[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pn lip 16, 2018 8:07

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn gru 18, 2017 17:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 476
Lokalizacja: Jelenia Góra
Właśnie dowiedziałem się,że zmarł Leszek Aleksander Moczulski.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt mar 13, 2018 10:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3266
To pierwsze wpisy w tym wątku w roku 2018 roku. Jak napisał kiedyś patron tego forum- czas nie czeka...

Dziś w Rudzie Pabianickiej k/o Łodzi żegnamy Piotra Janczerskiego (zmarł 6 marca)- piosenkarza i muzyka zespołów No To Co i Bractwo Kurkowe 1791 , a we wczesnych latach kariery śpiewającego konferansjera Niebiesko- Czarnych. Był autorem i wykonawcą wielu przebojów na swojską nutę. W jego muzyce pobrzmiewały motywy ludowe, a śpiewane przez niego teksty często miały wydźwięk patriotyczny. Piosenkę "Zielony mosteczek" nadawało Radio Luxembourg.
Piotr Janczerski ze swoimi zespołami wielokrotnie gościł w USA i w ZSRS. Pod koniec lat 70. koncertował z muzykami zespołu Irjan jako "Bractwo". Ostatni koncert zagrali ponoć we Lwowie. W latach 90. propagował używanie godła i barw narodowych na sposób amerykański, gdzie z ważnymi symbolami obywatele utożsamiają się od wczesnego dzieciństwa. Ostatnie lata życia uprzykrzone przez chorobę spędził w regionie warmińsko-mazurskim.

W dniu 7 marca 2018 po ciężkiej chorobie zmarł Jerzy Milian- kompozytor, wykładowca, aranżer i muzyk- wibrafonista obecny na scenie od czasów jazzu "katakumbowego", kiedy to był członkiem słynnego sekstetu Komedy. W późniejszych latach jako członek PZPR był prominentną postacią życia muzycznego.
Spore wzięcie wśród publiczności miała jego płyta nagrana w trio oraz albumy nagrane z Orkiestrą PRiTV w Katowicach, której przez kilka lat szefował.
W 2017 wydawnictwo GAD Records oprócz kilku płyt z rarytasami wydało jego autobiografię zatytułowaną "Wiem i powiem. Życiorys dobrze brzmiący".

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr mar 14, 2018 10:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2628
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Piosenkę "Zielony mosteczek" nadawało Radio Luxembourg.

Skąd Ty masz takie wiadpmości ? :roll:

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr mar 14, 2018 14:51 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3266
Tadeusz pisze:
Skąd Ty masz takie wiadomości ?

O tym akurat wspomniał mi śp. Stanisław Cejrowski (zmarł w kwietniu 2009r.)- pierwszy menażer zespołu No To Co.

Ale teraz tego rodzaju ciekawostki nie są jakąś wiedzą tajemną. Są przecież książki, są płyty z obszernymi opisami, jest internet...

Niestety- wielu prezenterów radiowych i telewizyjnych wciąż raczy nas nieciekawymi komentarzami, w których np. Niemen zawsze będzie "kontrowersyjny", Bitlesi - "grzeczni i w garniturkach", a polska muzyka rockowa swe początki datuje na lata 80. (tej bzdurze sprzeciwiał się CN w felietonie dla "TR").

Kto teraz wspomni, jak znaczący sukces odnieśli kiedyś Polanie? Czerwono-Czarnych w trakcie premierowego wykonania mszy beatowej pokazywały telewizje z Niemiec, USA i Japonii, a Niebiesko-Czarni najbardziej stylową muzykę grali po odejściu słynnych solistów i to wtedy zaproszono ich do Radia Luxembourg. Piosenki No To Co były znane słuchaczom w NRD, Czechosłowacji i w ZSRS (tam popularnością cieszyła się zwłaszcza "Czerwona Ruta"). Rzecz jasna- nie zawsze wszystko dobrze wychodziło naszym muzykom. Band Janczerskiego, Kaweckiego, Krzemińskiego, Stefanka i Grunwalda nagrał kiedyś swoje przeboje w języku angielskim (płyta "So What"), ale okazało się, że stylizacje ludowe straciły sporo uroku w niedoskonałych językowo wersjach. Ciekawostką dla forumowiczów może być niewymieniony z nazwiska dotąd członek tego zespołu, który wcześniej pomagał na trasach koncertowych Niemenowi. Edward Jugo - bo o niego chodzi- grał w No To Co na instrumentach perkusyjnych (m.in. na płycie "Kolędowe śpiewanki"). Może ktoś jeszcze podzieli się wiadomościami na ten temat..?


Załączniki:
No To Co - kolekcja MZ.jpg
No To Co - kolekcja MZ.jpg [ 112.16 KiB | Przeglądany 424 razy ]

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Ostatnio zmieniony czw mar 15, 2018 20:00 przez Markovitz, łącznie zmieniany 1 raz
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: śr mar 14, 2018 21:52 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 27, 2004 17:11
Posty: 2628
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Tadeusz pisze:
Skąd Ty masz takie wiadomości ?


Cytuj:
Ale teraz tego rodzaju ciekawostki nie są jakąś wiedzą tajemną. Są przecież książki, są płyty z obszernymi opisami, jest internet...


Owszem, ale jakoś nigdy bym się nie zainteresował Piotrem Janczerskim, bo specjalnie nie gustowałem w jego "Kwaśniewicach" i póżniejszymi dokonaniami w No To Co.

Znam jedank pewną ciekawostkę o PJ, a to ze względu na jej charakter:
Marek Karewicz w swojej książce BIG BEAT na str. 80 tak pisze o Janczerskim: "Szefem artystycznym No To Co był Piotr Janczerski, zwany śpierwającym konferansjerem. Miał urzędowy dyplom instruktora zespołów ludowych, a może teatrzyków kukiełkowych - już nie pamiętam".

Za to ja z całej ksiażki najbardziej pamietam ten fragment, bo jest wyjątkowo zabawny, a ja lubię cięty i aluzyjny język.

_________________
Powaga zabija, a jej brak uśmierca.
Należy być sobą wbrew sobie.

(moje)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw mar 15, 2018 8:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 6:06
Posty: 476
Lokalizacja: Jelenia Góra
No To Co to była moja pierwsza muzyczna miłość.Uwielbiałem jako dziecko "Te opolskie dzieuchy".Z biegiem lat mój entuzjazm trochę opadł,ale podejrzewam,że gybym teraz usłyszał w radiu jakiś ich kawałek to nie biegłbym nerwowo do odbiornika,aby zmienić fale.Może i ich piosenki były naiwne,ale miały jakiś swój urok.Ja sam dzieciństwo spędziłem w małym miasteczku/Zwoleń/ i bardzo dobrze czułem te wiejsko-małomiasteczkowe klimaty.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt mar 20, 2018 22:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3168
Przed chwilą w audycji Pawła Brodowskiego usłyszałam, że dziś zmarła Krystyna Tarasiewicz, dziennikarka i podróżniczka, redaktorka kilku poczytnych pism, m.in. "Dookoła Świata", "Po Prostu" i "Radaru", przyjaciółka artystów (również Niemena), autorka książki "Od stalówki do laptopa".

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn lip 09, 2018 16:53 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3266
W dniu 22 czerwca br. po długiej chorobie zmarł Marek Karewicz. Ten bardzo znany artysta- fotografik, autor wielu projektów okładek płyt jazzowych i rockowych (zwłaszcza ery big beatu) co prawda nie miał okazji, aby stworzyć projekt okładki albumu Czesława Niemena, za to uwiecznił Go w licznych fotografiach, które szczególnie zapadają w pamięć...

Dziś trudno sobie wyobrazić, aby inni twórcy mogli tak dobrze oddać zawartość najlepszych płyt: Demarczyk, Grechuty, Komedy, czy zespołu Nalepy (ta z chłopcem prowadzonym przez ojca, czyli "Blues Breakout" jest chyba najbardziej znana). Zaczynał karierę jako muzyk, ale szybko odnalazł swoje właściwe powołanie, czyli talent. Kilkakrotnie widziałem na dużych imprezach muzycznych jak czatował pod sceną na właściwy moment wśród innych fotoreporterów. Później okazywało się, że to właśnie jego zdjęcia najlepiej oddawały klimat koncertu i charakter artystów. W latach 90. popularny "Karo" prowadził cykl programów TV p.t. "Obiektywnie..o". Był też odcinek poświęcony Niemenowi, ale nie był to portret zbyt odkrywczy...

W ostatnich latach życia Pan Marek został namówiony przez znanego menażera Marcina Jacobsona na wspominki o artystach. W efekcie poznaliśmy dziesiątki opowieści, które po zamieszczeniu w albumie "Karewicz. Big beat" stały się niewyczerpanym źródłem publikacji mniej i bardziej sensacyjnych historyjek w prasie brukowej.

Na koniec chciałbym wspomnieć o jednej cesze, która jest bardzo rzadka u ludzi cieszących się popularnością, a którą posiadał Karewicz. Ta cecha to umiejętność słuchania i poważne traktowanie swoich rozmówców. Przekonałem się, że nawet po kilku latach potrafił bez przypominania wrócić do tematu rozmowy jak gdyby odbyła się wczoraj! Za tę pamięć i filuterny błysk w oku jestem Mu wdzięczny, bo przywracał wiarę w normalność tej zmanierowanej branży. Oby pamięć o Nim żyła w fotografiach i we wspomnieniach jak najdłużej!

_________________
Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
a Prawdom kazać by stały za drzwiami... (Cyprian Norwid)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY