Niemen Aerolit

Archiwum forum fanów Czesława Niemena

Dziwny jest ten świat

Dyskusje na dowolne tematy dla ktorych nie znalazło się miejsce w pozostałych forach. Wątki nie muszą dotyczyć Czesława Niemena, jednak ograniczamy się do tematów związanych z kulturą i sztuką.

Czy ktoś jeszcze słucha Niemena? 2007-09-28 - 2011-09-20 dzek 50 21855
dzek
2007-09-28 07:14:44
Drodzy fani Niemena,naturalnie,że po spojrzeniu na tytuł tego tematu krzyknięcie z oburzenia i stwierdzicie,"no przecież my słuchamy,nasi znajomi,rodziny ".Oczywiście nie wątpię w to,iż Niemen ma grono zagorzałych sympatyków,ale jego obecność,a raczej nieobecność w mediach jest,przyznacie dośc wymowna.Nie dotyczy to zresztą tylko jego,niemniej jego nazwjisko i jego brak w radiu,telewizji czy innych masowych mediach jest najbardziej znamienna. .A może tak ma byc ,ze każde pokolenie ma swojego Niemena?O ile przed 30-tu laty muzyką młodzieży był rock to teraz chyba nim bezpowrotnie przestał być. Nie obracam sie wsród środowiska młodzieżowego,ale mam wrażenie,że tam raczej słucha sie hip-hopu czy czegoś w tym rodzaju,a rock stanowi jedynie niewielki margines.
Tak nawiasem mówiąc zastanawiam się jak wygląda wsród was-forumowiczó srednia wieku? Czy wiekszość z Was jest z pokolenia,które poznawało Niemena/majac naście lat/w latach 60-tych i 70-tych?
A może niektórzy z Was to już dzieci fanów Niemena,a wiec kolejne pokolenie? I jak jest Waszym zdaniem,ale tak zupelnie bezstronnie,bez zakładania różowych okularów z odbiorem tej muzyki przez młodież/np Wasze dzieci/?

Marek Grechuta też był przez długie lata zapomniany,ale chyba ostatnio ma swoje 5 minut.I tu muszę pochwalić forum miłośników twórczości Marka,a konkretnie jedną panią.To co zrobiła dla Marka może będzie też pewną wskazówką dla Was? Otóż na początku tego roku na forum pojawiło sie nieśmiało hasło,aby zorganizowac/po raz ierwszy/zlot fanów Marka.Jego organizacja zajęła się jedna z jego zagorzałych fanek.Zaczęła jeżdzić do Krakowa,pukać do przeróżnych drzwi,również tych najważniejszych i,ku naszemu zdumieniu,z półprwyatnego zlotu szykuje sie impreza medialna.Mają w tym uczestniczyć prawdziwe gwiazdy,co oczywiscie nie gwarantuje poziomu,ale moze przyciągnąć media.
Przed Teatrem Bagatela ,gdzie wszytko się odbędzie będzie stał duży telebim,na którym będzie można oglądać imprezę..W to wszystko są zaangażowane lokalne media.I to wszystko,można rzec, zaczęło się i stało tak naprawdę dzięki uporowi i konsekwencji jednej pani. Początkowo wszyscy, łącznie z władzami, patrzyli na to sceptycznie,a tymczasem jakoś się udało.Takie imprezy są o tyle cenne,iż jakoś podtrzymują pamięć o idolach sprzed lat i dzięki temu ich twórczość i oni sami mają szansę przetrwać kolejne lata.
Andrzej Mróz
2007-09-28 08:00:19
Współczesna młodzież jest niejako zmuszona do słuchania hip hopu, czy czegoś podobnego :wink: , bo tego chcą ci którzy kształtują gusta ludzkie, a przez to i postawy, charaktery, cechy, wrażliwość...itd.

Na to nie mamy wpływu, jest to decyzja tych co robią kasę wspólnie z tymi wspomnianymi wyżej.

Czy Niemena jeszcze ktoś słucha? Dobre pytanie. Jego twórczość jest bardzo zagrożona możliwością zapomnienia. Takie słuchające rodzynki jak my niczego w tej całej masie ludzkiej nie znaczą.

Brak jest wsparcia, prawdziwego profesjonalnego wsparcia dla tego aby Jego dorobek wypromować, aby przede wszystkim go opublikować, ukazać go ludzkim oczom i uszom.

Tego typu imprezy jak opisywane przez Ciebie oddolne fanowskie spotkanie robią wiele, ale "to za mało, za mało, za mało" (Broniewski).

Głównie media powinny poczuć się w obowiązku, aby wspierać to co niektórym tylko Polakom udało się wnieść do wspólnego kufra naszej rodzimej kultury, jako wspaniałe oszlifowane diamenty, jako perełki ludzkich dokonań.

Czy jednak kogoś to jeszcze w obecnych czasach obchodzi?
Ewa
2007-09-28 08:31:58
dzekOczywiście nie wątpię w to,iż Niemen ma grono zagorzałych sympatyków,ale jego obecność,a raczej nieobecność w mediach jest,przyznacie dośc wymowna.

Była niedawno mowa o Dniu Niemena w TVP Kultura, zresztą ta właśnie telewizja najczęściej emituje programy z udziałem Niemena i spora w tym zasługa naszego Markovitza :)
W tym roku był również wspaniały Dzień Niemena w Radio Dla Ciebie, audycje rocznicowe w radiowej Trójce i Jedynce.
Ostatnio koncert z Sopotu'74 pokazała TVP Polonia, Kino Polska co jakiś czas przypomina filmy z muzyką Niemena...
Nie jest to więc całkowita nieobecność, choć oczywiście życzylibyśmy sobie częstszego przypominania nagrań naszego wspaniałego Artysty.
Maciek
2007-09-28 08:36:16
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-09-28 08:36:16 przez Maciek
Andrzej Mróz
Czy jednak kogoś to jeszcze w obecnych czasach obchodzi?

Andrzeju, chyba już nikogo ! TVP i PR rządzą ludzie wychowani na muzyce lat 80-tych, dlatego nie ma w nich miejsca dla: Niemena, SBB, Grechuty, Skaldów, czy Demarczyk.

Na marginesie podaję, że w dniach 20-21 października br. w Suchej Beskidzkiej odbędzie się I Zlot Fanów zespołu Skaldowie :)
Markovitz
2007-09-28 08:36:46
DzekI tu muszę pochwalić forum miłośników twórczości Marka,a konkretnie jedną panią.To co zrobiła dla Marka może będzie też pewną wskazówką dla Was (?)


Dzeku - dużych koncertów w hołdzie Niemenowi było już pięć (a liczę tylko te największe, zarejestrowane przez Telewizję Polską) : w Gdańsku, Sopocie, Poznaniu, Zielonej Górze, Opolu.

W lipcu tego roku w Kołobrzegu odbył się już czwarty ogólnopolski Zlot fanów Niemena. Te spotkania przyjaciół z forum i spoza forum to pomysł Eda. Mieliśmy też zaszczyt gościć na zlotach rodzinę Wydrzyckich.

W sierpniu odbyło się czwarte elitarne spotkanie w Budach, z którego atmosferę przybliży reportaż TVP3 Białystok - to inicjatywa kolegi Janusza Stankiewicza.

W ub.roku w ramach festiwalu Union of Rock odbyła się premiera albumu DYSKOGRAFIA połączona ze spotkaniem autorskim (byli tam fani z forum Myslovitz). A w Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie odbyło się już kilka spotkań fanów z emisją reportaży, koncertami i premierą książki. Wszystko dzięki p.Wojciechowi Kwapiszowi przy udziale środowiska warszawskich fanów Naszego artysty.

W październiku dzięki inicjatywie Stacha odbędzie się druga edycja dużego festiwalu Niemen Non Stop w Słupsku. W części konkursowej utalentowana młodzież śpiewa tam utwory z repertuaru Niemena.

O naszym wsparciu dla Dnia Niemena w Kulturze pisała już Ewa. Nasz Andrzej chyba się postarzał i już nie pamięta, że w ostatnim roku Niemen był chyba najczęściej pokazywanym artystą z kręgu muzyki popularnej w TVP Kultura.

Grechucie też były poświęcone dwa wieczory i sporo powtórek, a i teraz w rocznicę obejrzymy trzy programy.

Nie ma co biadolić Panowie, bo tak często nie słuchaliśmy i nie oglądaliśmy Tych Artystów nawet za Ich pobytu na tym padole.. Jedno co smuci to brak nowych płyt z archiwalnymi nagraniami.

Chyba nie oczekujecie, że programy Grechuty, czy Niemena będą leciały jeden po drugim w TVP1, czy TVP 2 ?
Oni tam mają hity na czasie, tańce z gwiazdami i tego typu rozrywkę, której ponoć domagają się masy...

Tak więc fakt, że przy okazji rocznicowych koncertów poświęconych M.Grechucie dzięki Jednej Osobie spotkacie się w jakimś krakowskim lokalu chyba u nikogo TU nie wywoła opadnięcia szczęki :wink:

Ważne jest, że zrozumieliście, iż rozmach takiej imprezy jeszcze nie gwarantuje przychylnej spotkaniu fanów atmosfery. O to musicie postarać się sami. Życzę powodzenia...


P>S> Przepraszam jeśli nie napisałem o jakiejś ważnej imprezie, ale o wszystkich powiedzieć się nie da...
Maciek
2007-09-28 08:43:15
Markovitz
Nie ma co biadolić Panowie, bo tak często nie słuchaliśmy i nie oglądaliśmy Tych Artystów nawet za Ich pobytu na tym padole..


Mały prowokator :) A tak poważnie, to Marku myślę, że wielu z nas ich słuchało i słucha nadal. Co więcej ze smutkiem stwierdzam, że na moich półkach coraz więcej płyt - wykonawców, których już nie ma :(

Masz w jednym 100% rację - brak " nowych " płyt Niemena sprawia, że cisza, która nastała może być początkiem zupełnego zapomnienia tego Artysty !
Ewa
2007-09-28 08:48:06
dzek
Tak nawiasem mówiąc zastanawiam się jak wygląda wsród was -forumowiczów srednia wieku?Czy wiekszość z Was jest z pokolenia,które poznawało Niemena/majac naście lat/w latach 60-tych i 70-tych?A może niektórzy z Was to już dzieci fanów Niemena,a wiec kolejne pokolenie?

Akurat większość piszących na naszym forum poznawało Niemena w latach 60-tych i 70-tych, ale są i przedstawiciele młodszego pokolenia.
Niemen przecież ma fanów w różnym wieku, na jego ostatnich koncertach można było zauważyć aż trzy pokolenia. :wink:
dzek
2007-09-28 08:54:34
Nie mam zamiaru się ścigać w imprezach poświęconych Markowi,ale skoro juz o tym,to przeciez niedawno była ciekawa impreza w Zamościu/ jutro będzie w TVP Polonia relacja z niej/,
Była też impreza we Wroclawiu i to niejedna, 9 października bedzie kolejna w warszawskiej Stodole, że o mniejszych juz nie wspomnę,bo takich,na poziomie gmin, miasteczek, domów kultry czy nawet parafii było mnóstwo.
Słusznie zauważył Andrzej,że brak jest takiej muzyki w mediach,a więc głownie w radiu i telewizji. Kiedyś Marek Gaszyński,w rocznicę śmierci Niemena ze smutkiem o tym właśnie mówił.
A chodzi o to,żeby nie interesowała sie taką muzyką tylko garstka zapaleńców tylko szersze grono ludzi,zwłaszcza młodzieży.A co do naszego spotkania,to wystąpią Soyka, M.Rodowicz. G.Turnau, J.K.Pawluśkiewicz, Myslovitz, Harlem i inni.
W drugiej częsci ma byc spektakl wyreżyserowany przez J.Satanowskiego pod tytułem "A wszystko to ty". Drugiego dnia odbędzie się uroczysta msza.Zaangażowane sa w to władze miasta, lokalna telewizja.
Ale podkreślam,najważniejsze,żeby piosenki i Czesława i Marka były obecne w mediach, bo to gwarantuje, że zdoła się je "ocalić od zapomnienia".

Telewizja "Kultura"jest tak naprawdę w tych naszych całych mediach chlubnym wyjątkiem tylko kto ją tak naprawdę ogląda? Już słyszałem głosy, że jej los jest niepewny,bo idzie za mało z duchem czasu i jej oglądalność jest bardzo niska.I dzięki Bogu,że tak jest,bo jak słupki popularności zaczną wzrastac, to będzie niezbity dowód ,że jej poziom się obniżył.
Andrzej Mróz
2007-09-28 09:01:08
To co napisałeś Markovitzu jest tylko fragmentarycznym postrzeganiem problemu.

Jest kilka imprez związanych z np. Niemenem, Grechutą itp. Są (lub ich nie ma) krótkie zdawkowe reportaże w mediach. Są powtarzane koncerty jako materiały archiwalne, a nie jako perełki polskiej kultury, a czy trudno dodać do tego normalny i stosowany na całym świecie komentarz przybliżający publiczności szczególnie tej młodszej obraz artysty.

Czy to już jest wszystko co mogą media zrobić?

Te nasze imprezy, wspominkowe, zloty, również i promujące co nie co, jak np. festiwale, czy znajdują aż takie medialne zainteresowanie?
Gdyby np. promowały homoseksualizm, to byście zobaczyli ile wozów transmisyjnych stałoby obok, ile czasu antenowego by poświęcono tym "pełnym dojrzałej tolerancji i szczytowego poziomu ludzkiej godności" imprezom.

Taka jest polityka mediów, bo taka jest obecna polityka, obecnie panująca nam nie miłościwie ideologia.

To, że się czepiam mediów uważam za słuszne, bo kogo mam się czepiać jak nie instytucji, mających służyć społeczeństwu, a nie ideologii i do tego utrzymywanych również i za moje pieniądze.
dzek
2007-09-28 10:10:09
Tak naprawdę głównym powodem ,ktory spowodował zamieszczenie tutaj tego tematu było takie oto spostrzeżenie.Otóż ja jestem dośc wiernym słuchaczem radia od ponad 30-tu lat .Słucham głównie Trójki,ale też i Jedynki i,sporadycznie rownież innych rozgłośni.
I kiedyś własnie uświadomiłem sobie,że ja już od dawna nie słyszałem tam żadnej piosenki Niemena.Oczywiście,być może akurat ją przeoczyłem, niemniej takie było moje odczucie.Zresztą takie same wrażenie odniósł kiedyś wspominany przeze mnie M.Gaszyński,który jest przecież wytrawnym i doświadczonym radiowcem i wie chyba co mówi.
I te uwagi dotyczą rozgłośni publicznych,które przecież mają w swój status chyba wpisany aspekt edukacyjny.Nie wspominam już o stacjach komercyjnych.Tam to już jest w ogóle totalna szmira i bezguście.
Markovitz
2007-09-28 11:00:24
Jeden temat o mediach już na forum jest...

Tu można się zastanowić : kto słucha tych dwóch Artystów ?

Ilu jest starych , a ilu młodych fanów ? I dlaczego ?
Andrzej Mróz
2007-09-28 11:22:41
Ale Markovitzu ten temat nie jest o mediach, ale o tym czy ktoś jeszcze słucha Niemena, no i przy okazji innych artystów.

W dyskusji zastanawiamy się dlaczego jest taki stan rzeczy i co go powoduje.
Jedną z przyczyn i to najistotniejszą dla tego tematu jest bierna (oby tylko) postawa mediów wobec największych polskich artystów, szczególnie tych których kręgosłup moralny był niepodatny na ideologiczny nacisk.

Być może są jeszcze inne przyczyny spadku zainteresowania tymi artystami, jak brak dostępu do ich twórczości, czyli brak płyt na rynku, może coś jeszcze? Jeżeli są to ich szukajmy...., ale ...
Martyn
2007-09-28 11:28:04
Słucham M.Grechutę ,Cz.Niemena,Skaldów i od nowa odkrywam piosenki Kabaretu Sarszych Panów i nie tylko.Chciałoby się rzec :"Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma".
Tadeusz
2007-09-28 11:48:48
Właśnie wróciłem ze sklepu muzycznego z "Ewą Demarczyk pod pachą" i widziałem tam na półkach płyty Niemena - zerowy, pierwsze cztery, Idee-fixe I, II, Spdchmury... - i powiem Wam, że w dosyć dużym tempie znikają one z półek, by po jakimś czasie znowu tam zagościć. Nie jest więc tak źle ze słuchaniem Niemena, choć mogłoby być lepiej. Wydawcy robią dosyć dużo w tej sprawie, lecz mogą tylko tyle na ile prawo im pozwala.
Mimo to fani Niemena dotkliwie odczuwają brak tych nagrań, które "chodziły" na różnych antenach radiowych, grywane były na koncertach w Polsce i za granicą, a nie zostały nagrane na płyty. Czy zostaną wkrótce nagrane? Wątpię, bo zależne jest to od Spadkobierczyń, a One nawet nie raczyły na odsłonięcie pomnika Niemena w Opolu przybyć, co budzi we mnie zdziwienie, bo uroczystość była poważna i wielka.. Więc nie ma co łudzić się, że kupimy kiedyś inne płyty niż te, które Czesław Niemen nagrał za życia.
A może jestem pesymistą i niepotrzebnie wprowadzam ponury nastrój?
dzek
2007-09-28 11:50:53
Z tym fanami to bywa różnie,bo z jednej strony idole są związani jakby ze swoim pokoleniem.Tak przecież jest i z Niemenem i Grechutą.Z drugiej strony część ludzi,dojrzewając,wchodzac w dorosłość,gdzie czeka ich masę obowiazków,kóre czasem nie pozostawiają prawie w ogóle czasu na życie prywatne,odchodzi od swoich mlodzieńczych pasji i zajmuję się po prostu robieniem kasy.Jest też jeszcze jeden aspekt,na ktory zwrócił uwagę kiedyś pewien pisarz,a jednocześnie swego czasu krytyk muzyczny.Otoż młodzi ludzie słuchali rocka z pobudek nie tylko artystycznych.Wypływało to też z chęcią identyfikacji się z pewną grupą,dla której jakby znakiem rozpoznawczym była muzyka rockowa.Stąd zresztą się pewnie bierze ta młodzieńcza ,czasem dla nas ,przesadna egzaltacja w podjeściu do swoich idoli.Z upływem lat ,kiedy każdy zakłada rodzinę,zaczyna zajmowac sie swoimi sprawami i coś takiego jak bunt i tożsamość z pewną grupą mija zostaje tylko sama,naga muzyka.A ona też nie zawsze się broni.Nie bez kozery zresztą mówiło się o muzyce rockowej jako o muzyce młodych.Cos jest bowiem na rzeczy.Czy w koncu ja,pan w średnim wieku mam się utożsamiać z zespolem heavy metalowym i jego całą wizulaną otoczką?To mi się wydaje teraz nieznośnie pretensjonalne i nawet śmieszne.Podobną rezerwe mam zresztą do dużej części tzw. muzyki rockowej.Tylko nieliczni twórcy,najwartosciowsi tak naprawde są dla mnie interesujacy.Z kolei młodzi mają swoich idoli.Oczywiscie cieszy fakt,że np Grechuty słucha wiele młodzieży.Podobnie pewnie jest z Niemenem.Warunkiem przetrwania ,oprócz walorów artystyczych jest też pewien uniwersalizm przekazu .Coś co usilnie podąża za modą ,staje sie po latach jedynie co najwyzej ciekawostką sprzed lat,ktora pokazuje nam jak się kiedys grało.Przestaje być to juz jednak żywa muzyka..Generalnie uwazam,ze nie ma co żywić złudzenia,iż coś będzie trwało wiecznie.Wszystko kiedyś zmiecie wiatr historii.Oby ja najpózniej.
Markovitz
2007-09-28 14:30:34
AndrzejAle Markovitzu ten temat nie jest o mediach, ale o tym czy ktoś jeszcze słucha Niemena..

No właśnie...

Po czym Andrzej Jedną z przyczyn i to najistotniejszą dla tego tematu jest bierna (oby tylko) postawa mediów


Jeśli zatem wszystko zależy od mediów i wszystkiemu winne są media, to znaczy, że aby przyciągnąć uwagę odbiorcy należy być artystą medialnym.

I nie oznacza to konieczności przefarbowania sobie włosów na jaskrawy kolor, ani obligatoryjnego wmontowania kolczyka w nos :twisted:

Artysta medialny dba o miejsce i styl swoich wypowiedzi, o to by zainteresować odbiorcę.
Taki artysta nie ucieka od odpowiedzi na pytania dziennikarzy w wygłaszanie tych samych formułek, nie zarzeka się, że nie założy swojej strony w internecie, a na jego płytę dvd nie trzeba czekać aż sam ją zrobi.

Artysta medialny, choćby miał z tym sobie znane trudności, to jednak będzie się za wszelką cenę starał utrzymywać kontakt ze swoimi odbiorcami, bo dzięki nim zarabia i jest im to zwyczajnie winien.

Zarówno Niemen, jak i Grechuta nie zadbali o to w wystarczającym stopniu. I nie mam Im za złe niechęci do sprzedawania swojej prywatności, czy podobnego typu przedsięwzięć niepasujących do Ich stylu.
Chodzi mi o chęć podtrzymywania kontaktu z odbiorcą.

Na czym polega ta sfera aktywności artystycznej zrozumiał kilka lat temu Jo.Skrzek, który oprócz oficjalnej strony swojej i strony SBB prowadzi w radio audycję autorską, a po koncertach rozmawia ze swoimi fanami i dla uroczej pani dziennikarki zawsze wygrzebie świeżo wydaną płytę, czy nawet box. Może mieć w nosie wielkie media, bo jego muzyka dociera do słuchaczy, do jego fanów. Wiedzą, gdzie szukać informacji. 8)

Na tym polu artystycznej aktywności nasi wielcy Artyści - czy to nieobecni : Grechuta, Nalepa, Niemen, czy nadal obecni jak Ewa Demarczyk - zachowywali się jak dzieci we mgle...

I o to mogą mieć do Nich żal Ci, którym nie pozwolili zwyczajnie lepiej siebie i swojej twórczości poznać
.
Andrzej Mróz
2007-09-28 15:41:57
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-09-28 15:41:57 przez Andrzej Mróz
Jedną z powielanych również przez nas samych jest bajka, że młode pokolenie ma swoje inne gusta i starszych wykonawców traktuje z przymrużeniem oka. Jasne, że gdy od starszego pokolenia artystów odgradza się ich choćby tylko poprzez traktowanie współczesnych „idoli” muzycznych jako nagłe i przemijające zjawiska, to samo przez się taki model postrzegania przenoszą w swej większości młodzi ludzie na całość historii polskiej sceny muzycznej.

Za naszą zachodnią granicą młodzi chętnie słuchają tych wykonawców, których słuchali ich ojcowie, dziadkowie, dlaczego?
Bo tam tworzy się legendy, pielęgnuje i ceni dorobek artystyczny tychże zespołów, czy muzyków. Kręci się filmy o nich, traktuje się ich działalność artystyczną jako wielkie w tym również i społeczne zjawisko.
A co u nas?

U nas rówieśnicy mojej córki (licealistki) chętnie słuchają Led Zeppelin, Deep Purple, nawet Hendrixa, (dlaczego?) a o Niemenie wiedzą, że fajnie coś tam śpiewa o papugach i znają Dziwny świat.
Czy Niemen, Grechuta... nie mają swojej legendy? A jeżeli nie mają to dlaczego? A jeżeli mają to jaką? Tzw. sprawa radomszczańska? A może poparcie stanu wojennego?

Dlaczego młodzi ludzie znają anglosaską twórczość sprzed wielu dziesiątków lat, a nie znają rodzimej twórczości?

Markovitzu, czy od artystów mamy wymagać, aby wbrew temu jak się ich traktuje starali się nie dostrzegając niechęci ideologicznej wobec nich, sami siebie promowali. A co z tymi, którzy pracują w mediach, są dziennikarzami muzycznymi i za swoją pracę powinni czuć się odpowiedzialni?
Markovitz
2007-09-28 16:02:26
Ja napisałem czego mamy prawo oczekiwać od artystów. Choćby byli wielcy to żyją z tego, że kupujemy ich płyty i chodzimy na ich koncerty. Niemen i Jego spadkobierczynie też.

I postaraj się zapomnieć Andrzeju choć na moment o polityce mediów i firm, o jakichś ideologiach itp. kwestiach.

Artysta musi wiedzieć, kto kupuje jego płyty i zastanowić się jak do tego człowieka dotrzeć z informacją, z płytami, ze wszystkim co wiąże się z tą Twórczością. Spadkobiercy też.

Ten temat nie był dobrze rozpoznany przez Niemena, ani nie jest bliski teraz Jego Córkom.

A więc Drodzy Fani zanim zaczniecie chłostać media, muzyków, znawców i dziennikarzy muzycznych i cały świat, to trzeba najpierw uzmysłowić, że Czesław miał trzy Córki i żadnej na uroczystości w Opolu nie było...
Nie ma co oczekiwać latami na chęci, aby rzeczywiście coś znaczącego zrobiły...
dzek
2007-09-29 05:24:58
A wczoraj wieczorem,pijąc sobie pewien nieniskoprocentowy trunek z moim sąsiadem oglądałem Wideotekę Dorosłego Człowieka.Nie jest to może program nadzwyczajny,niemniej spełnia to słynne zawołanie inz.Mamonia,że"najpiękniejsze piosenki,to takie ktore już kiedyś słyszałem".Wczorajszymi gośćmi byli Skaldowie i Ewa Szykulska.Słuchając starych piosenek tego krakowskiego zespołu pomyślałem ile w nich muzycznej kultury,taktu,wdzięku,słowem ile w nich klasy,zupelnie niedostępnej dla współczesnych gwiazd i gwiazdeczek.
Andrzej Mróz
2007-09-29 05:34:34
MarkovitzArtysta musi wiedzieć, kto kupuje jego płyty i zastanowić się jak do tego człowieka dotrzeć z informacją, z płytami, ze wszystkim co wiąże się z tą Twórczością. Spadkobiercy też.


Tak jest!!!!!!

Artysta jeszcze oprócz tego musi w okresie swojej działalności, a nawet i już po swojej śmierci, trafić na właściwy klimat, sprzyjający najzwyklejszemu poszanowaniu jego dokonań. Nie wspomnę już o docenianiu, a o podziwie, zachwycie itp. postaram się nawet nie pomyśleć.

Tymczasem tzw. "karty" kogo należy wspierać, a kogo odsuwać, komu się pokłonić, a kogo zlekceważyć rozdają współcześni "żołnierze" aktualnie panujących ideologii w naszym kraju i artysta aby móc otrzymać medialne wsparcie musi mieć szczęście aby tworzyć w okresie, gdy ideologie niczego nie narzucają. Gdy nie ma tego "szczęścia", to albo musi być neutralny ideologicznie, albo tworzyć w duchu ideologii i dostać za to „w nagrodę” medialne wsparcie.

I jak Markovitzu o tym nie pisać, skoro to fakt, i dzieje się na naszych oczach?

Są jeszcze i inne przyczyny takiego stanu rzeczy, ale klimat (polityczny) jaki panuje w kraju artysty jest najistotniejszy.
Tadeusz
2007-09-29 07:29:59
Andrzej mróz napisał:
ale klimat (polityczny) jaki panuje w kraju artysty jest najistotniejszy.


Niestety Andrzeju, nie mam przekonania do tego, co napisałeś w tym zdaniu. Uważam, że jeżeli coś ma wpływ na taki stan rzeczy to wszechobecna komercja, handel płycizną.
Ne spodziewajmy się zatem czegoś wartościowego na antenach radia lub telewizji.
Powiedział to też Józef Skrzek w Oplu: " takiej muzyki nie usłuszycie w środkach masowego przekazu"


http://www.venco.com.pl/~dsier/Niemen/f ... B3ycizn%B1
Markovitz
2007-09-29 07:58:27
To już byłbym skłonny zgodzić się w tej kwestii raczej z Tadeuszem, choć...

Tadeusz Powiedział to też Józef Skrzek w Oplu: " takiej muzyki nie usłyszycie w środkach masowego przekazu"

Ależ usłyszymy, choć pewnie "przystrzyżoną" do wymogów komercyjnej telewizji.
Jednak, kto mógł i chciał, to przyjechał do Opola i posłuchał.

Andrzejklimat (polityczny) jaki panuje w kraju artysty jest najistotniejszy


Swój klimat to artysta nosi w sercu. Taki był Niemen i taki był Grechuta.

Jeśli nasz artysta już w połowie lat 60-tych żyjąc w PRL-u ubierał się prowokacyjnie kolorowo, a sposób, w jaki śpiewał, bardzo odbiegał od klimatu pieśni lansowanych za w radio, to dziwne, że Go wtedy nie zamknęli !

A więc nie opowiadaj Andrzeju, że straszny liberalizm dusi teraz artystów i nie pozwala im zaistnieć. Jest tak jak było : kto jest silny siłą swego talentu i pracy, to kiedyś się w końcu przebije do widzów i słuchaczy...
Andrzej Mróz
2007-09-29 08:06:35
TadeuszNiestety Andrzeju, nie mam przekonania do tego, co napisałeś w tym zdaniu. Uważam, że jeżeli coś ma wpływ na taki stan rzeczy to wszechobecna komercja, handel płycizną.
Ne spodziewajmy się zatem czegoś wartościowego na antenach radia lub telewizji.


Komercja, handel płycizną są również w wielkim stopniu odpowiedzialne za taki stan rzeczy.

Ale jak wytłumaczyć fakt, że dla niektórych twórców jest wiele, czasami nawet o wiele za dużo antenowego czasu w mediach w stosunku do wartości jaką ich twórczość prezentuje, a nie jest ona ani komercyjna, ani (tu się waham, czy napisać, ale...) płytka, lub inaczej pozornie nie jest płytka. Znamy z autopsji przecież wiele takich przykładów. Niektórzy twórcy dopóki nie zostali "zdemaskowani" pełnili nawet zaszczytną funkcję autorytetów moralnych.

( Autorytet moralny, to takie liberalne przeciwieństwo ciemnogrodu :D ).
Andrzej Mróz
2007-09-29 08:22:03
MarkovitzA więc nie opowiadaj Andrzeju, że straszny liberalizm dusi teraz artystów i nie pozwala im zaistnieć. Jest tak jak było : kto jest silny siłą swego talentu i pracy, to kiedyś się w końcu przebije do widzów i słuchaczy...


Przebije i jego wielkim sukcesem będzie już to, że płyty tego wykonawcy będą leżeć na sklepowych półkach. :D "kiedyś w końcu"

Tak jest w przypadku Antoniny Krzysztoń, przebiła się ? :!:

Podczas gdy wielu gorszej jakości piosenkarzy "porwała fala" i zaniosła na szczyty medialne.

Liberalizm jest z natury rzeczy fałszywy, przyzna, że ktoś jest dobry i ...nic więcej nie zrobi, a słuchacze i widzowie będą znali nadal tylko dyżurne piosenki.

Sam widzisz jak np. Sierocki wysoko sobie ceni Niemena, a ile, lub co w ogóle zrobił aby nie być gołosłownym :?: :?: :?:
Markovitz
2007-09-29 08:38:00

Gdyby wyszła nowa płyta, to Sierocki o tym w Teleexpressie by powiedział, więc nie wymagajmy za wiele...


AndrzejPrzebije i jego wielkim sukcesem będzie już to, że płyty tego wykonawcy będą leżeć na sklepowych półkach


Tak i kto chce ten kupi. I o to właśnie Andrzeju chodzi : żeby nowe płyty leżały sobie na półeczkach w sklepie, a my będziemy sobie wybrzydzać i .. kupować ! :P

Andrzej Liberalizm jest z natury rzeczy fałszywy, przyzna, że ktoś jest dobry i ...nic więcej nie zrobi

Hmm .. Oryginalna to definicja. :wink: Ja znalazłem inną.

Ale nie o doktryny tu się spieramy, ale o muzykę i o to kto lepszy ..? :)

Tak jak Czesław, tak i p.Marek zdążył przed śmiercią wydać składankę oraz 12-płytowy box, który został następnie .. poszerzony jeszcze o trzy tytuły. Natomiast warto podkreślić, że spadkobiercy Grechuty zgodzili się na dołączenie do książki Wojciecha Majewskiego płyty z rarytasami !
Tadeusz
2007-09-29 08:58:47
Dyskusja ma wiele wątków, ale jednego w niej nie rozumiem. Co tu do rzeczy ma liberalizm ? Nie rozumiem tego co piszesz, Anrdzeju. Myślę, że liberalizm polityczny, bo o taki, jak rozumiem, tutaj chodzi, nie pozostaje w żadnej relacji do twórczości artystycznej i jej lansowania . Napisał o tym, choć nie wprost, Markovitz - o zamykaniu Niemena. Wydaje mi się iż pojęcie liberalizmu znalazło się tutaj przez przypadek, a kontynuowanie właśnie tego wątku zaprowadzi nas w ślepy zaułek.
Andrzej Mróz
2007-09-29 09:33:43
TadeuszCo tu do rzeczy ma liberalizm ? Nie rozumiem tego co piszesz, Anrdzeju. Myślę, że liberalizm polityczny, bo o taki, jak rozumiem, tutaj chodzi, nie pozostaje w żadnej relacji do twórczości artystycznej i jej lansowania

Liberalizm dzisiejszy (będący obecnie ideologią) nie mający już prawie nic wspólnego z kierunkiem społeczno - ekonomiczno - filozoficznym zrodzonym mniej więcej dwa wieki temu, jest tą ideologią która stosunkowo agresywnie zawłaszcza ludzkie umysły, a czasami i serca, ale nie o tym tu.

Spójrz Tadeuszu, choćby tylko na to, co Ty sam napisałeś:

Uważam, że jeżeli coś ma wpływ na taki stan rzeczy to wszechobecna komercja, handel płycizną.


Komercja a w konsekwencji płycizna, masowe kształtowanie gustów i nie zły interes na komercji to są właśnie efekty zliberalizowania sztuki do poziomu produktu. Żadna inna ideologia dotąd nie traktowała sztuki jako hitu handlowego. A skoro hit, to musi to być tandeta, bo więcej można na niej zarobić. Skoro na tandecie można zarobić więcej, to aby można było powiększyć zyski, to trzeba wykształcić totalny brak smaku i poczucia estetyki i tak w "kółko Macieju".

Tego nawet komunizm nie robił. Miał wprawdzie swój panteon twórców "wybitnych", ale sztukę szanował.
Andrzej Mróz
2007-09-29 09:36:38
MarkovitzTak i kto chce ten kupi. O to właśnie Andrzeju chodzi :żeby nowe płyty leżały sobie na półeczkach w sklepie, a my będziemy sobie wybrzydzać i .. kupować !


Szkoda, że tylko o to już nam chodzi, ale dobre i to. :D
dzek
2007-09-29 11:03:14
Andrzeju,czytając Twoje posty nietrudno zgadnąć Twoje nie tylko preferencje polityczne ,ale nawet być może Twoje obsesje polityczne.A co by było gdyby Twoim najwspanialszym fanem Niemena okazał się sympatyk LiD-u?I co to ma wspólnego z muzyką?Na szczęście jest to dziedzina ,jedna z niewielu,która miast dzielić,łączy ludzi.Fani Czesława Niemena i każdej innej dobrej muzyki łączcie się.
Markovitz
2007-09-29 11:08:30
Dzek A co by było gdyby najwspanialszym fanem Niemena okazał się sympatyk LiD-u ?
I co to ma wspólnego z muzyką ?


Tak właśnie jest :P

Nie zdradzę tajemnicy, jeśli napiszę, że inicjator budowy pomnika Niemena reprezentuje opcję .. lewicową.

I bardzo dobrze, że Niemen ma sympatyków z różnych stron sceny politycznej .

Tadeusz
2007-09-29 11:42:09
Parę postów wyżej proponowałem aby nie kontynuować wątku liberalizmu , bo zabrniemy w ślepy zaułek, no i zabrnęliśmy !
Co liberalizm, komunizm, solidaryzm i jeszcze jakaś inna zaraza ma do muzyki? Nic nie ma, choćby nawet chciała mieć, bo muzyka rządzi się swoimi prawami; muzyka powstała dawno temu w jaskini, a pierwsze dźwięki wydobywały się na skutek stukania kijem o kamień i dęcia w wydrążoną kość. Działo to się w czasach kiedy liberalizm , komunizm i inne tego typu zarazy nie zaprzątały ludziom głów. I na szczęście!
Andrzej Mróz
2007-09-29 12:07:01
dzekAndrzeju,czytając Twoje posty nietrudno zgadnąć Twoje nie tylko preferencje polityczne ,ale nawet być może Twoje obsesje polityczne.A co by było gdyby Twoim najwspanialszym fanem Niemena okazał się sympatyk LiD-u?I co to ma wspólnego z muzyką?


Liberalizm to nie tylko polityka, choć ta ma tu wiele do powiedzenia. Liberalizm to ideologia, a ta stara się sięgnąć po wszystko.

Guzik mnie obchodzi, czy Niemena słucha LiD - owiec, czy UPR - owiec, ale gdy ideologia głoszona przez jakąś formację polityczną godzi w interes polskiej kultury (a tak - wiemy to z autopsji - już bywało), to nawet Dzeku gdyby za tym działaniem kryła się sama KPN, to bym to starał się wytknąć. Jak na razie to przynajmniej ja tutaj nie starałem się "imiennie" polityki w to mieszać.

Piszesz coś o obsesjach moich... ja to widzę jak na dłoni. Ciesz się, że Ty tego nie dostrzegasz i nie masz aż takich obsesji. :D
Andrzej Mróz
2007-09-29 12:12:40
TadeuszCo liberalizm, komunizm, solidaryzm i jeszcze jakaś inna zaraza ma do muzyki? Nic nie ma, choćby nawet chciała mieć, bo muzyka rządzi się swoimi prawami;


Tadku jest takie powiedzenie: "żołnierz strzela, a Pan Bóg kule nosi"

Gdyby muzyka istotnie rządziła się swoimi prawami.

Piszesz: Co liberalizm, komunizm, solidaryzm i jeszcze jakaś inna zaraza ma do muzyki? ,
a co np. komunizm miał Twoim zdaniem do tego, że Niemen nie mógł nagrać Herberta? Starczy, czy podać kolejne przykłady? :D
Markovitz
2007-09-29 12:33:28
Ej, Moderatorze - porzuć na razie tą polityczną nutę. Tadeusz ma trochę racji.

Nawet mnie skołowałeś... :wink:

Ale chyba udało się potwierdzić, że słuchamy Niemena... 8)
Andrzej Mróz
2007-09-29 12:39:27
Markovitzu, "każesz, wykonam" :D :D :D
Tadeusz
2007-09-29 13:09:05
Andrzej Mróz napisał:
a co np. komunizm miał Twoim zdaniem do tego, że Niemen nie mógł nagrać Herberta? Starczy, czy podać kolejne przykłady?


Nic nie miał do tego, bo czy komunizm chciał czy nie chciał , to i tak nie mógł wpłynąć na zamierzenia i marzenia artysty. Na szczęście ten straszny ustrój nie miał żadnego wpływu na artystów, choć bardzo się o to starał. Co najwyżej plujący się pierwsi sekretarze mogli wykrzykiwać z mównicy pod adresem Janusza Szpotańskiego o moralności alfonsa, co świadczyło, że nic nie mają do sztuki. Jednym słowem: pies szczekał a karawana szła dalej. Taki i tylko taki wpływ miał komunizm na sztukę i kulturę. A, że chciał mieć i robił wszystko żeby mieć, to zupełnie inna sprawa.

Ponownie proponuję zostawić ten wątek w spokoju albo spotkać się na forum poświęconemu polityce.
Markovitz
2007-09-29 13:13:18
Tadeusz Ponownie proponuję zostawić ten wątek w spokoju albo spotkać się na forum poświęconemu polityce.


.. i dlatego z premedytacją i Ty napisałeś post nie na temat ? :twisted:

Niedawno Darek wyznał, że przez forum przestał prawie słuchać Niemena.

Wy Koledzy zajęliście się polityką. Ratuje nas fan M.Grechuty :P

Z tego wynika, że nawet starzy fani już nie słuchają Niemena.

To co mówić o młodzieży ..?
:?
dzek
2007-09-29 13:30:49
A ja coś napiszę teraz coś nieporawnego politycznie.Otóż kto wie jakby to było gdyby Marek i Czesław debiutowali teraz,czyli w wolnej Polsce.Może utonęli by w zalewie tej wszechobecnej tandety i bylejakości?Na szczęscie kiedyś nie zajmowali się tymi tak drugorzędnymi sprawami jak wizerunek ,a zajmowali się czym
dzek
2007-09-29 13:35:08
Jakieś dziwactwa mój komp Wam podesłał.Przepraszam.To mnie czasem trochę przerasta.
Ewa
2007-09-29 14:31:08
dzekJakieś dziwactwa mój komp Wam podesłał.Przepraszam.To mnie czasem trochę przerasta.

Nie musisz przepraszać, po prostu klikasz w swoim poście w "zmień" i poprawiasz. :wink:
Markovitz
2007-10-06 19:12:41
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-06 19:12:41 przez Markovitz
Ciekawa kwestia :

kto wie jakby to było gdyby Marek i Czesław debiutowali teraz, czyli w wolnej Polsce.

Może utonęliby w zalewie tej wszechobecnej tandety i bylejakości ?


Ale na wstępie ważna uwaga, która zmienia perspektywę. Otóż w latach debiutu tych artystów mieliśmy do czynienia z niewiele mniejszym zalewem tandety i bylejakości. Oczywiście o wiele mniej było miejsca w mediach (bo ich też było znacznie mniej) i nie stanowiło to dla odbiorców wielkiego problemu.
Powiecie zaraz :
- A, skąd ! Przecież wtedy śpiewali : Demarczyk, Niemen, grały znakomite zespoły jazzowe itd.
Zgoda, ale spróbujcie odnaleźć te programy z lat 60-tych : z Demarczyk, albo z Niemenem. Znajdzie się ich tyle, co kot napłakał.
Za to znajdą się kilometry taśm z Teresą Tutinas i Reginą Pisarczyk* oraz z zespołami o już nic niemówiących nazwach. Mniejszy, a więc trudniejszy był też rynek muzyczny.

Studencki ruch kabaretowy, z którego wypłynął talent Cz.J.Wydrzyckiego (To Tu), talent M.Grechuty (kabaret Anawa) i E. Demarczyk (Piwnica pod Baranami) miał w tym czasie tylko dwa festiwale, z których jeden raz w roku oglądała i słuchała cała Polska.
Dziś studenci mają nie tylko festiwale, ale co tydzień oglądamy w tv młode kabarety i przez radio przewija się dziesiątki utalentowanych ludzi.

Rozumiem, jeśli ktoś uwielbia grzebać w nagraniach z lamusa, odnajdując ślady swych młodzieńczych fascynacji. Taki ktoś ma prawo na stare lata trochę ponarzekać na gusta współczesnych Polaków, media i piosenkę.
Ale prawda jest taka, że dziś zdobywa artystyczne ostrogi wielu młodych ludzi. Może nie aż tak utalentowanych jak Demarczyk, Grechuta, czy Niemen, ale kto wie... Jak by tak dobrze poszukać.. może dałoby się jednak kogoś wyłowić ?


*Pardon- pani Pisarek :wink:
ratajczak bogdan
2007-10-06 22:16:56
Na pytanie tytułowe odpowiem krótko - całą sobotę słuchałem jedynie Niemena. :D Utworów wszelkich i wypowiedzi też wszelkich.
Jest niedziela - idę spać - a jutro (dziś?), znowu będę słuchał jedynie Niemena. Tak przynajmniej zakładam.
Czy to nie dziwne? Ciągle odkrywam jakieś nowe wartości, na które przez tyle lat nie zwracałem dostatecznej uwagi.
A to jakieś zdanie, a to słowa mniej zrozumiałe, przelatujące dotąd jako sylaby rymotwórcze...
I nie interesuje mnie w tym momencie ani liberalizm, ani wpływ socjalizmu na sztukę Niemena i Grechuty, nie słyszę Dody, Stachurskiego, Ich Pięciu i jest całkiem sympatycznie. Polecam!
Tadeusz
2007-10-07 07:45:55
Marek napisał:

Za to znajdą się kilometry taśm z Teresą Tutinas i Reginą Pisarczyk


Ubawiłem się nieźle, bo przypomniałem sobie dawne „teledyski” z tymi „gwiazdami”. Rzeczywiście, pewno kilometry taśm zalegają archiwa TVP, bo pamiętam natłok tych wokalistek. Pojawiały się na ekranie przy okazji każdej usterki technicznej – najpierw napis: „Przepraszamy za usterki”, a potem teledysk z Tutinas lub Psiarek (nie Pisarczyk- jak pisał Marek) Byli jeszcze przebojowi panowie: Kocoń, Hulewicz, Gierczak. Trudno ich nie zapomnieć za ich tandetę. Marek ma rację: media były mniejsze i pretendentów do miana artystów było mniej. Wszystko pozostawało więc w takiej samej proporcji jak dzisiaj.

Czekamy dzisiaj na wybitne talenty i doczekać się nie możemy. I mimo mnogości najprzeróżniejszych konkursów - „Idol”, „Droga do gwiazd”, „Szansa na sukces”- nie pojawił się jeszcze żaden „Niemen”. No bo jak może się pojawić skoro wyrastają nam, jak grzyby po deszczu, „Szymony Wydry” – śpiewający bardzo średnio wokaliści i w dodatku własne, banalne, i wręcz głupie teksty.
Czy Niemen miałby dzisiaj szansę? Nie sądzę, bo dzisiejsza młodzież preferuje zupełnie coś innego, a my nie bralibyśmy udziału w różnego rodzaju akcjach sms-owych. Ponadto rock już mocno spowszedniał i nie robi na nas takiego wrażenia jak czterdzieści lat temu. Nasze (moje) pokolenie chłonęło wszystko co rockowe, bo było to coś nowego; coś kolorowego, jakże nie przypominającego tamtych siermiężnych czasów. Nawet gdzieś czytałem, że rock jest w odwrocie i staje się muzyka niszową. Rynki opanowywane są przez inne, nowopowstałe gatunki muzyki. Prawdę mówiąc, wcale się temu nie dziwię, bo my też - przynajmniej ja- niechętnie słuchamy muzyki popularnej naszych rodziców.
Oczywiście są to rozważania na poziomie „gdybologi” więc nie należy zbytnio się nimi przejmować.
Ewa
2007-10-07 09:27:27
Edytowany 1 raz(y), ostatnio 2007-10-07 09:27:27 przez Ewa
TadeuszNawet gdzieś czytałem, że rock jest w odwrocie i staje się muzyka niszową.

To chyba czytujemy co innego, bo ja niedawno czytałam o renesansie rocka. :wink:
Myślę, że ta muzyka nigdy się nie zestarzeje i zawsze będzie miała swoich zwolenników. Zresztą wielu młodych ludzi zachwyca się dziś takimi klasykami rocka, jak np. Led Zeppelin czy Deep Purple, ponieważ ich nagrania wciąż brzmią świeżo i wspaniale.
Ciekawa jestem, czy za 30 lat ktoś będzie chciał słuchać np. hip-hopu i będzie w stanie się tym zachwycić...

Nie zgadzam się też, że nie mamy na rynku młodych i zdolnych wykonawców. Jest wiele osób dobrze śpiewających, ale nie tworzących właściwie nic nowego i oryginalnego. Brakuje wielkich osobowości na miarę Niemena czy Grechuty i pewnie długo nikt nie zapełni luki po tych wielkich Artystach.

Wspomniałeś Tadeuszu Hulewicza. Niedawno miałam okazję zobaczyć tego wykonawcę po wielu latach w telewizji, w Wideotece Dorosłego Człowieka. Najbardziej zdziwiło mnie nie to, że jeszcze występuje, ale to, że ma tak profesjonalną stronę internetową, z czego bardzo się cieszą jego fani.
Tadeusz
2007-10-07 09:43:05
Ewa napisała:

Jest wiele osób dobrze śpiewających, ale nie tworzących właściwie
nic nowego i oryginalnego.


Zatem Ewa potwierdza moje twierdzenie, że nie pojawił się jeszcze żaden "Niemen".

Ewa napisała:
To chyba czytujemy co innego, bo ja niedawno czytałam o renesansie rocka.


To być może ja czytałem to dwa dni wcześniej od Ewy i moje informacje są już nieaktualne. :wink:
Markovitz
2007-12-01 12:44:48
Czy ktoś jeszcze słucha Niemena ?

Dzek na wstępieDrodzy fani Niemena, naturalnie, że po spojrzeniu na tytuł tego tematu krzyknięcie z oburzenia i stwierdzicie, "no przecież my słuchamy, nasi znajomi, rodziny ".


.. i jakoś dotąd nikt nie krzyczał o znajomych i rodzinach... :wink:

A propos : jakoś nie mogę sobie wyobrazić, aby na forum Marka Grechuty ktoś wystąpił z tak ryzykowną tezą... Niechybnie rozegzaltowane fanki śp. pana Marka nie darowałyby takiemu śmiałkowi :twisted:
A w najlepszym razie spotkałoby inicjatora takich rozważań pełne wzgardy milczenie. Bo też i o innego rodzaju muzyce niż tej, którą zajmował się Bohater tego forum raczej za wiele się tam nie podyskutuje...

Czy specyfika forów dyskusyjnych związana jest ze spektrum zainteresowań artystycznych samych artystów ?

Moim zdaniem jest sens w twierdzącej odpowiedzi na to pytanie. Dlatego m.in. tak trudno nam czasem znaleźć wspólny język. Bo co oznacza dziś być "fanem Niemena" ? Spytajmy najpierw : którego Niemena ?
Czy tego śpiewającego z gitarą piosenki polskie, rosyjskie, albo ballady południowoamerykańskie ? A może solisty Niebiesko-Czarnych ? Albo soulowego idola z akwarelowym bandem ?
Czy wreszcie rockowego buntownika z jazz-rockową progresją na sztandarze kilku wspaniałych zespołów ?
A może już tego parającego się solową twórczością z towarzyszeniem Robotestry, albo jeszcze wcześniej tworzącego muzykę do filmu, teatru i znakomitych spektakli pantomimy głuchych ?

Jedno jest pewne : fascynacja twórczością Niemena otwiera nam wiele ścieżek na inne style i gatunki muzyczne, a także na twórczość innych artystów, poetów, a może nawet na inne niż muzyka dziedziny sztuki ...
dzek
2007-12-02 06:57:27
Na forum Marka Grechuty założyłem kiedyś temat "O Marku z innej strony".Miał za zadanie trochę odbrązowić postać Marka Grechuty.Podjąłem się tego zadania,bo nie jestem bezkrytyczny wobec jego twórczości.Podobnie,a może tym bardziej nie jestem bezkrytyczny w stosunku do twórczości Niemena.Czynienie z niego filozofa,człowieka,który dla kultury europejskiej miał wielki wkład jest tak naprawdę pobożnym życzeniem jego fanów.To samo mogę zresztą powiedzieć o Marku Grechucie.Uważam,że jego płyta "Korowód"jest jedną z najlepszych płyt w historii światowego rocka,tylko co z tego?Nie odważyłbym się nigdy powiedzieć,że ową płytą czy też Marek wywarł wpływ na europejską kulturę.Nie wywarł i nie mam w stosunku do tego kompleksów.Uważam,że właśnie tacy twórcy jak Komeda,Stańko,Grechuta są dlatego wartościowi ,bo nie usiłują się "przypodobać"zachodowi,nie usiłują,a moze nawet nie chcą i nie potrafią być "trendy".W twórczości Niemena z jednej strony najbardziej lubię okres wczesny,gdy jest on wykonwawcą urokliwych,brzmiących "słowiańsko"piosenkach,a z drugiej strony kimś,kto w otoczeniu wspaniałych instrumentalistów tworzy podwaliny pod awangardowy rock w Polsce.
Markovitz
2007-12-02 08:13:10
Efekty owego odbrązawiania w wątku o Marku z innej strony są bardzo dyskusyjne... Wystarczy poczytać dość egzaltowane posty, ale to temat na dyskusję na innym forum.

DzekNie odważyłbym się nigdy powiedzieć, że ową płytą czy też Marek wywarł wpływ na europejską kulturę.


Chyba nie zaprzeczysz, że polska kultura jest częścią kultury europejskiej, więc wniosek sam się nasuwa ... 8)

DzekUważam, że właśnie tacy twórcy jak Komeda, Stańko, Grechuta są dlatego wartościowi, bo nie usiłują się "przypodobać" zachodowi, nie usiłują,a może nawet nie chcą i nie potrafią być "trendy".


Ależ usiłowali, a niektórzy z nich byli swego czasu nawet bardzo trendy.. np. Komeda pisząc muzykę do pierwszych filmów Romana Polańskiego, czy Tomasz Stańko ze swoją "Lithanią"- jak najbardziej cool. Nasz Mark Greczata nie był tu wyjątkiem.. jako że śpiewał stylowo (acz mimowolnie :wink:) także poza granicami Polski.

Mam nadzieję, że za bycie trendy nie uważasz artystycznej popeliny, małpowania, czy hołdowania wątpliwym wzorcom ..? To chyba nie grzech nadążać za ciekawymi artystami i stylami muzycznymi, jakie proponują ?
Nasi najwybitniejsi artyści byli także oryginalni - tak jak wyznaczający trendy najlepsi artyści na Zachodzie. Niestety nasi muzycy nie mieli często żadnego wsparcia promocyjnego, o czym pisał już w innym wątku Bogdan Ratajczak.

A cóż złego widzisz w próbach robienia kariery na Zachodzie, bo do tego przecież sprowadza się owa chęć podobania się nie tylko w swoim kraju ?
dzek
2007-12-02 09:38:00
Markovitzu,nie jestem zwolennikiem awangardy z samego założenia.Dla mnie przykładem utworu awangardowego,który ani przez moment nie nudzi jest "Nowy radosny dzień".To jest rzecz skondensowana i krótka.I tak powinno być.Utworów awangardowych nie powinno się słuchać,bo tak wypada tylko dlatego,że chcemy tego naprawdę.To tak a propos odbioru Niemena przez niektórych słuchaczy.To trochę nie na temat,wiem.
minimoog
2011-09-13 06:46:13
Racja. My powinniśmy słuchać tego, co się nam podoba, a nie, bo tak wypada, albo, bo tego słuchają wszycy. Jesteśmy ludźmi wolnymi, nie musimy się ograniczać do wąskiego grona otępiałych, współczesnych "słuchaczy", dla których muzyka nie jest sztuką, a jedynie częścią ich tła życia codziennego. I tak (może to lekko śmiałe i nietolerancyjne) ilość muzyki w muzyce i kunsztu wykonawczego artystów, którzy niczym wróble do ziaren, pchają się na scenę nie mając krzty talentu, krytycznie maleje. W tymże czasie (no ja jestem młody, kolejne pokolenie Niemenojadów, ale to inna historia) światem władają pioseneczki, a raczej młoty, bo rytm wybijany jest zbyt głośny, i raperskie feestyle. No cóż. Ale jednak w gronie słuchaczy prawdziwej muzyki, która jest sztuką, są ci czuli.
minimoog
2011-09-20 16:41:29
Ta powyższa odpowidź ma nieco zepsuty koniec. Musiałem się spieszyć.
Przejdź na: główną stronę z listą forów | listę wpisów z Dziwny jest ten świat | górę strony