[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn lis 20, 2017 22:12

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pt lut 06, 2015 19:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
„Sen o Warszawie" otrzymał 2 nominacje do Orłów: za najlepszy film dokumentalny oraz za muzykę Czesława Niemena.

http://film.onet.pl/wiadomosci/orly-201 ... zyka/5mt9c

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 16, 2015 0:30 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3235
Film we wtorek 17 lutego o 22.55 w telewizyjnej Dwójce, a w sobotę 28 lutego o 13:20 w TVP Kultura.

Zwiastun => Gutek Film.

Wrażenie było tak kolosalne, że reżyser Gruza.. nie zapamiętał nawet imienia niesamowitej Włoszki ;-)
We wcześniejszym dokumencie o festiwalu sopockim w podobny sposób ją określał.

W 2000r. po programie telewizyjnym, w którym Gruza, p. Niemenowie i wielu innych znanych gości oklaskiwało w studio Jedynki Raya Charlesa- reżyser "Wojny domowej" napisał w felietonie na łamach dodatku do Gaz. Wyborczej, że Niemen przyszedł na ten występ ze swą .. córką. Taki gapa! A jednak to charakterystyka Czesława dokonana przez pana Jerzego była w filmie K.Magowskiego najbardziej trafna, bo oddająca osobowość i charyzmę Niemena. O tych atrybutach nie mówili Jego najbliżsi - być może uznając, że to truizm. A szkoda, bo w czasach gdy co drugą gwiazdę określa się mianem "charyzmatycznej osobowości" - warto przypomnieć o kimś, kto naprawdę emanował osobowością.

P.S. Znawcom tematu trudno przejść obojętnie obok wpadek i nieścisłości faktograficznych. Do tych pierwszych należy m.in. "Pieśń nad pieśniami", której nie było w programie TV z grudnia 1981r. Tego rodzaju błędów powinno się wystrzegać. Ale już podmiana "Czarnych brwi, piwnych oczu" na pieśń o dzwoneczku nie wydaje mi się grzechem, bo w szkole, do której chodził Czesław pewnie i ta pieśń była wykonywana.
Przypomniało mi się, co mówił inny reżyser filmowy - "jak trochę nie omamisz widza, to i dobrego filmu nie zrobisz". Coś chyba w tym jest...

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Ostatnio zmieniony śr lut 18, 2015 21:26 przez Markovitz, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lut 16, 2015 19:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 31, 2011 9:34
Posty: 103
Lokalizacja: Kołobrzeg
Widziałem ten film dwa razy, to trzeci a nawet i czwarty raz chętnie obejrzę. ;)

PS.: Na 76 urodziny Jego słucham Czerwonej Płyty. Skromnie, ale zawsze vivacik.

_________________
"Czemu
kiedy
idąc
padam"


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob lut 21, 2015 17:14 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Andrzej Wilowski pisze:
Sen o Niemenie
Telewizja pokazała 17 lutego 2015 film dokumentalny Krzysztofa Magowskiego
"Sen o Warszawie" o Niemenie. Obraz dawno oczekiwany, nie tylko przez
miłośników twórczości artysty, powstawał dziesięć lat. Jak podały serwisy
monitorujące media, premierowy pokaz obejrzało 1017000 widzów.
Pierwsze moje wrażenie, że był zrobiony uczciwie. Reżyser zadbał o różne
głosy i punkty widzenia. Rozmówcy zachowywali się powściągliwie i starali się być
delikatni. Na przykład Michał Urbaniak oględnie opowiedział o kulisach
zerwania sesji dla CBS, ale prawdziwie. Był przedstawiony wątek romansu z Faridą, ale
na szczęście nie cytowano "Musica magica". Trafnie Magowski odczytał role
Piwowskiego, który od początku kręcił "Sukces" ze złą wolą i nieuczciwie
wobec muzyków, z premedytacją naduzywając ich zaufania. Zgadzam się z nim,
że to było robione na esbeckie zamówienie. Upadło kilka mitów o samym
Niemenie. Pokazał jak ludzie żerowali na Jego łatwowierności i słabościach.
Nie wiem dlaczego, ale w filmie nie zabrała głosu Małgorzata. Wodnik zdaje
się że wypowiedział tylko jedno zdanie, całkiem obok.
Otwierająca film impresja o Starych Wasiliszkach nie wiele wnosiła i trochę
nudziła. W narracji rwało się tempo, było nie równe. Podobnie rozwlekła i
mało wyjaśniająca była sekwencja o rzekomym bojkocie Niemena w Sztokholmie i
za oceanem. Widz nie znający realiów peerelowskiej propagandy i metod
bezpieki nie zrozumiał, co się faktycznie stało. Jestem pewien, że nawet
rówieśnicy Niemena nie znają tych spraw tak głęboko.
Bardzo podobał mi się epizod z jachtem, nagrodą z Sopotu. To symbol tamtych
czasów. Z jednej strony, co miał w siermiężnym PRL-u artysta zrobić z
luksusowym jachtem, skoro bywało, że nie miał pieniędzy na zwyczajne życie.
Jednak i w tamtych latach wielu chałturników, tuzów estrady popłynęło w
dalekie rejsy. Może też warto wyświetlić ten wątek, jak jego najbliższe
otoczenie na nim pasożytowało.
oczywiście ciągle nam daleko do filmów biograficznych o artystach,
które robią Anglicy, czy Amerykanie, nie oszczędzają idoli, co nie koniecznie
musi oznaczać brak sympatii.
Ostatnio widziałem dwa filmy o Cockerze i Ginger Backerze. oba filmy wręcz
naturalistycznie pokazywały ich upadki i wzloty, trudne charaktery i
osobowości, złe relacje rodzinne, a jednak nie potrafię nie lubić tych
facetów. Może dla Polaka każdy artysta musi być wieszczem, skoro Niemen
wziął się za Norwida, to spodziewalibyśmy się że będzie wieszczem,
kandydatem na świętego, a to był normalny facet, którego w pewnej chwili
aura artysty pokonała. Oczywiście są pewne drobiazgi.
Długo pewno będę się spierali o rozmaite drobiazgi miłośnicy i badacze.
Każda płyta ma stronę B.Z reguły na niej umieszczano utwory mniej
przebojowe. W filmie zabrakło mi kilku wątków, na przykład o jego pasjach,
zamiłowaniu do technologii w muzyce, plastycznych talentach, próbach muzyki
ilustracyjnej, teatralnej. Może to tematy na kolejne filmy, bo ciągle dla
wielu miłośników Niemen jest "enigmatic".
Film rozpoczyna scenka, jak kibice Legii śpiewają "Sen o Warszawie". Nie
jedna dziewczyna i chłopak ery bigbitowej fani Niemenie, wspominają czasy,
kiedy był dla nich jak ten kolorowy ptak i kiedy słuchali "Dziwny jest ten
świat" przez chwile wierzyli, że może być lepszy, bo czuli się trochę bardziej wolni.
Andrzej Wilowski

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob lut 21, 2015 17:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Krzysztof Wodniczak pisze:

Po Śnie - przebudzenie...

Przez dziesięć lat JA , Krzysztof Wodniczak w dniu Urodzin Czesława Niemena Wydrzyckiego 16 lutego organizowałem koncerty pod umownym tytułem Urodziny Niemena. Odbywały się one w Auli Uniwersyteckiej, Filharmonii Poznańskiej, poznańskiej Farze, Naszym Klubie, Centrum Kongresowo - Dydaktycznym i innych miejscach. W tym roku, po werdyktach sądowych - niekorzystnych dla mnie "odpuściłem" sobie jakiekolwiek próby upamiętniające Jego Urodziny. Ale akcenty urodzin Czesława podjęli skutecznie inni: tygodnik Newsweek i program 2 Telewizji Polskiej. Chociaż wcześniej w klimacie kinowym - bez coca coli i popcornu - widziałem ten obraz filmowy, to emisję w TVP obejrzałem ,na którą namawiałem bardzo wielu .Było nas przed telewizorami podczas "Snu o Warszawie" milion i sto dziewiętnaście tysięcy widzów.
Reżyser Krzysztof Magowski stworzył typowy rock-documentaries; długi - bo i 'temat obszerny, bez bodaj 15 min. bite dwie godziny! Reżyser mówi, że ma przeszło cztery godziny nakręconych rozmów czyli może z tego zrobić co najmniej cztery dodatkowe odcinki jak tylko Telewizja Polska wspomoże go finansowo. Poczekajmy.
Rzeczywiście film zrealizowany drobiazgowo, reżyser z niewielką ekipą nie tylko odwiedził Stare Wasiliszki, rozmawiał z ludźmi tam, a przede wszystkim z krewnymi Artysty w kraju; był we w Włoszech, w Stanach Zjednoczonych; rzeczywiście przepytał niemal wszystkich jakich powinien -nawet mnie całe 37 sekund!
Tradycyjnie zrealizowany to dokument, w miarę solidnie 'poukładany', bez specjalnego polotu...
robi wrażenie przegadanego, ale wciąga szczególnie tych, którzy Czesława Niemena Wydrzyckiego znali.
Usta nie zamykają się muzycznemu dziennikarzowi Romanowi Rogowieckiemu, usta jakie przybliżają kłopoty i mieszkaniowe i zawodowe Artysty, a także Jego 'ośli' upór...Szkoda, iż nie wypunktowano wysiłków PAGARTU, on to pomógł w znalezieniu lokum (dom na Żoliborzu), oraz uzyskaniu meldunku; w tamtych czasach brak jego szalenie utrudniał życie...
Niektóre momenty nie potrzebnie były długo wałkowane, np. szwedzki bojkot...Nie wszyscy mogli to zrozumieć.
Dobrze, ze korporacja TVP udostępniła swoje archiwa (jakość wielu materiałów w kiepskim stanie technicznym, widać SECAM na ampexach).
Brak Wielkiej Wdowy i córek z drugiego małżeństwa, ale to jej wina, gdyż nie chciała zaakceptować tej wersji scenariusza (choć widać ją na niektórych fotkach); za to córka Maria z pierwszego małżeństwa miała pełne pole popisu. Z filmu dowiadujemy się, że termin ślubu Czesława z Małgorzatą to 11 września 1975 roku, zaś córka Natalia (obecnie Otremba) urodziła się 21 stycznia 1976 r. czyli 5 miesięcy po zaślubinach!
Zauważyłem też, że nasi koledzy dziennikarze kochają mikrofony, one musza być przed nim; taki - vist (vide Marek Gaszyński).
W sumie to nieco smutny obraz, dokument także PRL-u.
Krzysztof Wodniczak

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz lut 22, 2015 0:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3235
Film Krzysztofa Magowskiego generalnie mi się podobał, a szczególnie do gustu przypadły mi żywa narracja oraz zdjęcia i montaż (z polotem!) Macieja Magowskiego. Do oceny celującej zabrakło: nieco większej dbałości w opracowaniu materiałów oraz - przede wszystkim- oryginalnych nagrań muzycznych, na których użycie nie uzyskano stosownej zgody - wiadomo czyjej.

I choć w tym wątku na forum przeważają pozytywne oceny, to jednak nie mogę zgodzić się z wieloma prezentowanymi wcześniej opiniami.

I tak: nie uważam, aby narracja filmowa rwała się za sprawą dokumentalnych wstawek, czy też niezrozumiałych wątków. Nie przeszkadzało mi, że radiowy prezenter został sfilmowany przed mikrofonem, jak też nie odczuwałem dyskomfortu z powodu ujęcia z p.Gruzą zrobionego gdzieś na skraju słonecznego światła i cienia, czy też wyśrubowanej kolorystki filmowego obrazu.

Paliwem napędowym tej opowieści są wspomnienia członków rodziny naszego Artysty.
Wszyscy utyskujący na brak w filmie pani Małgorzaty- powinni wziąć pod uwagę, że jej udział wiązałby się prawdopodobnie z tym, że nie zobaczylibyśmy na ekranie skonfliktowanych z nią braci Wydrzyckich, ani znanego niemenologa Tadeusza Sklińskiego. Zapewne tak bracia stryjeczni, jak i znajomi niemenolodzy odegrali dużo mniejszą rolę w życiu i twórczości bohatera filmu niż żona i dwie córki, ale nieobecność w filmie tych pierwszych nie tylko obniżyłaby temperaturę filmowego przekazu, ale znacznie zawęziłaby zakres poruszanych tematów. Zrealizowany przy współpracy z panią Niemen rocznicowy odcinek programu "Świat się kręci" (I 2014) jakoś nie powalił mnie głębią rozważań o człowieku i artyście. Ów popularny talk-show pokazał Czesława - od razu - jako zdolnego 19-latka, który przyjechał (nie wiadomo skąd?) do Gdańska. O panu Walickim nie wspomniano tam słowem - tak jak o pierwszej żonie Artysty. Pominięcie w telewizyjnej narracji rodzinnych stron i kilku bliskich Artyście osób było istotnym zubożeniem obrazu tej Postaci, ale.. widocznie taka była koncepcja.

O karierze zagranicznej i potyczkach Artysty w PRL-u w filmie Magowskiego interesująco opowiadali- tak jak we wcześniejszym dziele Eugeniusza Szpakowskiego- Paweł Brodowski i Michał Urbaniak. Ten pierwszy przesadził z "ukrzyżowaniem", a drugi z łatką rzekomo "żałosnego" Rapsodu, przez który miała nie udać się kariera Niemena w Stanach. Trzeba jednak przyznać, że obaj panowie potrafią ŁADNIE opowiadać. Nieźle tym razem wypadł na ekranie p.Gaszyński, ale już jego radiowy kolega p.Michalski trochę przesadził odmalowując aktora Rudzkiego jako życiowego wroga Niemena.

Ciekawe opowieści potrafi snuć również autor książkowego albumu o Niemenie- Tadeusz Skliński, choć i jemu przydarzył się lapsus. Komentując sprawę radomszczańską stwierdził, że naszego bohatera "Sąd uniewinnił". Otóż w procesie radomszczańskim nie można było uniewinnić Czesława Wydrzyckiego, gdyż był On w tej sprawie oskarżycielem (prywatnym) a nie oskarżonym. Przypomnę, że na ławie oskarżonych zasiadł autor artykułu w "Gazecie Radomszczańskiej", wobec którego Sąd Powiatowy zasądził zwrot kosztów postępowania (a nie grzywnę), a postępowanie karne warunkowo umorzono. Oczywiście domyślamy się, co Niemenolog nr 1 chciał przekazać, a mianowicie że Czesław Wydrzycki wybronił swoje dobre imię w szkalującej go nagonce. Oficjalnie- tak, ale "stugębna plotka" (licentia poetica Cz.N.) dobrze ma się po dziś dzień i myślę, że każdy niemenolog mógłby przytoczyć wiele zasłyszanych mutacji tej plotki.

Niezbyt fortunną wypowiedź usłyszeliśmy także z ust pana Lo Bianco (nie wiem, dlaczego jego nazwisko pojawia się pisane razem?), bo oczywiście Steve Wonder był już na początku lat 70. znanym nowatorem muzyki pop i soul, a znacznie wcześniej (w 1963r.) zetknął się z Niebiesko-Czarnymi w paryskiej Olympii. Żal, że nie mogliśmy wysłuchać relacji włoskiego menażera z nowojorskiej sesji dla CBS (1974), gdzie także towarzyszył swojemu Artyście.

Skoro już o karierze zagranicznej mowa, to nasuwa mi się taka uwaga: sesja "Mourner's Rhapsody" nie została zerwana- jak ujął to cytowany przez Ewę p.Andrzej Wilowski. Czesław- co prawda- nie uczestniczył do końca w miksie nagrań powierzając to zadanie współproducentowi, ale powrót do Polski był jego wyborem a nie wyrazem sprzeciwu wobec CBS. Rapsodyczna partia chóru Howarda Robertsa - jak opowiadał sam Niemen w audycji radiowej z 1999 - wręcz wzruszyła współproducenta płyty Sola Rabinovitza, a zatem nie był on wielkim przeciwnikiem tego utworu.

Album został ukończony i ukazał się (wg dość zawiłej strategii marketingowej) - najpierw w Europie, a następnie w USA. W dwa lata od premiery płyta doczekała się nowego tłoczenia (Imp. Records).

Andrzej Wilowski pisze:
Na przykład Michał Urbaniak oględnie opowiedział o kulisach zerwania sesji dla CBS, ale prawdziwie

Pan Urbaniak opowiadał przed kamerą wiele, ale gdy jego opowieści skonfrontuje się z książkowymi wspomnieniami p. Dudziak, to wygląda na to, że o najważniejszej dla obojga sprawie nie napomknął. Z książki "Wyśpiewam wam wszystko" autorstwa pani Uli wynika bowiem, że udział pana Michała w niemenowskiej sesji "Mourner's Rhapsody" był szczęśliwym zrządzeniem losu w czasie, gdy okradziono ich w marnym, nowojorskim hoteliku niemal z całego dobytku. Jednym zdaniem- Kolega ze starego Kraju wyciągnął pomocną dłoń do pary muzycznych emigrantów.

Temat bojkotu Niemena w stanie wojennym potraktowany został przez Krzysztofa Magowskiego nieco szerzej niż w filmie Szpakowskiego, ale czy przez to ciekawiej..?- trudno mi ocenić. Nie wydaje mi się, żeby wątek bojkotu koncertów w Sztokholmie, w Berlinie Zachodnim i w Chicago był niezrozumiały dla przeciętnego widza. Dobrze, że pokazany został - a to dzięki Tadeuszowi Sklińskiemu- wątek poparcia udzielonego przez Czesława Solidarności w wyborach roku 1989.

Natomiast niezrozumiała jest dla mnie ekscytacja redaktora naczelnego "Brzmień" zestawieniem dat z życia Czesława i Małgorzaty Niemen- Wydrzyckich. Dziś takie sprawy raczej nikogo (poza bigotami) nie bulwersują.

Krzysztof Wodniczak pisze:
Szkoda, iż nie wypunktowano wysiłków PAGARTU, on to pomógł w znalezieniu lokum (dom na Żoliborzu) oraz uzyskaniu meldunku

Z mojej skromnej wiedzy na ten temat wynika, że "wysiłki PAGARTU" ukierunkowane były na zupełnie inne sprawy. Jeśli ktoś z PAGART-u pomagał w prywatnych sprawach to były przysługi pracującej tam osoby a nie instytucji jako takiej. Tym, którzy nie wiedzą w czym rzecz - wyjaśniam, że na przełomie lat 60. i 70. artystę Czesława Wydrzyckiego ciągano po kolegiach ds. wykroczeń, bo jako intruz z Pomorza w mieście stołecznym nie mógł uzyskać meldunku we własnym mieszkaniu. Problem ten dotyczył lokum na ulicy Niecałej a nie segmentu na Żoliborzu, który nasz bohater na początku lat 80 pracą rąk własnych doprowadził do użytku (vide fotografie z wystawy "Czesław Niemen w obiektywie żony").

Wróćmy jednak do filmu "Sen o Warszawie". Czy nie wydaje się Wam, że nadmierne znaczenie przypisano w filmowej narracji kilku epizodom kiedyś bardzo nagłośnionym medialnie..? Mam na myśli program "100 pytań" oraz jacht-nagrodę festiwalu Sopot'79. Przy czym sprawy "słynnej lódki" tak do końca w filmie nie wyjaśniono. Z relacji Romualda Wydrzyckiego wynika, że sam zwycięzca festiwalu wahał się, czy będzie w stanie ponosić ciężary związane z posiadaniem jachtu...

W filmie Magowskich drążone są tematy związane z programami TV i filmem "Sukces", omówiono też festiwale i artykuły, lecz zabrakło miejsca na choćby wzmianki o niektórych płytach ("Katharsis", "Post scriptum" i "spodchmurykapelusza"). Czerwony album przemyka niezauważalnie ("Wróć jeszcze dziś" pod obrazkiem z amatorskiego filmu z koncertu grupy NIEMEN). Reżyser filmu zapewne nie mógł skorzystać z wielu narzucających się motywów- jak np. z walczyka "Ulice niby piosenki", czy też z opiewanego w tekście "Mój pejzaż" nawiązania do pejzażu mazowieckiego. Żal mi bardzo, że nie wspomniano o istotnej współpracy z Andrzejem Kurylewiczem, a nieco mniej - ze Sławomirem Kulpowiczem. Szkoda, bo Niemen- eksperymentator w tym obrazie praktycznie nie zaistniał.

W moim odczuciu za mało uwagi poświęcono okresowi 1984-1989, gdy nasz Artysta (mimo sporych obaw) ruszył z koncertami w Polskę. O płycie "Terra deflorata" jest tylko jedna wypowiedź- i tu niestety kamyczek do ogródka Krzysztofa Wodniczaka- z przekręconym cytatem pieśni tytułowej. Roman Rogowiecki też się pomylił datując na grudzień ukazanie się tej płyty (ja w październiku 1989 r. byłem na Jazz Jamboree i przy tej okazji w księgarni na Nowym Świecie nabyłem LP "T.d." - oczywiście w dwóch egzemplarzach 8-) ).

Pan Ro-Ro powiedział do kamery, że program TV ".. a miłość największym jest darem" oparty został na motywie "Pieśni nad pieśniami", a tak naprawdę lejtmotywem tego widowiska był "Hymn o Miłości" z pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian. Mimo tych błędów udział znanego prezentera i lektora był potrzebny, albowiem wypełnił komentarzem wszelkie luki narracyjne filmu Magowskiego.

Jednakże - mimo różnego kalibru mankamentów- z filmowego punktu widzenia- "Sen o Warszawie" jest dobrze zrealizowaną opowieścią afirmującą Niemena jako artystę i człowieka, będącą niejako w kontrze do sprawnie zmontowanego kilka dekad temu filmu "Sukces". Nie zgadzam się jednak z totalną krytyką krótkometrażówki Piwowskiego. O ileż uboższa byłaby nasza wiedza o Czesławie Niemenie i Akwarelach, gdyby nie ten filmowy mini- portret z 1968r.. Największym grzechem p.Marka Piwowskiego wydaje mi się zmarnowanie dziesiątek nagranych godzin z próbami zespołu (w tym próbnych wykonań piosenek) - sfilmowanych i .. nigdy niewykorzystanych.

I na koniec jeszcze spostrzeżenie korespondujące z telewizyjną tematyką...

KW pisze:
Dobrze, że korporacja TVP udostępniła swoje archiwa (...)

Ano dobrze, że TVP udostępniła filmowcom archiwalne programy, ale niedobrze, że reżyser filmu w wywiadach narobił fanom apetytu na materiały z zagranicznych stacji, po czym.. nie skorzystał z nich.
Może jeszcze kiedyś ktoś sięgnie po nie, o ile będzie zapotrzebowanie na niemenowe historie.

Oczywiście- jeśli spadkobierczynie wyrażą zgodę na zilustrowanie takiego obrazu muzyką z płyt.

Rzeczywiście- nie pozostaje nic innego jak czekać na serial dokumentalny albo nowy film.

edit 28 II

PS. To nie jest końcowa ocena, choć próbowałem ją rozbudować. Piszcie, co Wam się podobało, a co nie.


Załączniki:
Komentarz: Tej niemenowej Warszawy trochę było w filmie za mało jak na moje oczekiwania.
Sen o W-wie - fotos na forum.jpg
Sen o W-wie - fotos na forum.jpg [ 190.97 KiB | Przeglądany 2171 razy ]

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Ostatnio zmieniony sob lut 28, 2015 20:25 przez Markovitz, łącznie zmieniany 5 razy
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pt lut 27, 2015 14:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Relacja z berlińskiej premiery "Snu o Warszawie" oraz zdjęcia:
http://www.rockinberlin.pl/home.html

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob lut 28, 2015 16:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 762
Lokalizacja: Kraków
Słyszałem dużo o filmie… i z wielkim zainteresowaniem oraz przyjemnością wysłuchałem wspomnień rodziny oraz muzyków, którzy towarzyszyli CN. Wielkim plusem tego dokumentu to udział Tadeusza Sklińskiego. Natomiast z zażenowaniem patrzyłem na twarze dziennikarzy, którzy tak ubolewali nad CN, a przecież to oni decydowali o jego obecności w radiu i nie tylko. Niestety film dla wszystkich i nikogo : ( Można powiedzieć, że były dobre chęci, ale niestety nie można tego powiedzieć o stronie technicznej – fatalne wyostrzone kolory - skąd ten pomysł? Miało być pewnie kolorowo, a wyszło odpustowo… szkoda! Jednak droga została otwarta na kolejne dobre dokumenty o Niemenie.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz mar 01, 2015 15:19 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2574
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Natomiast z zażenowaniem patrzyłem na twarze dziennikarzy, którzy tak ubolewali nad CN, a przecież to oni decydowali o jego obecności w radiu i nie tylko


Zawsze tak jest, że najmniej zasłużeni wypinają pierś do medali. To taka ciemna strona natury ludzkiej.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt mar 03, 2015 1:07 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Ewa pisze:
„Sen o Warszawie" otrzymał 2 nominacje do Orłów: za najlepszy film dokumentalny oraz za muzykę Czesława Niemena.

http://film.onet.pl/wiadomosci/orly-201 ... zyka/5mt9c


Nagrodę za najlepszy film dokumentalny otrzymał film "Powstanie Warszawskie", ale bardzo mnie cieszy nagroda Orła 2015 dla Niemena za muzykę do "Snu o Warszawie". :D
Nagrodę odebrał reżyser Krzysztof Magowski.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn mar 30, 2015 14:21 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 30, 2015 14:11
Posty: 4
Ech, u mnie w domu ten film wszyscy znają prawie na pamięć...

_________________
Zapraszam:
http://start4event.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn cze 29, 2015 11:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3235
Dziś (tj.w pon.29 06) kolejna emisja filmu K.Magowskiego "Sen o Warszawie" - o godz.23.00 w TVP 2.

Nie miałem- jak dotąd- okazji przeczytać w prasie o roszczeniach wobec producentów "Snu o Warszawie". Dziwne. Z jednej strony to w fabularyzowanym dokumencie można doszukiwać się walorów komercyjnych, czego dowodem były choćby pokazy kinowe.
A z drugiej strony - gdyby zezwolono na użycie nagrań z płyt to ten potencjał byłby znacznie bardziej oczywisty.

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz paź 04, 2015 13:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3235
W niedzielę 4 X 2015 o godz.19.20 można zobaczyć "Sen o Warszawie" (reż.K.Magowski, 2014) w TVP Historia.

Wczoraj dotarła do mnie wieść o śmierci Franciszka Walickiego. Jego filmowy portret p.t. "I nie żałuj tego" powstał jeszcze w latach 90.i intrygował odwróconą chronologią zdarzeń (dokonania pana Franciszka od czasów współczesnych po lata przedwojenne).Trójmiejski przyczynek do tej biografii przyniósł nam reportaż "Czy mnie jeszcze pamiętasz" (podtytuł "Czesława Niemena gdański epizod" z 2006r.) wg scenariusza Wojciech Fułka i Dariusza Szretera. Fragmenty z tego drugiego obrazu znalazły się w filmie Krzysztofa Magowskiego z 2014..
Ale najlepszą opowieść pana Franka o Niemenie można znaleźć w filmie Eugeniusz Szpakowskiego z 2007.

_________________
RJW: "Niemen nie jest ani wroclawski, ani warszawski.
Niemen jest Wydrzycki i jest rodzaju męskiego".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz gru 06, 2015 22:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
http://www.kdk.konin.pl/relacje/1977-kr ... o-niemenie

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn gru 07, 2015 18:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3135
Kolejne emisje "Snu o Warszawie" 18 grudnia o 23.40 i w Nowy Rok w TVP Polonia.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY