[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest sob sty 19, 2019 3:33

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: czw mar 04, 2010 16:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3296
Okazuje się, że i nocą w "Małej czarnej" w TV4 obgaduje się nieobecnych panów- jakby dnia było mało. Obejrzałem z trudem. Sensownie wypowiadała się Pani mówiąca o winach, ale .. nie o naszych.

Pani Małgorzata poskarżyła się, że starsi panowie z naleciałościami po PRL naruszają jej przestrzeń. Temat tego odcinka (Na czym polega życie z klasą?) rozminął się z zawartością (pretensje, które nie mogą przeminąć).

Obecny w drugiej części audycji Pan Wrona opowiadał, jak walczyć z anonimowością w sieci. Nie wiem czemu akurat o tym mówił, bo Pani M. domniemanych wrogów starannie sobie na tą okazję medialną dobrała. I nie są to ludzie w "bokserskich rękawicach", lecz osoby o nazwiskach, które pojawiają się w czasopismach muzycznych.

Atak był wymierzony w starych pasjonatów, bo młodych łatwo przekonać, że :N: pragnął pozostać w niszy (bez płyty audiowizualnej i strony w internecie).

Naszej niszy nie uszanowano. Wojowniczo usposobionej Pani M. (patrz tematy na forum Aerolit- tutaj i tutaj ) sekundowała Pani Lengren wpisując całą opowieść poprzedniczki " w odwieczną walkę chamstwa z kulturą" :shock:

W ten sposób przypisano to co złe ludziom zajmującym się propagowaniem muzyki, a kulturę i klasę zarezerwowano dla właścicielki wizerunku i twórczości Niemena.

No cóż - obiektywizm na miarę klasy. A wystarczyłoby zaprosić do programu także drugą stronę sporu :idea:.

Kilka zdań tytułem odpowiedzi na poprzednie posty :

Angurze - nie o kasę tu chodzi, bo tej nie żałowaliśmy na różne kuchenne składanki CD.

Ewo - napisałaś z humorem, ale zapewniam, że to nie jest śmieszne, gdy ktoś usiłuje dopiec na wszelkie sposoby.

Krzysztofie - nie porzucaj swej pasji do muzyki NAE. Ja jako weteran mam już wszystkiego dość...

Panu Hirkowi - polecam zaznajomienie się z terminem "zniesławienie", aby nie mylił go na wizji z powództwem o ochronę dóbr osobistych.

A Pani z "kurde balans" na ustach radziłbym przyswoić więcej wiedzy na temat ochrony praw do wizerunku zanim zacznie znów opowiadać o tym w telewizji. Fotografia wykonana w miejscu publicznym i przedstawiająca np. spacerującą parę (ujęcie z tyłu, bez twarzy) nie godzi w żadne dobra osobiste.

Warto byłoby też przypomnieć sobie wywiady swoje i córek, w których chętnie plotło się na tematy bardzo prywatne... Publikacje te były ilustrowane wieloma prywatnymi fotografiami.

Kilka lat temu w audycji radiowej w RDC zaprezentowano jedno nagranie prywatne i to we fragmencie... Była to zaśpiewana a capella modlitwa "Ojcze nasz".

Niestety nie wybrzmiała wtedy do końca. I to właśnie tak trudno przeboleć...


PS Do Bogdana - podejmij na serio temat, którym jest program w TV4 a nie ja.

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw mar 04, 2010 18:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Małgorzata Niemen-Wydrzycka to wdowa po Czesławie Niemenie.
On był i jest szanowany. Bo był i pozostał wielki. Dla niektórych największy.
Gdy żył Niemen i nie dotrzymywał obietnic dawanych fanom - czekano dziesiątki lat na kolejne płyty - nikt nie powiedział mu niczego złego.
Przyczyny obiektywne.
Gdy Pani Małgorzata wydała zgodę na wydanie płyt pośmiertnych - odfajkowano to jako oczywistość i atakuje się ją za wszystko - cokolwiek by nie zrobiła, cokolwiek by nie powiedziała, zawsze może liczyć na nagonkę.
A przecież taką oczywistością to nie było za jego życia i wątpię, aby sam Niemen wydał np. "41 potencjometrów Pana Jana", koncerty z JJ, płyty z wypowiedziami.
Dokładanie stało się sposobem na "rozmowę", ale przecież z tego nie narodzi się żaden dialog.
Brawo - gratuluję dobrego samopoczucia i empatii wylewającej się z każdego zdania wypowiedzianego pod jej adresem - nie tylko w tym temacie.


(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw mar 04, 2010 21:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3189
Na temat tego programu nie będę się więcej wypowiadać, bo chyba wszystko zostało już powiedziane.
Odniosę się tylko do wypowiedzi Bogdana, który tyle pisze o szacunku. Oczywiście, że szanowaliśmy Niemena, ale i on szanował swoich fanów. Nie wyobrażam sobie, żeby publicznie źle mówił o ludziach, którzy kochają jego muzykę i kupują jego płyty.
Piszesz, Bogdanie, że to my atakujemy panią Niemen, a nie zauważasz, że od pewnego czasu każdy wywiad z nią sprowadza się do pretensji i zarzutów pod adresem fanów (nazywanych też fanatykami) i personalnie pod adresem T.Sklińskiego M.Gaszyńskiego, K. Wodniczaka oraz J.Skrzeka.
Zarzuty nie ominęły też naszego forum, któremu poświęciliśmy tyle czasu i serca. Przypomnij sobie np.ten wywiad, którego zresztą nawet słowem nie skomentowaliśmy. Tylko Krzysztof Wodniczak odniósł się do zarzutów pod swoim adresem...
Piszesz o wydanych płytach koncertowych. Założę się, że gdyby nie nasze naciski, do dziś nie byłoby tych płyt. Wydanie ich przyjęliśmy z wielką radością i nie szczędziliśmy miłych słów pani Niemen.
Nie mów więc, że "cokolwiek by nie zrobiła, cokolwiek by nie powiedziała, zawsze może liczyć na nagonkę", bo to nieprawda. Potrafimy docenić to co robi dobrego, ale bolą nas też jej złe i niesprawiedliwe słowa pod naszym adresem i pod adresem innych ludzi, którzy też kochają Niemena. Nie dziw się więc, że niektóre jej wypowiedzi w mediach wywołują czasem tutaj tak ostrą reakcję.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw mar 04, 2010 23:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Ewa pisze:
Nie wyobrażam sobie, żeby publicznie źle mówił o ludziach, którzy kochają jego muzykę i kupują jego płyty.

Proszę przypomnieć sobie jego wypowiedzi o wydawcach płyt w trakcie szalejącej wolnej konkurencji i braku ustawy o prawie autorskim, często podających się za jego przyjaciół.
Oni w swej miłości do jego muzyki grali mu na nosie i śmiejąc się w oczy dalej udawali, że robią to z miłości do jego muzyki, z przyjaźni, by ludzie o nim nie zapomnieli.
Przebaczał... Kochany przyjacielu...
Proszę też przypomnieć sobie z jaką niechęcią odnosił się do każdego przejawu łamania praw autorskich, kupowania nagrań niewiadomego pochodzenia.
Nie podpisywał takich wydawnictw, pozostawiając fanów w osłupieniu.
Nie pozwalał robić sobie zdjęć w trakcie koncertów i tuż po nich (sam tego doświadczyłem, ale nie miałem mu tego za złe) i o tym wspominał choćby w wywiadzie z Elą Celejewską.
Czasami pozwalał - fakt. Gdy miał lepszy humor.
Zabierał nagrane w trakcie koncertów taśmy audio i video.
Przerywał koncerty, gdy nie stosowano się do jego poleceń w tej sprawie.
Przestrzegał przed kupowaniem płyt wydawanych przez GTR.
Sam, mimo świetnego rozeznania i fachowości w dziedzinie komunikacji internetowej nie zdecydował się na swoją stronę internetową.
Można zadać sobie pytanie - co by się działo w tej dziedzinie, gdyby Niemen nadal był pośród nas?
Idąc dalej tym tokiem myślenia zapytam, co z obietnic wydawniczych ujrzałoby już światło dzienne?
Czy byłby box na pomieszane języki?
Śmiem wątpić.
Podobnie jak nie bardzo wierzę w jego zgodę na wydanie płyt koncertowych, które jednak są. Choćbyśmy stawali na głowie. Tu był nieugięty.
Tak jak do dziś nie ma DVD, tak by też zapewne żadnego nie było, bo... tu znowu odeślę do rozmowy w Australii.
Wszyscy byliby nadal mili, kręcili się wokół niego i jego rodziny z nadzieją na korzyści, splendor obcowania z idolem, a całe to wielkie zakłamanie nadymałoby się w dalszym ciągu.
Czy się mylę?
Ewa pisze:
Nie mów więc, że "cokolwiek by nie zrobiła, cokolwiek by nie powiedziała, zawsze może liczyć na nagonkę", bo to nieprawda.Potrafimy docenić to co robi, ale bolą nas też jej złe i niesprawiedliwe słowa pod naszym adresem i pod adresem innych ludzi, którzy też kochają Niemena. Nie dziw się więc, że niektóre jej wypowiedzi w mediach wywołują czasem tak ostrą reakcję.

Odwrócę Twoje zdanie, które wyżej napisałaś i powiem: nie dziw się więc, że niektóre nasze wypowiedzi wywołują czasem tak ostrą jej reakcję.
Prosta zasada - akcja powoduje reakcję.
Ona też jest kobietą, dozgonnie wierną żoną Czesława, matką jego dzieci, doświadczoną przez życie w sposób boleśniejszy niż my - fani.

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt mar 05, 2010 10:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 15, 2009 10:15
Posty: 51
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jeśli można tytułem wyjaśnienia.
Zgadzam się z większością tez postawionych wyżej, ale...
No właśnie po pierwsze - zawsze były i są mi bliskie ideały miłości bliźniego, mam szacunek dla każdego i staram się nikogo nie obrazić ani słowem, ani postępowaniem. Wynika to z mego światopoglądu, który traktuję poważnie. Po wtóre - wszyscy jesteśmy ludźmi i dotykają nas ludzkie tragedie. Jeśli wolno - nie są mi obce uczucia związane z ciężką, nieuleczalną chorobą i stratą najbliższych. Proszę mi wierzyć, mógłbym długo o tym opowiadać, ale to nie miejsce na takie wynurzenia. Po każdej tragedii trzeba dalej mierzyć się z otaczającym światem i jeśli da się – to kończyć sprawy pozostawione po tych co odeszli. Nie jestem autorem żadnego niewybrednego komentarza, a moje żale związane z brakiem nowych istotnych wydawnictw nie są żadną eskalacją żądań - są jedynie wyrazem smutku i troski o to, by ocalić od zapomnienia choćby te okruchy twórczości :N:, o których On sam wspominał w planach wydawniczych, oczywiście z poszanowaniem wszelkich praw autorskich. Naprawdę doceniam to co zostało zrobione, ale myślę, że można nieco więcej. Często bywa tak, że odejście wielkiego twórcy nie jest końcem wydawnictw z nim związanych lecz wręcz przeciwnie (choćby Hendrix czy Presley). Trudno więc dziwić się oczekiwaniom fanów (normalnych ludzi, nie nawiedzonych oszołomów, których nie brak w każdym środowisku). Jestem pełen szacunku dla p. Małgorzaty choćby przez to, że była najbliższą Czesławowi osobą, ale nie zapominajmy, że oprócz tych niewątpliwie istniejących dowodów chamstwa jest tez niezliczona rzesza bezimiennych i normalnych fanów. Sądzę, że wielu z nich również buntuje się przeciwko postrzeganiu :N: jedynie jako autora, bądź wykonawcy kilku przebojów katowanych w sformatowanych mediach. Myślę, że też pomału zaliczam się do weteranów (to do Markowitza), dlatego z troską piszę o tej spuściźnie, która mogłaby ujrzeć światło dzienne, dopełniając obraz artysty. Na pewno nie zrobi tego pozycja z cyklu „Miło wspomnieć”, nie wnosząca muzycznie niczego nowego. Dlaczego nie można (?) skorzystać z często także bezinteresownej pomocy znawców tematu, a nie szukać wszędzie dowodów na spiskową teorię dziejów świata? Piszę to również w trosce o następne pokolenia. My to i owo słyszeliśmy, choćby na koncertach – ale kto to przekaże dalej? Jeden Domin wiosny nie czyni…
I już na koniec tego przydługiego postu: Zdaję sobie sprawę, że podnoszone wcześniej zarzuty nie są kierowane bezpośrednio do mnie. Poczułem się jednak wywołany do tablicy w imieniu tych wielu normalnych, kochających muzykę :N: fanów, pozbawionych z natury chamstwa i tupetu, mogących jedynie cierpliwie czekać i od czasu do czasu przypomnieć o swej wierności i swym istnieniu.
K.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt mar 05, 2010 11:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3189
Wrócę jeszcze do postu Bogdana, który tak żarliwie broni pani Niemen. Odniosę się do kilku punktów tej pięknej "mowy obrończej".

To prawda, że Czesław był przeciwny łamaniu praw autorskich, ale prawdą jest też, że on sam nie do końca orientował się we wszystkich niuansach tego prawa. W feletonie z „Teraz Rocka” drwił z pani prokurator oraz dwóch wybitnych znawców prawa autorskiego, którzy wydali opinię, na podstawie której owa pani prokurator odmówiła wszczęcia postępowania karnego wobec właściciela firmy Fraza.
Firma Green Tree, którą też uważał za piracką, w podobny sposób odkupiła licencję na jego nagrania. Czy można ich za to winić, skoro działali w zgodzie z prawem? Albo fanów, którzy kupili te płyty z powodu braku na rynku płyt autorskich?

Uważasz, Bogdanie, że Niemen do dziś nie wydałby boxu „Na pomieszane języki”. Nie wiem, skąd to przypuszczenie, bo jakiś czas przed śmiercią Niemen mówił, że prace nad tym boxem są już na ukończeniu..

Rzeczywiście Niemen nie chciał mieć swojej strony internetowej, ale nie mamy pewności, czy dziś nie zmieniłby zdania. W końcu żyjemy już w XXI wieku, gdzie każdy szanujący się artysta posiada taka stronę, choćby po to, żeby informować fanów o datach i miejscach swoich koncertów i o nowych wydawnictwach.
Masz rację, że Niemen często nie dotrzymywał obietnic danych fanom, ale przecież ciągle tworzył, w dodatku wszystko robił sam i na niektóre rzeczy po prostu nie starczało mu czasu. Zresztą wtedy byliśmy młodsi i mogliśmy cierpliwie czekać na kolejne płyty. Dziś widząc, jak 6 lat minęło i tak niewiele, z tego, co pozostawił, zostało wydane, brakuje nam już trochę tej cierpliwości.

Pani Niemen wydaje się, że postępuje tak, jak chciałby Niemen. Tylko, czy Niemen chciałby, żeby jego żona chodziła po różnych „Małych czarnych” i obgadywała ludzi? Czy śmierć męża może tłumaczyć brak szacunku i niechęć do fanów?
Ty, Bogdanie, czy chcesz czy nie chcesz, też jesteś członkiem naszej forumowej społeczności, którą tak krytykuje pani Niemen. Jeszcze nigdy nie powiedziała o nas dobrego słowa, a przecież to dzięki naszym dyskusjom Niemen wciąż żyje, dzięki tej stronie wielu młodych fanów ma okazję dowiedzieć się różnych ciekawych rzeczy na temat twórczości i poglądów Niemena. Wśród nas są też ludzie, którzy także poza forum zrobili dużo dobrego dla popularyzowania Niemena. Czy nie należy im się odrobina szacunku?

Zastanawiam się czasem, dlaczego pani Niemen wciąż rzuca kłody pod nogi tym, którzy coś robią, np. Stowarzyszeniom. Dlaczego nie skupi się na wydaniu spuścizny męża? Przecież to powinno być priorytetem, a nie walka ze wszystkimi, którzy popularyzują tę mniej znaną twórczość Niemena w radio, na YT, czy też przy innych okazjach; a także z tymi, co wydają książki.

Dlaczego pani Niemen wciąż powtarza, że panowie Skliński, Gaszyński czy Wodniczak psują jej plany wydawnicze? Co stoi jej na przeszkodzie, żeby wydać np. „Musica Magica”, o które rok temu były tak wielkie pretensje? Zresztą już po pierwszej emisji tego utworu w radiu, jakieś 3 lata temu mówiła, że chce to wydać. Skończyło się na chęciach, ale pretensje pozostały. Ciekawe, czy w tym roku Farida znów będzie miała zakaz śpiewania tego utworu...

Dlaczego po sześciu latach od pogrzebu Czesława, wciąż publicznie obrywa się Skrzekowi za to, że z potrzeby serca zagrał na pogrzebie?

Takie pytania mogłabym mnożyć. Nie znaczy to, jednak, że tak, jak pani Niemen, będę pielęgnować w sobie negatywne emocje. Wręcz przeciwnie, z radością przyjęłabym koniec tego bezsensownego konfliktu. Bo czy tak naprawdę ktoś z nas jest wrogiem pani Niemen i źle jej życzy? Z pewnością nie. To raczej my jesteśmy przez nią traktowani jak wrogowie i natręci, tylko dlatego, że domagamy się nagrań Artysty, którego kochamy.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt mar 05, 2010 12:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 25, 2004 23:43
Posty: 201
Lokalizacja: Sosnowiec
Ewa pisze:
Firma Green Tree, którą też uważał za piracką, w podobny sposób odkupiła licencję na jego nagrania. Czy można ich za to winić, skoro działali w zgodzie z prawem?


Nie byłbym taki pewien. Green Tree to piraci pierwszej klasy i potwierdzi to każdy europejski wydawca związany z rockiem progresywnym. Nawet "Nastroje" SBB wydali - a przecież Niemena również wydano wiele, nie tylko zachodnie LP. Wszystko zgrywane z winyli lub wcześniejszych edycji CD, bez zbędnych niuansów prawnych. Zresztą - takich firm jest więcej. Co ciekawe, siedziby mają głównie u Niemców :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt mar 05, 2010 13:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Krzysztofowi bardzo dziękuję za wyważoną wypowiedź i zrozumienie moich intencji.
Oczywiście, że nie można traktować fanów jako jednolitą zbiorowość i głosić a priori, że wszystko, co ich dotyczy wiąże się ze złem.
Podobnie jak Krzysztof nie odbieram słów krytyki, wypowiadanych publicznie przez Panią Małgorzatę, jako skierowanych do mnie osobiście. Nie czuję się obrażony stwierdzeniem "fanatyk", bo nim zwyczajnie nie jestem. Jeżeli zaś kogoś takie określenie boli, bo czuje się dotknięty personalnie, ma prawo wypowiadać swoje opinie.
Jestem zdecydowanie na tak, ale proszę o zachowanie dobrych obyczajów i ważenie słów.
Zawsze opowiadam się za odpowiedzialnością jednostkową, indywidualizacją głoszonych poglądów i prawem do nieskrępowanej, wolnej wypowiedzi oraz braniem za nie osobistej - z imienia i nazwiska - odpowiedzialności.
Każdy odpowiada za siebie, za to co mówi i bierze do siebie dokładnie to, co czuje, że ktoś o nim mówi.
Od każdego z nas zależy co z tego, o czym to tu, to tam mówi lub pisze Pani Małgorzata, przypiszemy jako skierowane do siebie.
Nie do ogółu.
Nie odpowiadajmy więc za ogół. Bo ogół to kto?
Wolno nam poddawać ocenie wypowiedzi i działania Pani Małgorzaty, niech więc wolno i jej.
Na tym polega publiczny dialog i otwarta dyskusja.
Rozmawiajmy więc i starajmy się dojść do kosensusu.
Czy w zaistniałej sytuacji jest to w ogóle możliwe?
Pewnie tak, a na pewno nie jest to niemożliwe.
Tylko na jakim forum? W jakiej formie toczyć miałaby się ta otwarta dyskusja?
Tak żeby była możliwość bezpośredniej wymiany zdań, a nie sprowadzało się to do okazjonalnych wystąpień i wyrażania opinii przy okazji kolejnego gazetowego czy telewizyjnego wywiadu Pani Małgorzaty.
Doprawdy nie znajduję dobrego rozwiązania i gotowej propozycji, jak miałoby, czy może precyzyjniej, jak mogłoby to technicznie wyglądać?
Może jakiś panel, czat internetowy? A może kolejny list otwarty zamieszczony na forum? Być może poprzestać należy na bezpośrednich kontaktach w trakcie różnych imprez z jej udziałem?
Czy i komu jest to potrzebne?
Inna sprawa, czy wolno nam na to liczyć i tego oczekiwać od Pani Małgorzaty?
Byłby to chyba precedens?

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt mar 05, 2010 15:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Ja juz napisalem co myslalem .
Bylbym bardziej szczesliwy gdyby nie bylo spektakli .
Nie byloby wtedy reakcji . Na gwalt jest gwalt choc mowimy nie .
Popisowych elaboratow powyzej pieciu zdan nie czytam . :? :( :?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 06, 2010 11:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3296
I tak wszyscy piszący tutaj zostaną sprowadzeni do miana intruzów w ogrodzie sztuki Czesława Niemena.

Ten komu nie wystarczą składanki wydane pod dyktando Pani M. i usiłuje zainteresować innych mniej znanymi aspektami twórczości NAE - nie jest dla Pani Małgorzaty partnerem do dyskusji.

Co innego jeśli złotą myśl dla pisma kobiecego wyrazi filmowa Lalka - to jest autorytet.

Nie ma to jak wysoko nosić głowę...

Pamiętacie wypowiedź Czesława o teatralnym udawactwie ?

Czemu właśnie o tym pomyślałem po programie w TV4 ?

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 06, 2010 12:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Jeżeli to zdanie ma służyć porozumieniu i być argumentem prowadzącym do zmiany sposobu dialogu - to proszę przyjąć moje gratulacje dla wyszukanej formy perswazji i udowadniania swoich racji. :?
Markovitz pisze:
Ten komu nie wystarczą składanki wydane pod dyktando Pani M. i usiłuje zainteresować innych mniej znanymi aspektami twórczości NAE - nie jest dla Pani Małgorzaty partnerem do dyskusji.

Przydałoby się trochę mniej emocji, a więcej rzetelności i obiektywizmu.
Czy autor książki i znany redaktor zachowali się w stosunku do Pani Małgorzaty korekt, wszystko było w zgodzie z prawem i etyką, nie mówiąc o dobrych obyczajach i zwykłej ludzkiej przyzwoitości oraz szacunku, należnej każdej kobiecie, a do tego wdowie po - ponoć - przyjacielu?
Proszę to także wziąć pod uwagę ferując zaocznie wyroki.
Markovitz pisze:
Co innego jeśli złotą myśl dla pisma kobiecego wyrazi filmowa Lalka - to jest autorytet

Pisałem o tym wcześniej, ale albo czegoś nie doczytałeś, albo - jako lepiej wiedzący - co dla kogo dobre, chcesz nadal wskazywać Pani Małgorzacie, jakie mądrości mają być jej mądrościami życiowymi i co ma przytaczać w swych wypowiedziach, aby ciebie ukontentowała.

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 06, 2010 12:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Bogdanie czy nie czujesz, że to co tu wypisujesz zaczyna już być żałosne?
Weź sobie na wstrzymanie, skoro nic konstruktywnego nie jesteś w stanie wnieść do tej dyskusji.
Po co uparcie drążysz ten temat, aż do niesmaku?
Nie miałem zamiaru w tym temacie się odzywać, ale trudno jest mi udawać, że to mnie nie dotyczy.

Czy nie zauważasz Bogdanie prostej zależności, że zamiast mówić o sprawach istotnych dla propagowania dzieł wielkiego artysty, Pani Małgorzata ucieka od rzeczowej dyskusji w obszar problemów urojonych, dotyczących rzekomego niskiego poziomu etycznego ludzi, którzy jednak sobie nie zasłużyli na takie pomówienia.
Dlaczego Pani Małgorzata wsadza nas wszystkich do jednego worka i obraża? Za co? Za to że tak bardzo zżyliśmy się duchowo z Niemenem i Jego twórczością?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 06, 2010 13:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Kluczem do rozwiązania narosłych animozji, a w konsekwencji takiego stylu dialogu, jak widzisz, choć pewnie widzieć nie chcesz, jest ta warstwa etyczno-moralna, która, w powiązaniu z nieznajomością faktycznego stanu prawnego wielu spraw (spójrz choćby na odpowiedź "arta" w kwestii GTR), jest tak trudną materią do ogarnięcia i przeskoczenia.
I tego nie przeskoczy się w "pięć minut".
Andrzej Mróz pisze:
Czy nie zauważasz Bogdanie prostej zależności, że zamiast mówić o sprawach istotnych dla propagowania dzieł wielkiego artysty, Pani Małgorzata ucieka od rzeczowej dyskusji w obszar problemów urojonych, dotyczących rzekomego niskiego poziomu etycznego ludzi, którzy jednak sobie nie zasłużyli na takie pomówienia.

Wymień może te sprawy istotne, abyśmy wiedzieli o czym myślisz i poruszali się w obszarze precyzyjnie określonego tematu.
To dopiero może być podstawą rozmowy, bo inaczej każdy z nas będzie mówił o czym innym.
A takie austriackie gadanie jest bez sensu.
Wówczas też pomówimy o pomówieniach (rzekomych lub faktycznych), bo te pomówienia też należy sprecyzować, a nie szastać ogólnikami, które nic nikomu nie mówią.
Może uda się nawet poddać pod dyskusję sprawy etyczno-moralne tych ludzi?
Andrzej Mróz pisze:
Dlaczego Pani Małgorzata wsadza nas wszystkich do jednego worka i obraża?

Nie wiem czy Pani Małgorzata wsadza nas wszystkich do jednego worka - to kolejny ogólnik - też nic nie mówiący.
To twoja metoda rozumowania i rozmowy.
Ja się z nią nie zgadzam i głośno o tym mówię.
Nie mów więc za wszystkich, bo... wszyscy to kto?
Proszę nie mów za mnie i za innych.
Mów za siebie.
Ja tego tak nie odbieram i gdyby mój post do Ewy nie został przez ciebie usunięty, byłoby to już dawno poza dyskusją.
Rozmowa byłaby już na innym etapie, a tak kręcimy się wokół, a to nie sprzyja równowadze.

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 06, 2010 13:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Bogdanie wybacz, ale dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu. Ja jej nie podejmę. Takie gadanie nic nie wnosi do zrozumienia dość prostego i dla większości zrozumiałego problemu. Problemu, który nie wyrósł z faktów, ale z.... wyobraźni.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob mar 06, 2010 14:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Andrzeju, oczywiście, że Ci wybaczam, chociaż w przeciwieństwie do Ciebie twierdzę, że każda dyskusja - wbrew pozorom - ma głęboki sens.
Bo to spotkanie ludzi.
Jednak rozumiem Twoją decyzję, a przynajmniej tak mi się wydaje.
Uwiera mnie jedynie znowu ta demoniczna większość.
Czy ona decyduje o Twoim indywidualnym myśleniu i działaniu?
I nie dopiszę żadnej aluzji czy niedopowiedzena - satysfakcja niech pozostnie po Twojej stronie.

(**)

_________________
już nie żal nic
choć żal tak wiele

CN w rocznicę swoich 57. urodzin


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY