[N]

Niemen Aerolit

Forum fanów Czesława Niemena
Dzisiaj jest pt lis 22, 2019 8:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: pn wrz 10, 2007 8:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3346
Utworu, na którego płytowe wydanie nie możemy się doczekać, starszym Userom tego forum, a szczególnie słuchaczom Polskiego Radia w latach 70-tych opisywać nie trzeba...
A dokładniej : znana jest wersja z klubu Riviera-Remont przystrzyżona do wymogów radia przez Janusza Kosińskiego. Cz. Niemen miał do tego nagrania różnorakie zastrzeżenia, ale na emisję radiową kiedyś się zgodził i chyba ze dwa razy utwór w Polskim Radio odtworzono prawie w całości...

To oczywiście było za mało, aby docenił go cały (wówczas jeszcze długowłosy :)) postępowy lud, ale D.Michalskiemu i R.Wolańskiemu to już wystarczyło, aby dopisać "Potencjometry" do kolekcji najsłynniejszych nagrań Niemena.

Koncertowe nagranie z maja ( pojawia się też data czerwcowa) 1974r. dokonane w słynnym, studenckim klubie nadal fascynuje i ma już własną legendę. Zwracają uwagę : popisowe solo skrzypiec J. Błędowskiego i porywająca wokaliza Lidera, który później próbował z głównym tematem muzycznym coś jeszcze zrobić, ale fani polubili najbardziej tą pierwszą - dla większości prezenterów za długą wersję.

Niedawno w blogu prowadzonym przez znanego redaktora TERAZ ROCKa pojawiła się taka oto zapowiedź :

Wiesław Królikowski pod datą 20 sierpnia 2007 pisze:
"Zatelefonowałem do pani Małgorzaty Niemen, żeby zapytać, czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się wydania jakichś kolejnych nieznanych nagrań naszego najwspanialszego wokalisty.
No i okazuje się, że tak.
Już we wrześniu powinien ukazać się album z zapisem koncertu Niemena z 1974 roku."

Do końca miesiąca jest jeszcze trochę czasu, ale termin wrześniowy nie jest realny...

Nie musi to być jednak czas stracony. Można jeszcze popracować nad przygotowaniem promocji płyty (CD SREBRNE DZWONY mimo starań dwóch szacownych instytucji miała taki sobie oddźwięk).
Można w tym czasie zainteresować słuchaczy historią utworu, trochę dopieścić nagranie (jak na forum sygnalizował Ed), a przede wszystkim postarać się o umieszczenie w opisie płyty info :

kim był ów Pan Jan i dlaczego :N: uwiecznił Go w tytule..?

Jakie jest Wasze zdanie o "Potencjometrach" ?

P.S. Ciekawi mnie, jak po latach skomentuje to, co się dzieje pomiędzy 4-tą a 5-tą minutą nagrania pewien Gitarzysta... Bo ja odbieram ten fragment jako ślizg kontrolowany :wink:

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Ostatnio zmieniony pn wrz 10, 2007 21:14 przez Markovitz, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn wrz 10, 2007 15:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 15, 2006 20:51
Posty: 162
Na stronie Radiowej Agencji Fonograficznej (swoją drogą ciekawa nazwa) w dziale zapowiedzi ( http://www.polskieradio.pl/raf/old/zapowiedz.asp ) cisza zupełna w tym temacie...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn wrz 17, 2007 10:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3346
Cocomo pisze:
Na stronie Radiowej Agencji Fonograficznej (swoją drogą ciekawa nazwa) w dziale zapowiedzi - cisza zupełna w tym temacie...


Trwają gorączkowe poszukiwania .. Pana Jana ...8)

Ludzie z Polskiego Radia, jak i entuzjaści twórczości Niemena wynajdują coraz to nowych kandydatów : jest już Realizator dźwięku, jest znany Prezenter radiowy (w tym roku obchodzi jubileusz pracy w Trójce), Brat stryjeczny (pozdrawiam), no i jeszcze kilku Janków M...

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn wrz 17, 2007 17:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Potencjometry Pana Jana?
Któż mógł nimi kręcić tak wytrwale i wytrawnie, że Niemen nadał taki tytuł długiej, chyba jednak zbiorowej, kompozycji.
Nie wiem i ja.
Musiał być to jednak człowiek z branży, który tymi potencjometrami mógł
kręcić lub je przesuwać.
A może chodzi o Jana Hammera?
Niemen wrócił, krótko przed rejestracją tego utworu w klubie
Rivera-Remont, ze Stanów, był świeżo po spotkaniu z Janem Hammerem, grającym przecież na moogu (chociaż na "Mourner's Rhapsody" - jedynie na perkusji), mającym trochę tych potencjometrów. Czy aż 41? Nowe modele miały tyle, ale ten obsługiwany przez Jana Hammera?
Może to zły trop, ale zawsze jakaś kolejna możliwość?
Czy Niemen gdziekolwiek wspominał o genezie utworu i inspiracji do nadania takiego właśnie tytułu tej kompozycji?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: pn wrz 17, 2007 20:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Spróbuję rzucić trochę światła na ten nurtujący nas wszystkich problem.

„41 potencjometrów pana Jana” słyszałem na wielu koncertach w owym czasie gdy Niemen grał ten utwór, czy mówiąc inaczej tę muzykę.
Na jednym z koncertów krótko po rozstaniu się z muzykami późniejszego SBB, być może w gdańskim Żaku, lub też było to w hali Stoczni Gdańskiej, dokładnie nie pamiętam, Niemen zaczął opowiadać trochę o swoich nowych fascynacjach muzyką elektroniczną.
Opowiadał o swoim moogu i o jego wielkich możliwościach (wielkich jak na owe czasy).
Mówił, że aktualnie stara się te nowe możliwości poznać, że na razie to nie tyle gra, co uczy się grać na nowym instrumencie i stwierdził, że to wymaga zupełnie innego podejścia niż dotychczasowe doświadczenia mu podpowiadają.
Powiedział wówczas coś takiego, że instrument jest od człowieka imieniem Jan, ma 41 potencjometrów i przy ich pomocy można wyczarowywać różne brzmienia.

Opowiedziałem to oczywiście swoimi słowami, lecz starałem się nie wykraczać ponad to co mi zostało z tamtego koncertu w pamięci.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: czw wrz 20, 2007 8:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3346
Andrzej Mróz pisze:
Powiedział wówczas coś takiego, że instrument jest od człowieka imieniem Jan, ma 41 potencjometrów i przy ich pomocy można wyczarowywać różne brzmienia.
Btw : instrument był skonstruowany przez człowieka imieniem Robert (wikipedia).
Ale instrument Czesława był nieco zmodyfikowany. Może jest coś na rzeczy w pytaniu:

Bogdan Ratajczak pisze:
A może chodzi o Jana Hammera ?

Niemen wrócił krótko przed rejestracją tego utworu w klubie Rivera-Remont ze Stanów, był świeżo po spotkaniu z Janem Hammerem, grającym przecież na moogu (chociaż na "Mourner's Rhapsody" - jedynie na perkusji)..

Ale kto powiedział, że jeden Jan ma związek z tym nagraniem ?

Nie mielibyśmy o czym dziś dyskutować, gdyby nie redaktor Janusz Kosiński, który namówił Czesława na rejestrację występu oraz Jan Błędowski, który tak wspaniale zagrał w tym utworze...

Chętnie poczytałbym, jak Ci Panowie wspominają sesję w klubie Riviera-Remont...

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: pn paź 08, 2007 18:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3346
Tą relację można przeczytać w całości na stronie Radiowej Agencji Fonograficznej.

Janusz Kosiński pisze:
Po nagraniu koncertu ( w klubie "Riviera-Remont- przyp.M-tz") Czesław zadzwonił do mnie z pytaniem, jak wypadł jego występ i zaproponował przesłuchanie taśm.
W pokoju No 44 przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 zasiedliśmy przy stole mikserskim (...) i zaczęliśmy słuchać. Muzyki było sporo, ale nie wszystko podobało się artyście. Jak wiadomo - bardzo wymagającemu, szczególnie w stosunku do siebie samego. Po kilkakrotnych przesłuchaniach materiału (ok. 75'-80') postanowiliśmy (..) pociąć ten materiał, skracając go o rzeczy, według nas, zbędne (...)
Materiał został skrócony do niespełna 41 minut (..)
Czesław dłuższą chwilę siedział zamyślony i nagle zadał mi pytanie:

"JANIE - jak nazwiemy tę kompozycję, bo ona nie ma jeszcze tytułu?..."

Zwracał się do mnie właśnie "Janie", choć wiedział, że mam na imię Janusz.
I popatrzył na konsoletę z siedmioma, może ośmioma potencjometrami, dodając :


:N: "...a może coś z tej konsoli nam wyniknie... jest na niej co prawda niewiele potencjometrów, sama kompozycja ma około 41 minut, Ty się, Janie, napracowałeś, więc może..."

- Może więc.. Zresztą - sami doczytajcie :)

Nie wszyscy pamiętają dobrze telewizyjne występy Niemena...

Janusz Kosiński tamże pisze:
Ponownie spotkałem się z Niemenem w czasie... Konkursu Eurowizji.

Jako Przewodniczący polskiego Jury, którego głosy były jedyną oceną biorących udział w konkursie wykonawców, kilkakrotnie dzwoniłem do Czesława z propozycją wzięcia udziału w tym gremium.
Zgodził się, bodaj pierwszy raz od stanu wojennego, przestępując próg telewizji, która we wspomnianym stanie wojennym zmanipulowała jego występ.
Pamiętacie tę historię
(...)


Pamiętamy i to nawet więcej niż okazjonalny występ w studio konkursu Eurowizji.

Pamiętam np. koncert w Łańcucie z 1983 z wywiadem B. Kaczyńskiego, wywiad przy okazji JJ'86, audycje KO w 1989r., akcję Artyści dla Rzeczpospolitej, program Wacława Panka z wywiadem p.t."Sprawa Niemena", a przede wszystkim trzy wywiady w Magazynie "102" (Ibisa, T.Tłuczkiewicza, K.Materny) - wszystko to widzieliśmy w TVP już po stanie wojennym, a jeszcze przed konkursami Eurowizji z udziałem naszych artystów.

Pewne jest, że bez Pana Janusza nie byłoby dziś ani tego nagrania, ani płyty.

Wielkie Dzięki za tą opowieść, Panie Januszu 8)

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt paź 09, 2007 15:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Janusz Kosiński pisze:
"Po nagraniu koncertu Czesław zadzwonił do mnie (...) i zaproponował przesłuchanie taśm (...)zasiedliśmy przy stole mikserskim (...) Muzyki było sporo, ale nie wszystko podobało się artyście. (...) Po kilkakrotnych przesłuchaniach materiału (ok. 75'-80') postanowiliśmy (Czesław polegał w dużym stopniu na moim zdaniu, wychodząc z założenia że moje "świeże ucho" będzie pomocne)... pociąć ten materiał, skracając go o rzeczy, według nas, zbędne. (...) wszystkie montaże odbywały się "na żywym organiźmie". A więc żyletka lub nożyczki do cięcia taśmy we wskazanych miejscach oraz tzw. "przylepiec" czyli taśma sklejająca dwa kawałki z muzyką. (...) Materiał został skrócony do niespełna 41 minut. (...) Czesław (...) nagle zadał mi pytanie: "JANIE - jak nazwiemy tę kompozycję, bo ona nie ma jeszcze tytułu?..." Zwracał się do mnie właśnie "Janie", choć wiedział, że mam na imię Janusz. I popatrzył na konsoletę z siedmioma, może ośmioma potencjometrami, dodając: "...a może coś z tej konsoli nam wyniknie... jest na niej co prawda niewiele potencjometrów, sama kompozycja ma około 41 minut, Ty się, Janie, napracowałeś, więc może...". Tu zawiesił głos, wziął do ręki długopis i na pudełku od taśmy odręcznie napisał: ... "41 potencjometrów pana Jana". I tak już zostało.
(...) Dodam jeszcze dla wyjaśnienia wątpliwości, które rozwiałem w niedawnej rozmowie z p. Małgorzatą, żoną Czesława, że nic nie zostało z tych elementów utworu, które wówczas odrzuciliśmy . Cięliśmy kawałek po kawałku, bywały to milimetry taśmy, czasami nawet z jednym dźwiękiem! I potem zgraliśmy poklejony materiał na nową, czystą taśmę. Te resztki spadały na podłogę, którą potem pozamiatano..."


Relacja Janusza Kosińskiego sporo wyjaśnia, ale nie wszystko...
Nie bardzo przekonuje mnie takie "mechaniczne", choć przeprowadzone z dużym pietyzmem (wg opisu J.K), okrojenie materiału i powyrzucanie całej reszty - (75'-80' minus 42' = około 33'-38').
Jak to możliwe, aby tak zwyczajnie, bez ceregieli, tak po prostu unicestwić unikatowe nagrania, jak by nie było, nowo tworzonej grupy Niemena (materiał mógł, jak często wcześniej i później bywało, służyć mu do przedyskutowania z muzykami i głębszej analizy) i to przez sprzątaczkę!? Coś mi tutaj nie gra - powtórzę za Wojciechem Skowrońskim.
Nie chce mi się wierzyć, że Niemen tak mało wagi przywiązywał do swego materiału muzycznego, by pozostałą resztę tego nagrania, powierzyć miotle sprzątaczki - to nie były bezwartościowe, kilkunastosekundowe "ścinki", by zostały bezceremonialnie zamiecione i wyrzucone do śmietniczki...???!!!
Poza tym relacja Pana Janusza przypomina mi trochę dowcip woźnej z uniwersytetu, tłumaczącego studentom, że: "my z panem rektorem, zadecydowaliśmy, iż..."
Znając ostrożność Niemena i jego samowystarczalność we wszystkich kwestiach, tę rolę Pana Janusza Kosińskiego uważam za zdecydowanie przez niego przecenioną. Decydował z całą pewnością Niemen.
Tytuł i etymologia - trudno zarzucić konfabulację Panu Redaktorowi - ale to wszystko jakieś takie naciągane.
Jan vel Janusz, 41 minut=41 potencjometrów ???
Co ma jedno do drugiego? Każdy chciałby obecnie przypisać sobie swój wkład w dokonania Niemena, zbudować na tym swoją legendę.
Jak to sprawdzić? Nie można! Skoro nie można - hulaj dusza, hulaj wyobraźnia.
Będę nadal się upierał, że te 41 potencjometrów i ten Pan Jan - to potencjometry mooga i Jan Hammer. Dowody mam tak samo silne, jak Pan Janusz Kosiński.
Kolejne pytanie, dlaczego skrócono nagranie do około 41 minut?
Inna sprawa, że nagraniu bliżej jest do 42 minut (brakuje kilku sekund).
Czyli mniej więcej tyle ile potrzebne jest na LP. Co przemawia za tym, że tak właśnie mogły być plany Niemena?
W połowie tak "spreparowanego" nagrania, tuż po skrzypcowej solówce Jana Błędowskiego, jest wyciszenie - jakby specjalnie na zakończenie strony A LP. Następnie zaczyna się wokaliza Czesława i to mógłby być doskonały wstęp na otwarcie strony B płyty.
Nie widzę innego sensu pracy nad okrojeniem materiału do takiego wymiaru i pozostawieniem tego w cudzych rękach, i... zapomnienie...
Musiało za tym coś stać. Może te plany, jak wiele innych, upadły i w natłoku spraw i Niemen odstąpił od dopięcia pomysłu na przysłowiowy guzik?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt paź 09, 2007 17:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 16, 2004 15:39
Posty: 690
Tylko jak wytłumaczyć na tle tej opowieści fakt, że tytuł "41 pot. p. Jana" przewijał się jako oficjalny na granych w owym czasie koncertach Niemena? Tu jest spora rozbieżność, nieścisłość i... narzuca się poważne pytanie, które należy zadać tym, których pamięć jest jeszcze w stanie odtworzyć tamte czasy: Kto wie coś o pochodzeniu tytułu "41 pot. p. Jana"?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt paź 09, 2007 18:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 29, 2004 17:43
Posty: 3237
Widzę, że jest więcej osób poddających w wątpliwość opowieść pana Janusza dotyczącą genezy tytułu utworu.
Mnie zastanawia fakt, że pan Kosiński nie wspomniał o tym ani słowem w audycji "Trójka pod księżycem", w której opowiadał, jak wspólnie z Niemenem skracali ten utwór.
A może ktoś słyszał, czy mówił o tym w audycji "Odkurzone przeboje"19.01.2005r., kiedy prezentował Potencjometry, albo przy jakiejś innej okazji?
Ktoś musiał coś o tym słyszeć, bo to raczej niemożliwe, żeby pan Kosiński aż do dziś trzymał w tajemnicy tę historię.

_________________
"Wyśpiewałem duszę moją sercem szczerym..."


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt paź 09, 2007 18:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Kilka postów wyżej czytamy relację naocznego świadka koncertów, na jakich Niemen wykonywał "Potencjometry", której można wierzyć:

Andrzej Mróz pisze:
Spróbuję rzucić trochę światła na ten nurtujący nas wszystkich problem.
„41 potencjometrów pana Jana” słyszałem na wielu koncertach (...) Niemen zaczął opowiadać trochę o swoich nowych fascynacjach muzyką elektroniczną. (...)
Powiedział wówczas coś takiego, że instrument jest od człowieka imieniem Jan, ma 41 potencjometrów i przy ich pomocy można wyczarowywać różne brzmienia.


Dla mnie jest to jednoznaczne.

To nie Janusz, ale Jan był inspiracją i nie chodziło o
n i e c a ł e 41 minut, ale c a ł e 41 potencjometrów (mooga).
Jak w sądzie - słowa za słowo. Bo dowodów nie ma i nie będzie.
Czesław mógł, głośno myśląc, wypowiedzieć np. takie słowa: "Napracowałeś się Janie" - monologizując i personifikując instrument - nie zwracając przy tym uwagi na obecność innej osoby w studiu, a Pan Kosiński, mógł w dobrej wierze usłyszeć to, co chciał, by padło z ust Artysty. Tak to zapamiętał i opisał. Każdemu wolno trochę pofantazjować, nikomu przecież to nie szkodzi, a jeżeli przy tym poprawia samopoczucie - czego chcieś więcej? Bylebyśmy zdrowi byli!
Słuchałem kilku audycji Pana Janusza Kosińskiego i prezentowane przez niego omawiane nagranie. Do małomównych Pan Redaktor nie należy i dziwne byłoby, gdyby taką sensacyjną wiadomością nie podzielił się ze słuchaczami dużo wcześniej. Takiej skromności i pokory bym się jednak, mimo wszystko, po Panu Kosińskim nie spodziewał.
Teraz jest okazja, by ogrzać się w cieple Niemena i na trwale zapisać się w dorobku muzycznym Czesława. Chyba tu należy szukać tej nagłej i pełnej urokliwego olśnienia - r e w e l a c j i.
Ps.
Mój bootleg (na razie mam tylko taki nośnik) trwa 41':58".
Brak na nim początku, a zatem około 2 minut, co w sumie daje - jak by nie liczyć - około 44 minut. Zatem i te minuty też się nie zgadzają z przedstawioną nam teorią.
Czy ktoś może potwierdzić dane, dotyczące czasu trwania posiadanych przez nich nagrań?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: wt paź 09, 2007 19:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2005 22:39
Posty: 3346
Zainteresowanie genezą tytułu (i samego utworu chyba też) stale rośnie i nawet obszerna relacja red. Janusza Kosińskiego nie rozwiała postawionych przez Was hipotez.

Dziwię się tylko nadinterpretacji, jakiej dokonujecie czytając relację red. Janusza Kosińskiego. Zapewne starał się jak najwierniej opisać zdarzenie z radiowego studia - podobnie jak zrobił to Andrzej pisząc wcześniej o koncercie, na którym Czesław z zespołem wykonał Potencjometry.

Bo wprawdzie nie wiem Bogdanie, czy :N: monologizując personifikował instrument :wink:, ale wiem, że zasadniczej sprzeczności w obu tych relacjach nie ma...

_________________
"A co w życiu było skrzydłami, nieraz w dziejach jest ledwo piętą!..."- "Laur dojrzały" Cyprian Norwid


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: wt paź 09, 2007 22:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 26, 2004 16:28
Posty: 773
Lokalizacja: Kraków
ratajczak bogdan pisze:
Mój bootleg (na razie mam tylko taki nośnik) trwa 41':58".
Brak na nim początku, a zatem około 2 minut, co w sumie daje - jak by nie liczyć - około 44 minut. Zatem i te minuty też się nie zgadzają z przedstawioną nam teorią.
Czy ktoś może potwierdzić dane, dotyczące czasu trwania posiadanych przez nich nagrań?


Wszystko się zgadza - Potencjometry w całości trwają 41:58 ! Mam całe nagranie zaprezentowane przez J. Kosińskiego po śmierci C. Niemena. Mam też nagraną całą audycję i nie ma tam ani słowa, by na jego cześć został nazwany ten utwór. Owszem Kosiński opowiada, że razem pracowali nad taśmą trwającą pierwotnie ponad 80 min. i to pokrywa się z tym, co napisał odnośnie zapowiadanego CD.

_________________
Maciek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 10, 2007 14:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 08, 2005 21:01
Posty: 886
Lokalizacja: Oborniki
Wybaczcie niewiedzę, ale...

czy "Potencjometry..." to sama muzyka, czy słychać także Niemena śpiewającego? :]

_________________
Polecę w niespokojności, w strachu, w żalu, ale w mocy...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostZamieszczono: śr paź 10, 2007 15:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 20, 2004 17:08
Posty: 2302
Dominie
To nie jest niewiedza zawiniona przez Ciebie, bo te nagrania powinny być już dostępne od wielu lat i to nie tylko wybrańcom i szczęśliwcom.
Jesteś stosunkowo młodym człowiekiem i miałeś prawo, z różnych względów, nie usłyszeć tych nagrań w radiu.
Ja dwa posty wyżej pisałem już o stronie wokalnej Niemena w tym nagraniu.
Nie śpiewa tekstu, ale wykonuje wokalizę, jaką znasz choćby z płyty "Idee Fixe".
Niedługo będzie to do nabycia, wówczas przekonasz się, że szkodą dla wszystkich było trzymanie tego w szufladzie.
Na razie mógłbym jedynie wspomóc Cię bootlegiem, ale nie wiem czy w tej sytuacji Ciebie to zainteresuje.
Jakby co - napisz na maila lub PW.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
POWERED_BY