[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest wt wrz 17, 2019 12:15

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Jak obecnie odbierasz utwór "Dialog"
To szczery głos Niemena za przyjaźnią polsko-rosyjską i pragnieniem pokoju. 55%  55%  [ 6 ]
To utwór skomponowany z pobudek oportunistycznych na doraźne zamówienie. 45%  45%  [ 5 ]
To pastisz złożony z tekstów poetów-desperatów 0%  0%  [ 0 ]
Nie mam zdania. 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 11
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: czw sie 12, 2010 15:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 26, 2010 12:26
Posty: 334
Kiedy rozumne, gromowładne czoło
zgiąłem przed Panem, jak chmurę przed słońcem,
Pan je wzniósł w niebo, jako tęczy koło
i umalował promieni tysiącem.

I będzie błyszczeć na świadectwo wierze,
gdy luną klęski z niebieskiego stropu;
I gdy mój naród zlęknie się potopu,
spojrzy na tęczę i wspomni przymierze...

Tadeuszu, nie tylko Norwid...
wiesz już gdzie skryły się przyszłości strofy...?

_________________
Dałeś nam Panie...cud wszechświata
w nim błogie ukojenie...
miłość do ludzi, co serca splata,
skryłeś w Czesławie Niemenie...


Ostatnio zmieniony sob sie 14, 2010 21:43 przez GraCja, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sie 14, 2010 20:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Jeszcze parę słów o muzycznej stronie „Dialogu”.

Tutaj Niemen wykorzystał rytualne bolszewickie nastroje muzyczne, gdyż w duchu analogicznej muzyki wyrzucano z siebie we wszystkich krajach ogarniętych bolszewizmem, wszelkie treści ideologiczne formujące nową świetlaną mentalność.
Tylko, że ten typ piania na modłę bolszewicką już się trochę przeżył, a młodzież lat 70 – tych traktowała zaczerwienione ideologicznie zapiewy jako coś co należy omijać i coś czego powinno się nie zauważać.
Niemen o tym wiedział, wiedział też że towarzysze oczekują od Niego kompozycji w duchu niemenowskim, takiej przy której ideologiczne brednie miałyby ponowne szanse dotrzeć do kolejnego pokolenia dorastających.

A tu nic z tego.
Niemen wywiązał się z „umowy” i napisał muzykę, zaaranżował utwór i wykonał go, lecz sprawił towarzyszom wielki zawód. Nie tego oczekiwali. Ale jak w każdym totalitaryzmie towarzysze nie mieli odwagi podważyć tego co usłyszeli, bo to brzmiało jakby dźwięk dobiegał z wielkich uroczystości największego „sajuza” bolszewickiego i było autentyczne.
Mało tego, było doskonałe artystycznie, więc.... musiało wystarczyć.
To kolejny element niemenowskiej kpiny z towarzystwa towarzyszy.
Ani Broniewski, ani Majakowski nie zabrzmiał jak Norwid w „Sieroctwie”, czy Iwaszkiewicz w „Nim przyjdzie wiosna”.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: sob sie 14, 2010 21:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2699
Andrzej Mróz pisze:
A tu nic z tego.
Niemen wywiązał się z „umowy” i napisał muzykę, zaaranżował utwór i wykonał go, lecz sprawił towarzyszom wielki zawód. Nie tego oczekiwali. Ale jak w każdym totalitaryzmie towarzysze nie mieli odwagi podważyć tego co usłyszeli, bo to brzmiało jakby dźwięk dobiegał z wielkich uroczystości największego „sajuza” bolszewickiego i było autentyczne.
Mało tego, było doskonałe artystycznie, więc.... musiało wystarczyć.
To kolejny element niemenowskiej kpiny z towarzystwa towarzyszy.
Ani Broniewski, ani Majakowski nie zabrzmiał jak Norwid w „Sieroctwie”, czy Iwaszkiewicz w „Nim przyjdzie wiosna”.


Andrzeju, Twoja obrona Niemena, bo nie "Dialogu', zabrnęła już w ślepy zaułek. Gdyby prawdą było to, co piszesz, to mielibyśmy Niemena polityka i dyplomatę światowego formatu. a tak nie było, o czym doskonale wiemy.
:roll: :roll: :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 6:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 14, 2007 11:56
Posty: 1156
Tadeusz pisze:
... obrona Niemena, bo nie "Dialogu', zabrnęła już w ślepy zaułek. Gdyby prawdą było to, co piszesz, to mielibyśmy Niemena polityka i dyplomatę światowego formatu. a tak nie było, o czym doskonale wiemy.

Po 17 stycznia… wypełzają wszelkiej maści upiorne stwory, którym wydaje się, że wiodą prym, że są wodzirejami chocholego tańca i rechocząc trzymają się za boki niczym pajacyki na jarmarku próżności.
Zdaję sobie sprawę, że nie sposób powstrzymac potoku „słów- cuchnącej cieczy”, która wydobywa się z” lubieżnej latryny”.
Wydawałoby się, że wystarczy odrobina …”dobrej woli” aby tak naprawdę poznac Artystę. Zwyczajnie należy wsłuchac się w to co usiłuje przekaz w swych tekstach, które są niesione ”trudną” , dla niektórych Muzyką.
Artysta zachęca nas do ocknięcia się z A M O K U przyszywania łatek, urabiania opinii , używając nieraz „krasomówczych” określeń.
Nie mam na celu wyprowadzanie kogokolwiek ze „ślepych zaułków” wskazywanie „jedynie słusznej drogi” lecz żądam czystej ludzkiej przyzwoitości wobec nieżyjącego Artysty, który nie może wziąć udziału w tej zbędnej a momentami zbyt „rozpasanej” delikatnie ujmując dyskusji. Dialog Artysta przeprowadza z Odbiorcą , który ma wolę zrozumienia Jego przekazu
Niemen i Jego postawa filozoficzno-religijna obronią się same to kwestia czasu. Norwid: „Każdego z takich jak Ty świat nie może/ Od razu przyjąc na swoje spokojne łoże,/ I nie przyjmował nigdy, jak wiek wiekiem”.
Biografia Niemena rozpoczęła się w niebogatej wprawdzie wsi ale silnie przepojonej dobrze pojmowanego patriotyzmu. Była ona symbolem polskich losów.
Artystyczna droga Niemena była jednak następstwem świadomego wyboru i konsekwencją obranej drogi artystycznej, kreującej - kosztem łatwej kariery- intelektualną formułę poezji, której niektórzy odbiorcy nie są w stanie pojąc.
Artysta wyrastająca z przekonania , że twórczośc służy przekazywaniu najistotniejszych prawd i kształtowaniu postaw życiowych. Niemen nadawał znanym i pięknym słowom, takim jak „piękno”, „praca”, „sztuka”, „poezja” nowe znaczenie w kontekście własnych teorii, był filozofem, co jak dziś widzę prowadzi do nieporozumień.
Artysta preferował starochrześcijańskie wartości i dążenia do realizacji tego co Norwid zapisał m.in. w „Promethidionie”: „ Bo nie jest światło, by pod korcem stało/ Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,/ Bo piękno na to jest, by zachwycało/ Do pracy – praca, by się zmartwychwstało.” Co znaczy ni mniej ni więcej tylko ustawiczną pracę nad s o b ą. NIEMEN zostawił w tyle tych wszystkich ,którzy nie nadążali za Nim i to w każdej dziedzinie.
Dziś jak czytam wypowiedzi niektórych „specjalistów od cudzych boleści” można by sparafrazowac słowami Norwida „ Coś Ty Wrocławianom zrobił Niemenie”
Na zakończenie norwidowskie spostrzeżenie :”Niejeden szlachcic widział Apolina/ I Skopasową Milejską Wenerę,/ A wyprowadzic nie umie komina,/ W ogrodzie krzywo zakresla kwaterę”. Nie straciło na aktualności jak widzę.

_________________
Бродяга NIEMEN incognito !?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 6:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2699
Stach pisze:
Po 17 stycznia… wypełzają wszelkiej maści upiorne stwory, którym wydaje się, że wiodą prym, że są wodzirejami chocholego tańca i rechocząc trzymają się za boki niczym pajacyki na jarmarku próżności.
Zdaję sobie sprawę, że nie sposób powstrzymac potoku „słów- cuchnącej cieczy”, która wydobywa się z” lubieżnej latryny”..


Stachu, toż to poezja... :twisted:
Bardzo Cię proszę, publikuj takie "perełki" gdzieś indziej. Może Tygodnik Literacki byłby zainteresowany Twoją twórczością. Jeżeli pozwolisz, szepnę tam gdzie trzeba słówko... :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 9:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Tadeusz pisze:
Andrzeju, Twoja obrona Niemena, bo nie "Dialogu', zabrnęła już w ślepy zaułek. Gdyby prawdą było to, co piszesz, to mielibyśmy Niemena polityka i dyplomatę światowego formatu. a tak nie było, o czym doskonale wiemy.
:roll: :roll: :roll:


Wystarczy byc jedynie człowiekiem prostolinijnym.
Nie bronię ani Niemena, ani Dialogu, jedynie staram się zrozumiec ten problem.
Jeszcze raz napiszą, że ludzie prostolinijni mają zawsze tylko jedną twarz, więc nie brnę w ślepy zaułek poszukiwania drugiej twarzy artysty.
Nie trzeba byc politykiem, ani dyplomatą światowego formatu, aby byc człowiekiem prawym.
Raczej jest odwrotnie ... z reguły. Niestety.

Swoją drogą Tadeuszu, skoro mi coś zarzucasz, to zadaj sobie trud i wykaż swoją rację. Bo napisac że "Dialog" to knot może nawet siedmioletnie dziecko.
Ja jako inne siedmioletnie dziecko napisałbym, że "Dialog" to perełka muzyczna i... poziom dyskusji byłby jak na Onecie.
Ja swoje zdanie, swoją ocenę potrafiłem uzasadnic.
Nie twierdzę, że mam rację, ale przynajmniej zadałem sobie trud wykazania dlaczego napisałem wcześniej, że Niemen zakpił z towarzyszy, że "Dialog" to dla mnie bardzo ciekawy utwór.

PS. Piszę z innego komputera i nie mam literki "ci".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 11:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3330
Przyznam, że argumentacja Andrzeja - ta z poprzedniej strony zrobiła na mnie wrażenie. Swego czasu pozytywne wrażenie zrobiły na mnie także wiersze liryczne Władysława Broniewskiego, który bywał niezłym poetą. Argument, że wybór fragmentów wierszy prowadzić miał do efektownego kontrastu zasługuje na zastanowienie.

Andrzej Mróz pisze:
Wyobraźmy sobie, że fragmenty poezji Broniewskiego wykorzystane w Dialogu są dziełem innego poety, nie spętanego ideologicznie (...) Znajdujemy w tych kilku wierszach parę fraz ideologicznych, tylko kilka, ale jakże pięknie oddają te wiersze to, co dzisiaj ni stąd ni zowąd, stało się dla niektórych z nas wstydliwe i wolimy o tym milczeć.
Jak silne i pozytywne emocje wobec Ojczyzny targają autorem i... jak cudownie te emocje oddał Niemen w swoim wykonaniu tych wierszy. Dialog, co by o nim nie powiedzieć, jest perełką najwyższego lotu.
Teksty w nim wykorzystane są o wiele bardziej wartościowe niż te, które dzisiaj można znaleźć w przestrzeni publicznej, w masowej kulturze.

Andrzej dalej pisze:
Przyjrzyjmy się teraz drugiej części Dialogu napisanej przez Majakowskiego.
Czy możemy w tych słowach odnaleźć nawiązanie do własnej kultury, do własnej przeszłości Rosji? Czy może są to jedynie mantry i slogany bolszewickie zwane rewolucyjnymi hasłami?
Wykorzystane przez Niemena cytaty z poezji Majakowskiego tworzą wyraźny dysonans z cytatami z poezji Broniewskiego.


Miałem nawet ochotę wziąć stronę Andrzeja, gdy niestety w kolejnych postach powrócił do koncepcji drwiny z towarzyszy, której jakoś nijak dopatrzyć się nie mogę. Przypomnę, że właśnie w 1979r. najwyższe władze PRL-u wyrządziły Niemenowi niedźwiedzią przysługę nagradzając go w blasku fleszy. Docenili twórcę- czyżby na złość..?

A więc nie patrzmy na DIALOG jako na pastisz, czy nieistotny, prześmiewczy epizod artystyczny, bo było to dzieło charakterystyczne dla jego kariery z końca lat 70. Cz.Niemen wówczas zapragnął budować porozumienie z publicznością na bazie poezji zaangażowanej (wcześniej był jeszcze napisany na hawański festiwal HYMN do Matki Ziemi.). W najlepszym razie lekceważył kontekst polityczny, w jakim funkcjonował jako świadomy Artysta.

Mimo krytycznego podejścia DIALOG nie jest dla mnie "knotem" muzycznym, czyli czymś od początku do końca bezwartościowym. Kompozycja ta jest wyrazem ambicji do tworzenia większych form i gdyby nie patos i zgoła rewolucyjny zapał zawarty w kontrowersyjnym wyborze tekstów, to być może bardziej strawna byłaby idea ROZMOWY między poetami z dwóch zwaśnionych narodów przyświecająca Niemenowi.

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 14:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Markovitz pisze:
Miałem nawet ochotę wziąć stronę Andrzeja, gdy niestety w kolejnych postach powrócił do koncepcji drwiny z towarzyszy, której jakoś nijak dopatrzyć się nie mogę.


Markovitzu ja mam wrażenie, że dość precyzyjnie sformułowałem tę sugestię, hipotezę, czy spostrzeżenie.
Niemen nijako powiedział towarzyszom chcieliście ideologicznie to macie, ale mnie w tym nie ma. Więc:

Andrzej Mróz pisze:
Ani Broniewski, ani Majakowski nie zabrzmiał jak Norwid w „Sieroctwie”, czy Iwaszkiewicz w „Nim przyjdzie wiosna”.


Niemen nie dał ani kawałka siebie w tej kompozycji. Zrobił ją na modłę komunistycznej famfariady i pokazał, że potrafi, że może, że mógłby, ale nie chce.
Gdyby Obaj poeci zabrzmieli po niemenowsku niczym "Moja piosnka" można by powiedzieć, że Niemen dał temu dziełu coś swojego, coś z siebie, a tak pokazał jedynie, że potrafi, ale nie chce.
Jednocześnie stworzył dzieło, które nie przylegało do ducha czasów, ale które było osadzone w ówczesnej tradycji radzieckich akademii. Wykazał więc że zrozumiał polecenie bardziej (dosłownie) niż oczekiwali tego zleceniodawcy. Nie można Mu było niczego zarzucić, ale też nie można było tego dzieła traktować niczym oręże do ideologicznego podboju młodych. Czy tak trudno dopatrzeć się w tym kpiny, drwiny?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 15:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 26, 2010 12:26
Posty: 334
No nie mogę zmilczeć.
Gdyby Czesław opierzył te teksty w melodyjkę Jołoczki, sosonoczki, to bezspornie pewnie nie tylko ja uznałabym to za kpinę.
A ponownie słuchając Dialogu widzę, że najnormalniej w świecie dobrał muzykę do słów, bądź co bądź niekiedy pojedynczo brzmiących. Kto próbował kiedyś coś tworzyć, to zapewne wie, że każdy tekst ma swoją melodię, trzeba ją tylko odnaleźć i dopasować.
Można zauważyć jak zróżnicowanie brzmi muzyka w części polskiego języka, a jak charakterystycznie w części rosyjskiej. Okraszone przepięknym brzmieniem głosu Czesława i chóru, jest całkowicie niemenowskie. Wyzbywając się wszelakich skojarzeń CCCP-PRL, można utwór ten położyć na granicy polsko-rosyjskiej dążności zwykłych ludzi, nowych pokoleń nieobrośniętych ideologicznie jako krok w kierunku przyjaźni.

Widzę, uszy Wasze mchem sarkazmu obrosły... :roll:

_________________
Dałeś nam Panie...cud wszechświata
w nim błogie ukojenie...
miłość do ludzi, co serca splata,
skryłeś w Czesławie Niemenie...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 15:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2699
Markovitz pisze:
Mimo krytycznego podejścia DIALOG nie jest dla mnie "knotem" muzycznym, czyli czymś od początku do końca bezwartościowym. Kompozycja ta jest wyrazem ambicji do tworzenia większych form i gdyby nie patos i zgoła rewolucyjny zapał zawarty w kontrowersyjnym wyborze tekstów, to być może bardziej strawna byłaby idea ROZMOWY między poetami z dwóch zwaśnionych narodów przyświecająca Niemenowi.


Napisałem w jednym z postów, że szkoda muzyki do tego testu. Mówiąc "knot" miałem na myśli całość - dobra muzyka, dobre wykonanie do komunistycznej agitki. W tym wymiarze jest to knot- dla mnie na pewno- bo nie trawię wszelkich komunistycznych indoktrynacji, a były one różne: dyskretne,podstępne, nachalne, agresywne. Jeżeli ktoś spekuluje, co autor zamierzał i udowadnia, że miał dobre intencje i był sprytny, to po prostu marnuje czas. W wymiarze przekazu DIALOG jest dla mnie KNOTEM. Taki jest mój odbiór tego "dzieła", a dowodów jednoznacznych- -matematycznych, a tylko takie nie pozostawiają żadnych wątpliwości -na to , że jest to knot nie da się przedstawić, bo sztuka podlega zupełnie innym sposobom oceny: subiektywnym wynikającym z dziedzictwa wyniesionego z rodzinnego domu i różnych doświadczeń zdobytych podczas samodzielnej drogi po tym padole ziemskim.
Andrzeju, jeżeli akceptujesz to dzieło bądź nawet je cenisz, to szanuję Twój pogląd, ale, na miłość boską, nie wymagaj ode mnie, abym tak samo je odbierał. I jeszcze jedno: sztukę oceniamy też intuicyjnie i moja intuicja podpowiada mi, że Dialog to knot.
---------------------------------------------------------------------------------------

Usnąłem Twoje PS. Tadeuszu, bo uwagi Twoje były mocno nie na miejscu.
Andrzej Mróz


Ostatnio zmieniony ndz sie 15, 2010 18:04 przez Tadeusz, łącznie zmieniany 11 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 15:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
GraCja pisze:
No nie mogę zmilczeć.
Gdyby Czesław opierzył te teksty w melodyjkę Jołoczki, sosonoczki, to bezspornie pewnie nie tylko ja uznałabym to za kpinę.


Cóż GraCjo. Ja to tak widzę, ale nie upieram się że tylko tak powinno się postrzegać ten fakt. Jeżeli przekonasz mnie swoimi argumentami, to chętnie przyznam Ci rację.
Skoro nie ma nigdzie żadnych wyjaśnień, zapisów pamiętnikowych, wywiadów na ten temat, to pozostało nam jedynie poszukiwać sensownych gdybań.
Jak narazie to stoję przy swoim i tak na to patrzę.

GraCja pisze:
Okraszone przepięknym brzmieniem głosu Czesława i chóru, jest całkowicie niemenowskie.

Miałem na myśli warstwę melodyjną, bo zarówno wykonanie jak i śpiew jest Niemena i trudno by było zaprzeczyć, że głos nie jest niemenowski.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 15:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Tadeusz pisze:
Andrzeju, jeżeli akceptujesz to dzieło bądź nawet je cenisz, to szanuję Twój pogląd, ale na miłość boską, nie wymagaj ode mnie abym tak samo je odbierał. I jeszcze jedno: sztukę oceniamy też intuicyjnie i moja intuicja podpowiada mi, że Dialog to knot.


Tadeuszu ja tego od Ciebie nie wymagam. Jednak swoje spostrzeżenia ująłem werbalnie i nie bacząc na to czy ktoś się z nimi zgadza, czy nie wyartykułowałem je. O Pałacu Kultury w Warszawie też można powiedzieć, że to jest "knot", ale on powstał bo ktoś miał w tym swój cel. Dialog powstał, bo ktoś zażyczył sobie czegoś na bolszewicką nutę, ale autor tworząc go nie miał w tym już tego celu jaki miałby oryginalny bolszewicki muzyk - ideolog.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 16:20 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2699
Andrzej Mróz pisze:
O Pałacu Kultury w Warszawie też można powiedzieć, że to jest "knot", ale on powstał bo ktoś miał w tym swój cel. Dialog powstał, bo ktoś zażyczył sobie czegoś na bolszewicką nutę, ale autor tworząc go nie miał w tym już tego celu jaki miałby oryginalny bolszewicki muzyk - ideolog.

Masz rację, Pałac Kultury w wymiarze symboliki jest knotem, ale już w wymiarze inżynierii -nie. Podobnie jak Dialog, w wymiarze przekazu jest knotem, ale w warstwie muzycznej i wokalnej- nie. To właśnie od początku dyskusji przekazuję. Bardzo dobrze, że dałeś za przykład Pałac Kultury-dosłowność jest stuprocentowa - ale tylko w zakresie decyzji o budowie! O budowie zadecydował Stalin, a o stworzeniu Dialogu ideologia rozsiewana przez Stalina. Nic dodać, nic ując -dwa knoty powstałe na różnych poziomach decyzyjnych.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: ndz sie 15, 2010 18:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Mogę dyskutowć, ale nie mam zamiaru się licytować.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr sie 18, 2010 12:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3330
Czytając tą dyskusję miałem wrażenie, że to chyba nie do końca o naszym Artyście pisał Stach...

Stach 15 VIII o 07.45 pisze:
Artystyczna droga Niemena była jednak następstwem świadomego wyboru i konsekwencją obranej drogi artystycznej, kreującej - kosztem łatwej kariery- intelektualną formułę poezji, której niektórzy odbiorcy nie są w stanie pojąc.

.. i rzeczywiście - znalazłem => ŹRÓDŁO, a w nim takie oto zdanie od dawna dostępne w serwisie HAMLET :
Eligiusz Szymanis w szkicu Odnaleźć w sobie cień boskości pisze:
W przypadku (..) Norwida tragiczny los był jednak następstwem świadomego wyboru i konsekwencją obranej drogi artystycznej, kreującej kosztem łatwej kariery, intelektualną formułę poezji, której współcześni poecie odbiorcy nie byli w stanie pojąć.

Ktoś powie, że przecież :N: czuł się późnym wnukiem Norwida, więc postawa obu twórców powinna się zgadzać...

Jak w takim razie pogodzić norwidowską tęsknotę za tymi co mają tak za TAK z ostatnią hipotezą Andrzeja :

Niemen nie dał ani kawałka siebie w tej kompozycji. Zrobił ją na modłę komunistycznej famfariady i pokazał, że potrafi, że może, że mógłby, ale nie chce. Gdyby Obaj poeci zabrzmieli po niemenowsku niczym "Moja piosnka" można by powiedzieć, że Niemen dał temu dziełu coś swojego, coś z siebie, a tak pokazał jedynie, że potrafi, ale nie chce.

No to jak w końcu : chciał nagrać poważną kompozycję wykorzystując brzmienie chóru, czy tylko chciał pokazać, że umie, ale żeby to nie brzmiało niemenowsko (?) :roll: ..?

Koncepcja Andrzeja mnie nie przekonuje, bo DIALOG, jeśli idzie o użyte środki ekspresji nie odbiega daleko od bardzo niemenowskiego i podniosłego HYMNU DO MATKI ZIEMI, o którym w innym topiku Darek napisał :

Wątek wielojęzyczności powrócił u Niemena w "Hymnie do Matki Ziemi", utworze który jest niestety za bardzo rozdmuchany i niespójny. Fragmenty Hymnu bronią się wprawdzie (zwłaszcza jego końcówka), ale jako całość cenię go znacznie mniej niż Dialog.

I ja również odbieram DIALOG jako spójne dzieło nagrane zupełnie serio - tyle, że treść mnie nie zachwyca.

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
POWERED_BY