takimi, jakimi p o w i n n y być. Ale czy mam rację?.. Na płycie umieściłem cztery kompozycje. Moja o nich opinia? "Kwiaty ojczyste" są stanowczo za długie! "Rapsod"? Długi, ale wiersz Norwida zawiera tyle treści, że nie sposób go brutalnie skrócić, ani szybko "przelecieć"! Zastanawiam się, czy kształt "Jednego serca", kreślony przeze mnie dziś, jest taki sam, jak ten sprzed pół roku? Oczywiście, że nie! Tak to już zresztą bywa. My, muzycy i kompozytorzy stale czegoś szukamy, staramy się wzbogacić nasze utwory o nowe efekty i wartości. Na dobrą sprawę n a j l e p s z y utwór to ten, którego jeszcze nie ma. Ale rzeczywistość każe nagrywać piosenki takie, jakimi aktualnie są, słuchacze domagają się nowych przebojów. Powstaje więc płyta, która już następnego dnia po nagraniu wzbudza dyskusje jej współtwórców (...).


Dariusz Michalski w książce «Niemen. Czy go jeszcze pamiętasz?» pisze:
Nie mogę, oczywiście, mówić o muzyce, której jestem twórcą, ale wiersze... Wybierając je - zresztą bardzo długo i starannie - kierowałem się ich wartością, przydatnością dla młodego słuchacza i przede wszystkim ich pięknem. Chciałem, aby w połączeniu z muzyką nic nie straciły ze swego charakteru, aby muzyka ściśle korespondowała z tekstem i, na ile to tylko możliwe, uzupełniała go, uplastyczniała. Konfrontując teraz swoje plany i zamierzenia z rzeczywistością, słyszę wszelkie niedostatki nagrań i aranżacji, oczyma duszy widzę te utwory takimi, jakimi powinny być. Tylko czy naprawdę mam rację? Bo czy kształt na przykład "Jednego serca" kreślony przeze mnie dziś jest taki sam jak ten sprzed, powiedzmy, pół roku? Nie, oczywiście, że nie. To jest zresztą bolączka wszystkich nas, muzyków, którzy nigdy nie mogą się zdecydować na ostateczną, skróconą wersję danej piosenki czy melodii; większość z nas uważa, że wciąż czegoś jej brak, że zawsze można ją wzbogacić o nowe efekty, wartości, elementy. Na dobrą sprawę najlepszy utwór to ten, którego jeszcze nie ma. Ale rzeczywistość każe nagrywać piosenki takie, jakimi aktualnie są, a słuchacze domagają się od nas regularnego dostarczania im przebojów nowych. Powstaje więc płyta, która już następnego dnia po nagraniu wzbudza gorące dyskusje jej współtwórców: tak? może tak? a może jeszcze inaczej? Na longplayu Wiersze umieściłem cztery utwory. Moja o nich opinia? Kwiaty ojczyste [Tadeusza Kubiaka] są stanowczo zbyt długie. Rapsod? Długi, rzeczywiście długi, ale przecież wiersz Norwida zawiera tyle treści, że nie sposób brutalnie skrócić go, ani szybko «przelecieć», bo taka procedura jest nie do przyjęcia, jest barbarzyńska (...).


Niestety, nie dysponuję dostatecznie dobrym skanem lub zdjęciem artykułu, by się nim tutaj podzielić. Nie podoba mi się dopełnianie sensu wypowiedzi przez pana Michalskiego, nie rozumiem, skąd taka potrzeba.

Załącznik:
michalski_1970_SM_fragment.jpg
michalski_1970_SM_fragment.jpg [ 139.07 KiB | Przeglądany 196 razy ]


EDIT: 09.02.2017; drobne edytorskie

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Ostatnio zmieniony pt lut 09, 2018 18:03 przez Domin189, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY