[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn lis 20, 2017 22:03

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: czw sty 13, 2011 20:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 03, 2007 22:44
Posty: 196
Lokalizacja: Białogard
o albumie na www.mlwz.pl :N:

_________________
Wladek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sty 15, 2011 21:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 03, 2007 22:44
Posty: 196
Lokalizacja: Białogard
w smutną rocznicę od rodziny :N:


Załączniki:
004 (240x320).jpg
004 (240x320).jpg [ 85.97 KiB | Przeglądany 2487 razy ]

_________________
Wladek
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sty 15, 2011 23:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Bardzo piękne i wzruszające to, co pokazał wladek w poprzednim poście. Szkoda,że...

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lut 16, 2011 20:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 15, 2006 15:26
Posty: 851
Lokalizacja: Szczecin
Na swoje 72 urodziny Czeslaw pewnie sie cieszy ze wreszcie wydano Jego sensowną plyte .
Zdazylismy nawet na dwie wczesniejsze smutne rocznice .
Ostatkami sil , środków i determinacji !
Nie chodnikową , nie nagrobkową - te juz wydano tez nie bez trudnosci .
Wydano normalną , muzyczną - a nawet dwie w jednosci .
A tak sie martwil - kto to wyda , kto tamto wyda ... !?
Obiecano juz tak wiele , i bioografie , i grafike , i pantheon , i w koncu ostatnio studyjna .
I co ? I nic !
Popelina Czesiu . :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr lis 20, 2013 17:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3235
Niedawno zakończyła się w pierwszej instancji sprawa z oskarżenia prywatnego wytoczona przed Sądem Okręgowym w Poznaniu. W moim odczuciu zapadł w niej sprawiedliwy wyrok, a wywiad pani Małgorzaty dla portalu ==> wSumie.pl jest swoistą próbą narzucenia opinii publicznej swego oglądu problemu i poglądów prawnych. Oczywiście- ma do tego prawo- tak jak i my możemy inaczej się zapatrywać na ten konflikt.

Z mojej perspektywy w uproszczeniu rzecz wygląda następująco: Sąd uznał, że p. Romuald otrzymał w prezencie od kuzyna nagrania koncertowe z prawem do dysponowania nimi. Te fonogramy po odczyszczeniu wydawca z firmy OSKAR wydał w gustownej szacie graficznej na albumie 2CD Terra deflorata- Koncert, co nie spodobało się pani Niemen, więc wytoczyła panom sprawę cywilną, która jeszcze czeka na rozstrzygnięcie. Ale dlaczego niemal w tym samym czasie wystąpiła z prywatnym aktem oskarżenia? To jest dla mnie niepojęte.

Emeryt z piękną kartą osoby represjonowanej w latach 70 miałby płacić wysoką grzywnę..?

Na szczęście w sprawie karnej 13 XI 2013 Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił obu panów.

W związku z tą historią przywołam frazę z utworu "Zezowata bieda" napisanego przez Czesława Niemena w latach 80. i zamieszczonego na wspomnianym albumie - brzmi ona ni mniej , ni więcej:

Nie powodujmy sądów niewinnym :idea:

Zaiste- nie powodujmy...


PS. Gdzieś na forum zetknąłem się z ankietą: jaką płytę zabrałbyś na bezludną wyspę..? Pomijając nielogiczny aspekt zabierania płyt na bezludną wyspę (miejsce bez energii elektrycznej), to umówmy się, że chodzi o płytę, którą darzymy jakimś szczególnym sentymentem. Aby muzyki zabrać jak najwięcej wybrałbym podwójne albumy: Beatlesów, Hendrixa, Reddinga, dwie płyty Adama Struga (jedną z chórem Monodia polska) oraz Czerwonego Niemena, Marionetki i właśnie Terra deflorata- Koncert przywodzący na myśl klimat innych koncertów z lat 80... Przyznam, że częściej od pierwszej płyty (z koncertem ze Szczecina) słuchałem drugiej płyty tego zestawu (nagrania z kościoła w Berlinie Zachodnim) i te nagrania mimo średniej dynamiki bardziej mi się podobały 8)

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lis 21, 2013 15:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Markovitz napisał:
Cytuj:
PS. Gdzieś na forum zetknąłem się z ankietą: jaką płytę zabrałbyś na bezludną wyspę..? Pomijając nielogiczny aspekt zabierania płyt na bezludną wyspę (miejsce bez energii elektrycznej), to umówmy się, że chodzi o płytę, którą darzymy jakimś szczególnym sentymentem


Energia jest wszędzie, bowiem, jak powszechnie wiadomo -a przynajmniej powinno być wiadomo - baterie słoneczne nie są już na etapie badań i eksperymentów. Wystarczy zabrać ze sobą ulubioną płytę, odtwarzacz i panel (konwerter) fotowoltaiczny (konwersja fotowoltaiczna - przetwarzanie energii słonecznej w elektryczną).
A zatem logika jest. Inny aspekt, to wyżywienie i stan opieki stomatologicznej, bo jak tu poradzić sobie z półsurową dziczyzną, podstawowym daniem na bezludnej wyspie, z niepełnym uzębieniem. Od pół roku cieszę się implantem dolnej, lewej trójki. Bez niej byt na bezludnej wyspie, nawet z ulubioną płytą, byłby koszmarem. A zatem: jest logika i jej nie ma ... :twisted: :wink:

Ale całkiem poważnie: Czerwony album wart jest uwagi, podobnie jak "zasądzona" płyta.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lis 21, 2013 16:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Tadeusz pisze:
Ale całkiem poważnie: Czerwony album wart jest uwagi, podobnie jak "zasądzona" płyta.

Zgadzam się z Tobą, Tadeuszu w 100%. :) Obie te płyty sa bardzo różne, obie je bardzo lubię i nigdy nie pozbyłabym się żadnej z nich.
Ostatnio na swoim profilu na facebooku Natalia Niemen nawołuje fanów do wyrzucenia "zasądzonej" (jak to nazwałeś) koncertowej płyty "Terra Deflorata". Oczywiście domyślacie się dlaczego...
Mimo wszystko nie mogę pojąć słów, jakich używa p.Natalia nazywając płytę "ohydnym, totalnym piratem" wydanym przez "bardzo złych ludzi". Argumentuje, że "szkoda miejsca na przedmioty złodziejstwem i "krwią" niewinnych zbrukane".
Przykro to czytać, tym bardziej, że słowa te pisze osoba tak często w wywiadach mówiąca o Bogu, a dotyczą one bliskiego krewnego Czesława, człowieka, którego zawsze cenił i kochał jak brata. :(

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw lis 21, 2013 18:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Ewa napisała:
Cytuj:
Przykro to czytać, tym bardziej, że słowa te pisze osoba tak często w wywiadach mówiąca o Bogu.


Pewien bardzo zaangażowany ideologicznie członek PZPR ( wiadomo, że członkami tej organizacji byli ateiści, a nawet wrogowie wszelkiej wiary duchowej) takie oto rozważania o Bogu przeprowadzał:
- Jeżeli nie ma Boga, to chwała Bogu
- A jeżeli jest Bóg, to niech Bóg ma mnie w swojej opiece
:lol:
Nigdy nie ufam osobnikom biorącym sobie Boga za świadka, bo najczęściej nie znają oni dziesięciu przykazań, a jeżeli nawet je znają, to i tak są na bakier z praktyką w ich stosowaniu. Sama podałaś przykład.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw paź 16, 2014 8:18 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 16, 2014 7:48
Posty: 9
Lokalizacja: Grudziądz
Witam

Gdyby kogoś interesowało kupno tego materiału to pojawił się on an EBAY :

http://www.ebay.com/itm/NIEMEN-TERRA-DE ... 3a717f26ac


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw paź 16, 2014 8:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 16, 2014 7:48
Posty: 9
Lokalizacja: Grudziądz
Czy ktoś się orientuje, w jakim nakładzie wyszedł ten T.D. Koncert ?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr paź 22, 2014 10:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 16, 2014 7:48
Posty: 9
Lokalizacja: Grudziądz
Właśnie dostałem z EBAY zapakowany w folie fabrycznie nowy egzemplarz , nie wiem czemu jeszcze nie ma poprzedniego mojego postu, dałem tam link. Polecam w 100%.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn sty 04, 2016 13:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3235
Gdy tylko Niemen miał koncerty w Szczecinie mógł liczyć na spotkanie z bratem stryjecznym. W latach 80. po koncercie z programem "Terra deflorata" Romuald otrzymał w prezencie od sławnego kuzyna koncertowe nagrania, które kilka lat po śmierci Czesława Niemena- Wydrzyckiego udostępnił firmie płytowej OSKAR. Jeden ze wspólników tej spółki podpisał z Nim umowę i wydał album tzw. "official bootleg" składający się z dwóch płyt CD.

Skończyło się to procesem (karnym- podkreślam- z oskarżenia prywatnego a nie na drodze cywilnej). Z prywatnym aktem oskarżenia wystąpiła spadkobierczyni Artysty po tym, jak prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. W pierwszym wydanym w sprawie orzeczeniu poznański Sąd uniewinnił R.J.W. od stawianego zarzutu naruszenia prawa, ale w ostatnich wyrokach z marca i listopada 2015 roku (prawomocnych) uznał winę jednego ze wspólników spółki OSKAR oraz RJW i nakazał im zapłatę grzywien.

Na swoim blogu tak sprawę skomentowała córka Czesława Niemena- pani Eleonora Atalay: " Dzisiaj wygrałyśmy proces karny przeciwko Agencji Handlowo-Artystycznej "Oskar" z Poznania, która to za sprawą Romualda Juliusza Wydrzyckiego wydała robocze nagrania mojego taty, bez wiedzy i zgody uprawnionych.
Poczułam ulgę, bo cała procedura tej sprawy trwała od 2010r. Niestety nie mogę mówić tu o satysfakcji. Czuję się bardziej jakbym została zmuszona do czyszczenia tego całego "brudu". To zupełnie taki sam stan, jak podczas miłego spaceru z psem, kiedy to trzeba w końcu posprzątać kupkę.
" (wpis zatytułowany "I znowu wygrałyśmy" z 5 III 2015r. => link).

Gdy o sprawie zaczęło być głośno, prezentowałem pogląd, że sporna rzecz powinna być wyjaśniona pomiędzy spadkobierczyniami a wydawnictwem płytowym. Ostatecznie- stoczniowy Inżynier nie był specjalistą w dziedzinie praw do nagrań i nie do Niego powinna należeć decyzja, czy taki album płytowy z unikatowym materiałem można wydać, czy nie. A jeśli tak- to po spełnieniu jakich warunków..?

W tym miejscu przypomnę przytoczony przez naszego admina - Darka - przykład, który można odnieść także do tych koncertowych nagrań:"z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć, że Niemen sam nie zdecydowałby się na ich wydanie, ale czy zawsze należy bezkrytycznie przychylać się do zdania artysty?
Gdyby tak było, to np. nigdy nie przeczytalibyśmy żadnej powieści Franza Kafki! Wszystkie ukazały się pośmiertnie, przygotowane przez przyjaciela autora, Maxa Broda, wbrew woli Kafki, który nakazał mu spalić swoje teksty".


Tymczasem oceniono ten album tak jak piracką składankę ze straganu, choć nie było na tych płytach zgranych hitów, lecz unikalne nagrania o mało komercyjnym charakterze. Sąd nie zajął się wartością artystyczną ani historyczną tych fonogramów.

Od studenckich czasów jestem zdania, że nie do końca zgodne z oczekiwaniami co do porządku prawnego jest, jeśli Sąd który orzeka w sprawach majątkowych o przysłowiową miedzę, rozstrzyga też specyficzne spory związane z prawem autorskim i nadzorem nad dziełem artystycznym.

W tym miejscu zacytuję gorzką wypowiedź Romualda Juliusza Wydrzyckiego z tego wątku na Forum :

Romuald Juliusz Wydrzycki 08 grudnia 2010 o godz. 00:25 pisze:
Mija 40-ta rocznica pamiętnego Grudnia i walki o wolność.

Za udział w pertraktacjach z władzami miasta, za prowadzenie rozgłośni strajkowej Stoczni bylem zwalniany z pracy, represjonowany, rewidowany, bez paszportu, ale też jak we "Śnie końca i początku" choć trochę inaczej "...pobity...zraniony...wieziony...zdradzony "
Czy ja śnię od jakiegoś czasu czy to prawda, znów jestem osaczony i scigany , ale za co .(?)
Jak się okazuje każdy powód jest dobry. No dobrze że nie dla każdego.


Od pamiętnego wywiadu Niemena dla p.Barbary Pietkiewicz zachodziłem w głowę: po której stronie politycznego sporu stał w grudniu 1981 nasz bohater. Jesienią 1985 roku w trakcie rozmowy w garderobie po koncercie delikatnie zahaczyłem o ten temat i otrzymałem wymijającą (jak mi się wtedy zdawało) odpowiedź. Dziś jestem zdania, że Niemen w 1981r. nie chciał się wyraźnie opowiedzieć po jednej ze stron konfliktu społecznego. Przełom wywołały dopiero dramatyczne wydarzenia roku 1984.

W trudnym okresie połowy lat 80. Niemen mógł liczyć na wsparcie rodziny Wydrzyckich (kuzyn Jerzy był autorem jednej z fotografii zamieszczonej na okładce studyjnego albumu CD, a także wsparł Artystę podczas koncertowej wyprawy do Elisabeth Hall w Londynie w 1987r., zaś Romuald bywał na Jego koncertach w Polsce). Oczywiście między kuzynami były jakieś różnice zdań, ale więzi rodzinne były silne.

W utworach "Sen końca i początku" i "Klaustrofobia" możemy łatwo znaleźć autobiograficzne wątki świadczące o osamotnieniu i wyobcowaniu Autora, co interpretatorzy tekstów wiążą z atmosferą nieufności otaczającą Czesława w okresie stanu wojennego i jeszcze kilka lat po jego formalnym zniesieniu. Warto uściślić, że owa "zmowa milczenia" wokół Artysty nie dotyczyła wiernych fanów obecnych na koncertach i grupy przyjaciół (bynajmniej nie tych "od korzyści").

Uwagę słuchacza przykuwa monotonny, kaznodziejski ton recytacji "ściśniętego w dziwacznym ciele". To nie był ton znany z innych melodeklamacji naszego Artysty. Genezy tak podanej "Klaustrofobii" upatruję w znanym (choćby z archiwalnych filmów) tonie homilii głoszonych przez charyzmatycznego Księdza na początku lat 80. w Kościele na Żoliborzu. A wiadomo, że Czesław bywał w tym Kościele (w wywiadzie dla RWE wspominał, że chodził po radę do proboszcza).

I choć teksty z programów "Terra deflorata" i "Sen końca i początku" noszą wyraźne osobiste piętno autora, to jednak niektóre zawierają jakieś uniwersalne przesłanie. Można się o tym przekonać słuchając "Statusu mojego ja" , czy "Snu końca..." w różnych sytuacjach życiowych, jak i dowiadując się o przeżyciach innych odbiorców twórczości późnego Niemena.

Wielu z nas ma czasem taki okres w życiu, gdy dobre słowo i pomocna dłoń liczą się więcej niż dobra materialne, choć- być może nie wszystkich to dotyczy. Warto o tym pamiętać, bo okresy prosperity, świetności- a nawet sławy- mają to do siebie, że kiedyś słabną, a bywa, że całkiem się kończą.

Gdyby nie Romuald Juliusz Wydrzycki to zapewne większość fanów dotąd nie usłyszałaby "Snu końca i początku" w wykonaniu Czesława Niemena-Wydrzyckiego (idem-"Amen"). Ale czy było to warte aż takiego ryzyka, stresu i determinacji..?

edit 0:26 11 I 2016

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY